Dodaj do ulubionych

Będzie trudniej o kredyt

  • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 11:20
    "świetna decyzja" jeżeli mieszkanie w wwa o powierchnii około 60 metrów
    kosztuje 450 000 to 30% wkładu to jest 135 000 zł + około 70000 na
    wykończenie, wyposażenie i płaty, czyli na koncie trzeba mieć ponad 200 000 za
    60 metrów! Czyli mord na rynku mieszkaniowym a najwięcej skorzystają
    wynajmujący. Nieźle! A wszytsko przez chciwych kretynów z USA!
  • Gość: dsfg IP: *.aster.pl 11.10.08, 11:23
    Znowu wciskanie kitów - ceny najmu zaczną maleć w ciągu kilku następnych miesięcy. Zwykłe straszenie i napędzanie leszczy :/
  • Gość: dora IP: *.chello.pl 14.10.08, 09:41
    dsfg + kretynofil - trzymamy was za slowa. Zostaniecie uznani za
    najgenialniejszych, pod jednym jednak warunkiem: ze ceny najmu
    spadna. Jesli nie spadana, to kazdy kto wynajmuje i czeka na spadki
    cen mieszkan, moze pojsc i kopnac was w dupe. ok?
  • Gość: rentier IP: *.ptr.magnet.ie 11.10.08, 11:36
    Osobiscie uwazam, ze mieszkanie czy dom dla siebie warto kupic dopiero jak sie
    ma ustabilizowana kariere i oczywiscie dzieci w szkolach.
    Kupujac mieszkanie po zakonczeniu studiow i zaczeciu pierwszej (nawet dobrze
    platnej) pracy nie ma sensu bo tak naprawde nie wiesz gdzie bedziesz pracowac za
    rok czy dwa. Na poczatku kariery wazna jest mobilnosc. Nie wyobrazam sobie
    kupienia mieszkania na Psim Polu c zy domu w Psarach (mowie o okolicach
    Wroclawia) aby potem zaczac prace na przyklad w Bielanach Wroclawskich. Korki
    korki korki :) Lepiej wynajac na rok dwa a dopiero potem kupic.
  • kretynofil 11.10.08, 11:42
    Szkoda ze tak malo ludzi to rozumie :)

    Ja, od czasu kiedy zaczalem pracowac przeprowadzalem sie juz piec razy i uwazam
    ze jeszcze sporo przede mna. Gdybym na ktorymkolwiek etapie zostal tam gdzie
    bylem to stracilbym baaaardzo duzo...

    --
    Nazywam sie kretynofil. Wlasnie wrocilem ze szkoly. Nauczylem sie dzisiaj duzo
    trudnych slow. Pani mnie bardzo pochwalila, a nawet poglaskala mnie po glowie.
    Bardzo mi sie to podobalo. Bede zaraz znowu pisal o nieruchomosciach, ze
    mieszkam w Belgii i zarabiam bardzo duzo pieniazkow. Bardzo chce zeby tak bylo.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: pozdr IP: *.bredband.comhem.se 11.10.08, 15:01
    Kretynofil jestes nowobogacki ale h... z tym.

    kupujac chate na kredyt przy dzisiejszym oprocentowaniu i opodatkowaniu placi sie za ok 5 chat. Wiec jak kogos niestac na 1dna dlaczego wychodzi z zalozenia ze stac go na 5.

    Dzielac kredyt 30letni / 5 to jest 6 lat i powinno cie stac na chate jesli uda ci sie wyrwac podatkow.

    Jesli nie to 12 lat.

    Wiec moim zdaniem mlodzi ludzie powinni przez pierwsze 12 lat mieszkac super oszczednie ( wyjanem poloju czy u rodzicow ) i oszczedzac a potem kupic i miez z glowy.

    Dodatkowo gdyby nie isc studiowac na historii itp to zaoszczedza sie 5 lat. Wiec startuja z tym planem i placac podatki w wieku 31 lat ma sie na to mieszkanie.

    Mozna kupic w wieku wczesniejszym mala klitke 29 metrowa.

    Tylko to wymaga wyrzeczen.

    A ludzie wola wziasc kredyt i zrobic z siebie niewonika na 30lat.

  • Gość: west IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 11:47
    chciwość, lichwa, oszustwa i nic więcej
  • Gość: luci IP: *.mmpnet206.tnp.pl 11.10.08, 11:52
    Chce kredyt na 300k a nie jest w stanie odlozyc 90k w 10 lat? Mysli, ze kredyt (cena mieszkania + kilkudziesiecio pocentowy bonus) sam sie splaci w ciagu jej wieku produkcyjnego? Cale szczescie ze KNF broni nas podatnikow przed ludzmi tak naiwnymi.
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 12:18
    Gdyby nie musiała wynajmować, i to w Warszawie, toby pewnie odłożyła w trzy lata. Jeśli kogoś stać na wynajem, z reguły stać go na ratę kredytu - zależy od miasta i liczby metrów, ale różnice nie są wielkie.


    Gość portalu: luci napisał(a):

    > Chce kredyt na 300k a nie jest w stanie odlozyc 90k w 10 lat? Mysli, ze kredyt
    > (cena mieszkania + kilkudziesiecio pocentowy bonus) sam sie splaci w ciagu jej
    > wieku produkcyjnego? Cale szczescie ze KNF broni nas podatnikow przed ludzmi ta
    > k naiwnymi.
  • kretynofil 11.10.08, 12:21
    ...TCO (Total Cost of Ownership) roznice na niekorzysc zakupu sa naprawde spore.
    Tutaj wiecej szczegolow:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=85735181&a=85766442

    Naprawde, jesli chcesz wziac kredyt na 30 lat, to musisz wziac wszystkie
    elementy pod uwage!

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • terion 14.10.08, 10:39
    > Jeśli kogoś stać na wynajem, z reguły stać go na ratę kredytu

    Bzdura. Rata kredytu za mieszkanie które wynajmuję, byłaby 1.5 lub 2x większa niż czynsz.

    Czynsz mam 1000PLN, mieszkanie w pełni wyposażone.
    Cena mieszkania, według cen nowych mieszkania w sąsiednim, identycznym bloku tego samego developera to jakieś 300.000. Zobacz jakie raty są do takiego kredytu.

    Wynajmując można spokojnie odkładać, na wkład własny.
  • warzaw_bike_killerz 11.10.08, 12:01
    Jest tyle mechanizmow aby pobudzic rynek mieszkaniowy. Niech banki dbaja o swoj
    interes (zabezpieczenie plynnosci) niech developerzy robia swoj interes. Jak
    ktos chce, to niech pomyli o przerzuceniu ryzyka na panstwo - np. powroci i
    zwiekszy zwrot odsetek od kredytow hipotecznych. Moe takze zezwolic na calkowite
    pomniejszenie podatkow o koszty mieszkaniowe, skoro to taka drogocenna galaz
    gospodarki. Na razie developerzy robili wszystko by ta galaz podcinac - moze
    zwiekszyc interwencje w mechanizmy ustalania cen nieruchomosc? Tak, aby nie
    wzrastaly ponad inflacje, a wzrost karac wieloletnim zeslaniem do robot
    publicznych? Tyle autostrad do wybudowania :))
    --
    Nie moge siebie czytac...
    Niepoprawne politycznie
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 16:39
    moze
    > zwiekszyc interwencje w mechanizmy ustalania cen nieruchomosc?
    Tak, aby nie
    > wzrastaly ponad inflacje

    Analizy cenowe na rynkach z wieloletnią tradycją pokazują, że
    długofalowo o tyle właśnie rosną - o wskaźnik inflacji. I do tego
    dąży również polski rynek nieruchomości. Z drugiej strony jest wiele
    analogii do b. NRD, więc przez kolejne kilkanaście lat ceny
    nieruchomości mogą równie dobrze rosnąć poniżej poziomu inflacji,
    czyli relatywnie tracić wartość, a nie ją utrzymywać. Pierwsza opcja
    jest wysoce prawdopodobna, druga możliwa.
  • Gość: x IP: *.geod.agh.edu.pl 11.10.08, 12:28
    "czytelniczka z Warszawy, która zamierza kupić kawalerkę za blisko
    300 tys. zł, w całości na kredyt. - 90 tys. zł wkładu to dla mnie
    astronomiczna kwota. Nie wiem, czy uda mi się ją uzbierać nawet
    przez dziesięć lat - żali się" ...
    - a w takim razie w jaki sposób miałaś zamiar, głupia babo, spłacić
    kredyt 300kPLN PLUS odsetki??? To przez bezmyślność takich jak Ty
    mamy teraz obecny kryzys.

  • Gość: dr_nie IP: *.zax.pl 11.10.08, 12:35
    Kurcze, czy "sceptycy" powątpiewający w spadki nie widzą co się dzieje na rynku.
    W budowanym obok mnie osiedlu cena mieszkań spadła z 8200 do 6000 (odbiór w
    listopadzie). Myślę, że można byłoby utargować jeszcze więcej po przyjściu z
    kasą. Cena oczywiście nie ujawniana w cennikach, a zdradzana telefonicznie.
    Dostałem też "w zaufaniu" oferty gigantycznych przecen z jednej inwestycji
    warszawskiej.

    Prawda jest taka, że na rynku jest bardzo źle. Deweloperzy starają się wyskoczyć
    po znacznie niższych cenach. Bojąc się paniki podażowej starają się to robić po
    cichu - przez firmy doradztwa inwestycyjnego, agencje nieruchomości itp. Ale
    żeby się o tym przekonać, trzeba wykonać choć minimalny wysiłek i poszukać
    dobrej oferty. A przede wszystkim TWARDO SIĘ TARGOWAĆ!


  • Gość: dzieci IP: *.chello.pl 11.10.08, 12:48
    Mimo wszystko podoba mi się podejście tej kobiety. Ona chce sama sobie
    sfinansować mieszkanie. To dobra, honorowa postawa. Oby takich ludzi było więcej.
    To nieporozumienie, aby dzieciom kupować mieszkanie. To jest chore. Chyba,
    że te dzieci nie są inteligentne albo mają jakieś fizyczne przeszkody, które
    uniemożliwiają im zarabianie pieniędzy.
  • Gość: U96 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.08, 14:18
    To ja proponuje jak wprowadzą 30% wkład własny w ramach popracia daj
    je te 30% ..., albo zostań jej poręczycielem ... bo ja nie chce aby
    z moich depozytów a potem z moich podatków, podatków moich dzieci i
    wnuków ... spłacac fanaberie takich osób....bo trzeba bedzie ratowac
    system bankowy ...
  • joankb 11.10.08, 13:05
    W wielu krajach mieszkania się po prostu wynajmuje. I nikt nie widzi w tym
    problemu, nie czuje się pokrzywdzony, gorszy, nie myśli o kredycie na 30-40
    lat. Po co? I kredyt i wynajem to zwykłe koszty "dachu nad głową" - mam lepszy
    okres w życiu, wynajmuję lepsze, w lepszej dzielnicy, bliżej miejsca pracy,
    bardziej na uboczu, jak wolę. Mam małe dzieci - wynajmuję tu gdzie
    infrastruktura przedszkolno-szkolna lepsza, gdzie więcej zieleni. Nie mam
    dzieci, kręci mnie centrum, kluby - wynajmuję w centrum. Na emeryturze -
    jeszcze gdzie indziej.
    Ta żyją moi znajomi Szwedzi, tak żyje koleżanka, która w latach 80tych
    wyemigrowała do Francji. Tak żyje duża część Niemców, Holendrów, Duńczyków.
    Wynajem jest tańszy, wynajem nie wkłada Ci na szyję bankowego sznurka. Wynajem
    pozwala korzystać ewentualnie z innych kredytów, jeśli chcesz - bo masz
    zdolność... Wynajem oszczędza Ci kosztów notariuszy, pośredników, remontów,
    czego tam jeszcze. A zaoszczędzone pieniądze możesz spokojnie odkładać, po to
    żeby na emeryturze wynajmować ewentualnie coś lepszego, żeby te pieniądze
    przekazać dzieciom - jak chcesz.
    Wynajem zdejmuje też z Ciebie koszty wykończenia, podstawowego urządzenie -
    normą jest mieszkanie do wynajęcia z urządzoną kuchnią... Wynajmuje się od
    Gminy, od spółdzielni, od prywatnych właścicieli, różnie.
    Wiem, że u nas nie tak, że rynek najmu mały, słaby i zbójecki. Ale sama też
    wynajmowałam, dość długo, czekając na poprzedni dołek cenowy. Kupiłam wreszcie
    w 2002 roku, jak było widać leciutkie ożywienie po spadku, a jeszcze było tak,
    że to klienci stawiali warunki. Kupiłam tylko dlatego, że moja sytuacja
    zawodowa ustabilizowała się na dłużej, podobnie osobista. No i dlatego, że w
    tym okresie ceny były rozsądne. Obliczona wtedy rata (kredyt na 15 lat) była
    na poziomie niecałych 20% moich dochodów, dziś jest relatywnie dużo niższa.
    Poczekajcie, to są decyzje na pół życia. I to są decyzje nieodwracalne nieraz
    i o dramatycznych konsekwencjach. Popytajcie tych, którzy 2-3 lata temu
    zaciągnęli kredyty w UE - oni już wiedzą.
    Wartość domów i mieszkań, szczególnie tych w gorszym stanie i gorszych
    lokalizacja spadła dramatycznie, zarobki nie rosną, banki domagają się
    dodatkowych zabezpieczeń, kredyt spłacać trzeba.

