Dodaj do ulubionych

Będzie trudniej o kredyt

  • modlitwa 11.10.08, 00:21
    Oczywiście, za jakieś 3-4 miesiące jak ceny domów spadną
    o połowę.
  • Gość: inwestor IP: *.sileman.net.pl 11.10.08, 09:16
    Haha, tak właśnie myśli tutaj 90% studenciaków piszących na forum. Zdziwią się,
    bo wraz z cofnięciem się popytu cofnęła się i podaż. Ciekawe kto dłużej
    wytrzyma: młode małżeństwo z dzieciakami mieszkające u teściów albo wynajmujące
    mieszkanie na połowę z kimś innym czy inwestorzy i deweloperzy. Dla mnie wynik
    jest jasny
  • kretynofil 11.10.08, 09:33
    To znaczy co? Deweloperzy przestana budowac, rzad zakaze sprzedazy na rynku
    wtornym i urzedowo beda burzone bloki w ktorych wymiera powojenny wyz demograficzny?

    Ciekawe rzeczy prawisz :)

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: madafaka-UA IP: *.rider.volia.net 11.10.08, 09:43
    Kretynofil, rozumiem że wróciłeś do starej sygnaturki, bo te wszystkie
    poprzednie były pożal się Boże:)
  • kretynofil 11.10.08, 09:51
    Genialne sa te nowe sygnaturki :) Sa tak niesamowicie autoironiczne, ze nie
    moglem sie powstrzymac - a "ja madry, ja madry" weszlo juz na stale do mojego
    "domowego slownika". Nawet sobie nie wyobrazasz ile jest smiechu kiedy ogladam z
    zona film, zaczynamy zgadywac co bedzie, wychodzi na moje i mowie "ja madry, ja
    madry" :DDDD

    Niestety, ten gosc co je wymyslil (nie wiedzac ze zrobie z tego sygnaturki),
    chyba sie obrazil i nie chce wymyslac wiecej :(

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • steady_at_najx 11.10.08, 12:58
    Zanim ta podaz sie wyczerpie panie "ynwestor" minie kilka lat. Do tej pory mozecie sobie wasze szantaze wsadzic...

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: gostek IP: *.jmdi.pl 11.10.08, 00:43
    Jednak stare przyzwyczajenia biorą górę...
    Jakie zarżnięcie rynku mieszkaniowego? Dla kogo? Oczywiscie tylko
    dla deweloperów... No cóż, zdarza się. Cierpią klienci, mogą
    pocierpieć deweloperzy. Mało zarobili w ciągu ostatnich lat?

    Otóż jest to ratunek rynku mieszkaniowego, a nie jego zarżnięcie. W
    końcu sytuacja wróci do normalności i równowagi. Jak zbankrutuje
    zwykły człowiek to nikogo to nie obchodzi, ale jak deweloper nie
    może zarobić tyle ile sobie wymarzył to jest wielkie nieszczęście i
    gazety biją na alarm.
    Jak zarzynać klienta to cacy, ale jak dewelopera to be?

    Podstawowa zasada, myśleći i nie ufać hienom.
  • wujaszek_joe 11.10.08, 01:04
    świetnie to ująłeś. deweloperzy będą musieli zjechać ze swoich marży. Sam mam
    kredyt na 100% ale w życiu bym sobie go nie udzielił;)
    Poradzę sobie z nim bez problemu natomiast przerażały mnie reklamy
    kredyt+fundusz który spłaci twoje raty. Ludzie mają teraz do spłacenia kredyt na
    arcydrogą nieruchomość i śmieci do spłacenia.
    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy
    niczego nie mieli
  • Gość: Economist IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 00:51
    Powtórzenie sytuacji z 1997r. Teraz inwestycje(czyt. praca dla
    wszystkich) napędzają popyt wewnętrzny. Ludzie mają pracę, a więc
    budowlańcy,hydraulicy,elektrycy etc. dzięki temu że dużo ludzi
    buduje domy, mieszkania, bloki, firmy itp. Pare lat temu brygady
    biły się o zlecenia, właścicielowie schodzili z ceny żeby tylko
    dostać prace, teraz pracy jest dużo wszyscy zarabiają. Pośrednio
    dzięki kredytom, jeśli zacznie się problem z kasą na domy i
    mieszkania zacznie sięproblem z pracą dla ludzi. Sytuacja wróci do
    stamu z 1997 roku. Ludzie nie zarabiają ludzie nie wydają pięniedzy
    w sklepach, koło się zamyka. Inflacja nie rośnie bo nie ma podwyżek
    wynagrodzeń, wzrasta bezrobocie... Skądś to znamy nieprawdzaż
    Pozdrawiam
  • Gość: znawxa IP: *.chello.pl 11.10.08, 00:57
    Wazna jest rownowaga a wzrosty 50 % rocznie to chyba spekulacja! W
    USA tak bylo i mamy tego efekty ! Korekta na rynku jest niezbedna!
  • Gość: t IP: 195.184.83.* 11.10.08, 02:15
    Inwestycje w nieruchomościach i bez decyzji KNF przestają powoli
    napędzać popyt wewnetrzny, bo ceny nieruchomości osiągnęły już taki
    poziom, że nawet przy 40-letnim kredycie na 100% wartości mieszkania
    mało kogo na nie stać. Zapaść jest więc bez względu na plany KNF.
    Aby ożywić rynek należałoby albo wydłużyć okres kredytowania (a
    wiadomo, że to droga donikąd) albo doprowadzić do spadku cen
    mieszkań. Decyzja KNF słusznie wspiera to drugie rozwiązanie. Bez
    ofiar się oczywiście nie obędzie. Rynek się oczyści, ceny znacznie
    spadną, a to da impuls do bardziej zrównoważonego rozwoju niż ten z
    ostatnich lat.
  • Gość: jaco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 01:00
    Też zastanawia mnie przypadek wypowiadającej sie kobiety (a może to
    tylko czysta fantazja piszącego artyłuł). 90 tys to dla niej kwota
    astronomiczna. Ciekawe, że 300tys już kwotą astronomiczną nie jest.
    Weźmy na szybko kartke i ołówek. Gdyby wzięła kredyt na 30 lat rata
    wynosiłaby może 2100,00 - 2200,00 może dwa 2300,00. Gdyby te kwoty
    co miesiąc odkladala na lokatę to 90tys uzbierałaby może w 3 i pół
    roku, może niecałe 4 lata. Oczywiście są to rozważania teoretyczne,
    bo nie wiemy jak się będą kształtowały w przyszłości ceny
    nieruchomości i stopy procentowe. Ale twierdzenie tej kobiety, że i
    w dziesięt lat takiej kwoty nie odłoży jest śmieszne. Oznaczałoby,
    że spokojnie by mogła spłacać ratę, gdyby kwota była rozłozona na 60
    lat. Jej kredyt musiałyby przejąc ostatecznie nie dzieci, ale wnuki.
  • Gość: profes79 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 01:09
    Pamietaj, ze jak by splacala kredyt (czysto teoretycznie) to
    splacalaby po te 600 PLN miesiecznie.

    Tak, malo ze musi odlozyc na wklad wlasny, to jeszcze buli
    przynajmniej tye 600 ( jak nie ze dwa razy tyle) na wynajem
    mieszkania).

    Ciezko w takiej sytuacji odlozyc na 30% wklad wlasny

    Nic tylko z powrotem wiac na zachod.
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 11.10.08, 15:59
    ALBO DO ROBOTY!
  • Gość: awanturnik IP: *.globalconnect.pl 11.10.08, 01:09
    Z badań (..) wynika, że co trzecia osoba zainteresowana zakupem mieszkania nie
    ma oszczędności i liczy, że inwestycję sfinansuje w całości kredytem.

    Jak taka osoba zamierza spłacić kredyt, skoro nie ma oszczędności?
    Kolejnym kredytem?
    Skoro nie ma oszczednosci, to czy jest w stanie zaoszczedzic na splate kredytu?


    Koryto sie urwalo, pora zacisnac pasa!
  • Gość: myslenie_nie_boli IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 01:16
    Mieszkania polecą w dół - fajnie. Tylko Banki,po spadkach cen
    nieruchomosci, do obecnie udzielonych kredytów beda chciały
    wniesienia dodatkowych zabezpieczen. Klienci nie beda mogli wniesc
    bo niby skad?, powstanie masa niesplacanych kredytow(banki beda
    wypowiadac umowy). Banki sie sypna, sypnie sie gospodarka...

    Barany do szkoly
  • Gość: victor IP: *.bsk.vectranet.pl 11.10.08, 01:31
    Jak to nie spłacą? Kredyty biorą chyba poważni, dorośli ludzie, którzy
    wiedzieli/wiedzą, że koszt budowy takiego mieszkania nie przekracza 2000÷3000 zł
    za m2 ... czyli cena mieszkania może spaść do takiej wartości i trzeba to
    uwzględnić w swoich kalkulacjach.
  • Gość: mysleni IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 01:38

    A co ma tu splacanie do rzeczy??
    Banki upomną sie o uzupełnienie depozytu w zabezpieczeniu. I co
    wtedy? Skad Kowalski ma wziąć kolejną nieruchomość? Bank wypowie mu
    wtedy umowe i nakarze spłate kredytu. A takich kowalskich bedzie np.
    1 mln....Kowalski powie a w dupie to mam zabierajcie nieruchomosc.
    Bank sprzeda moze po 30-40 % wartosci. Bank jest w dupie, klient
    jest w dupie i ty tez jestes w dupie. Bo masz piekny kryzys w Polsce
    i stoisz w posredniaku i szukasz pracy od 3 miesiecy.

    Podoba sie???
  • Gość: U96 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.08, 03:14
    Te 30 % jest jak najbardzije uzasadnione - dlaczego ?. Myslenie nie
    boli ;-). Wkład własny w tej chwili ma zrównoważyć spadek wartości
    nieruchomości.... To oznacza nie mniej nie wiecej tylko to, ze
    własnie z takim spadkiem na lezy sie obecnie liczyc .... Po drugie
    uwzgledniajac odsetki jakie kredytotobiorca zapłaci zanim
    sie "wysypie: mozna powiedziec, że te 30% pozwola na
    zminimalizowanie strat banku. Po trzecie w koncu unormalni chora
    sytuacje na rynku nieruchomosci. Po 4 wszytskim przeciwnikom wkładu
    własnego powiem, że nimecy w lipcy 2008 roku szacowali iż kryzys
    bedzie kosztował niemieckiego podatnika 18000 Euro. Po 5 Dlaczego
    mam ponosic podobne koszta w systuacji gdy załamie sie spłacalnośc
    kredytu i wysypie sie system bankowy - no tak bo ktos chcial zyć na
    kredyt i miec wszystko od razu.... 18000 Euro to jest po kuresie
    3,5 - 63 000 zł. Zakładając, że rodzina liczy minimum dwie osoby to
    mamy 126 000 zł. Jakos nie usmiech mi sie ponosiś takich kosztów
    jako podatnik tylko dlatego bo ktos zyl na kredyt. Po 6 Wszyscy
    mówią, że inflacja wynika z wzrostu wynagrodzen... Tylko dlaczego
    ten wzrost ma miejsce ..? bo rosnie konsumpcja na kredyt - zadłużamy
    sie coraz bardziej ... - raty zero % itd itd... To oznacza, że
    rośnie udział wydatków przeznaczanych na obsługe zadłużenie w
    domowym budżecie.... RPP podnosi stopy aby zmniejszyc
    konsumpcje ... - tylko, ze wzrost stóp procerntowych to większy
    koszt kredytu ..., a co za tym idzie wzrost presji na wieksze
    wynagrodzenia. Tylko noramlany stabilny długokresowy rozwój jest
    najlepszym antidotum na ewentualny krach.KOlejna sprawa ... jesli
    kogos nie stac na wklad wlasny ...znaczy, ze rosnie
    prawdopodobienstwo nie spalcenia kredytu (większa kwota kredytu).
    Skoro nie bedzie go splacal, bank przejmie nieruchomosc i ja
    zlicytuje za te 30-40%. Im wiecej bedzie takich 100% kredytobiorców
    tym ceny nieruchomosci beda wieksze, a skutki krachu bardzij
    drsatyczne dla gospodarki i tym większe pradopodobienstwo hmm
    inaczej tym szybciej ten krach nastapi .... Bo nie ma pytania czy
    krach bedzie tylko jak szybko... Kolejna sprawa dzisiaj jakas Pani z
    zrzeszeni developerow uspokajała, że w sytuacji gdy developersprzeda
    60% mieszkań z danej inwestycji to ja dokonczy i nie grozi mu
    bankructwo .... To oznacza nie mniej nie wiecej, jak przyznanie sie
    do tego, ze te 60% sprzedaży pokrywa mu koszty a te pozostałe 40% to
    zysk developera ... Te brakujace mieszkania w Polsce to mit. Owszem
    brakuje brakuje ale byly to dane z 2004 roku i milion z tych 1,5
    miliona to byly niedobory w duzych skupiskach miejskich. W ciągu 4
    lat zbudowano w tym miastach około 830 tys mieszkan. Przykład
    Wrocławia .. jego substancja mieszkaniowa w tej chwili wynosi jakies
    235 tys mieszkan. Zakładając, że liczba mieszkancow to 650 tys oraz,
    ze jedno mieszkanie przypada średnio na trzy osoby to mamy 235 tys *
    3 osoby = 705 tys osób, co daje 55 tys nadwyzki, a rozpoczetych jest
    200 nowych inwestycji ....
  • Gość: t IP: 195.184.83.* 11.10.08, 02:40
    Bredzisz.
    Jaki interes ma bank w rozwiązywaniu umowy z kimś, kto rzetelnie
    spłaca kredyt za przewartościowane mieszkanie? Bank rozwiąże umowę,
    przejmie mieszkanie i sprzeda je za pół ceny :-) No świetne
    rozwiązanie :-)
    Jaki interes ma klient banku w tym, aby nie spłacac kredytu??? Bank
    zająłby mu wtedy mieszkanie, sprzedał je za bezcen, a pozostałą
    kwotę zadłużenia ściągał z klienta i może jeszcze jego
    spadkobierców.
    Polska to nie USA. Nie da się "oddać" mieszkania bankowi i mieć
    spokój. Przykro będzie splacać przewartościowane mieszkania, ale Ci,
    którzy przepłacili w większości przypadków będą to robić, bo to
    będzie najlepsze dla nich wyjście.
  • lava71 11.10.08, 09:48
    Zgadza się, póki klient spłaca bez problemu kredyt to w najlepszym interesie
    banku jest go pozostawić w spokoju. Co prawda tak jak napisał przedmówca będzie
    bardzo bolało spłacanie przewartościowanego mieszkania ale cóż ... dorosłość
    mierzy się tym w jaki sposób ponosimy konsekwencje własnych decyzji. A ile
    wyniesie przewartościowanie? .. jeżeli ktoś kupił za 6kzł/mkw to już na wstępie
    przepłacił 2x drugie ok. 2x wyjdzie z kredytu. Czyli po 30 latach klient w końcu
    stanie się właścicielem mieszkania 4x przewartościowanego.
    Niestety to jednak nie koniec ... Idzie spowolnienie, zaciskanie pasa, redukcje
    w zatrudnieniu i obniżki płac. To się przełoży bezpośrednio na warunki życia a
    tym bardziej jeszcze spowolni gospodarkę. Zaczną pojawiać się ludzie nie mogący
    spłacać dalej kredytów. Ich niestety banki zlicytują pozostawiając jeszcze z
    resztą długu będącą różnicą po sprzedaży. Nagłośnienie takich przypadków
    spowoduje, że ludzie 100 razy się zastanowią przed wzięciem jakiegokolwiek kredytu.
    To koniec ery pędzących cen, łatwych kredytów i życia za cudze pieniądze. Takie
    rzeczy zdarzają się raz na baaaardzo długi czas. To co ludzie pobrali na kredyt
    teraz będą długie lata spłacać. Ci ludzie będą praktycznie wyłączeni z kreowania
    wzrostu w kraju.... I to na tyle.
  • Gość: Zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 11:18
    lava71 napisał:
    > Zgadza się, póki klient spłaca bez problemu kredyt to w najlepszym >interesie
    banku jest go pozostawić w spokoju

