Dodaj do ulubionych

"Rzeczpospolita": Dobry czas na kupno mieszkania?

19.01.09, 09:19
A Paweł Grząbką wiernie służy developerom. Do końca, swojego lub ich:
Ale wstrzymywanie się deweloperów z rozpoczynaniem inwestycji może też przynieść inne konsekwencje. – Za rok, półtora popyt nie będzie już blokowany przez banki, a jednocześnie drastycznie spadnie podaż – przewiduje Paweł Grząbka. – Może nie powtórzy się sytuacja z lat 2006 – 2007, kiedy do biur sprzedaży ustawiały się kolejki, a ceny rosły o 50 proc. rocznie, ale będzie drożej. Przynajmniej o 5 – 10 proc. rocznie – prognozuje.
www.rp.pl/artykul/8,250470_Mieszkania_beda_taniec.html
Wiemy wiemy, już pan "przewidywał":
Ceny nieruchomości będą iść w górę nawet o 10-15 proc. rocznie - przewiduje w "Dzienniku Zachodnim" Paweł Grząbka z CEE Property Group. Oznacza to, że za 5 lat średnie ceny metra kwadratowego będą na poziomie 14-15 tys. zł, czyli takie jak np. w Madrycie.
dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4838096.html
Widać to nie był błąd, który sie może zdarzyć każdemu, a po prostu cyniczne sprzedajne naganainie. Poseł Palikot niedawno nazwał po imieniu taką postawę...
Edytor zaawansowany
  • Gość: bartek IP: *.adsl.szeptel.net.pl 19.01.09, 09:32
    kupię 2 pokoje w Warszawie - praga płd, gocław, wawer, wesoła. Daję 5,5-6/m2 -
    dobra cena za dobre mieszkanie. Wieżowce odpadają.

    No ciekawe, czy ktoś odpowie..?
  • bogulo2 19.01.09, 09:37
    Bo taniej nie bedzie...buehehehehhehehe

    --
    Moszna - warto odwiedzić
    Giełda Skuterów - jedyna giełda skuterów w Polsce
  • pogromca_kretynow 19.01.09, 11:04
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 11:11
  • Gość: moe IP: *.homenett.pl 19.01.09, 11:14
    Ale za co !;)
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 11:19
    Za jajco.
    Tego kolesia powyżej nie słuchaj.Bredzi.Co z tego,że frank stoi
    wysoko jak ceny mieszkań jeszcze za wysokie a marże banków sięgają 4%
    +LIBOR.Tylko idiota decyduje się na kupno mieszkania obecnie.
    Teraz czas na czekanie.
  • Gość: templariusz IP: *.netia.com.pl 19.01.09, 13:55
    na pohybel frustratom mieszkającym z mamą którzy nie chcą kupić
    naszych inwestycji !!!

  • Gość: Developer IP: *.chello.pl 19.01.09, 14:25
    przecież wam nie są potrzebne
  • Gość: Drucik IP: *.euro-net.pl 19.01.09, 09:42
    Na Majolikowej yuniversal sprzedaje po 5400 (MOŻNA JESZCZE STARGOWAĆ 10%}, garaż
    gratis
  • Gość: lombol IP: 83.3.2.* 19.01.09, 10:40
    He, He, 20 metrów od cmentarza i same duże metraże
  • bogulo2 19.01.09, 11:32
    Wodę podciągniemy w 2012 zaraz po euro (bo musimy budować stadion narodowy), kanalizę tak ze dwa lata później (jak poprawimy fuszery na stadionie), a jeśli chodzi o dojazd do mieszkania to dajemy UAZ'a gratis :)

    --
    Moszna - warto odwiedzić
    Giełda Skuterów - jedyna giełda skuterów w Polsce
  • Gość: Paweł IP: 80.48.71.* 19.01.09, 12:18
    Z tego wszystkiego to ja proszę Pana wezmę tego darmowego UAZika.

    Resztę niech kupi kto inny.
  • Gość: tommy IP: 213.17.170.* 19.01.09, 11:06
    czy możesz mi na priv thomasny@gazeta.pl napisać, jak to jest z cenami na
    majolikowej???
  • Gość: x_rex IP: 217.153.177.* 19.01.09, 13:14
    Czy mi się zdaje, czy ta cena to jest za metr, ale po wliczeniu balkonu?
  • Gość: Włodek z Poznania IP: *.icpnet.pl 19.01.09, 15:44
    1,8-2,5 tys. EUR/m2. Napisałem kosztowały, gdyż wskutek kryzysu można znaleźć
    oferty i za 1,3 tys EUR. A za 4-5 tys EUR też się znajdą, ale apartamenty o
    stropach np. 3,2 m.
  • Gość: kulajberet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 09:34

    Mieszkania będą drożeć. A dlaczego? Bo tak!
    Mieszkania będą drożeć. A dlaczego? Bo tak!
    Mieszkania będą drożeć. A dlaczego? Bo tak!
    Mieszkania będą drożeć. A dlaczego? Bo tak!
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 09:39
    heh, to ja jestem ciekaw kto będzie te mieszkania kupować. Skoro ludzie z
    wyższym wykształceniem będą mieli pracować na metr mieszkania przez dwa miesiące
    to chyba będą woleli wyjechać sobie do Madrytu i w ciepełku pracować na metr
    mieszkania przez dwa tygodnie :-)

    Chyba, że "developerzy" są perpetum mobile i sami sobie koniunkturę napędzają
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 09:52
    Nie każdemu odpowiada taki klimat. Ciepłe piwo i spocone kobiety...
  • Gość: smieszne IP: 156.17.73.* 19.01.09, 09:55
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 10:01
    Mi tam by odpowiadał. Piwko z lodówki, laseczki z klimatyzacji :-)

    Na dodatek można przyjemnie jeździć motocyklem prawie cały rok. To jest życie ;)
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 19.01.09, 11:18
    piwo można chłodzić w lodówce, a spocone kobiety mmm
  • bogulo2 19.01.09, 09:40
    Palikot nazwał to prostytucją...

    Ale jest plus...pana Grząbki już żaden deweloper nie zgwałci...no bo jak można zgwałcić prostytutkę??? :D:D:D:D

    --
    Moszna - warto odwiedzić
    Giełda Skuterów - jedyna giełda skuterów w Polsce
  • bogulo2 19.01.09, 09:47
    znajomy_
    ładnie go spunktowałeś...ten art to gruby nietakt

    --
    Moszna - warto odwiedzić
    Giełda Skuterów - jedyna giełda skuterów w Polsce
  • dydelf1973 19.01.09, 09:49
    O Boshe! Znowu dobry czas? Ja już przecież nie wyrabiam od tego kupowania. No
    ile można mieć mieszkań kupionych w "dobrym czasie" i przynoszących krociowe
    zyski z wynajmu i wzrostu wartości? No ile ja się pytam? Przecież ja będę zaraz
    tak obrzydliwie bogaty, że nabiorę obrzydzenia sam do siebie. Ratunku!!!
  • bogulo2 19.01.09, 10:03
    Nie mogę na ciebie patrzeć...ja się już brzydzę...oligarcho!!

    --
    Moszna - warto odwiedzić
    Giełda Skuterów - jedyna giełda skuterów w Polsce
  • Gość: Jaa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.09, 10:24
  • Gość: xyz IP: *.icpnet.pl 19.01.09, 14:34
    lol
  • Gość: mycha IP: 194.9.79.* 19.01.09, 14:44
    Kolega z pracy w zeszłym tygodniu kupował w Gdańsku. Widać wyraźnie niższe ceny. Latem chodziły po 5800, teraz po 5200. Ten sam budynek. No może trochę gorsze lokale, ale wiadomo-lepsze poszły od razu. Sama zaczynam się poważnie rozglądać za kupnem. Ceny ca. 5kzł jak na Gdańsk wydają się chyba niezłe, co? Średnią zawyżają apartamentowce i stąd chyba 7000 to średnia. Ale kto tam kupi teraz za tyle? Generalnie u mnie w pracy widzę niezłe poruszenie. Ludzie sie nieźle podpalili takimi cenami. Szkoda tylko tych, co rok, półtora temu kupowali zwykły standard po 6000-6500zł. Widać, że w końcu sytuacja wróciła do normy. Szlag by tylko te banki trafił, bo się może okazać, że połowa z tych chętnych na nowe mieszkania popatrzy sobie przez okno autobusu :/
  • mara571 19.01.09, 15:23
    zyczysz sobie zeby:
    >Szlag by tylko te banki trafił, bo się może okazać, że połowa z tych chętnych
    na nowe mieszkania popatrzy sobie przez okno autobusu <

    Bedzie wklad wlasny 20-30% warunkiem uzyskania kredytu, nie bedzie baniek
    cenowych...
    A i kredyt bedzie na 20 lat ...
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 15:40
    Za rok-półtora będziesz mogła napisać to samo, tlyko z czwórką z
    przodu zamaist piątki. I wtedy można się ewentualnie
    zacząć "podpalać", choć w kwestiinieruchomości taka postawa jest
    wysoce niewskazana. Póki co jest drogo i będzie tanieć coraz
    bardziej.
  • Gość: uzbek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:05
    Ja tam gościa bronił nie będę ale pokaż nam znajomku J.Lo gdzie ty
    coś przewidziałeś? Może juz w 2006 miałeś wizję kryzysu hipotecznego?
    Albo załamania na rynku kredytów? Upadku sektora motoryzacji w USA?
    Napisz nam jeszcze kto będzie mistrzem europy w 2012.
    Niema się co czepiać, ekspert bazuje na AKTUALNYCH danych a nie na
    wróżbach. I nie płacisz mu z podatków bo opłacają go developerzy
    (mniemania to nie fakty, ale to już cecha Twojego intelektu...)
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 10:13
    Tak z ciekawości sprawdziłem ostatnio wypowiedzi pana o nicku "kretynofil" i się
    okazało że jakoś w 2007 roku (na początku oidp) wróżył spadek cen mieszkań.

    Logicznie rzecz biorąc, to jeśli mieszkania mają być po 15 tysięcy za metr to
    nie jest trudno stwierdzić, że prawie nikt nie będzie mógł pozwolić sobie na
    zakup mieszkania. Skoro "prawie nikt" nie będzie kupować to przy obecnej (i
    byłej) podaży mieszkań, podaż wielokrotnie przewyższy popyt. Jedna z
    podstawowych zasad ekonomii mówi że jeśli podaż przewyższa popyt to ceny (uwaga,
    uwaga).. SPADAJĄ.

    Swoją drogą, co to za analityk, który robi sobie wróżby bez rachunku ekonomicznego.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:20
    To sobie przeczytaj wpisy z 2006 i 2007 roku, nie tylko zJLo
    zresztą. Jak ktoś miał odrobinę oleju w głowie, to 20-30 procentowe
    spadki cen przewidział wtedy, gdy większość ścigała się po 30-letnie
    kredyty na betonowe klitki. Kryzys finansowy jest katalizatorem
    zmian, ale nie jego przyczyną zastoju na rynku RE. Podstawową jest
    niedopasowanie podaży do popytu (głównie aspektu cenowego) - ceny
    stanęły w 2007, a sprzedaż siadła w 2008 (takie artykuły, że teraz
    jest dobry moment, bo ceny stabilne, a zaraz polecą do nieba
    pojawiają się od roku). Ludzie podkręceni kredytami przez chwilę
    uwierzyli, że 5 czy 10 tysięcy za metr byle mieszkania w Polsce to
    normalna cena, ale rynek już się z amoku wybudził. Tu neprawdę nie
    trzeba wiedzy tajemnej, tlyko trochę rozumu. A tzw. "eksperci" nie
    bazują na danych, tylko na swoich wymysłach - przez cały minony rok
    kompromitowali się tak bardzo, że tylko ktoś wyjątkowo naiwny może
    cenić ich "analizy".
  • Gość: Brawo IP: 193.59.95.* 19.01.09, 11:28
    Podoba mi się Twoja wypowiedź. Też uważam że kryzys minie a ceny będą spadać dalej. Gazety przerobiły już wszystko. Najpierw tanią propagandę dla mas w wykonaniu pseudoekspertów, a gdy to całe szaleństwo się zatrzymało, gdy ludziom zaczął wracać rozsądek, gazety zaczęły analizować kolejne fakty:
    - doradcy finansowi myślą tylko o swich prowizjach od banków (od fuduszy inwestycyjnych zresztą też o czym przekonało się mnóstwo Polaków gdy zaczęły się spadki na giełdach);
    - dużo deweloperów powstało w okresie wzrostów cen budując mieszkania kiepskiej jakości;
    - kupowanie dziury w ziemii nie jest dobrym pomysłem, deweloperzy lubią szantażować klientów swoim bankructwem;
    - umowy "na gębę" zamiast w formie aktu notarialnego to robienie sobie klopotów;
    - kupowanie mieszkania na skraju zdolności kredytowej może skończyć się wezwaniem banku do przedstawienia dodatkowego zabezpieczenia;
    - niedawno społeczeństwo dowiedziało się o spreadzie;
    i jeszcze parę innych.

    Ludzie już nie są tak głupi, mam przynajmniej taką nadzieję. Dlatego myślę że spadki będą głębsze i bardzo rozciągnięte w czasie.
  • maniek_ok 19.01.09, 11:55
    > Ludzie już nie są tak głupi, mam przynajmniej taką nadzieję. Dlatego myślę że s
    > padki będą głębsze i bardzo rozciągnięte w czasie.

