Droga Dori.
To nie administracja chciała odwołać z zarządu developera tylko mieszkańcy.
"Kupowaliśmy z mezem mieszkanie w Villa Verde stosunkowo niedawno, ale zostalismy potrakto wani bardzo zyczliwie i po ludzku" - dobre, bo mnie brzydko mówiąc "nakopał do tyłka", wyzwał od durni, ale mieszkanie kupiłem, bo sobie pomyslałem, że przecież mogło być gorzej. a tak na poważnie jak kupuje ubezpieczenie samochodowe to wszystko jest cacy gorzej przy egzekucji, jeśli się jakieś problemy pojawiają. sympatia do danej osoby to co innego niż dbałość o własne interesy.
Droga Dori kupiła Pani mieszkanie niedawno, więc nie wie Pani, że nie było miesiąca odkąd budynek stoi, żeby nie zepsuła się brama do garażu, szlaban. Podjazd do garażu się rozsypuje, poręcze rdzewieją i jakoś nie widać aby te usterki były usuwane.
"zebranie moim zdaniem pokazalo, ze jednak wiekszosc z nas darzy Go życzliwoscia, a do pojawiajacych sie usterek podchodzi z wyrozumialoscia..." też dobre, tylko mam pytanie - jak się skończą gwarancję i wszystkie usterki wspólnota będzie musiała usuwać na swój koszt, czyli tak naprawdę z min. z Pani kieszeni czy tak samo podejdzie Pani wtedy z taką życzliwością i wyrozumiałością do tej sytuacji.
pozdrawiam
Kunta Kinte
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.