    Nie jest w interesie banku posiadać w portfelu kredytowym kredyty bez
    dostatecznego zabezpieczenia.
    W sytuacji gdy wartość nieruchomości nie będzie pokrywała niespłaconej sumy
    kredytu bank zażąda:

    a) Dodatkowego zabezpieczenia kredytu ( na przykład dodatkowe zabezpieczenie na
    hipoteki nieruchomości rodziców kredytobiorcy lub dodatkowych żyrantów itd)

    b) Dodatkowego ubezpieczenia kredytu z cesją tego ubezpieczenia na bank. W
    obecnej sytuacji ubezpieczenie takie może być bardzo drogie i zwiększyć koszt
    obsługi kredytu nawet o 5-10%.

    Wezwanie do natychmiastowej spłaty, i przysłowiowe puszczenie kredytobiorcy z
    torbami, nie jest w interesie banku i jest ostatecznością. Można nim jednak
    zawsze postraszyć aby wymusić dodatkowe ubezpieczenie kredytu ( najlepiej w
    powiązanej kapitałowo z bankiem instytucji ubezpieczeniowej).
  • Gość: myslenie_nie_boli IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 13:16


    no to poczytaj sobie umowy kredytowe. Bank ma prawo wypowiedziec
    umowe jesli stwierdzi ze zabezpieczenie spadlo a klient nie moze
    podwyzszyc zabezpiecznenia. A bank nie bedzie dbal o interes klienta
    tylko swoj.To nie PCK czy instytucja charytatywna. A jak sie zacznie
    kryzys to bedzie chcial odzyskac cokolwiek. Nawet jak klient bedzie
    splacal poprawnie, banki zazycza sobie podwyzszenia zabezpieczen--bo
    mają do tego prawo!! Fajnie bylo jak roslo, gorzej jak ceny sie
    wywróca do gory nogami.
  • Gość: omg! IP: *.chello.pl 11.10.08, 01:17
    a 90tys. to astronomiczna kwota, opadła mi szczena

    mam nadzieje, że z naszym milionem kredytów hipotecznych i nadmuchanym do granic możliwości rynkiem mieszkaniowym nie skończymy jak USA

    kredytów jest podobno na 200 mld. zł (40% naszych depozytów, jakże miło)

    ----
    uważam, że GW powinna zrobić ankietę czy laska powinna kupić kawalerkę, odmawanie jej tego podstawowego prawa jest NIELUDZKIE!
  • Gość: 30% to przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 01:25
    Nawet przy spadających cenach nieruchomości kwota rzędu 100 tys. jest dla dwójki młodych i dobrze zarabiających ludzi kwotą sporą - a jeszcze trzeba mieszkanie wykończyć (minimum kolejne 50 tys., które wypadałoby mieć w gotówce). Nawet gdyby ceny spadły do 5K za metr, co w Krakowie w dobrych lokalizacjach uważam za mało wykonalne, normalne trzypokojowe mieszkanie dla rodziny, bez żadnych fajerwetków, (65 m) to ponad 320K. Kredyty na 100 i ponad 100% to przesada, ale nie widzę powodu, by większość społeczeństwa musiała się wyprowadzać 50 km za miasto albo gnieść na 35 metrach.
    Nie rozumiem dlaczego KNF chce odciąć finansowanie młodym ludziom mającym kilkadziesiąt tysięcy oszczędności i dobre dochody pozwalające na swobodną spłatę rat. To ci ludzie są najbezpieczniejszymi kredytobiorcami.

    A co do zapotrzebowania na mieszkania - dziś młodzi ludzie chcą żyć na poziomie choć nieco zbliżonym do swoich kolegów na zachodzie, a nie jak za komuny, kiedy wszyscy żyli "na kupie", rodzice i dwójka dzieci w dwóch pokojach.
  • Gość: stary IP: *.bsk.vectranet.pl 11.10.08, 01:33
  • Gość: WW IP: *.interpc.pl 11.10.08, 02:07
    Dobre... jak już całe młode pokolenie stąd wyjedzie to ciekawe kto utrzyma te
    hordy najmłodszych w Europie emerytów :)

    To właśnie obecnym 35-45 latkom przydałoby się trochę pokory, bo nie zawsze
    będzie się można tak obłowić jak w chwilę po zmianie ustroju.
  • Gość: Listekklonu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.10.08, 16:11
    W Krakowie już teraz można znaleźć mieszkanie za niewiele więcej niż 5
    tysięcy za metr. Nie w świetnej lokalizacji, no ale to przecież
    oczywiste, że nie wszyscy mogą mieszkać w centrum.
  • Gość: wojciech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 01:48
    Jak ktoś nie jest w stanie uzbierać 90 tyś w 10 lat, to jakim cudem zamierza
    spłacić 300 tyś z odsetkami w 30 lat? Właśnie dlatego powinien być obowiązek
    wkładu.Inaczej będziemy mieli w nieruchomościach bąbel za bąblem a pomiędzy
    głośne pęknięcia!
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 02:03
    Też zakładasz, że dziewczyna zamierza do czterdziestki mieszkać z rodzicami? Gdyby nie musiała wynajmować, toby zaoszczędziła szybciej. Gdyby miała kredyt na 100 procent, nie musiałaby wynajmować, stać by ją było na kredyt.
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 11.10.08, 15:31
    niech poszuka sobie męża z miszkaniem
  • Gość: Kat_ja IP: 83.238.13.* 14.10.08, 12:55
    a nie wpadłeś na to, że jeśli przez 10 lat ma odkładać na wkład
    własny na własne mieszkanie, to przez te 10 lat musi gdzieś
    mieszkać! a za to też trzeba płacić i to słono! gdybyś miał przed
    sobą perspektywę, że przez 10 lat będziesz odkładał około 700 zł jak
    ona a 2 razy tyle musiał płacić za wynajęte mieszkanie to wydaje mi
    się że inaczej byś myślał. Czym innym jest możliwość odłożenia
    nędznych kilkuset złotych i comiesięczne wyrzucanie w błoto
    kolejnych kilkuset - za wynajem, a czym innym możliwość zgarnięcia
    do kupy tej kasy i spłacania rat!.

    Ja płacę 1500 za wynajem, miesięcznie odkładam 500. Tylko 500.
    Gdybym nie płaciła za wynajem, miałabym luźne 2000.
    Do rozważenia
  • Gość: usak IP: *.asm.bellsouth.net 11.10.08, 02:05
    Kto w poniedzialek nie zalatwi sobie kredytu, ten stracil zycie.
  • Gość: Jim IP: *.chello.pl 11.10.08, 03:10
    Bardzo mądra decyzja. USA mają poważne kłopoty z powodu niespłaconych kredytów. Islandia tonie w długach. GW niepotrzebnie robi z tego tanią sensację.
  • Gość: krzysztof_jarzyna IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.10.08, 04:19
    bedzie to co w usa teraz- trudno o kredyt, a wynajem idzie w gooore,
    dzisiaj ceny wynajmu sie umocnily i zaczynaja zwyzkowac, a jeszcze 2
    lata temu to tzw"rent" byl malym braciszkiem Wielkiego Real Estate,
    zaden sznujacy sie agent nie bral domow na wynajem bo mu szkoda
    szasu bylo- i obciach. dzisiaj zostali tylko prawdziwi agenci,
    leczcze poszly na bruk a "rent" jest baaaardzo mile widziany
  • Gość: gosc IP: *.socal.res.rr.com 11.10.08, 05:57
    trudno zrozumiec ze dopiero teraz banki w Polsce zadaja udzialu wlasnego, W
    USA zawsze tak bylo ze udzial wlasny musial byc w wysokosci 10 procent
    wartosci domu
  • Gość: dinus IP: *.chello.pl 11.10.08, 07:13
    Jak kupowałem w 2003 roku mieszkanie w Krakowie PKO BP wymagało ode mnie
    wkładu 30%, a ceny już wtedy wydawały mi się wysokie, 2800 PL m2. To co się
    teraz dzieje z cenami mieszkań jest chore i jest spowodowane właśnie przez
    zbyt luźną politykę banków dotyczącą kredytowania oraz pasożytnicze podejscie
    deweloperów, którzy próbują wyciągnąć od ludzi ile tylko mogą.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 07:32
    rozwalajacych rynek poprzez podkrecania paniki

    co to za rynek - jak efektem sa byle jakiei mieszkania, zasmiecenie
    krajobrazu, bezladna zabudowa bez infrastruktury - i ogromne zyski
    deweloperow kosztem 40 lat garbu kredytowego dla nabywcow ???

    kompletny zanik wstydu
  • Gość: af IP: *.punkt.pl 11.10.08, 08:11
    Będzie niezły zjazd na rynku nieruchomości. Apartamenty w starych prlowskich
    blokach nieźle zjadą z ceny.

    Bardzo dobre lokalizacje spadną dużo. Słabsze lokalizacje i bloki z wielkiej
    płyty i ramy H spadną bardzo dużo.
  • Gość: obserwator__ IP: *.chello.pl 11.10.08, 08:27
    "- Jeśli banki zażądają ode mnie 30-proc. wkładu, to o mieszkaniu będę mogła
    tylko pomarzyć - mówi nasza czytelniczka z Warszawy, która zamierza kupić
    kawalerkę za blisko 300 tys. zł, w całości na kredyt. - 90 tys. zł wkładu to
    dla mnie astronomiczna kwota. Nie wiem, czy uda mi się ją uzbierać nawet przez
    dziesięć lat - żali się."

    Ten cytat jest przykładem sytuacji, w której bank NIE POWINIEN udzielić
    kredytu. Jeśli dla czytelniczki kwota 90tys. (sic) astronomiczna, i 10 lat
    może nie wystarczy na jej uzbieranie, to jak ona sobie wyobraża oddanie
    kilkukrotnie większej niż astronomiczna kwoty? Jej wypowiedź można sformułować
    krócej" "NIE STAĆ MNIE NA TEN KREDYT!".
  • tomaszjedrzejewski 11.10.08, 09:31
    no fakt, chce spłacic 300 tys. a mówi ze nie uzbiera 90 tya. Dziwne?!
  • adalberto3 11.10.08, 08:44
    .. o tym komu dach nad glowa ! Miejmy nadzieje, ze wkrotce sytuacja
    wroci do stanu normalniejszego i nikt nie bedzie musial zadluzac sie
    na dwa pokolenia.
  • Gość: MAX IP: *.chello.pl 11.10.08, 14:55
    Co to znaczy normalniejszego stanu ??
    Czekać 13 lta na przydział na 35m kw. ??
    Komuno wróć, tak, pokomunistyczny tetryku ??
  • Gość: niezdecydowany IP: 195.116.43.* 11.10.08, 08:58
    Masz takie proste recepty, albo czarne albo biale. Jestes zwyklym
    teoretykiem, ktory ma wiele do powiedzenia. Gdyby przyszlo co do
    czego to juz nie byl bys taki pewny.

    Mam na oku mieszkanko na peryferiach, 55m za 330tys (6tys/metr),
    kredyt na 40%. Rynek wtorny, do wrowadzenia sie. Nic nie trzeba
    robic. Jak nic nie kuie w przeciagu 5 miesiecy to place podatek
    30tys. Widzialem duuuzo mieszkan, ale to mi sie akurat podoba.
    Chodzi o to,zeby miec gdzie mieszkac a nie o inwestycje.No i co
    teraz? Wie ktos?

    Jak na raznie KNB MA ZAMIAR zmienic REKOMENDACJE dla bankow.
    Niewielki skok marzy duzo nie zmienia. Tak powaznie to zmienilo sie
    tylko jedno. Nie ma kredytow na 100% nieruchomosci. Reszta to
    patykiem na wodzie pisane zapowiedzi. Jak w tym kraju podjac
    decyzje!?
  • kretynofil 11.10.08, 09:21
    ...i nie przeszkadza Ci ze w ciagu najblizszych kilku lat wiekszosc z tego
    stracisz kupujac dzisiaj mieszkanie, to kupuj. Kredytowa ruchawka Ci nie
    straszna (male LTV), jakies oszczednosci pewnie Ci zostana, wiec nawet utrata
    pracy Ci nie zagraza - kupuj. Tylko potem nie placz, ze straciles kase :)

    A co do podatku to pogadaj z doradca podatkowym. Wbrew pozorom, potrafia
    zdzialac cuda :)

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 09:22
    Podstawowa kwestia, jeśli pasuje ci cena i towar to kupujesz, jeśli nie, to nie.
    Proste.

    > Jak na raznie KNB MA ZAMIAR zmienic REKOMENDACJE dla bankow.
    > Niewielki skok marzy duzo nie zmienia. Tak powaznie to zmienilo sie
    > tylko jedno. Nie ma kredytow na 100% nieruchomosci. Reszta to
    > patykiem na wodzie pisane zapowiedzi. Jak w tym kraju podjac
    > decyzje!?

    Na pewno - nie podejmować szybko. Bo są to jednak niemałe pieniądze, więc trzeba
    z głową to zrobić.
  • Gość: HH IP: *.silesiamultimedia.com.pl 11.10.08, 09:28
    ... a chce kredyt na 300 tysięcy na 30 lat!? Najpierw tej pani polecałbym
    naukę podstaw matematyki.
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 10:55
    Na pewno umiałaby zaoszczędzić, gdyby nie musiała wynajmować. Matematyka bez zdrowego rozsądku przydaje się co najwyżej w czeluściach instytutu funkcji bipolarno-kulisych szebanastego rzędu.
  • Gość: HH IP: *.silesiamultimedia.com.pl 11.10.08, 11:20
    Na początku i tak prawie każdy kogo nie stać mieszka z rodzicami.
    A matematyka to nie proste 2 + 2 ale również logiczne myślenie.
  • Gość: właściciel M IP: *.chello.pl 12.10.08, 15:50
    ...i dojeżdża np. 350km codziennie do pracy? Zejdź na ziemię...
  • neiden 11.10.08, 09:49
    problem byl nie unikniony. na calym swiecie zaczeto dawac porzyczki
    chipoteczne dla ludzi nie kwalifikujacych sie na kupno .mowiono -zly
    kredyt,oszczednosci nie potrzebne,nie masz stalej pracy - bez
    znaczenia.w sumie powstal wielki problem.
  • Gość: Qhr IP: *.elektron.com.pl 11.10.08, 15:48
    Polecam słownik ortograficzny. Oraz poczytać jaka jest różnica między poŻyczką a
    kredytem.
  • Gość: dewiant IP: *.aster.pl 13.10.08, 19:53
    neiden, ortografia się kłania -porzyczka chipoteczna- dobre !!!!!
  • Gość: saq IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.08, 10:14
    ltv 84% - pytanie z kiedy to ltv. z okresu gdy brał kredyt i wyceny były z
    sufitu czy z teraz, po korekcie...

    raty ludzie płacą, bo na razie nikt po kieszeni nie oberwał - kurs skoczył
    dopiero niedawno, oprocentownaie także, zatem wyższe raty dopiero przed nami.
    poza tym kh wysypują się nieco później, po 5-10 latach, a nie po roku, dwóch..
  • jolkas1 11.10.08, 10:30
    gospodarkę. Szykuje się więc totalna klapa.hej
  • hugow 11.10.08, 10:31
    skoro tanieja wszystkie aktywa gieldowe to takze aktywa pozagieldowe
    powinny potaniec - takie jak mieszkania, mleko, chleb, samochody.
    To jest kryzys dla niesprawiedliwie bogatytych, dla zwyklych ludzi
    jest to korzystny rozwoj sytuacji - wszystko tanieje.
    Obecnie jest po prostu powrot do prawidlowego poziomu cen - nizszego
    od obecnie nadmiernie zawyzonego. Niech tanieje
    --
    Serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia :-)
    *www*HuGoW
  • hollowcat 11.10.08, 10:35
    Jeśli ograniczy się w ten sposób popyt to mieszkania MUSZĄ zejść do realnych poziomów.
    Nie jest źle :) Kiedy zaczną mocno spadać to ludzie którzy kupili mieszkania na inwestycje też zaczną je sprzedawać i będzie jeszcze taniej.
  • Gość: kaaniaa IP: *.chello.pl 11.10.08, 10:54
    taaa i co z tego, ceny spadną o 10%, bo nie wierzę, że więcej, a jednocześnie
    wymagany będzie wkład własny 30%, marże idą w górę a złotówka traci na
    wartości,czekaj czekaj - czy nie wyjdzie na to samo,albo nawet i gorzej - kredyt
    o 30% niższy będzie się spłacało w ratach takich jak dotychczas kredyt na 100%
    wartości nieruchomości, o ile uzbiera się te nieszczęsne 30% na wkład własny...
  • kretynofil 11.10.08, 10:59
    A to dopiero poczatek drogi, naprawde.

    Racje masz jednak piszac ze sytuacji przecietnego Kowalskiego to radykalnie nie
    zmieni w krotkiej perspektywie.

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: u96 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.08, 14:03
    Poleca 40%-50% od wartosci szczytowych .... marza developera to 40%
    spadna grunty i wróci normalnośc ...Niemożliwe ..?. Popatrzmy na
    Japonie ...znacznie bardzij rozwinieta technologicznie od Polski, a
    to oznacza, ze cedchuje sie wiekszym ssaniem na nieruchomosci
    komercyjne niz u nas i do tej pory nie moga sie pozbierac .. własnie
    przez żcyie na kredyt...i anoramlany wzrost cen
    nieruchomosci ....Nastpena sprawa jesli ktos wybudował, kupił dom za
    200 000 zł to czemu po 2 latach jest ona warty 600 000 zł..?. Co sie
    takiego zmienilo materiały w nim użyte tyle zyskały na wartosci ..?.
    Kwestia lokalizacji?. Dokonujac pewnego uproszczenia ...mozna
    powiedziec, że skoro jedna osoba wybudowała sie w tej lokalizacji
    wybrala taki a nie inny projekt ..? To biorac pod uwage relacje
    popytu do podazy .... musiało by oznaczać, że obecnie powinno byc 3
    chetnych na ten dom ...?. Wprowadzenie wkładu własnego uzdrowi
    sytuacje ....
  • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 11:24
    teoretycznie tak, ale spadną mieszkania bo spadnie popyt, a spadnie popyt bo nie
    będzie za co kupić i będzie jak za komuny w Peweksach - niby jest a nie ma. Weź
    pod uwagę, że jak kupisz nowe za 400 tys to musisz mieć 120 tys na koncie + z 60
    000 na wykończenie mieszkania , czyli na koncie trzeba mieć około 180 tys (sam
    akt to około 4 tys kosztów). Życzę wtedy powodzenia... no i jeszcze jedno, że
    wielu deweloperów zbankrutuje więc tych mieszkań na rynku za dużo nie będzie
    (chyba ze od syndyka;) i pomyśl ile będzie wtedy kosztował wynajem...
  • kretynofil 11.10.08, 11:39
    > Weź pod uwagę, że jak kupisz nowe za 400 tys to musisz mieć 120 tys na koncie
    + z 60 000 na wykończenie mieszkania , czyli na koncie trzeba mieć około 180 tys
    (sam akt to około 4 tys kosztów)

    Po pierwsze, to przez ta rekomendacje ceny drastycznie spadna. Ktos, kto bedzie
    chcial kupic mieszkanie 100 m2 (bo takie mieszkania beda kosztowaly 400.000 PLN)
    bedzie musial miec pieniadze :)

    > no i jeszcze jedno, że wielu deweloperów zbankrutuje więc tych mieszkań na
    rynku za dużo nie będzie (chyba ze od syndyka;) i pomyśl ile będzie wtedy
    kosztował wynajem...

    No wlasnie mysle i wiem ze bedzie bardzo tani :) To tylko kwestia czasu, niezbyt
    dlugiego zreszta...

    A co do braku podazy, to chcialbym Ci przypomniec o tym ze:
    - dane o brakujacych 1,5mln mieszkan sa juz nieaktualne (brakowalo 1,7mln w
    2002 roku, z tego tylko 1mln w miastach i od tego czasu wybudowano 800.000
    mieszkan, kolejne sa nadal w budowie),
    - emigracja nie wroci do Polski, kiedy tu sie zacznie kryzys - bo nie wiem czy
    wiesz, ale kryzys w UK to nadal duuuuzo lepiej niz hossa w Polsce,
    - powojenny wyz demograficzny bedzie wymieral i zwalnial mieszkania - prognozy
    sa nieublagane, w ciagu najblizszych kilkunastu lat ludnosc Polski skurczy sie o
    kilka milionow (nie liczac migracji!).

    Tak wiec o podaz sie nie martw, mieszkan bedzie w brod - czeka nas to samo co w
    DDR po zjednoczeniu: wielka hossa przez kilka lat, ogromny rozkwit budownictwa,
    niesamowity skok cen mieszkan we wschodnich landach, a potem gigantyczny zjazd i
    masa pustostanow.

    Jestem pewien ze wtedy tez byli tacy co mowili, ze przeciez ludzie wyjechali do
    zachodnich landow sie tylko dorobic ale zaraz wroca i wraz z nimi hossa. Nadal
    sie nie moga tego doczekac :)

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: zenon IP: *.eranet.pl 11.10.08, 13:54
    Im wiecej deweloperow teraz zamknie interes tym wiekszy bedzie skok
    cen kiedy rynek sie odbije. Podajesz ustawicznie przyklad DDR, ktory
    nie jest w ogole dobrym przykladem. Ja np. wrocilem ostatnio z San
    Sebastian gdzie cena metra mieszkania przekroczyla juz dawno 10 tys.
    EUR.

    Jesli ktos liczy, ze kupi mieszkanie w duzej polskiej aglomeracji w
    dobrej lokalizacji za psie pieniadze juz niedlugo to jest bardzo
    naiwny.
  • kretynofil 11.10.08, 16:13
    > Im wiecej deweloperow teraz zamknie interes tym wiekszy bedzie skok cen kiedy
    rynek sie odbije.

    Heh, to sie nazywa myslenie zyczeniowe :)

    Jesli ja pisze ze ceny spadna proporcjonalnie do ostatniego wzrostu to
    nieprawda. Ale prawda jest juz odreagowanie w druga strone :)

    > Podajesz ustawicznie przyklad DDR, ktory nie jest w ogole dobrym przykladem.

    A czym Polska rozni sie od wschodnich landow? Jestesmy bogatsi? Mamy lepszy
    klimat? Lepsza gospodarke?