    Oj to sie zdziwisz i to mocno...
    Przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc - najgorszy bank, na ktory kazdy
    rozumny czlowiek wiesza same obelgi - Pekao, oplaty za wszystko, poziom obslugi
    - mocno przypadkowy. Oglosili mega konto oszczednosciowe, w porownaniu do
    darmowej konkurencji srednie - zebrali kosmiczne depozyty. PKO BP - bank z innej
    epoki. Miliony klientow, bzdurna oferta - gigantyczne pieniadze na depozytach.
    Millenium - bank ktory w pazdzierniku odmawial udzielonych wczesniej promes
    ludziom z nozem na gardle na dziesiatki tysiakow zadatkow - dzis kosi klientow z
    rynku na swietna oferte depozytowa, ludzie zapomnieli o wszystkim i leca jak
    muchy na ******. Ataner w Poznaniu - deweloper budujacy bunkry apartamentowe, po
    100 "apartamenta" na powierzchni na ktorej w prl stanalby co najwyzej 4-pietrowy
    klocek - Ataner stawia te swoje bunkry w kazdym rejonie miasta (wystarczy sie
    rozejrzec - Winogrady, Raszyn wszedzie bunkry). Kiedys marka ekskluzywna, dzis
    zwykly masowy deweloper z cenami wywindowanymi w kosmos - wszedzie kryzys a
    Ataner sprzedaje bez problemu te swoje badziewa ludziom z depresja swojej
    pozycji spolecznej. Co tam jeszcze, moge tak tysiace takich przykladow
    produkowac - to w PL zaden problem.
    Dlatego zgadzam sie z jednym z punktow z tego artykulu - jak tylko akcja
    kredytowa ruszy to polacy zaczna szturmowac rynek nieruchomosci.
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:06
    >Dlatego zgadzam sie z jednym z punktow z tego artykulu - jak tylko akcja
    kredytowa ruszy to polacy zaczna szturmowac rynek nieruchomosci.

    Maniek wez juz daj sobie na wstrzymanie.
    Kiedy zaakceptujesz ze umoczyles i ze jestes w plecy ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 12:15
    Zgadza się, to się wszystko zgadza. Tylko, że ceny nieruchomości były windowane
    przez zakup mieszkań "jako inwestycje", które teraz trzeba sprzedać.
    Po drugie, zanim "akcja kredytowa" ruszy minie sporo czasu i raczej nie będzie w
    stanie zjeść tej górki mieszkaniowej. Dodatkowo, banki przejrzały na oczy i
    przez kilka najbliższych lat raczej nie będą udzielać pożyczek na 100 % na 40
    lat, z drugiej strony nie sądzę żeby ludzie chcieli coś takiego brać :-).

    ps. zapraszam na osiedle "polanka". Zobacz ile mieszkań jest obwieszonych
    ogłoszeniami o sprzedaży.
  • Gość: Piotr IP: *.pg.com 19.01.09, 11:41
    Bo te analizy ekespertów to próba życzeniowego kreowania
    rzeczywistości. Oczywiste że chca sprzedawać mieszkania na prowincji
    powyżej 5tys. za metr skoro ich marża sięga wtedy kilkudziesięciu
    procent. Tylko czy jeszcze znajdą frajerów, skoro za 3-4tys./metr
    można sobie zbudować naprawdę wypasiony dom??
  • maniek_ok 19.01.09, 12:00
    To sprobuj za tyle wybudowac dom. Ja sie tym interesuje - moze jak ktos ma
    robote przedstawiciela handlowego i polowe dnia moze jezdzic se w swoich
    sprawach, polowe robic swoimi rekoma, a do kazdej roboty najmowac ludzi "tanio,
    od znajomego". Do tego najtansze materialy - to moze tak. A tak to zapomnij,
    czasy stanu surowego za 70kpln juz sie dawno skonczyly.
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 12:19
    domek w tulcach pod poznaniem, 120 metrów, działka 600m^2, cena 350 000 zł.
    Da się ? Da :-)
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 12:37
    Maniek.Za 3tys/mkw odpier*ole ci taką chałupę,że znajomi będą klękać
    przed wejściem i obrazki całować...
    Standardowe 140mkw*3tys=420tys!!!!
    BTW stan surowy takiego 140mkw domu powiedzmy z dachem dwuspadowym w
    okolicy Poznania nie przekracza 100tys zł /stan surowy otwarty,czyli
    ściany,dach,bez okien dachowych z wyprowadzonymi kominami i
    podbetonami na parterze/Jak ktoś wyda więcej to łoch.
    Fundament z zasypką 25tys+ściany,stropy 40tys+dach 35tys/dachówka
    ceramiczna,kominy z klinkieru/.
    Czyli stan jak napisałeś SUROWY to stan bez dachu,można z paluszkiem
    w pupci zrobić za 70tys.
    BTW jak szukasz cen u tych złodziei co sobie winszowali za robociznę
    po 50tys za stan surowy otwarty to gratuluję:):):)
  • bogulo2 19.01.09, 18:55
    > Maniek.Za 3tys/mkw odpier*ole ci taką chałupę,że znajomi będą klękać
    > przed wejściem i obrazki całować...

    Ok...jak już skończycie to daj znać pdeślę fotkę do obrazka :D:D

    --
    Moszna - warto odwiedzić
    Giełda Skuterów - jedyna giełda skuterów w Polsce
  • Gość: Piotr IP: *.pg.com 19.01.09, 13:21
    Właśnie też buduję. Fakt że trzeba wszystkiego samemu przypilnować
    (materiały, podwykonawcy) bo jeśli zleci się budowę domu firmie
    developerskiej i da się im gotówkę za całość to zerżną cię tak samo
    jak na mieszkaniu, doliczając sobie gdzie się tylko da dodatkowe
    koszty. Ale jak wiesz gdzie co kupić i trzymasz podwykonawców krótko
    za twarz to można naprawdę sporo zaoszczędzić.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 15:28
    No prosze, a ja już wielokrotnie pokazywałem linki z których wynika,
    że na G. Śląsku jakimś cudownym sposobem deweloperzy potrafią
    sprzedawać gotowe domy już za 2500/m2 :D
  • bogulo2 19.01.09, 18:57
    maniek sam napisał, ze polacy wydają się być ślepi i z krótką pamięcią...tylko on też jakby nie zauważał, że można. Poparzcie na domy z drewna.

    --
    Moszna - warto odwiedzić
    Giełda Skuterów - jedyna giełda skuterów w Polsce
  • Gość: prs IP: *.mas.airbites.pl 19.01.09, 16:31
    Jeszce się nie obudził. :p
    Na razie 'sennie' się rozgląda i nie do końca wierzy w to co 'widzi'. :)
    Obudzi się za 6-12 miesięcy... Kiedy pazerni deweloperzy będą głośno krzyczeć:
    POMOCY!! RATUNKU!!
  • znajomy_jennifer_lopez 19.01.09, 10:29
    Pisałem wczoraj bo mnie tacy jak uzbek pytali:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=89960830&a=89978233
    Styczeń 2007
    27.01.2007 Zdrożeje jeszcze o połowe? To super, w 2008 będziemy miec ceny jak na Manhattanie (ok 11000$/m2). Już dziś niektóre mieszkania w Warszawie są droższe niż w Nowym Jorku.
    To ile jeszcze zdrożeje? 40-50-100%? Ja myśle ze moze i o 100%, nie ma podaży wiec ta bańka może szybować.
    Ludzie! Mieszkania w PL nie są warte wiecej niż 500-1500 euro/m2.
    I cieszy sie jeszcze jakaś krawcowa że kupiła na kredyt 20m mieszkanie "kosztem wyrzeczen i 12 godzinnej pracy". Będziesz całe życie spłacac? Smutne.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=56210562&a=56291090

    11.01.2007
    Ceny (i kupujący) już dawno stracili kontakt z rzeczywistością.
    p.s. Spieszcie sie bo będzie tylko drożej, "experci" "przewidują" - co najmniej - podwojenie cen mieszkań w ciągu kilku lat.

    9.01.2007 Przy podaży równej/bliskiej zero ceny mogą (teoretycznie) rosnąć do nieskończoności.
    Podaży nie ma wiec ceny mieszkan we Wrocku wzrosną. O ile 10%? 20%? 50%?
    Tego nie wiem, może i o 100% - przy zerowej podaży (i barierach ograniczających tą podaż) ceny nie będą regulowane "niewidzialną ręką rynku" - mogą wzrosnąć i o 100%, aż do granic absurdu i paniki ostatnich kupujących.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=55006448&a=55204945

    11.01.2007
    3. Czy mieszkania klitki w płycie za 10 lat będą po 5 000 euro, jak twierdzą niektórzy, czy raczej po kilkaset, max 1000 euro. Ja uważam że to drugie, część uważa że pierwsze. (...)
    Aha - Berlin to takie wielkie miasto na Zachodzie - stolica najbogatezej gospodarki UE. Nie uważasz że ceny w średnim mieście PL ciut oszalały?
    4. Nie wpadaj w panikę że musisz kupić bo będzie drożej - ceny mieszkań są przeszacowane, warte są max 40-70% tego co teraz kosztują (w zależności od lokalizacji)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=55068208&a=55320160






    I pytałem też:
    KIEDY to pisałem???
    GDZIE wtedy byliście???
    Czy ja NAGANIAM????

    Kto chce mi wierzyc niech wierzy, a kto nie chce to niech chociaz nie chrzani na forum bo tu sie powoli tragedie dzieją. Ludzie sie wpierd...ją w kredyty na 40 lat bo maja po 24lata i nie myslą o dzieciach, o przejsciowym bezrobociu, chorobie itp. A Wy k... zamiast juz odpuscic wciąz naganiacie. Tylko teraz to juz wołanie na puszczy bo banki tak szybko kurków szaleństwa nie odkręcą.
    Niekiedy mam czas, taka specyfika pracy, i wtedy odpisuje na te głupie artykuły i posty ot, niczego nie naganiam, kto chce niech kupuje i bierze te "okazje" ale cynicznie nie wpierd..a w to bagno jelonków.
    Kogo tu kiedykolwiek wpier..em na minę pt "rata 1/2 zarobków i tak przez 30 czy 40 lat. Zapomnij o chorobie o dzieciach i w ogóle życiu innym niż w PRL"
    Miłego dnia /Znajomy J.Lo.



    Gość portalu: uzbek napisał(a):

    > Ja tam gościa bronił nie będę ale pokaż nam znajomku J.Lo gdzie ty
    > coś przewidziałeś? Może juz w 2006 miałeś wizję kryzysu hipotecznego?
    > Albo załamania na rynku kredytów? Upadku sektora motoryzacji w USA?
    > Napisz nam jeszcze kto będzie mistrzem europy w 2012.
    > Niema się co czepiać, ekspert bazuje na AKTUALNYCH danych a nie na
    > wróżbach. I nie płacisz mu z podatków bo opłacają go developerzy
    > (mniemania to nie fakty, ale to już cecha Twojego intelektu...)



  • Gość: Zenek IP: *.ghnet.pl 19.01.09, 10:37
    Co rozmawiasz z debilem.....
  • Gość: uzbek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:09
    A czy ja pytałem o to czy przewidywałes spadek cen?
    Nie. Pytałem o Twoje argumenty.
    A one opierały się na relacji polskich cen do eruropejskich i "że
    ludzie się zorientują"
    Że ceny kiedys muszą spaść jest jasne nawet dla debila. Dane makro z
    2006 nie pozwalały na taką diagnozę (inflacja, wzrost
    wynagrodzeń).Ale zostawmy to.
    Niżej piszesz że kryzys powoduje zachamowanie kredytów. Gdzie jest
    coś O TYM w Twoich postach??? O rzeczywistych OBECNYCH przyczynach
    załamania.
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:30
    Kolezko "zaCHamowanie" kredyto to bylo jeszcze przed kryzysem (ktorego notabene w Polsce jeszcze nie widac). Kryzys tylko dobil to zdychajace zwierze.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: uzbek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:23
    Myśle że ci którzy już maja własne mieszkanie
    mają w d...ie ile teraz kosztuje a ile będzie kosztował m/2 w ich
    okolicy za powiedzmy dwadzieścia lat. Bo chyba nie sądzisz że spadki
    będą trwać wiecznie, a może?
    Jakieś argumenty?
    Kiedy fala wzrostów i dlaczego?
    Tylko konkretnie i z datami :))))))
  • mara571 19.01.09, 12:29
    moze mieszkac przez ponad 20 lat na 40 mkw?
    Beda chcieli cos wiekszego i wtedy sie dowiedza np za 10 lat, co naprawde jest
    warty "apartament" wielkosci 40 mkw w bloku z 30-40 lokatorami na skraju miasta.
    Szczegolnie jesli miasto kupi w tym budynku pare mieszkan na potrzeby komunalne.
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:32
    i co jeszcze ? I moze jeszcze promese chcesz dostac ?

    Ciekawe pod jakimi nickami tu siedziales rok temu czy dwa i co wolales.

    Jakie ty masz argumenty w dyskusji ? bo jak narazie wysnuwasz jedynie zadania i jestes na krotkiej drodze do uznania cie za trolla.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 12:40
    <do uznania cie za trolla.>
    Lepiej:Germańskiego Złośliwego Potworka :):):)
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 13:56
    Jako użytkownik pieca od 1995r a netu od 1997 dziękuję za
    przypomnienie objaśnienia postaci Trolla:):):):):):):):)
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 19.01.09, 11:21
    >Ja tam gościa bronił nie będę ale pokaż nam znajomku J.Lo gdzie ty
    >coś przewidziałeś? Może juz w 2006 miałeś wizję kryzysu hipotecznego?

    ja to przewidziałem już w 2005
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:00
    Pawel to Ty ?
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Jaa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.09, 10:19
    Grzabka to kolejny handlowiec sprzedajacy swoje opinie ku czci
    nieruchomosciowego eldorado w Polsce. Niestety jak to spiewala Maryla "ale to
    juz bylo... i nie wroci wiecej..."

    Kolejna sprawa jaka mnie irytuje to stwierdzenie ze:
    "sytuacja na rynku pierwotnym wymusi w tym roku kolejne obniżki cen o 10-15
    proc., a nawet o 20 proc. w niektórych lokalizacjach - wylicza "Rzeczpospolita"

    Gdzie wylicza, co wylicza, z czego wylicza? Ciiiiiiisza! Taka cicha skryta
    analiza "specjalystow" ala z koziej doopy trabka. Bo poki co ktos sobie
    "pierd..nął" 10-15% znow nie podajac zadnych argumentow. Ja sobie wyliczylem ze
    to bedzie 50% prosze o tym napisac, ze klienci szacuja 50% spadek cen w tym roku!

    Kolejne blaznienie sie redaktorow PR i portalu gazeta.pl ze to publikuje. Kufa
    zrobcie lenie w koncu jakis profesjonalny, niestronniczy raport z konkretnymi
    argumentami i podstawami a nie piszecie, ze ktos tam sobie "wylicza".
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 10:26
    Tylko czy da się ocenić rzeczywisty spadek cen mieszkań ? W takim równaniu
    musiałoby być mnóstwo zmiennych, które na dodatek często są niewiadomymi. Poza
    tym co da się wyliczyć należy wziąć pod uwagę jeszcze czynniki psychologiczne.
    Jak długo ceny mieszkań będą spadać tego nikt nie wie i raczej wiedzieć nie będzie.
    Pewne jest tylko jedno: "ceny mieszkań będą spadać" (oczywiście nie wszystkich
    bo dobry humor nie opuszcza części sprzedających).
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 19.01.09, 10:31
    > Pewne jest tylko jedno: "ceny mieszkań będą spadać" (oczywiście nie wszystkich
    > bo dobry humor nie opuszcza części sprzedających).

    Ano dobry humor to jest to.. Czasami to samo mieszkanie/dom ma różne ceny -
    jeśli pochodzimy po różnych pośrednikach, a różnica bywa większa niż 30%...
  • swoboda_t 19.01.09, 10:42
    Ależ da się to z grubsza przewidzieć - w oparciu o dotychczasowe
    trendy w Polsce jak i na rynkach bardziej rozwiniętych. Wychodzi
    mniej więcej tak, że spadki znoszą ca. 50% poprzedzających je
    wzrostów, a długofalowo ceny nieruchomości rosną mniej wiecej o
    wskaźnik infglacji. Odpowiednich opracowań jest mnóstwo, były też
    wielokrotnie przytaczane na forum, wiec odpuszczę sobie linki. Do
    tego można dodać np. dane z sondaży obrazujące ceny akceptowalne
    przez potecnjalnych klientów - był taki publikowany na gazeta.pl i
    wyszło, że w Warszawie przeciętna akceptowalna cena to 6000 i do tej
    wartości będą zmierzać ceny. Trudniej natomiast przewidzieć, czy po
    prostu niminalnie zlecą z dzisiejszych 9000 (czyli o 1/3, bardzo
    prawdopodobne), czy też spadną np. o 15% i pozostaną na tym pułapie
    przez wiele lat (resztę zje inflacja, więc spadek bedzie realny, ale
    nie nominalny). Problemem w Polsce jest brak wiarygodnych danych co
    do cen transakcyjnych - wszelkie raporty bazują na cenach
    ofertowych, a to te często nijak mają się do rzeczywistości (vide
    Łódź - średnia cena to niby 4500/m2, ale w realu rzadko zdarzają się
    transakcje powyżej 300/m2).



    --
    Zieleń, zabytki, autobany czyli... Katowice na fotografiach (w ilości około mnóstwo). Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

    Auto
  • Gość: Piotr IP: *.pg.com 19.01.09, 11:49
    > (vide Łódź - średnia cena to niby 4500/m2, ale w realu rzadko
    > zdarzają się transakcje powyżej 300/m2).

    Przetrenowałem to w praktyce, jeśli od razu mówisz że płacisz
    gotówką (to jest istotne, wtedy sprzedający są dużo bardziej chętni
    do negocjacji) to na łódzkim rynku wtórnym w lokalach po 3-3.5tys.
    za metr możesz przebierać.
    Ale i tak doszedłem do wniosku że to za drogo jak na mieszkanie w
    zasyfiałej Łodzi więc buduję dom za miastem :)
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:09
    jeden z tych linkow w mojej stopce


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:09
    >Pewne jest tylko jedno: "ceny mieszkań będą spadać" (oczywiście nie wszystkich
    bo dobry humor nie opuszcza części sprzedających).

    Zeby byc precyzyjnym. Ceny mieszkan beda spadac tych ktore chca lub musza byc sprzedane. Jak ktos chce "potrzymac" to moze nawet cene podwyzszac.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Az IP: *.bpl.vectranet.pl 19.01.09, 10:30
    Zastanawiające jest dlaczego gazeta nie powołuje się na rzetelne opracowania,
    chociażby takie jakie ukazało się we Wprost 03.2009 tylko tłucze non stop
    przedruki z RP i PB które nie są podparte żadnymi statystykami ani dogłębnymi
    analizami. Sama propagandowa papka.
    Na szczęście wiatr zmian powoli wymiata to skundlone dziennikarskie towarzystwo,
    przykład pana Wielgo którego artykułów mam przyjemności nie widzieć na portalu
    od jakiegoś czasu.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 11:55
    "Wylicza" w znaczeniu "wymienia". Do "wyliczeń" trzeba faktów, a nie opinii
    analitykierów.
  • Gość: Zenek IP: *.ghnet.pl 19.01.09, 10:25
    chroni takich sprzedajnych miśków....
  • Gość: zjadliwy IP: 85.134.213.* 19.01.09, 10:32
    mnie sie nie spieszy,mam czas
  • Gość: Czekajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:37
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich logicznie myslacych ktorych opinie na temat
    nieruchomosci czytam od wielu juz tygodni. Chcialbym tylko dodac dla
    potencjalnych obroncow chorych cen mieszkan w naszym wspanialym kraju, ze jest
    dzis artykul na temat fali bezrobocia w Polsce. Innych argumentow na spadekcen
    nie bede przytaczalbo zrobili i robia to znakomicie za mnie inni forumowicze.
    Czekam cierpliwie na rozwój wypadków ze sporym wkładem własnym bo nie mam
    zamiary przepłacać.
  • Gość: Zenek IP: *.ghnet.pl 19.01.09, 10:40
    ale po ich przewałach z mieszkaniami, nie dam im zarobić ani grosza.
    Jedno co, to ten posrany portal, ale koniecznie z blokadą na reklamy i gemiusa.
    Nie zarobicie na mnie nic!

    A o papierowym wydaniu zapomnijcie!
  • Gość: Ja też IP: *.aster.pl 19.01.09, 10:49
    Jak się blokuje reklamy i gemiusa?
  • znajomy_jennifer_lopez 19.01.09, 10:52
    www.opera.com
  • znajomy_jennifer_lopez 19.01.09, 11:00
    Tez może być.
    Ale jednak Opera lepsza - 2x szybsza i bez zabawy w jakies filtry, wystarczy jeden klik "szybka konfiguracja-i odhaszowanie "przekazuj dane stron odsyłajacych"
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:12
    znajomy_jennifer_lopez napisał:

    > Tez może być.
    > Ale jednak Opera lepsza - 2x szybsza i bez zabawy w jakies filtry, wystarczy je
    > den klik "szybka konfiguracja-i odhaszowanie "przekazuj dane stron odsyłajacych
    > "

    true true + dobry RSS reader


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Ja też IP: *.aster.pl 19.01.09, 12:22
    Dzięki!
    Muszę śledzić rynek reklamowy, więc nie mogę wszystkiego powyłączać, jedynie dla zasady staram się bojkotować Agorę za nędzę dawniej opiniotwórczej. Wyżymaczkę rynku medialnego. Fałszywych dziennikarzy. Czytam ją tylko jako analizę manipulacji.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:01
    Firefox + NoScript. I leci wszystko: zbędne Flashe, reklamy, JavaScripty etc.
    Pokaże się JEDYNIE na Twoje życzenie.
  • Gość: Andrzej IP: 194.196.236.* 19.01.09, 10:42
    Mam wrażenie że forum gazety opanowali albo frustraci co mieszkają u mamusi, albo naganiacze na spadki co myślą że póżniej taniej kupią mieszkanie w celu spekulacji
  • znajomy_jennifer_lopez 19.01.09, 10:46
    Spoko. Stary, sprzedam ci starego kompa za 50 000zł, albo wiesz co, nie, nawet nowego, z tym że odbiór za 2 lata - jesli jednak nie kupisz i bedziesz gadał ze drogo to znaczy ze korzystasz z laptopa mamusi i jestes frustratem. Really not?
  • Gość: Jaa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.09, 11:01
    Andrzej to jeden z tych ostatnich co jeszcze probuja. Kilka razy go pytalem ile
    umoczyl jednak jeszcze sie nie przyznal - ale twardo walczy dalej. Niestety
    pozostalo mu tylko bezargumentowe obrazanie tych z drugiej strony barykady.

    Porownanie z kompem 1 klasa :D
  • Gość: Włodek z Poznania IP: *.icpnet.pl 19.01.09, 15:49
    pieniądze w nieruchomościach, a z ich szczerości pozostał szczery strach o to co
    banki zrobią z mieszkaniami. Andrzeju, dziwi Cię tyle głosów na NIE wzrostem cen
    mieszkań? Pomyśl sobie tak: zdrowy rozsądek przeczy takiej możliwości, a do tego
    dziennikarze uparcie od 14-16 miesięcy zaklinają rzeczywistość wbrew jasnym i
    oczywistym obserwacjom. Jak tu nie obśmiewać takiej naiwności?
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 15:57
    Z innego artykułu na gazecie:
    "KNF w tzw. Rekomendacji T, chce jasno określić, że suma rat
    wszystkich naszych kredytów nie będzie mogła przekroczyć połowy
    dochodów netto. Nowe wytyczne zaczną obowiązywać jednak dopiero w
    przyszłym roku".

    Jeśli dodać do tego rekomendację minimalnego wkładu własnego, to na
    rynku szykuje się rzeź.
  • Gość: wuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 21:18
    Mimo wszystko to fakt, że potencjalni kupujący zamawiają rzeczywistość tak samo jak deweloperzy...
  • Gość: PEWU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 13:29
    zJLo, ale go pojechałeś. BUHAHAHAHAHA.
  • Gość: Czekajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:50
    Nie jestem ani frustratem ani nie mieszkam u mamusi. Zresztą mieszkanie u
    mamusi nie jest złe zwłaszcza u mojej która ma spore lokum. Wynajmuje mieszkano
    w ścisłym centrum Wawy za okazyjna cenę. Mam bardzo duży wkład własny, stać mnie
    na spory kredyt ale nie mam zamiaru płacić horrendalnych cen za mieszkanie.
    A ty jak widzę masz jakiś problem z akceptacja rzeczywistości..
  • Gość: Andrzej IP: 194.196.236.* 19.01.09, 11:01
    To jaki masz cel w pisaniu tutaj poco robić ludziom wodę z mózgu nudzisz sie w pracy, teraz są spadki rzędu 10% a potem nie będzie mieszkań bo nikt nie będzie budował, a stopy spadną to zgadnij po ile wtedy będą mieszkania. Co artykuł na gazecie o mieszkaniach to tłum frustratów, naganiaczy a może spekulantów rzuca się do pisania, nie wiem jaki mają w tym cel myślą że samym pisaniem pociągną w dół ceny
  • Gość: Czekajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 11:05
    W pracy się nie nudzę...
    Była to moja pierwsza wypowiedź na powyższy temat, a cel w tym taki, żeby ludzie
    zdali sobie sprawę, że nasz rynek nieruchomości stoi na głowie i nie można już
    dłużej utrzymywać fikcji co realnej wartości mieszkań w Polsce.
    Ty z jakichś powodów nie możesz tego zaakceptować, ale nie będę dociekał z
    jakich...
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 11:09
    Piszesz takie rzeczy,że chyba sam w nie nie wierzysz...
    <teraz są spadki rzędu 10%>
    Wg analityków,sondażystów i andrzejów forumowych.Według cen
    transakcyjnych to minimum 20% mniej niż w roku 2007
    <potem nie będzie mieszkań bo nikt nie będzie budował>
    Z tym,że wybudowali tyle,że popyt w dużych miastach i ich
    najbliższych okolicach został zaspokojony na następne 10lat
    <myślą że samym pisaniem pociągną w dół ceny>
    Wiesz,wariant z pisaniem o wzrostach w nieskończoność wypalił,ludzie
    powariowali i płacili każdą kwotę "bo taniej już nie będzie" -
    sądzisz ,że w drugą stronę to niemożliwe???:)



  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 19.01.09, 11:09
    stopy spadają, ale marże ida w górę, a niektóre banki nie przesyłają kolejnych
    rat kredytu... Banki od ok półtorej roku nie mają pieniędzy, na początku nie
    było problemu, pożyczki wewnętrzne pomagały, ale jak zaczął się kryzys to i to
    ustało... Akcja depozytowa przyniosła małą poprawę, ale pieniądz ten tani nie
    jest, więc postanowiono ograniczać ilość kredytów marżami. Z moich informacji
    wynika, że ta strategia ustawiona jest na najbliższe pół roku, co będzie dalej -
    zależy od rozwoju sytuacji, ale nie należy liczyć na nagłe zmiany, a jak to
    wpłynie na rynek, cóż, jelenie nie mają zazwyczaj wkładu własnego, a teraz tego
    coraz częściej się żąda, więc łatwo sprzedać nie będzie, ci co mają wkład
    własny, łatwo się z nim rozstać nie chcą, bo wiedza ile pracy on kosztuje, więc
    nie kupią za każda cenę. Więc jak sam widzisz - brak przestrzeni na wzrost cen.
  • Gość: Andrzej IP: 194.196.236.* 19.01.09, 11:42
    Znacie to przysłowie większośc nie ma racji teraz jest ogólna panika po części przez was napędzana, teraz jest najlepszy czas na kupowanie później już będzie drożej i nic nie będzie do kupienia
  • Gość: Az IP: *.bpl.vectranet.pl 19.01.09, 11:48
    głupich nie sieją.
    Skończ chłopie i wstydu sobie oszczędź.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 19.01.09, 11:51
    To bądź jak "Koleś Git" i kup mieszkanie :P
  • Gość: Piotr IP: *.pg.com 19.01.09, 11:58
    W długim terminie napewno masz rację, w końcu ceny osiągną dołek bo
    wiadomo że nie będą spadać w nieskończoność i trend odwróci się na
    rosnący. Ale moim zdaniem do zmiany trendu jeszcze daleko jest. Jak
    ktoś umoczył w nieruchomości to poprostu pozostaje mu zacisnąć zęby
    i przeczekać te 2-3 lata.
  • Gość: aaa IP: *.piastlan.net 19.01.09, 19:37
    Jak ktos zainwestowal w nieruchomosc na gorce to bedzie musial poczekac 2-3 lata
    na dolek i nastepne 5 lat na wzrosty. Bedzie wiec musial wynajmowac a jak pojawi
    sie wiele mieszkan nawynajem to cena wynajmu spadnie a za nia spadna ceny
    mieszkan. Jak by nie tlumaczyc kazde posuniecie na rynku nieruchomosci musi
    prowadzic do spadku cen.
    Takie sa prawa rynku a przyrody nie da sie oszukac :)
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:15
    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > Znacie to przysłowie większośc nie ma racji teraz jest ogólna panika po części
    > przez was napędzana


    a co ? wasza "bedzie tylko drozej" juz nie dziala ? Gazety nawet za pieniadze o tym nie pisza ? (nie mowie o GW - to nie gazeta, to szmata)

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • 4v 19.01.09, 13:09
    Później będzie drożej? Hm, ciekawe kiedy. Za chwilę zacznie wymierać powojenny
    wyż, na jego miejsce wejdzie w dorosłość niż lat 90-tych. Nie będą musieli
    mieszkać u mamusi - zamieszkają u babci/prababci, a raczej na jej miejscu.

