jacy experci takie analizy
Ciekawe czy ktoś wierzy w takie analizy, czy też pisze się je dla
poprawienia humoru szefom firm developerskich. W 2008 roku przez
większość roku nie było powodów do dużych obniżek, kredyty były
łatwo dostępne a ludzie brali je na potęgę, kryzys był czymś
odległym dziejącym sie gdzieś tam, a Polska była wyspą dobrobytu,
sytuacja zmieniła się dopiero w październiku i listopadzie. Średnio
rozgarnięty człowiek, wie że jak jest kryzys to popyt zmniejsza się
gwałtownie, jak nie ma się obawy czy w przyszłym miesiącu nie
wyląduje się na bruku, a o podwyżkach można zapomnieć zapomnieć, a
banki nie dają kasy na słowo honoru, to ilość szczęśliwych
kredytobiorców będzie wynosić 30 może 40 tys, a co z podażą, będzie
się pewnie zmniejszać ale do punku nasycenia będzie jej daleko. Przy
takiej sprzedaży i nawet jak obniży się ilość budowanych mieszkań o
50%, będzie więcej mieszkań przybywało niż ubywało. Inwestycje
zaczynane w latach 2009/2010 będą miały już inne ceny, znacznie
niższe więc gorący kartofelek będzie coraz bardziej parzył. 10%
obniżki w 2008 to początek, aby sprzedać trzeba będzie obniżać o 10%
w I kwartale, konkurencja też tak zrobi, więc znowu następne 10% w
II kwartale i to samo w III i IV. Dlaczego, to proste coś musi
skusić te 30 tys kupujących a konkurencja jest duża, ponad 100 tys
chętnych chce opchnąć swoje nieruchomości, a za chwilę pojawią się
nowe tańsze.
--
UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA