Nie. k.. nie moge tego spokojnie oglądać
Tytuł mnie rozwala: "w 2009 podobne spadki cen"
W 2008 dopiero w listopadzie zakrecono kurek, wczesniej nie, na dodatek we wrzesniu-pazdzierniku naganiano na "ostatnie takie tanie" kredyty.
2009r bedzie cały słaby jesli idzie o ilosc kredytów, takich listopadów bedzie z 10, a takich sierpni wrzesni, jesli w ogole to moze z 1.
W 2010 duze prawdopodobienstwo ze podobnie.
Brak kredytow brak chorego popytu, brak chorego popytu powrot cen do normy.
Druga rzecz. W 2008r zdecydowana WIEKSZOSC tego co developerzy budują JEST JUZ SPRZEDANA. A pamietajcie ze JEDNO sprzedane mieszkanie sfinansowało budowe trzech - developerzy mogą czekać
W 2009 beda mogli czekać jakby mniej. A w 2010 albo zaoferują cos co chce rynek (a tak działa kapitalizm) albo beda musieli sie przebranzowic.
Trzecia sprawa
Mieszkania staniały róznie, niektóre 0%, niektóre 40%. Dlatego ze najpierw tanieją najmniej atrakcyjne, reszty obniżki na razie nie dotkneły - a niby dlaczego by miały?
Kryzys, prawdziwy kryzys dla developerki nazywa sie BRAK 300 000 KREDYTOW, kredytow dla golców (na 100% nieruchomosci) czyli ludzi którzy nic nie mają wiec łatwo wydaja pieniadze (jak ktos ma trudno wydawac pieniadze jak nie poczuł cięzaru ich zarobienia?)
W 2009r zamiast 300 000 kredytów bedzie może 30 tys kredytow a moze 50 tys, ba moze nawet 70 tys. ale to i tak bedzie 1/4 tego co w 2007. Na dodatek w wiekszsci udzielana ludziom z własnymi pieniedzmi i znacznie wiekszą zdolnoscią kredytowa.
To jaki kapitął napędzi ceny? Fundusze inwestycyjne z USA?
I prosze nie pisać: miał byc kryzys a gdzie on albo "ceny wcale nie spadają". CIERPLIWOSCI musi minąć min 6 mcy a prawdopodobnie 12-24 mce.
A zakrecony kurek z kredytami mamy od 1,5mca na dodatek po wczesniejszym "finiszu" z "ostatnimi tanimi kredytami" dzieki ktoremu cos tam sie sprzedało. Jak bedziemy miec zapasc jak w listopadzie i w grudniu i w styczniu lutym marcu kwietniu, jak powstana pierwsze niesprzedane jako "dzura w ziemi" osiedla, jak ludzie zaczna tracic prace, a wtorny bedzie probował (juz probuje) sprzedac mieszkanie PKD bo znudzi mus ie pol roku czekania na "odbicie" za cos musi wykonczyc dom, zreszta materialy stanieją, wtedy zobaczymy