> Wolałbym u Anglika pracować za połowę tego, co zaoferowałby
> Niemiec.
> Dlaczego? No właśnie - odpowiedź na to pytanie zna każdy, kto
> pracował u jednych i drugich.
Pracowałem u jednych i drugich, i nie rozumiem tego, co próbujesz powiedzieć. W
Niemczech jest mniejszy rygor niż w Anglii, nawet moim zdaniem w Polsce był
większy porządek. Tutaj siedzenie półtorej godziny na lunchu to norma u
niektórych (południe Niemiec). Podobnie lekko traktowane jest spóźnanie się - w
Polsce dostałem zj... od szefa za to, że przyszedłem o 8.05. Tutaj luz zupełny.
> N.b. pewnie nie wyściubiłeś nochala dalej niż granice Niemiec,
> skoro nazywasz Anglików brudasami.
N.B. nie znaczy "przy okazji".
> Natomiast chamstwem na pewno Niemcy nie ustępują Anglikom, wręcz
> zdecydowanie przeciwnie ;P
Nie wiem, nie wiem... miałem wątpliwą przyjemność spotkać roboli z obu nacji, i
Angole byli dużo bardziej agresywni i skłonni do bójek. Najgorsi w tym
porównaniu są oczywiście Polacy, którzy negatywnie wypadają w porównaniu nawet z
innymi Słowianami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.