Dodaj do ulubionych

Polowanie na okazje... mieszkaniowe

19.11.08, 21:19
WARSZAWA: Ja nie wiem jak oni piszą te artykuły ;) Ja przeglądam
oferty i chodzę po deweloperach (dosłowanie), może nie wszystkich.
Ale nie widżę jeszcze wyprzedaży. Są tylko takie: 10% ALE NA WYBRANE
MIESZAKANIA, są to mieszkania głównie naprawdę do niczego (widok,
rozkład). Są niektóre tanie mieszkania i trafiłem w Wawie tylko na
jedno sesnowne obniżenie 10% (Ursynów). Jak idę do dewelopera gadać
w cztery oczy to kręcą nosem i kręcą, nie chcą za bardzo negocjować.
Może ja nie potrafię(?) ;) Jak już się uda to z 200 na metrze i to
naprawdę jest juz dużo. Z żadnym nie zaproponowałem garażu
darmowego. Niektorzy faktycznie proponuja jakiś bonus w postaci
wycieczki 1500zł-2000zł - ale na co mi to? Jałmużna? ;)
Mieszkanie chcę dla siebie. Moze dziwne czasy, ale szukam sobie
okazji ;) Tyle, ze ich jeszcze nie widze...
Jak ktoś zna.. pisać ;)
Obserwuj wątek
    • arkaszka1 Polowanie na okazje... mieszkaniowe 19.11.08, 21:19
      A miali być twardzi, ani złotówki w dół, bo przecież 8 tys i taniej
      być nie może, w ciagu 1 miesiąca ton się trochę zmnienił.
      --
      UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
      SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
      • 4v polowanie dopiero się zacznie. za 5-10 lat.... 19.11.08, 22:47
        mieszkania już nigdy nie będą tak drogie. wasze artykuliki sponsorowane niewiele
        zmienią.

        dużo ludzi wyjechało zagranicę i nigdy nie wróci. im polskie mieszkania
        niepotrzebne. a przecież kiedyś w nich żyli?

        dużo ludzi dziś ma 60pare lat (powojenny wyż demograficzny) i raczej młodsi nie
        będą.

        mało ludzi ma dziś kilkanaście lat, jak będą chcieli kupowac mieszkania (za lat
        10, choć jest ich mało) będzie wiele mieszkań po pazernych bankrutach
        deweloperskich, po pasikonikach kredytowych, co nie myśleli o przyszłości
        (licytacje komornicze), po spekulantach, co święcie wierzyli że mieszkanie to
        INWESTYCJA, po swoich własnych babciach i dziadkach, którzy mieli mieszkania,
        jakoś żyli te swoje 70 lat od Polski Ludowej po ere Nanotechnologii 2020....

        piękne czasy nadchodzą. nie dla deweloperów.

        • Gość: dżordż Re: polowanie dopiero się zacznie. za 5-10 lat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 08:33
          No tak, tylko co mnie obchodzi sytuacja za 5-10lat??? Powiem więcej, co mnie
          obchodzi, co będzie za 2 lata? Ja chcę kupić mieszkanie teraz, a tu kiszka. Ceny
          jak stały tak stoją. A wycieczkę w postaci bonusu, jak to ktoś wyżej napisał,
          deweloperzy mogą sobie wsadzić głęboko.
          Niestety nie stać mnie na mieszkanie apartamentowe, gdzie łatwo uzyskać jakiś
          konkretny rabat. Nie interesuje mnie także małe, tanie mieszkanie ca. 30m2.
          Jestem zainteresowany akurat sektorem najbardziej chodliwym, czyli ca. 60m2 do
          ok. 6tys/m2. A tu konia z rzędem komuś, kto na takim mieszkaniu dostanie jakiś
          konkretny bonus. 100-200zł/m2 tez niech sobie podarują... echhhhh :///
          • Gość: lady Re: polowanie dopiero się zacznie. za 5-10 lat... IP: *.access.telenet.be 20.11.08, 08:44
            czyli chcesz wydac 360 tys. niemalo. ale jak pochodziz po deweloperach to mysle, ze znajdziesz np. mieszkanie za 4500 za metr a jak sie potargujesz to i taniej a moze nawet doplaty do odsetek uzyskasz. jesli wytargujesz u dewelopera 4000 za metr to masz za ta sama kwote 90m2 ... mysl, mysl. a jak poczekasz z pol roku to wytargujesz i 3500 bo deweloperzy maja noz na gardle.
            • Gość: dżordż Re: polowanie dopiero się zacznie. za 5-10 lat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 09:02
              Kochana! Od chodzenia po deweloperach już mnie nogi bolą :) Masz rację, znajdę mieszkanie po 5000/m2. W 10 na 10 przypadków będzie to mieszkanie w 5-6 kondygnacyjnym "molochu" na parterze od strony północnej. Delikatnie mówiąc, taką ofertą nie jestem zainteresowany. 4000/m2?? Zapomnij. Sen o dopłatach w tej chwili jest tak samo realny, jak trafienie szóstki w totka. Poza tym przy tak wysokim obecnie kursie franka, kredytem w złotówkach nie jestem zainteresowany.
              No i kwestia ostatnia. Czekanie. Za pół roku, za rok.... Nie mamy żadnej pewności, że np. za miesiąc banki nie wycofają się z akcji "nie udzielaj kredytu za wszelką cenę", a wtedy znów ruszy lawina zakupów i ceny znów oszaleją. Także super extra fajnie. Jedni mówią, że teraz najlepszy okres na zakupy inni, że już taki okres był (kiedy kredyty były tanie i dostępne), a jeszcze inni, że dopiero nadejdzie. No to wiem, dokładnie tyle, co miesiąc temu :///
                • contrra Re: popieram dżordża 20.11.08, 10:00
                  ja tam nie wiem, ale moim zdaniem to dżordż ma trochę racji -
                  pochwal się, jakie to jest mieszkanie - pewnie okna na północ,
                  parter, albo okna na ścianę budyunku naprzeciw

                  jakiś feler na pewno jest

                  te obniżki cen dotyczą głównie mieszkań powyżej 10 tys. za metr,
                  natomiast te najtańsze - za 6-7 tys. sprzedają się dość dobrze

                  zresztą jak nie wierzysz, to zadzwoń np. do Dom Development i
                  zapytaj o ceny nawet w Derbach 18 - mają się nijak do tego, co
                  podają w prasie - realna cena jest jakieś 10 procent wyższa a
                  najtańsze oferty dotyczą beznadziejnego układu

                  zresztą zaczęli sprzedaż stosunkowo niedawno i spójrz, ile im
                  mieszkań jeszcze zostało...

                  a te obniżki tak - tyle, że dotyczy to mieszkań zdecydowanie
                  zawyżających średnią - kto zapłaci w mrówkowcu przy Dworcu Gdańskim
                  15 tys. za metr??? no to muszą opuścić o 30 procent, ale to wciąż
                  jest ponad 10 tys. - podobnie w innych "prestiżowych" lokazliacjach,
                  gdzie standard mieszkania jest niższy niż np. na Zielonej Białołęce
                  (8 pięter versus 2 piętra), wykonanie podobne, a cena co najmniej 2
                  razy wyższa - a zapłacić 450 czy 900 tysięcy dla człowieka, który
                  wszedł na rynek pracy tylko ze względu na często watpliwą (np. obok
                  starego blokowiska) lokalizację to już jest problem
                • Gość: dżordż Re: teraz 5800 jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 10:07
                  Dokładnie potwierdziłeś stan, o którym piszę. Z garażem masz powyżej 6tys./m2.
                  Nie wiem dlatego tak się emocjonujesz i obrażasz ludzi. Gdzie są zatem te
                  południowe mieszkania na 1-2 piętrze za 4,5-5tys/m2 pozbawione widoku na okno
                  sąsiada? Rusz tyłek i przestań gazety czytać, to zweryfikujesz swój pogląd.
                    • Gość: dżordż Re: teraz 5800 jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 10:40
                      Dzięki. Z ofertą Euro Stylu jestem dość dobrze zapoznany. Przyznam, że jest to w
                      tej chwili chyba najciekawsza propozycja na rynku gdańskim. Aczkolwiek zwróć
                      uwagę, że mieszkanie 'nieparterowe', nasłonecznione, to cena 5300, a nie 4800,
                      czy tym bardziej 4500. Niemniej jednak mocno biorę pod uwagę tamtą dzielnicę.
                      PS. No i niestety jest to okolica najgorzej skomunikowana w tej chwili w
                      Gdańsku. To też rzutuje na ceny ://
                        • yoginka_pl Re: teraz 5800 jest 20.11.08, 12:35
                          śledzę rynek nieruchomości od jakiegoś czasu był moment kiedy
                          deweloperzy w Gdańsku krzyczeli 15 000 zł/m2 Brętowska Brama przy
                          Słowackiego (nie chciałabym tam mieszkać nawet za karę) sprzedaz
                          szła dosc marnie ale szła (ku mojemu zdziwieniu jednak głupich nie
                          sieją sami sie rodzą) Teraz na tej samej inwestycji najdrozsze
                          mieszkania chodzą po 7200 zł/m2. A myśle ze po negocjacjach mozna
                          cenę zbic. Najtańsze ok 4000 zł/m2 no ale to już są nory na parterze
                          bez słońca (dla desperatów). A na obrzezach miasta parter
                          niesloneczny mozna pewnie kupic jeszcze taniej.

                          Ja na razie czekam, albo trafię na coś co spełni moje oczekiwania
                          albo siedzę na starych smieciach, bo mieszkanie z wadami już mam. A
                          za 800 000 zł mieszkanie musi byc funkcjonalne wygodne ustawne w
                          fajnym budynku i otoczeniu itd. Brętowska brama przyz paskudnej
                          zapchanej ulicy mnie nie interesuje

                          • Gość: dżordż Re: teraz 5800 jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 14:05
                            Brętowska Brama to jakieś totalne nieporozumienie. Jak można pakować się do
                            pseudo apartamentowca, będącego de facto zaokrąglonym wieżowcem, do lokalu z
                            balkonem nad najbardziej zakorkowaną ulicą Gdańska. Dodatkowo za 2 lata ta ulica
                            z dwupasmowej zmieni się w czteropasmową i jedyne co będzie można zaobserwować
                            przez okno, to lawina aut i gryzący dym unoszący się nad nimi.
                            yoginka_pl, co myślisz nt. tego Euro Stylu? Dojazd do centrum co prawda
                            nieciekawy, ale na obwodnicę w 10min., ceny fajne, standard wyższy niż
                            przeciętna (2-3 piętra z windami, hala garażowa itp.). Dość ciekawie to wygląda...
                            • yoginka_pl Re: teraz 5800 jest 20.11.08, 14:32
                              mnie z ich oferty interesowałaby jedynie Oliwa Park szukam czegos w
                              centrum, ale nie znam tego dewelopera nie wiem czy długo działa. A
                              poza tym na dzien dzisiejszy troche bałabym się podpisac umowę na
                              dziure w ziemi.

              • Gość: lady Re: polowanie dopiero się zacznie. za 5-10 lat... IP: *.access.telenet.be 20.11.08, 11:43
                spojrz jak gielda leci do dolu caly czas. myslisz, ze za miesiac banki zaczna udzielac kredytow hop siup kazdemu na dowod? smiem twierdzic, ze takiej sytuacji juz nigdy wiecej nie bedzie i od teraz, nawet jak kryzys sie skonczy to kazdy bank bedzie chcial minimum 10% wkladu wlasneg a mysle, ze i to bardzo liberalne banki taki limit ustala. reszta 20-40%. to znacznie ograniczy popyt na pare najblizszych lat bo zanim ktos nazbiera na wklad wlasny, 20% za mieszkanie powiedzmy 200 tys. czyli wkladu 40 tys to minie ... hmmm nie wiem. najmniej 3 lata. zakladajac, ze mlode malzenstwo bedzie odkladalo 1000 miesiacznie a zarabiac beda 3000-4000. wiecej po zrobieniu oplat i kupieniu jedzenia odlozyc sie nie da. moze toche szybciej odloza ci co maja 5000-7000 tysiecy ale oni raczej sklonia sie ku odlozeniu wiekszej kwoty np. 50% wartosci mieszkania co nie jest trudne jesli ma sie minimum 5000 na dwie osoby. odkladajac 3000 miesiacznie mozna miec 100 tys. w trzy lata, max. 4 a kredyt na 100 tys. jest lepszy niz 200 tys. proste ...

                suma sumarum, nie sadze, zebysmy sie z kryzysu szybko podniesli. banki maja malo gotowki, dodajmy jeszcze wzrost bezrobocia w niedlugim czasie - mniej kupujacych. ci co mieli kupic to juz kupili niektorzy na gorce cenowej bo mialo byc tylko drozej a ci co nie kupili rok temu zapewne przegrali zycie. okazuje sie, ze tak nie jest a kryzys i zwolnienia w niedlugim czasie spowoduja lawine licytacji komorniczych i to dopiero beda gratki dla chcacyh kupic mieszkanie. jak dobrze poszukasz to w stanach sprzedaja domy po 20 tysiecy dolarow.
                • Gość: irreality Re: polowanie dopiero się zacznie. za 5-10 lat... IP: *.devs.futuro.pl 20.11.08, 13:30
                  Nie tylko mlode malzenstwa bez grosza kupuja mieszkanie ale rowniez
                  osoby ktore mieszkania juz maja, ci co zarabiaja wiecej, ci co moga
                  pozyczyc z innych zrodel lub stac ich na szybkie zgromadzenie wkladu
                  wlasnego...

                  Prawda jest tez taka, ze mieszkania "bez wkladu wlasnego" to mit.
                  Mozna bylo brac kredyt na 110-120% wartosci nieruchomosci
                  (pokrywajac tym min. koszty notariusza, podatkow, wpisow itp). Ale
                  tak naprawde zwrot tych kosztów dostawało się po zakupie czyli
                  wyłożeniu gotówki na stół.

                  Poza tym, przy niskim oprocentowaniu (typu CHF na 3,7% rocznie) nie
                  zawsze opłaca pakować się wszystkie oszczędności w zakup i jeszcze
                  dobierać kredyt. W rezultacie jest się z kredytem i bez grosza.
                  Czasami znacznie mądrzej jest pożyczyć na max ile daja zostawiając
                  sobie zgromadzone oszczędności.

                  Poza tym, sorry, ale 40 tys to jest koszt uzywanego jako takiego
                  samochodu... z nowych za tyle mozna sobie kupic Dacie Logan albo
                  Fiata Pande... A mimo to samochodow przybywa.

                  Na "wyprzedaze komornicze" to bym za bardzo nie liczyl. To nie jest
                  USA gdzie oddajac dom "pod mlotek" pozbywam sie zmartwien i dlugow.

                  Tu nie ma upadłości konsumenckiej.

                  U nas z licytacji po odliczeniu "odsetek karnych, kosztow, oplat,
                  prowizji, wynagrodzenia komornika" splacisz moze 50% kapitału a
                  resztę będą Ci ściągać z pensji przez lat 30...

                  Jedyne jakie mogą się trafić to te po upadłych developerach, ale te
                  zwykle już są "sprzedane" wraz z dramatem ludzi, którzy muszą je
                  kupić jeszcze raz...
    • Gość: ag Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 21:20
      Gdzieś jakiś "analityk" wypowiada się że 4 tys/mkw to superokazja.
      Koszt budowy standardu 2.800, do tego działka na peryfariach (ale
      nie na wsi) 200 do metra, vat. Przy 4 tys. zysk developera 25%. W
      jakiej branży są jeszcze takie zyski? Więc to żadna okazja. 3 tys.
      to będzie okazja. I takie będą za rok.
      Z drugiej strony są miejsca w Warszawie gdzie 15 tys. to bardzo
      duża okazja. I takich nigdy nie będzie, ani za rok ani za dwa.
    • Gość: aka Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.84-48-33.nextgentel.com 19.11.08, 21:29
      Nie widzisz i nie zobaczysz, bo ten artykuł jest pisany na zlecenie
      deweloperów, którym się pali pod tyłkami. Jak jak poniżej napisł ag,
      okazja to będzie jak mieszkania będą po 3-4 tys zł.Oczywiście nie
      mówię tutaj o ścisłych centrach miast. To jest realna cena w Polsce
      w porównaniu do siły nabywczej. Przez idiotyczną politykę kredytową
      ceny zostały wywindowane do absurdalnych. . W 2002 roku mieszkania
      były po 2-2,2 tys. Możesz sobie porównać i wyciągąć wnioski...
    • Gość: gość Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.acn.waw.pl 19.11.08, 21:38
      Myślę mili Państwo, że możemy sobie tu wszyscy pogratulować.
      W ciągu niecałego roku okazało się, że
      megasuperhiperturbowykształceni, z ponad tysiącletnim
      doswiadczeniem, znający rynek nieruchomości jak własną kieszeń,
      bezbłędni w ocenach i analizach "eksperty", powoli, z grymasem na
      twarzy, postawieni pod ścianą przed faktami, których już nie da się
      ukryć, przyznają niechętnie i nie bezpośrednio rację nam maluczkim,
      nie znającym się na niczym "gołodupcom mieszkającym u mamusi".
      Oczywiście wszyscy już wiemy, i prawda jest taka, że zarówno
      wcześniej, jak i teraz, ludzie ci bardzo dobrze byli i są
      zorientowani w systuacji na rynku, na pewno o wiele lepiej niż
      ktokolwiek z nas tu się produkujących. Dobrze wiedzieli jak jest i
      jak będzie. Jedynie ich chęć zysku z uzyskanych prowizji, nagród,
      premii itd. sprawiała, że kłamali jak z nut. Po prostu dostają z
      tego naprawdę niezłe kokosy idące jak się dowiedzieliśmy ostatnio w
      setki tysięcy złotych miesięcznie. Jestem gotowy założyć się o
      niezłą kasę, że żaden z tych "ekspertów" doradzających kupno
      mieszkania w ostatnich dwóch latach innym, sam takiego mieszkania w
      tym czasie nie nabył. Niestety, swoją uczciwość i moralność oddali
      za "talary". Szkoda tylko niczego nieświadomych ludzi.
      Oczywiście te ich obecne "analizy" też należy traktować z
      przymrużeniem oka. Rok i później odbicie? Nie sądzę. Nie sądzę,
      abyśmy w ciągu najbliższych lat powrócili do sytuacji, gdzie średnia
      cena 1m2 mieszkania w Polsce będzie równa ponad dwóm średnim płacom
      brutto.
      Wydaje mi się, że ta lekcja (która dopiero się zaczęła - czekają nas
      prawdziwe ludzkie tragedie) zostanie długo zapamiętana.
      Pozdrawiam.
        • Gość: swoboda_t Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 22:00
          Ja jednak coś dodam. Nie byłbym taki pewien co do tego,
          że "eksperty" istotnie orientowały się w rynku, a tylko na potrzeby
          ciemnego luda sprzedawały bajki o niekończących się wzrostach itp.
          Biorąc pod uwagę ceny, jakie wiele przedsiębiorstw płaciło za
          działki, zbyt optymistyczne wyceny projektów i szacunki sprzedaży,
          nieprzystosowanie oferty do realiów rynkowych (niezmiennie wesołość
          wzbudza u mnie krakowski Activ, który chce za metr mieszkania w
          nowym bloku na moim osiedlu 5,9k, gdy w sąsiednich starych, ale
          wyremontowanych blokach mieszkania zaczynają sie już od 3k/m2) i
          rosnącą nadpodaż lokali można śmiało stwierdzić, że niemała częsć
          ekspertów, analityków i managerów ma liche pojęcie o swojej robocie.
          Nie wszscy kłamali z premedytacją, niektórzy są po prostu
          niekompetentni. Niestety, w wielu przypadkach zapłacą za to klienci,
          którzy stracą swoje niewybudowane jeszcze mieszkania. "Eksperci" co
          najwyżej wrócą do handlu pietruszką.
      • Gość: gość Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.acn.waw.pl 19.11.08, 22:04
        Acha.. jeszcze jedno. Sam jestem inżynierem budownictwa, co prawda
        pracującym w branży drogowej, ale mam wielu znajomych, którzy
        pracują w ogólnobudowlance.
        Taka ciekawostka.. Kumpel pracuje w.. nazwijmy ich I.U.
        Destruction ;P. Jest kierownikiem budowy w tej firmie i jako ich
        pracownik ostatnio kupił dwa mieszkania przez siebie budowane ze
        zniżką 30% w stosunku do ceny ofertowej.
        Myślicie, że sprzedali mu poniżej kosztów? ;P
        Pozdrawiam.
        • Gość: mustafa Re: Nie kupujcie ! Spadnie wiecej ! Czekac do 201 IP: 195.94.212.* 20.11.08, 09:59
          powiem wam że durnie jesteście i durniami zostaniecie. Obserwujcie
          gamonie trochę rynki które przechodziły to co my tylko parę lat temu
          jak np. Hiszpania. Był 2 letni wzrost potem nagły spadek ( i pewnie
          wypowiadali się też tacy dyletanci jak wy na łamach takich forów) a
          potem po 7 latach niewyobrażalny boom w góre i się posrali ci co
          myśleli że za darmo coś kupią....żal żal....
          • yoginka_pl Re: Nie kupujcie ! Spadnie wiecej ! Czekac do 201 20.11.08, 13:38
            no Ty na gramotnego tez nie wygladasz myslisz ze w Hiszpanii m2 nie
            spada w związku z kryzysem. Myslisz ze ich ominie oj nie mustafa
            Hiszpani kryzys wspanialomyslnie nie omine


            A wg Ciebie 8 000 zł z m2 to za darmo. W Polsce przy naszych
            zarobkach ceny powinny oscylowac od 2500 do 5000 zł/m2 w zaleznosci
            do dzielnicy i standardu nie piszę o apartamentach bo to juz inna
            bajka i te ceny moga siegac nawet 1 mln zł/m2 to półka nie dla
            normalnych ludzi potrzebujących dachu nad głowa.
          • Gość: areq Mustafa u nas było to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 19:46
            dwa lata silnych wzrostów w 1997-1998 i zapaść aż do 2003 roku z
            kulminacją w 2001roku,potem ~constans do 2005 roku i eksplozja
            cenowa na jesieni 2005 gdzie ceny na wtórnym /w Poznaniu/ z 1500-
            1800zł/mkw poszybowały w rok na ca. 5,5-6tys.Na rynku pierwotnym
            nieco mniej z 2,2-3,0 na 6,5-8tys.
            Woesz że spółdzielnia wielkopolanka w 1999roku chciała za mieszkania
            przy wojskowej ponad 4tys mkw a jak rura zmiękła sprzedawała za
            2,0tys w 2001??
        • Gość: Misiek Dodałbym odległość w Alpy... IP: *.sds.uw.edu.pl 20.11.08, 00:13
          > Tak z ciekawości sprawdziłem cenę mieszkań w Wiedniu na necie-
          > pierwszy z brzegu przykład 64m2 za 119 tys Euro - średnio ok 7,4 tys

          Ja bym dodał odległość w Alpy ...

          Obecne ceny w W-wie tak bardzo by mnie nie dziwiły gdyby tak jak z Wiednia w
          Alpy na narty były 2h samochodem... no i gdyby pensje byly austriackie...

          Ale z W-wy (Białołeka) 2h to się jedzie do Janek...


        • mara571 Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe 20.11.08, 08:58
          pierwsze lepsze to jednak mozliwosc pomylki przez porownywanie dwoch roznych rzeczy:
          brakuje lokalizacji i informacji o tym czy to nowe mieszkanie.
          Dane dla Düsseldorfu:
          2800 euro/mkw w nie najlepszej dzielnicy, chociaz prawie centrum
          3400 euro/mkw w dobrej dzielnicy, troche dalej od centrum
          6800 euro/mkw w najdrozszej okolicy.
          2 pierwsze ceny za mieszkania nowe, calkowicie wykonczone w wysokim standarcie i
          technologii energooszczednej.
          3 cena w budynku starszym, ale z starego zostala tylko elewacja.
          Budynki maja 3 lub 4 kondygnacje z winda.
          • pklimas Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe 20.11.08, 12:15
            A teraz przelicz to do zarobkow.
            Ile % osob w Dusseldorfie zarabia wiecej niz 3000 euro netto?
            Dla porownania Katowice.
            1800-2500 zl/m2 nie najlepsza dzielnica, mieszkanie do odswiezenia
            2500-3500 zl/m2 dobry dojazd do centrum, mieszkanie po remoncie
            5000 zl/m2 nowe mieszkanie w modnej dzielnicy, w standardzie lux
            Bezrobocie w Katowicach to 4% a srednie zarobki netto powyzej 2500
            zl.
            Z przecietnej 1 pensji mozna kupic 1 m2 mieszkania po remoncie w
            ocieplonym bloku z nowymi oknami.
            • mara571 Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe 20.11.08, 13:14
              3000 netto to moze 10 do 15 % pracujacych w Düsseldorfie.
              Z czego okolo 5% ma roczne dochody wiecej niz 100000 euro rocznie. Nie wszyscy
              mieszkaja w miescie. W poblizu sa dwie miejscowosci znane z wyjatkowo wysokiej
              sredniej dochodow.
              Najwazniejsze jest, ze mieszkania, domu czy segmentu nie kupisz bez 20-30%
              wkladu wlasnego. A przy ponad 50 % mozna dostac kredyt ze stalym oprocentowaniem
              na 5 lat w wysokosci 4,75%. Pojecie marzy nie istnieje.
              Stare mieszkanie w nieatrakcyjnej dzielnicy kupisz nawet za 600-700 euro za mkw.
      • Gość: literka_m Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.sttb.pl 19.11.08, 22:14
        znajomy uzbrojony w pewność kupienia taniej mieszkania(zdobyta na podstawie tego
        typu artykulów) ruszył by kupic przecenione mieszkanie (Lodz)
        no i co ? no i developer zaplul sie ze smiechu, jak uslyszal o obnizce ceny.

        obnizki dotycza moze kilku metropolii (Wawa, Kraków Wrocław, Poznan) w ktorych
        ceny poszybowaly zaj... w gore. reszta Polski nie miala wariactwa, nie ma
        obnizek. serio
          • Gość: sese Re: Bzdury piszesz ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 08:51
            No to żeś kolego po bandzie maksymalnie poszedł LOL 30%??? Nie wiem co to za
            miasta są i o jakich mieszkaniach piszesz (pewnie WaWa, apartamentowce, które
            pierwotnie po 12tysia za metr były-tu faktycznie taka obniżka jest możliwa), ale
            co z całą resztą? Jak jesteś taki kozak, to znajdź mi takie okazje w Gdańsku. Tu
            jakichś dramatycznych podwyżek nie było, więc w tej chwili zapomnij o
            jakimkolwiek rabacie. 60m2 za 5000/m2 to typowy standard u wszystkich i ani joty
            w dół. Niestety. Jak wiesz coś więcej, to daj znać.
          • Gość: irreality Re: Bzdury piszesz ... IP: *.devs.futuro.pl 20.11.08, 14:03
            A Ty zapewne przy każdej transakcji asystujesz że wiesz jakie są
            różnice? :-)

            Sprzedałem mieszkanie za 73% ceny ofertowej.

            Co potwierdzałoby Twoją teorię o 30% różnicy. Z drobnym niuansem, że
            chodziło o cenę ofertową 6 miesięcy przed transakcją. Była to
            pierwsza cena jaką wymyśliłem, absolutnie z kosmosu (sam bym za tyle
            nie kupił), po to aby sprawdzić "gdzie jest sufit". Pomimo
            absurdalnej ceny i tak byli zainteresowani.

            Co śmieszniejsze na Szybko.pl są takie wykresiki trendu
            dla "mieszkań w tej okolicy". Ponieważ w okolicy nie było dużo
            mieszkań na sprzedaż moje ogłoszenie szybko wywindowało średnią
            dzielnicy :)

            Sprzedawałem przez pół roku sukcesywnie obniżając cenę (cały czas
            trzymając powyżej satysfakcjonującego mnie poziomu z marginesem na
            negocjacje i marżę biura (w razie gdyby raczyli przyprowadzić
            jakiegokolwiek klienta). Gdyby nie zależało mi na sfinalizowaniu
            transakcji w okresie 12 miesięcy to obniżałbym cenę dużo wolniej
            albo tylko z poziomu "kosmicznego" do "ponadśredniego".

            Dlaczego wcale? Bo zupełnie nie zauważyłem wpływu obniżania ceny
            ofertowej na ilość oglądających... przez pół roku przewinęło się ich
            naprawdę dużo (prawie codziennie ktoś ale bywały tygodnie, że po 2-3
            dziennie)...

            Przypuszczam, że aby utrzymać zainteresowanie wystarczyło trzymać
            się w pewnych "ramach" a i tak gdyby komuś mieszkanie się spodobało
            to i tak targował by się do odpowiadającej mu i mnie ceny. A ja
            widząc że naprawdę mu się podoba na pewno byłbym gotów z tej ceny
            zejść.

            Czy to oznacza, że przez pół roku cena mojego mieszkania spadła o
            30%? Nie. Cena mieszkania to kwota za jaką ją sprzedałem. To co było
            w ogłoszeniach to tylko oferta. Zaproszenie do rokowań.

