Dodaj do ulubionych

Mieszkania popularne wchodzą na rynek

IP: 78.158.102.* 21.11.08, 00:01
co wy smieszni jestescie? realna cena za metr kwadratowy w takim np wroclawiu
to 3500- 4000zł nie więcej, jak nie to szukajcie dalej kosmitow by im
sprzedawac mieszkania za kosmiczne ceny
Edytor zaawansowany
  • lava71 21.11.08, 00:02
    "Może to być sygnał, że warszawskie firmy zaczęły dostosowywać oferty do
    możliwości finansowych nabywców" -- poczekajmy do przyszłego roku jak się
    okaże, że popyt spadł praktycznie do zera dzięki zaostrzeniu polityki kredytów
    hipotecznych.
    Jak by ktoś jeszcze tego nie zauważył to idzie wielki kryzys, którego źródłem
    było życie ponad stan na kredyt.
  • Gość: AntyPolityk IP: *.computerland.pl 21.11.08, 07:21
    Jak zobaczyłem tytuł na pierwszej stronie, strzeliłem - artykuł M.Wielgo,
    wchodzę i co? Miałem rację.
    M.Wielgo jak te mieszkania luksusowe zawyżały średnią cenę pisał o tym jak to
    tylko będzie rosło.
    Wcześniej M.Wielgo nie znał mediany, teraz ją poznał i woli operować wartościach
    mediany, bo gdyby operował na wartościach średnich to by się okazało że spadki
    są rzędu 20-30%.
  • fagusp 21.11.08, 07:37
    Dla mnie mister Wielgo to postać poniekąd mityczna. Zawsze w poprzek, idzie w
    zaparte wbrew wszystkim i wszystkiemu. I tu pytanie: czy taki matoł rzeczywiście
    istnieje? Bo w takiej np. Rzepie spece od przerabiania konia na wielbłąda
    (tj.publicystyki, tacy jak Lichocka czy Wildstain) to postaci z krwi i kości. A
    Wielgo? Może to pseudonim zbiorowego autora - agencji PR, która na zlecenie
    wiadomo kogo dostarcza GW artykuły sponsorowane?
  • Gość: FeliksEdmundowicz IP: *.publikator.com.pl 21.11.08, 08:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 10:35
    Ja wszystko rozumiem, naprawdę, jak dla mnie to niech te ceny i dorosną do 100 000zł/m2 jak Ci tak zależy, ale k... TROCHE OBIEKTYWIZMU
    To co Pan uprawa to DEMAGOGIA I MANIPULACJA.
    Od rzetelnosci o lata świetlne

    Jakoś rok temu nie pisał Pan - a tak było, np we Wrocławiu i zwłaszcza Poznaniu że wzrost cen jest spowodowany m.in tym że na rynek wchodzi dużo znacznie droższych apartementowców (w tym Sky Tower i pare drogich inwestycji w Poznaniu). Jakis pana artykuł też był o statystyce. Tylko że - teraz. Jak to sie dziwnie składa że rok temu Pan tego nie widział???
    Czyżby nagle dane okazały sie niezgodne z ZAŁOŻONĄ z góry TEZĄ?
    ps. A mieszkania tanieją ale na razie powoli i dotyczy to nie wszystkich inwestycji. Nie trzeba być nawet głupim, wystarczy sobie kliknąć pare linków pod pana artykułami kt. są w postach forumowiczów.
  • arspen 21.11.08, 13:05
    Nie piszcie już więcej takich bzdur, bo rzygać się chce.

    "Mieszkania w Warszawie tanieją tylko na pierwszy rzut oka"

    To prawda, bo jak się lepiej przyjrzeć, to nie tylko tanieją, ale dramatycznie
    lecą w dół!

    --
    Sprzedam mieszkanie. TANIO!
  • arspen 21.11.08, 13:07
    Nie głupio Panu robić z mordy cholewy i wypisywać takich sponsorowanych bzdur,
    kiedy każdy wie że co innego dzieje się na rynku? Może Pan śmiało patrzeć w
    lustro? Sąsiedzi nie pukają się w czoło?

    --
    Sprzedam mieszkanie. TANIO!
  • zuzur 21.11.08, 07:38
    Ceny coraz niższe, dojazd coraz dłuższy, a bandy krzykaczy
    oszczędzają, wynajmują, a potem zdziwko, że pieniędzy nie starcza,
    kredyt za cienki, procenty za duże. Bye, bye mieszkanko. A tu nowy
    rząd wprowadza dofinansowanie do odsetek, odliczanie od dochodu,
    waluta szybuje, towar drożeje. Tak, to kryzys i trzeba z nim walczyć.
  • arkaszka1 21.11.08, 08:23
    A od kiedy mieszkania JW za 10 tys/m2 to były mieszkania luksusowe,
    chyba że uznamy za apartamentowiec 15 piętrowy mordor z 30 metrowymi
    klitami, deweloperzy oddają te budynki tylko w reklamach znikło
    hasło apartamenty i od razu można sprzedawać taniej.
    --
    UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
    SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
  • Gość: enemy_of_the_state IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.08, 18:37
    w dziale gospodarczym gazety jeszcze tylko forum
    trzyma fason, a poziom artykulow o budowlance -
    zenada. nalezy tylko wyczytywac miedzy wieraszami
    i nie czytac anazyzy - jajwazniejsze jest ostatnie
    zdanie do zapamietania - aparyty na ziemie i
    wykonastwo spadly o polowe!!!
  • Gość: Mich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 14:32
    wklej.org/id/24946/
    Przeczytaj :) i zrób z tym co chcesz :)
  • Gość: aka IP: *.84-48-33.nextgentel.com 21.11.08, 00:03
    4 osobowa rodzina 3,5 tys netto i kredyt na 300tys. Kogos tu zdrowo
    po...ło. Tyle pieniędzy to potrzeba żeby "w miarę" normalnie żyć a
    nie myśleć o kredycie..... Tak się rodzi kryzys.. Już niedługo
    będzie płacz i zgrzytanie zębów.
  • Gość: Konieczko IP: *.izacom.pl 21.11.08, 01:06
    Wynajem dotychczasowego mieszkania oczywiście nic tę rodzinę nie
    kosztuje, prawda?
  • Gość: :))) IP: 94.75.67.* 21.11.08, 04:42
    Wynajem dotychczasowego mieszkania kosztuje nieco mniej a poza tym,
    nie jest zobowiązaniem na całe życie. Nieprzywiązani łańcuchem do rat,
    mogą myśleć o poprawie swojego bytu. Swoją drogą do paranoja kupować
    klitki o takim standardzie nad Wisłą. Już dużo zdrowiej zamieszkać w
    Czechach czy Niemczech.
  • bogulo2 21.11.08, 07:06
    Wczoraj znajoma z Multibanku powiedziała mi, ze mają odrzucać wnioski, w których jest tylko 1 wnioskodawca kredytowy.

    Ogólną atmosferę w banku określiła jako kiepską, choć mówi, że o swoje depozyty nie mam się co martwić ;)

    Ograniczenia w kredytach postępują, a to one nadmuchały popyt. Teraz będzie kaszanka z kredytami niestety

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: Do Bogulo IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 08:42
    A moja znajoma to mówiła że ...
    Nie siej paniki.
    Otóż fakty są takie, że kredyty w złotych są udzielane obecnie na 100% wartości
    nie potrzeba wkładu własnego. We frankach już jest różnie.
    Jedyne co się zmieniło to zdolność kredytowa. Ale to pozytywna wiadomość.
    Koleżanka narzeka, atmosfera kiepska. No cóż już pewnie tyle kredytów nie
    udzieli, prowizji dostanie mniej to z czego ma się cieszyć.
    Żadnej kaszanki z kredytami nie ma. Możesz dostać 100 % w złotych bez problemu,
    jedyne zmartwienie to twoja zdolność.
  • bogulo2 21.11.08, 09:10
    > Jedyne co się zmieniło to zdolność kredytowa.

    To miałem na myśli pisząc "kaszanka". Ja się cieszę z powrotu do normalności...

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: mała mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 17:08
    no jasne, że nie jest zobowiązaniem na całe życie. bo pod koniec
    życia potrzeby mieszkaniowe tej rodziny spadają do zera. bo wtedy to
    już trumna tylko, prawda?
    ja rozumiem, że można krytykować za kredyt taką rodzinę, ale niech
    nikt mi nie mówi, że wynajem jest tańszy. ile tańszy? 200 zł/ mies?
    huraaaaa, odłożę na swoją klitkę - będe miał za 30 lat. a tymczasem
    poremontuję komuś mieszkania, kupię trochę mebli, żeby mieć z czym
    być mobilnym (przy przeprowadzkach) i generalnie miesiąc w miesiąc
    będe się zastanawiać, czy za miesiąc znowu tu będę. a jak nie będę
    to czy nowe mieszkanie będzie wystarczająco blisko szkoły mojego
    dziecka, żeby nie musiało jej zmienić. albo żeby nie musiało dymać
    do niej przez całą Warszawę.
  • lava71 21.11.08, 00:08
    Już niedługo cena mkw będzie wyliczana w oparciu o średnie zarobki w danym
    regionie a nie brana z sufitu prezesa firmy developerskiej.
  • Gość: Czesio IP: 91.141.198.* 21.11.08, 00:16
    Czekajcie do 2010, 11 ! Spadna ! Nie sluchac gw !

    Pisza codziennie o mieszkaniach, bo komus interes nie idzie ... hehehe ...

    Ceny realne na Polske to 1-2 tys. za m2 !
  • Gość: Konieczko IP: *.izacom.pl 21.11.08, 01:05
    A ja słyszałem, że w 2012 mieszkania będą po 500-1000 zł za m2.
    Dlatego mieszkam od 30 lat z rodzicami i odkładam pieniążki w
    skarpetę. Za 3 lata będę przebierał jak w ulęgałkach w mieszkaniach
    po 50 tys zł.
  • bogulo2 21.11.08, 07:12
    W Japonii tak właśnie mają od ok 17 lat

    Poza tym jakbyś dobrze policzył to 300tys kapitału uzbierasz szybciej niż spłącisz 300tys kredyt. Zauważ, że problem nie dotyczy osób zarabiajacych kwotę: rata krechy x 6, tylko tych zarabiających: rata krechy x 2

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 21.11.08, 07:52
    300 tys. mówisz? Powiedzmy, że ktoś odkłada miesięcznie:
    a) 3 tys. zł - ponad 8 lat zbierania
    b) 2 tys. zł - ponad 12 lat zbierania
    c) 1,5 tys zł - ponad 16 lat zbierania.

    Ten ktoś zaczyna zbierania od 25. roku życia. W przypadku a) mieszkanie ma w
    wieku 33 lat, w przypadku b) 37 lat, w przypadku c) 41 lat.

    Wolę wziąć kredyt niż marnować sobie życie mieszkając przy rodzinie, lub
    wynajmowanej klitce. Wiedzą o tym wszyscy prócz bogula, steady i kretynofila :)
  • Gość: liczyciel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.08, 08:28
    a dokładniej mówiąc : przy zysku z lokaty rzędu 8% rocznie, wpłata 1
    500 zł, przez 25 lat - przy 19% podatku od zysków kapitałowych za 25
    lat będzie odłożone 1 155 000 zł co odpowiada na dzień dzisiejszy
    mieszkaniu o wartości 320 000 zł - przy wzroście ceny mieszkania
    średnio o 5 % rocznie. Oczywiście zysk z lokaty 8% to raczej mrzonki
    więc można wpisać 6% i wtedy wychodzi że wzrost wartości mieszkania
    musiałby być nie wyższy niż 4% rocznie - inflacja można przyjąć na
    poziomie 2,5%. czekam na komentarze.
  • Gość: xi0 IP: *.acn.waw.pl 21.11.08, 08:37
    Ciekawe rachunki... Rzeczywiście jest więcej niż pewne, że za 25 lat
    metr kwadratowy byle klitki będzie kosztował 25k pln. Hahahahaa
  • raf-ber 21.11.08, 08:37
    Gość portalu: liczyciel napisał(a):

    > a dokładniej mówiąc : przy zysku z lokaty rzędu 8% rocznie, wpłata 1
    > 500 zł, przez 25 lat - przy 19% podatku od zysków kapitałowych za 25
    > lat będzie odłożone 1 155 000 zł co odpowiada na dzień dzisiejszy
    > mieszkaniu o wartości 320 000 zł - przy wzroście ceny mieszkania
    > średnio o 5 % rocznie. Oczywiście zysk z lokaty 8% to raczej mrzonki
    > więc można wpisać 6% i wtedy wychodzi że wzrost wartości mieszkania
    > musiałby być nie wyższy niż 4% rocznie - inflacja można przyjąć na
    > poziomie 2,5%. czekam na komentarze.

    Dynamika wzrostu płac gdzieś ci się zgubiła w różnych branżach przekracza nawet
    10%, przy założeniu pozostawania na tym samym stanowisku, a jeszcze dochodzi
    możliwość awansu. Co do wzrostu wartości mieszkania nie widzę wskaźnika
    amortyzacji. Skoro tak gdybamy to dopisz jeszcze kataster 0,5-1,5% powiedzmy od
    2010 r.
  • bogulo2 21.11.08, 09:20
    Nie bierzesz liczycieu pod uwagę, że warto czekać z mieszkaniami. O ile z samochodami nie warto, z innymi dobrami importowanymi za dolary i ojro też nie warto o tyle z mieszkaniami się to opłaca. Podam ponownie ten sam przykład:

    trust.pl - poznań naramowice

    wrzesień: 5500
    październik: 5050-5250
    obecnie: 4850 i niespodziankka trust.pl/przetarg/przetarg.html

    2 miesiące i 1500 na m2. przy mieszkaniu 60m2 dajo to....hmmm...niech policze....jakieś NIEISTOTNE dla bogatego kredytowbiorcy 90tys zł :D


    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: liczyciel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.08, 09:33
    @bogulo2 - w poście starałem bardziej przybliżyć obliczenia - które
    oczywiście nie są opatrzone błędem bo robiłem na szybko - natomiast
    nie zdyskontowałem raty o inflację (rata 1 500 zł za 25 lat to
    równowartość dzisiejszym ok 750 zł). Nie mniej jednak w poprzednim
    poście była uwzględniona rosnąca wartość mieszkania - z Tobą się
    zgadzam że obecnie należy poczkać z kupnem i nie ma co się spieszyć,
    chyba że faktycznie ktoś znajdzie 30% niżej niż średnia cena w danej
    okolicy (nie wierzę w ceny mieszkań po 500 zł).

    @raf-ber - jeśli chodzi o wzrost wynagrodzeń to dynamika długo się
    nie utrzyma - jeśli tak to za 20 lat będziemy zarabiać więcej niż
    niemcy i amerykanie razem wzięci. Nie liczę amortyzacji, gdyż byłby
    to zakup mieszkania nowego..

    xi0 - kolaga poczyta co to jest inflacja. A jak widać na empirycznym
    przypadku to drukowanie papierów wciąż trwa tylko skala rośnie.

  • jakw 23.11.08, 18:18
    Gość portalu: liczyciel napisał(a):

    >
    > @raf-ber - jeśli chodzi o wzrost wynagrodzeń to dynamika długo się
    > nie utrzyma - jeśli tak to za 20 lat będziemy zarabiać więcej niż
    > niemcy i amerykanie razem wzięci.
    Przy zakładanym wzroście za kilka lat mieszkania w Wwie będą droższe
    niż w Nowym Jorku...
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 08:40
    Ale bogula, steady czy kretynofil nie odradzają wzięcia kredytu. Tylko zrobienie
    tego we właściwym momencie, nie wtedy, gdy jest za drogo, tylko wtedy gdy jest
    tanio, a w czasie, gdy jest za drogo przy okazji odłożyć troszkę grosza, dzięki
    temu będzie jeszcze taniej. Paniał?
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 21.11.08, 10:35
    Na razie wychodzi na to, że kredyt stanie się bardzo drogi. Więc bogulo, steady
    i kretynofil źle doradzają.
    Doradzają również, by kredyt wziąć w... średnim wieku, tak, ok. 35-40 lat.

    Prawda jest taka: Ci wszyscy któzy wzięli bajecznie tani pieniądz, tak od 2004
    do 2007, sporo skorzystali. Wszyscy moi koledzy z pracy mają kredyt wzięty w tym
    okresie. Są zadowoleni.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 10:39
    Drogi? hmmm. Zależy co przez to rozumiesz... Ci co wzieli te bajecznie tanie
    kredyty teraz też płacą większe oprocentowanie... Kwestia, że od wyższej kwoty.
  • sierzant_nowak 21.11.08, 11:40
    > Drogi? hmmm. Zależy co przez to rozumiesz... Ci co wzieli te bajecznie tanie
    > kredyty teraz też płacą większe oprocentowanie... Kwestia, że od wyższej kwoty

    No niekoniecznie... Ja wzialem 420 tysiecy w CHF. Oprocentowanie kredytu mam po ostatnich obnizkach stop na CHF PONIZEJ inflacji...
    --
    "Chciałem wyrazić wyrazy najgorszego współczucia." (c) Lesio K.
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:51


    > Na razie wychodzi na to, że kredyt stanie się bardzo drogi.

    Wlasnie dlatego staje sie drogi ze wielu takich "rozsadnych" bralo gona skraju mozliwosci finansowych wiec banki staja sie (dopiero teraz) ostrozniejsze. To skutek. A nie przyczyna

    >Wszyscy moi koledzy z pracy mają kredyt wzięty w tym
    okresie. Są zadowoleni.

    Zadowolenie mierzy sie w calym okresie splaty kredytu a nie wylacznie na hossie. Glupolu.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • bogulo2 21.11.08, 12:54
    Podaj posta w którym napisałem zeby wziać kreche w wieku 35-40 lat
    Kredyt na zakup mieszkania w cenie pompowanej (nie mam na myśli okazji) w kredycie polcizonym wg uczciwej zdolności (czyli nie 200zł/mc na przezycie) było w:

    2004 - warto
    2005 - może czasami warto
    2006 - całkiem nie warto
    2007 - skrajnie nie warto
    2008 - skrajnie idiotycznie nie warto
    2009 - sie zobaczy, w końcu żaden ze mnie ANALityk, choć czekam na moment załamania, kiedy nastąpi ten dzień jak poleci tak jak giełda...hmm

    Czekam nie dlatego, że komuś źle życzę. Po prostu jestem bardzo ciekawy, a nawet czuje się wyjątkowym móc ogladać tak przełomowe zjawiska historyczne i ekonomiczne :)

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 12:56
    ja bym wprowadził poprawkę 2008 - czasami warto - to zależy już od lokalnych
    układów...
  • jakw 23.11.08, 18:23
    Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

    > ja bym wprowadził poprawkę 2008 - czasami warto - to zależy już od
    lokalnych
    > układów...
    Raczej nie warto - ceny w 2009 pewnie będą niższe
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:08
    > Wolę wziąć kredyt niż marnować sobie życie mieszkając przy rodzinie, lub
    > wynajmowanej klitce. Wiedzą o tym wszyscy prócz bogula, steady i kretynofila :)

    Jak bys glupolu czytal ze zrozumieniem to bys zrozumial ze nikt z nas nie dzieli tego na biale czy czarne.

    Nikt nie demonizuje kredytu. Ale kredytu za towar o normalnej cenie a nie cenie europejskiej (przy afrykanskiej jakosci) i zarobkach 1/4 europejskich jest ZABOJCZY. Juz ? Czy wciaz nie dociera ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Justyna IP: *.chello.pl 21.11.08, 10:21
    Steady,
    czy Ty również jestes tak odważny w realu? Jeśli tak, to pewnie nie raz
    zarobiłeś w pysk.
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:44
    Rownie odwazny. Nie raz dostalem w pysk ale czesciej po pysku okladalem rozne mendy. "Justynko"
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • hegemon72 21.11.08, 11:36
    i co z tego?
  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 11:04
    Ja proponuje inne, wydaje mi sie realniejsze
    Dla tych co nie kupili na górce
    Rodzina A kupuje w 2006, rodzina B w 2011, szczegóły poniżej.

    styczen 2011 róznice
    Rodzina A (kupiła mieszkanie w 2006r, kredyt 30lat)
    2006r. 2500 - ok 2000zł rata = 500zł x 12
    2007r 2500 - ok 2200zł = 300zł
    2008 2500zł - ok 2500zl =0
    2009? 2500 - 2500 = 0
    2010 2500 - 2000 =500zl
    -----------------------------
    mamy:
    dług ok 335 000zł
    oszczędnosci: 6000zł + 4500 + 0 + 0 + 6000zł plus odsetki = ok 22 000zł
    ----------------------------
    335-22 = ok 310 tys długu

    Rodzina B (wynajmuje do 2011r, potem kupuje)
    dług 200-250 tys zł
    oszczędnosci 15 000 + 12 000 + 12 000 + 15 000zł xodsetki = ok 70 000zł
    ------------------
    pozostaje ok 130-180 tys długu

    Co dał kredyt rodzinie A? o nawet 200tys cięzszy powróz na szyi o ryzyku wzrostu WIBOR utraty pracy itd nie wspominając.


    Szczegoły dot rodziny B (wynajem)
    Rodzina, niech bedzie 3os, 4500dochodu, powiedzmy ze 2500 mogą przeznaczyc na kredyt koszt najmu oszczednosci (2000 to zarcie prad ogrzewanie, bilety, benzyna wycieczki itd)
    2006r cena mieszkania 400 000zł (50x8000)
    koszt najmu mieszkania (bez opłat, bo te i w swoim mieszkaniu sie płaci, wiec "strata" z powodu niekupienia to goły koszt czynszu dla własciciela)
    czynsz mieszkania 2pok(Wrocław): 1200zł = 14500zł
    2007 cena mieszkania 350 000zł (7x50), koszt najmu 1300x12 = 15500
    2008 cena mieszkania ok 320 tys, koszt najmu 1500x12 = 18000zl
    2009 cena mieszkania 250-300 tys, koszt najmu max 1500x12 = 18 000zl
    2010 cena mieszkania 250 tys (jesli duzy kryzys to 200) koszt najmu ok 15 000zł
    ---------------------------------------------

  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 11:12
    Do powyższego jedna wyjasniajace info:
    zarowno rodzina A jak i B ma 2500zł miesiecznie wolnej kasy na kredyt/najem/oszczedzanie
  • Gość: Wrx IP: 93.159.132.* 21.11.08, 11:44
    W Japonii w szczycie zbiorowej hipnozy i szaleństwa mieszkaniowego oferowano
    kredyty wielopokoleniowe....Naturalnie argumentu były takie same jak u nas
    "Taniej nigdy nie będzie" "Będzie tylko rosło". U nas aż tak mocno tego balonu
    nie nadmuchano-mimo wszystko i na szczęście. Wątpię żeby nasz balon był aż tak
    rozdęty żeby ceny spadły do poziomów sprzed ok 7-10 lat (1-2tys zł), ale możliwy
    jest powrót do poziomu z początku szaleństwa-czyli z początku 2006 roku+ poziom
    inflacji.
  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 11:47
    Balon zatrzymał sie na fazie pośredniej:
    juz nie starczało zdolności kredytowej (trzeba bylo brac z rodzicami)
    ale jeszcze spłacali samodzielnie, bez rodziców (choć tez juz nie w kazdym przypadku)
  • Gość: figo fago IP: *.eranet.pl 22.11.08, 00:11
    > W Japonii tak właśnie mają od ok 17 lat

    I jaka jest w tej chwili relacja średniego wynagrodzenia do średniej
    ceny za m2 mieszkania w Japonii/Tokio? Ktoś może to analizował?
  • Gość: antykaczy IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 00:11
    Pytanie. Kto tu jest większym idiotą ? Miliony Polaków coraz mocniej
    zdających sobie sprawę z narastającego ogólnoświatowego kryzysu
    gospodarczego, następstw pęknięcia rodzimej bańki dewelopersko-
    budowlanej, często bolesnego praktycznego poznania znaczenia
    pojęcia "uczymy się na własnych błędach" itp. czy szanowny redachtor
    specjalista wszechstronny M. Wielgo ?
  • Gość: usak IP: *.asm.bellsouth.net 21.11.08, 01:05
    Dr. Joseph Goebbels przewraca sie w grobie na wiesc o tym, kto
    dzisiaj w Polsce wykorzystuje jego naukowy dorobek.
  • bogulo2 21.11.08, 09:08
    Bo własnie o to mu chodziło nie??? niebawem niemcownia narzuci nami lymyty na dwutlenek co byśmy za dużo nie zarobili. Chyba, ze uda nam się przerzucić produkcję na taką emitujacą więcej CO, NOx itp. na to limitów nie będzie :D
    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • zuzur 21.11.08, 08:27
    Kto tu jest większym idiotą ? Czy idiotami są miliony Polaków
    mających swoje mieszkania, zdobyte w ten, czy inny sposób? Czy
    idiotami są oszczędzający frajerzy, nawołujący do czekania na
    obniżki? Czy ci pierwsi, patrzący na przerażenie tych drugich, kiedy
    ceny w 2006 poszły 100% do góry? Czy ci pierwsi, którzy w swoich
    salonikach oglądają w kapciach TV o cenach nieruchomości, czytają w
    fotelach wypociny bogula2, Wielgusa, czy innych "wynajmujących
    analityków"? Czy ci drudzy, których w 2008 nie stać już nawet na
    wkład własny, czy ci pierwsi, którzy nie dowierzają, że siedzą na
    swoim za 10tys. zł wpłaty własnej? Czy ci pierwsi, którzy przy stole
    w swojej kuchni wyliczyli, że przez najbliższe 5 lat zapłacą tylko
    60 tys. kredytu, czy ci drudzy, którzy już mają wpłacić 50 tys. i
    czekać? Czy ci pierwsi, którzy mają ładne meble, kupione za 10 tys.,
    czy ci drudzy, którzy kiszą tracące na wartości 30 tys. zł, bo nie
    warto kupować, ani inwestować w wynajmowane? Czy ci drudzy, którzy
    czekają drugi rok na kolejne pęknięcia bańki mieszkaniowej, czy ci
    pierwsi, których bardziej zajmuje teraz prowadzenie spokojnego
    biznesiku w swoim domku? Czy ci drudzy, odkładający decyzję o
    dziecku, czy ci pierwsi, którzy patrzą jak dziecko raczkuje na swoim
    dywanie, w swoim pokoju? Czy ci pierwsi, którzy starzeją się na
    swoim, czy ci drudzy, którzy siwieją na cudzym?
  • Gość: Spinacz Biurowy IP: 212.160.227.* 21.11.08, 08:34
    Idiotami są ci, którzy dali się ubrać w kredyty (bo przecież wszyscy
    tak robią) i teraz każdy wzrost raty przyprawia ich o migotanie
    przedsionków. A takich jest bardzo dużo, co brali je na styk. Ale
    pocieszajcie się dalej, wyzywajcie dalej ostrożnych od idiotów i
    gołodupców i myślcie, że jakby co uda się wam odsprzedać te
    apartamenta z aneksem kuchennym drożej.
  • zuzur 21.11.08, 08:55
    Ja nigdzie nie stwierdziłem, żeby zapożyczać się za byle lokum, za
    wszelką cenę. Kredyt też trzeba wziąć z głową.
  • Gość: Trail IP: 213.17.163.* 21.11.08, 09:56
    > Ja nigdzie nie stwierdziłem, żeby zapożyczać się za byle lokum, za
    > wszelką cenę. Kredyt też trzeba wziąć z głową

    No więc ważny komunikat: Większość kredytów nie została wzięta "z głową" lecz na
    skutek namawiania doradcy kredytowego. 90 % ludu pojęcia zielonego nie ma co to
    jest ryzyko kursowe, spread, stopa Libor, nie mówiąc już o zbyt liberalnie
    wyliczanych zdolnościach kredytowych
  • zuzur 21.11.08, 10:09
    To nie do końca tak jest jak piszesz. Owszem, doradcom zależy na
    udzielaniu dużej ilości kredytów. Nie sądzę jednak, żeby banki
    podchodziły do wyliczeń zdolności kredytowej zbyt liberalnie. Poza
    tym społeczeństwo jest coraz bogatsze, a przynajmniej wzbogaciło się
    od czasu naszego wejścia do Unii (nie twierdzę, że dlatego, ale od
    wtedy), mniej więcej, od kiedy podatki są praktycznie liniowe 19%, a
    z dochodem można ucieć na Cypr, czy chociażby do Czech, na Słowację,
    czy Pribałtyków.
  • Gość: agnitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 11:16
    Taaak... 3500 dochód netto na 4-osobową rodzinę i zdolność na
    280.000 zł. To wcale nie jest liberalne, zwłaszcza, że za kredyt
    trzeba zapłacić miesięcznie koło 1800...A gdzie czysz(ew.
    ogrzewanie), telefony, energia. Nie, no w sumie spoko... Można
    wysłać dziecko do szkoły bez śniadania, w końcu jest pajacyk...
  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 11:42
    Gość portalu: agnitz napisał(a):

    > (ew. ogrzewanie)

    i

    > w końcu jest pajacyk...