    Za granicę wyjechało 2 mln ludzi, część nigdy nie wróci. Część wróci z kasą i
    pobuduje sobie DOM.

    Anal-itycy i deweloperzy (a wraz z nimi media) tak się zbłaźnili, że nikt mądry
    ich słuchać nie będzie. A nadchodzą takie czasy, że głupiemu już kredytu nie
    dadzą - mają nauczkę, że konformistyczne bydło lepiej od kredytów 100% trzymać z
    daleka.

    Wróci normalność, dobre ceny na dobry wkład własny. Bzdurne artykuły
    sprzedajnych dziennikarzyn nic nie zmienią. A Ty? czemu piszesz z proxy, hę?
  • Gość: poleca IP: *.gdynia.mm.pl 19.01.09, 22:57
    ceny mieszkan do poziomu (realnego) z roku 2004. Teraz sa (podobno) na poziomie
    2006. Dlaczego, dlatego ze to juz przed wejsciem do UE inwestorzy na wiesc, ze
    obcy kapital tez bedzie mogl kupic kupowali kto pierwszy. Teraz inwestycji w
    normalne mieszkania nie bedzie, tylko na uzytek wlasny (poza wyjatkami w
    wyjatkowych miejscach - lokalizacjach). Kredyty z ostatniego kryzysu
    mieszkaniowego 2000-01 byly udzielane maksymalnie na 20 lat z wkladem wlasnym
    oczywiscie. Policz ile powinna wyniesc cena za m2, zeby ludzie byli w stanie
    splacic taki kredyt zakladajac jeszcze, ze nie moga przekroczyc polowy dochodow.
    A prawdziwi deweloperzy beda budowac. Przeczekaja, zmienia wykonawcow, ustala
    nowe stawki. Klienci zawsze sie znajda jak na przyslowiowy bochenek chleba. No
    chyba ze zaczna sprzedawac samochody, € idzie w gore ceny tez to bedzie zloty
    interes ;)
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 11:57
    "Nie będzie mieszkań bo nikt nie będzie budować"...
    To co będą robić robotnicy budowlani? Wyjadą do Anglii ?

    "Potem nie będzie mieszkań"... a te wszystkie mieszkania, które były kupowane
    inwestycyjnie (czyt. trzeba sprzedać żeby zarobić) zostaną wykupione przez ludzi
    wracających z Anglii (pierwsza zmiana, druga to robotnicy) ?

    :-)
  • mara571 19.01.09, 12:15
    nikt nie pociagnie cen w dol samym pisaniem, ale ceny spadna z wielu powodow:
    1. banki sie obudzily i zaostrzyly kryteria przyznawania kredytow i o szczesciu
    moze mowic kazdy, kto ma 10 % wkladu wlasnego i jeszcze dostaje kredyt.
    2.mlodzi absolwenci wyzszych uczelni beda najprawdobodobniej bezrobotni, albo
    dostana posady duzo gorzej platne anizeli w latach 2006-2007.
    3. na rynku wtornym bedzie coraz wiecej mieszkan wolnych po smierci
    dotychczasowych lokatorow lub sprzedawanych przez tych, ktorzy sobie wybudowali
    dom. Na razie ceny wywolawcze sa wysokie, ale po kilku miesiacych, z braku
    popytu, spadna
    4. w Polsce istnieje jeszcze duzy popyt na mieszkania, ale socjalne.
    Chyba sobie nie wyobrazasz, ze kasjerka z hipermarketu czy Biedronki wychowujaca
    samotnie dziecko kiedykolwiek kupi sobie mieszkanie wlasnosciowe.
    5. w nastepnych dwoch latach pojawia sie na rynku mieszkania kupione w okresie
    boomu cenowego, ktorych wlasciciele nie beda mogli obslugiwac kredytu.

  • kid_cassidy 19.01.09, 13:12
    a dopuszczasz do siebie myśl, że ci ludzie to po prostu zwykli
    konsumenci, którzy kupią mieszkania, o ile będzie to racjionalne
    uzasadnione?
  • Gość: aaa IP: *.piastlan.net 19.01.09, 19:19
    Oczywiscie jak ceny za m^2 spadno do wysokosci sredniej krajowej
  • Gość: rowniez czekajacy IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 19.01.09, 11:40
    Problem z akceptacja rzeczywistosci ma ten, który nie kupuje w cenie
    takiej jaka jest, tylko wyobraza sobie ze za pol roku czy rok kupi
    to samo o polowe taniej. Wiesz ja chcialbym sobie kupic przyzwoity
    samochod, mam wiekszosc srodkow i duza zdolnosc kredytowa. Ale
    uwazam ze samochody w Polsce sa za drogie (bo sa!!!!). I co mam
    zrobic? Liczyc ze ceny spadna? Albo sie kupuje za tyle za ile jest
    oferowane albo trzeba sie pogodzic z tym, ze danej rzeczy sie nie
    kupi. Takich jak Ty sa setki: chetnie kupia mieszkanie ale sa
    obrazeni na rynek i sprzedajacych i czekaja na przecene 50%. Ja tez
    bym chcial rozne towary kupowac taniej, ale niestety rzadko to jest
    mozliwe.
  • Gość: Czekajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 11:53
    Przykład z samochodami fajny ale nie trafiony bo teraz można sobie samochód
    kupić taniej u naszych sąsiadów.
    Mam wrażenie, że Ci co twierdzą, że mieszkania nie mogą być tańsze, mają jakiś
    problem bądź nie rozumieją podłoża obecnej sytuacji.
    Ja wcale nie oczekuję spadków na poziomie 50-70%. 20-30% taniej jest dla mnie
    akceptowalną obniżka i na taką właśnie liczę i o ile nie mylę się co do moich
    obserwacji, już niedługo kupię sobie wymarzone mieszkanie.
    Swoją drogą, jak to możliwe, że są tacy, którzy utrzymują, że cena na poziomie
    8, 9, 10 tys./m2 jest ceną racjonalną.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:07
    > Swoją drogą, jak to możliwe, że są tacy, którzy utrzymują, że cena na poziomie
    8, 9, 10 tys./m2 jest ceną racjonalną.

    Bo tak powiedział analityk/doradca. No i jeszcze mówił, że za rok będą po
    12K/m2. I tak ma być. W końcu facet się zna, no nie?
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 16:47
    szczerze mówiąc to nie wiem jak można słuchać rad ludzi, którzy się
    niczego nie dorobili, a mówią innym jak zarabiać.
    najczęściej mają też tylko rok - dwa lata doświadczenia w tym fachu.
  • solardragon 19.01.09, 12:24
    Zobacz kto utrzymuje, że racjonalna cena za metr to 9000 - to nie są
    kupujący, ale doradcy finansowi i developerzy.

    Przykład z samochodem świetny - a do Twojej odpowiedzi: pojedź na
    zachód to zobaczysz ile kosztują mieszkania i domy w Niemczech albo
    Norwegii. Są tańsze niż u nas [mówię o normalnych lokalizacjach a nie
    w zabytkowych kamienicach w centrach albo wyposażone penthousy]

    -----------------------------------------
    www.slodkiezycie.pl - portal społecznościowy dla
    CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
  • Gość: rowniez czekajacy IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 19.01.09, 12:29
    Coz przyklad z samochodami, poruszylismy ten temat wiec wejdzmy
    glebiej: mozna bylo przez chwile kupic taniej w Niemczech nowy
    samochod. Kiedy euro bylo po 3.20 ew. 3.50. Przy dzisiejszym kursie
    4,26 kazdy samochod wychodzi duzo drozszy z zagranicy niz z
    polskiego salonu, wiec ta droga niestety odpada. A dilerzy w Polsce
    wcale nie sa sklonni do wielkich upustow. A niby tyle sie mowi o
    kryzysie w motoryzacji, ze tak cienko przędą i wogole ledwo zyja.
    Ale opuszczac nie chca i nie opuszczaja. Wprost przeciwnie -
    wiekszosc samochodow jest drosza - chociazby przez rosnacy kurs
    euro. Tak jak z developerami - kazdy slyszal o obnizkach ale nikt
    ich nie widzial. Przeczekaja sobie 2-3 lata, az popyt wroci do
    poziomu z lat 2005-2006 i dalej beda robic swoje.
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:34
    "Tak jak z developerami - kazdy slyszal o obnizkach ale nikt
    ich nie widzial"


    Ogladales Misia ?

    To parafraza "to idz do lekarza - od oczu"
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Andrzej IP: 194.196.236.* 19.01.09, 13:31
    Że też wam się nudzi pisać widzę że poruszyłem stadko frustratów i naganiaczy że was zabolało że ktos ma inne zdanie niż 99% oszołomów na tym forum
  • mara571 19.01.09, 13:45
    oszolomami.
    Spolecznie prowadzimy tutaj edukacje ekonomiczny mlodych niedoswiadczonych
    ludzi, ktorym perspektywa "wolnosci" we wlasnej klatce zwanej dumnie
    "apartamentem" zabiera zdolnosc krytcznego myslenia i liczenia.
  • 4v 19.01.09, 16:09
    ...jak jesteś fair, to pisz z własnego IP. albo pod własnym nickiem, tym, pod
    którym pisałeś w czasach prosperity.


    poki co nie dałeś żadnego rzeczowego argumentu, nie odpowiedziałeś na żaden
    rzeczowy argument. przebierasz nóżkami, ale to niewiele daje.
  • Gość: rowniez czekajacy IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 19.01.09, 14:47
    Skoro sa takie wielkie obnizki znajdz mi developera ktory na
    warszawskich Bielanach ma na sprzedaz dwupokojowe mieszkanie w cenie
    ponizej 9 tys zl. W jakiejs sensownej lokalizacji. Tak sie sklada ze
    sledze (osobiscie, nie przez internet) ten rynek od przynajmniej 2
    lat. Zmian nie ma. Fakt ze cen nie podnosza, a infalcja jest 3-4%
    wiec tyle de facto tanieja mieszkania rocznie. Ale tylko tyle. Jeden
    z developerow laskawie dodaje miejsce parkingowe na powietrzu (za
    ktore wczesniej chcial 10 tys zl). Tyle promocji i obnizek na
    warszawskich Bielanach u developerow. Moze i przeceny sa - ale
    pewnie na wielkie mieszkania, lub kiepskie lokalizacje. Na to co
    mnie konkretnie interesuje zadnych znaczacych przecen nie ma. Czekam
    3 lata to i pare miesiecy poczekam, ale nei dluzej jak do lata. Juz
    mi sie nie usmiecha ladowac 1500 co miesiac w wynajem.
  • nie.my 19.01.09, 14:57
    Także szukam mieszkania, w sypialni Warszawy czyli w Mińsku Mazowieckim.
    W tym niespełna 50tyśięcznym mieście buduje się obecnie kilka bloków i ŻADEN developer nie obniżył swoich cen. Mieszkania praktycznie się nie sprzedają, wiem bo ciągle się dowiaduje co jest dostępne a ceny ani drgną!
    W piątek rozmawiałem z kolegą, pracownikiem jednego z developerów zorientowanego w temacie i zdziwił się mocno, że oczekuję spadków cen. On o niczym takim nie słyszał, o żadnych spadkach się u nich nie mówi a konkurencja także nie zamierza nic opuszczać.
    Potwierdził natomiast duże spadki cen materiałów budowlanych i robocizny (podwykonawców).

    Chciałbym aby ceny spadły ale na razie tego nie widać niestety!
    --
    Co złego to NieMy
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 16:55
    W moim rodzinnym mieście developer też nie chciał obniżać cen
    (koniec lat 90-tych). Sprzedał kilka mieszkań, potem zbankrutował.
    Miasto z pustych mieszkań zrobiło komunalne.

