"Mieszkania potaniały w tym roku o ok. 10 proc., w przyszłym roku spadki będą podobne, chociaż możemy też spodziewać się wyhamowania cen, a nawet niewielkich wzrostów."
Kiedy na świętego Prota jest pogoda albo słota, na świętego Hieronima będzie desz, albo go nima.
"Należałoby założyć, że kupujący jest w stanie wynegocjować średnio 10 proc. upustu, co w przypadku Warszawy daje niewiele ponad 10 proc. spadku cen."
Nie, to chyba niemożliwe... To by znaczyło, że jak uda się wynegocjować 20 proc, to cena spadnie o 20 procent. Chociaż można się spodziewać wzrostu ceny. Albo wyhamowania.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.