    Dobre ;-)
  • Gość: asd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 08:36
    CZekaj, jak Twoje dzieci będą raczkować po dywanie ale w domu dziecka, bo rodzice umarli na serce po wyroku sądu o eksmisji z niespłaconego mieszkania.
  • zuzur 21.11.08, 08:53
    Ja nie piszę o sobie. Moje dzieci to już nastolatki. No, może tylko
    trochę o sobie. Jak mi krzyczeli, żeby nie być frajerem i nie
    przepłacać, bo ceny poszły z 600$ do 800$ za m2. Ale to nie
    pieniądze były ważne. Tylko, żeby było nasze, żeby nikt nie
    pieprzył, co mogę zrobić w mieszkaniu, a co nie, żeby ktoś kiedyś
    nie powiedział, żeby szukać nowego, żeby życie nie uciekało gdzieś
    na wynajmowanym, żeby myśleć o życiu, a nie zatracać się w
    rozważaniach gdzie mamy mieszkać.
    Takie tam moje zachcianki. Inni mogą mieć inne.
  • bogulo2 21.11.08, 09:24
    Tylko probelm w tym, że tych CHCĄCYCH których tak naprawdę nie stać na mieszkanie a mimo to je kupili, komornik może wywalić z mieszkania.

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: Cal IP: 213.172.178.* 21.11.08, 09:45
    ale Wy tej różnicy tu nie wprowadzacie. Z Waszych tekstów jednoznacznie wynika,
    że KAŻDY, kto wziął kredyt i kupił mieszkanie, to głupek.

    Nieważne - ma forse czy nie, kupił żeby mieszkać czy na wynajem - głupek i już.

    Nienawidzicie wszystkich jednakowo, wiem zresztą dlaczego - bo każdy , kto już
    to zrobił, wydłużył wam o kolejny dzień oczekiwanie na wyśnione obniżki.
  • Gość: idi IP: 90.241.216.* 21.11.08, 17:06
    tak jest glupkiem, kredyt ZAWSZE (oprocz inwestycji, biznesu) jest
    posunieciem idioty ktory chce kupic cos na co go nie stac. i to
    jeszcze 30% drozej (a na gorce 50% drozej). towar kupuje sie za
    gotowke przynajmniej 60% wplaty.

    a jak nie masz kasy to nie kupujesz, jak masz inwestujesz(budujesz
    sam)

    mam 240 tysiecy oszczednosci (PLN), lokata 6% netto, ilu mialem
    doradcow zeby gielda akcje fundusze NIERUCHOMOSCI... itd.

    nie jestem glupi wynajmuje. dlaczego?.... przeczytaj uwaznie:
    bo rata prawie zawsze jest drozsza niz wynajem (liczac ukryte koszty
    utrzymania mieszkania)
    a posiadanie scian na wlasnosc w wieku 60lat nie ma sensu, podatki i
    oplaty i tak placisz i to niemale,
    wielu ludzi odwynajmujac czesc mieszkania (np. z osobnym wejsciem i
    2 lazienka) obniza koszt wynajmu o polowe, a wtedy kredyt to ...
    300% wynajmu.

    przyklad: UK/north:
    RATY:
    rata kredytu: 600funt/miesiac
    oplaty: 150podatek+100oplaty+50ubezpiecznie(konieczne)+50utrzymanie
    czyli jakies: 950 funtow

    WYNAJEM:
    czynsz 500, +podatek i oplaty,
    czyli: 750 funtow

    albo moj przyklad WYNAJEM:
    czynsz 500/2 -duze mieszkanie - nie potrzebuje calego, oplaty/2

    czyli 375 miesiecznie. w porownaniu do 950 to chyba taniej.

    MIESZKANIE NIGDY NIE JEST LICZONE NA ZWROT W 30LAT BEDZIE STALO
    100LAT. A RATY SPLACASZ 30....BO 100 NIE POZYJESZ.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 08:49
    Są jeszcze trzeci, tacy jak ja, Maja już od ok 10 lat swoje własne M, ale za
    małe, ale mają tez oszczędności. Jedyny mój dylemat to taki, czy robić teraz
    remont i odłożyć zakup czegoś większego na jakieś 5-7 lat, czy kupić jakieś
    mniejsze mieszkanko (jakieś 60-70 metrów kw) - ale większe od tego co mam, żeby
    w nim mieszkac przez najblizsze 10-15 lat, a dopiero pozniej kupic to co się chce...
  • zuzur 21.11.08, 08:59
    A duża to jest różnica? Dużo zyskasz, jeżeli poczekasz te kilka lat
    na 20% spadek? Każda sprawa jest indywidualna.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 09:13
    hmm... Czekając rok - spadek 30% i jakiś wybór, a nie licytacje u sprzedającego
    - to mało? Tak jest dziś w porównaniu do tego co bylo jeszcze półtorej roku temu
    w Łodzi, gdzie chcę kupić. Czyli pomijając to, że mogłem - bez wyrzeczeń odłożyć
    troszkę pieniędzy, to muszę wziąć mniejszy kredyt w związku z tym, że ceny
    spadły... Wiem czego chcę i wiem, że mnie na to na razie nie stać (bo nie chcę
    przez najbliższe 30 lat martwić się jak spłacić kredyt i pozbawić sie możliwości
    2-3 wyjazdów rocznie na wakacje - jak to robię teraz), ale to kwestia czasu jak
    będzie mnie na to stać. Wychodzę z założenia, że można robić to skokami, teraz
    mam małe mieszkanko 2 pokojowe - jest ono spłacone, następnym skokiem ma być
    mieszkanko 60-70 metrowe, a kolejnym jakiś domek, bądź szeregowiec w granicach
    miasta z dobrą komunikacją - taki mam plan. Jeśli nie zdecyduje sie teraz na
    zakup, to znaczy, że będę mógł pominąć punkt drugi, kwestia, że część pieniędzy
    odłożonych trzeba będzie włożyć w remont tego co mam, bo już wymaga remontu
    generalnego, stąd perspektywa 5-7 lat mieszkania w nim, tyle, że już wygodniej.
  • zuzur 21.11.08, 09:27
    Nie wiem, jak jest w okolicach Łodzi. W Warszawie ostatnie 2 lata
    spowodowały zrównanie cen dużych mieszkań i domów. To jest najlepszy
    moment, żeby się przesiąść na dom. Wartość m2 ma tu znaczenie
    wtórne. Nie wiem, co będzie w przyszłości. Co z tego, że ceny
    spadną, skoro dom może kosztować relatywnie drożej?
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 09:32
    W Łodzi za szeregowiec (fakt 200-400 mkw) częściowo z wielkiej płyty budowany na
    początku lat 80-tych panowie winszują sobie od 700 tys w górę. Sorki - to ja
    wolę kupić jednak na razie mieszkanie w bloku poniżej 200 tys zł stare, bądź
    poniżej 300 tys nowe mieszkanie. Na 700 tys teraz mnie nie stać. Acha - na
    pomysły domu pod miastem też mnie nie stać - bo musiałbym kupić samochód i
    zatrudnić szofera.
  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 11:50
    700 tyz zł za 400m2 to dużo nie jest...
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 12:04
    200-400 mkw - bo takie są w tych okolicach, gdzie ew. chciałbym zamieszkać i
    zaczynają się od tej kwoty. Więc za 700 tys. to raczej 200 metrowe są. A po za
    tym jak napisałem, bez całkowitego odmawiania sobie wszystkiego mnie na nie nie
    stać, bo za stare mieszkanie dostanę przy dużym szczęściu 100 tys jakiś wkład
    własny dodatkowy też mam, ale on nie przekracza 50 tys czyli musiałbym wziąć
    kredyt na 550 tys. To oznacza koniec wyjazdów wakacyjnych przez najbliższe lata
    - a ja tak nie chcę.
  • arkaszka1 21.11.08, 09:13
    Nasz drogi mędrzec napisał
    > Kto tu jest większym idiotą ? Czy idiotami są miliony Polaków
    > mających swoje mieszkania, zdobyte w ten, czy inny sposób? Czy
    > idiotami są oszczędzający frajerzy, nawołujący do czekania na
    > obniżki?
    A co ma piernik do wiatraka, człowieku to że ktoś ma mieszkanie po
    dziatkach, rodzicach, czy kupił je kiedyś w ten czy inny sposób nie
    jest tematem naszej dyskusji.
    Problem tkwi gdzie indziej, te przewartościowane mieszkania kupowano
    na kredyt i chwała tym którzy kupili je w sposób rozsądny, rata 20-
    30% dochodu, nawet jak przepłacają to jak to się mówi" bogatemu
    wszystko wolno". Większość z tych co kupowała w tym czasie
    mieszkania nie miała tak luksusowej sytuacji kupowali na pograniczu
    swej zdolności kredytowej wychodząc z wniosku ze jak się zadłużają
    po same uszy to przynajmniej, to chcą mieć najlepsze mieszkanie na
    jakie bank im da kredyt.

    > Czy ci pierwsi, którzy przy stole
    > w swojej kuchni wyliczyli, że przez najbliższe 5 lat zapłacą tylko
    > 60 tys. kredytu, czy ci drudzy, którzy już mają wpłacić 50 tys. i
    > czekać? Czy ci pierwsi, którzy mają ładne meble, kupione za 10
    tys.,

    W sytuacji prosperity jakoś się działo teraz przy kryzysie siedzą w
    kuchni i licza ze muszą aż spłacić 60tys kredytu, pensja spadła,
    wartość mieszkania leci na pysk a płacić trzeba. Swoją drogą gdzie
    ty widziałeś ładne meble do całego mieszkania za 10 tys -w
    lumpeksie:)

    Zamiast słów dam przykład będzie lepiej zrozumiały
    mieszkanie 60m2x 10.000zł=600.000zł
    w związku z tym że bank dawał 110% a kredyt 660.000zł, kredyt w chf
    to ok. 3300zł, tyle musisz oddawać do banku co miesiąc przez 360
    miesięcy, czy jest kryzys czy nie, czy jesteś chory, czy masz pracę
    czy nie. A teraz dodaj do tego opłaty, czynsz, życie.
    Teraz policzmy "idiote" co mówi że musi być taniej i chce zbierać
    wkład własny.
    60m2X 6500zł( cena przy zmniejszonym popycie pewna) = 390.000zł
    wkład własny 20% kredyt 310.000 zł warunki te same rata 1600 zł
    Takie samo mieszkanie ale komfort zycia przez następne 30 lat o
    1700zł wyższy.
    I zgadnij kto pierwszy posiwieje:)

    >--
    UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
    SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
  • zuzur 21.11.08, 09:30
    Diabeł tkwi w szczegółach. Skąd takie założenia? Dlaczego kupować po
    10000, skoro można kupić po 7000-8000? Skąd założenie, że ceny
    spadną do 6500? Ja tu gdzieś powyżej napisałem, że kupować (brać
    kredyt) trzeba z głową.
  • arkaszka1 21.11.08, 09:38
    Właśnie oto chodzi, jeśli nikt nie kupuje za 8000 zł to pójdą za
    6500zł, dlatego lepiej poczekać, oczywiście zgadzam się że kredyt
    należy brać z głową, czyli na możliwie jak najmniejszą kwotę.
    --
    UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
    SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
  • Gość: Ktoś IP: 88.220.105.* 21.11.08, 11:17
    To nie jest tak jak myślisz - wiele osób (w tym mnie) interesuje
    wysokość raty. Pokaż mi bank, który mi da kredyt na 1,8% we
    frankach ? Taki kredyt właśnie spłacam - LIBOR 1M + 0,8% marży.
    Nawet ryzyko kursowe (na którym na dzień dzisiejszy straciłem 150
    000 zł - oczywiście wirtualnych pieniędzy) nie zniweluje mi straty
    na oprocentowaniu kredytu. No i jeszcze jedno - kupiłem mieszkanie
    nie za 10 000 zł/m ale za 7 000 zł/m na Kabatach (Warszawa), przy
    lesie, przy metrze, nie nowe (beznadziejna jakość budowanych przez
    ostatnie 5 lat mieszkań) ale 12-to letnie (jakość nieporównywalna),
    w cegle, do zamieszkania bez ponoszenia jakichkolwiek wydatków na
    remont, prawie 100m. Tak więc, w moim przypadku, czekanie na obniżki
    oznaczałoby podwyżke raty.

    Pozdrawiam sedecznie
  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 11:56
    W Twoim przypadku sprawa nie jest jasna.
    Mieszkanie 100m za które zapłaciłeś 700 tys zł, za półtora roku może być do kupienia za 450 000zł (duże mieszkania są tansze na m2)
    To teraz policz rate 1,8 x 700 000zł a rate X x 450 000zł. Ile wyszło?
    To samo z ryzykiem kursowym, z 700 tys zł może Ci sie zrobić 500 tys ale i 850 000zł jak teraz. Miec 850 000zł długu a 450 000zł to chyba jednak JEST różnica?
  • Gość: Ktos IP: 88.220.105.* 21.11.08, 13:03
    Załóżmy, że mieszkania takie jak to, które kupiłem pójdą jakieś 40%
    w dół. Normalnie takie mieszkanie kosztowało dwa miesiące temu około
    9 500 zł (ceny transakcyjne). Daje nam to cenę 5 700 zł/m, przy
    której cenie kredyt na 5% (aktualne kredyty we franku) + doliczenie
    spread-u daje ratę wyższą niż obecnie płace.

    Ryzyko kursowe jest zawsze :) Zarówno teraz jak i za rok.

    Co do długu to tak jak napisałem wcześniej - interesuje mnie
    wysokość raty a nie zadłużenia (jak większość osób).
  • Gość: sese IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 13:19
    Dokładnie tak. Gadanie w tej chwili o wysokości zadłużenia jest totalnym bezsensem. Dziś jest takie, jutro inne. Najważniejszym parametrem jest nie zmienny kurs waluty, ale stała marża banku, z którą wiążesz się na dobre i złe na cały okres trwania kredytu. To że teraz udaje się niektórym wynegocjować niższe ceny za lokal, nie jest jakimś specjalnie wielkim powodem do radości.
    Jakoś mam dziwne przeczucie, że niedługo nowym obiektem zainteresowania steadiego, kretynofila i spółki staną się nie deweloperzy a banki. Co z tego, że mieszkanie kupisz za 250tysia zamiast za 350, jak ci rata pozostanie taka sama :))))) LOL
  • 01-01-2009.com 21.11.08, 14:50
    bo to krotkoterminowe spekulanty som ;)


    >>Jakoś mam dziwne przeczucie, że niedługo nowym obiektem
    zainteresowania steadie
    > go, kretynofila i spółki staną się nie deweloperzy a banki. Co z
    tego, że miesz
    > kanie kupisz za 250tysia zamiast za 350, jak ci rata pozostanie
    taka sama :))))
  • Gość: kbn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 15:06
    taa ale za kilka lat refinansujesz kredyt na taki dobry z niska marza jak wroca
    czasy tanich kredytow. 2- biorac mieszkanie za700 tys dalej bedziesz mial wysoki
    kapital do splaty nawet jak ceny mieszkan spadna. jak ceny kredytow spadna to
    refinansujesz. proste?
  • Gość: spokojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 15:07
    > Najważniejszym parametrem jest nie zmienny kurs waluty,
    > ale stała marża banku, z którą wiążesz się na dobre i złe na cały
    > okres trwania kredytu.

    Najważniejszym parametrem jest rata do zapłacenia, zależna i od kursu waluty i
    od marży no i przede wszystkim od indeksów, o czym niżej.

    > Co z tego, że mieszkanie kupisz za 250tysia zamiast za 350,
    > jak ci rata pozostanie taka sama :))))) LOL

    Bzdura. Jeśli wzrośnie WIBOR to kolesiowi, który kupił za 350 rata wzrośnie
    proporcjonalnie więcej niż temu, co kupił za 250.
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:17
    > Skąd założenie, że ceny
    > spadną do 6500?


    to sie nazywa analiza. Troche ekonomi, troche zdrowego rozsadku i wychodzi.

    KZS opiera swoje wnioski na ANALIZIE - spojrz co pisalismy rok temu kiedy "przeciw nam" byly cale hordy analitykow i naganiaczy forumowych. Ilez to bylo gadania o "golodupcach mieszkajacych z mama ktorzy wroza" i tego rodzaju crap-u. Minal rok naganiacze przetrzebieni a fakty ladnie zgadzaja sie z naszymi ANALIZAMI. Nie trzeba byc ekonomista zeby przewidziec pewne fakty. Wystarczy czytac (dane bo nie analizy łapsow w typie dziennikarzy ) i myslec. Myslec, myslec.
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Brawo. IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 09:13
    Zuzur bravo, bravo, bravissimo !!!
    Doskonały post.
    Uważam, że forumowi naganiacze mają pełne spodnie bo boją się że zaraz ich
    oszczędności nie będą nic warte, stąd strach i agresja.
  • Gość: wioslarz IP: 213.17.163.* 21.11.08, 10:04
    >>Zuzur bravo, bravo, bravissimo !!!<<

    Bajka o TOŚKU - TOŚ kurde sobie znalazł idola
  • Gość: buracco IP: 213.17.163.* 21.11.08, 10:01
    Nie wiem czemu ma służyć ta wyliczanka. Jeśli ktoś kto kupił sobie w lipcu tego
    roku super wypasiony apartament 40-metrowy w stolicy za 300 tys. i dziś jego
    stan zadłużenia wynosi 360 tys. za mieszkanie warte realnie 270-280 tys. jest
    dla ciebie taki super rozsądny to gratuluję. A rozumiem, że np. ktoś kto to samo
    mieszkanie kupi za owe 280 tys. jest idiotą? Raptem pół roku później? Dziecko
    zdąży się pobawić na dywanie
  • zuzur 21.11.08, 10:13
    Gość portalu: buracco napisał(a):

    > Nie wiem czemu ma służyć ta wyliczanka. Jeśli ktoś kto kupił sobie
    w lipcu tego
    > roku super wypasiony apartament 40-metrowy w stolicy za 300 tys. i
    dziś jego
    > stan zadłużenia wynosi 360 tys. za mieszkanie warte realnie 270-
    280 tys. jest
    > dla ciebie taki super rozsądny to gratuluję. A rozumiem, że np.
    ktoś kto to sam
    > o
    > mieszkanie kupi za owe 280 tys. ? Raptem pół roku później? Dziecko
    > zdąży się pobawić na dywanie

    "super wypasiony apartament 40-metrowy w stolicy za 270-280 tys.
    jest idiotą?"
    Misiu, nie tylko nie jest idiotą, ale i ten, który kupił je za 300
    tys. nie jest. Tylko ten kredyt 20% p.a. z tym trochę przesadziłeś.
  • znajomy_jennifer_lopez 21.11.08, 11:40
    kupił

    Jak ktoś kupił mieszkanie za 2500zł/m2, nie przepłacił, w sumie wydał powiedzmy 200 tys zł, wział kredyt, i ma teraz 100 tys kredytu, rate na poziomie 500zł to na peawno zrobił dobrze

    Jeśli ktos kupił mieszkanie za 8000zł/m2, przepłacił spokojnie jakieś 100%, wział kredyt na 400 tys zł, i ma teraz 350 tys do spłaty, to na pewno zrobił źle.

    Reszta natomiast nieżle zrobi jak poczeka, kupi mieszkanie za powiedzmy 3500-4000zł/m2, zapłaci 200-250 tys zł, a na razie oszczedzi z 50-70 tys wynajmując, bedzie miałą dług 150-200 tys zł.
  • yoginka_pl 21.11.08, 11:45
    zuzur
    zapomniales dodac ze to "Twoje" mieszkanko będzie Twoje tylko jesli
    będziesz splacał raty kredytu bo jesli przestaniesz to bolesnie sie
    przekonasz ze ono wcale nie jest takie Twoje

    Ale zycze wszystkiego dobrego bo najwyrazniej nie nalezysz do ludzi
    ktorzy wiazą koniec z koncem i stac Cie na to co masz. I wszystko
    jest OK mieszkania i inne dobra sa dla tych ktorych na nie stac.

  • Gość: spokojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 12:58
    > Kto tu jest większym idiotą ?

    To się okaże dopiero jak jedni i drudzy będą mieli mieszkania z czystą hipoteką.
    Poza tym idiotą jest ten, kto wierzy że da się wyliczyć ratę kredytu na 5 lat
    naprzód, że nie da się wychować dziecka w wynajętym mieszkaniu i że mieszkanie z
    niespłaconą hipoteką jest mieszkaniem "na swoim".
  • Gość: ajmax IP: *.aster.pl 23.11.08, 09:07
    To jest tylko część prawdy. Ja swój kredyt spłacałem 1993-2000.
    W 1993 roku wydawał się niespłacalny. Po 3 latach miałem 3x więcej
    do spłacenia niż wziąłem kredytu. Sytuacja wydawała się bez wyjścia.
    Ale, złotówka zaczęła spadać, zacząłem więcej zarabiać, rząd
    uchwalił jakieś ulgi, ceny mieszkań zaczęły rosnąć.
    Było dokładnie tak, jak teraz. Stały wybudowane, puste mieszkania,
    mnóstwo ludzi potrzebowało mieszkań, ale nie było ich na nie stać,
    wszyscy mówili, że ceny spadną, bo inaczej nikt nie kupi, a po 3
    latach narzekali, że mogli wziąć jeszcze większy kredyt, żeby był 1
    pokój więcej (wtedy ceny rosły ok. 100% co ok. 3 lata).
  • Gość: Martin IP: *.217.146.194.generacja.pl 21.11.08, 00:15
    Dla niektórych liczy się luksus, komfort i cicha okolica. Wole zapłacić 6 tys za
    metr i mieszkać np w takim :
    www.makdom.com.pl/oferta.php?item=1&miasto=6&inwest=33
    niż zapłacić 4 i ścierać się z problemami rodem z "Alternatywy 4".
  • Gość: ff IP: *.sotn.cable.ntl.com 21.11.08, 07:30
    A czym to sie rozni od zwyklego blokowiska?

    Na obrazkach fantastycznych kazde osiedle bedzie wygladalo pieknie.
  • Gość: Martin IP: *.217.146.194.generacja.pl 26.11.08, 20:29
    Obrazki to jedna kwestia, a dobre opinie, poprzednie inwestycje to druga. Ten
    deweloper akurat ma się czym chwalić;)
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 09:03
    Tylko powiedz, gdzie ten luksus, przejrzałem jeden projekt tylko - mieszkania -
    przekombinowane - ze względu na to, że ściany nie są pod kontem 90 stopni.
    70-cio metrowe mieszkanie ma łazienkę razem z toaletą i otwartą kuchnię. Wg
    obrazków bloki stoją bardzo blisko siebie, podobnie jak kiepskie osiedla z lat
    70-tych, tak więc z sąsiadem z naprzeciwka złożysz sobie życzenia noworoczne bez
    przekrzykiwania - wychodząc na balkon. Nie widziałem też nigdzie informacji o
    wysokości mieszkań, mam nadzieję, że są wyższe niż 265zm... To pytam - gdzie ten
    luksus?
  • Gość: Martin IP: *.217.146.194.generacja.pl 26.11.08, 20:32
    Te mieszkania ze strony MakDomu akurat mi się podobają bardziej niż bloczydła z
    wielkiej płyty z blokersami wysiadującymi na klatkach całymi dniami. Zauważ też,
    że nie każdemu przeszkadza otwarta na salon kuchnia. Mieszkam teraz w mieszkaniu
    tego typu i jest to dla mnie wielkie udogodnienie. Co do kontów nachylenia itp
    to możesz mieć racje, nie wiem, nie znam się na sprawach technicznych. Jestem
    estetą i te domki mi się poprostu podobaja;) pozdrawiam.
  • Gość: wojciech IP: *.aster.pl 21.11.08, 00:16
    To wystarczy za komentarz...
  • Gość: Czesio IP: 91.141.198.* 21.11.08, 00:20
    hrhrhrhrhrhr
  • sammler 21.11.08, 00:32
    Gość portalu: wojciech napisał(a):

    > To wystarczy za komentarz...

    Na publikacjach pana Marka Wielgi studenci dziennikarstwa powinni się uczyć, jak
    za pomocą prostej (żeby chociaż była bardziej wyrafinowana, ale niestety nawet
    tego nie można o niej powiedzieć) ekwilibrystyki słownej oraz przemilczania
    pewnych faktów i stosowania dość pokrętnej logiki napisać, że białe jest czarne,
    a czarne białe.

    Jest pan niezawodny, panie Wielgo (wiem, że czyta pan to forum; może kiedyś znów
    się pan wypowie i odpowie na naszą krytykę?).