    Rozumiem ze cena w prowincjonalnej warszafce czy krakowku bedzie wyzsza niz w
    malej, popularnej miejscowosci wypoczynkowej nad morzem w Hiszpanii? Mozesz
    podac jakies uzasadnienie? Inne niz "bo ja tak chcem!"?

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: zenon IP: *.eranet.pl 11.10.08, 17:52
    Ty jestes typowym pyskatym studencikiem, ktory nie ma pojecia o
    niczym. Kiedys w Polsce bylo duzo trudniej o kredyty niz teraz a
    nieruchomosci z biegiem lat drozaly. Jeszcze raz powtorze: w dobrych
    lokalizacjach w duzych aglomeracjach na mieszkania za psie pieniadze
    nie ma co liczyc. Przyklad z DDR jest przykladem z dupy, bo w Polsce
    ludzie przenosza sie ze wsi do miast (kiedys w rolnictwie pracowalo
    25% ogolu zatrudnionych, dla ktorych teraz na wsi w rolnictwie nie
    ma miejsca). Jako, ze mieszkam i czesto podrozuje po Niemczech to
    wiem jak sprawa wyglada: sa pustostany w Goerlitz i tam ceny spadly,
    ale za to poszly w gore w Monachium czy w Stutgarcie. W zachodnich
    krajach duzo wiecej ludzi wynajmuje mieszkania, bo ich nie stac na
    kupno wlasnego.

    I ty albo sobie kupisz mieszkanie w Pipidowie albo na prowincji albo
    bedziesz mieszkal z mamusia lub wynajmowal. I nie doczekasz sie
    zadnych smiesznych cen, studenciku.
  • kretynofil 11.10.08, 18:14
    > Ty jestes typowym pyskatym studencikiem, ktory nie ma pojecia o niczym.

    Studia skonczylem ladnych pare lat temu. Pudlo.

    > Kiedys w Polsce bylo duzo trudniej o kredyty niz teraz a nieruchomosci z
    biegiem lat drozaly.

    Drozaly, tanialy, drozaly, tanialy. Pudlo.

    > Jeszcze raz powtorze: w dobrych lokalizacjach w duzych aglomeracjach na
    mieszkania za psie pieniadze nie ma co liczyc.

    Jeszcze raz powtorze - na utrzymanie obecnego pulapu cenowego tez nie ma co
    liczyc. Pudlo.

    > Przyklad z DDR jest przykladem z dupy, bo w Polsce ludzie przenosza sie ze wsi
    do miast

    Ludzie ze wsi przenosza sie do UK a nie do Warszawy, tak jak w DDR przenosili
    sie z wioch we wschodnich landach do zachodnich landow, a nie do duzych miast na
    wschodzie. Przyklad jest wiec jak najbardziej na miejscu. Pudlo.

    > Jako, ze mieszkam i czesto podrozuje po Niemczech to wiem jak sprawa wyglada:
    sa pustostany w Goerlitz i tam ceny spadly, ale za to poszly w gore w Monachium
    czy w Stutgarcie.

    Oczywiscie - do jakich poziomow, w stosunku do zarobkow?

    > W zachodnich krajach duzo wiecej ludzi wynajmuje mieszkania, bo ich nie stac
    na kupno wlasnego.

    No to juz rozumiem - na zachodzie ludzie nie maja mieszkan bo sa biedni. Pudlo :)

    > I ty albo sobie kupisz mieszkanie w Pipidowie albo na prowincji albo bedziesz
    mieszkal z mamusia lub wynajmowal.

    Mam mieszkanie w Warszawie. Pudlo.

    > I nie doczekasz sie zadnych smiesznych cen, studenciku.

    Doczekam sie, spoko loko. Pudlo.

    Masz jeszcze cos do dodania, zaklinaczu? Moze jakies fakty, wyliczenia,
    konkrety, a nie obserwacje zbieracza szparagow, ktoremu sie ubzdzilo ze zostanie
    bogaczem i nie moze pogodzic sie z faktem, ze zostal typowym ubranym leszczem?

    Naspuszczales sie ile wlezie, ale jakos ani razu nie udalo Ci sie trafic w sedno...

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: zenon IP: *.eranet.pl 11.10.08, 19:48
    Nie pyskuj maluchu, bo sie naderwiesz :)))

    Skonczyles pare lat temu studia, mieszkasz u mamusi i robisz w IT i
    nie masz wlasnego mieszkania? Widocznie jestes cienki jak zupa na
    szmacie :))))

    Ja sie na tym interesie w 5 lat dorobilem podobnie jak moi kumple,
    ale pewnie dlatego, ze nigdy nie wspolpracowalem z takimi cieniasami
    jak ty.

    EOT, dla takich leszczy jak ty nie mam zadnego powazania. Sorry ...
  • Gość: developer IP: *.zax.pl 12.10.08, 16:17
    no i kawał nieuka, idioty i chama
  • Gość: prawie wrocławiak IP: *.magma-net.pl 11.10.08, 18:24
    Rok temu miałem kupić mieszkanie od dewelopera 84m na 480tys.
    Wszystko mialem juz załatwione ale wyszly pewne sprawy rodzinne i
    musialem to zawiesic na kilka tygodni. Pozniej zaczelo się mowic o
    spadkach cen wiec odwolalem wizyte w banku etc.

    Do dzisiaj przedstawiciel dewelopera dzwonil do mnie 3 razy (srednio
    co 3 miesiece) z poprawiona oferta. Aktulanie cena metra sie nie
    zmienila ale jest "promocja" o 63tys! + darmowy parking podziemny za
    ktory mialem doplacic wczesniej 20tys.

    Realny spadek ceny to wiec 16%. Gdyby nie kiepski kurs franka (zbyt
    niski by ryzykowac) to bym to kupil. Zobaczymy jak sprawa bedzie
    wygladac pod koniec roku. Mysle ze o zmianach promocji poinformuje
    mnei mój kochany agent ;)
  • kretynofil 11.10.08, 18:30
    To teraz poprosimy o komentarze zaklinaczy wzrostow - jak to mozliwe ze
    deweloper az tak obnizyl cene? Idiota z dewelopera, chce sprzedawac taniej,
    skoro przeciez juz od wiosny (ktorego roku? o ile pamietam, to 2008...) ceny
    maja znowu ostro ruszyc do gory :)

    Pozdrawiam i gratuluje dobrej decyzji!

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 16:59
    Nooo, to rozwiało moje wątpliwości. Jak powszechnie wiadomo Polsce
    pod każdym względem bliżej do Kraju Basków niż b. DDR, więc kierunek
    jest jednoznaczny - mieszkania po 10k EUR/m, nie po 1000k EUR/m.
  • Gość: Wiktor IP: *.jmdi.pl 11.10.08, 20:08

    W pełni się zgadzam.

    Najbardziej prawdopodobne jest zamrożenie rynku nieruchomości.
    Klientów na zakup mieszkania będzie niewielu (wysoki wkład własny)
    ale ceny nie spadną jakoś drastycznie ponieważ bardzo się będzie
    opłacać wynajem mieszkania (kto nie ma wkładu i szansy na kredyt
    musi wynajmować więc klientów przybędzie).

    Mieszkania sprzedawać będzie tylko ten kto musi.

    Ale taka sytuacja oznacza katastrofę dla developerów.

  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 11:07
    Jak ktoś potrafi sensownie oszczędzać to to kupi, już Ty się nie bój!! A po
    bankructwach mieszkania od syndyka będą tańsze i to przecież dobra informacja.
    Dodatkowo będzie jeszcze rynek wtórny, bo jak ceny mieszkań zaczną na prawdę
    lecieć w dół to wszyscy spekulanci zaczną wystawiać swoje mieszkania bojąc się
    większych strat.
    inwestujwsiebie.blogspot.com/
  • Gość: depozytariusz IP: *.chello.pl 11.10.08, 10:38
    Kobieta jawnie przyznaje się na łamach gazety, że nie jest w stanie spłacić kredytu! Jeśli przez 10-lat nie może uzbierać 90000pln to znaczy, że nie ma zdolności kredytowej aby starać się o pożyczkę 300000pln na 30lat!! Przecież bank nie pożyczy tej kobiecie takiej sumy w promocji "ZERO PROCENT"! Przez 30 lat (nie sądzę, aby w takiej sytuacji gospodarczej utrzymały sie jeszcze kredyty na 40lat) kobieta będzie musiała zwrócić bankowi 300.000PLN + ODSETKI!!! czyli już na starcie wiadomo, że bank umoczy NASZE pieniądze w NIESPŁACALNYM KREDYCIE!!! "Mówi nasza czytelniczka z Warszawy, która zamierza kupić kawalerkę za blisko 300 tys. zł, w całości na kredyt. - 90 tys. zł wkładu to dla mnie astronomiczna kwota. Nie wiem, czy uda mi się ją uzbierać nawet przez dziesięć lat - żali się." - to już jest bezczelność!
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 11:01
    Chyba jest oczywiste, że nie zdoła odłożyć po zapłaceniu za wynajem? Raczej nie ma 15 lat, skoro chciała brać kredyt, więc trudno, żeby wróciła na kilka lat do rodziców, zwłaszcza jeśli nie mieszkają w Warszawie - a tam przecież mieszka i pracuje ona.
  • kretynofil 11.10.08, 11:06
    > więc trudno, żeby wróciła na kilka lat do rodziców, zwłaszcza jeśli nie
    mieszkają w Warszawie - a tam przecież mieszka i pracuje ona.

    Tak, poki pracuje to rzeczywiscie trudno. A jak straci prace? Co wtedy?

    Ludzie, czy Wy naprawde nie pamietacie ostatniego kryzysu? Przeciez to bylo
    tylko siedem lat temu. Ile mieliscie wtedy lat? 15? 18?

    Kurde, ja mialem wtedy 21 lat, studiowalem sobie w najlepsze, wiec tego nie
    odczuwalem, ale przez ostatnich kilka lat rozmawialem o tym ze starszymi
    znajomymi z pracy i to naprawde nie jest tak, ze kryzysu sie nie odczuwa...

    Dzieci hossy, echhhhh...

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 11.10.08, 15:41
    niech szuka męża z mieszkaniem...
  • Gość: adamdark01 IP: *.red.bezeqint.net 11.10.08, 11:05
    W ten sposób prowadzenia systemu bankowego,to 90% nie będzie miało
    możliwości nabyć mieszkanie,wtedy też banki znikną. I było by dobrze,
    ale też kompanje prywatne,które budują mieszkania,myślą,że budują w
    Norwegii, gdzie zarobki są dziesięcio krotnie wyższe od Polski,ale,
    ja tu winię przedewszystkim Rząd,Ninisterstwo Budownictwa,Minister
    Finansów, oni to bez pośrednio odpowiedzialni za wprowadzenie
    porządku w bankach,jak gwarantować zwrot danych pożyczek na
    mieszkania,jak i ile procent klient ma płacić za pożyczone pieniądze,
    gdzie budować,ile budować,co budować,po za tym,banki mogą dać
    pieniądze na mieszkanie,ale nie klientowi,tylko firmie budującej w
    imię klienta,po złożeniu bankowej gwarancji przez firmę,procent
    roczny na pożyczkę nie przekroczy 4,pół procenta,natomiast do tego
    dochodzi inflacja obliczana przez PBStatystyczne,co 3 miesiące jest
    prawnie poprawione płatność miesięczna,dla następnych 3 miesięcy,
    sposób gwarantowania płatności jest , pierwsze,mieszkanie które
    wrazie nie płatności bank sprzedaje,odbierając nie płacącemu,
    drugie,gwaranty muszą wiedzieć,że jeżeli kupujący nie stoi wobec
    zobowiązania,będą płacić,trzecie,gwarant może być zatrudniający
    petenta do porzyczki,
    wyjątkową uwagę należy poświęcić cenom mieszkań,Polska nie może
    narazie równać się z krajami gdzie zarobki przeciętnie,są wyższe od
    przeciętnej w Polsce wielo krotnie,chociaż by Szwecja,mechanik
    samochodowy przeciętny,ma około 12,15,tysięcy kronot,przeliczając na
    złoty to mniej więcej 6,7 tysięcy złotych,dlatego i z innych
    powodów,życie ekonomiczne rodziny w szwecji jest droższe,ale Polska
    jeszcze nie jest Szwecją,więc kompanie budowlane w Polsce muszą
    mniej zarabiać i obniżyć ceny mieszkań,przy tym,dla gości
    zagranicznych podnieść ceny dwu krotnie,chcą,muszą płacić.
    tyle mniej więcej moich uwag-
    pozdrawiam przyjaciół
    adamdark.
  • ar.co 11.10.08, 18:47
    A czy zanim zaczniesz udzielać swoich bezcennych rad nie mógłbyś
    nauczyć się podstaw ortografii? Bo jak
    widzę "porzyczki", "narazie", "chociaż by", "dwu krotnie" i "wielo
    krotnie", to zaczynam tęsknić za cenzurą. A przynajmniej za
    odcięciem analfabetom dostępu do klawiatury.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.