    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • Gość: majkel IP: 89.100.54.* 11.10.08, 13:47
    naiwnie myslalem ze zarzniecie rynku to zadanie 10k/m2 z jakies
    mieszkaniopodobne produkty
  • Gość: PLC IP: *.bethere.co.uk 11.10.08, 14:11
    WIERNOSC MALZENSKA POWROCI:)
  • Gość: kretynofil IP: *.bredband.comhem.se 11.10.08, 14:12
    .
  • Gość: Ismael IP: *.lodz.mm.pl 11.10.08, 14:40
    Taka decyzja zrujnuje firmy deweloperskie, bo to drastycznie ograniczy liczbę potencjalnych klientów. Dodatkowo, zaniży wartość nieruchomości już na rynku. No, i inwestycja w nieruchomości i firmy stanie się wielką fikcją. To jest najgorsza rzecz jaką można w tym przypadku zrobić! Straci na tym biznes i stracą na tym ludzie, którzy będą splacali kredyty mieszkań i domów które mogą nagle być warte wolnorynkowo o nawet 33% mniej! To tragedia...
  • Gość: kinga IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.08, 18:52
    nie - "Taka decyzja zrujnuje firmy deweloperskie, bo to drastycznie
    ograniczy liczbę potencjalnych klientów. Dodatkowo, zaniży wartość
    nieruchomości już na rynku" - ale UREALNI WARTOŚĆ NIERUCHOMOŚCI.
  • warszawa229 11.10.08, 14:52
    bedzie w stanie odlozyc to dosc typowy przyklad osoby kupujacej
    mieszkanie w Pl.

    Kupuje KAWALERKE za 300 tys na 30 lat czyli BEZ ODSETEK za 10 lat
    winna oddac 100 tys... skoro sama przyznaje ze nie jest w stanie
    odlozyc 90tys przez 10 lat to jak chciala oddac 100 tys + odsetki??
    |
    A ZAPOMNIALMEM!!!przeciez jest taniej a ceny lada chwila osiagna
    50tys zlotych za m2!!
  • Gość: kretynofil IP: *.bredband.comhem.se 11.10.08, 15:03
    Ceny osiagna nieskonczonosc bo developerzy zbankrutuja. I niebedzie nowych metrow na sprzedarz wiec podaz zero i hiperinflacja!

    pozdr,
  • wizaz123 11.10.08, 15:43
    W sumie to chyba dobrze ,ze trzeba bedzie miec jakis wklad wlasny bo do tej pory
    chore byla branie duzo wicej niz wartoc nieruchomosci bo niektorzy nawet nie
    mieli na meble czy nie wspominajac o wykonczeniu mieszkania ,zdrowym rozsadkiem
    byloby aby kredytobiorcy mieli chociaz swoj wklad na wynonczenie mieszkania a i
    tak kredytowaliby 100% zakup nieruchomosci a pozniej w razie kloptow finasowych
    i innych bank nigdy nie odzyska nawet swoich pieniedzy ,niestety ale jest to
    nienormalna sytuacja i banki maja racje ,ze zaostrzaja kryteria choc to
    teoretycznie nie w ich interesie ale bardziej bezpieczne dla finansow.banki
    swoje straty nadrobia w inny sposob o ukryte prowizje,podwyzszenie stop
    procentowych itd.
  • Gość: Jim IP: *.chello.pl 11.10.08, 16:00
    Kraje które żyją na kredyt bankrutują!
    To bardzo dobra decyzja. Należy zachęcić ludzi do oszczędzania i inwestowania, a nie brania kredytów.

    Kraje w których obywatele żyli na kredyt są w tarapatach. Islandia zbankrutowała. W USA kolejne banki są nacjonalizowane, zwiększa się dług narodowy tego kraju, rośnie inflacja i bezrobocie, zmniejsza się siła nabywcza dolara.

    W Chinach 40% zarobków idzie w oszczędności, w USA tylko 2%. Chiny wygrają tę wojnę gospodarczą.
  • guru133 11.10.08, 16:14
    spowodowała na rynku nadmierny popyt i związane z tym ceny niewspółmierne do
    wartości oferowanego towaru, przekładające się na ponadnormatywne zyski
    deweloperów sięgające nawet 40%. Trudniejszy kredyt znormalizuje sytuacje na
    rynku mieszkaniowym a ceny staną się wreszcie odzwierciedleniem realnej
    wartości mieszkania. A że zyski deweloperów spadną do godziwych wartości, to
    na pewno nie będzie zmartwieniem kupujących mieszkania.
  • ar.co 11.10.08, 18:37
    "90 tys. zł wkładu to dla mnie astronomiczna kwota. Nie wiem, czy
    uda mi się ją uzbierać nawet przez dziesięć lat - żali się."
    Jeżeli ktoś nie potrafi odłożyć 90 tys. przez 10 lat (czyli 750 zł
    na miesiąc), to jak niby wyobraża sobie spłatę prawie 300 tys. z
    odsetkami? Przez 100 lat? Zadłuży jeszcze wnuki? Trzeba być
    kretynem, żeby komuś takiemu w ogóle dać kredyt.
  • Gość: ..... IP: *.resetnet.pl 11.10.08, 19:21
    Jakoś do tej pory, miałem kompletnie w du... ile warte jest moje mieszkanie.
    Pewnie w ciągu tych 15 lat zyskiwało na wartości i traciło. Ale mam je żeby mieć
    gdzie mieszkać a nie na handel. Przypuszczam że tak samo jest u jakichś 90 proc.
    kupujących. Te 10 proc. to inwestorzy, którzy liczyli na zyski i się
    przeliczyli. Cóż taki jest biznes... Popatrzmy teraz zarżnięcie developerów i
    spadki sprzedaży domów. Po du... dostaną wszyscy, nie tylko oni. Kupując
    mieszkanie, wyposażasz je i dajesz zarobić bezpośrednio: producentom glazury,
    terakoty, drzwi itd. Pośrednio straci bardzo dużo branż które, wydawałoby się,
    nie są powiązane z rynkiem mieszkaniowym.
    Nie liczyłbym także, na nagły wysyp tanich mieszkań zabranych przez banki.
    Pomijając naszą ustawę o ochronie lokatorów i konieczności zapewnienia
    mieszkania socjalnego, to bank raczej będzie wolał się dogadać z kredytobiorcą
    niż wywalać go na bruk. Zgodnie z powiedzeniem w handlu: jeśli klient ma 5 tys.
    długu i nie może spłacić- to ma problem. Jeśli jednak ma 50 tys. długu- to
    wierzyciel ma problem. Oczywiście kwota może być inna, liczy się sens.
  • Gość: częstochowianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 23:44
    Na rękę mam 3 tys. Wynajmuję mieszkanie za 1300zł. Teraz nie dostanę kredytu,
    bo muszę wpłacić prawie 50tys , nie mam , i nie uskładam, przecież z czegoś
    muszę żyć! W artykule jest napisane 90 tys, ha! po co mi mieszkanie za 300tys?!
    Chcę tylko małe mieszkanko abym nie musiała już wynajmować! Gdybym dostała ten
    chol..y kredyt to rata by mi mniej wyniosła niż wynajmowanie:( Ale biednemu
    zawsze wiatr w oczy:((
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 01:18
    50 tysięcy to 1000 miesięcznie przez 4 lata. Jeśli nie jesteś
    poważnie chora, nie masz nikogo takiego na utrzymaniu, a wynajmiesz
    tańsze mieszkanie (1300 w Czewie to chyba za 3 pokoje??) to z 3k bez
    problemu odłożysz tysiaka miesięcznie. Nie ma też problemu, by w
    Czewie kupić kawalerkę lub małe dwa pokoje za 100k, więc tak
    naprawde starczy 30 wkładu. Problem?? Dla rozsądnej osoby
    zarabiającej 3 netto nie. A będzie taniej, więc i wysokość wkładu
    będzie mniejsza.
  • Gość: częstochowianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 10:22
    Po pierwsze mam na utrzymaniu dziecku.Po drugie ceny w Częstochowie za wynajęcie
    są z kosmosu(ja wynajmuje 2 pokoje), a wiesz mi,że za kawalerkę biorą oszołomy
    ponad tysiąc. Od roku szukam dwu pokojowego za 100 tys., nie znajdziesz.
  • Gość: uuuu IP: *.resetnet.pl 12.10.08, 10:52
    Nie przejmuj się. Swoboda_t robi tu za fachowca i zaraz da Ci z rękawa 15 ofert
    mieszkań za 100 tys. Albo napisze że za 1 miesiąc za tyle kupisz, tylko
    poczekaj. To nic, że szukasz od roku i nie możesz znaleźć. Forumowi fachowcy
    wiedzą lepiej.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:48
    Jak dotąd wszystkie moje przewidywania okazały się
    bardziej "fachowe" od "fachowców" z rednetów, fajansów, firm
    deweloperskich tudzież forumowych piewców niekończących się
    wzrostów. Mieszkań za 100k jest w Czewie dużo, wystarczy wejść na
    dowolny portal ogłoszeniowy. Pytanie kto ma jakie preferencje, ale
    przy braku kasy albo się nie wybryzda, albo się nie narzeka. I tak,
    za jakiś czas - nie za miesiąc - to samo kupi taniej. Wystarczy
    spojrzeć do wyszukiwarki co pisałem w 2007 i za rok spojrzeć co
    piszę obecnie.
  • Gość: uuuu IP: *.resetnet.pl 12.10.08, 15:08
    Jako że nie chce mi się szukać, zapytam tylko. Czy Twoje zapowiedzi były typu:
    rynek mieszkaniowy się załamie? Czy raczej: rynek mieszkaniowy się załamie we
    wrześniu/ październiku 2008 r.? Bo to ogromna różnica. Nie trzeba być prorokiem,
    żeby wiedzieć, że to posypie się wcześniej czy później. Jeśli napiszę że spadnie
    śnieg to każdy napisze: wiemy. Ale jeśli napiszę że spadnie śnieg 5 maja
    przyszłego roku i tak będzie, to już będzie coś :). Jeśli napisałeś tak jak w
    drugim pytaniu, to chylę czoła za przewidywalność. Co do kobiety która szuka
    mieszkania w Częstochowie. Uważasz że szukała gorzej od Ciebie? Myślę, że
    szukała bardziej efektywnie, bo jest zdeterminowana i jest tam na miejscu. Te
    mieszkania po 100 tys. których wg. Ciebie jest cała masa, to pewnie:
    a. oferta sobie wisi na portalu i jest już dawno nieaktualna
    b. jakieś nory na peryferiach
    c. nory, ale do totalnego remontu, w które trzeba włożyć drugie tyle.
    Nie przeczę że są tanie mieszkania lub domy. One są tanie bo:
    a. są zdewastowane
    b. są na jakichś zadupiach typu bloki popegeerowskie, gdzie wszędzie jest daleko.
    c. jedno i drugie
    Tylko że za cholerę ludzie nie chcą kupować tych tanich mieszkań czy domów.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 16:10
    Wiosną 2007 roku pisałem, że początek 2008 to definitywny koniec
    wzrostów i początek powolnego spadku cen. Że koniec 2008 to już będą
    oznaki kryzysu i trend wyraźny dla każdego. Pisałem jeszcze kilka
    innych rzeczy (w tym docelowy poziom cen) których nie chce mi się
    szukać (a nie chcę cytować pi razy drzwi z pamięci, bo lubię być
    dokładny), ale kto chce to sobie znajdzie w wyszukiwarce. Wtedy na
    100 postów pod artykułem o szalonych wzrostach było ledwie kilka
    podobnych wypowiedzi (pamiętam znajomego_jennifer_lopez i
    steady'ego, kretynofil dopiero zaczynał, ale byli też inni), a
    reszta wyrażała ogólnonarodową panikę i naiwność, niekórzy pisali o
    nas "frajerzy", "gołodupcy" i "idioci". "Analytycy" wieszczyli wtedy
    rednie ceny rzędu 15k/m2 w Warszawie na koniec 2008, ludzie
    prześcigali się w licytacjach dziur w ziemi, a na forum chwalili
    się, że udało im się kupić jakaś wielką płytę za jedyne 9000/m2 i
    ogólnie praktycznie wszyscy "wiedzieli rzecz oczywistą", że będzie
    tak jeszcze rosło i rosło... Nie uważam się za eksperta (chociaż na
    tle w/w "analytykuf" to jestem boski :D) ani mądralę, po prostu
    potrafiłem sam myśleć w oparciu o zdrowy rozsądek i podstawy
    ekonomii. To samo robię teaz i dlatgo jestem dziwnie pewien swoich
    przewidywań.

    Co do mieszkań za 100k, to takie zaczynają się już pojawiać w
    Katowicach, gdzie jest drożej niż w Czewie (i mówię o normalnych
    meiszkaniach, bo nory można już za 50-60 wyrwać) i w oparciu o
    wzmiankowany wyzej zdrowy rozsądek jestem pewien, że i tam da się
    kupić coś rozsądnego w tej cenie. A będzie taniej, tym bardziej, że
    Czewa to takie trochę nic (ani miejscowośc turystyczna, ani
    biznesowa), a w takich miejscach spadnie najbardziej. Poza tym Pani
    częstochowianka nie szukała mieszkania do kupienia, w każdym razie
    nic o tym AFAIR nie pisała.
  • steady_at_najx 12.10.08, 18:36
    Prawda ? Jak pisalismy ze istnieje naturalny dach wzrostow tworzony przez zamoznosc spoleczenstwa, wyzywano nas od idiotow podajac za przyklad Barcelone do ktorej dazymy cenowo. Na nic pozostawaly argumenty ze Hiszpanie zarabiaja dwu-trzy krotnie wiecej od nas. Nie, wazne bylo "ze spoleczenstwo sie bogaci", bo po ulicach coraz wiecej "wypasionych bryk jezdzi". Pamietam jak zaczelo sie kruszyc w USA i mowilismy ze wkrotce odczujemy to w Polsce jak oszolomy wolali ze nasz rynek i rynek europy nie ma z tym nic wspolnego :D. Jak tylko zaczelo sie kruszyc w Hiszpanii trolle od razu odkrecily argument ze "tam roslo kilkanasie lat a u nas dopiero 2" :D na nic argumenty ze tam w szczycie roslo 18%/rok a u nas 100.... :D
    Znamienny jest rowniez fakt ze wiekszosc z tych trolli zniklo z forum jak tylko nas zaczelo sie sypac - chyba przestano im placic :)

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: częstochowianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 21:39
    Masz rację Częstochowa, to miasto nijakie, ale ceny nieruchomości na poziomie
    lepszego miasta. Po pierwsze mieszkanie chcę kupić dla siebie, chyba tego nie
    muszę pisać skoro już napisałam,ze wynajmuję.:) Po drugie, co można w
    Częstochowie kupić za 100tys? parę ogłoszeń się trafi, ale kawalerki ok 30m. Jak
    się mam zadłużyć na 20 lat, to chyba mam prawo sobie wybrać coś lepszego ,
    dwupokojowego i abym nie musiała już w niego kasę pompować? Napiszę tak. Chcę
    kupić mieszkanie ok 45-50m, i muszę mieć kasy między 150-170 tys. Owszem ,
    czasami się znajdzie za np.140 tys, ale jaki jest jego stan. Przejrzyj jeszcze
    raz porządnie ogłoszenia. Pozdrawiam
  • jamesonwhiskey 12.10.08, 22:47
    się mam zadłużyć na 20 lat, to chyba mam prawo sobie wybrać coś lepszego ,
    dwupokojowego i abym nie musiała już w niego kasę pompować? Napiszę

    prawo masz ale cie nie stac
  • jamesonwhiskey 12.10.08, 22:42
    > Nie przejmuj się. Swoboda_t robi tu za fachowca i zaraz da Ci z rękawa 15 ofert
    > mieszkań za 100 tys. Albo napisze że za 1 miesiąc za tyle kupisz, tylko
    > poczekaj. To nic, że szukasz od roku i nie możesz znaleźć. Forumowi fachowcy
    > wiedzą lepiej.

    to wejdz sobie na pierwszy lepszy portal ceny wywolawcze
    mieszkan w czestochowie 115k,120k wiec o co chodzi

  • Gość: RySZARd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 10:48
    "mówi nasza czytelniczka z Warszawy, która zamierza kupić kawalerkę za blisko 300 tys. zł, w całości na kredyt. - 90 tys. zł wkładu to dla mnie astronomiczna kwota. Nie wiem, czy uda mi się ją uzbierać nawet przez dziesięć lat - żali się." - TO JAK zamierzałaś to spłacać???
  • Gość: pixel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 12:39
    Czy to nie dziwne, że w tym artykule nawet się nie wspomina, że ta zmiana może
    spowodować spadek cen mieszkań (mniej ludzi może sobie kupić mieszkanie ->
    mniejsza podaż -> mniejsza cena).

    Czyżby ktoś chciał nam pokazać tylko jedną stronę medalu? ;-). Tylko po co?
    Przecież nikt nie zorganizuje w tej sprawie demonstracji czy strajku, więc
    rząd i tak nie zmieni w tej sprawie zdania.
  • Gość: właściciel M IP: *.chello.pl 12.10.08, 15:46
    Mniejszy popyt, chciałeś(-aś?) napisać. Ale fakt, to może pociągnąć poziom cen w
    dół. Może, ale nie musi - równie dobrze ceny mogą pozostać na tym samym
    poziomie, a nawet na wyższym - zważywszy, że teraz ci, co mają kasę, będą
    bardziej skłonni kupować - a przy okazji będą mieli większy wybór, więc będą
    jeszcze bardziej skłonni, bo dobiorą dokładnie to, czego chcą i w tych
    lokalizacjach, które to im pasują - bo będą mogli więcej żądać za wynajem,
    którego ceny z kolei raczej nie spadną, bo i chętnych będzie więcej - będą
    płakać i płacić, skoro nie będzie zdolności kredytowej, a mieszkać gdzieś trzeba.
  • Gość: zaintrygowany IP: *.aster.pl 12.10.08, 21:13
    najpierw zastrzezenie: jestem studentem golodupcem, olewam kryzys lub jego brak,
    szukalem repertuaru kin. z nudow zajrzalem tutaj.

    teraz do rzeczy.

    zauwazylem, ze jakis facio o nicku kretynofil strasznie sie udziela na tym
    forum. Nawet doczytalem w jakims losowym poscie ze srodka dyskusji ze od 2 lat
    sie tak udziela.

    I tu moj znudzony umysl studneta (przezarty alkoholem) wpadl na pomysl: to ile
    wogole czasu ten koles spedza na forum?

    Oto wynik 10 minut zabawy z ctrl+F oraz excelem:

    Wpisy pod tym artykulem (z nicku kretynofil) pojawily w nastepujacych godzinach:
    7.45, 7.48, 8.38, 8.47, 8.54, 9.18, 9.21, 9.29, 9.33, 9.42, 9.51, 9.54, 10.08,
    10.57, 10.59, 11.02, 11.06, 11.39, 11.42, 11.54, 11.57, 12.21, 12.59, 15.03,
    16.04, 16.07, 16.13, 16.22, 16.31, 16.48, 18.14,
    18.30

    w skrocie: 7.45 - 12.59 oraz 15.03 - 18.30, 32 posty razem
    w skrocie: caly dzien z przerwa na obiad i kapanie przed bajka :))

    przyjalem nastepujace zalozenia:
    10 minut na kazdy post (poczytac poprzednie i cos tam napisac)
    2 lata mniej wiecej podobnego pisania (powiedzmy 100 tygodni)
    srednio trafiaja sie 2 takie artykuly w tygodniu

    teraz liczymy:
    32 wypowiedzi pod kazdym ciekawym artykulem x 10 min na kazda wypowiedz * 2
    artykuly na tydzien * 100 tygodni / 60 minut / 12 godzin (tj. odliczajac sen i
    jedzenie) = ilosc dni ciurkiem spedzona przed kompem w ciagu ostatnich dwoch lat.

    ile wam wyszlo?

    u mnie na liczniku (w zaokragleniu) 89 dni!


    Jesli nie jest studentem, tylko pracuje w normalnej pracy, to pewnie pisze tylko
    w weekendy. Co oznacza, ze na 104 soboty i niedziele w ostatnich 2 latach mial
    tylko 15 wolnych!

    ja pie....le!

    on musi was kochac ludzie albo potwornie sie nudzic!
    szanujcie go.
    na kazde forum przypada tylko jeden taki wariat.

    sie ma. spadam do kina!

    Lukasz
  • steady_at_najx 12.10.08, 23:26

    > najpierw zastrzezenie: jestem studentem golodupcem, olewam kryzys lub jego brak
    > ,
    > szukalem repertuaru kin. z nudow zajrzalem tutaj.

    tak tak oczywiscie, wpadasz tu z nudow a pozniej wlaczasz excela i robisz analize.

    Juz wam sie we lbach pieprzy z braku potrzeby analiz excelowych w tych biurach sprzedazy.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: pies fafik IP: *.chello.pl 13.10.08, 20:58
    Dokladnie!! cos trzeba robic jak szef patrzy... koles zamiast oblczania
    zdolnosci kredytowej kolejnego "jelonka" robi jakas scieme, ze niby cos liczy :D
  • Gość: oleg IP: *.spray.net.pl 12.10.08, 23:30
    LOL!! Padlem...
    Napisz jak film :)
  • kretynofil 15.10.08, 07:51
    > zauwazylem, ze jakis facio o nicku kretynofil strasznie sie udziela na tym forum.

    Strasznie :) Zdecydowanie za bardzo :)

    > w skrocie: 7.45 - 12.59 oraz 15.03 - 18.30, 32 posty razem w skrocie: caly
    dzien z przerwa na obiad i kapanie przed bajka :))

    Nie, wbrew pozorom zajmuje mi to znacznie mniej czasu.

    > przyjalem nastepujace zalozenia:
    > 10 minut na kazdy post (poczytac poprzednie i cos tam napisac)

    I tu tkwi blad. Czytam bardzo szybko, kiedy watek sie rozrasta, przelaczam widok
    na "od najnowszego", wiec nie musze skakac po drzewku komentarzy zeby sprawdzic
    czy cos sie zmienilo, a pisze z szybkoscia karabinu maszynowego - bylem przez
    kilka lat programista COBOL'a, a to uczy pelnego bezwzrokowego pisania (mozna
    nie patrzec ani na klawiature ani na monitor). Tak naprawde sredniej dlugosci
    post to 3-5 minut (z czytaniem).

    Ale analiza ciekawa, nie powiem :)

    > u mnie na liczniku (w zaokragleniu) 89 dni!

    Rany boskie :) Nawet jesli to podzielic przez dwa, to nadal sporo!

    > Jesli nie jest studentem, tylko pracuje w normalnej pracy, to pewnie pisze
    tylko w weekendy.

    Nie, pisalem z reguly w pracy, bo mialem jej malo. Teraz mam troche wiecej
    roboty, wiec przez najblizszy okres bede pisal w sobotnie poranki :)

    > on musi was kochac ludzie albo potwornie sie nudzic!
    > szanujcie go.

    Dzieki, ale to nie to. Ja naprawde lubie te dyskusje i zalezy mi na ludziach,
    ktorzy tu zagladaja, ale to nie milosc :))))

    Najblizsze jest to wku*wowi na naganiaczy i propagande.

    > sie ma. spadam do kina!

    No wlasnie, jak film?

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • steady_at_najx 15.10.08, 10:47
    Radze uzycie czytnika RSS zapewnia naprawde maksymalna efektywnosc.
    Sam kiedys robilem jak Ty ale RSS jest the besciak
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • jsolt 14.10.08, 10:01
    Gość portalu: pixel napisał(a):

    > Czy to nie dziwne, że w tym artykule nawet się nie wspomina, że ta
    zmiana może
    > spowodować spadek cen mieszkań (mniej ludzi może sobie kupić
    mieszkanie ->
    > mniejsza podaż -> mniejsza cena).
    >
    to wcale nie musi tak zadziałać - jeżeli ktoś ma wyjątkowy kryzys
    finansowy i totalne parcie na sprzedaż to owszem, cenę obniży, ale
    większość zdecyduje się jednak przeczekać - zawsze lepiej wynająć na
    rok i zobaczyć co się będzie działo niż tanio sprzedać (to w
    przypadku prywatnego właściciela, z kolei developer wspomoże się
    kredytem na działalność przez kilkanaście miesięcy i też przeżyje, i
    wcale nie musi wyprzedawać nowych mieszkań); kryzys minie (już
    dzisiaj giedły do góry), restrykcje kredytowe złagodzą, i lecimy
    dalej po dychu za metr:) lepiej się z tym pogodzić, niż żyć
    nadzieją.
  • steady_at_najx 14.10.08, 10:41
    > to wcale nie musi tak zadziałać - jeżeli ktoś ma wyjątkowy kryzys
    > finansowy i totalne parcie na sprzedaż to owszem, cenę obniży, ale
    > większość zdecyduje się jednak przeczekać - zawsze lepiej wynająć na
    > rok i zobaczyć co się będzie działo niż tanio sprzedać (to w


    cos probujesz nagonic ale kiepsko Ci wychodzi.

    Wlasnie ci co musza sprzedac (takze i deweloperzy ktorych przycisna kredyty) beda wyznaczali trend rynkowy i ceny. Nie ci ktorzy przetrzymaja. Oni obudza sie ktoregos dnia i stwierdza ze lepiej bylo sprzedac pol roku wczesniej bo teraz oferta ktora chca wystawic budzi smiech na rynku.

    > przypadku prywatnego właściciela, z kolei developer wspomoże się
    > kredytem na działalność przez kilkanaście miesięcy

    Litosci. Daruj sobie takie pierdoly. Bank udziela deweloperowni kredytu na budowanie a nie na "trzymanie". Poza tym co z kredytem ktory musi splacac a ktory zaciagnal ? Pewnie "dogada sie z bankiem" co ? :)))

    > wcale nie musi wyprzedawać nowych mieszkań
    Kolejny "dżołk" naganiaczy. Firma musi sprzedawac zeby sie utrzymac. Prawo stare jak swiat.
    Uwielbiam takie pierdoly ktore cedza sobie nawzajem umoczeni w ynwestycje.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Gość IP: 91.198.145.* 13.10.08, 09:30
    No tak, do dziś młody człowiek miał alternatywę. Można było w nieskończoność
    wynajmować mieszkanie płacąc za to jakieś chore pieniądze, albo za te same
    pieniądze spłacać kredyt i mieć własne lokum. Chciałbym się tylko zapytać, jak
    w takiej np. Warszawie jednocześnie wynajmować mieszkanie i zbierać na wkład
    do kredytu? To chyba tylko dla zamożniejszych, ale im kredyt raczej nie jest
    potrzebny...
  • Gość: aga1234 IP: *.globalconnect.pl 13.10.08, 12:04
    Tak na wstępie podpisałam umowę z deweloperem w Szczecinie za
    4900zł/m2
    UUUUUUUUUU przegrałam życie, co??
    A kupuję, bo chcę wygodniej żyć.
    I wezmę kredyt tak z 70 tysięcy
    I będę go spłacać przez następne 20 lat.
    Bo teraz mieszkam w 2 pokojach, w cegle z ogrzewaniem olejowym i
    kawałkiem od centrum a chcę mieszkać w spokojnej dzielnicy z
    widokiem na park, 100 metrów od rzeczki, szkoły, apteki i sklepów.
    A jak sprzedam stare za więcej lub mniej, na koncie zostanie mi
    jakieś 40 tyś i zapłacę ratę w wysokości 300 zł, to bardzo głęboko
    będę miała to czy nowe mieszkanie będzie taniało 10, 20 czy 30%
    przez następne 20 lat.
    To tyle.
    Pozdrawiam
  • steady_at_najx 13.10.08, 12:18
    Jestesmy pod wielkim wrazeniem Twojej zaradnosci. Tylko co z tego wynika ?

    Poczulas sie lepiej wchodzac i sie chwalac ? Jednakze wielu mlodych ludzi ktorzy wchodza w dorosle zycie i nie sa uposazeniu juz w mieszkanie taka sytuacja nie dotyczy.

    Takze schowaj sobie przechwalki jak to sprzedasz jedno kupisz drugie. Nikomu nie zaimponowalas.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: aga1234 IP: *.globalconnect.pl 13.10.08, 12:41
    Hm jeszcze niedawno odpisywałeś mi!!!!, że się przekonam, że jestem
    niespełna rozumu kupując za taką cenę. A w tej chwili nic tylko
    zarzut, że się chwalę??
    I od kiedy to interesują Cię biedni studenci?? Jakoś nie widziałam
    dotychczas w twoich postach jakiejś specjalnej troski o nich.

    Opisałam swoją sytuację, bo można teoretyzować w nieskończoność.
    Podczas wcześniejszego naszego spotkania poprosiłam grzecznie o
    odniesienie się do mojej sytuacji. Podałam Ci konkretne dane i
    poprosiłam żebyś zajął stanowisko. Jakoś nie zauważyłam odpowiedzi a
    jedynie ostrzeżenia (zresztą zgryźliwe jak zwykle) dla niespełna
    rozumu osoby.

    Każdy tutaj piszący ( przynajmniej należy mieć taką nadzieję) bierze
    odpowiedzialność za swoje decyzje a wyzywanie innych, bo maja inne
    zdanie niż Ty tylko świadczy o poziomie kultury osobistej.
    Czepiasz się dla czepiania.
    Pozdrawiam
  • steady_at_najx 13.10.08, 12:57
    >Czepiasz się dla czepiania.



    Idz sie pochwal mamusi a przy okazji jakiejs kolezance ktora nie ma takich mozliwosci.

    To ze mi napisalas cos wcale nie oznacza ze musze Ci odpowiadac. Nie jestem platnym doradca ani konferansjerem koncertu zyczen. Odpowiadam na posty na ktore chce i jak chce. Na tym polega wolna wola.

    Pretensje mozesz zglaszac do OpenFinance lub temu podobnych.

    > Każdy tutaj piszący ( przynajmniej należy mieć taką nadzieję) bierze
    > odpowiedzialność za swoje decyzje

    Odpowiem Ci wprost i troche dosadnie bo mnie irytujesz. Gowno prawda - wielu piszacych tu to zwykli naganiacze z firm deweloperskich i agencji nieruchomosci (co nie raz udawalo nam sie udowadniac) dlatego nie praw mi tutaj kazan jak powinienem pisac a jak nie.

    > I od kiedy to interesują Cię biedni studenci?? Jakoś nie widziałam
    > dotychczas w twoich postach jakiejś specjalnej troski o nich

    Interesuja mnie ludzie ktorych nie stac. O tym pisalem dawno. I dlatego staram sie cos przetlumaczyc.
    Kulture to moge zostawic dla kulturalnych - dla idiotow "bedzie wiecznie roslo" i naganiaczy kultury mi szkoda.

    Natomiast draznia mnie tacy jak Ty co chwala sie swoim pojedynczym przypadkiem jednym na sto. Juz sie nasycilas swoim przypadkiem ? Kogo to obchodzi i co to zmienia jesli chodzi o ogol ?

    EOT.
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Beret IP: *.enterpol.pl 13.10.08, 13:04
    >>Hm jeszcze niedawno odpisywałeś mi!!!!, że się przekonam, że jestem
    >>niespełna rozumu kupując za taką cenę. A w tej chwili nic tylko
    >>zarzut, że się chwalę??

    No co Ty. Jak tak możesz? Psujesz steady'emu jego wielką teorię, że teraz NIKT
    nie kupuje mieszkań, bo NIKOGO na nie stać. A Ty tu wyskakujesz, że kupiłaś
    mieszkanie, kierowana potrzebą wygodniejszego życia. Ciesz się, że dostałaś
    tylko drobną połajankę a nie zjechał Cię jak bura sukę :))
  • Gość: ! IP: *.resetnet.pl 13.10.08, 18:08
    O w mordę, a ja buduję dom. Chyba jestem developerem :). He... he... he...
  • terion 14.10.08, 13:40
    > A jak sprzedam stare za więcej lub mniej, na koncie zostanie mi jakieś 40 tyś

    Jedno mieszkanie sprzedasz, jedno kupisz. Popytu za wielkiego to w ten sposób nie generujesz.
    Steady ma racje, ludzie którzy już mają mieszkanie i kupują inne, nie nakręcą koniunktury i generalnie są grupą tak małą, że nie wpływają na kształt rynku mieszkan.

    Poza tym, nikt nie twierdzi, że nie istnieją ludzie kupujący mieszkania, co najwyzej jest ich na tyle mało, że podaz przewyższa popyt.
  • Gość: aga1234 IP: *.globalconnect.pl 14.10.08, 20:31
    Kupuję mieszkanie w stanie deweloperskim czyli golizna. I będę
    musiała je wyposażyć czyli dam zarobić firmie handlującej
    podstawowymi rzeczami wyposażenia mieszkań. Ale ja nie o tym chciałam
    pisać.
    Działa mi wybitnie na nerwy podejście niektórych osób na tym forum. Z
    góry oni zakładają, że człowiek jest ograniczony umysłowo, i że nie
    potrafi samodzielnie podejmować decyzji. Jeszcze 2-3 tygodnie temu
    Steady i jemu podobni, pisali, że min przez takich jak ja powstała
    bańka spekulacyjna bo kupuję za taką cenę. Dziś słyszę zarzut, że się
    chwalę bo mam jedno i kupuję drugie. Jakby człowiek nie zareagował (
    prócz poklasku dla opinii w/w.)jest oskarżany o to, że jest
    deweloperem lub jakimś naganiaczem.
    Nie można uogólniać i stawiać w jednej linii ,,spekulantów" i ludzi
    którzy z takich czy inych powodów kupili za 5700 i nie czekali az wg
    niektórych tutaj, cena będzie na poziomie 3500.
    To tyle.


  • steady_at_najx 15.10.08, 10:14
    >Steady i jemu podobni, pisali, że min przez takich jak ja powstała
    bańka spekulacyjna bo kupuję za taką cenę

    mozesz mnie wobec tego trollico zacytowac ? Moze wystarczy zalozyc ze nie rozumiesz tresci pisanej ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: bylem_w_banku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 21:08
    Hm.
    Byłem dzisiaj w swoim banku i spytałem jak wygląda obecnie kwestia
    udzielania kredytów hipotecznych - udzielają wciąż do 110% wartości
    nieruchomości.
    Sprawdziłem również w kilku innych bankach - jest identycznie.

    Rekomendacja S, dotycząca kredytów w walutach, zalecająca udzielanie
    ich na max. 80% wartości nieruchomiści już przecież obowiązuje -
    widać, że banki jej nie przestrzegają.

    Moim zdaniem to co napisano w artykule, to tylko kolejne krakanie
    bez pokrycia ...
  • Gość: aga1234 IP: *.globalconnect.pl 14.10.08, 10:00
    Czy ja w którymkolwiek poście pisałam, że będzie rosło????
    Nie do mnie te zarzuty.
    Ogólnikami można napędzać tą dyskusję przez następne 123456 wpisów.

    I jeszcze jedno, nie chwalę się, jeśli odbierasz to, jako chwalenie
    sie to Twój problem. Opisałam efekt moich decyzji, Ty swoje
    opisujesz tu już od jakiegoś czasu przekonując wszystkich, że masz
    rację tylko Ty i twoje poglądy sa najtrafniejsze i nieomylne.

    SZANOWNY PANIE JESTEM TAK BARDZO CIEKAWA TWOJEJ OPINII, ŻE JESTEM
    SKŁONNA ZAPŁACIĆ ZA TWOJĄ NIEOMYLNĄ ANALIZĘ MOJEGO PRZYPADKU!!!!!!.


    Co do doradcy, pewnie, że byłam, zresztą we wszystkich inwestycjach
    pociągających za sobą większe wydatki radzę się, to nic nie
    kosztuje.
    Pozdrawiam
  • Gość: Pawel Kana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 11:26
    Ważne sa fakty a nie wyzwiska, bez emocji, wiadomo bedzie trudniej
  • Gość: nie na temat IP: *.chello.pl 03.01.09, 11:44
    Mieszkania nigdy nie stanieją, zawsze już będą po 10 lub 12 koła, a
    dla naprawdę bogatych po 20 koła.
    I tego się będę trzymać.
    Developer

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.