    Sam.
  • Gość: Mike'l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 00:18
    Mieszkań luksusowych...? Mają na myśli takie slumsy jak ten mrówkowiec od JW Destruction na Żelaznej?
  • maniek_ok 21.11.08, 09:35
    Tak, i takie "luksusowe budowle" jak apartamentowce Atanera w Poznaniu - 100
    mieszkan na terenie na ktorym komunistyczni planerzy zmiesciliby moze
    czteropietrowca,albo garaze z piaskownica.
    Ale sa ludzie ktorzy marza o takich "luksusach" i zyciu w bunkrach. I
    wynoszeniu smieci do smietnikow za plotem, bo za swoje trzeba placic.
  • Gość: Mike'l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 00:18
    Mieszkań luksusowych...? Mają na myśli takie slumsy jak ten mrówkowiec od JW
    Destruction na Żelaznej?
  • Gość: Lublin IP: 83.238.201.* 21.11.08, 00:29
    Jeśli w takim lublinie zarabia się 1-1,5 na ręke....a ceny mieszkań
    są 4-5 tys to jest to chore.Ktoś napisał że optimum wrocław 3-4 tys
    to lublin chyba 2-2,5 tys.Oprucz wrocławia,gdańska,krakowa,warszawy
    i może poznania z pracą jest kiepsko tak samo jak z płacą
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 21.11.08, 07:55
    Sam prawie dałeś sobie odpowiedź.
    CHORE są polskie NISKIE zarobki. Cena (oczywiscie to zależy) ok. 4-5 tys. za
    metr nie jest chora.
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:05
    > Sam prawie dałeś sobie odpowiedź.
    > CHORE są polskie NISKIE zarobki. Cena (oczywiscie to zależy) ok. 4-5 tys. za
    > metr nie jest chora.

    Jaki ty glupi jestes to sam nie wiesz. Mieszkanie to dobro lokalne, nie przywieziesz go z zagranicy (argument naganiaczy) ale tez _nie wywieziesz go z zagranicy_ (argument KZS) co za tym idzie, jego cena MUSI byc dostosowana do warunkow lokalnych. A nie widzimisie sprzedawcow. Juz rozumiesz ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:21
    errata : _nie wywieziesz go za granice_
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 21.11.08, 10:26
    Na tej zasadzie wszyscy wszędzie mieliby dokładnie to samo, bo za każdym razem
    cena produktu dostosowywałaby się do możliwości finansowych mieszkańców danego
    Państwa.
    Rozumiem, że ambitnie bronisz tej tezy.
    Powodzenie! Ja nie mam czasu na dyrdymały wyssane z palca. Sądzę tez, że Twoja
    wiedza ekonomiczna jest na poziomie Twojego wychowania.
    Możesz obrażać innych, pa pa.
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:46
    To sie glupolu nazywa rownowaga. I taka rownowaga w cywilizowanej europie wystepuje. Pora sie douczyc.

    > Powodzenie! Ja nie mam czasu na dyrdymały wyssane z palca.

    Masz lepsze to je podaj a jak nie to do budy naganiaczu i czekaj na "lepsze czasy"

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: TXT IP: *.chello.pl 21.11.08, 13:22
    > To sie glupolu nazywa rownowaga.

    Kto tu jest głupi i czy aby na pewno potrafisz się posługiwać pojęciami, nawet
    takimi najprostszymi, jak równowaga - to jest pytanie.

    Ale co to znaczy równowaga? To jest w Anglii, czy może w Grecji? A może jest w
    Polsce, a tej równowagi nie ma w Anglii? Może ta równowaga jest w północnej
    Katalonii w Pirenejach, a może w Barcelonie (raptem kilkaset km, a równowagi są
    jakby inne). To może w każdym z krajów są inne równowagi?

    Mam pytanie do forumowiczów. Czy można na tym forum ignorować wypowiedzi
    niektórych ich użytkowników, by doprowadzić do równowagi? ;)
  • steady_at_najx 21.11.08, 13:46
    O widze glupolu ze zmieniasz nicka.

    Rownowaga jest stan ktory panuje min. w Niemczech, Austrii a do ktorego dazy Anglia Hiszpania i wkrotce Polska.

    Ty sie potrafisz poslugiwac glupolu pojeciami ? Bo jak narazie widze ze umiesz tylko glupio pytac. Natomiast argumentow brak.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: moderatornia IP: 193.189.116.* 21.11.08, 21:46
    Widzę, że ty niezły kozak jesteś. Chyba jeszcze nikt ci porządnie nie dał do zrozumienia, że za takie teksty na forum PUBLICZNYM można duże nieszczęście na siebie sprowadzić. Myślisz, że jesteś taki anonimowy, bo siedzisz po drugiej stronie kabla? Anonimowość kolego, to w sieci pojęcie nieznane. Od jakiegoś czasu czytam twoje posty i myslę, że powinieneś kontrolować mocniej bajerę i nie obrażać wszystkich wokół, bo pewnego dnia zza rogu wyskoczy ci duże Bang prosto między oczy. Przeproś zatem ładnie i pilnuj się na drugi raz, bo może ktoś już więcej nie będzie chciał tylko palcem pogrozić. Usenet to nie burdel za rogiem. Trzymaj poziom chłopie.
    Potraktuj ten tekst, jako żółtą kartkę dla ciebie. Twoja sprawa co z nią zrobisz.
  • steady_at_najx 24.11.08, 01:11
    > Potraktuj ten tekst, jako żółtą kartkę dla ciebie.

    Ziew. Najpierw zrzuc tak z 10 kilo nadwagi bo mozesz nie zdarzyc pomachac rekami :D Ten pseudo mentorski ton zostaw dla swoich kolegow albo dzieci jesli jeszcze z ciebie sie nie smieja. A teksty o braku anonimowosci wrzucane z "CHIPA" lub innego "FORMATu" za 9,90 w pobliskim kiosku moze zrobia wrazenie na jakims koledze na twoim open space. Mozesz tez sprobowac nim zaimponowac dziewczynie jak sie zgodzi na kawe umowic. Chlopie.

    Bez straszenia chlopie bo wykorzystam znajomosci w twoim Gdansku i przekonamy sie ktory paragraf odpowiada za grozby wyglaszane publicznie. Myslisz ze kablowka zapewni ci anonimowosc ? Chlopie ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: moderatornia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.08, 11:22
    Wkraczasz na bardzo śliski teren...
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 00:09
    Gość portalu: Lublin napisał(a):

    > Jeśli w takim lublinie zarabia się 1-1,5 na ręke....a ceny
    mieszkań
    > są 4-5 tys to jest to chore.Ktoś napisał że optimum wrocław 3-4
    tys
    > to lublin chyba 2-2,5 tys.Oprucz
    wrocławia,gdańska,krakowa,warszawy
    > i może poznania z pracą jest kiepsko tak samo jak z płacą

    Średnia płaca we Wrocławiu jest mniej więcej taka sama, jak w
    Rzeszowie, który jakby nie patrzeć leży na tej całej ścianie
    wschodniej. Zarobki w Krakowie są zbliżone. Nietrfione jest
    to "może" przed Poznaniem, bo miasto pod wzgledem wskaźników
    ekonomicznych wyraxnie bije Kraków i Wrocław. Lublin jest oczywiście
    z tyłu, ale problemem jest raczej bardzo płytki rynek pracy, a nie
    same zarobki przeciętnego pracownika. Ale fakt, mieszkania w
    Lublinie są idiotycznie drogie. Dziś wróciłem z Zielonej Góry, która
    imho zapewnia lepsze możliwości niż Lublin. Znajomi kupili ostatnio
    mieszkanie w bloku, 48 metrów za niecałe 90 tysięcy (to ponoć ok.
    20%-25% mniej niż typowe ceny ofertowe). Tyle max powinnny kosztować
    mieszkania w miastach nazwijmy je "prowincjonalnych", do których
    niestety Lublin też się zalicza.
  • Gość: ajmax IP: *.aster.pl 23.11.08, 09:20
    Chcesz powiedzieć, że typowa cena to 2300-2500 zł/m2, a znajomym
    udało się kupić za 1900 zł?
    Czy tak rzeczywiście jest na ścianie zachodniej?
    Nie pomyliłeś się?
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 12:23
    Z relacji znajomych wynika, że typowa cena w tamtym rejonie miasta
    to ok. 2500/m2, a oni kupili za nieco ponad 1800/m2. Bo właściciel
    chciał sprzedać (wykańcza dom), a nie dawał ogłoszenia by upajać się
    swym wirtualnym bogactem. Nie mam powodu, by im nie wierzyć :D
    Szybki rzut oka na gratkę potwierdza, że ofert w cenach 3k i mniej
    za metr (nie tylko dużych metraży) jest w ZG wiele, a od ofertowej
    obecnie trzeba zwykle conieco odjąć. Takie ceny mogą być
    zaskoczeniem tylko dla kogoś, kto nie pamięta, jak wyglądał rynek
    ledwie 3 lata temu. A przede wszystkim dla kogoś, kto stracił
    kontakt z rzeczywistością i uważa, że ceny z "modnych" miast mają
    uzasadnienie ekonomiczne. Nie mają - wynikły z chorego pędu, który
    już wygasł. Nieco drożej, ale podobnie jest na G. Śląsku (prawidłowo
    rozumianym, a nie tylko jako Katowice okolice), który obok
    Wielkopolski jest najzamożniejszym regionem w PL. W najdroższych
    miastach (Katowice, Gliwice, Opole, Bielsko-Biała) można kupić
    normalne (nie zrujnowane w familoku z widokiem na tory kolejowe)
    mieszkanie już za 3000/m2 (w relacji do polskich zarobków to i tak
    drogo), a będzie coraz taniej. W tańszych miastach GOP typowe ceny
    są w przedziale 2-3 tysiące za metr, a najtańsze mieszkania
    (substandardowe) nawet po kilkaset złotych za metr. Takie są realia
    na dwóch końcach Śląska (Zielona Góra to też Śląsk :P), nie tylko
    na "ścianie zachodniej".
  • Gość: ajmax IP: *.aster.pl 23.11.08, 12:35
    Ciekawe rzeczy piszesz. W Warszawie 3 lata temu ceny były rzędu 4000-
    6000 zł za m2 Jak wyglądał Śląsk 3 lata temu, przed tym pędem do
    góry?
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 13:55
    W 2005 było 2-3 razy taniej. Jeszcze na początku 2007 roku, gdy
    zdumiony medialną nagonką zacząłem udzielać się pod artykułami o
    nieruchomosciach, pewen deweloper sprzedawał w małym miasteczku na
    obrzeżach GOP nowe mieszkania po 1800/m2. Znajoma miała problem,
    żeby sprzedać ok. 75-metrowe mieszkanie na katowickim Tauzenie za
    100 tysięcy - ostatecznie zamieniła na kawalerkę (27 metrów warta
    jakieś 50k) i "trochę" gotówki. W maju (czerwcu?? jakoś tak) 2006
    mój kuzyn nabył mieszkanie 38 metrów po remoncie (kupił łóżko i
    sprzęt AGD) za 55 tysięcy. Trzypiętrowy blok z cegły z lat 60tych w
    cichej okolicy. Tzw. "kiepska" dzielnica, co w katowickich realiach
    oznacza stare budownictwo i sporą ilość mieszkańców "socjalnych",
    ale komunikacja dobra (tramwaj, autobus, DTŚ-ka), niedaleko
    przedszkole, MDK z basenem, Silesia City Center i największy w
    Polsce park (prawie 600 hektarów). W szczycie oferty na takie same
    mieszkania w sąsiednich klatkach były po 120-140 tysięcy, obecnie na
    gratce wisi od kilku miesięcy jedno za 97. Cen w Opolu i BB nie
    śledzę, ale chyba z grubsza jest podobnie. Katowice to najdroższe
    miasto GOP (3-4 tysiące to wciąż typowe ceny), ale już w pobliskich
    miastach jest nieco lub dużo taniej (nawet nowe mieszkania poza Kato
    potrafią kosztować 3k-3,5k za metr, używane są tańsze). Mimo to
    uważam, że mieszkania są trochę przewartościowane (a działki to
    nawet bardzo), ale nie tak masakrycznie jak w pozostałych "ważnych"
    aglomeracjach.
  • airborell 23.11.08, 14:38
    Na jednym z przyjemniejszych blokowisk Katowic (osiedle z lat 80., jakieś 3 km
    od centrum, bardzo dobry dojazd) cena w I połowie 2006 wg rzeczoznawcy z Urzędu
    Skarbowego: ok. 1700 zł/m2. A jak ktoś poszukał, to mógł znaleźć znacznie taniej
    (wycena rzeczoznawcy opiera się na jakiejś średniej).

    Rynek górnośląski był zupełnie specyficzny. Tu zawsze sytuacja mieszkaniowa była
    lepsza niż w innych regionach, a w latach 90. na to nałożyły się dwie emigracje:
    rdzenni Ślązacy wyjeżdżali do Niemiec, a ludność napływowa, która przyjechała w
    latach 70. do pracy w kopalniach, po ich zamknięciu wzięła odprawy i wróciła w
    swoje Kieleckie czy inne Rzeszowskie. Przez długie lata właściwie w ogóle nie
    było niedoboru mieszkań.

    --
    airborell.blox.pl
  • kolaabb 21.11.08, 00:31
    potaniały i to widać dla każdego kto się tym interesuje. A lawina
    dopiero się rozpędza.....
  • Gość: Konieczko IP: *.izacom.pl 21.11.08, 01:08
    Dokładnie tak, za 3 lata ceny mieszkań spadną do 500 zł za m2.
    Czekajcie cierpliwie i odkładajcie pieniążki w skarpetę.
  • Gość: :))) IP: 94.75.67.* 21.11.08, 04:48
    Gość portalu: Konieczko napisał(a):

    > Dokładnie tak, za 3 lata ceny mieszkań spadną do 500 zł za m2.
    > Czekajcie cierpliwie i odkładajcie pieniążki w skarpetę.

    Jak ludzie, którzy tylko marzą żeby się stąd wyrwać, mają czekać na
    obniżki cen "standardu deweloperskiego"? Slumsowate od nowości
    "grodzone" osiedla są właśnie tyle warte 500,- za metr. Ja mieszkanie
    wynajmuję, oferta jest ogromna, ale standard w większości żenujący a
    ceny z kosmosu. Ciemne klitki, gęsto upakowane, wnętrza rozplanowane jak
    przez pijanego zająca, bez kuchni (tzw. aneks) - oto są owe
    "apartamenta", za które szczęśliwi kredytobiorcy będą płacić przez
    następnych 30 lat. Niedługo szczęśliwymi okażą się ci, którzy nie mają
    na głowie kredytu hipotecznego.
  • 01-01-2009.com 21.11.08, 14:53
    szczęśliwi nieszczęściem innych.

    > Niedługo szczęśliwymi okażą się ci, którzy nie mają
    > na głowie kredytu hipotecznego.
  • Gość: aka IP: *.84-48-33.nextgentel.com 21.11.08, 06:57
    czy został na kilku mieszkaniach ??.
  • Gość: han solo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 07:49
    jak nie wiem co, a my jak te owce daliśmy się d y m a ć

    Mam nadzieję, że teraz ceny zejdą na ziemie i ludzi będzie stać na mieszkania.
  • Gość: Wioslarz IP: 213.17.163.* 21.11.08, 10:52
    Ceny owszem, prawdopodobnie zejdą na ziemię ale czy ludzi będzie na nie stać to
    zupełnie odrębne zagadnienie
  • 01-01-2009.com 21.11.08, 14:55
    dałeś się dymac przez spekulantów. Developerzy, jak każdy
    przedsiębiorca, ponosi ryzyko handlowe. Oczywiście pomijając
    historie typu "dopłać albo padnę i po Twoim mieszkaniu"
  • Gość: Kenig IP: *.gdynia.mm.pl 21.11.08, 08:10
    Tydzien temu w Gdańsku developer zaproponował mi "teoretyczną" jak
    twierdzicie obnizke na nowe mieszkanie 10 proc. tj ok 28600 PLN.
    Do tego miejsce postojowe. Takie sa teorie. Jaki mądry wpadł na ten
    artykuł. Czy jest takich więcej??
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 08:33
    "Przyczyną obniżki jest wprowadzenie do sprzedaży mniejszej niż w drugim
    kwartale liczby mieszkań luksusowych."

    Hmm to to co budowali było luksusowe? Ciekawe pod jakim względem...
  • Gość: wolnamerykanka IP: *.111.149.210.static.crowley.pl 21.11.08, 08:39
    380.000 PLN tyle kosztowało mieszkanie 42 m2 w tym miesiącu
    koleżankę na zielonym żoliborzu pieprzonym żoliborzu w wawie w bloku
    piekne lata bierutowskie.... do permanentnego remontu. Jak to ma być
    ta tanizna (podobno ceny spadły już o 30%) to oby tak dalej.... i
    najlepsze: w banku musiała dać tzw "extra" nadprowizję na pokrycie
    takich tam kosztów prywatnych dodam pracownika przyznającego kredyt
    phiiiiii.... a miało być lepiej, no ale rzekomo lawina spadków przed
    nami..... czekam może i ja, daj Bóg, się doczekam....
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.11.08, 09:15
    Pod Zieloną Górą za 380k mozna kupic niewielki domek 100-120mkw
    uzytkowej wolnostojacy....takie domki są i czekaja na
    chętnych...gratulujemy kolezance zdrowia.....
  • Gość: Helikoptern IP: 77.79.229.* 21.11.08, 09:27
    To u Was drożyzna. 20 kilometrów od Warszwawy kupisz segment około
    250 metrów za 650 000 PLN ! Abstrachując, że 120 metrów to jest
    raczej metraż średniego mieszkanka.
    Tylko widzisz, Żoliborz, to obecnie najdtoższa dzielnica Warszawy
    (mieszka tu Mama Wielkeigo Małego Człowieka i jego KOT).
    A genearlnie dom na Florydzie masz za 80 000 USD !
  • maniek_ok 21.11.08, 09:29
    I co, ma zbierac jagody i grzyby zeby normalnie zyc?
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.11.08, 10:02
    Nie przesadzaj z tymi grzybami ....na dzis nawet w Zielonej Górze mozna znależć
    prace za 2-3 k netto jezeli tylko cos sensownego potrafisz robić......oczywiście
    o 5-6 k jak w Warszawie to nie ma co marzyć ......ale wolnostojący domek a
    malutkie mieszkanko w gomółkowskim bloku to chyba jakas róznica jest.....
  • 01-01-2009.com 21.11.08, 15:01
    w Lux-dzielnicy (mało Iranczykow) za 15 k USD. bieriom?
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 00:20
    Wczoraj i dziś byłem w Zielonej i Gorzowie. Zielona, chcoiaż
    mniejsza i "niewojewódzka" robi dużo lepsze wrażenie. Tekst, że
    można tam chyba tylko zbeirać jagody w lesie był do przewidzenia, bo
    dyletantów nie brakuje, ale z tego co słyszę od ludzi tam
    meiszkajacych jest ok. No i Niemcy blisko, gdzie zasiłek dla
    bezrbontych jest wyższy niż średnia warszawsak płaca :D Parka
    znajomych kupiła w ZG mieszkanie, niespełna 50 metrów za blisko 90
    tysięcy. Oboje pracują i spokojnie sobie będą żyć. W Warszawie
    musieliby za takie dać ze 400k, czyli mniej więcej 4 razy tyle, a
    zarobki są wyższe ledwie o kilakdziesiąt procent. W efekcie robiąc
    to samo żyliby na gorszym poziomie, z potężnym kredytem na karku, w
    znacznie bardziej nieprzyjaznym i zanieczyszczonym mieście.
    Warto?? :D
  • Gość: obserwator IP: *.nfz.gov.pl 21.11.08, 09:20
    Chyba nikt zdrowy nie spoidziewał się obniżek cen ofertowych w ciągu
    kilku miesięcy od szczytu górki cenowej?
    To normalne, że każdy stara się przeczekać. Normalne też, że próbuje
    za wszlką cenę przekonać innych, że nie ma na co czekac, bo on i tak
    nie sprzeda, poczeka, wynajmie za worek zlota, itd...
    Ale gdyby rzeczywiscie tak bylo,to przeciez nie musialby nikogo
    przekonywac, tylko po prostu cicho siedziec. Wiec cos chyba jest na
    rzeczy...Jezeli ktos chce kupic teraz, to jego problem. Jeżeli może
    poczekać, to nie straci. Jezeli kupil i pociesza sie ze
    kilkudziesiecioletni kredyt to nic, bo na koncu mieszkanie (do
    remontu) bedzie jego, to szkoda, ze zasmieca to forum. To w
    zalozeniach nie miala byc alternatywa dla wizyty u psychoanalityka,
    a do tego sie w rezultacie sprowadza. Wyszukanie sensownych postow
    staje sie prawie niemozliwe. Zycze zdrowia i zalozenia bloga zamiast
    niczego nie wnoszacej jeremiady na tym forum.
  • Gość: Helikoptern IP: 77.79.229.* 21.11.08, 09:35
    > Chyba nikt zdrowy nie spoidziewał się obniżek cen ofertowych w
    ciągu
    > kilku miesięcy od szczytu górki cenowej?

    Szczyt górki, kolego miły, to był w połowie 2007 (przynajmniej w
    Warszwie), od tamtego czasu ceny spadają (oczywiście inaczej jest w
    dobrych lokalizacjach, a inaczej w "gettach", czy wielkiej płycie.
    Probelem jest to, że większość nowo budowanych blokowisk (stare
    również) nadaje się tylko na tzw. mieszkania socjalne... wraz ze
    wzrostem zamożności społeczeństwa mogą tracić na wartości (osobiście
    musieliby mi chyba dopłacać za mieszkanie na takim
    warszawskim "Derby", "Sokoroszach", czy niby "luksusowym" (koń by
    się uśmiał !) Miasteczku Wilanów. Specyfika Warsiwy jest jednak
    taka, że większość ludzi w niej mieszkających, to zagubieni,
    oderwani od korzeni przyjezdni. Stąd taki sukces dzielnic typu
    Ursynów.
  • Gość: wolnamerykanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 14:28
    Kolejny filozof co to w 2006 szerzył wszem i wobec teorię nigdy nie
    kończącego się wzrostu a teraz dołączył do gawiedzi smęcącej o nigdy
    nie kończących się spadkach...
  • bogulo2 21.11.08, 09:28
    pogratulować. niektórzy to są jednak slepi. jak już p.Wielgo wspomina czasem o spadkach to już nic ich nie zatrzyma :D:D a tu taka biznesowa decyzja

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: lechu IP: *.chello.pl 21.11.08, 09:23
    widzę, że pojęcie ceny transakcyjne do dziennikarzy Wyborczej nie dociera. a
    szkoda
  • Gość: Ekspert IP: *.centertel.pl 21.11.08, 09:36
    Za kupione mieszkanie też się płaci CZYNSZ i to często bardzo wysoki.
  • Gość: willy IP: *.pools.arcor-ip.net 21.11.08, 10:42
    bo ja nie slyszalem jeszcze zeby wlasciciel musial placic komus
    CZYNSZ za swoje mieszkanie, ew. samemu sobie ale to bylby debilizm...
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 10:49
    Mieszkanie masz w budynku, na którego sprzątanie oraz zarządzanie tym wszystkim,
    remonty itp się składasz z innymi użytkownikami.
  • Gość: willy IP: *.pools.arcor-ip.net 21.11.08, 11:05
    tak, to sie nazywa "oplaty eksploatacyjne". czynsz to wynajmujacy
    placi wlascicielowi (plus oplaty eksploatacyjne oczywiscie).
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 11:14
    Prawda, ale tak samo jak swojego czasu na tenisówki ze sztywnego materiału
    mówiło sie adidasy, tak teraz często tez na opłaty eksploatacyjne mówi sie czynsz...
  • jurek7 21.11.08, 14:34
    Gość portalu: willy napisał(a):

    > tak, to sie nazywa "oplaty eksploatacyjne". czynsz to wynajmujacy
    > placi wlascicielowi (plus oplaty eksploatacyjne oczywiscie).

    Jeśli już chcemy być precyzyjni, to czynsz płaci nie wynajmujący, tylko najemca.
    Wynajmującym jest (zwykle) właściciel.

    --
    HOWGH!
  • Gość: willy IP: *.pools.arcor-ip.net 21.11.08, 11:07
    czynsz
    1. «opłata za wynajem lokalu lub innej nieruchomości, wnoszona w
    określonych terminach»
  • Gość: inwestor IP: *.sileman.net.pl 21.11.08, 09:51
    Oj, biedactwa, a myśleli że ktoś im sprzeda mieszkania za pół-darmo. Jak
    zamiast 20 tys mieszkań będzie się budować 200 tys rocznie ( całkowite
    zapotrzebowanie wg różnych szacunków jest od 1 mln do 3 mln) to może zaczną
    tanieć. Problem w tym, że będzie budowało się jeszcze mniej, więc siłą rzeczy
    podwyżki będą jeszcze wyższe. Jeszcze przez pół roku macie okazję kupić
    naprawdę tanie mieszkania (cały czas tańsze niż w innych europejskich
    miastach, gdzie rynek jest nasycony). Korzystajcie z tej okazji!
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 10:07
    Pokaż choćby jeden wiarygodny sposób szacunku, który pokazuje na zapotrzebowanie
    choćby na 1 milion....
  • Gość: mailman IP: 213.17.163.* 21.11.08, 11:40
    Pomyliło ci się chyba z pisowskim programem budowy 3 mln mieszkań. Ot taka
    liczba gdzieś w tym temacie padła więc się chlapie
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 11:42
    Chyba nie mi, tylko przedpiszcy...
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:19
    >Oj, biedactwa, a myśleli że ktoś im sprzeda mieszkania za pół-darmo. Jak
    zamiast 20 tys mieszkań będzie się budować 200 tys rocznie

    Nie kompromituj sie takimi danymi. Naprawde szkoda łba wychylac jesli sie pisze takie bzdury.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: waniliax IP: 62.29.248.* 21.11.08, 13:34
    Dla kogo mieszkania są teraz tanie?
  • Gość: Wrx IP: 93.159.132.* 21.11.08, 17:29
    > Dla kogo mieszkania są teraz tanie?

    Dla ich producentów i sprzedawców.
  • Gość: brat lolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 09:59
    uhuhuhu kolejny poczatek dnia i kolejne artukuł na to samo kopyto co
    w pn, wt, sr i czw.
    koleś- czy ty nie masz dosc pisania tego samego dzien w dzien, czy
    juz tak cie mocno w tyłek kopia ze nie masz wyboru?
    spasuj coć na 2 dni, chciałbym poczytac o czyms innym hehe
  • tkamins 21.11.08, 09:59
    Bardzo proszę zorientowanych w temacie o przybliżenie pojęcia mieszkanie
    luksusowe. Zupełnie nie wiem jakie mieszkanie deweloperzy mają na myśli.
  • Gość: gość portalu) IP: 195.94.211.* 21.11.08, 10:20
    Mieszkanie luksusowe = troche granitu na klatce schodowej.
  • Gość: maraian IP: 192.16.134.* 21.11.08, 12:18
    to polski luksus , buahahaha
    i cena 3-4K€ za metr :D
    Gdzie w Lnd ceny za srednie mieszksznie spadly do 5,5k€ za metr.

    Moim zdaniem polska jest bogata jak londyn.
  • bogulo2 21.11.08, 14:19
    on nam do piet nie dorasta, Polska to:
    -Autostrady
    -Szybka kolej
    -Niskie podatki
    -SUper służba zdrowia
    -Super uczelnie wyższe
    -Czyste ulice
    -i...no...te...apartamenty 38m2 bez balkonu (bo byłby poniżej 4m od granicy), piwnicy (bo tam mamy garaż za 3k/m2) i bez komórki lokatorskiej (czyli schowka na miotłe i odkurzacz, bo zrobili tam apartament). Cudownie jest. Mijasz się z żoną na korytarzu to zawsze na nia wpadasz (pół biedy jak jest młoda i ładna, ale jak wazy ze 90kg to jak zderzenie z...rzeczywistością) bo korytarz ma jedynie 90cm szerokości. Ścianki działowe po 5cm, co by na m2 zaoszczędzić. To oczywiście wszytsko, żeby zapobiegać globalnemu ociepleniu i powiększaniu się "wywłoki" ozonowej.

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: rt56 IP: 86.47.47.* 21.11.08, 10:03
    Twoje bedzie mieszkanie, jak splacisz ostatnia rate kredytu!
    Smieszni sa ludzie, ktorzy pisza, ze sa na 'swoim' - w du.ie jestescie a nie
    na swoim, jak cos to na bankowym.
  • Gość: annu IP: 192.16.134.* 21.11.08, 12:15
    nibiru ponoc juz jest widoczne na lepszych teleskopach i zbliza sie
    zgodnie z planem.
    Ten eksperyment na ziemi zostanie wygaszony na zawsze.
  • Gość: Shark IP: 213.17.163.* 21.11.08, 10:06
    Pod warunkiem jednak że ludzie trochę się postawią i nie będą pozwalać
    kamienicznikom dyktować ich chorych warunków
  • Gość: annu IP: 192.16.134.* 21.11.08, 10:10
    Wtedy juz nikt niebedzie potrzebowal mieszkania. Bo ten eksperyment-
    zycie na ziemi - zostanie zakonczony.
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 10:48
    Dyskusja na forum wrze, obydwie strony się przerzucają argumentami, a żadna z
    nich nie ma do końca racji(moim skromnym zdaniem). To że ceny mieszkań w Polsce
    są z kosmosu to się zgadzam (kumpel robi w J.W. i potwierdza że cena budowy
    jednego metra wynosi poniżej 3 koła), zgadzam się że ceny mieszkań jeszcze
    spadną. I to było tyle dobrego. Bo niestety nie wierzę że cena spadnie u nas do
    normalnego poziomu (za taki uważam w średniej lokalizacji metr kwadratowy za
    cenę średnich miesięcznych zarobków krajowych). Dlaczego? Bo niestety żyjemy w
    Polsce. Tak jak marże dealerów samochodowych są u nas 2 razy większe niż na
    zachodzie, sumy ubezpieczeń za tą sama składkę o wiele większe, opłaty firm
    zajmujących się uzyskaniem odszkodowań od firm ubezpieczeniowych są procentowo 3
    razy większe niż na zachodzie etc. mógłbym tak długo jeszcze ciągnąć przykłady
    które mam od znajomych siedzących w danej branży.
    Dlaczego tak jest nie wiem. Coraz poważniej myślę nad wyjazdem z tego chorego
    kraju do jakiegoś normalniejszego - ale bliskiego nam kulturowo (jak np.
    Czechy, Słowacja -mam akurat dużo porównań z nimi bo mam tam masę znajomych), bo
    mi się po prostu odechciewa na myśl o tym że mam się targać w kisielu
    (parafrazując Ziemkiewicza) do końca życia (tak, tak jestem na kupnie mieszkania).
  • steady_at_najx 21.11.08, 10:53
    >Dlaczego? Bo niestety żyjemy w
    Polsce.

    Dziekujemy za 'pozyteczny' argument. Niestety nie wnosi on nic do dyskusji. Jest poprostu kolejnym bezuzytecznym argumentem "dlaczego ? bo poniewaz"

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 10:59
    To ponure stwierdzenie faktu. Ustosunkuj się zatem do innych rzeczy które
    napisałem, dlaczego wszystko jest u nas tak drogie? Bo że jest tego nie możesz
    zanegować.
  • steady_at_najx 21.11.08, 12:06
    Wroc z lepszymi argumentami :)

    to ze jablka sa u nas drozsze o 30% to nie argument ze mieszkania beda :))
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 12:22
    Zbij moje najpierw. Bo na razie dogryzasz a nie potrafisz odpowiedzieć dlaczego
    tak jest i będzie (lub napisać dlaczego tak nie jest i nie będzie). Dlaczego
    mieszkania będą zatem u nas tańsze niż gdziekolwiek indziej? Bo postami na forum
    tak ustalimy?
    Chciałbym.
  • bogulo2 21.11.08, 12:19
    Dajmy na to twoja praca jest warta 4200zł kradną ci:
    - ZUS
    - NFZ
    - PIT
    - i pewnie coś jeszcze o czym nie wiem :)

    Zostaje 2500zł

    Następnie mając 2500zł kupując auto musisz zapłacić:
    - vat 22%
    - PIT sprzedawcy, dealera itd (dajmy 19%)
    - ZUS j.w.
    - i pewnie wiele innych o których również nie wiem :)

    Jak Polacy pojmą, że Polska (państwo) OKRADA ich z ok 80% wartości ich pracy, czyli ich podaży, z zarazem tłamsi ok 80% ich możliwości nabywczych to sytuacja się zmieni.

    A raczej to wątpliwe bo:
    - Socjalista uważa, ze mu się należy "za darmo", nie mając chyba swiadomosci, ze za to płaci i to 3 krotnie więcej
    - Nasza (nie moja ;) ) mentalność mimo iż nie ma szans na darmową służbę zdrowia dalej się jej domaga
    - Głodowe emerytury obecnych emerytów zdają się być niezauważalne i dalej popieramy (ja osobiście nie popieram) system emerytalny

    ad. 1 myślnik - w USA z 10$ zapłaconych w podatku (czy ichniejszy zus, czy us, czy nfz to nie ma znaczenia) na cel John'a, do Johna trafia ok 3$ i to jeszcze jak się o nie poprosi. Strach myśleć o tym jak wygląda redystrybucja w Polsce

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 12:30
    Oczywiście, ale jak to społeczeństwo dalej głosuje od 89 na tych samych ćwoków
    i złodzieji Kwachów, Kaczorów a teraz kwili ze szczęścia pod Donkiem to kiedy
    się spodziewać można że przejrzy na oczy? Szansa na zrealizowanie recepty
    Kisiela jest niestety mała.
  • Gość: marain IP: 192.16.134.* 21.11.08, 12:31
    I nie ma wolnej polski.
    Tylko w 89 post komuna i pseudo opozycja typu bolek itp... Dali pare
    swobod obywatelskich wzamian ze dalej beda rzadzic. Bo ussr
    zbankrutowalo i jak by sie niedogadali to bysmy ich obalili i moglo
    by dojsc do scenariusza z rumuni...

    Wkazdym razie to sie teraz ciagnie za nami. Ta neo arystkoracja post
    komunistyczna. Ktora jest socjalistami w pelni swiadomymi ze chca
    nas okradac i tym kapitalem dysponowac. To nawet nie sa tacy
    idealistyczni socjalisci ktorzy wierza w jakeis utopijne
    marksistowskie brednie. Oni sa wpelni swiadomi ze to idealny sposob
    na rzadzenie.
  • Gość: Robert IP: *.ghnet.pl 21.11.08, 13:48
    jw
  • Gość: bolo IP: *.cbc.ca 21.11.08, 15:50
    No wlasnie dlaczego jest tak drogo?
    We wrzesniu odwiedzilem kraj mojej mlodosci (Polska) i co zobaczylem: moje
    ulubione ciasteczka Delicje w Polsce sa srednio po 3.5 zl, te same Delicje w
    Toronto (przywiezione z Polski) kosztuja ok. 1.2 C$.
  • news101 21.11.08, 11:28
    To gdzie bys wolal zyc, moze w Stanach?
    Pitolisz cos o Slowacji, mam tam znajomego i z mieszkaniami tez nie jest wesolo
    u nich tez jest banka mieszkaniowa ktora pekla. Probuje teraz sprzedac
    miesakanie i wogole nie ma kupcow.
    Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.


    >Dlaczego? Bo niestety żyjemy w
    > Polsce.
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 11:48
    Stany nie nazwałbym bliskim nam kulturowo krajem.
    Czytaj ze zrozumieniem.
    No właśnie na temat Słowacji mam całkiem dobre wiadomości i proszę mnie nie
    rozśmieszać nazywając sytuację u nich bańką. Bo jeśli oni mieli bańkę to jak
    nazwać to co jest u nas?
    Porównaj:
    www.kexik.sk/inzeraty/bratislava-1/byty-predaj.htm
    a to są ceny ofertowe, wiadomo że z nich zawsze coś się (zwłaszcza teraz utarga).
    I proszę mi nie mówić, że tam zarabiają mniej bo prawda jest taka że średnią
    mają niższą z tej przyczyny że nie ma takich rozpiętości płacowych jak u nas.
  • Gość: strach_na_wroble IP: 213.17.163.* 21.11.08, 12:08
    Bluzganie na własny kraj kojarzy mi się na ogół ze starszym, sfrustrowanym
    robolem wspominającym z nostalgią czasy słusznie minione. Rzucanie haseł "chory
    kraj" "spieprzać stąd byle dalej" jest mało konstruktywne i świadczy o płytkim
    podejściu do wszelkich zagadnień wymagających elementarnego pomyślunku. Kto jest
    choć trochę operatywny i nie brakuje mu owego pomyślunku, nie ględzi wokół w
    jakim to nienormalnym kraju było mu dane się urodzić tylko jak obejść owe
    "nienormalności" i znaleźć sobie miejsce w tych mętnych wodach współczesnej
    rzeczywistości
  • Gość: yorek IP: *.195-146-154.telecom.sk 21.11.08, 12:42
    Ale przecież on nie bluzga na kraj tylko stawia pytanie dlaczego u
    nas nie może być normalnie. I się narazie nie zanosi żeby było w
    najbliższej przyszłości. Akurat Słowacja jest tu dobrym przykładem,
    bo jeszcze kilka lat temu była tam bieda. A teraz dzięki paru
    reformom jest moim zdaniem lepiej niż u nas - wiem bo pracuje tam od
    dwóch lat. Niestety Polska jest obecnie krajem dla takich cwaniaków
    ja ty co to wiedzą jak obejść przepisy czy innych deweloperów.
  • Gość: strach_na_wroble IP: 213.17.163.* 21.11.08, 13:02
    On powtarza wyświechtane slogany ludzi sfrustrowanych. Co to znaczy "normalnie"?
    Tak jak na Zachodzie? Po pół wieku stania w miejscu lub cofania się mamy w ciągu
    15 lat osiągnąć poziom zachodu? Nie ma takich polityków, którzy by ci to
    zagwarantowali, choćby ten wasz Korwin przez cały ten czas rządził. Słowacja już
    w momencie "startu" w 1989 była od nas bogatsza, a ostatni wzrost osiągnęła
    dzięki obniżce podatku i skutecznemu ściąganiu zagranicznych inwestycji. Nie
    wydaje mi się, żeby tam w takich dziedzinach jak ta omawiana było tam normalniej
    niż u nas. Takie sytuacje jak ta na rynku mieszkaniowym to nie jest żadna
    nienormalność, to skutek nagromadzenia się kilku czynników (głód mieszkań, tani
    dostępny kredyt, za mała podaż) 50% czy większa marża dewelopera to nie jest
    przejaw nienormalności państwa lecz jakiegoś zaburzenia proporcji na rynku. Nie
    widzisz że zbliża się definitywny kres takich praktyk? Za 2-3 lata deweloper z
    marżą większą niż 10 % będzie niszą
  • Gość: orient IP: *.ichf.edu.pl 21.11.08, 13:23
    Staniem w miejscu nazywasz sześciokrotne zwiększenie realnego PKB (według siły
    nabywczej) (1950-1979)? Staniem (albo i cofaniem) w miejscu można nazwać czasy
    II RP albo lata 1980-1989. No, ale jak się ma słomę zamiast mózgu, jak to u
    stracha na wróble bywa...
  • Gość: strach_na_wroble IP: 213.17.163.* 21.11.08, 13:56
    Chłopcze z móżdżkiem, można mieć móżdżek ale można nie mieć wiedzy. Poczytaj
    sobie w jakim czasie np. RFN zwiększył sześciokrotnie swoje PKB, poczytaj sobie
    o planie Marschalla. A przede wszystkim znajdź sobie dane na temat rozwoju
    Polski w przed wojną zanim zaczniesz bruździć na ten okres przy jednoczesnych
    peanach pochwalnych Bieruta, Gomułki itp. Weź sobie jakiś słownik statystyczny,
    porównaj sobie dane o wielkości produkcji np. lat 1980 i 1990. Zresztą szkoda
    gadać. Państwo wam nie załatwi tanich mieszkań, jeśli o to wam chodzi. Załatwi
    wam je co najwyżej rynek. A najlepiej zamiast bruździć na państwo, weźcie się do
    roboty i sami je sobie załatwcie.
    Co do pseudo, naucz się czytać między wierszami, choć wiem że to dla niektórych
    ponad siły. Ewentualnie wrzuć sobie w google słowo "przenośnia"
  • Gość: orient IP: *.ichf.edu.pl 21.11.08, 14:29
    Chłoptysiu, RFN? A czemu nie weźmiesz dla porównania Grecji tylko championa?
    Można wziąć i RFN. W 1950 PKB PPPs wynosił 213 md USD (wg wartości z 1990) w
    1979 wynosił 936 mld USD. Wzrost 4.4 razy. A co ty wiesz o planie Marschalla?
    Wiesz o tym, że USD zaproponowało zaledwie 3 mld USD na _całą_ Europę Wschodnią
    (włącznie z ZSRR)? Porównaj to z tym co dostała UK czy Francja. Ponieważ
    odmówiliśmy _całą_ tą sumę otrzymała RFN. Kolego, nier podaję danych z GUS ani
    propagandówek z SGH albo innego badziewia. Dane które wpisałem pochodzą z Total
    Economy Database opracowane na Uniwersytecie w Groningen, więc nie wyskakuj mi z
    Bierutem i Gomułką.
    Co do mieszkań - ja nie potrzebuję. Mieszkam w segmencie 250 m2 na warszawskim
    Ursynowie (wybudowanym na przełomie lat 80 i 90-tych). Więcej mi nie potrzeba.
    Czy państwo nie może zapewnić mieszkań? Może. W szczytowym okresie budowano w
    Polsce 280 tys mieszkań (1978). Nawet w czasie boomu "wolny rynek" nie zbudował
    nawet połowy tej ilości. już nie wspominam, przez litość, o czasach sprzed boomu
    gdzie budowano 90 tys mieszkań. To samo tyczy się mieszkań w Niemczech. Oni nie
    uwierzyli w wolny rynek i dlatego mieszkania są tam takie tanie. Na koniec, nie
    pisz mi weź i zobacz tylko sam zobacz i napisz ile, bo z tego co widać, mało
    masz wiadomości ale za to wiele "świętych przekonań"
  • Gość: strach_na_wroble IP: 213.17.163.* 21.11.08, 14:54
    Trochę się ubawiłem, dobre i to w ten pochmurny dzień. Ja wolę się porównywać z
    tymi krajami, które wykorzystują swoje szanse a nie te, które ich
    zaprzepaszczają. Przykład Hiszpanii i Grecji jest na tyle złożony że można by tu
    zapełnić wielotomowe dzieło. Mniejsza z tym. Sam przytaczasz dane, które są dla
    ciebie wygodne. Sprawdź sobie o ile PKB Niemiec wzrósł między 1946 a 1961 a nie
    wybierasz sobie lata na które przypada m.in. kryzys naftowy. Poza tym... cóż,
    możesz próbować wmówić komu chcesz, że polska droga rozwoju w latach 1950-1980
    była lepsza od drogi rozwoju RFN, ale z powodzeniem może być tu różnie.
    No dobrze, dobrze, może i Holendrzy lepiej wiedzą od naszego GUS-su ile
    produkuje (produkował) polski przemysł, tylko nie bardzo rozumiem co tu ma
    wspólnego wątek z Gomułką i Bierutem. Ja pisałem jedynie o tym, że prawie cały
    nasz wzrost lat 70-tych (a był on rzeczywiście nawet w skali europejskiej
    ogromny) został zmarnotrawiony w następnej dekadzie.
    Widzę że dołączasz do licznego grona forumowiczów, którzy muszą obwieścić
    wszystkim swój stan posiadania, jakby to miało wiele do rzeczy. Może tylko tyle
    ma do rzeczy, że współczynnik IQ w przeliczeniu na m2 nie jest zbyt imponujący
    co widać gołym okiem.
    Nawet danych nie umiesz solidnie przytoczyć - najlepszy pod względem mieszkań
    oddanych do użytku był rok 1979 - 216 tys, a najgorszy - 1997 (63 tys.)
    Oczywiście, że państwo ma wpływ na liczbę budowanych mieszkań, ale powinno to
    robić przy pomocy instrumentów typu "wędka zamiast ryby". Ktoś kto pisze - chory
    kraj bo mieszkania drogie i wielkie marże deweloperów jest pieniaczem i myśli
    powierzchownie.
    Świętych przekonań mam dużo, w szczególności jedno - możecie sobie jedynie
    pomarzyć o socjalizmie w fabrykach i kapitalizmie w sklepach.
    Muszę lecieć, ale do zobaczenia next time
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 13:41
    Oczywiście że jestem sfrustrowany. Sfrustrowany tym ile muszę płacić podatków,
    głupotą tego społeczeństwa etc.
    Odpowiem nie po kolei.
    Argument o tym że Słowacja w 89 była od nas bogatsza może napisać tylko ktoś
    kompletnie bez pojęcia.
    W 89 Czechosłowacja była od nas bogatsza, ale po podziale okazało się że cały
    przemysł (poza hutą Koszyce może) został w Czechach.
    Polska 93 była w dużo lepszej sytuacji niż Słowacja.
    Pisanie o marżach deweloperów (q... dużych nawiasem mówiąc) nie zmieni faktu że
    muszą oni w oficjalne koszty wrzucać i ukryć koszty łapówek.
    Jeśli "Nie wydaje mi się, żeby tam w takich dziedzinach jak ta omawiana było tam
    normalniej niż u nas." to posyłam Cię do linka którego zamieściłem parę postów
    temu odsyłającego do ofert z mieszaniami na Słowacji. Zapoznaj się z nim. Dla
    chcącego średnio inteligentnego Polaka nie problem zrozumieć co jest oferowane i
    za ile:)
    Mają daleko normalniejszą sytuację niż u nas.
    Oczywiście że nie stoimy w miejscu, oczywiście że nie możemy być od razu tak
    bogaci jak zachód. Nie widzę żeby ktoś użył tego argumentu -dyskutujesz z samym
    sobą. Może dlatego że na potrafisz udzielić odpowiedzi na te "argumenty"?
    Tylko jak nie być sfrustrowanym jeśli porównuje się kraje które jeszcze nie
    dawno były biedniejsze od nas a teraz zostawiają nas w tyle?
  • Gość: strach_na_wroble IP: 213.17.163.* 21.11.08, 14:15
    Szkoda flamastra, kolego z koszyczkiem, "z pojęciem"
    Sięgnąłem sobie właśnie po atlas gospodarczy świata z 1997 i oto dane o PKB na
    mieszkańca na rok 1994 (może wtedy też kłamali, nie wiem):
    Zakładam że chodzi o nominalne PKB.

    Polska - 4270 $
    Czechy - 7149 $
    Słowacja - 4996 $

    Warto porównać z rokiem 2007 (wg parytetu siły nabywczej):
    Polska - 16318 $
    Czechy - 23265 $
    Słowacja - 19689 $

    Wynika z tego że jesteśmy mniej więcej z tym samym miejscu. Trochę historii
    kolego - był sobie taki okres w dziejach Słowacji pod koniec lat 90-tych jak
    rządy premiera Mecziara
    kiedy Słowacja stanęła w miejscu a my pędziliśmy i wtedy na chwilę zrównaliśmy
    się z nimi pod względem poziomu gospodarczego. Dopiero następne lata 2002-2005
    (spowolnienie u nas a bardzo znaczący wzrost u nich spowodował że znowu nam
    odskoczyli.
    Poza tym jak piszesz o normalności to porównuj nas z krajem choć trochę
    odpowiadającym gabarytom Polsce. Słowacja nie miała 400 tys. kolejarzy, 250 tys.
    górników i 16 mln mieszkańców wsi. Mały kraj łatwiej rozpędzić. Oczywiście że od
    kilku lat prowadzą rozsądniejszą politykę gospodarczą (w szczególności monetarną
    i fiskalną) ale żeby dzieliła nas od nich jakaś przepaść to absurd.
    Na temat cen mieszkań w Bratysławie nie wypowiadam się bo tu nie mam wiedzy. To
    że są tam niższe to żadna niespodzianka, niższe są też np. w Wiedniu czy w Berlinie.

    Na rozluźnienie dodam że słowackie kobiety jako jedyne mogą równać się z
    polskimi (kilka razy byłem i zawsze takie samo wrażenie).


    11052

    13876
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 15:20
    Nie jesteśmy. Skala rozpiętości socjalnych w Polsce jest nieporównywalnie
    większa. Z wyjątkiem cyganów.
    Piszesz że Słowacja nie miała 400 ty. kolejarzy etc.
    Ale nadal ma pół miliona cyganów (Romów pisząc politycznie poprawnie), którzy
    (oczywiście większość -są wyjątki) którym muszą zapewniać pełen socjal, od
    mieszkań (które ci natychmiast "zżerają"- poczytaj o tym) po utrzymanie i nie są
    zbyt produktywni, delikatnie mówiąc.
    A to że nie mieli 400 tys. kolejarzy czy znaczy że nie mieli po komunie
    przerostu zatrudnienia na koleji?
    Jak ci tak dobrze idzie wyszukiwanie statystyk to zobacz jaki % Słowaków mieszka
    na wsi.
    Zgodzę się że w małym kraju jedna fabryka (np. KIA) powoduje straszne
    podskoczenie wskaźników. Ale jest zarazem dowód porażki naszej klasy rządowej.
    nasi politycy maja wygodne usprawiedliwienie:"duży kraj - duże problemy" etc., a
    prawda jest taka że to właśnie gospodarce o większym potencjale, rynku zbytu,
    szerszym dostępie do kadr etc. powinno się przyciągać łatwiej inwestycje.
    A nawet za Mecziara budowano tam drogi o jakich my dalej musimy marzyć.
    Resztę napiszę w poniedziałek bo wychodzę już z pracy:-)


  • Gość: Trail IP: 213.17.163.* 21.11.08, 15:31
    Ładnie to tak siedzieć w pracy i wychwalać cudzy kraj, kolego? :D
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 00:33
    > Słowacja ju
    > ż
    > w momencie "startu" w 1989 była od nas bogatsza

    To jest nieprawda. I już nawet nei chodzi o to, że w 1989 nie było
    takiego panstwa jak Słowacja. Chhodzi o to, że do niedawna dane o
    PKB, zarobkach itp. mówiły coś odwrotnego. Poza tym przez normalność
    nie należy rozumieć li tylko kwestii finansowych. Polska to państwo
    tadycyjnie niewydolne i nieprzyjazne, a naród polski ma od setek lat
    te same wady, które w przeszłości doprowadziły do kilku katastrof
    (na czele z zaborami). Polska jest chora nie przez PKB czy zarobki,
    Polska jest chora polskością...
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 13:53
    Mniej więcej to miałem mu napisać;-)
  • bogulo2 21.11.08, 14:27
    Czyli zakombinować...

    Należy usunąć ogrodzenie, zebyśmy nie musieli wycinać wnim ukrytych furtek

    --
    Moszna Zamek Moszna Stadnina Koni Moszna Skutery Tanie Skutery Części do Skuterów

    Kupię mieszkanie w Poznaniu. Preferowana kamienica w centrum lub jeżycach w ładnym miejscu, min 3 pokoje, do 80m2, cena do: w 2008 3500zł/m2, w 2009 3000zł/m2, w 2010 2500zł/m2
  • Gość: strach_na_wroble IP: 213.17.163.* 21.11.08, 14:58
    "Kombinowanie" ma u nas pejoratywny wydźwięk a wcale takie być nie musi.
    Marna alegoria
  • news101 21.11.08, 12:48
    Stany sa wielokulturowe, zamieszkasz np. na Greenpoincie i masz tam Polske pelna
    geba. A do tego kulture ktora masz na codzien w Polsce: hambugery, hollywood,
    muzyka rozrywkowa i wiele innych wzorcow ktore zalaly nasz kraj.

    Co do Slowacji znam kilka osob stamtad i nawet nie wiesz jak oni narzekaja na
    swoj rzad na przyklad (ze populistyczny, ze klamliwy itp zupelnie jak u nas)...
    Na rynek mieszkaniowy tez. Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma, pomieszkaj tam
    troche to tez tam nie bedziesz chcial byc.
    Najlepiej jest sobie ponarzekac i powzdychac do zludzen, taka to juz polska natura.
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 13:11
    > Co do Slowacji znam kilka osob stamtad i nawet nie wiesz jak oni narzekaja na
    > swoj rzad na przyklad (ze populistyczny, ze klamliwy itp zupelnie jak u nas)...
    > Na rynek mieszkaniowy tez. Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma, pomieszkaj tam
    > troche to tez tam nie bedziesz chcial byc.

    No motyw jest taki że mam dziewczynę Słowaczkę, więc pozwolę sobie stwierdzić że
    mam lepsze rozmienianie w tym temacie niż ty znający stamtąd parę osób.
    I coraz mocniej nabieramy jednak przekonania że źle zrobiliśmy wybierając na
    miejsce wspólnego życia Polskę (przed zmianą naszej decyzji już teraz
    powstrzymuje nas chęć zobaczenia jak tam sytuacja będzie wyglądać po
    wprowadzeniu euro).
    Co do rynku mieszkaniowego patrz link podesłany przez mnie wcześniej.
    Ja wcale nie chcę raju na ziemi bo już byli tacy co go chcieli zbudować i owocem
    tego były łagry - chcę po prostu w miarę normalnie żyć.
  • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 21.11.08, 10:57
    Zauważyliście tendencje z ostatnich miesięcy? Mieszkania staniały wprawdzie
    ale tylko jeśli ktoś kupuje za gotówkę. Ostatnie perturbacje na rynku kredytów
    hipotecznych spowodowały, że nie dość, że trudniej dostać kredyt na mieszkanie
    to jeszcze jest on wyżej oprocentowany. W kilku kalkulatorach kredytowych
    wyliczyłem, że kupując obecnie mieszkania po obecnej cenie ale biorąc kredyt w
    banku po obecnych oprocentowaniach na np. 20 lat wyjdzie, że ostatecznie to
    niby tańsze mieszkanie faktycznie będzie droższe o kilkadziesiąt tysięcy złotych.
  • Gość: K. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 17:59
    Kredyty zdrożały nie tylko dla tych, którzy chcą je wziąć teraz, ale też dla
    tych, którzy zadłużyli się wcześniej.
  • Gość: Hey IP: 85.219.240.* 21.11.08, 11:32
    A jak nie rośnie, to nie spada
    A jak spada, to tylko po to by za chwile wzrosnąć.

    Ogólnie prezentujemy zawsze fakty świadczące o tym że rośnie.

    Jak cytujemy to tylko osoby zainteresowane wzrostem cen - najlepiej
    (w zasadzie wyłącznie) w REAS
  • Gość: Seba IP: *.cpu-zeto.com.pl 21.11.08, 12:28
    I znowu propaganda wyborczej - jak oni lubią dopieszczać deweloperów! napiszą wszystko aby nabić im kabzę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.