Muszę poprawić swoją wcześniejszą wypowiedź aby nie wprowadzić w
błąd potencjalnych szukających domu w przedsiębiorstwie Dombud. Jak
to w życiu - wszystko z daleka wygląda lepiej niż z bliska.
"Ci dwaj z barakowozu" (Spółdzielnia)przynajmniej do momentu wpłaty
są mili i zainteresowani potencjalnym klientem - w Dombudzie
Kowalskiego olewają już na etapie próby zakupu. Co z tego że siedzą
nowoczesnych biurach jak komunistyczne podejście do klienta -petenta
to tamtejsza norma (umawiają z panem na budowie a potem okazuje się
że na tej budowie nikt o umówionym spotkaniu nikt nie wie,
zapominają że mieli przesłać umowę , kosztorys, jest problem z
kontaktem bo nie raczą oddzwaniać itp itd - chcecie kupić dom?
Uzbrójcie sie w cierpliwość - łaskawie może zechcą wam go sprzedać
jak pod drzwiami poskomlicie - tragedia. No i niestety też są
transze!W mysłowickim Pref- Budzie domy prezentował sam prezes -
(bardzo pozytywne wrażenie)a ponieważ na placu budowy było błoto
przywiózł nam nawet kalosze!!!! - to jest właśnie prawdziwy
kapitalizm!Jeśli firma rodzinna inwestuje w budowę swoje fundusze to
zabiega o klienta! Co do Dombudu to się pomyliłam - należało się Wam
moje sprostowanie.Gdyby w Maciejkowicach budowano za "swoje " i
sprzedawano gotowe prawdopodobnie dawno osiedle było by zamieszkałe -
bo i miejsce fajne i architektura niezła - tylko do normalności
chyba w Polsce nam jeszcze dużo brakuje (stąd polecam artykuły
pt. "ku przestrodze").Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.