            Barierę poniżej której nie zdecydowałbym się na sprzedaż ustaliłem
            sobie i nic poza katastrofami życiowymi nie zmusiłoby mnie do
            zejścia poniżej niej...
            • mara571 Re: Bzdury piszesz ... 20.11.08, 14:49
              z tego co piszesz mieszkanie jest splacone lub nie masz klopotow z rata, bo jest
              niska. Przypuszczam, ze w nim nie mieszkasz, ale nie chcesz miec problemow z
              lokatorami. Dom jest zamieszkaly i ogrzewany przez innych lokatorow.
              Inna sytaucje maja developerzy: dom jest "gotowy", kredyty na budowne i bardzo
              prawdopodobnie wiele rachunkow czekaja na splacenie.
              W budynku niewielu lokatorow, a grzac troche trzeba, bo wiosna tez nikt za
              polowe ceny nie kupi mieszkania z grzybem.
              Troche czasu zostaje, ale nie tyle ile ty miales...
    • Gość: luc Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.gprs.plus.pl 19.11.08, 22:14
      tak,rozmarzyliscie się co?mieszkanka po 3 koła za metr haha,dobrzy
      jestescie,dilerzy samochodowi tez obniza ceny o połowe i jak euro wejdzie to
      ceny spadną a nie wzrosna bo wy tak chcecie,pierdoły jestescie niektorzy i
      tyle,nie załapaliscie się na boom na początku i dopierdzielacie ludziom którzy
      kupili na górce.Oczywiscie sa głupole którzy pokupowali mieszkania na 110% to
      się zgadzam że teraz mogą fiknąc ale to juz nie wina doradców.że komuś rozum
      odebrało.Jak ktoś kupił z 20 procentowym wkładem nawet na górce to jest i bedzie
      na zero,bo musiałby wynajmowac,a nawet jak rata jest wyzsza o 400-500 stów i
      koszt najmu to i tak za ileś lat bedzie własne.To by było na tyle
      • Gość: greg Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 22:30
        Szanowni internauci,czy jesteście gotowi pracować za 50% swoich obecnych
        zarobków, czy diler samochodowy pragnie pozbyć 39-40% marży na samochodzie, czy
        w końcu deweloper pragnie oddać mieszkanie po kosztach? W każdym przypadku
        odpowiedź brzmi: NIE! Dopóty dopóki kręcą sie klienci wokół mieszkań nie będzie
        radykalnych obniżek. Ten proces wyczekiwania i samozadowolenia nazywa się
        "szokiem spadającej rentowności", fizyka mówi tak a umysł nie. Inercja będzie
        trwała około 3-5 miesięcy. Taki jest proces ekonomicznego efektu (brak środków
        na realizację innych projektów, bieżące koszty, itp.). Cierpliwość będzie
        najlepszym doradcą, dla tych oczywiście, którzy mogą i mają (np. promesę lub
        gotówkę), dla innych niestety cena nie powinna odgrywać żadnej roli,
        prawdopodobnie nies stać ich na żadną cenę za m2.
        • Gość: zraz piszesz tak, jakby deweloperzy mięli kilka mln mie IP: *.com 19.11.08, 23:02
          piszesz tak, jakby deweloperzy mięli kilka mln mieszkań do sprzedania. jest
          kilkadziesiąt tysięcy, a nie kilka milionów. owszem, ceny będą spadać, ale na
          pewno nie tyle, ile niektórzy sądzą. wszystko zależy od tego, jaka sytuacja
          będzie w Polsce w dobie ogólnoświatowej recesji. jeśli nie będzie masowych
          zwolnień, to ludzie, tak czy siak będą kupować mieszkania. należy przy tym
          pamiętać, że nikomu lat nie ubywa i nikt nie chce w wieku 40 lat iść na tzw
          swoje. czekać to "se" może 18letni młokos, a nie osoba dobijająca do
          trzydziestki, mająca jakieś tam pieniądze, myśląca o założeniu rodziny.
            • Gość: wuł Re: Masz rację, dużo ceny nie spadną ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 00:07
              Tyle na pewno nie spadną.
              Tyle mogą spaść podczas kryzysu w USA, gdzie mieszkanie jest typowym "towarem", gdzie egzekucja długu i eksmisja dłużników jest błyskawiczna, gdzie mieszkańcy nie są chronieni tak jak u nas.

              U nas mechanizm rynkowy jest mocno osłabiony - ciągle nie ma nadpodaży mieszkań jak w USA, prawo broni mieszkańców, procedury egzekucji długu są niezbyt korzystne dla wierzycieli.

              U nas nawet na licytacjach komorniczych ceny są zbliżone do rynkowych, tzn. nie jest zbyt wiele superokazji (no i samych licytacji komorniczych nie jest zbyt wiele)
              • usak Re: Masz rację, dużo ceny nie spadną ... 20.11.08, 00:32
                W czasie hossy na rynku nieruchomosci w USA ceny domow z licytacji
                komorniczych nie roznily sie wcale od cen rynkowych. Poniewaz ceny
                szly w gore banki wcale nie spieszyly sie ze sprzedaza. Dzisiaj, gdy
                wszystko leci w dol banki chca jak najszybciej pozbyc sie balastu i
                roznice pomiedzy cenami rynkowymi i cenami z licytacji poglebiaja
                sie coraz bardziej.
              • znajomy_jennifer_lopez Re: Masz rację, dużo ceny nie spadną ... 20.11.08, 10:27
                Gość portalu: wuł napisał(a):

                > Tyle na pewno nie spadną.
                > Tyle mogą spaść podczas kryzysu w USA,

                Mogą moga synku, tyle spadły już m.in. we Wrocławiu.
                Na razie dotyczy to duzych mieszkan w płycie ale to tak naprawde dopiero sam skraj recesji - odkąd zakrecili kurek z kredytami? od miesiąca? a ile do tej pory wzrosło bezrobocie? 0 0% czy -1% (minus)?
                Przecena za jakis czas dosięgnie po kolei: mniejsza płyte, duze w cegle i na koniec małe w cegle.
                Rynek nieruchomosci cechuje jednak spora bezwładnosc na rynku wtórnym ludzie sprzedają mieszkania po 6-12 m-cy. Dlatego niektórzy ze sprzedających, którzy jeszcze nie zdecydowali sie na konkretne obniżenie ceny dopiero po pół roku, roku obudza sie z ręką w...
                Koszt budowy m2 to 1,5-2,5 tys zł. A w dużym kryzysie (wszystko zależy co naprawde nas czeka w perspektywie 2-5 lat) ceny dóbr mogą spokojnie sięgnac nawet poziomu kosztów wytworzenia. Wcale sie nie zdziwie jak zobacze mieszkania nawet po 3000-3500zł/m2 (Wrocław Poznan Trójmiasto Krakow Olsztyn) o innych nie wspominając. Tylko w Warszawie cena ma szanse oprzeć sie granicy 4000zl/m2
          • yoginka_pl Re: piszesz tak, jakby deweloperzy mięli kilka ml 20.11.08, 12:40
            zraz
            jestes optymistą jesli sadzisz ze kilka milionów dobijajacych do 30-
            tki ma trochę kasy na mieszkanie. Ludzie w większosci nie mają nawet
            1000 zł odłozonych a takiemu bank nie da kredytu. A jesli zaczną
            takim dawac to zrobi się taki mlyn, ze szturmem na banki po gotówkę
            ze wszystkie banki popadają za tym firmy.... a kredyt trza płacic
            bo porzyjdzie komornik i zabierze mieszkanko. A jak płacić jak nie
            ma pracy.
    • Gość: Az nie ufać ścierwojadom! IP: *.bpl.vectranet.pl 19.11.08, 23:43
      a w szczególności takiej skundlonej jednostce jak redaktor Wielgo.
      Jak będę miał więcej wolnego czasu to wygrzebię z historii wszystkie jego
      propagandowe artykuły i umieszczę w jedym miejscu. Dobrze byloby je przedstawić
      w funkcji ze zmianą ceny mieszkań.
      Sorry ale nie mam szacunku dla naganiaczy żerujących na ludzkiej niewiedzy i
      naiwności...
    • Gość: Wiek waw Obława! Obława! Na młode wilki obława! IP: *.chello.pl 19.11.08, 23:44
      Tylko to mi przychodzi do głowy...

      Skulony (Deweloper, sprzedawca) w jakiejś ciemnej jamie smacznie
      sobie spał (miało rosnąć do nieba!)
      I spały małe wilczki dwa (leszcze chcące sprzedać mieszkanie w
      płycie za 8000pln) - zupełnie ślepe jeszcze
      Wtem stary wilk przewodnik co życie dobrze znał (Banki i Giełda
      która pokazała już rok temu gdzie jest miejsce spółek deweloperskich)
      Łeb podniósł warknął groźnie ( Nowa rekomendacja T - 30% wkład
      własny i odcięcie biedoty od kredytów) aż mną szarpnęły dreszcze
      (Akcje deweloperów w rok straciły 85% wartośći)
      Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń (ujadanie na forach
      sfrustrowanych ludzi życzący im jak najgorzej)
      Woń która tłumi wszelki spokój zrywa wszystkie sny (SPADKI SPADKI
      SPADKI!!!)
      Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz: goń (Ostra jazda
      w dół bez trzymanki – dołączyli się do tego pismaki i pośrednicy
      kredytowi) -
      I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy!

      Obława! Obława! Na młode wilki obława!
      Te dzikie zapalczywe
      W gęstym lesie wychowane!
      Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
      Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane! (Upadek co trzeciego
      dewelopera i licytacje komornicze?)
      Słowa poza nawiasami Jacek Kaczmarski
    • Gość: lk4u Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.catv.net.pl 19.11.08, 23:51
      No cóż okazji to nie ma, sprawdzone empirycznie. Tak jak powiedziane to jest
      tylko "nagonka" by zwiększyć popyt, lecz dotychczasowe małe spadki raczej jakoś
      nie zwiększą go zbytnio. Deweloperzy nie zjadą z cen, dotychczasowe inwestycje
      "zamrożą" i będą się pozbywać powoli lecz skutecznie obecnych mieszkań,
      ograniczą podaż, by spadki cen nie były dramatyczne. Na rynku wtórnym ludzie też
      wezmą na przetrzymanie, chyba, że będą to mieszkania do kompletnego remontu i
      wymagające większego nakładu finansowego, by nadawały się pod wynajem. Moim
      zdaniem najtaniej będzie gdzieś na początku 2010, nastąpi spadek gdzieś o 15%
      góra 20%. Potem znów wzrosną, w związku z coraz bliższym euro, kolejny spadek
      możliwy dopiero koło 2013-2014. Choć ogólnie to chciałbym by ta bańka pękła, i
      nastąpił spadek do poziomu cen dostępnego dla przeciętnego obywatela, nad którym
      nie wisiałoby widmo 25 letniego kredytu
      • Gość: Wiek waw Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: *.chello.pl 20.11.08, 00:00
        Według danych gus na wrzesień 2008 samych mieszkań (bez domów
        jednorodzinnych) było w budowie 730 tys. Długo będą musieli trzymać
        zwieracze mocno zaciśnięte zwłaszcza jak banki będą dopominały się o
        spłatę kredytów + odsetki.
        Berlin cena mieszkania to 1200euro - Warszawa - 2300euro.
        Wszystko w temacie - w ekonomii jak w przyrodzie nic nie ginie
      • arkaszka1 Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe 20.11.08, 09:14
        Na razie nie było klimatu do obniżek, do października sprzedaż szła,
        wolniej ale szła, kredyty było łatwo dostać, kredyty obrotowe dla
        deweloperów szły pełną parą, to był rodzaj zawieszenia w którym
        każda ze stron patrzyła co wyniknie. Teraz sytuacja się zmienia,
        wymagania wobec kredytobiorcy wzrosły bardzo mocno, dla dewelopera
        dostanie kredytu na dalszą działalność graniczy z cudem, nie ma
        nadziei ze nagle za tydzień, dwa nagle pojawi sie popyt. Jest już
        kwestią dni lub tygodni ze poszczególni deweloperzy zaczną opuszczać
        ceny by złapać ostatnich klientów ze zdolnością, tych jest coraz
        mniej a chętnych na sprzedaż akurat swojego mieszkania przybywa,
        deweloper nie opuści ceny klienci kupią u konkurencji.
        --
        UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
        SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe 20.11.08, 10:37
        Gość portalu: lk4u napisał(a):

        > No cóż okazji to nie ma, sprawdzone empirycznie.

        Chłopie, jasne że okazji nie ma. Artykuł chyba jest po to:
        kupujcie kupujcie bo juz jest tanio
        tanio tanio - patrzy leszcz nie tanio, łe to pewnie nie stanieje, nie czekam, kupuje.
        A za 1,5-2 lata podziekujcie Wielgo, jak ceny praktycznie całego segmentu spadnie tak jak teraz duze mieszkania w płycie (
        we Wrocku - z 7000zł na 4500zł to ile to jest? 10%?)
      • Gość: wawelski Re: Polowanie na okazje... mieszkaniowe IP: 213.192.65.* 20.11.08, 11:52
        posiadaczom mieszkan i deweloperom trudno pogodzic sie z faktem ze
        cos za co niedawno inni placili np7000/m2 teraz maja sprzedac za
        3000/m2. przepadaja marzenia na deal zycia. Dlatego teraz z
        zacisnietymi zebami pozbeda sie wszystkiego ale nie mieszkan za taka
        cene. Samochod sie sprzeda, kaszanke sie zje, dziecko na basen sie
        nie wybierze ale mieszkania za tyle nie sprzeda - taki jest mniej
        wiecej tok myslenia wlascicieli. Natomiast kupujacy zaciskaja zeby i
        sobie mysla - nie chce byc frajerem i dojna krowa, za diabla nie
        kupie klitki do remontu za kosmiczne 7000/m2, nie kupie tez za 6000
        ani za 5000 zwlaszcza ze WIEM ze dom buduje sie za max 3000/m2, i
        wciaz pamietaja ze jeszcze 3 lata temu mieszkania byly w tej cenie.
        I obie strony tego spektaklu stoja na przeciw siebie z tymi
        zacisnietymi zebami. Kto kogo przetrzyma. To jest tzw pat. I malo
        tego nie ekonomia juz, ale emocje graja tu role. Zwykle ludzkie
        zacietrzewienie, zawisc, i zlosc. Interes jest wtedy kiedy obie
        strony sa zadowolone. Tak mnie uczyl sp. moj dziadek a on wiedzial
        co mowi bo robic interes uczyl sie od dobrych nauczycieli, takich co
        to ich niemcy za okupacji wymordowali w obozach i gettach. Ale sie
        rozpisalem
    • Gość: Wiek waw Niech płacą i płaczą! IP: *.chello.pl 20.11.08, 00:10
      Gratuluje jeszcze Gazecie Wyborczej! Niech po takim artykule
      Deweloperka przychodzi na kolanach z pieniędzmi w zębach żeby
      zamówić artykuł sponsorowany albo organizuje konferencje naganiaczy.
      (Bez znaczenia bo ludzie obrali już jeden słuszny kierunek). NIECH
      PŁACĄ I PŁACZĄ
    • Gość: Yaamator Do wszystkich amatorów domatorów IP: *.centertel.pl 20.11.08, 08:29
      Pomyślcie sami. W końcu rzecz nie dotyczy zakupu samochodu czy
      telewizora. Mieszkanie to wydatek, na który pracuje się latami
      (przed a czasem jeszcze i po transakcji). Zatem warto dokładnie
      wszystko rozważyć.
      Ci co potrafią wydawać tylko niezarobione pieniądze mogą sobie
      darować czytanie. W tym czasie lepiej popracować i zarobić GOTÓWKĘ.
      Potem można zerknąć na poniższy tekst:

      1. Ceny spadają? Może wolno, ale na pewno nie rosną, tak?
      2. Gotówka zyskuje zatem na wartości, nawet jeśli leży w skarpecie
      pod wersalką, tak?
      3. A jeśli włożycie ją na procent do banku? Zyskuje podwójnie, tak?
      4. Więc nie należy się spieszyć, tak?
      5. Ergo: Kupno dziś to frajerstwo, jeszcze większe niż wczoraj. Na
      górce można było dać się ponieść emocjom, dziś - trzeba być ślepcem.
      Ot i wszystko. A "zwierzyna" leży na mrozie i kruszeje. Przyjdzie
      czas - dopadniesz swoją sztukę.
      • yoginka_pl Re: Do wszystkich amatorów domatorów 20.11.08, 14:26
        Yaamator
        masz całkowita rację ale Polakom jakos trudno uwierzyć w kryzys i
        jego wielkosć.

        W Polsce na mieszkaniu od lat nie mozna było stracić wiec ludziskom
        wydaje się ze tak bedzier zawsze. Znajdz Polaka ktory odczuł na
        własnej skórze spadek cen mieszkań ;O) nie ma takich. Wiec kupuja
        dziuryu w ziemi nawet teraz kiedy deweloperzy moga zacząc
        bankrutowac jeden za drugim. Ja im życze powodzenia. Sama wolę
        poczekać. Już raz kupowałam mieszkanie pod presja (likwidacja ulgi
        budowlanej) i dziś mam mieszkanie z którego nie jestem zadowolona.
        Nigdy więcej nie popełnię tego błedu. Mieszkanie to powazna sprawa i
        trzeba ja dobrze przemyslec. I byle czego nie kupowac bo obrot
        nieruchomosciami zwlaszcza zamieszkalymi nie jezt łatwy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka