Dodaj do ulubionych

Sprzedaż mieszkań spadła o 70 proc.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:11
Odwieczna prawda handlu: problem ze sprzedaza - zmniejsz cene
Edytor zaawansowany
  • Gość: Maderka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:12
    Muszą stanieć, bo pomimo iż zarabiam więcej niż średnia warszawska, nie stać
    mnie na nic poza kawalerką na obrzeżach (do remontu, 19 m, grzyb).
    To jest paranoja i dlatego nie kupuję nic, mieszkam "na kupie". Nie mam
    wyboru. NIE MAM!
  • Gość: a IP: 195.136.47.* 27.10.08, 09:25
    Jedyna metodą obnizki cen nieruchomosci jako pewnego trendu, jest sytuacja
    rynkowa zwiazana z popytem, poniewaz nikt dobrowolnie nie sprzeda taniej, jak
    nie bedzie musial.

    Ograniczenia kredytowe i mozliwy spadek tempa wzrostu PKB w duzej mierze
    przyhamuja popyt, ktory efektywnie bedzie duzo mniejszy od potencjalnego,
    zwiazanego z zaspokojaniem roznych potrzeb mieszkaniowych.

    Kula sniezna obnizania popytu juz sie zaczela toczyc i pytanie kiedy sie
    rozpedzi na dobre i kiedy wyhamuje.

    Obecnie, jak sadze, jestesmy na etapie wstepnym zmniejszania popytu i dlatego
    raczej warto poczekac z kupnem mieszkania, az wlasciciele i deweloperzy obniza
    ceny zmuszeni warunkami rynkowymi.

    Zreszta nie jest normalna sytuacja, kiedy deweloperzy maja 50% zysku
    operacyjnego na sprzedazy, maja z czego opuszczac. W normalnym kraju takie
    patologie cenowe sa nienormalne wystarczy porownac ceny w Polsce i Niemczech.

    Tak wiec obstawiam zjazd cenowy nieruchomosci w perspektywie roku ok. 20%, warto
    bedzie polowac na okazje.


  • mariuszdd 27.10.08, 09:52
    Kto to taki brał mieszkania na kredyt ,albo za gotówkę ,jaki to był przekrój
    zawodowy ludzi.
    Informatyk , Finansista ,Robotnik budowlany ,może absolwent SGH ;).
    To przecież też ma wpływ na przyszłość rynku mieszkaniowego w dobie "kryzysu"
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 10:38
    "Dla wielu osób zainteresowanych kupnem mieszkania zaostrzenie polityki kredytowej przez banki to prawdziwy dramat."

    Raczej podwójna radość.
    Po pierwsze uważam że lepiej kupić mieszkanie za 250 tys niż za 400 tys. Jeśli ktoś chciał za tyle kupić to może sobie teraz, w półtora roku nazbierac 50 tys. Mieć kredyt na 200 tys a na 400 tys to jednak JEST różnica. Bo spłacasz 2x tyle, 300-400 tys (szybciej wiec odsetki moga wynieść tylko 50% kwoty pozyczonej) a 800 000 to TEZ jest róznica
    Po drugie, coraz bardziej prawdopodobne (choc nadal nie pewne) jest że spowolnienie czy nawet recesja będzie znacznie gorsza niz np ta po kryzysie walutowym w 1997-1998 (kryzys w Rosji), czy po tąpnieciu bańki internetowej (2001), w takiej sytuacji lepiej nie mieć kredytu który jest jak pętla na szyi. Dopiero teraz część osób to zrozumie (niestety) bo kredyt to BYNAJMNIEJ nie pętla na szyi w czasach prosperity (w ogóle go nie widać, jest jak kolejna opłata czynszowa) a dopiero w czasie recesji grożby/utracie pracy uderza ze swoją "30 letnią siłą". Mam tylko nadzieję że wystarczy im nie chodzić do kina, jeść kaszankę w domu i to wystarczy by na rate starczyło zawsze. No chyba że ktoś dostał kredyt na 70% niewysokich dochodów...
  • lecoqsportif 28.10.08, 12:53
    We Wrocławiu nadal drogo... wroclaw.fotolog.pl
  • junk92508 27.10.08, 10:29
    > Jedyna metodą obnizki cen nieruchomosci jako pewnego trendu, jest
    > sytuacja rynkowa zwiazana z popytem, poniewaz nikt dobrowolnie nie
    > sprzeda taniej, jak nie bedzie musial.

    Sprzeda - tak samo jak kupowali ci co nie musieli... psychologia tłumu i panika...

    Poza tym weź pod uwagę że realny koszt budowy 1mkw to góra 2500zł/m.
    Czyli 3500zł/m to cena z godziwą marżą i kosztem ziemi ...

    To jest poziom do którego może spokojnie spaść...

    A jeśli dodasz kryzys i tańszą robociznę to jeszcze bardziej...
  • Gość: Burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:32
    No właśnie - deweloper musi obnizyc, bo musi miec plynnposc finansową.
    Detaliczny szaraczek który kupował 9 tys/m2 nie sprzeda taniej niż kupił, chyba
    że nędza będzie mu w oczy zaglądać, ale takich będzie mało.
  • Gość: mzb IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 27.10.08, 10:42
    Obniżać ceny będą głównie developerzy oraz właściciele starych mieszkań w
    płycie, którzy kiedyś na te mieszkania "dostali" przydział i dla których
    sprzedaż nawet za 1000/m będzie zyskiem.

    Natomiast ci co kupili na handel w większości będą woleli zacisnąć pasa niż
    stracić, chyba że sprzedadzą już teraz.

    Ostatnia grupa to ci co kupili na górce, bo nie mieli gdzie mieszkać. Ci
    niestety zostali wydymani najbardziej, bo kredyt trzeba płacić a mieszkania z
    zyskiem już nie sprzedadzą.
  • Gość: Burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:45
    Owszem, sprzedadzą, ale za lat kilkadzieścia. Póki co będą spłacać kredyt i zero
    wakacji, korepetycji dla dzieci, kaszanka na obiad...
  • Gość: wojciech IP: 213.76.147.* 27.10.08, 11:44
    odczepcie ludzie od kaszanki... Kaszanka dobrze przyrządzona, z cebulką jest
    SUPER! Ja tak trochę off topic, nie mam kredytu, mam gdzie mieszkać na razie. To
    jest naprawdę SZCZERY głos w obronie kaszanki... oczywiście musi to być kaszanka
    z dobrego źródła!
  • Gość: Az IP: *.bpl.vectranet.pl 27.10.08, 11:50
    jest tania
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 10:49
    Ciekawe jak bardzo można zacisnąć zęby po stracie pracy i 2-3 tys racie/mc...
  • Gość: Zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:54
    znajomy_jennifer_lopez napisał:
    > Ciekawe jak bardzo można zacisnąć zęby po stracie pracy i 2-3 tys racie/mc...

    Jeśli zaciska się je na karku doradcy kredytowego, który namówił na kredyt to
    bardzo bardzo bardzo ;)
  • Gość: gnago IP: *.cust.tele2.pl 27.10.08, 20:34
    Dziwne a ci co grają na giełdzie pewno tez zacisneli zęby i nie sprzedają ze stratą? Pierdoły. Bedą sprzedawać aby zminimalizować straty, zmniejszyć ratę kredytów, sprawy losowe, inwestycja na giełdzie
  • steady_at_najx 27.10.08, 11:28
    >Detaliczny szaraczek który kupował 9 tys/m2 nie sprzeda taniej niż kupił, chyba
    że nędza będzie mu w oczy zaglądać, ale takich będzie mało.


    Po raz kolejny litosci!! :))

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: xyz IP: 213.166.221.* 27.10.08, 09:16
    za tyle ile wam daja,kupujcie dolary,jeszcze nie jest pozno
  • Gość: mzb IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 27.10.08, 10:35
    bo za kilka miesięcy, żeby sprzedaż trzeba będzie obniżyć 3 razy tyle co dzisiaj
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 10:56
    Prawda jest taka że kto szybko zadziała wygra.
    Mieszkania w najbliższych 2 latach staniają co najmniej o 20-30%.
    Nie ma co czekać aż ceny spadną (chyba że ktos absolutnie sprzedawać nie zamierza) tylko sprzedać.
    Tyle że na razie ludzie tego nie rozumieją, łudzą się że "rynek wkrótce sie odbije". Może sie odbije ale im po nerkach raczej.
    Developerzy siedzą cicho ale robią co moga (zatrzymują nowe budowy), poza tym częśc prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy z tego co ich czeka (nie każdego stac na sztab ekonomistów, niektorzy karmią sie analizami REASa i podobnych)
    Za to jak juz ludzie juz to zrozumieją to mieszkania mogą zacząc tanieć nawet szybciej niz te 20-30% w 2 lata. I wcale nie chce tu siać paniki ani wywoływać "fali wyprzedaży mieszkań". Napisze wręcz - prosze bardzo trzymajcie mieszkania, tylko potem znów "mądry" pan Prezydent powie "mamy nauczkę, że blebleble"
    Wszystko zależy od tego ile osób chce/musi sprzedać mieszkania w najbliższych 5 latach, a myśle że dość dużo. Im radziłbym nie czekać nawet tygodnia...
  • Gość: Burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:16
    Niestety w ogłoszeniach nie widać żadnego ruchu w dół - poza mieszkaniami na
    Lewandowie w Warszawie. Mieszać tam by chcieli tylko samobójcy, metr powinien
    kosztować góra 3,5 tys tam. Wydaje mi się że właściciele (nie deweloperzy)
    poczekać będą chcieli na lepsze czasy, czyli za jakieś 7 lat, jak mieszkania
    podrożeją, bo nie potrafią sprzedać za mniej i obracać gotówką w dobry sposób.
    Nikt nie kupuje, nikt nie sprzedaje i cena nie idzie w dół.
  • steady_at_najx 27.10.08, 09:18
    >Wydaje mi się że właściciele (nie deweloperzy)
    poczekać będą chcieli na lepsze czasy, czyli za jakieś 7 lat,

    Kabaret TEY ?:)

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: ciekawski IP: *.bredband.comhem.se 27.10.08, 11:37
    czy lezy na Pradze? jest tam kotlownia siekierki? spalarnia smieci?
    o co chodzi?
  • Gość: szukajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:30
    A wlasnie ze spadaja choc nie szybko bo to nie rynek akcji.
    Ogladalem mieszkanie 3 pokojowe 64m2 w centrum wawy, z cegly za ktore wlasciciel
    chcial 513k i zarzekalsie ze ponizej 8 za metr nie zejdzie. Kilka dni pozniej
    jego oferta na necie wynosila 499k, ale najlepsze bylo gdy po niecalych 2
    tygodniach wystawil mieszkanie juz za 460k. 54k w 2 tygodnie to chyba niezly
    zjazd. To samo obserwuje w innych ofertach choc nie jest to jeszcze tak
    lawinowe. Mysle jednak ze to kwestia czasu kiedy sprzedajacy zrozumieja ze zyja
    w cenowym swiecie basni ktory juz nie wroci, przynajmniej przez dluzszy czas.
  • Gość: Rozsadny IP: 162.27.161.* 27.10.08, 10:21
    Dokladnie to samo w Krakowie. Mieszkania do sprzedania na Ruczaju,
    Klinach i Kurdwanowie [dyplomatycznie mowiac - nieciekawe
    miejsca...]. Reszta lokalizacji - mieszkania wystawione do sprzedazy
    stoja, ale ceny tez. Stad brak podazy po nizszych cenach.

    Nawet te najdrozsze nierychomosci [dom na Woli - PLN 2m - "nie
    sprzedam taniej - wole poczekac 2-3 lata..."].

    Z drugiejh strony dobre lokalizacja latwiej wynajac... [lepiej
    taniej wynajac niz sprzedac...].
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 11:02
    OK, pod dwoma warunkami
    1. Nie mam tego na drogi kredyt
    2. Ktos chce wynając i/lub
    3. Nie trace pracy mogę spłacać raty
    4. Nie zamierzam sprzedawać predzej niz za 5 lat
  • Gość: bolo IP: *.cbc.ca 27.10.08, 14:43
    Wszystko dobrze z wyjatkiem punktu 4, powinno byc:
    4. Nie zamierzam sprzedac predzej niz za 10 LAT!!!

    Pare przykladow z innych rynkow ktory juz to przeabialy:
    - Kanada, banka pekla w 1989, dol byl ~1995, ceny wrocily do poziomu z '89 ~2000
    roku.
    - Japonia, banka pekla w koncu lat 80, 20 lat pozniej dalej jest nizej niz bylo
    w 80 latach...

  • Gość: mx IP: 84.38.22.* 27.10.08, 10:58
    > Nikt nie kupuje, nikt nie sprzedaje i cena nie idzie w dół.

    taki stan jest nie do utrzymania w zmieniających się warunkach
    gospodarczo ekonomicznych
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 11:05
    Zwłaszcza że w najbliższych 2 latach wejdzie na rynek z 300 tys domów i mieszkań (pózniej to niewiadomo).
    Ci ktorzy sie tam osiedlą będą chcieli sprzedąc swoje stare mieszkania (domy budują najczęsciej ci kt mają mieszkanie, część kupujacych nowe mieszkania tez juz jakies ma)
  • Gość: xi0 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:07
    Hahahahahaha.... Jestem ciekawy co powiedzą akcjonariusze spółki,
    która obrazi się na rynek i przestanie budować w oczekiwaniu na
    lepsze czasy.... LOL
  • Gość: Stefan IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 09:17
    No i dobrze. Ja kupuję sobie coś nowego jak już uzbieram odpowiednią ilość
    pieniędzy a jak trochę brakuje pożyczam w rodzinie czy u znajomych którym by
    do głowy nie przyszło zdzierać jakieś odsetki.
    To nasza słowiańska mentalność.
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 27.10.08, 11:55
    i słusznie, po co dawać z siebie zdzierać i dawać zarabiać piraniom i pasożytom pod szyldem "bank".
  • sokolasty 27.10.08, 13:17
    "To nasza słowiańska mentalność. "

    wcale nie słowiańska, a charakterystyczna dla krajów uchodzących za stabilne i
    przewidywalne. Dwadzieścia lat temu Polacy zachwycali się niemieckim dobrobytem,
    samochodami, domami itp., a Niemcy mieli to wszystko na kredyt. Pięćdziesiąt lat
    temu kupowało się za to, co się ma, a teraz kupuje się za to, co się ma mieć i
    takie są efekty. Można się zadłużać na rok, na pięć, na dwadzieścia lat do
    przodu, ale na sto już nie da rady. Nagle okazało się, że sprzedaż coraz
    większej ilości dóbr jest na przyszłe dochody i w końcu piramida poleciała na ryj.
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 14:10
    Cztery lata temu kupiłem na kredyt mieszkanie za 100 tys. Gdybym postąpił tak
    "mądrze" jak ty radzisz to dziś mieszkałbym z rodzicami i liczył ile jeszcze lat
    będę zbierał na mieszkanie które podrożało do 250 tys.
  • steady_at_najx 27.10.08, 14:33
    Gość portalu: Marek napisał(a):

    > Cztery lata temu kupiłem na kredyt mieszkanie za 100 tys. Gdybym postąpił tak
    > "mądrze" jak ty radzisz to dziś mieszkałbym z rodzicami i liczył ile jeszcze la
    > t
    > będę zbierał na mieszkanie które podrożało do 250 tys.


    Czlowieku glupota twoich argumentow jest porazajaca.

    Daj jeszcze przyklad dziadka ktory w 1946 kupil ojcowizne za cene krowy. Bedzie tak samo adekwatne do dzisiejszej sytuacji.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: wwww IP: *.bankakademie.de 27.10.08, 15:17
    Marek ma racje. Nie mozna cale zycie mieszkac z rodzicami, trzeba w koncu kupic
    mieszkanie i tak w Polsce tez sie rynek odbije bo ludzie teraz czekaja jak
    spadna ceny, ale w koncu oszczedza wystarczajaco duzo/urodzi im sie dziecko/
    awansuja i kupia mieszkanie.

    Tak jest od zawsze, a kredyt to NARZEDZIE jak samochod. Jak uzywasz go zle to
    sie zabijesz.

    Do goscia ktory pozycza od znajomych bez odsetek. Niezly z ciebie kumpel,
    naciagasz ludzi, ktorych znasz!!! Oni zamiast dawac kase na lokate pozyczaja
    tobie!???? To sie po prostu nazywa wyludzenie. Nie chcialbym miec takiego
    znajomego jak ty.
  • terion 27.10.08, 15:41
    > Cztery lata temu kupiłem na kredyt mieszkanie za 100 tys. Gdybym postąpił tak "mądrze" jak ty radzisz to dziś mieszkałbym z rodzicami

    No i? Bo nie rozumiem o co chodzi?
    Czy ktoś na tym forum pisał, że nigdy nie nalezy kupowac mieszkan?

    Jak takis twardy to kup mieszkanie dziś za 9000/m2, albo uzasadnij dlaczego warto kupic mieszkanie które podrożało o 150% w 2 lata, a nie pisz nam co robiłes 4 lata temu.
  • Gość: azyt IP: *.fbx.proxad.net 27.10.08, 16:01
    zdzierac?
    dlaczego zaraz zdzierac?
    powiedzmy, ze ktos z rodziny ma oszczednosci, trzyma je w banku na powiedzmy 5%
    i ma je wyjac, dac tobie, pozyczyc bez odsetek i cie w jakims stopniu sponsorowac?
    i w dodatku ryzykowac , ze nie oddasz?
    ja pozyczam czasem rodzinie jakies kwoty na procent, ktory daje bank na lokacie
    i wcale nie uwazam, ze z nich zdzieram, tylko robie im duza przysluge, nic na
    tym nie zyskujac, ale i nie tracac
    to chyba zdrowa sytuacja?
  • Gość: liberator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:20
    A dlaczego miałaba nie spaść? Pieniądz jest też towarem. Który nagle
    okazał się dobrem deficytowym na rynku. Po prostu musi dojśc do
    równowagi na rynku. Nie każdy jest zdecydowany zadłużyć sie na
    poziomie takim aby jeszcze jego prawnuki spłacały "apartamety o
    powierzchni 42 m.kw". Jeżeli cena spadnie do realnych możliwości
    nabywczych to i popyt ulegnie odbudowie. To że sprzedaż siadła? Cóż
    może panowie i panie od budowy "apartamentów" otworzą zapomniane
    książki ekonomiczne i poszukają definicji "ceny równowagi".
  • dobiczek 27.10.08, 09:22
  • Gość: Burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:29
    Zanim one nastąpią minie kilka lat!
  • Gość: Rozbawiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:40
    Może się coś okazyjnie przykupi? Kto wie?
  • Gość: Burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:31
    Racja, nikt nie bedzie chciał kupować od dewelopera i te stanieją, ale ci co już
    kupili nie będą chcieli sprzedawać taniej niż za tyle ile wydali, będą woleli
    trzymać na lepsze czasy, ewentualnie wynająć, przez c cena wynajmu spadnie
    (wiele mieszkań na rynku).
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 11:08
    Gość portalu: Burak napisał(a):

    > Racja, nikt nie bedzie chciał kupować od dewelopera i te stanieją, ale ci co ju
    > ż
    > kupili nie będą chcieli sprzedawać taniej niż za tyle ile wydali, będą woleli
    > trzymać na lepsze czasy, ewentualnie wynająć, przez c cena wynajmu spadnie
    > (wiele mieszkań na rynku).

    Właśnie wszystko zależy od tego jak długo "to" (kryzys i potem recesja) potrwa, czy będzie to 2 lata czy 5 albo i więcej.
    Dlatego że jak ceny zaczną spadać czesc pomysli: poczekam, na razie wynajmę, ceny spadną wiec pomysli: za tyle to szkoda wynajmowac sprzedam - tu d... i tu d... Co wtedy?
  • Gość: dr Chimpanser IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.10.08, 09:27
    J.W.
  • Gość: Olek IP: 213.155.189.* 27.10.08, 09:38
    Uważam że ci którzy wieszczą że ceny mieszkań nie spadną należą do
    tych którym na tym najbardziej zależy - z racji posiadania takowych.
    Ceny nieruchomości wystrzeliły wcześniej z powodu ogólnej dostępności
    "łatwego" pieniądza. W chwili obecnej wygląda na to że ceny
    znormalnieją, inaczej mówiąc - pójdą w dół.
  • Gość: Burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:47
    Ale ci co kupili na górce nie będą chcieli sprzedać po niższej cenie! Raczej
    wyprują żyły by spłacic ten kredyt. To nie Stany gdzie sie kupowało kolejne
    mieszkanie na sprzedarz. Tu ludzie kupili dla wlasnych potrzeb aby mieszkać.
    Tych komorniczych bedzie niewiele, a sprawa będzie się ciągnąć latami. Też chcę
    żeby spadły ale spadną przede wszystkim te od dewelopera.
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 27.10.08, 10:07
    Burak,
    tu nie ma co przekonywać. Na forach jest mnóstwo internautów, którzy na zasadzie
    "ręka rękę myje" wieszczą potężny spadek cen. A ci którzy mają inne zdanie,
    będą, np. przez użytkownika o nicku "steady" nazywani naganiaczami, durniami,
    płaczkami, co to kupili mieszkania za 8 tys. za metr i teraz boją się spadku cen
    nieruchomości.
    Szybko zauważysz, że to są ludzie, któzy cieszą się z... kryzysu finansowego.
    Wcześniej, w czasie hossy nie było ich stać na mieszkanie, to wierzą, że teraz,
    w czasie kryzysu, ich stać na to będzie. Niepojęte, prawda.
    Nie biorą pod uwagę, że:
    1. Frank dziś kosztuje ponad 2,6 zł. Czy to jest lepsza sytuacja niż gdy
    kosztował 2 zł??? Jak ktoś nie wie, to niech sobie obliczy, czy go stać na kredyt
    2. Banki wymagają wkładu własnego, nawet 25%. Powiedzmy mieszkanie, które
    kosztuje dziś, 500 tys., za 3 miesiące będzie kosztowało 400 tys. Wkład własny:
    100 tys.
    Przez jaki czas można go uzbierać? Powiedzmy, że młode małzenstwo zarabia 6 tys.
    na rękę. Oszczędzają 3 tys. miesiecznie. Po 33 miesiącach mają wkład własny. Ale
    przez te 33 miesiące wynajmują dwupokojowe mieszkanie za 1500 zł (Wrocław).
    1500x33 miesiące = 49500.
    Mieszkanie staniało o 100 tys., ale oni już wydali prawie 50 tys. na wynajem.
    Teraz dodać trzeba wyższe marże, wyższy Wibor - kredyt bowiem drożeje.
    3. I najgorsze: niestablina sytuacja na rynkach finansowych, być może za parę
    miesięcy na rynku pracy.

    Ale nic to, lepiej, gdy kredyt drogi, deweloperzy nie dostaną kredytu na budowę
    domu, lepiej harować na wkład własny i bulić za wynajęcie. Ludzie, przecież
    pierwsze mieszkania kupicie, gdy będziecie mieli 30 lat.
    Podpytałem dwie znajome, które 2-3 miesiące temu kupiły mieszkanie. Cieszą sie,
    bo teraz by nie kupiły - nie dostałyby kredytu.
    Ja osobiscie kupiłem mieszkanie (2400 z m kw), kupiłem działkę (92 zł za m kw) i
    niestety w czasie hossy nie zdążyłem się wybudować. ŻAŁuję!!!!
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 10:22
    Podobnie bylo - tylko w druga strone rok temu. Kiedy pokazywano, że są
    przesłanki, ze ceny przestaną rosnąć i rynek się załamie, to nazywano takie
    osoby durniami....
  • steady_at_najx 27.10.08, 10:22
    Przestan juz plakac i utyskiwac do k.. nedzy bo az zal patrzec.

    Zadziwiaja mnie osoby ktore maja pretensje do banku jako prywatnej instytucji ze "nie chce im pozyczac bo oni chca kupic"

    Milo ze chcesz kupic mieszkanie za 500 tysiecy. Ale jesli jest do ciebie problemem uzbierac na wklad wlasny to sie zastanow co pitolisz.

    Chcesz luksusow za pol miliona ale jednoczesnie nie mozesz "odlozyc". Masz pretensje ze ktos powinien to skredytowac ??

    Poczekaj z rok i kup sobie mieszkanie za 200 tysiecy. Mniejsze ale bardziej dostosowane do swoich mozliwosci.

    Tacy jak ty co teraz krzycza ze powinno sie ich kredytowac tak samo by plakali najglosniej ze nie maja za co splacac "bo przeciez wmowili im mieszkania" i ze teraz powinno im panstwo pomoc.

    Otoz powtarzam ci czlowieku. Nie zycze sobie zeby moje podatki szly na ratowanie placzkow ktorzy nie maja pieniedzy ani mozliwosci ich odlozenia a jednoczesnie roszcza sobie pretensje do tego ze powinno sie ich kredytowac na fajne wymarzone mieszkanie.


    >Powiedzmy, że młode małzenstwo zarabia 6 tys

    Malzenstwo ktore w _sumie_ zarabia 6 tysiecy miesiecznie nie powinno sie rzucac na mieszkanie za pol miliona. Juz rozumiesz gdzie tkwi twoj blad (a moze to zwykla glupota).
    Wystarczy bowiem ze jedno z nich straci prace na pol roku i wpadna w spirale z ktorej nie wyjda.

    juz rozumiesz ? chyba nie - napisze ci to duzymi literami. NIE KUPUJE SIE CZEGOS NA CO CIE NIE STAC.

    > Podpytałem dwie znajome, które 2-3 miesiące temu kupiły mieszkanie. Cieszą sie,
    > bo teraz by nie kupiły - nie dostałyby kredytu.

    zobaczymy czy w ciagu 30 lat splaty humor im sie nie zepsuje. Gwarantuje ze nie raz.

    Jak mnie irytuja ludzie co maja pretensje do wielkich kredytow przy malych zarobkach - idz zglos je do prezesow bankow - pewnie cie wysluchaja ze zrozumieniem.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 27.10.08, 10:34
    O, o, cały steady. Cytaty z niego:
    1. "do k... nędzy"
    2. "Zastanów się, co pitolisz"
    3. "Może to zwykła głupota"

    I tak jest z nim cały czas :)

    Steady, jeszcze raz powtarzam, życzę Ci kupna w końcu fajnego mieszkania. Kup
    sobie je w końcu. Ja kupiłem, jestem zadowolony, nikogo nie obrażam. A Ty? Nie
    masz mieszkanka i nie potrafisz się zachować.
  • Gość: Tede IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:58
    i zwisa mi ile m2 kosztuje. Jedyne co teraz muszę to je odmalować. I
    zapewniam was, że większość ludzi nie kupuje mieszkań ani domów. Też
    ich nie buduje. Ale je dziedziczy.
    Oczywiscie biedota nie ma czego dziedziczyć...
  • Gość: ds IP: 83.238.0.* 28.10.08, 13:24
    Cieszymy sie, że uważasz, że wiekszość ludzi w Polsce to nie jest
    biedota (prosty wywód logiczny z Twojego tekstu).
    I rzeczywiście - część ludzi "odziedziczyła" mieszkania po PRL,
    uprzednio ją wykańczając. Ale dziedziczenie to nie jest sposób na
    rozwój (ani swojego majątku, ani gospodarczy). Bo nawet nieruchomość
    prędzej czy później sie rozpadnie. I dziedzic zostanie biedotą...
  • bogulo2 27.10.08, 11:04
    Andrzej lewak i palant z Ciebie za przeproszeniem, że tak elokwentny będę, bo to cię razi.

    STARYYY!!! Jak ty sobie wyobrażasz spłacanie pół miliona przez kogoś kto zarabia 6k??? Jak można mieć pretensje do swiata, że nie ma się zdolności kredytowej???

    Co to bredzisz??? Co ci się nie podoba??? Kto zmusza ludzi do najmu? Można mieszkać z rodzicami, gdziekolwiek, poza miastem i dojeżdżać (jak moja siostra by było duuużo taniej) i skrobać kasę na wkład własny.

    Wiesz jak było jeszcze 3-4 lata temu??? Było normalnie!!! Bo każdy kto był w stanie uzbierać 20tys zł na wkład miał 20% na mieszkanie 2 pokojowe w Poznaniu. Źle było? BYŁO BARDZO DOBRZE mimo, ze ja wtedy nie kupiłem bo nie miałem nawet 2k o 20 nie wspominając. Czy załuję??? NIE, bo wiem, ze balona nie da się pompować w nieskońcczoność i musi on pęknąć...właśnie pęka. Wszytsko wróci do normy. Zamiast płakać nad zdolnoscią zbieraj kasę...teraz pewnie nie będzie to 20tys, ale 30-35tys. Majątek to to nie jest...

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • bambussi 27.10.08, 11:32
    bogulo2 napisał:

    > STARYYY!!! Jak ty sobie wyobrażasz spłacanie pół miliona przez
    > kogoś kto zarabia 6k???

    i to jest najlepszy komentarz do tej sytuacji...

    ja zarabiam miej więcej tez 6k i też mam kredyt, ale na niecałe 100k
    i pamiętam że jak brałem go te 3 lata temu to znajomi pukali się w
    głowę żem głupi bo tyyyyle zarabiam a kupuję marne 60-kilka metrów
    zamiast brac pół bańki i co najmniej 200-metrową chałupę budować...

    bank by 500k dał a ja głupi nie chciałem brać, przez 2 lata (wg.
    wielu znajomych) przegrałem życie, bo jak w 3 pokojach a oni budowy
    porozpoczynane - tylko teraz to ja śpię spokojnie (z ratą 300 CHF
    wytrzymam nawet franka po 4 PLN, a do tego raczej nie dojdzie), a
    oni...

    a co do spdku cen to mimo wszystko nie spodziewam się jakiegoś
    sporego spadku (chyba że u deweloperów) - ktoś kto kupił po 8-10k za
    metr predzej sprzeda ostatnią koszulę i zje tynk ze ścian niz
    sprzeda z 5k - a zanim głod go zmusi to parę lat na parówkowej i
    pożyczkach od rodziny wytrzyma, a do tego czasu recesja może
    minąć...
  • steady_at_najx 27.10.08, 11:38



    > metr predzej sprzeda ostatnią koszulę i zje tynk ze ścian niz
    > sprzeda z 5k - a zanim głod go zmusi to parę lat na parówkowej i
    > pożyczkach od rodziny wytrzyma, a do tego czasu recesja może
    > minąć...



    gorzej jak do tego jedzenia tynku dojdzie bezrobocie i pismo z banku o splacie roznicy miedzy wartoscia pozyczki a obecna mieszkania.

    Pare lat na pozyczkach od rodziny ? Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. A co rodzina na ksiezycu zyje ? Ich kryzys nie dotyczy ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • bambussi 27.10.08, 11:46
    steady_at_najx napisał:

    > gorzej jak do tego jedzenia tynku dojdzie bezrobocie i pismo z
    banku o splacie
    > roznicy miedzy wartoscia pozyczki a obecna mieszkania.

    no to wtedy wpadli w spiralę, bo gotówkę na spłatę tej róznicy nikt
    im nie dam :(

    > Pare lat na pozyczkach od rodziny ? Chyba sam nie wierzysz w to co
    piszesz. A c
    > o rodzina na ksiezycu zyje ? Ich kryzys nie dotyczy ?

    nie każdy w rodzinie ma kredyt, a w niektórych rodzinach potrafią
    sobie naprawdę skutecznie pomagac w takich sytuacjach - dlatego
    myślę, że skala przejmowania mieszkań i domów i ewentualnych
    komorniczych licytacji będzie dużo niższa niż np. w USA - co nie
    zmienia faktu że współczuję, tym, którzy po taką pomoc będą musieli
    się udać (nikt ich oczywiście nie zmuszał do brania kredytu i
    wystarczyło trochę pomysleć i policzyć ale mimo wszystko jest mi
    takich osób po ludzku szkoda - system bankowy, media itd. też się
    jednak trochę przyczyniły do tego ich owczego pędu na "apartamenty"
    na Białołęce :)
  • steady_at_najx 27.10.08, 11:55
    >nie każdy w rodzinie ma kredyt

    ale kazdy w rodzinie odczuje kryzys

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • steady_at_najx 27.10.08, 11:09
    Wybacz ale jak do kogos nie docieraja proste argumenty to puszczaja mi nerwy. Wlasnie przez takich jak Ty bioracych kredyt na pol miliona bezmyslnie mamy takie kryzysy na rynkach.

    Dac sie wydymac bankierom i "doradcom finansowym" jednoczesnie nie sluchajac prostych argumentow - to jest zwykla glupota i nie ma co ukrywac.

    I te docinki nie masz mieszkanka wsadz sobie nie powiem gdzie ( w koncu nie chce byc ordynarny) - jeszcze bym cie kupil razem z babcia twoim i jej mieszkankiem.

    Odnies sie do argumentow merytorycznych bo jak widze kontrargumentow ci brak.

    Wyzwiska ? Nazwac glupca glupcem to nie obraza - to rzeczywistosc.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • andrzej.piszkawa 27.10.08, 11:37
    steady_at_najx napisał:

    > Wybacz ale jak do kogos nie docieraja proste argumenty to puszczaja mi nerwy.

    I dlatego cały czas proponuję spokój.

    W
    > lasnie przez takich jak Ty bioracych kredyt na pol miliona bezmyslnie mamy taki
    > e kryzysy na rynkach.

    Ale już napisałem. Obecnie mam ok. 120 tys. kredytu. Za to kupiłem 73 metrowe
    mieszkanie oraz 1230 m kw. działki budowlanej. Fakt, teraz przymierzam się do
    kredytu za ok. pół miliona na budowę domu. Co w tym złego? Na razie mnie nie
    stać, bo zbyt długo zwlekałem.

    Wiesz jaka to jest kalkulacja? Bank Ci daje pół miliona, chociaż nie powinien.
    Więc dlaczego kredytobiorca chce brać? Iditoa? Nie. BO wybuduje dom, a
    mieszkanie wynajmie (powiedzmy za 1800 zł - tej sumy bank nie bierze w
    rozliczeniach, ale dopiero z tą suma stać cię na kredyt). Rata za dom - ok. 3
    tys., dopłacam zatem co miesiąc zaledwie ok. 1200 zł. Ale mam dom i mieszkanie.
    Tak było w latach 2003-2007. Wielu ludzi w 2004 kupiło mieszkanie, a w w 2007
    mieszkało w domach. Cudowny tani kredyt, nie żartuję.


    >
    > Dac sie wydymac bankierom i "doradcom finansowym" jednoczesnie nie sluchajac pr
    > ostych argumentow - to jest zwykla glupota i nie ma co ukrywac.

    Ale ja jestem szczęśliwy. W 2003 i 2007 dokonałem trafnych wyborów. Nawet 30%
    spadek mieszkań i gruntów nie zaszkodzi mi.
    Pamiętam jak brałem pierwszy kredyt na 100 tys. Byłem przerażony wysokością. Po
    pięciu latach miałem tyle kasy, że mogłem go spłacić. Mi kredyty pomogły. szkoda
    tylko, że spóźniłem się z budową domu jednorodzinnego


    >
    > I te docinki nie masz mieszkanka wsadz sobie nie powiem gdzie ( w koncu nie chc
    > e byc ordynarny) - jeszcze bym cie kupil razem z babcia twoim i jej mieszkankie
    > m.

    Masz rację, już nie będę zwracał na to uwagi, że nie masz mieszkania. Muszę Ci
    powiedzieć, że we Wrocku bardzo długo wynajmowałem jako student, a potem trochę
    po studiach. Wiesz, jak to fajnie kupić sobie mieszkanie? I być na swoim? I
    mniej wydawać niż za wynajem?

    >
    > Odnies sie do argumentow merytorycznych bo jak widze kontrargumentow ci brak.

    Więc jeszcze raz. Spadek cen (taki będzie, a ile? kto to wie) nie należy
    rozpatrywać w odosobnieniu od innych zjawisk: droższy kredyt, wkład własny,
    niepewna sytuacja na rynkach.


    >
    > Wyzwiska ? Nazwac glupca glupcem to nie obraza - to rzeczywistosc.

    Cały "steady". Nawet nie wiesz, jak bardzo takie zachowanie czyni Cię
    niewarygodnym partnerem do rzeczowej rozmowy
  • steady_at_najx 27.10.08, 11:41
    > Cały "steady". Nawet nie wiesz, jak bardzo takie zachowanie czyni Cię
    > niewarygodnym partnerem do rzeczowej rozmowy

    akurat tutaj nie pilem do Ciebie a do ludzi ktorzy kupuja "bo to ostatnie chwile kredytu" .... to tak jak by stawiac dom mimo tego ze na horyzoncie widac trabe powietrzna.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Gość z Poznania IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.08, 14:42
    Witam,
    nie ma co Andrzej tłumaczyć.
    Gratuluję podjęcia słusznych decyzji.
    Wziąłeś sprawy w swoje ręce nie czekając aż będziesz mógł kupić mieszkanie z
    licytacji komorniczej albo od upadającego developera.
    Zobaczysz wybudujesz dom i będziesz w nim zadowolony mieszkał - bardziej niż
    ktoś kto będzie miał wreszcie upragnione lokum "kupione" od rodziny którą
    komornik wyrzucił na bruk.

    PS: Jak czekasz z budową pomyśl o mediach na działce - projekty, samo wykonanie
    przyłączy nie kosztują wiele, ale są to prace czasochłonne.
  • kdziolak 27.10.08, 10:25
    > 1. Frank dziś kosztuje ponad 2,6 zł. Czy to jest lepsza sytuacja
    niż gdy
    > kosztował 2 zł??? Jak ktoś nie wie, to niech sobie obliczy, czy go
    stać na kred
    > yt

    Chyba lepiej brać kiedy frank jest drogi? Argument zupełnie od czapy.
    Z niedowierzaniem obserwowoałem sytuację kiedy przy maksymalnie
    wyżyłowanej sile złotówki ludzie dla oszczędzenia na odsetkach od
    pół-wiekowych kredytów uwierzyli (sic!) instytucjom, których celem
    jest zarobienie na nich, i wzięli kredyt we frankach.

    > Mieszkanie staniało o 100 tys., ale oni już wydali prawie 50 tys.
    na wynajem.

    Oszczędzili dużo więcej, bo gdyby na te 100 tys. mieli wziąć kredyt,
    musieliby oddać bankowi drugie tyle w odsetkach. Czy mi się wydaje,
    czy niechcący wyliczyłeś czarno na białym dlaczego teraz opłaca się
    oszczędzać i czekać ?

    > Teraz dodać trzeba wyższe marże, wyższy Wibor - kredyt bowiem
    drożeje.

    Wyższy wibor oznacza droższe kredyty dla wszystkich nie tylko nowych
    kredytobiorców.

    > 3. I najgorsze...

    Chyba sam nie wierzysz w swoje poprzednie argumenty. Ten ostatni jest
    jak najbardziej słuszny - sytuacja na rynku pracy może zaboleć. Ale
    co to ma wspólnego z liczeniem na spadki? Czy jeśli ktoś kupił kredyt
    ostatnio i za pól roku straci pracę, będzie miał lepiej niż ten który
    poczeka z kredytem?


  • maniek_ok 27.10.08, 10:29
    A wg mnie maja prawo sie cieszyc. Bo spora czesc z nich to ci ktorzy nie kupili
    mieszkania/dzialki bo przerazaly ich ceny. Napompowane do granic rozsadku - ja
    tak jak i Ty zarabiam jednak troche powyzej sredniej, a otwieraly mi sie oczy ze
    zdziwienia jak dzieciaki szastaly kasa na mieszkania, z jaka latwoscia
    przychodzilo branie kredytow. Mam nadzieje ze prawa gospodarki zadzaialaja i ze
    ludzie Ci naucza sie podstawowych praw finansowych - nie masz kasy to dokladnie
    wszystko przelicz. Ale nie - prowizje, procenty wszystko betka.
    Ja tak jak i Ty przygotowalem sie podobnie do dalszego rozwoju - i powoli
    nazbieram sobie kwote na wklad wlasny albo nawet samodzielna budowe. I mam
    nadzieje ze tak jak zwykle - zrobie ROZSADNY interes w czasach jak wiekszosc
    "hurra-kredytobiorcow" bedzie jeczec ze dzieci maja ubrania z lumpeksa bo rata
    kredytu zzera reszte. Mam tez nadzieje ze wydumane ceny robocizny dla zwyklych
    paprakow spadna do normalnosci, i ze ilosc normalnych wykonawcow znowu wzrosnie,
    bo bedzie trzeba walczyc o klienta. Jak jest teraz to lepiej nie gadac i na
    dodatek za to wszystko buli sie koszmarne kwoty. Ja widze przed soba normalnosc
    - a to ze troche pajacow dostanie po plecach to malo mnie interesuje bo sami
    sobie ten los sprawili.
  • Gość: aaa IP: *.rtk.net.pl 27.10.08, 10:31
    ad.1 JEsli bierzesz kredyt w frankach, to chyba dostajesz odpowiednia ilość
    złotowek w przeliczeniu o kursie z dnia w ktorrym ten kredyt wziales. Jesli
    frank byl po 2 zl o w perspektywie dluzszego czasu raczej jego kurs nie mogl
    spasc , a teraz jest duzo wieksze prawdopodbienstwo z ejednak spadnie.
    Cena metra kwadratowego w Polsce jest zdecydowanie za wysoka w stosunku do
    mozliwosci zarobkowych Polakow. Zostal wywidowana przede wszystkim w duzych
    miastach, gdzie fundusze inwestycyjne polskie iz agraniczne oraz inwestorzy
    indywisdualni postanowili sie dorobic na polskim "boomie mieszkaniowym".
    Większośc wtych funduszy ktore przynosily duze zyski, zaczynaja przynosic straty
    (kryzys finasnowy). Wiec zaczynają wychodzić z Polski i równocześnie z tym iz
    potrzebuja jak najszybciej gotowki ceny powinny spadac.
    Jesli kupiles dzialke w czasie hossy to mozesz jedynie zalowac tego ze ja wtedy
    kupiles. Bo budowa domu w obecnym czasie powinna Cie kosztowac znacznie mniej
    nic wczesniej.
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 27.10.08, 10:37
    Ale ja nie żałuję kupna działki. Żałuję, że nie rozpocząłem budowy 2 lata
    wcześniej. Teraz jest znacznie trudniej o kredyt.
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 11:15
    Stary ty chyba jakiś wczorajszy co najmniej jesteś.
    1. Ludki sobie tu piszą o spadkach cen ale nikt nikogo nie namawia - masz 5 mieszkan, spłacasz kredyt? OK, prosze bardzo
    2. Mam jabłka, po 100zł za kilogram. Kupisz? PRzecież Cie stać.
    A ty uważasz że jak na cos stać to należy kupić. To jak, bierzesz te jabłka? ps. mam jeszcze buraki, po jedyne 50zł za kilogram - OKAZJA, spiesz się.
    3. Czy nie cieszyć sie z kryzysu? Może byc i nie bo wkrótce kryzys prawie każdemu wyjdzie bokiem ale czy nie cieszyć sie że mieszkanie warte max 250 tys bedzie mozna kupic za 250 tys a nie 400 000. Że developer i tak zarobi ale 10-20% a nie 100% Czy to powód do smutku???
  • Gość: 112233 IP: 90.156.118.* 27.10.08, 11:21
    @ Andrzej
    "Wcześniej, w czasie hossy nie było ich stać na mieszkanie, to wierzą, że teraz,
    w czasie kryzysu, ich stać na to będzie. Niepojęte, prawda."

    Bylo mnie stac w czasie hossy, ale nie jestem debilem, ktory placi podwojna
    cene. Mieszkanie kupuje sie na wiele lat i warto poczekac, poza tym mam gdzie
    mieszkac. Zawsze w moim zyciu szedlem pod prad i dobrze na tym wyszedlem!
  • Gość: Jaa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.08, 13:52
    > Szybko zauważysz, że to są ludzie, któzy cieszą się z... kryzysu finansowego.

    Ja sie ciesze z kryzysu no i co? Mialem na zasadzie stada leciec lawinowo z
    gorki jak krzyczeli "kupuj, kupuj bo bedzie tylko drozej"?
    Czlowieku Ty naprawde tak myslisz czy za duzo wtopiles i "trzymasz fason"?

    > 1. Frank dziś kosztuje ponad 2,6 zł. Czy to jest lepsza sytuacja niż gdy
    > kosztował 2 zł??? Jak ktoś nie wie, to niech sobie obliczy, czy go stać na kred
    > yt

    A jak myslisz? Bo ja osobiscie wolalbym sie zadluzyc w CHF w cenie 2,6 niz jak
    golodupce braly 120% kredytu na granicy mozliwosci finansowych gdy frank stal po
    2zl. Piszesz wlasnie o takich "kamikadze".

    > 2. Banki wymagają wkładu własnego, nawet 25%. Powiedzmy mieszkanie, które
    > kosztuje dziś, 500 tys., za 3 miesiące będzie kosztowało 400 tys. Wkład własny:
    > 100 tys.

    No i co? Bylo mnie stac na wklad wlasny wtedy, stac mnie teraz ale czekam bo MYSLE!

    > Ale nic to, lepiej, gdy kredyt drogi, deweloperzy nie dostaną kredytu na budowę
    > domu, lepiej harować na wkład własny i bulić za wynajęcie.

    Tak lepiej wziac kreche 400 tysiecy opodatkowane srednio 3% na 30 lat i w
    efekcie za swoje super 40m2 zaplacic 400k + 360k (odsetki) = 760k. Puknij sie w
    glowke.

    > Podpytałem dwie znajome, które 2-3 miesiące temu kupiły mieszkanie. Cieszą sie,
    > bo teraz by nie kupiły - nie dostałyby kredytu.

    Podejrzewam ze to juz starsze kobiety (powyzej 30 roku zycia). Te roczniki
    jeszcze maja ten socjalistyczny odruch w glowie w stylu "no niech bank DA,
    przeciez mi sie NALEZY". Pfff. Mamy juz inna epoke, inny wiek i trzeba sie
    przestawic z mysleniem.

    A tak piszac te slowa, ogladajac TV, pokazali starsza babcie co ja ze szpitala
    przenosili od innego bo pielegniarki starjkuja i BINGO - babcia skumala, ze
    czemu jej biora 95zl na zdrowotne i przenosza ze szpitala do szpitala. Przeciez
    gdyby jej to 95zl oddali to ona by sie do prywatnej kliniki zapisala.
    I oto chodzi baranki z socjalistycznym mysleniem. Mamy inna epoke. Epoke ludzi
    myslacych a nie takich "co im sie nalezy" a jak noga sie poslizgnie to przeciez
    "Panstwo pomoze".

    Ku**a gdzie ja mieszkam. Jestem za kryzysem, za bankructwami developerow i za
    prywatyzacja opieki zdrowotnej i szpitali bo i tak jak zachoruje jak w lape nie
    dam to mnie nie wylecza i placisz 2x.

    Poki tego nie zrozumiecie bedziecie plakac i pisac takie bzdury jak Andrzej, ale
    rozumiem go bo ma calkiem inny system myslenia, pewnie taki co mowi swoim
    dzieciom "ucz sie synku, ucz, zebys dostal pozniej dobra prace, zeby Cie bylo
    stac na kredyt na auto, na kredyt na mieszkanie".

    Ludzie wezcie swoje zycie w swoje rece a nie liczycie na banki, developerow, i
    sluzbe zdrowia bo tu juz nikt nikomu nic za darmoche nie da.
  • Gość: Franek IP: *.srv.volvo.com 27.10.08, 14:48
    Cena franka nie ma znaczenia. Raczej to, czy jest na górce, czy w
    dołku widełek z ostatnich lat. Każdy kto mam kredyt walutowy wie, że
    lepiej brać go wtedy, kiedy waluta jest najdroższa. A więc właśnie
    teraz.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 10:19
    Tia - i pewnie dlatego - co jakis czas pojawiaja sie na sprzedaż lofty -
    sprzedane chyba rok temu, czy tez mieszkania w "apartamentowcach", gdzie
    developer twierdzi ze nie ma juz mieszkań na sprzedaż od roku, bo juz mieszkania
    dawno oddane, a gro z nich pustych i pojawiają się oferty sprzedaży na rynku
    wtórnym...
  • Gość: gość IP: *.ghnet.pl 27.10.08, 09:41
  • ewapaw5 27.10.08, 09:59
    Niestety chore bylo kupowanie mieszkan za 100% procent ich warosci na gorce
    jesli chodzi o developerskie +jeszcze 20% na wykonczenie mieszkania ,bank nigdy
    nie odzyskalby tych pieniedzy a gdzie jeszcze kupic wyposazenie mieszkania i
    nowe meble .Developerzy zarobili krocie na liberalnej polityce bankow a ludzie
    nie majacy czasem pozniej po splacie raty kredytu na minimum socjalne brali te
    kredyty i teraz moze byc problem dla wszystkich .Czy banki na tym zarobia i ile
    okaze sie w dluzszym kresie i czy kredytobiorcy beda mieli z czego splaca teraz
    podwyzszone kredyty. Nietorzy spokojnie moga odlozyc wymagany wklad wlasny ale
    tez brali kredyt na calosc bo jak bank dawal to sie bralo a teraz trzeba czekac
    co z tego wyniknie
  • Gość: malkontent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:51
    zamkniętych funduszy inwestujących na rynku nieruchomości (mniej
    więcej 50% aktualnej wyceny) wskazują, że mamy do czynienia ze
    stałym trendem spadkowym. Jedna czy dwie transakcje go nie odwrócą.
    Nieruchomości będą tanieć i to nie miesiąc czy dwa. Bessa to bessa!
  • hollowcat 27.10.08, 10:00
    Dzięki kredytom dużo osób mogło sobie pozwolić na mieszkanie, teraz ta liczba spadnie o połowę - bo większość ludzi nie ma 50tys. zł od tak do wydania na własny wkład.
    Około 10 moich znajomych którzy przymierzali się do kupna mieszkania - teraz z tego pomysłu rezygnują, i nie dlatego że nie chcą, po prostu ich nie stać. Przy rodzinnych dochodach 4000-5000zł można zapomnieć o mieszkaniu przez jakiś czas - uzbieranie 50tys.zł to blisko 2-3lata przy wielkich wyrzeczeniach. Mieszkanie 30m2 to w końcu luksus :(
  • Gość: RPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:12
    Jakie 50 tys. na wkład własny? Cena 1 m2 na rynku wtórnym niedługo w
    granicach 1,5 tys. więc w przypadku 50 m2 mieszkania : 0,3 x 1500 x
    50 m2 = 22 500 zł ... a tyle zaoszczędzić to chyba można?
  • Gość: Burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:18
    Tak ale kiedy to będzie do cholery bo nie mogę się doczekać????????
  • Gość: wiarus IP: 80.48.204.* 27.10.08, 10:22
    > Jakie 50 tys. na wkład własny? Cena 1 m2 na rynku wtórnym niedługo
    w
    > granicach 1,5 tys. więc w przypadku 50 m2 mieszkania : 0,3 x 1500
    x
    > 50 m2 = 22 500 zł ... a tyle zaoszczędzić to chyba można?

    1,5 tysiąca za metr. Tyś się chyba z choinki urwał. Takich cen to
    najstarsi górale nie pamiętają. Nikt nie sprzeda 100 % niżej niż
    kupił. Mieszkania to nie samochody. Przeczekają parę lat, aż trend
    się odwróci i się sprzeda.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 18:07
    > 1,5 tysiąca za metr. Tyś się chyba z choinki urwał. Takich cen to
    > najstarsi górale nie pamiętają.

    Przedmówca istotnie przesadzil, w dużych miastach tak tnaio już nie
    będzie. Ale ja takie ceny pamiętam, a nie jestem stary, ani nie
    jestem góralem. Ledwie 3-4 lata temu tyle kosztowały przeciętne
    mieszkania w Katowicach. Co więcej, w gorszych miastach aglomeracji
    katowickiej takie ceny zdarzają się i dzisiaj.
  • Gość: CV* IP: *.eranet.pl 27.10.08, 20:26
    Dokładnie za 1185 zł/m2 sprzedałem na przełomie 2003/2004 mieszkanie w ścisłym
    centrum Dąbrowy Górniczej. Fakt, że 4 piętro bez windy i dość stare, ale ze
    wszystkimi mediami, normalne lokum jak każde inne.
    To była wtedy zupełnie normalna cena!!
    Nikt sobie nie wyobrażał, że może być dużo drożej, po takich cenach mieszkania
    chodziły i tyle.
    Dodać do tego skumulowaną inflację (20-30%?) i mamy ile powinny kosztować dziś.
    Wszystko powyżej to spekulacja i kredytowa nagonka.
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 27.10.08, 10:28
    1500 zł za m kw?
    Czyli 70 m kw to ok 110 tys. zł. Za tyle miałbym sprzedać mieszkanie we Wrocku? :)
    Wolę je wynająć za 1800 zł (dostanę jak nic). W ciągu 60 miesięcy uzbieram 100 tys.
    Jak wynajmę za 1500, 100 tys. uzbieram w ciągu 72 miesięcy
    Jak wynajmę za 1000 zł, 100 tys. uzbieram w ciągu 100 miesięcy, czyli ok. 8 lat.
    Dopiero spadek wynajęcia w okolicach 500 zł za 4 pokoje spowodowałby, że
    zacząłbym się zastanawiać...
  • Gość: RPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:34
    Zrozumcie inwestorzy z bożej łaski, że nadchodzi recesja i kryzys
    jakiego jeszcze nie było, a wówczas nie ma mowy o żadnej cenie
    rynkowej, analizach itd. wszystko leci na łeb ... zwieracze
    puszczają i żegnajcie zyski. Wtedy się myśli aby jak najmniej
    stracić. A za 1500 zł sprzedadzą ludzie, którzy będą potrzebowali na
    chleb ...
  • lava71 27.10.08, 10:44
    czarny scenariusz i oby się nie spełnił bo nie tylko żadne analizy nie będą
    obowiązywać ale być może i prawo.
  • Gość: cz1t3r IP: *.pg.com 27.10.08, 10:48
    Mistrzu analizy, jak oni niby maja sprzedac te mieszkania po 1500/m2
    jesli te mieszkania nie są ich? Te mieszkania są obciążone hipotekami
    zaciąganymi gdy ceny były rzędu 9000/m2. A bank nie sprzeda tak tanio
    - chyba że zajrzy mu w oczy bankructwo, do czego jednak nie dopuszczą
    regulatorzy rynku. A jeśli nawet banki zaczną bankrutować, to tych
    mieszkań po 1500 i tak nikt nie kupi, oprócz spekulantów a kupno
    mieszkania będzie najmniejszym z problemów przeciętnego kowalskiego,
    który nie będzie miał kasy ani pracy.
  • andrzej.piszkawa 27.10.08, 10:53
    Gość portalu: cz1t3r napisał(a):

    > Mistrzu analizy, jak oni niby maja sprzedac te mieszkania po 1500/m2
    > jesli te mieszkania nie są ich? Te mieszkania są obciążone hipotekami
    > zaciąganymi gdy ceny były rzędu 9000/m2.

    I dlatego nie będzie mieszkan za 1500 zł. Cały czas to twierdzę. Pokazywałem
    absurdalność takiego przypuszczenia


    A bank nie sprzeda tak tanio
    > - chyba że zajrzy mu w oczy bankructwo, do czego jednak nie dopuszczą
    > regulatorzy rynku. A jeśli nawet banki zaczną bankrutować, to tych
    > mieszkań po 1500 i tak nikt nie kupi, oprócz spekulantów a kupno
    > mieszkania będzie najmniejszym z problemów przeciętnego kowalskiego,
    > który nie będzie miał kasy ani pracy.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 10:56
    andrzej.piszkawa napisał:

    > Gość portalu: cz1t3r napisał(a):
    >
    > > Mistrzu analizy, jak oni niby maja sprzedac te mieszkania po 1500/m2
    > > jesli te mieszkania nie są ich? Te mieszkania są obciążone hipotekami
    > > zaciąganymi gdy ceny były rzędu 9000/m2.
    >
    > I dlatego nie będzie mieszkan za 1500 zł. Cały czas to twierdzę. Pokazywałem
    > absurdalność takiego przypuszczenia

    I tak i nie... W miastach wojewódzkich itp - pewnie nie będzie, ale im głębiej
    na prowincję to i takie ceny są możliwe...
  • Gość: RPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:01
    Rynek wtórny - mieszkania spółdzielcze ... mieszkania już spłacone,
    nieobciążone hipoteką.
  • Gość: cz1t3r IP: *.pg.com 27.10.08, 11:32
    To skoro juz splacone, to dlaczego ci ludzie maja te mieszkania na
    wyprzódki sprzedawac, i to po 1500/m? Takie mieszkanie nie generuje
    zbyt wysokich kosztow, trzeba by byc idiota zeby nie majac noza na
    gardle z innych powodow (jakies przypadki losowe) sprzedawac w pelni
    splacone mieszkanie w dołku recesji za tyle, ile kosztowaly
    mieszkania w 1993-4 roku. No way. Jedyne mieszkania, jakie pewnie
    beda faktycznie bardzo tanie, to niewykonczone lokale sprzedawane
    przez syndykow mas upadlosciowych developerow. Ktorzy jesli sie rynek
    kredytowy nie odetka, beda w przyszlym roku padac jak muchy. Ale tez
    nie spodziewalbym sie sprzedawania po 1500 zl. Syndyk nie ma noza na
    gardle i moze mase upadlosciowa sprzedawac i 10 lat, a w jego
    interesie jest sprzedac ja jak najdrozej. Wiec sobie raczej poczeka,
    niz sprzeda za pieniadze nie umozliwiajace pokrycia zobowiazan
    developera (ktory chocby nie wiem jak kombinowal, nie wyprodukowal
    mieszkania za mniej niz 3000/m - dane GUS).
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 11:37
    Gość portalu: cz1t3r napisał
    > To skoro juz splacone, to dlaczego ci ludzie maja te mieszkania na
    > wyprzódki sprzedawac, i to po 1500/m? Takie mieszkanie nie generuje
    > zbyt wysokich kosztow, trzeba by byc idiota zeby nie majac noza na
    > gardle z innych powodow (jakies przypadki losowe) sprzedawac w pelni
    > splacone mieszkanie w dołku recesji za tyle, ile kosztowaly
    > mieszkania w 1993-4 roku. No way.

    Jeśli będzie zmieniał na większe - interesować go będzie jedynie różnica jaką
    musi dopłacić....

    > Wiec sobie raczej poczeka,
    > niz sprzeda za pieniadze nie umozliwiajace pokrycia zobowiazan
    > developera (ktory chocby nie wiem jak kombinowal, nie wyprodukowal
    > mieszkania za mniej niz 3000/m - dane GUS).

    Dane GUS dotyczą średniej - czyli jak ktos wybudował za 1500 a kto inny za 4500
    to średnia wyszła 3000...
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 12:40
    > Dane GUS dotyczą średniej - czyli jak ktos wybudował za 1500 a kto inny za 4500
    > to średnia wyszła 3000...

    W ten sposób to można zejść do zera. Na przykład jeden wyprodukował za 100 złotych, a drugi za 5900.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 12:44
    A widzisz, przykład - specjalnie przerysowany, ale wymowny. Więc opieranie się
    na danych GUS w tym wypadku może być jedynie orientacyjne, a tu przedpiszca
    powołał sie na te dane, jakoby nie dalo sie wyprodukować taniej.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 18:10

    > To skoro juz splacone, to dlaczego ci ludzie maja te mieszkania na
    > wyprzódki sprzedawac, i to po 1500/m? Takie mieszkanie nie
    generuje
    > zbyt wysokich kosztow, trzeba by byc idiota zeby nie majac noza na
    > gardle z innych powodow (jakies przypadki losowe) sprzedawac w
    pelni
    > splacone mieszkanie w dołku recesji za tyle, ile kosztowaly
    > mieszkania w 1993-4 roku

    Mieszkania kosztowały tyle 4 lata temu. To było dużo mniej, niż
    wcześniej. A jednak ludzie sprzedawali. Dlaczego?? Z tych samych
    powodów, z których będą sprzedawać w latach kolejnych.
  • kretynofil 27.10.08, 11:45
    Im sie wydaje ze wszystkie mieszkania w Polsce sa obciazone kredytem hipotecznym
    w wysokosci 9KPLN*metraz.

    Sam mialem kiedys taka sytuacje (2002-2003): sprzedawalem bardzo fajne
    mieszkanie po dziadku - 60m2 w centrum Lodzi, blok z cegly, mieszkanie PN-PD,
    jasne, park za oknem. I sprzedalem je za 1400PLN/m2, bo po prostu nie mialem za
    co tego mieszkania wyremontowac i wyposazyc. Gdybym mial pieniadze to pewnie,
    zrobilbym remont i je wynajal (blisko uniwerku i akademii medycznej) za rozsadne
    pieniadze.

    Ale po prostu nie mialem za co tego zrobic. Musialem sprzedac, bo nie bylo z
    czego placic za utrzymanie tego mieszkania.

    Tak, drogie dzieci hossy, jak kasy nie ma, to nikt nie pyta ile bedzie mozna na
    tym zarobic za kilka lat - sprzedajesz za tyle za ile ktos chce od Was kupic...

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • tk_s 27.10.08, 11:56
    Zgoda, ale sporo jest ludzi i firm (developerów, inwestorów), którzy
    jednak mogą sobie pozwolić na przeczekanie. Nie mamy katastru, stan
    surowy zamknięty może czekać bez większych nakładów. Oczywiście
    redukuje sie wtedy zatrudnienie i żyje z odsetek a sporo z nich
    miało duuuuże górki w czasie hossy i teraz maja za co finansować
    merca ;)
    Zresztą podobna sytuacja już była lata temu, całe Kabaty były jednym
    wielkim pustostanem, bo nikt nie chciał zapłacić 3,5 tysia za metr
    (banki nie dawały tak chętnie hipotek w latach 98-2002). A potem
    wszystko się szybciutko wysprzedało po powrocie hossy:) Oczywiście
    nie wiadomo jak głęboki będzie obecny kryzys i co będzie za 3 lata,
    ale wcale nie musi być aż tak bardzo różowo z tym spadkiem cen.
    --------------------------------------------------------
    Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
    (Jack Carter)
    --------------------------------------------------------
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 12:00
    tk_s napisał:

    > Zgoda, ale sporo jest ludzi i firm (developerów, inwestorów), którzy
    > jednak mogą sobie pozwolić na przeczekanie. Nie mamy katastru, stan
    > surowy zamknięty może czekać bez większych nakładów. Oczywiście
    > redukuje sie wtedy zatrudnienie i żyje z odsetek a sporo z nich
    > miało duuuuże górki w czasie hossy i teraz maja za co finansować
    > merca ;)

    Jest jedno pytanie - po co... Nie wiadomo kiedy sie skończy kryzys, a jeśli juz
    jest wybudowane, to bardziej opłaci sie sprzedać poniżej kosztów (jeśli masz
    górkę i tak) minimalizując straty i zwinąć interes... Trzymanie towaru dłużej
    jest nie opłacalne.
  • Gość: cz1t3r IP: *.pg.com 27.10.08, 14:09
    Ot i wlasnie. Ci, ktorzy spodziewaja sie cen rzedu 1,5kzl za metr sa
    mniej wiecej tak samo optymistyczni, jak ci co 2 lata temu
    prognozowali z rowna pewnoscia siebie, ze ceny beda rosnac do konca
    swiata i trzeba kupowac-kupowac-kupowac. Pozbawieni wyobrazni ludzie
    sa po obu stronach tej zabawnej 'debaty'.

    Owszem, nie kazde mieszkanie w polsce jest obciazone hipoteka rzedu
    9k/m, ale wiekszosc tych, ktore byly kupione na gorce, w duzych
    miastach, maja naprawde solidne zadluzenie. Blizsze 9kzl niz 1,5kzl -
    to na pewno. I to glownie ci ludzie, ktorzy kupili na samej gorce,
    nad stan, moga ewentualnie byc zmuszeni przez warunki finansowe do
    bankructwa i oddania mieszkania. Powtorze: bankructwa, bo majac
    mieszkanie zadluzone na 600K sprzedaz za 400k moze zreazlizowac tylko
    bank przejmujacy nieruchomosc. To jest zupelna ostatecznosc, nie na
    reke zadnemu bankowi. Sam wlasciciel nie da rady go sprzedac tanio -
    bo przed lub w trakcie sprzedazy splacony musi zostac bank - ktos te
    kase musi wylozyc w takim scenariuszu. Nie da sie "przejac", czy
    "przepisac" takiej hipoteki. Jako iz nikomu raczej nie bedzie
    spieszno wykladac kase powyzej kwoty postrzeganej jako sensowna,
    wiekszosc takich mieszkan przeczeka do lepszych czasow, a ich
    wlasciciele jakos przebiedują - nieliczni zas zbankrutują.

    Ci przyjaźnie nastawieni forumowicze, ktorzy spodziewaja sie masowych
    bankructw raczej sie jednak zawioda, bo to by polozylo system
    bankowy. Mysle, ze banki dadza wiec kredytobiorcom spokoj,
    przymykając oczy na niekoniecznie realistyczne zabezpieczenia
    kredytów, a ci zaś w wiekszosci nie beda sprzedawac, liczac na
    odbicie. Mysle, ze tanich mieszkan mozna sie spodziewac na aukcjach u
    syndykow, ew. u tych developerow ktorzy nie sa zbyt zlewarowani i
    chca odzyskac kapital. Ale tez bez przesady. 1,5kzl za metr to jest
    zyczeniowe myslenie. Skadinad historia osoby podpisujacej sie jako
    kretynofil, ktora sprzedala pare lat temu mieszkanie za 1,4kzl za
    metr, w duzej mierze tlumaczy jej zacietrzewienie w temacie. Ja tez
    bym sobie staral zracjonalizowac jakos decyzje :-)
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 27.10.08, 14:46
    Oczywiście ,że te 1,5tys za mkw to życzenie,tak jak życzeniem
    inwestorów:) sprzed dwóch lat było 10tys za mkw w każdym większym
    mieście.
    Ale za ile ludzie będą sprzedawać dowiemy się wkrótce.Nie wcześniej
    niż na wiosnę 2009r.Może jeden bodziec w stylu reklamówki JEDNEGO
    upadającego dewelopera "LUDZIEE powariowaliśmy-NOWE mieszkania za
    3,5tys za mkw" A co jeśli będzie ich dwóch-trzech w danym
    mieście.Nie będzie paniki???Otóż będzie.Wszelkie mieszkania brane
    na "handel" się sypną.Wiadomo,że kto kupił dla siebie nie będzie
    robił nerwowych ruchów,ale reszta?
  • kretynofil 27.10.08, 15:58
    > Skadinad historia osoby podpisujacej sie jako kretynofil, ktora sprzedala pare
    lat temu mieszkanie za 1,4kzl za metr, w duzej mierze tlumaczy jej
    zacietrzewienie w temacie.

    Nastepny kretyn, ktory wietrzy spiski, kompulsywnych onanistow, bezdomnych
    premierow z kotem i miliarderow pod mostami.

    Zrozum, synek, ze sprzedalem wtedy mieszkanie bo musialem. MUSIALEM. Ja sobie
    niczego nie racjonalizuje, po prostu wiem jak dziala kryzys, pamietam go dobrze
    i pamietam co oznacza.

    Dzisiaj armie takich matolow jak Ty pisza ze jak ceny spadna do 4KPLN/m2, to
    wszyscy sie rzuca kupowac na wynajem - tylko zapominacie o jednym. Jak juz
    wszyscy kupia sobie mieszkania i po jednym na wynajem to nie bedzie ich komu
    wynajmowac. Jak ceny spadna tak drastycznie, to nikt nie bedzie ich dolka chcial
    lapac. Ani banki, ani fundusze, ani konsumenci...

    Ja naprawde nie twierdze ze ceny spadna do 1,5KPLN/m2. To nie o to chodzi, bo ja
    juz od dawna pisze ze na koniec 2010r ceny w Warszawie osiagna poziom
    dzisiejszych 4KPLN (uwzgledniajac RZECZYWISTA inflacje), wiec moze beda po okolo
    4500-5000 PLN.

    A polemike podjalem nie dlatego ze chcialem bronic tezy o mieszkaniach za
    1,5KPLN/m2, tylko dlatego ze Wy ludzie wyraznie nie rozumiecie kryzysu. Wy nie
    rozumiecie co to oznacza, kiedy ludzie wpadaja w panike - chociaz sami to
    obserwowaliscie dwa lata temu, kiedy ludzie z obledem w oczach biegali po
    miescie i blagali zeby im ktos sprzedam mieszkanie za rownowartosc ich
    pietnastoletnich zarobkow, mieszkanie na ktore ich nie stac.

    Ich decyzje byly nieracjonalne, narazaly ich na straty, na ryzyko - ale to
    robili, bo sie bali. Zapewniam Cie, ze jesli ktos umoczyl na gieldzie, w
    funduszach, w surowcach, bo wierzyl ze da sie przeczekac, to jak zobaczy ze
    wartosc jego mieszkania ruszy w dol to sprzeda je za kazda cene. Bo bedzie sie
    bal kolejnej wtopy.

    A ci, ktorzy to beda obserwowac z boku, tez nie beda chetni do zakupow. Pamietaj
    ze mieszkania byly juz kiedys nawet po 800PLN/m2 (tak, osiemset!) i ludzie na
    zakupy sie nie rzucali. Zastanow sie dlaczego, albo zapytaj starszych od siebie.
    Zdziwisz sie co Ci powiedza.

    Otoz ludzie mieszkan nie kupowali bo sie bali. Czego sie bali? Dowiesz sie
    niedlugo, dziecie hossy...

    A psychoanalize sobie daruj, bo wychodzi Ci kiepsciutko...

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: bolo IP: *.cbc.ca 27.10.08, 15:00
    Trzy lata???
    Ludzie czas troche oczy otworzyc. Historia innych krajow pokazuje ze 10 lat jest
    wcale nie tak dlugo, dla przykladu: Kanadzie zabralo ~11 lat (1989-2000) zeby
    wrocic do cen sprzed krachu, Japonia 20 lat pozniej jeszcze jest daleko... no
    ale Polska to "wybrany" kraj.
  • Gość: figo fago IP: *.eranet.pl 27.10.08, 18:42
    > Zresztą podobna sytuacja już była lata temu, całe Kabaty były
    jednym
    > wielkim pustostanem, bo nikt nie chciał zapłacić 3,5 tysia za metr
    > (banki nie dawały tak chętnie hipotek w latach 98-2002).

    Nie bredź. Mieszkam na Kabatach od 8 lat, kupowałem w 2000 r. Nigdy
    nie było tu problemu z popytem. W moim osiedlu mieszkania sprzedały
    się 'na pniu'. To samo w okolicznych inwestycjach, wtedy na bieżąco
    byłem zorientowany. Potem było tylko drożej.
  • Gość: swan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 08:24
    a sprzedałem w '01 bo miałem dość debilnych sąsiadów i nigdy na
    Kabatach nie było problemu z "pustostanami"; w tamtym czasie
    mieszkania sprzedawały się od ręki. Nigdy też po '96 nie były one
    tam tańsze niż 4,5 k/m2... Ja za swoje zapłąciłem spółdzielni
    (w '96) 3,7k w stanie "deweloperskim"...
    Nie bardzo więc rozumiem po co ten facet opowiada tu bzdury? Próbuje
    się pocieszyć?
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 11:28
    Stary Ty jednak przedwczorajszy jesteś. Za 1800 to wynajmiesz dzis, za rok, półtora może być zupełnie inaczej.
    Za 500zł to faktycznie wynajmiesz ale czy to db interes to nie wiem.
    A skad wiesz ze obecne ceny nie wrócą np za 20 lat dopiero? Albo nie za Twojego życia?
    (4 pokoje na 70 metrach? To jakis klasztor jest?)

    Poza tym
    Ciekawe te 1,5 tys/m2 po tyle to widziałem mieszkania ale we Włocławku.
    We Wrocławiu pozostaną pewnie troche wyżej (min 2500zł?)


    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > 1500 zł za m kw?
    > Czyli 70 m kw to ok 110 tys. zł. Za tyle miałbym sprzedać mieszkanie we Wrocku?
    > :)
    > Wolę je wynająć za 1800 zł (dostanę jak nic). W ciągu 60 miesięcy uzbieram 100
    > tys.
    > Jak wynajmę za 1500, 100 tys. uzbieram w ciągu 72 miesięcy
    > Jak wynajmę za 1000 zł, 100 tys. uzbieram w ciągu 100 miesięcy, czyli ok. 8 lat
  • man_part 27.10.08, 12:28
    Tylko ze w wiekszosci przypadkow te 1800 bedzie szlo na rate kredytu
    (i nie wiadomo czy wystarczy)...
    Wiec z czego chcesz odlozyc?

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: come IP: *.chello.pl 27.10.08, 15:12
    1. Dodaj sobie podatek.
    2. Dodaj sobie koszty.
    3. Dodaj sobie ryzyko pustostanu (realnie -15%)
    4. Dodaj sobie ryzyko, że ktoś ci się nie wyprowadzi

    i nagle, z Twojego miesięcznie 1500zł robi się REALNIE w skali roku 1000zł..
  • andrzej.piszkawa 27.10.08, 19:52
    Gość portalu: come napisał(a):

    >
    > i nagle, z Twojego miesięcznie 1500zł robi się REALNIE w skali roku 1000zł.

    A niech będzie. Wciąż mi odpowiada. Tym bardziej, że 73 m mieszkanie we Wrocku
    mogę wynająć za 1800-2000 zł :)
  • Gość: borys IP: *.bsk.vectranet.pl 27.10.08, 23:54
    Macie dobrze w tym Wrocławiu, w Białymstoku nie mogłem znaleźć chętnego za 1000
    zł, więc sprzedałem ...
  • Gość: fiskuś IP: *.student-halls.leeds.ac.uk 27.10.08, 17:07
    minus podatek i podatek od podatku
  • Gość: lolus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:31
    Czlowieku, jeszcze niedawno brakowalo 3 mln mieszkan. Wkrotce wejdzie/wchodzi w
    doroslosc pokolenie z wyzu demograficznego. Jesli mieszkania beda po 1.500 zl za
    metr to slowo daje, sprzedam swj stary samochod, troche pozycze od rodziny,
    reszte uzbieram przez nastepne kilka lat i kupie sobie, 100 m2 za 150000,
    naprawde chcialbym.

    Podziwiam jednak Twoj optymizm.

  • Gość: xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:40
    > Czlowieku, jeszcze niedawno brakowalo 3 mln mieszkan. Wkrotce
    wejdzie/wchodzi w doroslosc pokolenie z wyzu demograficznego.

    Pokolenie z wyżu właśnie kończy wchodzić dorosłość. Bardzo wielu z
    nich wybrała dorosłość na Wyspach i już nie wróci, pozostali
    nieszczęśnicy wzięli kredyt na 30 lat na górce. Teraz zaczyna
    umierać pokolenie wyżu powojennego, które właśnie otrzymało na
    własność mieszkania spółdzielcze (o ile ich jeszcze nie wykupiło).
    Te mieszkania będą przechodzić na wnuków z niżu demograficznego.
  • Gość: malkontent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:47
    Tak dobrze to nie będzie. Za stary samochód będą wówczas oferować
    500 zł, a rodzina otworzy szeroko oczy ze zdumienia i
    powie: "Pożyczyć pieniądze? Jakie pieniądze?". Czego nie zyczę
    nikomu.
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 11:31
    Gość portalu: malkontent napisał(a):

    > Tak dobrze to nie będzie. Za stary samochód będą wówczas oferować
    > 500 zł, a rodzina otworzy szeroko oczy ze zdumienia i
    > powie: "Pożyczyć pieniądze? Jakie pieniądze?".

    "Co to są pieniądze?" ;-)
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 10:48
    > Czlowieku, jeszcze niedawno brakowalo 3 mln mieszkan.

    To tylko na potrzeby kampanii PiS-u, bo według GUS-u tylko połowa tego, a od
    tego czasu wybudowano mniej więcej tyle mieszkań....

    > Wkrotce wejdzie/wchodzi
    > w doroslosc pokolenie z wyzu demograficznego.

    Nie prawda, to pokolenie już weszło, teraz będzie wchodzić pokolenie niżu...

    Możliwe, że z tymi 1500zł za mkw trochę przedpiszca przesadził, choć może nie do
    końca, bo na prowincji jest to całkiem możliwe - oczywiście mówimy tu o starym
    mieszkaniu...
  • Gość: CV IP: *.eranet.pl 27.10.08, 21:05
    > > Wkrotce wejdzie/wchodzi
    > > w doroslosc pokolenie z wyzu demograficznego.
    >
    > Nie prawda, to pokolenie już weszło, teraz będzie wchodzić pokolenie niżu...

    A jednak przedpiszca ma rację, teraz na rynek wchodzi pokolenie wyżu.
    Najwięcej dzieci urodziło się w 1983-85 (bodajże ponad 500 tysięcy rocznie),
    więc ci ludzie mają 24 lata. W normalnych krajach to już dawno wiek dorosły, ale
    nie u nas!
    U nas 24-latki nadal mieszkają z rodzicami lub wynajmują za pieniądze rodziców,
    nie mają pracy ani pojęcia o życiu, za to wszyscy "studiują" w wyższych szkołach
    tego i owego, przeważnie zarządzania i marketingu. Mieszkań jeszcze nie kupują,
    ew. dopiero się zaczynają rozglądać.
  • steady_at_najx 27.10.08, 11:27
    >Czlowieku, jeszcze niedawno brakowalo 3 mln mieszkan.

    Litosci!! :)

    >Wkrotce wejdzie/wchodzi w doroslosc pokolenie z wyzu demograficznego.


    Litosci ! :)


    Skoro mamy takich kupujacych to jak moze ich byc pozniej zal ?:)

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: sto złotych IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.08, 11:23
    1.500 za m2? Dlaczego tak drogo?
    Bez kozery powiem 100 zł za m2 !!!

    Proponuję zakasać rękawy, a nie czekać na mannę z nieba, bo chyba się jej nie
    doczekasz.
  • bambussi 27.10.08, 11:40
    > Cena 1 m2 na rynku wtórnym niedługo w
    > granicach 1,5 tys.

    jeśli masz na myśli Warszawę i euro to się zgadzam - cena
    po "warszawskiej" stronie i niezbyt daleko od centrum na poziomie 4-
    5k (a nie 8-10k jak było do niedawna) wydaje się do
    zaakceptowania :)
  • Gość: xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:36
    > Przy
    > rodzinnych dochodach 4000-5000zł można zapomnieć o mieszkaniu
    przez jakiś czas - uzbieranie 50tys.zł to blisko 2-3lata przy
    wielkich wyrzeczeniach.

    Człowieku, jeżeli przy takich dochodach chcesz kupować mieszkanie za
    400 tysięcy, czyli miec do spłaty 800 tysięcy, to musisz
    przyzwyczaić się do wyrzeczeń na całe 30 lat.
  • hollowcat 27.10.08, 10:50
    Jeśli wkład ma podrosnąć do 35% to 50tys.zł to bedzie wkład dla mieszkania za 150.000zł. Za ta cenę można kupić jakąś małą zapuszczoną klitkę w dużym mieście, lub większe mieszkanie w mniejszych miastach w blokowiskach z betonu. Ja tu mówię o kupnie JAKIEGOKOLWIEK mieszkania, po prostu żeby mieszkać - nie mówię o dzieciach ani takich rzeczach. Po za tym 2500zł to raczej niezła pensja, są ludzie co zarabiają 1500zł i ci to wogóle nie mogą pomarzyć o własnym mieszkaniu.

    Mnie ta sytuacja nie dotyczy, bo ja chce wybudować mały parterowy domek na przedmieściach ;)
  • znajomy_jennifer_lopez 27.10.08, 11:35
    Gość portalu: xx napisał(a):
    >
    > Człowieku, jeżeli przy takich dochodach chcesz kupować mieszkanie za
    > 400 tysięcy, czyli miec do spłaty 800 tysięcy, to musisz
    > przyzwyczaić się do wyrzeczeń na całe 30 lat

    Przynajmniej potem "dobrze i bezproblemowo" wejdzie w czasy życia z emerytury z OFE ;-)
  • maniek_ok 27.10.08, 10:44
    Aha, ale na kredyt na 100% wartosci, czesto ze zdolnoscia kredytowa liczona na
    ultra-przymrozone oko to juz ich stac? I to cale rodziny, stac na zadluzanie sie
    na 30lat na kwoty rat,ktore nie pozwalaja im na np. zmiane pracy czy normalne
    porzadne zycie?
    Faktycznie - bardzo przykre.
  • hollowcat 27.10.08, 10:59
    a mieszkać gdzieś trzeba...
    co za różnica czy płacić 1500zł za wynajem mieszkania, a 1500zł za kredyt?
  • bogulo2 27.10.08, 14:34
    ...że jak ci się podwinie noga mozesz z najmowanego wyjść i trzasnać drzwiami i wprowadzić się do mamusi, brata, siostry, babci, wójka, kumpla, kochanki itd.

    A z krechą zostaniesz...krechą na 300k z perspektywą sprzedaży chatki za max 200k (stówka jeszcze zostaje)

    Ot różnica

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: realista IP: *.itfutura.com 27.10.08, 16:13
    a jak jestem właścicielem to mogę wynająć moje mieszkanie (będzie na siebie
    pracowało a za kilka lat zacznie zarabiać bo z wynajmu będzie więcej niż raty
    kredytu) a iść mieszkać do wujka, cioci itd
  • bogulo2 27.10.08, 21:14
    Wielu kupiło myśląc tak: za najem 1500 to wolę tyle płacić raty na swoje. Kupili oni właśnie za 200-300k mieszkania przewartościowane o 100%.

    Teraz spadek cen...

    Chcesz wynając za 1500, a twoi potencjalni klienci myślą: po co mam płacić za najem 1500 jak mogę płacić rate na swoje 1000

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • kolaabb 27.10.08, 10:10
    tylko o 70 proc. spadło ? Aż tylu głupków jednak kupiło ? Zgroza !!!
    I przed szkodą i po szkodzie głupi.....
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 27.10.08, 10:21
    Spokojnie, kupili ładne rozkładowe mieszania z widokiem, na 1-2 piętrze, czyli
    akurat. Został lokale na parterze, ostatnich piętrach i z widokiem na ścianę lub
    cmentarz :)
  • Gość: mx IP: 84.38.22.* 27.10.08, 10:53
    tak tak mieszkan zabraknie idi__o, pocieszaj sie
  • andrzej.piszkawa 27.10.08, 11:18
    Gość portalu: mx napisał(a):

    > tak tak mieszkan zabraknie idi__o, pocieszaj sie

    Bez wątpienia by zabrakło, gdyby metr był za 1500 zł. Przy obecnych płacach, to
    sam od razu kupiłbym drugie.
    Rozumiem też, że próbujesz mnie obrazić. Daruj sobie.
  • lava71 27.10.08, 10:28
    to tyle na temat snu o potędze polskich nieruchomości.
  • Gość: mx IP: 84.38.22.* 27.10.08, 10:48
    jw
  • Gość: Rozbawiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:59
    "Gorzej być już nie może". Na to optymista: "Może, może".

    Niedawno np. akcjonariusze KGHM mieli akcje wyceniane na 140 zł,
    obecnie muszą się zadowolić 1/7 tej kwoty. Kryzys to nie zabawa.
    To huragan i trzęsienie ziemi naraz. Kwilenie przestraszonych
    kredytobiorców nic tutaj nie pomoże.
  • Gość: Rozbawiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:20
    To nie na temat, ale co najwyżej zbliża się czas zamknięcia krótkich
    pozycji na kontraktach na kurs akcji KGHM. Do sygnału kupna jeszcze
    daleko.
  • Gość: dom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:16
    Nikt nie przewiduje sytuacji, że zaczną padać deweloperzy, zarówno
    mniejsi, a być może Ci więksi też. Spowoduje, to dodatkową awersję
    do kupna na rynku pierwotnym i zasiać popłoch. Paradoksalnie może to
    nieco ożywić popyt na rynku wtórnym.
  • Gość: xi0 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:19
    Kiedy firma pada, przejmuje ją syndyk upadłościowy i próbuje:

    1. Skapitalizować to co nadaje się do skapitalizowania (hurra, tanie
    mieszkania)
    2. Sprzedać ją rozsądniejszym właścicielom (hurra, nowi developerzy)

    :)
  • Gość: amatorszczyzna IP: *.bredband.comhem.se 27.10.08, 12:05
    kazdegop roku przybywalo developerów, nawet aktorzy telenoweli
    skrzykiwali sie i biegli po kredyt, kazdy chcial wybudowac
    kamiennice,
    ci wieksi se poradza, oni istnieja na rynku 10 lat, i od dawna
    skupowali ziemie, kupowali tez gdy bylo bardzo tabnio, i mieli
    przebitke 1000% wiec zbilansuja straty,

    ale co teraz sie dzieje w glowach psudo-developerów...lub wesolych
    amatorów developerki, którzy kupili grunty drogo, a teraz nie moga
    uzyskac nastepnej transzy kredytu na rozpoczecie budowy lub
    ukonczenie?

    jest mnóstwo domoroslych developerów którzy wstrzymali budowe w
    polowie lub postawili tylko sciany i dach, co z wykonczeniem? ludzie
    dali im zaliczki po 10% od mieszkania, czesto tez "zmywaki" z
    Londynu i ci ze srednia krajowa 3000zl, podjudzani przez developerów
    wykupywali po kilka "udzialów" 10%, np. trzy 10% udzialy pierwokupu,
    liczac ze odsprzedadza z zyskiem 50.000zl na kazdym mieszkaniu
    zaczym przyjdzie im wplacic reszte 90%...

    developerzy...najbardziej popularnym biznesem byla
    developerka...hehe,na drugim miejscu byla "mini developerka"
    czyli wykupywanie po kilka udzialów dziesiecioprocentwych i sprzedaz
    zaczym jeszcze wbija pierwsza lopate...hehe
    ten kto raz zarobil na 3 mieszkaniach potem wykupywal 10 udzialów...
    w przyszlym roku bedzie rzez niewiniatek...
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 27.10.08, 11:58
    eee, coś kręcisz, pożycza tylk wtedy kiedy ma nóż na gardle, co się raczej nigdy nie zdarza, kupuje wtedy kiedy uzbiera, masz problemy z rozumieniem słowa pisanego?
  • Gość: gerd IP: *.retsat1.com.pl 27.10.08, 12:01
    Problemem jest naiwność ludzi i myślenie że mieszkania będą wiecznie
    drożeć.Zakupiłem swoje pierwsze mieszkanie w 2002r 31 mkw w Łodzi w
    dobrym stanie za 48tys jak widze ogloszenia takich mieszkań w cenie
    od 120000-140000 to mnie rozwala, taka dziupla nie jest warta połowy
    tej ceny
  • Gość: ~~ IP: 212.114.200.* 27.10.08, 12:07
    Stracić to można zadatek, nie zaliczkę.
  • Gość: NWObuster IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.08, 12:40
    Ludzie!!!

    Nie dajcie się nabić w butelkę. ONI tylko na to czekają. Czekają jak
    te hieny na ofiarę.
    Każda spekulacja to doskonale zaplanowana operacja. Ile razy jeszcze
    działania spekulacyjne ujdą za wszasu Waszej uwadze? Jeśli nie
    znacie się na czymś to poszperajcie w mądrych książkach nie
    skażonych brainstormingiem i czarnym PRem lub na odpowiednich
    stronach w internecie. Nie wierzcie w szeptane okazje lub rady
    pseudo-analityków.

    Ceny mieszkań mocno lecą w dół. Nie widać tego po ogłoszeniach bo
    pośrednicy celowo zawyżają ceny w ogłoszeniach. A jak dochodzi do
    transakcji to okazuje się, że rozbieżności dochodzą do 20% !!! Im
    droższa nieruchomość tym większa prowizja (kasują kupującego i
    sprzedającego). Oficjalnie deweloperzy nie przyznają się do zapaści
    bo mają uruchomione kolejne budowy na krechę. Cena m2 wybudowanego
    bloku to 2-3tys zależne od lokalizacji (materiały, robocizna, grunt,
    konsulting, oprocentowanie kredytów). Obecnie m2 w bloku waha się od
    5tys do 10tys Zatem przebicie jest co najmnie 2,5 krotne !!! Weżmy
    takie najtańcze 60m2 w dużym mieście >500tys mieszkańców. Koszt
    budowy 120tys pln koszt sprzedaży 300tys pln. 180tys na czysto na
    mieszkaniu. Na czysto ogółem to co najmniej 6mln pln (4 klatki po 8
    mieszkań).

    Na nowych mieszkaniach można utargować co najmniej 500zł za m2.
    Na rynku wtórnym jest jeszcze lepiej. Ci co umoczyli w funduszach i
    teraz w walutach będą bez gotówki. Takich "jeszcze wczoraj
    cwaniaczków" można szybko sprowadzić na ziemię. Za ładne mieszkanie
    2 pokojowe-50m2 w dużym mieście w dobrej lokalizacji realna cena to
    max. 250tys, za 60m2 max 300tys. Ci oporni pałują się z norami od
    kilku miesięcy.

    Zobaczcie kto najgłośniej teraz krzyczy. Nie klienci a banki. Tak
    banki te same, które nie pozwalają na wcześniejszą spłatę całego
    kredytu i jeszcze tworzą idiotyczne regulaminy. Pracownicy dostawali
    prykaz z góry żeby sprzedawać kredyty na prawo i lewo bo to i tak
    nie jest kasa banków. Banki pożyczają nie swoje pieniądze.
    Kłamstwo??? Nie wystarczy, że wszyscy w kraju zażadają wypłaty lokat
    i wtedy okaże się, że banki nie mają takiej kwoty.

    Jeśli ktoś twierdzi, że to bzdury to niech zażąda od danego banku w
    gotówce pokrycia na wszystkie kredyty jakich dany bank udzielił.
    Okaże się, że bankowi brakuje ponad 97% kwoty. Ot cała prawda o tym
    systemie wyzyskującym ludzi.

    Kolejny dowód???

    Banki nie mają w gotówce odpowiednika udzielonych kredytów. Dlatego
    chcą aby naiwny rząd udzielił im wsparcia bo ludzie na gwałt zaczęli
    zamykać lokaty i powstała dziura czyli wirtualne pieniądze
    zaksięgowane w systemie nie mające pokrycia w gotówce.

    Na rynkach niepodzielnie od tysiącleci panuje popyt i podaż. Podaż
    mieszkań w porównaniu z zeszłym rokiem jest podobna, a popyt spadł
    drastycznie.Tutaj nie trzeba wielkiej filozofi, analiz, wykresów i
    innych pierdół.
  • Gość: Mareczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 12:54
    Wszystko prawda, tylko nie bierzesz pod uwagę, że rynek mieszkaniowy
    rządzi się swoimi prawami. Spadek cen nigdy nie będzie tak gwałtowny
    jak np. na giełdzie. Trzeba będzie poczekać kilka lat żeby ceny
    powróciły do rozsądnego poziomu. Ci co liczą że w 2010 już będzie
    normalnie to się przeliczą. Obecnie wkraczamy w okres spadku liczby
    transakcji co nie oznacza automatycznie spadku cen - 2-3 lata.
  • Gość: Kredyt Hipoteczny IP: *.izomar.com 27.10.08, 12:53
    Zapraszam do ostatnich możliwych kredytów hipotecznych w CHF.
    Zapraszam pod numerem 886 819 052. Edyta, Kierownik zespołu ING.
  • Gość: Burek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:06
    Całuj psa w nos...
  • Gość: nick IP: *.icpnet.pl 27.10.08, 13:37
    Już lecę, tylko zapakuję 100tys wkładu własnego do reklamówek.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 18:30
    Gość portalu: nick napisał(a):

    > Już lecę, tylko zapakuję 100tys wkładu własnego do reklamówek.

    100k PLN mieści się bez problemu w kieszeniach typowej kurtki -
    sprawdzone empirycznie ;)
  • Gość: xt IP: 83.238.0.* 28.10.08, 15:32
    Większość ludzi (także tych piszących tutaj) "wiekszą gotówkę"
    widuje tylko raz w tygodniu w kosciele (kiedy kościelny zbiera
    ofiarę). I 100 tysiecy w takiej "walucie" wymaga reklamówek.
    A może żeby zebrać te 100 tysięcy musieliby sprzedać tę kurtkę, o
    której piszesz? I wtedy zostaje tylko reklamówka ;-)
  • Gość: Jaa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.08, 13:04
    Moze wreszcie developer pojdzie po rozum do glowy a golasy niech sie ciesza ze
    sie na mine nie wladowali bo juz slychac pierwsze "glosy rozpaczy" bioracych na
    gorce i na krawedzi zdolnosci finansowych.
    Nikomu zle nie zycze ale myslec niestety trzeba umiec a nie tylko "brac bo sie
    nalezy" - ah jakie to socjalistyczne :/
  • pampuh 27.10.08, 13:08

    Nie chce mi sie czytac wszystkich postow, moze znalazbym odpowiedz,
    ale czy to naprawde tak jest ze klient traci zaliczke gdy nie
    dostanie kredytu ???
    Czy Polska to kraj bialych buszmanow ?
  • tk_s 27.10.08, 13:49
    W skrócie: kupując mieszkanie z drugiej ręki dajesz w momencie
    podpisania umowy przedwstępnej kontrahentowi zadatek (to co innego
    niz zaliczka, odsyłam do wikipedii, ale działa podobnie. Zadatek
    jest swego rodzaju gwarancją dla Ciebie i kontrahenta, że żadna ze
    stron nie wycofa się z transakcji notarialnej. Umowa przedwstępna
    jest niezbędna do uzyskania kredytu w banku - ten musi wiedzieć co
    kredytuje. Jeśli okaże się, że nie dostaniesz kredytu to zadatek
    przepada, bo do transakcji nie dochodzi. Mam nadzieję, że nic nie
    pokręciłem, już jakiś czas minął od czasu kiedy kupiłem swoje lokum:)
    --------------------------------------------------------
    Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
    (Jack Carter)
    --------------------------------------------------------
  • rock73 27.10.08, 15:42
    Słusznie piszesz, tylko dodam 2 zdania, które może nie dla każdego Czytającego
    są oczywiste. Do transakcji nie dochodzi, bo kupujący nie dostaje kredytu i nie
    ma pieniędzy na zapłacenie za mieszkanie, więc musi się wycofać. Tymczasem umowa
    przedwstępna zawiera zapis, że w razie wycofania się przez kupującego, zapłacony
    zadatek przepada. Chyba że kupujesz mieszkanie za własne pieniądze, nie na
    kredyt, to wtedy problem nie istnieje.
  • Gość: Trzeźwo mówiący IP: 89.250.196.* 27.10.08, 13:11
    Od razu uprzedzam - pracuję w firmie deweloperskiej wiec dla większości nie
    będę obiektywny.
    Niestety o cenach mieszkań nie decyduje tylko popyt jak do tej pory ale tez
    KOSZTY a te raczej spadać nie chcą. Chodzi o:
    - KOSZTY GRUNTU - a te w Warszawie są wysokie i dochodzą do 1000 zł (sic!) w
    koszcie budowy 1 m kw. mieszkania - oczywiście te pewnie spadną ale
    właściciele gruntów mogą powiedzieć że nie będą sprzedawać np 50% taniej bo
    wolą poczekać - grunt jak wiadomo "jeść nie woła"
    - oraz KOSZTY BUDOWLANE - te tez pewnie spadną ale sa granice bo: szybko
    rosną koszty produkcji cementu (ze względu na koszty energii oraz limity CO2)i
    bo trudno liczyć na spadek wynagrodzeń robotników budowlanych --- a jeśli im
    spadną to pewnie wszystkim innym pracującym tez, co nie jest zbyt radosną
    informacją.

    WNIOSEK:nie da się wrócić do cen sprzed 4 lat czyli np 3,5 tys za metr. Żaden
    deweloper nie będzie budował ze stratą. Po prostu po pewnym okresie
    zawirowań sytuacja się znormalizuje. Część deweloperów splajtuje a pozostali
    będą budować mniej - i tyle. a mieszkania będą dostępne tylko dla tych co mają
    na wkład własny.


  • Gość: Tede IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:16
    Tam chyba robotnicy więcej zarabiają niż w w-wie, grunty chyba tez
    są droższe, a i cement nie tańszy...
    Może zaprosić Nimeców aby budowali w Polsce to zrobi się taniej.
    JW Construction zysk netto za 2007 ponad 40$ do obrotu! To są marże,
    to jest wykorzystywanie sytuacji.
    Mam mieszkanie (odziedziczone-bez długów)
    a bankrutujcie krwiopijcy!
  • Gość: obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:19
    to nie brak obiektywizmu, ale zaburzona optyka.
    Grunt jesc nie wola - ale podatki trzeba placic. A grunt nie zarabia
    na siebie. Bedzie aktywem firmy - tak dlugo, jak firma bedzie
    istniala. A jak dlugo to bedzie bez wplywow ?
    Jezeli sytuacja zastoju bedzie dluzsza, to i ten grunt (po
    uwlaszczeniu sie na majatku spolki tych, ktorzy maja sie uwlaszczyc)
    wroci na rynek po (rynkowej) cenie.
    Wywod za bardzo polega na (moim zdaniem falszywej)tezie ze
    developerzy moga "nie jesc i nie spac, ale nie sprzedac i nie
    budowac, poki nie bedzie na ich warunkach" praktycznie
    bezterminowo...
  • Gość: Trzeźwo mówiący IP: 89.250.196.* 06.11.08, 14:10
    problem w tym podatek to tylko 0,71 zł za m. kw rocznie czyli za 10.000 m kw to
    tylko 7100 zł
    te 10.000 m kw warte było po 1000 zł za metr = 10 mln zł
    gdy cena spada do 700 zł ktoś traci 3 mln zł
    wiec nie koniecznie się z tym pogodzi - co mnie raczej martwi - więc zakładam
    raczej poczeka

    Firma może budować znacznie mniej, tylko to co jest rentowne- zwolnic cześć
    pracowników, ograniczyć koszty zarządu itd

    Kto ma sie uwłaszczyć na majątku prywatnej firmy???

    Oczywiście większość deweloperów musi działać ale - duża częśc odpadnie wiec
    podaż zostanie znacznie ograniczona

  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 13:22
    > Niestety o cenach mieszkań nie decyduje tylko popyt jak do tej pory ale tez
    > KOSZTY a te raczej spadać nie chcą. Chodzi o:
    > - KOSZTY GRUNTU - a te w Warszawie są wysokie i dochodzą do 1000 zł (sic!) w
    > koszcie budowy 1 m kw. mieszkania - oczywiście te pewnie spadną ale
    > właściciele gruntów mogą powiedzieć że nie będą sprzedawać np 50% taniej bo
    > wolą poczekać - grunt jak wiadomo "jeść nie woła"

    Cena gruntu w wielopiętrowym domu rozkłada sie na kilka pięter i garaż....

    > - oraz KOSZTY BUDOWLANE - te tez pewnie spadną ale sa granice bo: szybko
    > rosną koszty produkcji cementu (ze względu na koszty energii oraz limity CO2)i
    > bo trudno liczyć na spadek wynagrodzeń robotników budowlanych --- a jeśli im
    > spadną to pewnie wszystkim innym pracującym tez, co nie jest zbyt radosną
    > informacją.

    Ograniczenia i koszty związane z CO2? - chyba nie oglądasz TV itp... Propozycja
    o ograniczaniu emisji CO2 nie wchodzi w życie - przynajmniej w tej do niedawna
    proponowanej formie... Ceny materiałów przez ostatnie 2 lata spadły i spadną
    jeszcze - bo bedzie się mniej budować, a jeśli mniej to i robotników wiecej na
    rynku i tu znów niespodzianka, będą skłonni mniej zarabiać...

    > WNIOSEK:nie da się wrócić do cen sprzed 4 lat czyli np 3,5 tys za metr. Żaden
    > deweloper nie będzie budował ze stratą. Po prostu po pewnym okresie
    > zawirowań sytuacja się znormalizuje. Część deweloperów splajtuje a pozostali
    > będą budować mniej - i tyle. a mieszkania będą dostępne tylko dla tych co mają
    > na wkład własny.

    Ale średnia (podkreslam średnia) cena budowy metra kwadratowego - na podstawie
    danych deweloperów to troszke ponad 3 tysiące... - czyli jak nie można jak można?

  • Gość: Trz IP: 89.250.196.* 06.11.08, 14:32
    - tak teoretycznie można budować wyżej ale zawsze jest coś takiego jak Warunki
    Zabudowy, które np nie dopuszczją wznoszeniu budynków wyższych niż np 3 kondygnacje
    Jest tez coś takiego jak Powierzchnia Biologicznie Czynna - co oznacza ze nie
    można zabudować całej działki


    - ceny części materiałów rzeczywiście spadają i bardzo dobrze ale cement akurat
    nie i jak mówią fachowcy z tej branży spadł szczególnie nie będzie

    - koszt budowy tak trochę ponad 3 tys zł (tu wiele zależny od standardu) ale
    dochodzi jeszcze infrastruktura i koszt gruntu plus marża dewelopera
    Jeśli koszt budowy i infrastruktury spadnie do 3 tys, koszty gruntu do 500 zł
    (w metrze mieszkania), marża dewelopera 10% ! (jeśli będzie niższa to lepiej
    włożyć kasę w obligacje skarbowe i nie ryzykować) to będzie cena min na poziomie
    3850 ale zostaje niestety jeszcze koszt finansowania budowy kredytem
    Teraz to około 10% w skali roku dla dewelopera - budowa i sprzedaż to jakieś 2
    lata - kredyt na połowę kosztów czyli 3500zł*0,5*2 lata *10% = 350 zł
    Jako że nie wydajemy od razu 3500 zł ale stopniowo to koszt wyniesie około 200 zł
    Daje nam to 4050 min cenę mieszkania w przyszłości - ALE POD WARUNKIEM ze tak
    mocno spadną ceny gruntu oraz koszty budowy i infrastruktury







  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.11.08, 14:49
    > - koszt budowy tak trochę ponad 3 tys zł (tu wiele zależny od standardu) ale
    > dochodzi jeszcze infrastruktura i koszt gruntu plus marża dewelopera
    > Jeśli koszt budowy i infrastruktury spadnie do 3 tys, koszty gruntu do 500 zł
    > (w metrze mieszkania), marża dewelopera 10% ! (jeśli będzie niższa to lepiej
    > włożyć kasę w obligacje skarbowe i nie ryzykować) to będzie cena min na poziomi
    > e
    > 3850 ale zostaje niestety jeszcze koszt finansowania budowy kredytem
    > Teraz to około 10% w skali roku dla dewelopera - budowa i sprzedaż to jakieś 2
    > lata - kredyt na połowę kosztów czyli 3500zł*0,5*2 lata *10% = 350 zł
    > Jako że nie wydajemy od razu 3500 zł ale stopniowo to koszt wyniesie około 200
    > zł


    Co za idiotyczne wyliczenia - 3 tys z kawałkiem to w statystykach koszt średni z
    uwzględnieniem ceny gruntu, która dodatkowo dodajesz...

    > 3850 ale zostaje niestety jeszcze koszt finansowania budowy kredytem
    > Teraz to około 10% w skali roku dla dewelopera - budowa i sprzedaż to jakieś 2
    > lata - kredyt na połowę kosztów czyli 3500zł*0,5*2 lata *10% = 350 zł

    Te wyliczenia są prawdziwe tylko pod warunkiem, że mieszkanie zostanie sprzedane
    PO wybudowaniu, a nie w trakcie budowy, a tak sprzedawanych jest ok 70% mieszkań.

    > Daje nam to 4050 min cenę mieszkania w przyszłości - ALE POD WARUNKIEM ze tak
    > mocno spadną ceny gruntu oraz koszty budowy i infrastruktury

    Cena gruntu zwraca się po sprzedaży garażu pod budynkiem.




  • Gość: Trzeźwo mówiący IP: *.acn.waw.pl 11.11.08, 21:59
    - nie odwołuje się do statystyk tylko do realnych danych - statystyki ujmują
    ceny z całego kraju a na ścianie wschodniej buduje się znacznie taniej. W
    Warszawie buduje te same firmy ale ściągniecie i utrzymanie pracowników z np z
    okolic Białegostoku w Wawie znacznie podnosi im koszty


    - wbicie się z garażami pod budynek znacznie podnosi koszty budowy (izolacja
    wodna itd) proszę zwrócić uwagę ze DomDevelopment na Białołęce buduje parkingi
    obok budynków


    - no tak 70% było kupowanych przed zakończeniem za starych czasów - teraz
    przechodzimy do normalności jak w Europie - nabywca będzie płacił po zakonczeniu
    budowy
  • steady_at_najx 11.11.08, 23:01
    > - wbicie się z garażami pod budynek znacznie podnosi koszty budowy (izolacja
    > wodna itd) proszę zwrócić uwagę ze DomDevelopment na Białołęce buduje parkingi
    > obok budynków
    >


    Co za bzdura. Wszystkie bloki z plyty maja piwnice. Toz to technologie musieli miec w tych 60 tych i 70 tych ze juz wtedy mogli zbudowac blok z piwnicami - a przeciez koszty szly z tego powodu mocno w gore!! bo to i izolowac trzeba i dol wykopac....

    > Warszawie buduje te same firmy ale ściągniecie i utrzymanie pracowników z np z
    > okolic Białegostoku w Wawie znacznie podnosi im koszty

    co im tak koszty podnosi ?? zapewnienie metalowych barakow do zamieszkania ?

    Uwielbiam te deweloperskie spiewki o kosztach. Napisz jeszcze ze benzyna zdrozala i deweloperzy musieli podniesc ceny o 30% bo cegly drozej dowozili

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Docent IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.08, 13:25

    Widocznie jestes pseudodeweloperem koleś!

    Mocni deweloperzy od dawna skupowali ziemie, kupowali też gdy było
    bardzo tanio, i mieli przebitkę 1000% więc zbilansuja straty przy
    obecnym załamaniu.

    Jesteś albo psudo-developerem albo wesolym amatorem developerki,
    który kupił grunty drogo, a teraz nie może uzyskac nastepnej transzy
    kredytu na rozpoczecie budowy lub ukonczenie?
  • bogulo2 27.10.08, 14:46
    Wyczytałem w jakiejs gazetce którą dali mi w markecie, ze do przetargów na sprzedaż ziemi w Poznaniu (1700zł/m2) nikt nie przystąpił, wspomniano tez o terenie na Grunwaldzie w P-niu sprzedanym coś za rekordowe ponad 3000zł/m2

    pragnę zauważyć, ze same garaże obecnie wyceniane są po 1500-2000zł/m2, jak dodamy ze 4 kondygnacje to wychodzi że te 1000zł na metrze mieszkania to niezły kit.
    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: Trzeźwo mówiący IP: 89.250.196.* 06.11.08, 14:14
    Drogi Panie Docencie

    oczywiście - mocni kupowali grunty - ale warto zerknąć na sprawozdania finansowe
    deweloperów będących na giełdzie. Większość już się "wyprztykała" z tanich
    gruntów kupionych przed laty. teraz w rezerwie maja te kupione znacznie drożej.

    PS. akurat tu Pan się myli - nie mamy ani złotówki kredytu :)
  • steady_at_najx 27.10.08, 13:29
    > WNIOSEK:nie da się wrócić do cen sprzed 4 lat czyli np 3,5 tys za metr. Żaden
    > deweloper nie będzie budował ze stratą. Po prostu po pewnym okresie

    Najpierw to musicie sprzedac coscie pobudowali. A to musicie sprzedac chocby zw strata bo inaczej wyniosa was komornicy.

    A tego coscie zbudowali na jakis czas wystarczy.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • steady_at_najx 27.10.08, 13:33
    Tak przy okazji historia zatoczyla polkole i mamy smieszna historie...

    niedawno deweloperzy takimi argumentami przekonywali klientow "ze musi byc wylacznie drozej" - teraz "ze nie moze byc taniej niz 3500" - prawdziwa komedia.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: bolo IP: *.cbc.ca 27.10.08, 17:02
    Twoje radosne wyliczenia (a raczej pobozne zyczenia) nie maja zadnego znaczenia.
    Ceny gruntow - polecam poczytac o Japonii. W latach 80 jak mieli boom
    nieruchomosci to kupowali skrawki ziemi i budowali wiezowce jeden pokoj nad
    pokojem. Japonia, wujek, Japonia - 100 mln dobrze zarabiajacych ludzi na paru
    wysepkach. 20 lat pozniej ceny ziemi dalej duzo nizsze niz w boomie.
    Koszty budowlane (robotnik, materialy,...) - o kryzysie swiatowym slyszal?
    W jednym sie zgadzamy - NIE JEST TO ZBYT RADOSNA INFORMACJA.

    Wnisek:
    Da sie wrocic do 3500$ i nizej...
    Pytanie jest tylko jak niska?

  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 13:18
    trzy lata odkladalam sobie po wiecej niz 3000 miesiecznie, latwo policzyc ile teraz mam plus odsetki z lokat. smieje sie w nos tym co zaciagneli kredyty rok czy poltora temu, na szczycie gorki a teraz placza bo rata wzrosla, wszelkie oplaty poszly do gory, jedzenie, beznzyna tez. i tak naprawde to cienko przeda, ludzie co maja wlasnie bo 5-6 tysiecy na reke.
  • man_part 27.10.08, 13:40
    A ja mam 6tys na reke, zone na maciezynskim, male dziecko, kredyt i
    smieje Ci sie w twarz bo mam mieszkanie za 2000pln miesiecznie z
    rata i ze wszystkimi oplatami, ale wlasne.

    Jednak przegralas zycie, bo co Ci z tych Twoich lokat... ratpem 1/3
    wartosci mieszkania, a kredyt bedzie w PLN, drozszy od mojego o
    jakies 500pln... i tylko patrzec jak RPP podniesie stopy...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 13:46
    > A ja mam 6tys na reke, zone na maciezynskim, male dziecko, kredyt i
    > smieje Ci sie w twarz bo mam mieszkanie za 2000pln miesiecznie z
    > rata i ze wszystkimi oplatami, ale wlasne.

    Twoje własne - będzie jak spłacisz je.

    > Jednak przegralas zycie, bo co Ci z tych Twoich lokat... ratpem 1/3
    > wartosci mieszkania, a kredyt bedzie w PLN, drozszy od mojego o
    > jakies 500pln... i tylko patrzec jak RPP podniesie stopy...

    Ale to chyba za duuużo większe - bo teraz mieszkania są już dużo tańsze...
  • man_part 27.10.08, 14:47
    Moje wlasne bo nie wynajmowane, i urzadzone jak chcialem...

    A co to znaczy duzo wieksze? 150mkw?
    Nie mam kawalerki 30mkw... :P

    smieszni jestescie... w swej naiwnosci zapominacie ze wielu ludzi
    zrobilo interes zycia... kupujac 2-3 lata temu...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 14:59
    Ale to jest sytuacja nieadekwatna... Wiesz też mam mieszkanko - od ok 10 lat w
    nim mieszkam, jest spłacone ect. Po za odłożonymi pieniędzmi będzie fajnym
    wkładem własnym, przy zakupie większego... Tylko to ma się nijak do osób co
    kupowały na górce...
  • man_part 27.10.08, 15:10
    Ale sami wrzucacie wszystkich do jednego worka...
    a wystarczy dopisac w komentarzu ze tyczy sie tych i tych
    przypadkow...

    A teraz sie wycofujecie rakiem ze swoich blednych wnioskow...
    Zali groteskowe...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 15:12
    > A teraz sie wycofujecie rakiem ze swoich blednych wnioskow...
    > Zali groteskowe...

    Skoro złe zrozumienie i przyznanie sie do błędu uznajesz za groteskowe, to jak
    nazwiesz tych, co cały czas twierdzą, że taniej być nie może?
  • man_part 27.10.08, 15:20
    Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

    > Skoro złe zrozumienie i przyznanie sie do błędu uznajesz za
    groteskowe, to jak
    > nazwiesz tych, co cały czas twierdzą, że taniej być nie może?

    Za groteskowe uznaje wyciaganie blednych wnioskow bo wszystkich
    wrzucacie do worka kupujacych na gorce... Przyznanie sie do bledu do
    oznaka inteligencji :)
    I ja sie przylacze do nich... taniej niz w 2004-2006 i tak nie
    bedzie... wiec moge spac spokojnie...
    Poza tym nie wszystkie nieruchomosci poleca na leb na szyje...
    sa "apartamenty" i apartamenty... a ceny apartamentow nie spadna az
    tak... jesli wogole...


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 15:38
    Cierpisz na megalomanie, zwidy czy zwyczajna slepote ? Gdzie widzisz tych "...cie" ?


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 15:42
    Na slepote to chyba Pan (nie TYkaj mnie, bo na tyczki od grochu
    razem nie chodzilismy, troche kultury!!!)..

    Palcem mam pokazac Panstwu?

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 15:49
    Penie razem nie chodzilismy. Ja w przeciwienstwie do ciebie za plot nie chodzilem do toalety.

    Madrala sie znalazl co kupil (przypadkiem zreszta) mieszkanie za czasow kiedy bylo tanie a teraz roztacza wizje "chodzacej madrosci"

    Rzecz w tym kolezko ze ja tez kupilem za starych dobyrch czasow i nie chelpie sie tym jako argumentem w dyskusji "jaki to ja madry jestem".

    Mowimy o obecnej sytuacji i obecnych cenach a nie o tym jak bylo 4 czy 5 lat temu.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 16:14
    steady_at_najx napisał:

    > Penie razem nie chodzilismy. Ja w przeciwienstwie do ciebie za
    plot nie chodzil
    > em do toalety.

    Bystrys jak woda w Tej Twojej toalecie...

    >
    > Madrala sie znalazl co kupil (przypadkiem zreszta) mieszkanie za
    czasow kiedy b
    > ylo tanie a teraz roztacza wizje "chodzacej madrosci"

    A gdzie sie wymadrzam? Nie zycze sobie ladowac w worku z ludzki
    ktorzy nie mysla, a to wlasnie robicie... Nie kupilem przypadkiem...
    zrobilem to co oni, tylko ceny byly nizsze... mam na wklad wlasny,
    bank daje kredyt, planuje slub to sie wyprowadzam od rodzicow...
    Zrozum, ze oni mieli ta sama motywacje, tylko nie patrzyli co robia
    i wierzyli w swoja niesmiertelnosc...
    Ja zrobilem interes zycia, oni beda plakac... ale to nie znaczy ze
    mam ich jeszcze kopac... bo Ty to juz nawet im doly wykopales, a za
    chwile wlozysz pistolet do reki i odciagniesz kurek... sumienia nie
    masz, ani moralnosci...

    >
    > Rzecz w tym kolezko ze ja tez kupilem za starych dobyrch czasow i
    nie chelpie s
    > ie tym jako argumentem w dyskusji "jaki to ja madry jestem".

    Ponownie, prosba jak Twoja do mnie... Pokaz palcem gdzie sie
    chelpie... czekam... bo takie teksty rzucac gdy sie nie ma
    argumentow to kazdy glupi potrafi...

    >
    > Mowimy o obecnej sytuacji i obecnych cenach a nie o tym jak bylo 4
    czy 5 lat te
    > mu.
    >
    Ale to jak bylo 4-5 lat temu mialo znaczenie dla nich... dla ich
    pedu... i zaslepienia...


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 16:18
    Masz skleroze czy teraz bedziesz udawal ze chodzilo o co innego ?

    man_part 27.10.08, 13:40 Odpowiedz cytując Odpowiedz
    A ja mam 6tys na reke, zone na maciezynskim, male dziecko, kredyt i
    smieje Ci sie w twarz bo mam mieszkanie za 2000pln miesiecznie z
    rata i ze wszystkimi oplatami, ale wlasne.

    Jednak przegralas zycie, bo co Ci z tych Twoich lokat... ratpem 1/3
    wartosci mieszkania, a kredyt bedzie w PLN, drozszy od mojego o
    jakies 500pln... i tylko patrzec jak RPP podniesie stopy...


    To jest dokladnie to co nazywamy chelpeniem sie "ble ble a ja kupilem i mam swoje a ty przegralas zycie" "smieje ci sie w twarz"

    Taki madry jestes bo kupiles za starych dobrych czasow teraz "smiejesz sie w twarz" ?

    Zaraz pewnie odwrocisz kota ogonem "no ze chodzilo o co innego"

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 16:25
    Skoro to jest wedlug Ciebie chelpienie sie i wymadrzanie to nie ma o
    czym pisac...
    A Ci "wy/my" to kto? Bo to zdaje sie ze to tylko Twoja slownikowa
    analiza...

    Sprytnie wytracasz orez z reki, tylko trzeba bylo zacytowac rowniez
    wypowiedz lady... a nie stosowac sofizmat rozszerzenia :P
    Piszecie ze majac 6tys na reke straci sie mieszkanie... ja pisze ze
    mozna miec jeszcze zon, male dziecko i spac spokojnie...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 14:27
    Zobaczymy panie wesolek jak zaspiewasz pan cieniutko jak bank upomni sie o splate roznicy wartosci nieruchomosci w stosunku do wartosci rynkowej a kryzys zostawi pana bez pracy chociazby na 3 miesiace. Zobaczymy jak sie pan bedziesz smial...


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 14:45
    Nie wiem tylko czemu zakladasz ze kupowalem na "gorce"... metr mnie
    kosztowal 3200pln... a ceny raczej nie spadna ponizej, wiec i bank
    nie bedzie sie mial o co upominac...
    A utrata pracy mi nie grozi, co najwyzej wzrost zarobkow...


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 14:55
    jesli kupiles za 3200 to nie bylo na gorce i te mieszkanie jest realnie tyle warte. ja pisze o tych co kupowali nory 35m2 po 10 tysiecy za metr i mowili, ze to okazja. albo cieszyli sie, ze udalo sie znalezc 42m2 za 9500!!!tanioch po prostu a ja glupia sie nie decydowalam.
    a co do zarobkow to nie chce cie straszyc, ale w perspektywie 30 lat to naprawde trudno przewidziec co bedzie. czy bedziesz tam pracowal czy nie, czy ci dadza podwyzke czy tez przyjdzie wielki krach i zostaniesz bez pracy na dlugie miesiace.
  • man_part 27.10.08, 15:01
    Chcialem zauwazyc ze robilas takie wycieczki w Moja strone. Wiec
    albo nie umiesz sie przyznac do bledu, albo przeczysz sobie...

    Natomiast masz racje... oni zrobili "interes zycia" :P a Ty spisz
    spokojnie...

    Ale jesli przyjdzie krach to ludzie nie majacy kredytu tez zostana
    bez pracy, m in i TY... i koniec z odkladaniem 3tys miesiecznie na
    lokatach... tak jak u mnie z placeniem rat... ale przy totalnym
    krachu to jest szansa ze i bank upadnie :P

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 15:07
    no dobrze mysl sobie co chce, nie umiem sie przyznac do bledu.

    rzeczywiscie spie spokojnie, mam oszczednosci i glownie na tym polega roznica miedzy nami. moge zyc z tych oszczednosci nawet i 10 lat i sie nie martwic dalej wynajmujac mieszkanie. ty niestety, jesli przydarzy sie utrata pracy i nie bedziesz mial z czego splacac. moze byc roznie, nie znam sie ale wydaje mi sie, ze po jakism czasie bank przejmuje nieruchomosc albo sam ja sprzedajesz a potem musisz jeszcze splacac roznice w wartosci. nawet jesli upadnie bank to musisz splacac. ja nie musze.
  • man_part 27.10.08, 15:16
    Ale ja po tych 10 latach bede mial wlasne mieszkanie, ktore bede
    mogl zastawic pod ziemie i dom... i wynajac...

    Zycze Ci rowniez by te procenty byly jak najwyzsze...
    I oby wlasciciel czynszu nie podniosl... albo nie wyrzucil, bo
    bedzie musial sprzedac "swoje" mieszkanie

    I nie oceniaj po pozorach.. tez mam oszczednosci i oszczedzam... bo
    nie znam dnia ani godziny... a w domu Mala "Skarbonka" z ktorej nie
    wyjme a w kladac trzeba (dziecko)...

    PS. Nie wiem dlaczego tak latwo pisac czarne scenariusze dla innych,
    a wobec siebie sie ich nie widzi? Bo masz oszczednosci to Ciebie
    kryzys nie siegnie? A jak bank bedzie niewyplacalny to jak odzyskasz
    pieniadze z lokat? W pierwszej kolejnosci bedzie musial splacic inne
    Banki, ludzie z lokatami to koniec kolejki...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • terion 27.10.08, 15:36
    > A jak bank bedzie niewyplacalny to jak odzyskasz
    pieniadze z lokat? W pierwszej kolejnosci bedzie musial splacic inne
    Banki, ludzie z lokatami to koniec kolejki...

    A o gwarancjach lokat przez państwo do 50000E słyszał?
  • man_part 27.10.08, 15:44
    Slyszal...

    Gwarancje to jedno, a komornik na koncie Banku to drugie...
    I uwazasz ze budzet pokryje wszystkim ich lokaty z oprocentowaniem
    swoimi gwarancjami?
    Pewnie obligacje wypusci :P smieszne...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • terion 27.10.08, 16:36
    > I uwazasz ze budzet pokryje wszystkim ich lokaty z oprocentowaniem
    swoimi gwarancjami?
    Pewnie obligacje wypusci :P smieszne...

    Nie wiem co w tym smiesznego?
    Budżet dopłacał już do upadających firm, kiedy nie musiał tego robić. A tu jest do tego zobowiązany ustawą, a kasę wypłaci obywatelom. Jasne, że dziura się zwiększy, ale panstwo zawsze znajdzie sposób aby wydrzeć ta kasę. Czy to obligacje czy podwyżka podatków.
  • man_part 27.10.08, 16:45
    Pomysl chwile...
    Przy obligacjach to bedzie tak ze to Twoj sasiad jest Twoim
    dluznikiem...
    A jesli Pansto pokryje Twoja lokate, to jak zaplaci za moje
    obligacje?
    Jakos do stoczni nie doplacil... zrzucali sie obywatele, a i tak
    upadaja...
    I ta ustawa wszystko ma zalatwic? kto ja wyegzekwuje? jak?
    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 16:33
    no tak, za 10 lat bedziesz mial wlasne mieszkanie ale kto powiedzial, ze ja nie bede? moze za 2-3 lata bede miala wystarczajaco duzo pieniedzy zeby sobie kupic mieszkanko za gotowke? a jak mnie wurzuca z tgo mieszkania to wynajme inne. tez przewiduje czarne scenariusze dla siebie i dlatego uwaznie sledze rynek nieruchomosci, pâtrze czy moze udaloby sie wynajac lepsze mieszkanie, w lepszej lokolizacji za podobna lub mniejsza cene itd. ze moze warto wlasnie zmienic prace itd. wlasnie dlatego nie obudzilam sie z reka w nocniku.
  • man_part 27.10.08, 16:53
    Alez zycze Ci jak najlepiej...
    Tylko szkoda ze dochodzisz do takich wnioskow tak pozno...
    I co Cie boli ze ich boli? Nie dolozysz im...
    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: Gość z Poznania IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.08, 14:58
    Witam,
    man_part proszę nie wchodzić w polemikę - nie ma sensu. Niektórzy użytkownicy na
    tym forum (innych zresztą też) wręcz z lubością przepowiadają stratę pracy,
    upominanie się banku o różnicę itd.
    Nie wiedząc kto siedzi po drugiej stronie kabla wychodzą niekiedy groteskowo.
  • man_part 27.10.08, 15:08
    Pewnie masz racje, szkoda palcow...

    Ale jesli sa inteligetni zrozumieja ze sa tez madrzy ludzie, nawet
    madrzejsi od nich (bo skoro z taka zajadloscia sie ciesza ze ktos
    bedzie mial gorzej, moze sami siedza u Mamusi na garnuszku, i tylko
    wyczekuja aukcji komorniczych), a nie tylko "owce" do strzyzenia...

    Ludzi ktorzy kupowali na gorce mi osobiscie tez zal, ale... za
    glupote trzeba placic... to nie deweloperzy windowali ceny w
    nieskonczonosc, a sami kupujacy... a deweloperzy tylko "polkneli"
    haczyk... bo skoro jest popyt na mieszkania za 9-10tys to moze
    bedzie i za 15tys... sam bylem swiadkiem sprzedazy "dziury w ziemi"
    niedaleko KEN w Warszawie... kolejka stala juz na dwa dni przed
    rozpoczeciem sprzedazy... a ludzie mieli kase w reklamowkach (metr
    kosztowal ok 10tys)...
    Pelno bylo tez cwaniakow, ktorzy kupowali kilka mieszkan (dziur w
    ziemi) wplacajac 10% dla podpisania umowy, a o kredyt mieli sie
    starac pozniej (czytaj teraz) i co oni maja powiedziec? wtopili na
    calego... mieszkanko sie wlasnie "wykancza" a franek w ciagu tego
    okresu poszybowal... a mieszkano nie zyskalo na wartosci...
    i to sa ludzkie dramaty...
    ale dla naszych rozmowcow wszyscy siedzimy w jednym worku...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 15:16
    ale gdzie ty przeczytales ze wszyscy sa w jednym worku? ja napisalam o swoich znajomych, ktorzy po dostaniu pierwszej w zyciu pracy polecieli do banku po kredyt na mieszkanie za 7-10 tysiecy i teraz placz i lament jak jest ciezko. to jest tragedia a nie twoje mieszkanie po 3200 za metr czyli realna cena metra. nad tym ubolewam ale tez uwazam, ze za glupote trzeba placic. i tym razem slono, bo jesli sie nie bedzie mialo na raty kredytu to trzeba bedzie sprzedac - po nizszej cenie albo wyjanac i w tego splacac kredyt. a z tego co mi wiadomo to chyba nie ma takich jeleni co wynajma kawalekre za 3 tysiaki/miesiac.
  • man_part 27.10.08, 15:26
    Gość portalu: lady napisał(a):

    > ale gdzie ty przeczytales ze wszyscy sa w jednym worku?
    Paluszkiem pokazuje...
    Cytat z Twojego pierwszego postu: "smieje sie w nos tym co
    zaciagneli kredyty rok czy poltora temu, na szczycie gorki a teraz
    placza bo rata wzrosla"

    >ja napisalam o swoich znajomych, ktorzy po dostaniu pierwszej w
    zyciu pracy polecieli do banku po kredyt na mieszkanie za 7-10
    tysiecy i teraz placz i lament jak jest ciezko.

    Gdzie tam jest mowa ze piszesz o znajomych?

    >bo jesli sie nie bedzie mialo na raty kredytu to trzeba bedzie
    sprzedac - po nizszej cenie albo wyjanac i w tego splacac kredyt. a
    z tego co mi wiadomo to chyba nie ma takich jeleni co wynajma
    kawalekre za 3 tysiaki/miesiac.

    I ja uwazam ze nie ma takich jeleni, ale widzialem juz wiele
    dziwnych rzeczy... wiec kto wie :)


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 15:41
    > Pelno bylo tez cwaniakow, ktorzy kupowali kilka mieszkan (dziur w
    > ziemi) wplacajac 10% dla podpisania umowy, a o kredyt mieli sie
    > starac pozniej (czytaj teraz) i co oni maja powiedziec? wtopili na
    > calego... mieszkanko sie wlasnie "wykancza" a franek w ciagu tego
    > okresu poszybowal... a mieszkano nie zyskalo na wartosci...
    > i to sa ludzkie dramaty...

    tak koles, pouzalaj sie nad tymi co chcieli szybko sie wzbogacic na cudzych plecach a teraz sa w niezlej dupie.... biedni spekulanci - laczysz sie z nimi w zalu ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 15:51
    Wole sie pozalic, niz byc zimnym draniem jak Ty...
    Pewnie, lepiej im jeszcze dokopac...
    A skad wiesz ze nie kupowali mieszkan dla siebie, rodziny, znajomych?
    Zycie nie jest czarno-biale...

    Wszyscy w Twoich oczach to oszusci, naciagacze, cwaniacy...?
    wspolczuje...
    Ciekawe jak patrzysz na siebie w lustrze? jak patrzysz na
    zone/kochanke?
    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 15:58
    >A skad wiesz ze nie kupowali mieszkan dla siebie, rodziny, znajomych?
    Zycie nie jest czarno-biale...


    Litosci. Wez mnie nie rozsmieszaj bo poleje herbata klawiature.

    Pouzalac to ja sie moge nad glodnymi i psami w schronisku. Ale nie nad ludzmi ktorzy majac n razy 10% kupowali mieszkania w celu spekulacji. Tak jedno bral dla mamy drugie dla cioci trzecie dla stryjenki.
    Smieszny argument.

    Pouzalaj sie jeszcze nad bankierami w USA. Oni tez chcieli tylko pomnozyc swoje oszczednosci.....

    >> Wszyscy w Twoich oczach to oszusci, naciagacze, cwaniacy...?

    Co za bzdurne pytanie. Teza rodem z KPN-u lub innej partii ZChN.
    Poczytaj sobie o "sofizmacie rozszerzenia" to dokladnie to glupie zagranie ktore probujesz tu zrobic.

    pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 16:19
    steady_at_najx napisał:

    > >A skad wiesz ze nie kupowali mieszkan dla siebie, rodziny,
    znajomych?
    > Zycie nie jest czarno-biale...
    >
    >
    > Litosci. Wez mnie nie rozsmieszaj bo poleje herbata klawiature.
    >
    > Pouzalac to ja sie moge nad glodnymi i psami w schronisku. Ale nie
    nad ludzmi k
    > torzy majac n razy 10% kupowali mieszkania w celu spekulacji. Tak
    jedno bral dl
    > a mamy drugie dla cioci trzecie dla stryjenki.
    > Smieszny argument.

    Moze i smieszny... ale na jakiej podstawie Ty wyciagasz swoje... sa
    tak samo smieszne jak moje, bo zakladasz ze kupowali dla spekuly...

    >
    > Pouzalaj sie jeszcze nad bankierami w USA. Oni tez chcieli tylko
    pomnozyc swoje
    > oszczednosci.....

    Zal mi ich... :P

    >
    > >> Wszyscy w Twoich oczach to oszusci, naciagacze, cwaniacy...?
    >
    > Co za bzdurne pytanie. Teza rodem z KPN-u lub innej partii ZChN.
    > Poczytaj sobie o "sofizmacie rozszerzenia" to dokladnie to glupie
    zagranie ktor
    > e probujesz tu zrobic.
    >
    > pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia

    Zadalem proste pytanie, a Ty mi tu wyjezdzasz z Wikipedia. Strach
    odpowiedziec?


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 16:26
    > Moze i smieszny... ale na jakiej podstawie Ty wyciagasz swoje... sa
    > tak samo smieszne jak moje, bo zakladasz ze kupowali dla spekuly...

    Gosc ktory przychodzi do biura i kupuje 10 mieszkan.... dla kogo kupuje ? Jeszcze raz prosba - nie badz smieszny argumentujac ze kupili dla rodziny. Rozumiem ze nie chcesz sie wycofac z argumentu. Ale tylko sie pograzasz.



    > Zadalem proste pytanie, a Ty mi tu wyjezdzasz z Wikipedia. Strach
    > odpowiedziec?

    Jak przeczytasz na czym polega postawa psychologiczna (dla ulatwienia podalem link) to zrozumiesz czemu nie odpowiadam na pytanie.
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 16:30
    steady_at_najx napisał:

    > > Moze i smieszny... ale na jakiej podstawie Ty wyciagasz swoje...
    sa
    > > tak samo smieszne jak moje, bo zakladasz ze kupowali dla
    spekuly...
    >
    > Gosc ktory przychodzi do biura i kupuje 10 mieszkan.... dla kogo
    kupuje ? Jeszc
    > ze raz prosba - nie badz smieszny argumentujac ze kupili dla
    rodziny. Rozumiem
    > ze nie chcesz sie wycofac z argumentu. Ale tylko sie pograzasz.

    Ja sie Ciebie pytam skad masz info ze kupowali po 10? I nie o takich
    tu rozmawiamy... Nadal uwazam ze Twoje sa tak samo smieszne... kazdy
    z nas ma po czesci racje...

    >
    >
    >
    > > Zadalem proste pytanie, a Ty mi tu wyjezdzasz z Wikipedia.
    Strach
    > > odpowiedziec?
    >
    > Jak przeczytasz na czym polega postawa psychologiczna (dla
    ulatwienia podalem l
    > ink) to zrozumiesz czemu nie odpowiadam na pytanie.

    A zaslanianie sie jakas definicja to niby co jest? Pytanie bylo
    proste... nie zaden psychologiczny chwyt... z Twoich slow mozna
    wywnioskowac ze wszyscy dla Ciebie to oszusci, naciagacze,
    spekulanci...


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 16:35
    >> Ja sie Ciebie pytam skad masz info ze kupowali po 10?

    co chcesz zrodlo ? zapytaj dowolnego pracownika dzialu sprzedazy dewelopera to dowiesz sie ze byli tacy co i po 100 kupowali. Dla rodziny rzecz jasna.


    > A zaslanianie sie jakas definicja to niby co jest?

    Zaslanianie definicja (jesli by mialo miejsce) nazywasz wlasnie ta postawa ? Otoz nie rozumiesz definicji. Z racji tego ze jestem przeciwny pewnych zachowaniom Ty rozciagasz to na "wszystkich i wszystko" - to jest wlasnie w skrocie sofizmat rozszerzenia.


    "czyli odpowiedź na stwierdzenie, które w rzeczywistości nie zostało przez drugą stronę wypowiedziane"
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 16:51
    steady_at_najx napisał:

    > >> Ja sie Ciebie pytam skad masz info ze kupowali po 10?
    >
    > co chcesz zrodlo ? zapytaj dowolnego pracownika dzialu sprzedazy
    dewelopera to
    > dowiesz sie ze byli tacy co i po 100 kupowali. Dla rodziny rzecz
    jasna.

    ja w przeciwienstwie do Ciebie skrajnych przypadkow nie stawiam jako
    argumentow... Ci co kupowali powyzej 10 to chyba glupi sie
    zorientowal ze nie dla rodziny...

    >
    >
    > > A zaslanianie sie jakas definicja to niby co jest?
    >
    > Zaslanianie definicja (jesli by mialo miejsce) nazywasz wlasnie ta
    postawa ? Ot
    > oz nie rozumiesz definicji. Z racji tego ze jestem przeciwny
    pewnych zachowanio
    > m Ty rozciagasz to na "wszystkich i wszystko" - to jest wlasnie w
    skrocie sofiz
    > mat rozszerzenia.
    >
    >
    > "czyli odpowiedź na stwierdzenie, które w rzeczywistości nie
    zostało przez drug
    > ą stronę wypowiedziane"

    Tyle to ja zrozumialem z tej definicji.
    Tylko mylisz pojecia... Na podstawie Twojej wypowiedzi wysnulem
    wnioski i zadalem pytanie (postawilem teze), a nie sam sobie na nie
    odpowiedzialem...a Ty zamiast odpowiedziec rzucasz w eter
    encylkopedia internetowa (tym samym ani jej nie obaliles, ani nie
    potwierdziles)... a zarzucasz mi ze potwierdzilem postawiona przez
    siebie teze doczytujac cos czego nie napisales...


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 17:13
    > Tylko mylisz pojecia... Na podstawie Twojej wypowiedzi wysnulem
    > wnioski i zadalem pytanie (postawilem teze)

    To nie stawianie tezy. To proba rzucenia gownem (z dodanym znakiem zapytania) w nadzieji ze cos sie przyklei.

    To jest wlasnie sofizmat rozszerzenia. Wysnuwanie wyolbrzymionych wnioskow - nawet tam gdzie nic o tym nie swiadczy.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 28.10.08, 09:26
    Autor: steady_at_najx 27.10.08, 15:41


    tak koles, pouzalaj sie nad tymi co chcieli szybko sie wzbogacic na
    cudzych plecach a teraz sa w niezlej dupie....

    To jes to zdanie... postawilem Ci proste pytanie...
    A Ty mi tu wyjezdzasz z jakimis pojeciami domorosly retoryku...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 28.10.08, 12:33
    > A Ty mi tu wyjezdzasz z jakimis pojeciami domorosly retoryku...

    Widze ze caly czas nie rozumiesz pojecia. To juz nic nie zrobie.
    Na brak rozumu jeszcze nie wymyslili lekarstwa.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • bambussi 27.10.08, 16:09
    niektórzy ludzie po prostu lubią się cieszyć z pecha innych, ale nie
    rozumieją jednej rzeczy:

    jeśli naprawdę dojdzie do tego, że wielu kredytobiorców straci
    pracę, że banki masowo zaczną się upominać o "róznicę", że komornicy
    dziesiątkami zaczną licytować niespłacane mieszkania, a cena franka
    poszybuje ponad 4 złote to... w dupę nieźle dostaną także ci, wielce
    z siebie zadowoleni poszukiwacze okazji którzy przed górka się nie
    załapali i teraz liczą na ogólny krach i cenę m2 na pozimie 1500
    PLN...

    gospodarczo wszyscy jedziemy na tym samym wózku tak więc nie ma się
    co cieszyć z trudnej sytuacji innych, bo to oznacza także ogólnie
    trudna sytuację gospodarczą - DLA WSZYSTKICH...
  • man_part 27.10.08, 16:27
    Dziekuje.
    Nie umialem tego w slowa ubrac...

    Ale to MY sie chelpimy i wymadrzamy, a oni czekaja na te niesamowite
    okazje, tylko sami prace moga stracic :P ale przeciez beda zyli z
    odsetek ze swoich kosmicznych lokat przez najblizsze 10 lat...
    hehehehehe

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 16:30
    > Ale to MY sie chelpimy i wymadrzamy, a oni czekaja na te niesamowite
    > okazje, tylko sami prace moga stracic :P ale przeciez beda zyli z
    > odsetek ze swoich kosmicznych lokat przez najblizsze 10 lat...
    > hehehehehe

    znowu sie chelpisz a nie rozumiesz. Rzecz w tym ze nie kupuje sie w kryzysie - kupuje sie w dolku cenowym kiedy kryzys zaczyna mijac ale ceny nieruchomosci z racji inercji sa wciaz niskie.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 16:34
    Ale nikt z nas nie wie kiedy kryzys minie... i czy wogole naprawde
    nastanie, bo to co jest to sa wachania, ktore sa normalne w cyklu
    koninkturalnym...

    Gdzie i czym sie chelpie? Wy twierdzicie ze tylko kredytobiorcy z
    400tys dlugu beda mieli klopot... a Wy to niby nie? ja nie? jak
    wszyscy to wszyscy, chyba ze masz w planach opuscic piekny kraj
    Polska...
    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 16:43
    Gdzie i czym sie chelpie? Wy twierdzicie ze tylko kredytobiorcy z
    400tys dlugu beda mieli klopot... a Wy to niby nie? ja nie? jak
    wszyscy to wszyscy, chyba ze masz w planach opuscic piekny kraj
    Polska...


    Chyba nie rozumiesz. Co innego miec problem majac czysty stan a co innego kreske kredytowa na 400 tysiecy - na prawde nie dostrzegasz roznicy ??
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 27.10.08, 16:56
    Pod warunkiem ze kazdy opluwajacy tych z kredytem na 400tys ma
    czyste konto...
    Kazdy z nas ma gdzies "utopione" pieniadze... oni w kredycie, Ty w
    lokatach... nie wszyscy beda wygrani... okaze sie za x lat...
    A to ze teraz jest kryzys nie daje Ci zadnego prawa opluwania, i
    pisania ze Ty masz czyste konto a oni problem na glowie... bo to ich
    problem a Ciebie nie boli...
    Mi osobiscie ich zal... ale nie wkladam im broni w usta jak Ty...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • steady_at_najx 27.10.08, 17:15
    >Mi osobiscie ich zal... ale nie wkladam im broni w usta jak Ty...

    daj spokoj z taka pseudo-romantyczna postawa. Po prostu utopili zle inwestujac. Niestety wlasnie tacy jak oni winni sa temu ze wielu mlodych na mieszkanie nie stac. Ich mi zal, nie spekulantow ktorzy sie przyeliczyli w pazernosci.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Gość z Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 17:05
    Witam,
    kiedyś znałem takiego jednego Pana co gdy widział na ulicy lepszy samochód to
    mówił "Ten ale nakradł". Nie znał osoby, a już wyciągał wnioski.
    Dla niektórych na forum też jest wszystko proste developer=oszust, gość z
    kredytem=frajer.
    Nie ważne, że za ile kupił, jaki ma kredyt, czym się zajmuje.

    Do Lady - pozwolę się z Tobą niezgodzić
    "spie spokojnie, mam oszczednosci i glownie na tym polega roznica miedzy nami.
    moge zyc z tych oszczednosci nawet i 10 lat i sie nie martwic dalej wynajmujac
    mieszkanie."

    Masz bardzo zachowawczą postawę. W ten sposób będziesz bardzo, bardzo długo
    czekać na swoje mieszkanie. Może przyjść prawdziwy krach i Twoje oszczędności
    nie będą nic warte, czego oczywiście nam wszystkim nie życzę.

  • steady_at_najx 27.10.08, 17:22
    > Masz bardzo zachowawczą postawę. W ten sposób będziesz bardzo, bardzo długo
    > czekać na swoje mieszkanie. Może przyjść prawdziwy krach i Twoje oszczędności
    > nie będą nic warte, czego oczywiście nam wszystkim nie życzę.

    tacy jak Ty - "przebojowi", brali kredyt na 120% a oszczednosci ladowali w TFI - teraz zostaja z mieszkaniami wartymi 60% tego co zaciagneli a z TFI zostaly im niemile wspomnienia straconych 70% oszczednosci.
    Masz jeszcze jakies rady "Panie Dynamiczny" ?


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Gość z Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 17:41
    Skoro nie zgadam się z Twoimi postami to znaczy, że mam kredyt na 120%?
    Uproszczone rozumowanie.
    Nie brałem nigdy dużego kredytu, bo na szczęście nie musiałem.
    Natomiast patrząc realnie to rozsądnym kredytem w jakimś momencie warto się
    posiłkować.
    Nie można wymagać, aby wszyscy kupowali mieszkania i budowali domy za 100%
    gotówki. Tak się po prostu nie da.

    Staram się zrozumieć ludzi, którzy aby mieszkać na swoim pozaciągali takie kredyty.

    Natomiast nie rozumiem ludzi, którzy cieszą się z cudzego nieszczęścia.
  • andrzej.piszkawa 27.10.08, 20:08
    Gość portalu: Gość z Poznania napisał(a):

    > Skoro nie zgadam się z Twoimi postami to znaczy, że mam kredyt na 120%?
    > Uproszczone rozumowanie.
    > Nie brałem nigdy dużego kredytu, bo na szczęście nie musiałem.
    > Natomiast patrząc realnie to rozsądnym kredytem w jakimś momencie warto się
    > posiłkować.

    Też tak sądzę. W ogóle te tutaj wypowiedzi świadczę o potężnej frustracji,
    której nie dziwię się. Bo w Polsce rzeczywiście tak to wyglądało, że spadało
    bezrobocie, rosła pensja, ale mieszkania horendalnie drożały. Najwięcej chyba
    zyskali Ci, którzy kupowali w latach 2001-2003. Natomiast Ci, którzy kupowali w
    drugiej połowie 2007 i pierwszej połowie 2008 rzeczywiście mogą mieć powód do
    niepokoju.
    Ok, ja zyskałem. Ale ani w głowie mi drwić z tych, co kupowali w 2008, ani z
    Tych, którzy jeszcze nie kupili i liczą na... bankructwa deweloperów.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 16:31
    Nie na niesamowite okazje, a na normalne ceny... Jest pewna różnica, jeśli
    uważam, że coś nie jest warte swojej ceny to nie kupuje, z drugiej strony, jeśli
    uważam, że cena jest właściwa nie szukam niższych - bo szkoda mi czasu. Piszesz
    o tym chełpieniu się ale tutaj jedynym, który sie chełpi chyba rzeczywiście
    jestes Ty...
  • man_part 27.10.08, 16:36
    Ciekawe czemu nie kupiles gdy metr byl po 2.5-4tys...
    wtedy tez bylo za drogo?

    Bo chyba nie powiesz ze nie kupiles bo "wiedziales" ze bedzie
    taniej...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • terion 27.10.08, 16:47
    > Gdzie i czym sie chelpie? Wy twierdzicie ze tylko kredytobiorcy z
    > 400tys dlugu beda mieli klopot... a Wy to niby nie? ja nie? jak
    > wszyscy to wszyscy, chyba ze masz w planach opuscic piekny kraj
    > Polska...

    Liczy się skala problemu. Gość z takim kredytem ma problem o rząd wielkości większy, niz ten bez. I dopiero po takim dołku będzie można podsumowac kto zrobił dobrze i kto w finalnym podsumowaniu ma mieszkanie, a kto tylko dług.


    > Ciekawe czemu nie kupiles gdy metr byl po 2.5-4tys...
    > wtedy tez bylo za drogo?

    Bo wtedy jeszcze studiowałem, jak sporo innych ludzi, którzy sa w podobnej sytuacji. Kiedy zacząłem pracować, mieszkania zaczynały osiągac już ceny, o których sam piszesz, że są chore.

    Ogólnie nie rozumiem krucjaty którą tutaj prowadzisz. Kupiłes mieszkanie, kiedy ceny były niskie. Sam potwierdzasz, że sporo ludzi brało później kredyty ponad swoje mozliwości na przewartościowane mieszkania. A jednocześnie wysmiewasz tych którzy w okresie górki odkładali kasę.
    Nie rozumiem co próbujesz zasugerować i kogo zdyskredytować? Jaka jest Twoja propozycja, skoro mieszkania sa przewartościowane?
    Co w tym złego, że ludziom z wkładem własnym PASUJE sytuacja, kiedy ten wkłąd własny jest wymagany, bo ogranicza "inwestorów" o mentalności lemmingów? Co w tym złego, że sytuacja rynkowa zmusza developerów do oszczędności, zchodzenia z marży, racjonalizacji kosztów i większej dbałości o klienta. Co w tym złego, że kilku upadnie? Przeciez upadają firmy w każdej branży. Co w tym złego, że spadną ceny działek, ceny materiałów budowlanych, robocizna i materiały wykończeniowe? Też były trochę przewartościowane, wrócą do realnego poziomu.
  • man_part 27.10.08, 17:03
    terion napisał:

    > > Gdzie i czym sie chelpie? Wy twierdzicie ze tylko kredytobiorcy
    z
    > > 400tys dlugu beda mieli klopot... a Wy to niby nie? ja nie? jak
    > > wszyscy to wszyscy, chyba ze masz w planach opuscic piekny kraj
    > > Polska...
    >
    > Liczy się skala problemu. Gość z takim kredytem ma problem o rząd
    wielkości wię
    > kszy, niz ten bez. I dopiero po takim dołku będzie można
    podsumowac kto zrobił
    > dobrze i kto w finalnym podsumowaniu ma mieszkanie, a kto tylko
    dług.
    >

    Sam zrozumiales o co krucjata... Nie mozna powiedziec ze oni sa
    przegrani Ty wygrany... okaze sie za x lat... jesli wogole...
    >
    > > Ciekawe czemu nie kupiles gdy metr byl po 2.5-4tys...
    > > wtedy tez bylo za drogo?
    >
    > Bo wtedy jeszcze studiowałem, jak sporo innych ludzi, którzy sa w
    podobnej sytu
    > acji. Kiedy zacząłem pracować, mieszkania zaczynały osiągac już
    ceny, o których
    > sam piszesz, że są chore.

    Sa chore, to fakt...
    Ale jednak znalezi sie ludzie ktorzy je placili... a Wy ich
    oceniacie jednoznacznie... IDIOCI...

    >
    > Ogólnie nie rozumiem krucjaty którą tutaj prowadzisz. Kupiłes
    mieszkanie, kiedy
    > ceny były niskie. Sam potwierdzasz, że sporo ludzi brało później
    kredyty ponad
    > swoje mozliwości na przewartościowane mieszkania. A jednocześnie
    wysmiewasz ty
    > ch którzy w okresie górki odkładali kasę.

    Nie wysmiewam, ale pisze ze Ty spac skopojnie tez nie mozesz...
    Odkladaj sobie... tylko zeby pozniej sie nie okazalo ze tak
    oczekiwane spadki, licytacje nie nadeszly... musisz widziec obie
    strony medalu, bo inaczej wpadasz w ped jak Twoi znajomi kupujacy na
    gorce...

    > Nie rozumiem co próbujesz zasugerować i kogo zdyskredytować? Jaka
    jest Twoja pr
    > opozycja, skoro mieszkania sa przewartościowane?

    Nikt nie ma propozycji, czemu ja mam miec? Ci co musieli kupic
    kupowali chocby na gorce... co Ci chcieli po czesci tez, bo dali sie
    omamic... reszta, ja Ty czeka... i zycze byscie sie doczekali...
    A moja propozycja? MYSLEC, i robic to co najlepsze dla nas nie
    sluchajac i nie ogladajac sie na innych...

    > Co w tym złego, że ludziom z wkładem własnym PASUJE sytuacja,
    kiedy ten wkłąd w
    > łasny jest wymagany, bo ogranicza "inwestorów" o mentalności
    lemmingów? Co w ty
    > m złego, że sytuacja rynkowa zmusza developerów do oszczędności,
    zchodzenia z m
    > arży, racjonalizacji kosztów i większej dbałości o klienta. Co w
    tym złego, że
    > kilku upadnie? Przeciez upadają firmy w każdej branży. Co w tym
    złego, że spadn
    > ą ceny działek, ceny materiałów budowlanych, robocizna i materiały
    wykończeniow
    > e? Też były trochę przewartościowane, wrócą do realnego poziomu.

    Ale jak widzisz sytuacja juz jest trudna, ale jakos nie widac tego
    na co tak czekasz... moze jeszcze... a moze wogole sie nie zdarzy...
    Tez bym chcial by ceny dzialek spadly, za swoje oszczednosci moglbym
    zaczac dom budowac...


    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 22:53
    > Sa chore, to fakt...
    > Ale jednak znalezi sie ludzie ktorzy je placili... a Wy ich
    > oceniacie jednoznacznie... IDIOCI...

    Tylko tych, co przychodzą i twierdzą, że nadal rośnie wartość tych mieszkań....

    > Nie wysmiewam, ale pisze ze Ty spac skopojnie tez nie mozesz...
    > Odkladaj sobie... tylko zeby pozniej sie nie okazalo ze tak
    > oczekiwane spadki, licytacje nie nadeszly...

    Ale spadki już są faktem. W Łodzi od wakacji 4800 za metr kw u developera jest
    już średnią ceną ofertową, a jeszcze niedawno mówiono, że poniżej 5 tysięcy nie
    zejdą, a wcześniej nie chcieli zejść poniżej 6tys. Więc spadek już widzisz jest
    niezły, ale jeszcze nie najlepszy czas na kupowanie. Spieszyć to należy się przy
    łapaniu pcheł, a nie z decyzją wyboru mieszkania czy braniem kredytu,
    szczególnie jeśli ma byc to większy kredyt niż masz w rorze.
  • steady_at_najx 27.10.08, 17:18
    >Ogólnie nie rozumiem krucjaty którą tutaj prowadzisz


    Prawda ? Broni i tlumaczy wszystkich - tych kupujacych na gorce i spekulantow. I na dodatek wszystkich zaluje.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • man_part 28.10.08, 09:20
    Bo zrozum czlowieku ze obrazasz ich, a nie znasz ich motywacji...
    I jeszcze uwazasz ze wysokie ceny napedzili zli deweloperzy, podczas
    gdy zrobili to sami klienci... Deweloperzy tylko "testowali" poziom
    na klientach... Towar kosztuje tyle ile ktos jest gotow za niego
    zaplacic, i jak widzisz nadal sa chetni placic 10tys za 1mkw, a
    Tobie nic do tego... to ich pieniadze, ich kredyty, ich problemy...

    Oni kupuja, Ty wolisz poczekac... na dobra sprawe wszyscy sie
    przejada...
    Jesli wczesniej oczu nie otworzyli, Ty im teraz nie otworzysz. Ale
    smiesz ich obrazac bo maja inny pomysl na zycie, i inny swiatopoglad
    niz Ty nieomylny...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • andrzej.piszkawa 27.10.08, 19:59
    > Co w tym złego, że kilku upadnie? Przeciez upadają firmy w każdej branży

    Jak wpłacisz takiemu deweloperowi kaskę za mieszkanie, on zbankrutuje, a Ty nie
    będziesz miał jeszcze aktu notarialnego, zrozumiesz co w tym złego.
    Zrozum: nie ma co zachwalać kryzysu, niepewności, braku zaufania i bankructw
  • terion 27.10.08, 22:43
    > Zrozum: nie ma co zachwalać kryzysu, niepewności, braku zaufania i bankructw

    ...i wysokich cen mieszkań.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 22:44
    Bo wtedy nie miałem kasy, żeby kupić? Bo byłem za młody, bo spłacałem inne
    mieszkanie, bo... co za różnica, czy w życiu jest tylko jeden moment, gdy
    wszyscy muszą kupić? Nie, ale też nie muszę być na tyle głupi, by kupować, gdy
    ktoś woła chore stawki, można to przeczekać.
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 15:10
    wcale nie wieszczymy tylko mowimy co moze sie zdarzyc. a nie mozna sie upierac ze nic taiego sie nie stanie bo nigdy nic nie wiadomo. ile lat temu wstecz nikt nie przewidywal ze u progu wejscia do unii bezrobocie w polsce bedzie prawie 25% alez rowniez nikt nie przewidywal ze przez 2030 rokiem spadnie ponizej 10% ... nie chce tu mowic, ze na pewno straci autor prace i bedzie tragedia ale trzeba jednak przewidywac troche co moze byc. a kredyty brali ci co w banku mowili, ze przez 30 lat nie pojada na wakacje, nie pojda do kina i beda jesc tylko produkty z tesco. i taks ie robila zdolnosc kredytowa.
  • man_part 27.10.08, 15:31
    Wielu myslalo ze lapie Pana Boga za nogi...
    Pierwsza praca, dobra pensja, plany na przyszlosc...
    Ci co nie umieli liczyc, brali kredyt bo kolega wzial to ja nie moge
    byc gorszy jasne ze beda teraz za to wszystko placic...
    Czesc naciagneli doradcy... bo skoro w ich punktach byly kolejki, a
    premia uzalezniona od ilosci wnioskow zapewne naciagali prawde,
    wmawiali klientowi ze stac go na 30mkw za 10tys na Bialolece...
    aklient dla wymarzonego M byl w stanie powiedziec wszystko...
    polkneli haczyk...

    A do obecnej sytuacji finansowej swiata nie da sie przylozyc zadnej
    analizy z przeszlosci... chyba sie jeszcze nie zdarzylo by Panstwa
    bankrutowaly...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 16:30
    no tak, ale tez wielu z tych ludzi zupelnie nie przewidywalo co moze byc za 1,5,10 czu 20 lat. mowie o swoich znajomych. brali kredyty i napytanie co bedzie w razie gdy dopadnie bezrobocie, choroba, frank czy euro pojda gory, podniosa stopy td. wszyscy mowili, ze jakos to bedzie i ze przegralam zycie bo taniej nie bedzie a oni w razie czego sprzedadza z zyskiem. nawet ja ulegalm chwilowej manii i zaczelam szukac mieszkania ale rozumnie zalozylam ze warto miec oszczednosci w razie czego, bo tez moge zostac bez pracy a nikt charytatywnie mieszkania mi nie wynajmie.
    po czesci to wina doradcow ale czy ludzie w tych czasach naprawde nie umieja myslec?
  • man_part 27.10.08, 16:42
    Ale jakie mieli podstawy sie zastanawiac, jesli kredyt jest na 30
    lat, nie planuja wczesniejszej splaty?

    Przez te 30 lat moze sie zdarzyc wszystko... Jak widac klimat sie
    zmienia nawet w Polsce, bankrutuja kraje...
    Ale to jest teraz... teraz traca na swoich mieszkaniach, a nikt nie
    wiem co bedzie za 10,15, 20 lat? Moze wjedzie Euro, moze nie... a
    moze franek bedzie po 1pln i wtedy wszyscy splaca kredyty, beda
    mieli mieszkania, a Wy zostaniecie ze swoimi lokatami...
    Najprosciej obwieszczac ze kryzys spowoduje ze beda wyprzedaze, mert
    za 1,5tys... moze bedzie, moze nie... oni mieszkaja, chos beda jesc
    parowkowa a Wy czekacie na swoje magiczne okazje, ktore moga nie
    nadejsc... a na koniec sie okaze ze w perspektywie 30 lat to oni
    moga byc tymi wygranymi...
    Nie chca myslec, nie moga, nie umieja... skoro ma kolega, kolezanka
    mieszkanie to czemu ja nie moge miec?
    Ty wolalas miec oszczednosci, oni mieszkanie... a ze sie im
    spieprzylo, a Tobie jak na razie ulozylo? bywa... za chwile sie
    odwroci... i kto bedzie plakal, a kto sie smial?

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 14:46
    dobre sobie. ciekawe, ze ja nie jestem uwiazana do jednego miejsca, jesli strace te prace bo skad wiadomo co bedzie przez ten caly kryzys, to moge poszukac tam gdzie sa wieksze mozliwosci. nie jestem uwiazana do banku na 30 lat. moze za kolejne 3 odloze tyle, ze kupie mieszkanie za gotowke a ty bedziesz splacal swoje jeszcze przez minimum dwadziescia pare lat i kto wie co bedzie przez ten czas. czy nie stracisz pracy, czy stopy nie pojda w gore co podniesie tez i rate dla ciebie, czy nie urodzi sie kolejne dziecko itd. wlasnie tacy jak ty smiali sie ze mnie do dzisiaj. ale to oni gniezdza sie na 40 metrow kwadratowych kupiownych "okazyjnie" za 350 tys z dwojka dzieci i psem.
  • man_part 27.10.08, 14:53
    Smieszna jestes...

    Jak i przedpiszacy...

    Nie kupilem 40 metrow, ani nie wzialem kredytu na 400 tysiecy, ani
    nawet na 30 lat. A poza tym kredyt nie ogranicza mojej mobilnosci,
    bo w jakis sposob?
    W XXI wieku jesli nie zauwazyliscie wszystko mozna zrobic przez
    internet... dla Banku nie ma znaczenia gdzie pracuje, ile zarabiam
    poki place rate... a z tym nie ma problemow...

    A nawet jesli kredyt bylby na 30 lat to cykle koniunkturalne srednio
    zmieniaja sie co 5-6 lat... wiec po co sie srac ze rata wzrosla o
    100pln, jak za 1-3 lata bedzie mniejsza o 500...
    A Ty dalej sobie "odkladaj" wynajmujac czy mieszkajac z Mamusia...
    A moze za kolejne 3 nie bedziesz miala ani grosza bo Bank nie bedzie
    z czego mial Ci wyplacic Twoich lokat i procentow...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 27.10.08, 15:01
    Nie chodzi o to, by odkładać na całość... Kredyt jest jak młotek - narzędzie -
    jeśli się go używa właściwie to może przynieść korzyści - jeśli nie to mona
    sobie krzywdę zrobić.
  • man_part 27.10.08, 15:35
    Ale to chyba jak ze wszystkim...

    A najprosciej wypominac innym bledy zyciowe patrzac w przeszlosc...
    W 2006 nikt nie spodziewal sie ze metr mieszkania siegnie za chwile
    10tys, a nawet jesli sie spodziewal to watpil ze znajda sie chetni
    tyle dac...
    Ale jak widac sie znalezli... co bedzie za kolejne 2 lata?

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: lady IP: *.access.telenet.be 27.10.08, 15:04
    jak sie rozsadnie lokuje pieniadze to nie ma problemu. moge wziasc kredyt ale moge jeszcze troche powynajmowac i poczekac na dobra okazje. tobise sie udalo ale kiedy ja zaczynalam pierwsza prace, naprawde dobrze platna bylam na ostatnim roku studiow i wlasnie ceny zaczynaly isc ostro do gory. rok pozniej byly juz blosko kosmosu a w zeszlym roku osiagnely apogeum. wlasnie wtedy wiekszosc moich znajomych pobieralo sie i niemal sprzed olatarza lecieli do banku po kredyt mieszkaniowy. dostawali a jakze a teraz jest placz i lament. tez oboje zazwyczaj maja 5-6 tysiecy ale kredyt jest na 400-500tys. czasami sa juz dzieci albo dopiero w drodze. wszytkie oplaty wzrosly i jest tragedia bo po oplaceniu rachunkow, zatankowaniu samochodu, kupieniu biletu miesiecznego na zycie zostaje mbardzo malo. to jest tragedia. ze nie ma za co isc do kina, do teotru, nie ma za co zabrac dzieci na lodowisko albo zapisac na tance. i tak bedzie przez kolejne 30 lat. dlatego mysle, ze jak jeszcze troche przyoszczedze to kupie wlasne mieszkanie, kredyt wezme na 5 lat i nie na wiecej niz 40% wartosci nieruchomosci.
  • man_part 27.10.08, 15:40
    Zgadzam sie w pelnej rozciaglosci?
    A kto jest winny ich sytuacji? Oni sami i doradcy kredytowi walczacy
    o prowizje... a skoro sie juz wzielo kredyt na pol zycia, nalezalo
    sie zastanowic jakie sa priorytety w zyciu... i na pewno je
    zweryfikowac...

    A przeciez mogli nie kupowac... ale kto Mlody chcialby mieszkac
    katem u rodzicow skoro sie wlasnie usamodzielnil praca, slubem?

    Ja tez sie strasznie sralem z Zona, co to bedzie... rodzice
    odradzali kredyt... i gdybym ich posluchal...
    Oni tez nie chcieli sluchac, ale nie patrzyli w przeszlosc... a
    teraz martwia sie o przyszlosc...

    --
    Ściągnij sobie downloader'a dla RS.com, MU, FF...
    rapidshare.com/files/126890610/JDownloader_by_Apsikus.rar
  • Gość: kuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:34
    sam jestes smieszny,

    ...tylko 35m2, ...tylko 450 tys, ...tylko na 35 lat,

    fajnie slyszec ze twoj kredyt po trzech cyklach koniunkturalnych rata bedzie =
    300zl [1500-3x500+300] a po czterech bank bedzie ci dpolacal 200zl za to ze masz
    u nich kredyt. tak ci pan w open frajers powiedzial? buhahah

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.