    Jeśli developera stać na to by nie obniżyć ceny - niech trzyma puste
    mieszkania. Niech czeka rok, dwa lata, pięć.
    Prędzej czy później pęknie.
    Szkoda tylko ludzi którzy kupili mieszkania w takim budynku - albo
    będą mieli komunalnych sąsiadów albo będą się przez kilka lat użerać
    z zarządzaniem nieruchomością (jeśli developer wpisał im firmę
    zarządzającą w akty notarialne lub ma większość udziałów).

    Swoją drogą - ciekawe ile rodzin w Wawie ma 20% wkładu własnego przy
    cenach mieszkań w okolicach 10 000 za mkw?
  • nie.my 19.01.09, 17:17
    Gość portalu: king-a napisał(a):

    > W moim rodzinnym mieście developer też nie chciał obniżać cen
    > (koniec lat 90-tych). Sprzedał kilka mieszkań, potem zbankrutował.
    > Miasto z pustych mieszkań zrobiło komunalne.
    -->To było dawno temu a i pewnie developer był cienki, tacy się wykruszyli właśnie wtedy, ci co przeżyli i zgarnęli kasę z rynku na boomie nie mają, póki co, powodów do narzekań.

    >
    > Jeśli developera stać na to by nie obniżyć ceny - niech trzyma puste
    > mieszkania. Niech czeka rok, dwa lata, pięć.
    > Prędzej czy później pęknie.
    -->Chciałbym to zobaczyć, na razie nic na to nie wskazuje, szczególnie że developerzy w MM mają kasę, wszystko robią za gotowiznę, mają także inne nogi na których zarabiają (handel mat. budowlanymi, usługi budowlane, i wiele innych) także mogą nie być zbyt chętni do obniżania cen.
    Pożyjemy zobaczymy, na chwilę obecną takich obniżek NIE MA!

    > Szkoda tylko ludzi którzy kupili mieszkania w takim budynku - albo
    > będą mieli komunalnych sąsiadów albo będą się przez kilka lat użerać
    > z zarządzaniem nieruchomością (jeśli developer wpisał im firmę
    > zarządzającą w akty notarialne lub ma większość udziałów).
    >
    > Swoją drogą - ciekawe ile rodzin w Wawie ma 20% wkładu własnego przy
    > cenach mieszkań w okolicach 10 000 za mkw?
    Wbrew pozorom nie brakuje takich osób, wystarczy pogadać ze znajomymi, większość miała kasę od rodziców, dziadków lub byli w stanie sami odłożyć. Zacisną trochę pasa i odłożą.
    Nie wydaje mi się także, że były całe masy ludzi, którzy brali kredyty przewyższające ich możliwości finansowe. Brali bo mieli zdolność a rata była niewiele wyższa od wynajmu.
    I teraz też będą brali a co za tym idzie może nie być zbyt wielkich obniżek. Weszliśmy w trend boczny, ceny się pewnie ustabilizują i niżej nie spadną.
    Developerzy sobie poradzą, pamiętam czasy jak JWC nie płaciło podwykonawcom i hurtowniom budowlanym, współpraca z nimi to było czyste samobójstwo a jednak przeżyli i pozostali jednym z większych developerów.
    Podobnie będzie i teraz.


    --
    Co złego to NieMy
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 17:37
    -->To było dawno temu a i pewnie developer był cienki, tacy się
    wykruszyli właśnie wtedy, ci co przeżyli i zgarnęli kasę z rynku na
    boomie nie mają, póki co, powodów do narzekań.

    To nie był cienki deweloper. Źle oszacował rynek. Mieszkań nowych
    nie było żadnych poza jego ofertą, więc mógł nieźle zarobić.
    Tylko przesadził z chciejstwem.
    10 000 za mkw w dzisiejszych czasach, w tym kraju - to też jedynie
    chciejstwo.


    - "Pożyjemy zobaczymy, na chwilę obecną takich obniżek NIE MA!"
    Nie wiem jak Ty szukasz tych obniżek i CZY CHCESZ JE ZNALEŹĆ. Ja non
    stop widzę reklamy w gazetach albo na billboardach "do końca
    miesiąca kupuj mieszkania bez VAT-u!" i inne reklamy z cenami o
    wiele niższymi niż w 2007-2008 roku. I to we Wrocławiu, gdzie i
    studentów sporo (którzy nie wracają po studiach w swoje rodzinne
    strony) i pracy ostatnio więcej.


    - "Nie wydaje mi się także, że były całe masy ludzi, którzy brali
    kredyty przewyższające ich możliwości finansowe. "

    No popatrz, a ja znam kilka przypadków gdy ludzie wymieniali stare
    dowody na nowe - bo w nowych nie ma wpisanych dzieci. Nie mieli
    zdolności dla 3-4 osób, to udawali że są bezdzietnymi małżeństwami.
    Albo kredyty załatwiali u pośredników, a nie w bankach. Bo u
    pośredników można było uzyskać/wyliczyć większą zdolność kredytową.
    Znam też takich, którzy brali kredyty na rodziców, bo sami nie mieli
    zdolności kredytowej.


    - "Weszliśmy w trend boczny, ceny się pewnie ustabilizują i niżej
    nie spadną. Developerzy sobie poradzą, pamiętam czasy jak JWC nie
    płaciło podwykonawcom i hurtowniom budowlanym, współpraca z nimi to
    było czyste samobójstwo a jednak przeżyli i pozostali jednym z
    większych developerów. Podobnie będzie i teraz."

    Obawiam się, że jednak sobie nie poradzą. Ci mniejsi już zaczęli
    bankrutować. Firmy budowlane także - bo im deweloperzy nie
    zapłacili.
    Zapominasz też o jednym - jak deweloper sobie opinię zepsuje
    machlojami, to bardzo trudno będzie mu znaleźć kupca. Bo nikt nie
    wpakuje się w 30 lat kredytu by mieć mieszkanie kupione u oszusta
    (żeby potem użerać się chociażby z poprawkami i odbiorem).
  • nie.my 19.01.09, 17:57
    Gość portalu: king-a napisał(a):

    > - "Pożyjemy zobaczymy, na chwilę obecną takich obniżek NIE MA!"
    > Nie wiem jak Ty szukasz tych obniżek i CZY CHCESZ JE ZNALEŹĆ. Ja non
    > stop widzę reklamy w gazetach albo na billboardach "do końca
    > miesiąca kupuj mieszkania bez VAT-u!" i inne reklamy z cenami o
    > wiele niższymi niż w 2007-2008 roku. I to we Wrocławiu, gdzie i
    > studentów sporo (którzy nie wracają po studiach w swoje rodzinne
    > strony) i pracy ostatnio więcej.
    --Nie wiem jak jest we Wrocku, pewnie są jakieś obniżki, VAT na mieszkanie to 7% i tyle pewnie dają rabatu.
    Ja piszę, że w Mińsku Mazowieckim 40km na wschód o Warszawy NIE MA żadnych obniżek. Ceny stoją w miejscu, a firma która zamierza wybudować nowy blok w centrum miasta mimo że się jeszcze nigdzie nie reklamowała jest atakowana przez chętnych na kupno lokali użytkowych/sklepów więc pewnie mieszkania też wycenią wysoko.
    >
    >
    > - "Nie wydaje mi się także, że były całe masy ludzi, którzy brali
    > kredyty przewyższające ich możliwości finansowe. "
    >
    > No popatrz, a ja znam kilka przypadków gdy ludzie wymieniali stare
    > dowody na nowe - bo w nowych nie ma wpisanych dzieci. Nie mieli
    > zdolności dla 3-4 osób, to udawali że są bezdzietnymi małżeństwami.
    > Albo kredyty załatwiali u pośredników, a nie w bankach. Bo u
    > pośredników można było uzyskać/wyliczyć większą zdolność kredytową.
    > Znam też takich, którzy brali kredyty na rodziców, bo sami nie mieli
    > zdolności kredytowej.
    -->No i im starzy dorzucą do kredytu, odpuszczą sobie wakacje może (choć raty kredytów nie wzrosły), nie zmienią na razie samochodu i to wszystko.

    > Obawiam się, że jednak sobie nie poradzą. Ci mniejsi już zaczęli
    > bankrutować. Firmy budowlane także - bo im deweloperzy nie
    > zapłacili.
    -->Pierwsze słyszę, firmy budowlane to dopiero czeka gorszy okres i dlatego spadły ceny robocizny ale do bankructw to jeszcze daleko.

    > Zapominasz też o jednym - jak deweloper sobie opinię zepsuje
    > machlojami, to bardzo trudno będzie mu znaleźć kupca. Bo nikt nie
    > wpakuje się w 30 lat kredytu by mieć mieszkanie kupione u oszusta
    > (żeby potem użerać się chociażby z poprawkami i odbiorem).
    -->W czasie poprzedniego kryzysu budowlanego POWSZECHNĄ rzeczą było niepłacenie lub długie odwlekanie zapłaty za towar i podwykonawstwo a jednak większość dużych firm przeżyła to bez problemu i odbiła się od dna na boomie. Nie sądzę aby obecny kryzys w budownictwie był dłuższy niż ten z lat 2001-2005.

    --
    Co złego to NieMy
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 18:19
    > -->Pierwsze słyszę, firmy budowlane to dopiero czeka gorszy okres
    i dlatego
    > spadły ceny robocizny ale do bankructw to jeszcze daleko

    Na koniec ub. roku w sądach było ponad 100 wniosków o upadłość
    przedsiębiorstw budowlanych i ta liczba z każdym dniem się zwiększa.
    Widać wartość Twoich wyopwiedzi, skoro nie znasz nawet podstawowych
    danych dotyczących sytuacji na rynku.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 18:25
    Ddajmy, bo niektórzy chyba tego nie wiedzą, że kupno obecnie
    mieszkania, które nie jest gotowe, to jak gra w rosyjską ruletkę - o
    dramatach ludzi, którzy mają kredyt na karku a mieszkania nie
    dostaną, bo deweloper plajtnął będziemy czytać za kilka miesięcy.
  • nie.my 19.01.09, 18:30
    Gość portalu: swoboda_t napisał(a):

    > > -->Pierwsze słyszę, firmy budowlane to dopiero czeka gorszy okres
    > i dlatego
    > > spadły ceny robocizny ale do bankructw to jeszcze daleko
    >
    > Na koniec ub. roku w sądach było ponad 100 wniosków o upadłość
    > przedsiębiorstw budowlanych i ta liczba z każdym dniem się zwiększa.
    > Widać wartość Twoich wyopwiedzi, skoro nie znasz nawet podstawowych
    > danych dotyczących sytuacji na rynku.
    -->Sorry ;-)
    Można prosić o źródło tych danych i ewentualnie dane z lat poprzednich (firmy
    ciągle upadają i ciągle powstają nowe).

    Faktycznie wypadłem z branży budowlanej, w której spędziłem z różnym powodzeniem
    ładnych kilka lat, ale jakieś znajomości mi jeszcze pozostały i nie słyszę od
    znajomych lamentu.
    Roboty jest znacznie mniej to i ceny spadają, pewnie wiele firm zbankrutuje ale
    najlepsze pozostaną.
    W czasie boomu powstała cała masa firm budowlanych, które teraz pewnie polegną i
    z tym nie ma co polemizować ale zawodowcy, zaprawieni w bojach z poprzednimi
    kryzysami dadzą radę. Tak myślę.

    Chcę kupić mieszkanie i chciałbym aby ceny spadły ale jak już pisałem w Mińsku
    Mazowieckim ani drgną!

    --
    Co złego to NieMy
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 18:43
    Mma robotę, wiec wybacz, ale nie bede podawał wsyztskiego na tacy.
    Więc pierwszy z brzegu adres: tiny.pl/vr1r Wpisz sobie w
    google upadłość firm deweloperskich i wyskoczy Ci tego więcej.
    Łącznie z danymi mówiącymi, że liczba upadłości w całej gospodarce
    była w 2008 mniejsza o 8% wobec 2007, natomiast liczba upadłosci w
    budowlance narasta. I jeszcze taki cytat:

    "Eksperci ostrzegają przed nową falą upadłości firm deweloperskich.
    Ich liczba po raz pierwszy od pięciu lat przestała spadać. W I
    półroczu odnotowano 27 upadłości deweloperów, ale liczba faktycznych
    bankructw jest znacznie wyższa. Pięć razy więcej wniosków o otwarcie
    postępowania upadłościowego, składanych do sądu przez wierzycieli
    lub dłużników, zwracanych jest z powodu braków formalnych i umorzeń
    lub oddalanych - głównie ze względu na brak majątku. Wiele firm
    małych i średnich zamyka działalność, nie prowadząc procesu
    upadłościowego przed sądem. Kryzys na rynku nieruchomości wynika
    przede wszystkim ze zbyt wysokich cen, które w latach 2004-2007 w
    wielu regionach kraju wzrosły nawet o 200 proc. - Początek roku
    wykazał wyraźnie, że szybkie wzrosty cen nieruchomości z poprzednich
    lat nie okazały się trwałe i należą do przeszłości. Doszło do
    stabilizacji i urealnienia cen - mówi Ewa Perkowska, dyrektor
    handlowy Budimeksu Nieruchomości.

    W efekcie wzrostu konkurencji, korekty cen oraz spadku sprzedaży
    rentowność działalności deweloperskiej obniżyła się i zapewne będzie
    maleć przez najbliższy rok. Analitycy rynku już teraz odnotowują
    wydłużone wskaźniki rotacji zobowiązań i należności. Należy liczyć
    się z tym, że jeszcze w tym roku zatory płatnicze zablokują branżę,
    liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć.

    - Zalecamy ostrożne podejście do kredytowania odbiorców odroczonymi
    terminami płatności, zwłaszcza tych nieznanych i niesprawdzonych.
    Zalecałabym rzetelne sprawdzenie moralności płatniczej klienta oraz
    bazy niewypłacalnych kontrahentów, a także ustanowienie dodatkowych
    zabezpieczeń - mówi Hanna Kobus, szefowa departamentu oceny ryzyka
    Atradius w Polsce".
  • nie.my 19.01.09, 19:20
    Gość portalu: swoboda_t napisał(a):

    > Mma robotę, wiec wybacz, ale nie bede podawał wsyztskiego na tacy.
    -->Spoko, zarabiać trzeba, praca ważniejsza od forum.

    Kryzys na rynku nieruchomości wynika
    > przede wszystkim ze zbyt wysokich cen, które w latach 2004-2007 w
    > wielu regionach kraju wzrosły nawet o 200 proc. - Początek roku
    > wykazał wyraźnie, że szybkie wzrosty cen nieruchomości z poprzednich
    > lat nie okazały się trwałe i należą do przeszłości.
    -->Główny problem to taki, że nie widzę tego urealnienia, nie widzę tych spadków u SIEBIE na wsi czyli w Mińsku. Ale może jestem zbyt niecierpliwy, pewnie trzeba jeszcze poczekać. Jak wzrosło to pewnie i spadnie.
    Na razie Developerzy/moskale u mnie trzymają się mocno.

    A i co do wyjścia z kryzysu jestem optymistą.

    Tak na marginesie dodam, że będąc na wakacjach we wrześniu zaliczyłem kilka marketów w Austrii, Czechach i Włoszech i byłem mocno zdziwiony niskimi cenami, euro było wtedy 3,35pln.
    Ogólnie w Polsce było, jest i jak sądzę będzie drogo, szczególnie w stosunku do zarobków. Dlatego tyle ludzi wyjechało.

    --
    Co złego to NieMy
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 18:39
    - "Nie wiem jak jest we Wrocku, pewnie są jakieś obniżki, VAT na
    mieszkanie to 7% i tyle pewnie dają rabatu."

    To tylko jedna z promocji (a co? 7% to mało przy kilku tysiącach?).
    Jeden duży deweloper nie umie sprzedać kilku mieszkań po 100 mkw za
    4000 zł brutto (w 2007 roku by się ludzie zabijali o te mieszkania).


    - "Ja piszę, że w Mińsku Mazowieckim 40km na wschód o Warszawy NIE
    MA żadnych obniżek."

    Do mniejszych miast fala przecen jeszcze nie dotarła. Tak samo jak
    później mieszkania tam drożały, tak samo później będą tanieć.
    W mniejszych miastach też się mało buduje domów wielorodzinnych - i
    ten spadek cen będzie powolny (bo mało pustych mieszkań stoi). Ale
    spadek cen będzie - bo ludzie będą budować domy jednorodzinne -
    ziemia stosunkowo tania, materiały budowlane też, a do centrum
    miasta bliżej niż w wielkich miastach.


    - "jest atakowana przez chętnych na kupno lokali użytkowych/sklepów
    więc pewnie mieszkania też wycenią wysoko"

    Nie możesz tego wiązać. To całkiem różne rynki.


    - "No i im starzy dorzucą do kredytu, odpuszczą sobie wakacje może
    (choć raty kredytów nie wzrosły), nie zmienią na razie samochodu i
    to wszystko."

    Starzy pójdą niedługo na emeryturę. Wiesz jaka jest wysokość
    emerytur w tym kraju? Raty kredytów JESZCZE nie wzrosły - tylko
    dlatego że m.in. Szwajcarzy obniżyli stopy procentowe. Co będzie jak
    zaczną podnosić?


    - "Pierwsze słyszę, firmy budowlane to dopiero czeka gorszy okres i
    dlatego spadły ceny robocizny ale do bankructw to jeszcze daleko."
    www.bankier.pl/wiadomosc/Deweloperzy-bankrutuja-i-prosza-rzad-o-pomoc-1882403.html
    Małe firmy budowlane mają powaaaaaażne problemy. Zwłaszcza jak im
    upadający deweloper nie zapłaci.


    - "W czasie poprzedniego kryzysu budowlanego POWSZECHNĄ rzeczą było
    niepłacenie lub długie odwlekanie zapłaty za towar i podwykonawstwo
    a jednak większość dużych firm przeżyła to bez problemu i odbiła się
    od dna na boomie. Nie sądzę aby obecny kryzys w budownictwie był
    dłuższy niż ten z lat 2001-2005."

    Na początku lat 90-tych wiele zachowań też było powszechnych. A
    potem te firmy upadły pod koniec lat 90-tych.
    Kryzys w budownictwie trwał do ok 2003 roku o ile mnie pamięć nie
    myli.
    Błędnie rozumujesz. Wtedy kryzys się szybko skończył, bo Unia
    zaczęła pompować do nas ogromne pieniądze, bezrobocie zaczęło
    spadać, bo do nas przeniosły się zagraniczne koncerny (byliśmy tanią
    siłą roboczą - już nie jesteśmy), ludzie zaczęli wyjeżdżać do
    Anglii, Norwegii, Holandii - i przesyłać spore pieniądze do Polski.
    Takiego odbicia nie będzie. Tak na marginesie - wiesz gdzie jest
    najwyższe PKB? W biednych krajach które się odbijają od dna. My już
    na dnie nie jesteśmy i raczej nie będziemy.
  • nie.my 19.01.09, 19:10
    Gość portalu: king-a napisał(a):

    > - "Nie wiem jak jest we Wrocku, pewnie są jakieś obniżki, VAT na
    > mieszkanie to 7% i tyle pewnie dają rabatu."
    >
    > To tylko jedna z promocji (a co? 7% to mało przy kilku tysiącach?).
    > Jeden duży deweloper nie umie sprzedać kilku mieszkań po 100 mkw za
    > 4000 zł brutto (w 2007 roku by się ludzie zabijali o te mieszkania).
    -->7% to dużo ale jednak to niewiele w stosunku do wzrostów jakie były przez ostatnie lata.
    Duże mieszkania gorzej się sprzedają, bo ich cena nawet przy niższej cenie za metr często zbliża się do ceny segmentu lub domu za miastem.

    >
    >
    > - "Ja piszę, że w Mińsku Mazowieckim 40km na wschód o Warszawy NIE
    > MA żadnych obniżek."
    >
    > Do mniejszych miast fala przecen jeszcze nie dotarła. Tak samo jak
    > później mieszkania tam drożały, tak samo później będą tanieć.
    > W mniejszych miastach też się mało buduje domów wielorodzinnych - i
    > ten spadek cen będzie powolny (bo mało pustych mieszkań stoi). Ale
    > spadek cen będzie - bo ludzie będą budować domy jednorodzinne -
    > ziemia stosunkowo tania, materiały budowlane też, a do centrum
    > miasta bliżej niż w wielkich miastach.
    -->Ziemia jest niezbyt tania niestety, tańsza jest dość daleko za miastem, gdzie ludzie z małymi dziećmi nie bardzo mogą się przeprowadzić. W Mińsku jest dużo inwestycji, blokowiska się rozrastają (to najdalsza sypialnia Warszawy) a ceny stoją niestety.
    Poczekamy zobaczymy ale po rozmowie z kolegą pracującym u developera jestem pesymistą co do większych spadków.

    >
    >
    > - "jest atakowana przez chętnych na kupno lokali użytkowych/sklepów
    > więc pewnie mieszkania też wycenią wysoko"
    >
    > Nie możesz tego wiązać. To całkiem różne rynki.
    -->Różne ale pokazują developerowi, że ludzi z kasą nie brakuje ;-) i cenę zrobi wysoką, pewnie około 5,5k pln za m2.

    >
    >
    > - "No i im starzy dorzucą do kredytu, odpuszczą sobie wakacje może
    > (choć raty kredytów nie wzrosły), nie zmienią na razie samochodu i
    > to wszystko."
    >
    > Starzy pójdą niedługo na emeryturę. Wiesz jaka jest wysokość
    > emerytur w tym kraju? Raty kredytów JESZCZE nie wzrosły - tylko
    > dlatego że m.in. Szwajcarzy obniżyli stopy procentowe. Co będzie jak
    > zaczną podnosić?
    -->Wszędzie czarnowidztwo, starzy dostaną ogromną odprawę (jak mieli zdolność to zarabiają na pewno dobrze), a Szwajcarzy zaczną podnosić stopy jak się kryzys zacznie kończyć a wtedy znów pln zacznie się umacniać. A w długim okresie czyli 30letnim takim jak kredyt kredytobiorcy zdąża awansować w pracy i ich płace wzrosną.

    Prawda jest taka, że świat generalnie idzie do przodu i choć jest przecinany cyklicznymi korektami/kryzysami to kierunek jest od zawsze ten sam.


    >
    >
    > - "Pierwsze słyszę, firmy budowlane to dopiero czeka gorszy okres i
    > dlatego spadły ceny robocizny ale do bankructw to jeszcze daleko."
    > www.bankier.pl/wiadomosc/Deweloperzy-bankrutuja-i-prosza-rzad-o-pomoc-1882403.html
    > Małe firmy budowlane mają powaaaaaażne problemy. Zwłaszcza jak im
    > upadający deweloper nie zapłaci.
    >
    >
    > - "W czasie poprzedniego kryzysu budowlanego POWSZECHNĄ rzeczą było
    > niepłacenie lub długie odwlekanie zapłaty za towar i podwykonawstwo
    > a jednak większość dużych firm przeżyła to bez problemu i odbiła się
    > od dna na boomie. Nie sądzę aby obecny kryzys w budownictwie był
    > dłuższy niż ten z lat 2001-2005."
    >
    > Na początku lat 90-tych wiele zachowań też było powszechnych. A
    > potem te firmy upadły pod koniec lat 90-tych.
    -->Wiele się jednak uratowało, powstało też wiele nowych wyciągających wnioski ze złych doświadczeń tych które upadły. Ludzie i ich firmy cały czas się uczą.

    > Kryzys w budownictwie trwał do ok 2003 roku o ile mnie pamięć nie
    > myli.
    > Błędnie rozumujesz. Wtedy kryzys się szybko skończył, bo Unia
    > zaczęła pompować do nas ogromne pieniądze, bezrobocie zaczęło
    > spadać, bo do nas przeniosły się zagraniczne koncerny (byliśmy tanią
    > siłą roboczą - już nie jesteśmy), ludzie zaczęli wyjeżdżać do
    > Anglii, Norwegii, Holandii - i przesyłać spore pieniądze do Polski.
    > Takiego odbicia nie będzie. Tak na marginesie - wiesz gdzie jest
    > najwyższe PKB? W biednych krajach które się odbijają od dna. My już
    > na dnie nie jesteśmy i raczej nie będziemy.
    -->Tak było mocne odbicie, nie ma co ukrywać. Ludzie przyzwyczaili się do dobrobytu i pewności zatrudnienia. Teraz przyjdą cięższe czasy ale perspektywy przed Polską są duże i wydaje mi się, że damy radę je wykorzystać. Kasa z unii cały czas będzie płynąć a kryzys oczyści gospodarkę z źle zarządzanych firm w tym pewnie z wielu powstałych na boomie developerów.

    Pamiętam też, że mieszkania sprzedawały się nawet jak bezrobocie było kilkunastoprocentowe. Są jeszcze tacy co mieszkania nie kupili, jak ja, a chcą kupić i oni zaczną je w końcu kupować. Na razie czekamy i płacimy za wynajem ale to nie będzie trwać wiecznie.
    --
    Co złego to NieMy
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 19:40
    - "Duże mieszkania gorzej się sprzedają, bo ich cena nawet przy
    niższej cenie za metr często zbliża się do ceny segmentu lub domu za
    miastem."

    Pewnie. Bo są za drogie. Ale wynajmowałam część domu na obrzeżach
    Wrocławia i wiem, że wolałabym jednak mieć fajny apartament na
    Starym Mieście lub Krzykach. Każdemu wg potrzeb. I możliwości.


    - "W Mińsku jest dużo inwestycji, blokowiska się rozrastają (to
    najdalsza sypialnia Warszawy) a ceny stoją niestety.
    Poczekamy zobaczymy ale po rozmowie z kolegą pracującym u developera
    jestem pesymistą co do większych spadków."

    Umówmy się - gorzej być nie może niż przez ostatnie 2 lata.


    "Różne ale pokazują developerowi, że ludzi z kasą nie brakuje ;-) i
    cenę zrobi wysoką, pewnie około 5,5k pln za m2."

    Dla przedsiębiorcy kupno siedziby firmy - to inwestycja (lepsza lub
    gorsza). Firma ma więcej możliwości, choćby dlatego, że może sobie
    odpisać odsetki od podatku (w zależności od formy prawnej).

    - "Wszędzie czarnowidztwo, starzy dostaną ogromną odprawę (jak mieli
    zdolność to zarabiają na pewno dobrze), a Szwajcarzy zaczną podnosić
    stopy jak się kryzys zacznie kończyć a wtedy znów pln zacznie się
    umacniać. A w długim okresie czyli 30letnim takim jak kredyt
    kredytobiorcy zdąża awansować w pracy i ich płace wzrosną."

    Zbytni optymizm. Nie każdy kto zarabia dobrze pracuje w firmie
    płacącej "OGROMNĄ"/jakąkolwiek odprawę (firmy też bankrutują).
    Nie wiem na jakiej podstawie wiążesz koniec światowego kryzysu z
    umacnianiem złotówki????
    Jeśli zdążą awansować. Jeśli mają pieniądze na dokształcanie się po
    opłaceniu raty. Jeśli na rynek nie wejdą młodzi gniewni lepiej
    posługujący się programami komputerowymi, znający języki i nowe
    technologie (to do przemysłu).
    Niestety u nas ludzie 50+ postrzegani są jako bezwartościowi
    pracownicy. Nie masz gwarancji że to się zmieni.


    - "Kasa z unii cały czas będzie płynąć a kryzys oczyści gospodarkę z
    źle zarządzanych firm w tym pewnie z wielu powstałych na boomie
    developerów."

    Niestety długo już płynąć nie będzie.


    - "Są jeszcze tacy co mieszkania nie kupili, jak ja, a chcą kupić i
    oni zaczną je w końcu kupować. Na razie czekamy i płacimy za wynajem
    ale to nie będzie trwać wiecznie."

    Ale póki nie kupują - to mieszkania będą tanieć. Czy się to
    deweloperom podoba czy nie. I tyle w temacie.
  • nie.my 19.01.09, 19:49
    Gość portalu: king-a napisał(a):

    > Ale póki nie kupują - to mieszkania będą tanieć. Czy się to
    > deweloperom podoba czy nie. I tyle w temacie.
    -->Amen ;-)

    aha, jak u mnie nie stanieją to dopłacisz mi kasę za wynajmowanie mieszkania
    jaką płacę zamiast płacić ratę kredytu.

    --
    Co złego to NieMy
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 20:13
    Masakra. Bez komentarza.
  • Gość: matematyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 16:47
    > Czekam 3 lata to i pare miesiecy poczekam, ale nei dluzej
    > jak do lata. Juz mi sie nie usmiecha ladowac 1500 co miesiac w
    > wynajem.

    A liczyłeś co się bardziej opłaca, czy wierzysz w bezmyślnie powtarzane frazesy
    w rodzaju "lepiej kupić kosmicznie drogie mieszkanie niż nabijać komuś kieszeń
    czynszem"?

  • Gość: aaa IP: *.piastlan.net 19.01.09, 19:05
    Spokojnie. 10% od 300000 PLN = 30000 PLN a jesli beda wieksze spadki to za rok
    masz wiekszeni nowe auto + kasa na urzadzenie chaty + mniejsze raty. Przy kilku
    % spadkach wychodzisz na zero i tylko roku na nie swoim szkoda. Rob tak jak
    wszyscy. Kazdy jeszzce poczeka kilka miesiecy. Zauwaz tez ze wiele osob buduje
    sie sama albo ma mieszkanie wiec im sie nie spieszy i moga przetrzymac kazdego
    dewelopera :)
    To te osoby beda teraz wplywaly na ceny i spadki bo reszta nie dostanie kredytu
  • Gość: PEWU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 13:42
    W 2008 roku Polacy kupili 378 tysięcy nowych aut, prosto z salonu.
    W 2008 roku Polacy sprowadzili milion używanych aut z zagranicy.
    W Szczecinie w drugiej połowie 2008 roku zostało sprzedanych kilka domów od
    dewelopera ale już w Niemczech przy granicy 17-30 km od centrum Szczecina
    zostało tych domów sprzedanych kilkaset (Blankensee, Hintersee, Loeckintz).
    Jakby było tanio to by kupowali i nas. Jakby ceny były powiedzmy średnie, to by
    marudzili ale kupowali. Ceny jakie są takie są więc się kupuje gdzie indziej.
    Proste.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 15:26
    Przykłąd z samochodami jest kompletnie neitrafiony z wielu wzgledów.
    Ale wymienie Ci podstawowy. Samochody mają mniej więcej jednakowe
    ceny w calej Europie po to, żeby ograniczyć kupowanie tańszych aut w
    jednym państwie (np. Włoszech) przez obywateli drugiego (np.
    Niemiec). Bo samochód, w przeciwieństwie do mieszkania, można
    przewieźć. Z tego względu ceny nieruchomości są bez porównania
    bardziej zróżnicowane. Jeśli już porównywać polskie apartamenty do
    samochodów, to do "anglików", które szybko tracą na wartości i
    używane są znacznie tańsze niż auta na kontynencie. Dlaczego?? Bo
    popyt na nie jest znacznie mniejszy niż np. na auta z Niemiec.
  • Gość: Łukasz IP: *.nsn-inter.net 19.01.09, 10:49
    Ale nagonka hehe. Panowie musicie jedno zrozumieć. Nawet kiedy banki odblokują
    kredyty, ceny mieszkań nadal będą malały. Dlaczego? Dlatego że w Polsce
    pierwotną przyczyną spadku wcale nie był tzw. kryzys finansowy i zablokowanie
    kredytow, ale pekniecie banki spekulacyjnej. Nawet jeżeli kredyty zostaną
    odblokowane, ceny mieszkań spadną do poziomu z 2004 roku. Dopiero pozniej beda
    rosly w tempie takim jak inflacja.
  • znajomy_jennifer_lopez 19.01.09, 10:55
    Najważniejszym czynnikiem bedzie brak kredytów (tak jak poprzednio fala pieniedzy przelewająca sie przez rynek). To wywoła pewnego rodzaju kulę śniegową. Zapomina sie u nas tez o tym że o ile w USA pekniecie bańki było PRZYCZYNĄ kryzysu o tyle u nas będzie SKUTKIEM kryzysu
  • Gość: Łukasz IP: *.nsn-inter.net 19.01.09, 11:17
    znajomy - ja na to patrzę inaczej. Pęknięcie bańki i kryzys finansowy to dwa
    nakładające się czynniki. Może i kryzys jest potęgowany przez pęknięcie bańki,
    ale nie jest tak do końca, że jest jej skutkiem.
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:18
    Dokladnie tak.

    Wg mnie to sztuczne kreowanie pieniadza jest winne. A problem z nieruchomosciami to zarowno po trochu przyczyna jak i skutek.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: ad IP: *.eranet.pl 19.01.09, 10:52
    Dla mnie najlepszy fragment:
    "Według analityków, sytuacja na rynku pierwotnym wymusi w tym roku kolejne
    obniżki cen o 10-15 proc., a nawet o 20 proc. w niektórych lokalizacjach -
    podaje "Rz". Uważają, że kiedy banki odblokuja kredyty ceny mieszkań będą szły
    w górę o 5-10 proc. rocznie."

    A mówią, że historia jest nauczycielką życia. Tyle, że chyba nie dotyczy to
    analityków :-)
  • Gość: annnn IP: 217.153.180.* 19.01.09, 10:58
    kupię mieszkanie.. niech mi tylko ktoś tak łatwo da kredyt jak to
    było kilka miesięcy temu... co z tego że ceny spadają skoro
    uzyskanie kredytu jest mission impossible dla mlodych malzenstw,
    ktore juz w miare dobrze zarabiaja, ale jeszcze nie zdazyli
    zaoszczedzic pffff
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 19.01.09, 11:12
    To po to , by zaoszczedzili i by wiedzieli ile ten pieniadz kosztuje. Czyli dla
    ich dobra, a jak już wiedzieć będą ile kosztuje pieniądz, to nie kupią za każdą
    cenę....
  • steady_at_najx 19.01.09, 12:20
    >ktore juz w miare dobrze zarabiaja, ale jeszcze nie zdazyli
    zaoszczedzic pffff

    Nie zdazyli nic za oszczedzic (mimo ze dobrze zarabiaja) ale pretensje do mieszkanka za pol miliona juz zglaszaja co ? A moze najpierw zaczac od siebie ? a pozniej szukac przyczyny w swiecie dookola ? Moze najpierw odlozyc zobaczyc jak to jest ? pomyslec co bedzie jak to "dobre zarabiania" nagle sie przerwie albo zakonczy ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • mara571 19.01.09, 12:25
    wiesz co mlode holenderskie, niemieckie czy belgijskie malzenstwa w tej sytuacji
    nie placza tylko wynajmuja mieszkanie i oszczedzaja na wklad wlasny.
    I wcale nie uwazaja, ze taki stan jest nienormalny.
    "Baniek" mieszkaniowych w tych krajach nie bylo i nie ma.
    Jest normalnie...
  • Gość: Dzejson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 11:00
    Dzień dobry, jestem ekspertem.
    Ceny mieszkań spadną o 10-30% a może nawet 50% a w skrajnym wypadkach wzrosną.

    Ps. zawsze mam racje ;>
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 11:17
    Prognoza pogody na wtorek 20.01.2009
    Zachmurzenie małe i niewielki miejscami częściowe dochodzące do
    pełnego,temperatura od -10 do +10,wiatr słaby do silnego,zmienny...
    Możliwe przelotne opady i znaczne rozpogodzenia.
    ...99% sprawdzalności:):)
  • Gość: ekspert IP: *.adsl.alicedsl.de 19.01.09, 11:01
    polska to musi byc rzeczywiscie bardzo dziwny kraj skoro ceny w
    szczecinie sa wyzsze od berlina a ceny w nadmorskich kurortach nad
    zimnym baltykiem sa wyzsze od kurortow srodziemnomorskich czy nad
    morzem czarnym lub czerwonym.nie chce nikogo prowokowac ale prosze
    zastanowcie sie czy wszystko jest ok skoro na metr mieszkania
    przecietny polak musi pracowac 2-3 miesiace.....?dla przykladu u
    mnie w miescie stoi wiele pustych mieszkan na sprzedaz w cenie 300-
    700 euro za metr i dodam ze nie sa to slumsy i nie jest to ddr tylko
    miasto uniwersyteckie z 30.000 studentami
  • men_53 19.01.09, 11:07
    Od pewnego czasu przeglądam ogłoszenia sprzedaży mieszkań. W
    Lublinie, ale pewnie podobnie jest w innych miastach.
    Na rynku zastój, ale lawinowo rosnie ilość oferowanych mieszkań
    kilku-kilkunastoletnich. W niezłych lokalizacjach, po remoncie
    przeprowadzonym rok-dwa lata temu. M3, M4, M5. Ze wszystkimi
    mediami, nowymi oknami i podłogami, itd. W cenach od ok. 4200 do
    5000 zł. Często w cenie jest sporo mebli.
    Powstaje pytanie - kto je sprzedaje i dlaczego? Wyjeżdzający za
    granicę lub choć do innego miasta - raczej nie, bo dotychczasowi
    mieszkańcy są raczej w średnim wieku, czegoś się dorobili, a tacy
    ludzie rzadziej ryzykują duże zmiany. Może więc ci ludzie kupili
    nowe mieszkania i właśnie odbieraja je od dewelopera lub wybudowali
    własne domy? Może odziedziczyli właśnie mieszkanie po rodzicach i
    mieszkanie wykupione ze Sp-ni sprzedają, aby mieć dodatkowe
    pieniądze?
    Jak by nie liczył jest to dowód, że boomu mieszkaniowego nie tworzą
    ludzie młodzi, zakładający nowe rodziny. Również dowód, że mieszkań
    nie brakuje i brakować w niedługiej perspektywie nie będzie.
    Do tego, powstaje pewność, że ceny mieszkań używanych muszą spaść do
    poziomu akceptowalnego przez ludzi o niższych dochodach. W końcu -
    nikt nie będzie długo trzymał pustego mieszkania o wartośći 200-300
    tys. zł. Taka kwota (nawet tylko na lokacie) daje zysk ok. 1000 zł
    miesięcznie. Nie sprzedane mieszkanie to utrata tego zysku. Można
    wynająć. Niby prawda - tyle, że nie każdy znajdzie chętnego, jest
    ryzyko trafienia na oszusta który płacić nie będzie a wykwaterować
    go będzie trudno, a samo mieszkanie może się potem kwalifikować do
    kosztownego kapitalnego remontu.
    Więc lepiej sprzedać, nawet taniej.
    Deweloper też nie może nie sprzedanych mieszkań trzymać w
    nieskończoność - nie stać go na to. Aby wynająć - musiałby
    doprowadzić mieszkanie do stanu mieszkalnego, to kolejne koszty. I
    nzowu to samo - lepiej sprzedać - nawet taniej.
    Tylko najpierw musi minąć trochę czasu, aby stracić wystarczająco
    dużo i zrozumieć, że dalej tego ciągnąć nie warto.
    Wniosek: mieszkania, nowe i używane tanieć bęą. Bo przy obecnych
    cenach jest ich zbyt dużo, aby mogły znaleźć nowego właściciela. A
    rozdawnictwo kredytów mieszkaniowych prędko nie powróci - zbyt mocno
    sparzyły się banki, zbyt trudna jest procedura odzysku mieszkania
    (zastawu pod kredyt), zbyt mgliste perspektywy sprzedaży odzyskanego
    mieszkania za rozsądną cenę.
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 11:27
    Widzisz.
    To,że przybywa mieszkań po 4.2-5tys nie ma znaczenia.To ceny
    ŻYCZENIOWE.
    Wystawiane na zasadzie "jak przyjdzie debil i kupi za te 5koła to
    dobrze,jak nie,bydymy dalej mieszkać".No może z 10-20% jest
    zdecydowanych na sprzedaż,co można poznać najłatwiej po:
    a) stosunkowo niskiej cenie
    b) chęcią do rozmowy negocjacyjnej w sprawie cen.Zauważ,że ci co
    chcą najwięcej nie spuszczą ci złotówki jak zadzwonisz
    c) w wieku średnim,niektórzy ludzie pobudowali się pod miastem i jak
    ich przypili na wykończeniówkę to sprzedadzą choćby za 70%
    ceny,zwłaszcza,że jak się ma powiedzmy te 45-50lat to o korzystny
    długoterminowy kredyt z niską ratą jest trudno i często jedynym
    wyjściem jest sprzedaż.Powiecie-mogą wynająć!- a ja mówię,że za
    czynsz z wynajmu trudno jest wykończyć nowowbudowany dom:):):)
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 17:07
    Ludzie którzy wykupili własnościowe za przysłowiową złotówkę, a
    zaczęli budować dom (lub kupili od dewelopera) - będą skłonni zejść z
    ceny jeszcze bardziej - zwłaszcza gdy sytuacja im się pogorszy przez
    kryzys finansowy.
    Oni i tak sporo zarobili na wykupie.
  • Gość: aaa IP: *.piastlan.net 19.01.09, 18:59
    Podobnie mysla posiadacze mniejszych mieszkan. Im sie nie spieszy. Spokojnie
    doczekaja sondujac rynek do konca dolka a nawet do pierwszych wzrostow. Pozniej
    wystarczy wziac kredyt na calos wiekszego mieszkania. Spokojnie sie urzadzic i
    sprzedac lub wynajmowac mniejsze w zaleznosci jak bedzie z kasa
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 19:22
    Trochę o co innego mi chodziło. Oni już teraz mogą sprzedać znacznie
    taniej niż spora część uczestników rynku. Bo i tak im się opłaci.

    Szczerze mówiąc to mając spółdzielcze z lat 70-80tych (kupione za
    "złotówkę" nie czekałabym ze sprzedażą. Za duże ryzyko. Za kilka lat
    można mieć wielki problem ze sprzedażą takiego mieszkania - ze wzgl
    stanu technicznego budynku i lepszych ofert na lokalnym rynku.
  • Gość: aaa IP: *.piastlan.net 19.01.09, 19:49
    Zgadzam sie z Toba ale pokazalem tez inny mechanizm.
    Co do spadku cen w blokach to wszystko zalezy od lokalizacji i jakosci bloku.
    Niski blok, ocieplony z dobra komunikacja zielenia i infrastruktura utrzyma
    cene. Zauwaz ze np w Poznaniu prawie polowa ludzi mieszka w blokach. 1/4 to
    wiezowowce ale nadal mamy 1/4 oferty ktora nagle nagle nie moze sie okazac
    badziewiem. Tak naprawde w Polsce jakosc mieszkan jest mizerna (stare kamienice
    itp) a na ich tle plyta jaka opisalem nie prezentuje sie zle. A kazdy z nas
    slyszal historie o kiepskich nowych tworach deweloperskich gdzie slychac sasiada
    jak pierdzi w lazience a z innym mozna sobie reke podac
  • Gość: king-a IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.09, 20:08
    Tak, wiem :) Całkowicie się z Tobą zgadzam. Wiem że Ty to wszystko
    wiesz (kojarzę enigmatycznego nicka) - wątek rozwinęłam dla ludzi
    którzy się zastanawiają nad kupnem/sprzedażą.

  • bopin 20.01.09, 15:14
    men_53 napisał:

    > Również dowód, że mieszkań
    > nie brakuje i brakować w niedługiej perspektywie nie będzie.


    Analityk od siedmiu boleści. Mieszkań nie brakuje! w kraju, który ma jeden z
    najniższych wskaźników liczny mieszkań na rodzinę.


    --
    Pinio
    --------
    Ulica Świętojańska w Gdyni - blog
  • Gość: x IP: *.dublin.corp.yahoo.com 19.01.09, 11:07
    kolejne sprzedajne dziwki próbuja pobudzic popyt na mieszkania, ale nie ma co
    ratowac zdechłego kota! dobry czas na kupno bedzie jak ceny spadna o 70%!
  • trzykropki.pl 19.01.09, 15:14
    Gość portalu: x napisał(a):

    > kolejne sprzedajne dziwki próbuja pobudzic popyt na mieszkania,
    ale nie ma co
    > ratowac zdechłego kota! dobry czas na kupno bedzie jak ceny spadna
    o 70%!

    Następny "analytyk" rzucający procentami:

    70% od 6000 zł (tyle kosztowało mieszkanie w Łodzi na górce) to jest
    4200 zł obniżki...

    ...zatem w twojej pełnej styropianu głowie zrodziła się myśl że
    kupisz mieszkanie w Łodzi za 1800 zł za metr....

    Idź człowieku do weterynarza bo tam leczą zwięrzęta m.in. barany
  • Gość: car IP: 84.77.142.* 19.01.09, 11:17
    mieszkania nie spadly i nie spadna bo sie za to wziely banki w spolce z rzadem i
    biurami nieruchomosci i nie daja tych mieszkan na rynek i koniec po obnizkach
    przynajmniej na razie...
  • Gość: Grześ7373 IP: *.chello.pl 19.01.09, 11:30
    Rynek nieruchomości ma swoje prawa i z różnych powodów reaguje z opóźnieniem -
    za kilka miesięcy sprzedający pogodzą się z realiami i dostosują ceny -
    wystarczy trochę poczekać. Argumenty za wzrostem cen są bardzo naciągane i mało
    przekonujące. I tak powinno być bo brak perspektyw na kupno mieszkania w
    rozsądnej cenie dla młodych małżeństw to tragedia. Miejmy nadzieję że KNF nie da
    więcej rozkręcić tak szalonego popytu media powinny w ramach edukacji
    ekonomicznej społeczeństwa pokazywać ludzi, których nie stać na spłatę kredytu.
    A tymczasem mamy tylko lansowanie kupna a o wielkim ryzyku związanym ze zbyt
    dużym kredytem cisza. Amerykanie są świetnym przykładem na to iż ceny
    nieruchomości podlegają również zmianą in minus. Niestety edukacja ekonomiczna
    bywa kosztowna.
  • Gość: uliś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:02
    Wszyscy jesteście baaardzo mądrzy. Trafne argumenty i doskonałe
    wnisokowania. Ale tylko jedna rzecz...

    Mieszkania to nie jest zwykły towar. Podlegają prawom rynku - zgoda.
    Ale podlegają równiezrz innym prawom:

    biologicznym - rozmnażanie, migracja
    społecznym - drabina społeczna, gettowość
    psychologicznym - samoocena zależna od wartości posiadanej rzeczy itd.
    Żaden z tych aspektów nie dotyczy handlu ziemniakami czy akcjami.

    "za kilka miesięcy sprzedający pogodzą się z realiami i dostosują
    ceny -wystarczy trochę poczekać"
    No, może tak. Albo tak jak moi znajomi zrezygnują teraz ze sprzedaży
    mieszkania na Starym Mieście i przeniedsienia do domu pod miastem aż
    do powrotu lepszych cen.
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.01.09, 12:25
    <jak moi znajomi zrezygnują teraz ze sprzedaży mieszkania na Starym
    Mieście i przeniedsienia do domu pod miastem aż do powrotu lepszych
    cen.>
    Heh.Lepsze ceny już były.Już nie wróca czasy gdzie za sprzedane
    50mkw mieszkanie budowało się dom pod miastem.Choć po prawdzie to
    głupota ludzka jest nieograniczona,zwłaszcza w naszym kraju,więc
    pewny nie jestem...:)
    > Ale podlegają równiezrz innym prawom:>
    U nas podlegały TYLKO I WYŁĄCZNIE prawom niskooprocentowanego i
    długoterminowego kredytu w CHF:):) Kto da więcej-czytaj "kto się
    przelicytuje za bankowe pieniądze".Inne czynniki miały wpływ na
    wzrost cen na granicy błędu statystycznego...


  • steady_at_najx 19.01.09, 12:26
    > Mieszkania to nie jest zwykły towar. Podlegają prawom rynku - zgoda

    Jak zwykle pleciesz co ci slina na jezyk przyniesie. Ile jeszcze musi byc obnizek zebys kolezko uznal ze bredzisz ?

    > biologicznym - rozmnażanie, migracja

    jaka migracja ? chyba e-migracja. Bo migracja do miast zaczyna byc ujemna. Jakie rozmnazanie ? przeciez w Polsce liczba ludnosci niepokojaco spada ? Stare mieszkania sa grzebane z wlascicielem ?
    www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.jpg
    > psychologicznym - samoocena zależna od wartości posiadanej rzeczy itd.

    a bardziej od tego czy masz co do garnka wlozyc a nie od tego czy masz pokoj wiecej czy mniej.

    > No, może tak. Albo tak jak moi znajomi zrezygnują teraz ze sprzedaży
    > mieszkania na Starym Mieście i przeniedsienia do domu pod miastem aż
    > do powrotu lepszych cen

    to poradz im zeby podwyzszali co miesiac o 5 % - beda sie czuli coraz bogatsi - ale tylko wirtualnie. Swietny argument na podwyzki - znajomi co to sie obrazili na rynek i taniej nie sprzedadza i basta.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: eciepecie IP: 212.160.103.* 19.01.09, 12:26
    racja.. tylko co zrobią jeśli nie znajdą chętnych na wynajem mieszkania ?

    Będą trzymać i dopłacać do mieszkania po kilka kilkanaście tys co roku w
    oczekiwaniu że cena (podobnych mieszkań) za 10 lat wzrośnie o 100 tys a
    mieszkanie będzie do remontu (czyli cena prawdopodobnie spadnie o koszta remontu) ?
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 15:14
    Jakie znaczenie dla rynku mają tacy cprzedający, co to "chcą, ale
    nie muszą i jak nie dostaną ile chcą, to się na rynek obrażą"??
    Bądźmy poważni. Ledwie 4 lata temu na rynku był dołek, mieszkania
    szły za grosze i jakoś znajdowali się tacy - włąściciele i
    dweeloperzy - co sprzedawali po tyle, po ile wycenił rynek. niech
    sobie znajomi mieszkają na Starym Mieście i upajają się wirtualnym
    bogactwem - w międzyczasie powazni uczestnicy rynku sami się
    dogadają.
  • Gość: Krzyś IP: *.mofnet.gov.pl 19.01.09, 12:04
    Racja, co rano Donald z Drągowskim, Polanowskim, Kottem i Bieleckim
    pod stół włażą i knują jak tu windować ceny klitek w górę, do samego
    nieba.
  • aurice_goldfinger 19.01.09, 11:47
    Witamy naszych potencjalnych klientów!
    W odpowiedzi na większość powyższych postów chcemy stanowczo zdementować jakoby
    czekały nas jakiekolwiek dalsze obniżki cen mieszkań. Ceny w ostatnim czasie
    spadły tak bardzo, że absolutnie nie ma pola do dalszych spadków. W tej chwili
    ceny mieszkań i domów osiągnęły już bardzo niski, możliwy do zaakceptowania dla
    przeciętnego odbiorcy poziom. Z kolei ceny materiałów budowlanych i działek
    utrzymują cały czas bardzo wysoki poziom, a nawet wręcz drożeją wbrew kryzysowi.
    W Polsce cały czas jest ogromne zapotrzebowanie na mieszkania - brakuje co
    najmniej 3 mln lokali.
    Dzięki ożywienia akcji kredytowej spodziewamy się stopniowego odradzania popytu
    i w niedalekiej perspektywie - wzrosty cen.
    Bardzo krytycznie oceniamy planowaną rekomendację Komisji Nadzoru Finansowego,
    która może utrudnić rozwój akcji kredytowej. Mamy nadzieję, że KNF od tego
    pomysłu odstąpi. W Polsce każdy ma prawo do kredytu i do własnego mieszkania!
    Ostrzegamy, że w przypadku ograniczenia popytu, wstrzymamy planowane nowe
    inwestycje co spowoduje wzrost cen porównywalny z latami 2005-2006.
    Teraz jest dobry moment na kupno. Zapraszamy do naszych salonów!
    Podpisano J. Wojciechowski i J. Szanajca
  • Gość: mmi9 IP: 86.47.47.* 19.01.09, 12:14
    J. Wojciechowski i J. Szanajca - co to za nowy kabaret?
  • Gość: bambaluba IP: 213.17.163.* 19.01.09, 12:52
    To szefowie dwóch największych w kraju spółek deweloperskich. Hehe, dowcipasne
  • solardragon 19.01.09, 12:30
    Aurice - napisz ile kosztuje teraz cegła gazobeton i cement.

    Czy wiecie gdzie w sieci znajdziemy wykresy zmian cen materiałów
    budowlanych?

    -----------------------------------------
    www.slodkiezycie.pl - portal społecznościowy dla
    CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
  • Gość: bezdomny IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.09, 12:41
    Nie jest sztuką wziąć kredyt ,sztuką jest spłacić go.Np 500 ooo zł.
  • Gość: Marcin.Z. IP: *.ghnet.pl 19.01.09, 16:06
    Cos w tym jest, ze szefowie dwóch największych w kraju spółek deweloperskich wypowiadaja sie na forum.
    Ja z kupnem mieszkania czekam dalej.
    Pozdrawiam deweloperow.
  • Gość: maly IP: *.cable.mindspring.com 03.02.09, 05:00
    taka reklama panowie nie jestescie w stanie zachecic nikogo.oprocz
    checi zysku nie jestescie w stanie zapanowac nad wlasnymi
    emocjami.bedzie taniej,w niedlugim czasie ceny znow spadna czy sie
    wam podoba czy nie.obserwujce sytuacje ekonomiczna na swiecie a
    dowiecie sie dlaczego...powodzenia
  • Gość: lesniczy IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 19.01.09, 12:39
    najpierw wywindowali ceny niebotycznie,a teraz sprzedaja taniej cos co faktycznie jest warte polowe tego ile obecnie zadaja.
  • bronimir 19.01.09, 12:43
    Tak, to prostytuowanie się dziennikarza. Dlatego politycy i dziennikarze
    urządzili Palikotowi taką "krwawą Łaźnie". Zdarł z nich szaty i krzyknął "oto
    ........."
  • bronimir 19.01.09, 12:50
    I to będzie gorna granica ceny mieszkań. Najpierw musi zacząć realizować straty
    fundusz spekulacyjny. Banki upomną się o swoje, tanich mieszkań będzie dużo.
    Dopiero potem deweloperzy będą odbudowywać swą działalność na uczciwych warunkach.
  • trzykropki.pl 19.01.09, 14:47
    bronimir napisał:

    > I to będzie gorna granica ceny mieszkań. Najpierw musi zacząć
    realizować straty
    > fundusz spekulacyjny. Banki upomną się o swoje, tanich mieszkań
    będzie dużo.
    > Dopiero potem deweloperzy będą odbudowywać swą działalność na
    uczciwych warunka
    > ch.

    No to masz fajnie chłopku ze wsi...

    Chcesz powiedzieć że mieszkanie w Łodzi które na górce kosztowało
    6000 zł będzie teraz kosztowało 2400 zł - to jest spadek o 60%...

    Powiem jedno:
    AHAHAHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHHAAHAHAHHAAHAHAHAHAHH

    Dam ci 1 zł to pójdź do Media Markt na wietrzenie magazynów i kup
    sobie kalkulator "analytyku"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka