OK, tylko że zazur (na którego posty odpowiadamy) twierdzi że nie warto czekać 2
lata na spadek cen o 200 tys. A przez te 2 lata nawet wynajmując mieszkanie
3-pokojowe w Wawie wydasz może z 70 tys, więc z 200 tys trochę zostanie, nie?
A jak wynajmiesz wspomnianą kawalerkę za 1500 to jeszcze zaoszczędzisz trochę na
wkład własny co też ma niebagatelne znaczenie. Dzięki oszczędzeniu powiedzmy 40
tys przez ten okres potem zapłacisz ze 20-30 tys odsetek mniej. No chyba że masz
to szczęście że kupujesz mieszkanie za gotówkę, ale wtedy z samych lokat
bankowych zarobisz dużo więcej niż potrzeba na wynajem.
Wszystkie powyższe wyliczenia to oczywiście luźne szacunki - w praktyce wyniki
zależą od sytuacji danej osoby, kosztów wynajmu, oszczędności, zarobków, itp.
Ale kupna mieszkania za 800 tys wiedząc że za 2 lata będzie 200 tys tańsze nie
da się racjonalnie uzasadnić, chyba że w absolutnie wyjątkowych przypadkach.
Oczywiście do dyskusji pozostaje fakt czy ceny rzeczywiście tak mocno spadną.
Ale to już osobny temat - zazur w swojej wypowiedzi wyszedł z takiego założenia,
ja je tylko przyjąłem jako dane.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.