Dodaj do ulubionych

Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść...

IP: *.dublin.corp.yahoo.com 16.10.08, 15:15
łół juppijej!! walic deweloperow, niech bankrutuja banki tez!
Obserwuj wątek
    • dejot7 Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść.. 16.10.08, 15:44
      "prezes deweloperskiego Polnordu nie ma złudzeń i mówi "PB" wprost:
      jeśli banki będą wymagać 20-30 proc. wartości mieszkania jako wkładu
      własnego, to sprzedaż mieszkań może zmniejszyć się nawet o 70 proc.!"

      Jakoś przez głowe mu nie przejdzie, że można pobudzać popyt
      zmniejszając ceny mieszkań. Ciężko się odzwyczaić od 40% marży, co?
    • tepl Bank to nie jest instytucja charytatywna 16.10.08, 17:29
      Bank to nie jest instytucja charytatywna, wspierająca marże deweloperów czy
      marzenia klientów bez grosza przy duszy.
      Bank po prostu dba o własny tyłek. Jeśli bank zakłada, że w najbardziej
      prawdopodobnym założeniu ceny mieszkań spadną z obecnego poziomu o 35% i nie
      chce podejmować zbędnego ryzyka, to udziela dziś kredytu na 65% obecnej
      wartości nieruchomości. Ma w ten sposób pełne zabezpieczenie na wypadek
      kłopotów kredytobiorcy. Jeśli kredytobiorca-optymista jest innego zdania w
      temacie zmian cen nieruchomości, to niech sobie sam ryzykuje pozostałe 35%.
      Jeśli straci pracę i nie będzie spłacał kredytu, to bank zlicytuje jego
      mieszkanie i łatwo odzyska kasę bez potrzeby egzekucji długów czy ich
      odsprzedaży (za marne grosze) firmom windykacyjnym.
      Jak już ceny spadną do wartości uznawanej przez bank za realną i pojawią się
      lepsze perspektywy gospodarcze to (jeśli KNF pozwoli) banki będą mogły znowu
      chcieć udzielać kredytów na 100% wartości nieruchomości.
      Niektóre, prowadzące bardziej ryzykowną politykę banki mogą obecnie w dalszym
      ciągu decydować się podjąć ryzyko utraty tych 35% środków, albo części z nich.
      Za to podjęcie ryzyka przez bank klient będzie musiał zapłacić wyższą marżą. W
      takich bankach lepiej jednak nie trzymać pieniędzy :-) Ta opcja zresztą
      wkrótce prawdopodobnie zniknie, bo uniemożliwi ją nowa rekomendacja KNF.
      Dodatkową przesłanką do wprowadzenia tej rekomendacji są wg mnie również plany
      udzielenia gwarancji rządowych na depozyty w polskich bankach do wysokości 50
      tys. euro (w zamian za gwarancje banki zostaną odgórnie zmuszone do
      prowadzenia mniej ryzykownej polityki).

    • Gość: daa Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść.. IP: *.eimperium.pl 16.10.08, 18:42
      To sa skutki

      a) Braku planow zagospodarowania przestrzenego ktore powoduja
      znaczny wzrost kosztow gruntow a przez to cen mieszkan
      b) Brak reakcji polskiego Rzadu czy RPP - gdy jest kryzys
      najbardziej oplacane jest wypuszczenie w obieg wiekszej ilosci
      pieniedzy np pozyczajac banka pieniadze na nizszy procent ale jak
      widzimy Polscy politycy maja gdzies aktualny kryzys gospodarczy
      c) Stopy procentowe sa za wysokie a z imflacja idzie takze walczyc
      na inne sposoby niz np podnoszenie stop procentowych. Przeciez jest
      telewizja publiczna ktora by moga puscic sporo spotow zachecajaca
      Polakow do sprawdzania cen w sklepach, do porownywania tych cen itd

      Ale to za trudne dla Polskich Politykow ktorzy czesto zaiwestowali w
      te grunty wiedzac wczesniej jaki bedzie plan zagospodarowania, wiec
      najpierw musza zarobic swi-----ki z sejmu

      • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 18:57
        > a) Braku planow zagospodarowania przestrzenego ktore powoduja
        > znaczny wzrost kosztow gruntow a przez to cen mieszkan
        To prawda. Brak planow to delikatnie mowiac skandal.

        > b) Brak reakcji polskiego Rzadu czy RPP - gdy jest kryzys
        > najbardziej oplacane jest wypuszczenie w obieg wiekszej ilosci
        > pieniedzy np pozyczajac banka pieniadze na nizszy procent ale jak
        > widzimy Polscy politycy maja gdzies aktualny kryzys gospodarczy
        Bzdura. Rzad nie jest od wypuszczania pieniedzy. RPP takze. Pieniadze musza miec pokrycie i realne oprocentowanie. Na kredyt zyli w USA i widac co sie stalo.

        > c) Stopy procentowe sa za wysokie a z imflacja idzie takze walczyc
        > na inne sposoby niz np podnoszenie stop procentowych. Przeciez jest
        > telewizja publiczna ktora by moga puscic sporo spotow zachecajaca
        > Polakow do sprawdzania cen w sklepach, do porownywania tych cen itd
        Bzdura. Z inflacja nie da sie walczyc w ten sposob a szczegolnie juz stosujac jednoczesnie obie Twoje propozycje B i C. One sie wzajemnie wykluczaja.

        Najwiekszym zaniedbaniem (poza brakiem planow zagosodarowania) jest niemrawosc KNF, ktora powinna juz 3-4 lata temiu zakazac kredytowania wiecej niz 65-70% inwestycji, wprowadzic uczciwe zasady obliczania zdolnosci kredytowej i utrudnic dostep do kredytow w dziwnych walutach jak ruble, korony, franki czy inne paciorki. Te wszystkie kroki bylyby z pozytkiem dla kraju i wszystkich obywateli (z wyjatkiem garstki developerow i spekulantow).
        Byc moze banda golodupcow, ktorzy nie maja nawet na kupno mebli do mieszkania nie zadluzylaby sie na reszte zycia i mialaby chocby na maselko do chleba.
        • Gość: krakol Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.218.151.252.static.telsat.wroc.pl 16.10.08, 19:31
          cwaniak sie znalazł... skąd masz kase co?? a co mają zrobić ludzie młodzi którzy nie mają nadzianych rodziców co?? zastanowiłeś się nad tym co mam iśc pod most żeby móc sobie masełko zjeść zastanów się....albo pracować mam może 20 lat żeby odłożyć następnie nie dostać kredytu bo będe za stary żeby go spłacić z ciebie ekonomista i analityk jak z koziej d..py trąba...
            • Gość: vcx Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.tvgawex.pl 16.10.08, 20:41
              dokładnie jest jak opiszesz a dzieciarnia od razu by chciała mieć
              nowe mieszkanko. A nie łaska najpeirw pomieszkać w tanim bloku z lat
              60-tych potem przeprowadzic sie do takeigo z lat 90-tych a na koniec
              wybudować domek i za każdym razem nie poddać połowy kasy bankowi.
              No ale młodzież to od razu musi mieć nowy samochód z salonu i nowe
              mieszkanie od dewelopera a najlepiej dom
              • Gość: WW Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.interpc.pl 16.10.08, 21:33
                > A nie łaska najpeirw pomieszkać w tanim bloku z lat
                > 60-tych potem przeprowadzic sie do takeigo z lat 90-tych a na koniec
                > wybudować domek i za każdym razem nie poddać połowy kasy bankowi.

                Ostatnie 4 lata doprowadziły do absurdu, że te bloki z lat 60-tych mają cenę
                taką jak te nowe z 90-tych... skoro młodych ludzi "nie stać" na jakiekolwiek z
                nich to nie ma różnicy, na które wezmą kredyt.
              • Gość: koxiarz Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 195.182.52.* 17.10.08, 11:54
                Gość portalu: vcx napisał(a):

                > dokładnie jest jak opiszesz a dzieciarnia od razu by chciała mieć
                > nowe mieszkanko. A nie łaska najpeirw pomieszkać w tanim bloku z
                lat
                > 60-tych potem przeprowadzic sie do takeigo z lat 90-tych a na
                koniec
                > wybudować domek i za każdym razem nie poddać połowy kasy bankowi.
                > No ale młodzież to od razu musi mieć nowy samochód z salonu i nowe
                > mieszkanie od dewelopera a najlepiej dom

                Stać mnie na obsługę kredytu i to ze sporą nawiązką, jednak pracuję
                od niedawna i nie dorobiłem się jeszcze oszczędności. Wyobraź sobie,
                że większą wartość ma dla mnie własne mieszkanie obecnie niż
                konieczność dopłaty bankowi 50% wartości pożyczonych pieniedzy w
                okresie następnych 20 lat. Dlaczego chcesz mi uniemożliwić, a raczej
                znacząco utrudnić zakup własnego domu? Czy przeraża cię falkt, że ty
                musiałeś sie użerać w sposób jaki opisałeś (3 przeprowadzki i
                przeskakiwanie z mieszkania do mieszkania) a ja moge od razu mieć
                własny domek, bo zarabiam wystarczająco żeby za niego spokojnie
                zapłacić przez nastęne 20-30 lat (w rzeczywistosci pewnie o wiele
                szybciej gdyż zawsze gdy mam wolne srodki to "nadpłacam" z akredyt).

                Niestety według mnie wyszła z ciebie zwyczajna zawiść, gdyż czesto
                ta "dzieciarnia" osiąga to na co ty pracowałeś całe życie w
                niespełna 10 lat. Tu tkwi największy problem takich osób jak ty, ale
                zrozum,że nawet jak tamten system nie dawał takich możliwości to nie
                jest powód by blokować je dla osób takich jak ja obecnie.

                PS. Regulacje ostrożnościowe powinny zostać wprowadzone już dawno,
                ale ja bym się raczej zajął nadmierną ekspansją kredytową w walutach
                obcych. Tu tkwi prawdziwe źrdło ryzyka, zwlaszcza, że banki nie
                martwiąc sie ryzykiem masowo sprzedawały te kredyty nawet gdy
                swiatowy kryzys był już oczywistym faktem, a kwestią czasu było
                gwałtowne osłabienie złotego.

                PPS. Skala wymaganego wkładu własnego powinna byc uzależniona od
                różnych parametrów, np. wysokości raty do miesięcznego dochodu,
                wartości innych zabezpieczeń(co z sytuacją gdy mam inną nieruchomość
                na której mogę ustanowic zabezpieczenie, żeby łącznie wyniosło ono
                150% wartości kredytu)? Uważam, że reakcja KNF jest niezbędna, gdyż
                spadek cen mieszkań jest nieuchronny, jednak obawiam sie, że reakcja
                KNF bedzie zbyt ostra, gdyz jest emocjonalna odpowiedzią na obecny
                kryzys(dowodem na kluczowy wpływ emocji jest fakt, że KNF dopiero
                teraz taką rekomendację zamierza wydać, podczas gdy o skali
                problemów światowej gospodarki było wiadomo przynajmniej 6-9
                miesięcy temu). Jak zwykle spóźniona reakcja na głośne wydarzenia,
                która zapewne przez swą ostrość przyczyni sie do wylania dziecka z
                kąpielą.
              • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 22:13
                > Nie stac mnie, nie kupuje? Chyba wiekszosci Polakow wciaz
                > "nie stac"... Coz, mieszkanie w Polsce to wciaz LUKSUS!

                Dokladnie. Zgadzam sie z Toba. Juz pisalem wczesniej, ze sytuacja gdy nieruchomosci sa drogie nie jest korzystna dla ludzi (poza pewnymi oczywistymi wyjatkami). Ja tylko pisalem co do tego doprowadzilo: owczy ped niedouczonych golodupcow, ktorzy na wyscigi zadluzali sie na reszte zycia pchajac kase w kieszenie developerow i spekulantow. Niestety KNF nie pomyslal za nich i w odpowiednim czasie nie uregulowal rynku kredytow hipotecznych ograniczajac ich dostepnosc dla dobra wlasnie tych ludzi. To doprowadzilo do takiego koszmarnego wzrostu cen.
                Teraz napisze cos takiego, ze az nie moge uwierzyc, ze to napisze. Nie jestem zwolennikiem podatkow ale uwazam, ze wysoki podatek katastralny tez pomoglby ucywilizowac rynek nieruchomosci. Mozna byloby wysoko opodatkowac niezamiesznakne przez wlascicieli mieszkania/domy oraz przede wszystkim niezabudowane dzialki budowlane. To pomieszaloby szyki spekulantom.
                • tonyw Zwolnic od Podatkow 17.10.08, 04:39
                  Ada$, opadatkowanie czegokolwiek grozi i powoduje wiele negatywnych
                  i nieoczekiwanych skutkow. Podatki za grunty spowoduje ze
                  wlasciciele ich znajda sposob ulgi od nich i z pewnoscia nie oddaza
                  ich zadarmo dla ciebie po to tylko bys ty mogl budowac tanie
                  mieszkania. Rynek jest jedyna wlasciwa wyrocznia sposobu uzycia
                  srodkow materialnych i kapitalowych. Jedyne co jest wazne to to aby
                  ten opiekunczy rzad nie ingerowal w jego operacje. Mieszkania beda w
                  Polsce tanie bo one musza byc dostepne finansowo dla przecietnego
                  Polaka. Pozyczki w tym wypadku wypatrzaja ta dostepnosc a juz 100%
                  czy 130% LTV pozyczki sa zwyklym oszustwem dla przyszlego
                  wlasciciela. Tak ze jak widzisz, albo bedziecie miec rynek mieszkan
                  z dostepnymi cenami albo mieszkan wcale nie bedzie jak za komuny.

                • zdzisiek66 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... 17.10.08, 09:37
                  Mozna byloby wysoko opodatkowac niezamiesznakne
                  > przez wlascicieli mieszkania/domy oraz przede wszystkim
                  niezabudowane dzialki b
                  > udowlane. To pomieszaloby szyki spekulantom.

                  Cudowny pomysł. Ale po co się rozdrabniać, może od razu konfiskata?
                  Kupiłeś działkę, ale nie stać cię na razie na budowę? Zabieramy i
                  dajemy za darmo komuś, kogo stać na budowę. Koleś wybudował sobie
                  dom 200 m2 na podarowanej przez państwo działce? To super,
                  zostawiamy mu 20 m2, a na reszcie kwaterujemy 4 biedne rodziny.
                  Żadne eksperymenty, tylko stare sprawdzone socjalistyczne metody.
                  • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.toya.net.pl 17.10.08, 18:11
                    > Cudowny pomysł. Ale po co się rozdrabniać, może od razu konfiskata?
                    > Kupiłeś działkę, ale nie stać cię na razie na budowę? Zabieramy i
                    > dajemy za darmo komuś, kogo stać na budowę. Koleś wybudował sobie
                    > dom 200 m2 na podarowanej przez państwo działce? To super,
                    > zostawiamy mu 20 m2, a na reszcie kwaterujemy 4 biedne rodziny.
                    > Żadne eksperymenty, tylko stare sprawdzone socjalistyczne metody.

                    Chyba zbytnio popusciles wodze fantazji :-) Nikt nikomu nie chce nic zabierac.
                    Chore jest, ze przedmiescia naszych miast wygladaja tak: domek,pole,domek,pole,...
                    Pytam sie, dlaczego jako mieszkaniec gminy mam placic za infrastrukture ktora nie jest wykorzystana? Dlaczego zamiast budowy 1km wodocaigu trzeba zbudowac 3km, bo kilku wlascicieli dzialek nie stac na budowe lub poprostu dzialka jest dla nich lokata kapitalu? Dlaczego ja mam jezdzic 2km dalej do pracy przez tereny polwiejskie?
                    Podatek katastralny jest normalnym podatkiem, ktory placi sie w Europie. Sa juz sprawdzone wzory z ktorych mozna skorzystac.
            • Gość: koxiarz Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 195.182.52.* 17.10.08, 11:38
              Gość portalu: Ada$ napisał(a):

              > Jak Cie nie stac na Maybaha to go nie kupujesz tylko jezdzisz
              taksowka. Tak sam
              > o jest z nieruchomosciami. Wbij to do swojej glowki raz na
              zawsze: "Nie stac mn
              > ie - nie kupuje!!"

              A ty wbij do tej swojej durnej główki, że kredyt zwłaszcza na cele
              mieskzaniowe to cos co państwo powinno wpsierać, a nie utrudniać.
              Oczywiście nie znaczy to, że mamy dopuszczać do rozluźnienia
              polityki kredytowej, bo wtedy wszyscy poniesiemy koszty nadmiernej
              chciwośći banków(w zasadzie nie samych banków co sprzedawców tychże
              kredytów, żyjących z prowizji).

              Wszyscy musicie zrozumieć, że ograniczenie możliwości nabycia
              własnego domu wygna młodych z tego kraju. Dlaczego> Wyobraź sobie,
              że za wynajem durnej klitki w Warszawie(tu studiowałem i zacząłem
              karierę, więc o niej piszę) trzeba wyłożyc ok. 1,5 tys. PLN
              miesięcznie, co mocno narusza dochód do dyspozycji człowieka. Jeżeli
              będę musiał odłożyć najpierw jakieś 100 tys PLN, by wogóle myśleć o
              zaciągnieciu kredytu na własne M to strace 10 lat czasu i ok 180 tys
              PLN które popłyną do kieszeni wynajmującego.

              Naprawdę stać mnie, żeby spokojnie płacić te 1500 PLN miesięcznie
              przez nastepne 25 lat bez większego ryzyka niewypłacalności. Nie
              wiem dlaczego mam wiec czekać i szarpać się najpierw przez 10 lat by
              uzbierać z wielkim trudem te 30-40% wartości nieruchomości płacąc w
              tym czasie kolejne 40% do kieszeni wynajmujacego mi mieszkanie? W
              przeciągu tych 10 lat, gdy musiałbym odkładać i płacić zdąrzyłbym
              spłacić pewnie 50-60% kredytu, przy czym rata zjadałaby mi mniej niż
              35% dochodu?

              Czy rzeczywiście jestem tak ryzykownym Klientem, by wymagać ode mnie
              kapitału własnego? Zastanawiam sie po prostu, czy kredyt udzielony
              mi, z ratą stanowiąco 30% mojego dochodu jest ryzykowniejszy niż
              kredyt z ratą na 50% dochodu (dodatkowo w waliucie obcej brr.) ale
              na 70% wartości mieszkania. Uważam że banki powinny mieć swobodę w
              decydowaniu o tym komu, na jakich warunkach i z jakimi
              zabezpieczeniami udzielić kredytów, a rekomendacje ostrożnościowe
              mogłyby np. pójść w stronę konieczności modyfikacji współczynnika
              ryzyka dla kredytów udzielonych na 100% wartości nieruchomości. to
              nie zamykałoby drogi do własnego mieszkania takim osobom jak ja, ale
              bankom nie opłacało by się udzielać takich kredytów osobom o zbyt
              niskich dochodach.

              Szkoda, że w Polsce pokutuje jeszce myslenie w stylu "nie stac cię
              to nie kupuj", przy czym "nie stać" wiekszośc rozumie dosłownie
              jako "nie masz wystarczajaco gotowizny", tymczasem przyszłe wpływy z
              tytułu prowadzonej działalności (czy to praca na etacie czy własna
              firma) są również źródłem majątku, choć obarczonym ryzykiem i
              dlatego zostają moga być zamienione na realną wartośc obecnie tylko
              kosztem oprocentowania.

              • steady_at_najx Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 13:36
                > A ty wbij do tej swojej durnej główki, że kredyt zwłaszcza na cele
                > mieskzaniowe to cos co państwo powinno wpsierać, a nie utrudniać.


                Tylko przy normalnych cenach a nie cenach rozdmuchanych. Nie zycze sobie zeby Panstwo z moich wypracowanych podatkow wspieralo oligarchow budowlanych w gromadzeniu kolejnych miliardow. Juz wiekszym obowiazkiem Panswa bylo by budowanie mieszkan przy scislej kontroli.

                > Naprawdę stać mnie, żeby spokojnie płacić te 1500 PLN miesięcznie
                > przez nastepne 25 lat bez większego ryzyka niewypłacalności. Nie
                > wiem dlaczego mam wiec czekać i szarpać się najpierw przez 10 lat by
                > uzbierać z wielkim trudem te 30-40% > Naprawdę stać mnie, żeby spokojnie płacić te 1500 PLN miesięcznie


                w hossie masz 1500 w bessie bedziesz mial 2200. Jesli dla Ciebie 30 % przez 10 lat jest problemem to jakos tego "spokojnie" nie widze. Cos sam sobie przeczysz.

                Musisz zrozumiec ze pretensje ze ktos nie chce dawac Ci czegos sa smieszne w kapitalizmie. Bank kalkuluje ze mu sie to nie oplaca i nie daje. Jego prawo. Natomiast Ty wykazujesz dziwna zlosc ze "ktos nie chce dawac".
                To akurat uwazam za sluszna polityke bo wszystko wskazuje na to, ze ceny nieruchomosci poleca wiec dla banku taki kredyt staje sie ryzykowny bo pozniej okaze sie ze dostaje on nieruchomosc ktora jest o te wlansie 30% mniej warta.

                Mamy kapitalizm. Chcesz miec, zarob a nie miej pretensje ze ktos nie chce dawac. Nie stac Cie - musisz wynajmowac albo mieszkac z mama. Niestety.
                Masz niskie dochody a jednoczesnie roscisz sobie prawa do drogich rzeczy "no bo sa za latwe pieniadze"

                Powiedzenie "nie stac nie kupuj" pokutuje teraz na calym swiecie. Gdyby sie do niego stosowano nie byloby teraz tego calego finansowego smrodu.

                --
                Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
                Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
          • yoginka_pl Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 12:49
            Krakol
            ruszyła mnie Twoja wypowiedz. Krakol Ty nic nie zrozumiałes z tego
            o czym ostatnio trąbią media. Kryzys jaki nam sie szykuje jest
            wynikem tego, ze tacy gołodupcy jak Ty brali kredyt na który ich nie
            było stac, zeby spełnić swoje marzenie o własnym M. Jaki jest efekt
            nie spłacają kredytu, domy poszły pod młotek. Czyli cudów nie ma,
            nie można zyć ponad stan.

            CUDÓW NIE MA trzeba wziąć się do roboty i zarobić, jesli mamusia nie
            dała i szczescia w totka nie masz

            Gość portalu: krakol napisał(a):
            cwaniak sie znalazł... skąd masz kase co?? a co mają zrobić ludzie
            młodzi którz
            > y nie mają nadzianych rodziców co?? zastanowiłeś się nad tym co
            mam iśc pod mos
            > t żeby móc sobie masełko zjeść zastanów się....albo pracować mam
            może 20 lat że
            > by odłożyć następnie nie dostać kredytu bo będe za stary żeby go
            spłacić z cieb
            > ie ekonomista i analityk jak z koziej d..py trąba...
        • Gość: ZnowuJa Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.eimperium.pl 16.10.08, 19:38
          > > b) Brak reakcji polskiego Rzadu czy RPP - gdy jest kryzys
          > > najbardziej oplacane jest wypuszczenie w obieg wiekszej ilosci
          > > pieniedzy np pozyczajac banka pieniadze na nizszy procent ale
          jak
          > > widzimy Polscy politycy maja gdzies aktualny kryzys gospodarczy
          > Bzdura. Rzad nie jest od wypuszczania pieniedzy. RPP takze.
          Pieniadze musza mie
          > c pokrycie i realne oprocentowanie. Na kredyt zyli w USA i widac
          co sie stalo.


          I USA na tym dobrze wyszlo - czy wiesz ze UE jest opozniona za USA
          az ok 25-30 lat??

          USA maja najlepszych ekonomistow z porownaiem z Niemcami - USA
          deficyt handolowy na maxa - ogrom Niemcow emigruje do USA - w
          zeszlym roku wyjechalo z Niemiec w swiat az 180 000 Niemcow. Niemcy
          ogromny eksport i to na Plus - ludzie uciekaja z kraju.

          > > c) Stopy procentowe sa za wysokie a z imflacja idzie takze
          walczyc
          > > na inne sposoby niz np podnoszenie stop procentowych. Przeciez
          jest
          > > telewizja publiczna ktora by moga puscic sporo spotow
          zachecajaca
          > > Polakow do sprawdzania cen w sklepach, do porownywania tych cen
          itd
          > Bzdura. Z inflacja nie da sie walczyc w ten sposob a szczegolnie
          juz stosujac j
          > ednoczesnie obie Twoje propozycje B i C. One sie wzajemnie
          wykluczaja.

          B i C nie sie wzajemnie nie wykluczaja - B mowi o wypuszczeniu
          wiekszej ilosci pieniedzy ale zrobione z glowa. WIeksza ilosc
          pieniedzy zwiekszy zakupy konsumentow, zwiekszy produkcje. A co do
          inflacji to powiem tak wieksza konsumcja, wieksza produkcja
          ZMniejsza inflacje. BO jesli sklep sprzedaje 100 telefizorow - to
          moze zmniejszyc cene itd Tak wlasnie dziala USA

          Walka z inflacja powoduje ze czlowiekowi zostaje wiecej w portelu bo
          zamniast kupic koszulke za 50 zloty kiedy nie patrzy na ceny, to jak
          bedzie patrzyl to kupi az dwie za 25 zloty

          Wlasnie tak dziala gospodarka USa
          • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 19:51
            > I USA na tym dobrze wyszlo - czy wiesz ze UE jest opozniona za USA
            > az ok 25-30 lat??
            >
            > USA maja najlepszych ekonomistow z porownaiem z Niemcami - USA
            > deficyt handolowy na maxa - ogrom Niemcow emigruje do USA - w
            > zeszlym roku wyjechalo z Niemiec w swiat az 180 000 Niemcow. Niemcy
            > ogromny eksport i to na Plus - ludzie uciekaja z kraju

            W USA jest gospodarka rynkowa ze wszystkimi tego plusami i minusami. Opoznienie UE (jest opoznienie ale z 25-30 lat to lekko przesadziles) wynika z socjalistycznej gospodarki wiekszosci krajow UE. A Niemcy uciekaja przed wysokimi pdatkami, ktore musza placic na zasilki dla mieszkajcych tam Turkow, Arabow i innych nierobow.

            > B i C nie sie wzajemnie nie wykluczaja - B mowi o wypuszczeniu
            > wiekszej ilosci pieniedzy ale zrobione z glowa. WIeksza ilosc
            > pieniedzy zwiekszy zakupy konsumentow, zwiekszy produkcje. A co do
            > inflacji to powiem tak wieksza konsumcja, wieksza produkcja
            > ZMniejsza inflacje. BO jesli sklep sprzedaje 100 telefizorow - to
            > moze zmniejszyc cene itd Tak wlasnie dziala USA
            >
            > Walka z inflacja powoduje ze czlowiekowi zostaje wiecej w portelu bo
            > zamniast kupic koszulke za 50 zloty kiedy nie patrzy na ceny, to jak
            > bedzie patrzyl to kupi az dwie za 25 zloty
            To juz testowalismy w Polsce pod koniec lat 80. W Zimbabwe testuja to teraz. Drukuja kase a towarow nie przybywa. Jakos Twoja teoria sie nei sprawdza w praktyce :-)
            W praktyce aby kraj sie bogacil (i jego obywatele) wzrost ilosci pieniadza powodowany jest przez wzrost PKB. Wtedy takie pieniadze maja pokrycie w towarach i uslygach i nie powoduja hiperinflacji.
            W przypadku gdy nagle podwoimy ilosc pieniadza, ilosc koszulek nie podwoi sie i ta Twoja koszulka bedzie kosztowala dea razy drozej.
            Proste - szkoda, ze tak niewielu ludzi to rozumie.
            Pieniadz ma jedynie wartosc towaru, ktory mozna za niego kupic (ewentulna wartosc opalowa banknotow mozemy pominac :-) )
          • Gość: zUSA Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 67.159.45.* 17.10.08, 00:12
            Mieszkam w USA od 15 lat jako czlowiek z PhD.
            Niemcy UCIEKAJA teraz z USA. Nasza gospodarka USA jest na krawedzi BANKRUCTWA.
            Wybacz ale Twoja wiedza na temat naszych realiow w USA
            jest FATALNA. Nie porownuj popytu na elektronike do popytu na mieszkania. W USA
            mieszkanie jest rownie niedostepne jak w Polsce
            dla mlodych ludzi. ZWLASZCZA TERAZ. Kiedys bylo tak jak i u Was bylo.
            Czasy sie skonczyly. Tylko Banki dostaja dokapitalizowanie. Szary czlowiek
            laduje na ulicy. Taki jest swiat.
            jestem w USA tylko dlatego ze kocham ten kraj w dobre i zle dni.
            jesli bym patrzyl na ekonomie to jak niemcy bym WYJECHAL.
            Niemcy nie moga miec podwojnych obywatelstw jak inne narodowosci.


            > USA maja najlepszych ekonomistow z porownaiem z Niemcami - USA
            > deficyt handolowy na maxa - ogrom Niemcow emigruje do USA - w
            > zeszlym roku wyjechalo z Niemiec w swiat az 180 000 Niemcow. Niemcy
            > ogromny eksport i to na Plus - ludzie uciekaja z kraju.
        • Gość: alus Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 194.183.32.* 16.10.08, 19:52
          Zgoda pełna. Szkoda że ludzie nie wiedzą jaka instytucja do czego służy oraz kto
          tak naprawdę emituje pieniądze w kraju. Także nie zdają sobie sprawy do czego
          służy fundusz gwarancyjny oraz jak działa rynek wewnętrzny kredytowania. No ale
          czego spodziewać się od ludzi, którzy nie mając żadnego wkładu marzą o pałacach
          na które ich nie stać. Przez takich jak oni ceny są takie jakie są. A JWC czy
          inne Polnordy niech nie płaczą, bo same walnie przyczyniły się do tej sytuacji
          jaką mamy. Garaż (czytaj linia 1,5x2m na betonie) kosztujący 50 tysiaków.
          Paranoja. Teraz zejdą trochę na ziemię i zaczną bardziej się starać o klienta, a
          nie "stan deweloperski - bez kaloryferów i podłogi" :)
      • Gość: j77 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.fbx.proxad.net 16.10.08, 23:44
        po 1sze pisz po polsku, gdyz twojego belkotu nie da sie zrozumiec,
        co to jest banka (niestety nie znam finskiego i nawet czeskiego)
        nadal po 1sze, mistrzu idziesz na nobla: twoja kosmiczna teoria o
        dodruku pieniadza byla juz kilka razy weryfikowana w praktyce i co?
        (gowno i ogolna rozpierducha)
        po2gie- co to jedt imflacja?
        po 2gie, jeszcze raz-o co ci chodzi z tv i sprawdzaniem cen?
        po ostatnie- albo wracaj do szlaczkow w kajetach,w zerowce, albo
        zmien lekarza, bo obecny cie oszukuje
        • Gość: ZnowuJA Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.eimperium.pl 17.10.08, 10:39
          Kontrolowany dodruk pieniedzy jest bardzo skuteczny w rozwoju gospodarki. A to ze w Zimbawe, Polsce, Ukrainie nie potrafiono tego zrobic to problem tych krajow. To nie moja wina ze ekonomisci z USA umia zrobic to bez problemu, a Polscy pseudo ekonomisci nie potrafia - bo jakby mogli to zrobic jak tutaj od od ok 100 lat nie zrobiono reform na uczelniach, Polskie uczelnie sa na poziomie tych amerykanskich sprzed 1900 rokiem

          I dlatego dolar idzie w gore a euro w dol, dlatego giela w USA idzie w gore a EU w dol

          Wiesz dlaczego tak jest? Bo Europa wymordowala wlasnych ekonomistow, do tego zamklnela untalentowanym droge do kariery np brak reform systemu szklonistwa wyzszego, a pozatym w USA jest inna droga kariery dla osob odpowiedzialnych za gospodarke - tam te stanowiska dostaja osoby naprawde wybitnie utalentowane z ekonomi, w europie dostaja te stanowiska politycy. Polska coz teraz ma dobrego ministra finansow ale w poprzednich latach bylo gorzej.

          A wpuszczenie pieniedzy na rynek nie oznacza inflacj - oznacza wzrost PKB - ale ty nie wiesz jak to zrobic? W USA wiedza jak!

          A co do rozwoju USA to tak wyprzedzaja europe o 25-30 lat. oni by musieli miec -50% PKB by byc na poziomie takiej UE. A z tego co wiem Polska jest za USA ok 60 lat

          • yoginka_pl do znowuJa 17.10.08, 13:12
            ale w kazdym kraju następuje wzrost ilosci piniądza, jest to tzw.
            kreacja pieniądza. Nie da się utrzymywac stałej ilości pieniądza w
            obiegu gospodarczym. Przeciez gospodarka sie rozwija i ten rozwoj
            trzeba zrównowazyć dodatkowym pieniądzem. A własciwie odwrotnie.
            Najpierw kreujemy pieniądz pod te nowe inwestycje. Do kreacji
            pieniądza dochodzi podczas udzielania kredytow pod nowe inwestycjie.

            Jak pokazuje obecny kryzys nie da się kreować pieniądza sztucznie
            (tzn w oderwaniu od realnego rozwoju gospodarki). Bo to co stało się
            w USA to była sztuczna kreacja pieniądza. Próba przechytrzenia
            rzeczywistości i efekty tego sa jak widac opłakane. Straca na tym
            wszyscy przez recesje i lata spowolnienia gospodarczego. Morał z
            tego taki, ze wyżej dup.y nie podskoczysz.
          • Gość: filutek Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.swidnica.mm.pl 19.10.08, 17:07
            ..myślę sobie tak...nigdy nie byłeś w USA Twoje "naukowe wywody" o
            tzw. AMERYCE/czyt.USA/ mają się tak do faktów jak koń do koniaka czy
            rum do rumaka.Pojedź tam,poobserwuj uwaznie conajmniej przez 10 lat
            i ...możemy wrócić do rzeczowej dyskusji na temat różnic pomiędzy
            USA a Europą itd.Sprawa nie jest aż tak prosta jak Ci się
            wydaje.Dyskusje są jednak pożądane pozdrawiam i zyczę sukcesu.
    • warszawa229 Debi** developerzy ustawili zaporowe ceny za miesz 16.10.08, 18:49
      kanie i teraz placza ze im ruch spadnie. To straszne. Panie Szanajca
      przeciez mialo byc tylko drozej?? Bo brakuje 3 mln mieszkan!!
      Osiedle Regaty mialo miec dojazd w postaci "promu" niestety
      wodnego:)

      sytuacja jest identyczna jak bylo jeszcze niedawno z cenami aut
      gdzie dealerzy na sile wraz z pismakami wmawiali ludziom ze musimy
      do zachodu rownac, jak sie skonczylo? obnizkami o 20-30% za ceny aut
      a dodatkowo wyposazenie ze kolejne 10-20% tak samo bedzie z
      mieszkaniami.

      biedni tylko Ci co kupili po 10tys za m2.... kula w leb im zostala
    • Gość: inwestor Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść n... IP: *.sileman.net.pl 16.10.08, 18:52
      Zatem za kilka lat będzie znacznie drożej, skoro mieszkań brakuje a nowych się
      nie będzie budowało. Czyli teraz wątpliwa korekta 10% a już za pół roku czy
      najdalej rok ostra jazda do góry - oprocentowanie kredytów będzie maleć wraz z
      malejącą inflacją. Więc - teraz może trochę spadnie żeby potem znacznie
      wzrosnąć. A do tego jeszcze rosną czynsze - więc kto ma wam niby sprzedać te
      przecenione mieszkania. Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie i nie
      potrzebuje na gwałt gotówki będzie trzymał!
      • Gość: Paweł Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.08, 19:11
        Hahahahahahahahahahahahahahahaha. No nie mogę,
        hahahahahahahahahahaha, tak nie będą budować, a wybudowane będą
        trzymać uuuu jak będą trzymać. Do końca świata chyba. Człowieku
        zrozum, albo masz pieniądze i jesteś klientem albo ich nie masz i
        nim nie jesteś. Większość ludzi w tej chwili nie ma pieniędzy na
        oferowane przez deweloperów ceny ani szans na uzyskanie kredytu. I
        nie zmieni się to za tydzień, 2 a nawet rok. Więc niech trzymają, a
        nowych nie budują, niech sprzedają pietruszę na zielaniaku, też z
        40% marżą... tam się obłowią. Za parę lat mieszkania będą budowane
        po normalnych cenach, na gruntach kupionych za normalne pieniądze.
        Robotnikowi zapłaci się normalnie i materiały będą miały normalne
        ceny. Pazerność wyeliminuje z rynku idiotów.
      • Gość: areq Inwestor naciągaczu znowu robisz z siebie du*rnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 19:17
        1. "Za kilka lat będzie znacznie drożej"
        Może i tak z tym,że zależy do jakiego poziomu stanieje by móc drożeć
        2. "Czyli teraz wątpliwa korekta 10%"
        Korekta już jest niewątpliwa i to o znacznie więcej niż 10%
        3. "Oprocentowanie kredytów będzie tanieć wraz z malejącą inflacją"
        Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.
        4. "A do tego jeszcze rosną czynsze-więc kto ma wam sprzedać przecenione mieszkania"
        Co ma piernik do wiatraka.Samozaprzeczanie swoim słowom.Szczyt indolencji
        umysłowej autora.
        5. "Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie i nie potrzebuje na gwałt gotówki
        będzie trzymał"
        INWESTORZY NIERUCHOMOśCI w Polsce-dane na 2008rok
        Polska jest krajem ludzi bardzo zamożnych,którzy w większości mają średnio po
        milionie na kupce,duży dom w mieście,dwa mieszkania dla dzieci szacuje-to 60%
        populacji.:):)
        Oprócz nich znajdują się golasy posiadające średnio po 500tys ulokowane w
        nieruchomości jaką jest np. 2-pokojowe mieszkanie,kupione za gotówkę,oczywiście
        mieszkając jednocześnie we własnym domu na przedmieściach/też za gotówkę,a
        jak!!/ to kolejne 35% ludzi:):)
        No i zostaje nam całkiem nieliczna grupa /około 4%/ która by mieć spory
        zysk,zadłużyła się na paredziesiąt lat słuchając tobie podobnych durniów,że
        będzie wiecznie rosło,brakuje 3mln mieszkań etc...
        Zostaje nam 1% tych co kupili dla siebie,dla rodziny...:):)aleć to nie
        inwestorzy,to lokatorzy...
        Obudź się chłopie i zacznij od treningu umysłu.
      • Gość: darek Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 19:27
        u ciebie inwestor to tylko nick.i nic(k)więcej.otóż to co dla ciebie jest
        sufitem dla innych jest podłogą.nie będą budowali ci,to będą tamci.brak popytu
        to oczywiście mniej budów.ale mniej budów to mniejsze ceny na
        materiały,pracę,grunt.jeśli popyt napędzał ceny to dlaczego ma nie być na
        odwrót?no ale przejdźmy do sedna.inwestor to ktoś kto ma kapitał i nim
        zarządza.ty go nie masz i nie wiesz,że to żadna radocha trzymać mieszkanie,które
        traci na wartosci,które trudno sprzedać,które może i można wynająć,ale wynajem
        to masa kłopotów.zresztą spowolnienie gospodarcze da w kość tym którzy wynajmują
        za każdą cenę,byle wawie lub krakowie.pamiętaj też,że jak wszyscy będą trzymać
        żeby wynająć to zaczną ze sobą rywalizować.ot po prostu większa podaż doprowadzi
        do obniżki cen.o ile uda się wynająć.bo jak nie to 500 czynszu do zapłacenia.a
        tuż obok masz lokatę na 7% netto.szybko,bez bólu.no i niepewna przyszłość.co
        będzie jak obok kupionego za 10 tys mieszkania ktoś postawi blok z mieszkaniami
        po 7 tys?wiem,wiem rosnące płace spowodują wzrost cen.to znaczy,że jak będziemy
        zarabiali tyle co niemcy to metr będzie po 100 tys zł.
      • Gość: stryjek Prawdziwy geniusz! IP: 217.153.104.* 17.10.08, 10:14
        Aleś ty mądry! Weź tylko pod uwagę, że jeśli mniej ludzi będzie kupować, bo nie
        będzie ich stać, to zdrożej kosmicznie wynajem. Po paru miesiącach dojdzie do
        tego brak ofert, bo już teraz deweloperzy nie zaczynają budów, a niektórzy z
        rozpoczętymi zbankrutują. W ten sposób będzie mniejsza podaż. I za ok. rok ceny
        będą musiały skoczyć dramatycznie w górę. Banki muszą zarabiać, więc jak się za
        chwilę klimat ociepli to wrócą do łagodniejszego traktowania klientów. Tak więc
        kto może powinien kupować właśnie w ciągu najbliższego roku, bo jest już taniej
        i być może jeszcze przez pół roku, rok będzie taniej, ale już w 2010 r. może się
        okazać, że klientów przybywa, a na rynku nie będzie ofert. Co wówczas się stanie
        geniuszu ekonomii?
    • Gość: from MIT braku mieszakń w Polsce IP: *.gdynia.mm.pl 16.10.08, 19:09
      Rynek sie nasycił.w 2002 brakowało wg GUS 1,7 mln mieszkan w tym 700
      tys na wsi.
      Od 2002 zbudowano ponad 830 tyś mieszkań. Obecnie w budowie jest 185
      tyś i ponad 0,5 mln domów. Na rynku wtórnym jest w ofercie ponad 400
      tyś mieszkań. Gdzie ten brak. ??? Modzi maja gdzie mieszkań. Wiele
      ostatnio kupionych nowych pozostawiło starsze mieszkania z
      płytyktóre stoja puste w ofercie na rynku wtórnym. Jednak po tych
      cenach nie ma zainteresownia. Ceny spadną.
    • Gość: victor Ostatnie szkolenia doradców bankowych ... IP: *.bsk.vectranet.pl 16.10.08, 19:14
      Z ostatnich szkoleń doradców bankowych (dużego banku w Polsce) : nowe kredyty
      hipoteczne tylko przy 30÷40 % wkładzie własnym kredytobiorcy, nawet 30 % już
      udzielonych kredytów hipotecznych w POlsce jest zagrożonych (m.in. ze względu na
      nadchodzące spowolnienie i recesję w gospodarce) , wprowadzenie do udzielonych
      już kredytów dodatkowego ubezpieczenia (ze względu na nadchodzący spadek cen
      nieruchomości nawet o 40 %!) ...
    • warszawa229 To nie deweloperzy przestaja budowac a banki ktore 16.10.08, 19:14
      finasuja caly interes.

      deweloper chce kupic ziemie - idzie do banku,

      nastepnie deweloper zbiera jeleni chcacych kupic dziure w ziemi,

      obiecuje ze wybuduje ale bank musi dac mu kase na budowe tj. na
      kazde mieszkano (no chyba ze jelonek ma gotowke).

      potem np. deweloper liczy i wychodzi tylko 35% zysku na czysto wiec
      mowi do jelonkow - trzeba doplacic 1000 za m2 albo nie bedzie
      mieszkanek.

      Hirny i inni gdyby nie kasa bankow gowno by wybudowali

      Banki ten caly biznes mieszkaniowy sfinansowaly i teraz jak
      pie...** na swiecie zaczynaja pupe zabiezpieczac, nieco pewnie za
      pozno, z drugiej strony jelonki zaplaca i tak bo inaczej komornik i
      do konca zycia dlugi
    • Gość: www a wszystko przez zwylka chciwosc i pazernosc IP: 195.16.40.* 16.10.08, 19:15
      takich jak ten prezes i jemu podobni 'bankierzy' czyli naganiacze
      ludzi co maja w garsci kilka zlotych, NIE MAJA nawet 20% ceny
      mieszkania i kupuja na kredyt!!!!! to jest chciwosc tych gosci i
      glupota kupujacych co nie wiedza co ich czeka przez 25-30 lat splaty
      kredytu!!! teraz dzieki panom z bakow i spolki jak ta budowlana
      WSZYSCY bedziemy mieli klopoty finansowe!!!! A wystarczylo byc mniej
      CHCIWYM i chciec brac mniejsze pienadze z zysku banku czy dywident
      dywelopera. Ale nie, ci panowie woleli nadmuchiwac ten BALON WIECEJ
      I WIECEJ i budowac piramide do nikad!!
      • Gość: bolo Re: a wszystko przez zwylka chciwosc i pazernosc IP: 159.33.10.* 16.10.08, 19:46
        Brawo - dobre zrozumienie sytuacji!!!
        BTW, czasami nie jest dobrze zapatrzec sie na starszego brata (USA).
        W Polsce popelnione te same blede co w US. Tam bylo "you are alive - you get
        credit", w Polsce " masz dowod - masz kredyt". Domy to tylko czesc problemu,
        drogie samochody, meble, sprzet gospodarstwa domowego, wakacje - wszystko na
        kredyty.
        Oj bedzie huk jak sie ta piramidka zawali. Wystarczy troche ostudzenia w
        gospodarce, 2-3% wzrostu bezrobocia. I teraz to jest to gwarantowane.
        Tak na marginesie, bardzo bawia mnie "fachowcy" ktorzy twierdza ze ceny
        nieruchomosci w Polsce beda rosnac bo "brakuje mieszkan" - polecam
        przestudiowanie japonskiego kryzysu z lat 80-tych. Tam to dopiero brakowalo
        mieszkan i ziemi (~100 mln zamoznych ludzi na paru wysepkach). A jak piramidka
        sie posypala to po 20 latch dalej nie moga sie pozbierac.
      • arkaszka1 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 16.10.08, 20:28

        Jak czytałem ostatnio w Manager Magazine 08/2008 ktoś obliczył że
        polski rynek nasyci się mieszkaniami maksymalnie do 2014 roku, więc
        raczej następnego boomu juz nie będzie. Popyt na mieszkania jest
        odwrotną ceny, 1000 osób może kupić mieszkania po 30000PLN/m2, za to
        1000000 może kupić mieszkania po 3000 PLN/m2.
        Nawet nie będę mówił o spadkach bo to oczywiste, mam nadzieję tylko
        że panowie developerzy otrzeźwieja z odurzenia super zyskiem i
        podejmą radykalne kroki mające na celu zwiększenie sprzedaży, syndyk
        nie jest dobrym rozwiązaniem dla nikogo.
        --
        UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
        SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
    • maniek_ok Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 16.10.08, 20:29
      He he, i pewnie beda zyc w tym czasie z oszczednosci, czy co? bo wydaje mi sie
      ze zeby firma funkcjonowala to musi cos wybudowac....
      Niektorzy deweloperzy juz mocno obnizyli ceny, do tego stopnia ze mieszkania na
      allegro sa drozsze od nowych... Zaczynaja sie dziac cuda - chyba czas sie
      zastanawiac nad kupnem, wg starych i odwiecznych zasad inwestowania...
      • Gość: fred Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.acn.waw.pl 16.10.08, 21:27
        pozwole sobie tez conieco o mieszkaniach, zwykle po ok 0,5 do 1 roku
        po wzroscie cen mieszkan, wzrastają ceny wynajmu, poczym po bumie
        spadają ceny mieszkan i za nimi ceny wynjamu, czyli 2 przesuniete
        sinusoidy, i tak w koło, dobrze by było wstrzelic sie w dołki-
        kupno, gorki- sprzedaz, ale tak łatwo nie jest, mieszkanie jak
        kartofle raz tansze raz drozsze, jak za droggie to ludzie na ryz
        przechodzą,
        w ameryce ceny spadły, w anglii, irlandii, hiszpanii spadły, w
        naszym kraiku tez spadną i to przynajmniej 30%, wtedy stosunek marzy
        do ceny spadnie do rozsądnych 10-15%, reasumując np w w-wie srednio
        to powinno wrocic do 5-6k za m2, i to w ciagu najblizszych 12-15 m-
        cy, a jak kryzys bedzie silny to i 50% spadku, no coz lepiej nie
        sluchac prezesow developerow kiedy kupowac miszkanie tak samo jak
        nie sluchac analitykow kiedy kupowac akcjie
    • Gość: Witek waw Według Szanajcy niektóre banki popadają w skrajno IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:36
      A według mnie to niektórzy deweloperzy popadli w skrajność bo
      kupowali zbyt drogie działki windując ich ceny, dokładali do nich
      70% marzy, kredytowa biedota zadłużała się na potęgę windując ceny
      do nieba (BERLIN- m2- 1200E, Warszawa- 3000E).
      ....................................................
      Bańka pęka, rynek nie lubi próżni... działki stanieją, część
      deweloperów zbankrutuje, pojawią się nowi gotowi budować z marża
      20%................ ceny zgodnie z cyklem koniunkturalnym zbliża się
      do możliwości klientów (średnia długookresowa cena mieszkania to
      średnia płaca brutto danego miasta = cena 1m2 mieszkania w tym
      mieście)............. Przecież to jest oczywiste..................
      ps. Chce sprostować podawane błędne dane. Od 10 lat brakuje 3mln
      mieszkań, w tym czasie wybudowano prawie 1,7 mln a obecnie w budowie
      jest 730 tys (dane GUS) . Na dodatek od 10 lat rodzi się mniej ludzi
      niż umiera...coś się nie zgadza.
      Pozdrawiam wszystkich samodzielnie myślących
      • dobiczek dodatkowo jest pierwsze pokolenie ktore bedzie 16.10.08, 21:52
        dziedziczyc mieszkania porodzicach, rynek rowniez zasila mieszkania
        spoldzielcze wykupione za niewielkie pieniadze. deweloperow nie ma
        co zaowac bo to kretacze,przy niskiej cenie robocizny,brali za
        mieszkanie cene domu jednorodzinnego pod berlinem lub nad
        baltykiem.je..al ich pies.Moze niech przyjda niemieckie firmy i
        godziwieoplacanymi polskimi robotnikami wybuduja cos z niemieckimi
        cenami-czyt. niskimi cenami
        • mara571 Re: dodatkowo jest pierwsze pokolenie ktore bedzi 17.10.08, 14:45
          male sprostowanie: beda dziedziczyc po dziadkach, bo wlasnie dziadkowie sa
          pierwszym pokoleniem "spoldzielcow".
          Mieszkania spoldzielcze wykupione za niewielkie pieniadze nie zasila szybko
          rynku, bo sa w 90% zamieszkale przez ich wlascicieli.
          Dokad mieliby sie wyprowadzic, zwlaszcza, ze wielu z nich jest okolo 50 i do tej
          pory nie ma wlasnego domu?
    • Gość: olek I CO DALEJ ??? IP: *.aster.pl 16.10.08, 21:37
      Rynek mieszkaniowy się rozchwiał, ponieważ nie było wystarczającego
      wsparcia ze strony Państwa. Oczywiście mamy gospodarkę rynkową, ale
      Państwo powinno wprowadzać mechanizmy regulujące, gdy dochodzi do
      sytuacji, jakie miały miejsce na rynku mieszkaniowym.

      Jakie mechanizmy? Dlaczego ich nie wprowadzono? Dlaczego nic nie
      robiono przez ostatnie 3 - 4 lata?
      Teraz zbieramy tego żniwo.

      W obecnej sytuacji, kiedy jest za późno na jakiekolwiek inne
      działania widzę tylko takie możliwe działania:

      1) Państwo na własnych gruntach zleca budowę wielu tysięcy /
      dziesiątków tysięcy mieszkań a następnie wynajmuje je w drodze
      licytacji

      2) Natychmiast zostaje wprowadzony podatek katastralny od
      niezabudowanych gruntów