Dodaj do ulubionych

Franki dają odetchnąć

IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 20:39
Zaraz oczywiście pojawi się jakiś kretyn, który będzie straszył kursem CHF
5zł, albo licytacjami komorniczymi mieszkań. Zazdrość was zżera, bo mieszkacie
ciągle z teściowymi.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Seba IP: *.spray.net.pl 22.01.09, 21:21
    Do niechlubnego zestawienia banków, w których nie odczujemy obniżki stóp w
    Szwajcarii dołączyć trzeba mBank/Multibank, który trzyma oprocentowanie na tym
    samym poziomie co w ostatnich miesiącach, ale wcześniej, gdy LIBOR rósł nie
    zapominał o dość częstym podnoszeniu oprocentowania.
    Zobaczcie: mstop.pl
    lub: nabiciwmbank.undergrand.com.pl
  • Gość: ann IP: 94.254.171.* 22.01.09, 23:22
    Gość portalu: Seba napisał(a):

    > Do niechlubnego zestawienia banków, w których nie odczujemy obniżki stóp w
    > Szwajcarii dołączyć trzeba mBank/Multibank, który trzyma oprocentowanie na tym
    > samym poziomie co w ostatnich miesiącach, ale wcześniej, gdy LIBOR rósł nie
    > zapominał o dość częstym podnoszeniu oprocentowania.

    a to ciekawe, bo ja mam kredyt w mBanku i oprocentowanie w ostatnim czasie
    niższe o 2,5 pp.

    Swoją drogą, GW zaskoczyła mnie tym artykulikiem - czyżby zmiana kursu? jeszcze
    do wczoraj straszyli rosnącymi ratami... żenada
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:44
    skontaktowali się z viceprezesem NBS,co chcesz:)
  • Gość: Tomek IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:41
    Panie, nie ośmieszaj się Pan. Jak się podpisało umowę to
    konsekwencje ponieść trzeba. Można było przejść z oprocentowania
    ustanawianego decyzją zarządu na LIBOR + marża, ale wcześniej się to
    Panu nie opłacało bo % było niższe o kilka dziesiątych procenta od
    proponowanego przez bank sumarycznego oprocentowania (tj marża +
    LIBOR). Teraz gdy tendencja się odwróciła to krzyk jaki to bank
    okropny, bo 2 m-ce po znaczących obniżkach LIBORu oprocentowanie
    pozostało takie jak było. Ja skorzystałem z możliwości zmiany
    sposobu oprocentowania na LIBOR+marza i mam 1,87%. Chytry dwa razy
    traci.
  • arkaszka1 23.01.09, 08:16
    Powiedzmy prawdę, raty spadły bo spadł LIBOR, do najniższego poziomu
    w historii, ta sytuacja potrwa kilka miesięcy, może rok, potem
    powrót do poziomów normalnych 3-3,5% jak przez ostatnie 20lat.
    Ktoś kto namawia na branie teraz kredytów w CHF robi ludziom wodę z
    mózgu, bo oprocentowanie kredytu 3,7% to libor 0,7%+ 3%marża. Ta
    tania niby dzisiaj rata to za 2 lata kredyt walutowy na 3,5% libor+
    3% odsetki= 6,5% . Kredyt 6,5% w walucie to spora brawura licząc
    jeszcze spred, ryzyko kursowe itd to czyste ździerstwo.
    --
    UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
    SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:20
    ryzyko kursowe za dwa lata powinno być już mniejsze.

    NIski LIBOR prawdopodbnie utrzyma się dłużźej niż kilka miesięcy. Bo
    skąd się wziął niski LIBOR? Z niskich stóp procentowych Szwajcarii,
    a skąd się one wzięły? Z prób ożywiania gospodarki. Dopóki w Europie
    będzie recesja i nie pojawią się symptomy ożywienia, nie sądzę, by
    stopy podnoszono z powrotem.

    Natoamist co do marży - zgodzę się z tobą. Nie wydajesię, żeby potem
    można byłołatwo wynegocjować jej obniżkę.

    Zawsze jest coś za coś, banki zawsze muszą wychodzić na swoje....
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 09:44
    "Powiedzmy prawdę, raty spadły bo spadł LIBOR, do najniższego
    poziomu w historii"

    Nieprawda. Jakbyś sobie prześledziła historię LIBOR to zobaczyłabyś,
    że był nawet na poziomie 0.2 i to wcale nie tak dawno temu.
  • embriao 23.01.09, 10:06
    a ja mam marżę 1,2% % i co mi zrobisz? ;)
    --
    tomik1.geoblog.pl/ -> Relacje z podróży po Europie.
  • Gość: templariusz IP: *.chello.pl 22.01.09, 21:53
    Dokładnie! Jak ja mam dość tych frustratów meszkających z mamą !
    Wziąłem 400K kredytu jak frank był po 2 pln, teraz mam 600K pln, ale
    co z tego, przeciez nie spłacę teraz! A rata już mi spada, bo spada
    oprocentowanie!!! Debile miekszkający z mamą nie znają podstaw
    ekonomii, ba, matematyki nawet. Na tej samej zasadzie można by mówić
    że ci co zainwestowali w akcje to stracili 50% od września. No
    przecież dopóki nie sprzedali akcyjek to nie stracil i pewnie nie
    stracą bo trzeba być gamoniem żeby sprzedać taniej niż się kupiło;))
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 22:08
    a jak sie oslabi CHF to wtedy zaczna !!

    buahahahhaa

    niska cene osiagaja wylacznie wyroby:

    Made in Swiss - przepraszam Made in China by a Swiss

    niby Szwajcaria - a w srodku szajsaria

    ciemnota do kwadratu przejela ster w gazecie !!!
  • Gość: AntyPolityk IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:25
    Kupiłeś przewartościowane mieszkanie, za cenę za którą można teraz kupić dom w
    szeregowcu wraz z działką(niedużą), w walucie gdy była po 2PLN a teraz jest
    prawie 3PLN i się cieszysz że chwilowo są stopy niskie.
    Przez chwilę próbowałeś sobie wyobrazić co się stanie jak jednak Szwajcaria
    podniesie stopy procentowe, a CHF mimo to jeszcze bardziej wzrośnie? A co jeżeli
    nie daj boże coś się stanie Tobie, lub twojej żonie, lub twojemu dziecku, czego
    absolutnie ci nie życzę ? A co jeżeli kryzys się tak rozwinie że stracisz pracę
    i nie będziesz mógł znaleźć innej, lub znajdziesz tylko taką że ledwo co będzie
    wystarczać na życie, a nie mówię już o racie? Normalnie może byś sprzedał
    mieszkanie, wrócił do mamusi, spłacił kredyt, a tu mieszkanie już nie 400tyś
    kosztuje tylko 200tyś, a kredytu mimo że go spłacałeś nie jest mniej niż 400tyś
    tylko ponad 500tyś.
    Rozumiesz powagę sytuacji? Rozumiesz jakie to "dobre" rady dają eksperci z GW i
    banków?
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:29
    "A gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał, i każdy z
    rodziców chciałby wejść to jaki byłby tłok sami widzicie, i nie
    mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie
    (sprawdzić czy nie ksiądz)."

    Idź się chłopie od razu powieś, bo jutro może Cię samochód
    przejechać, a to bardziej boli ;-)
  • Gość: ann IP: 94.254.171.* 22.01.09, 23:29
    ludzie, przestańcie straszyć - kryzys raz jest, raz go nie ma. Czy jak już
    kiedyś frank spadnie, a stopy % będą na sensownym poziomie, będziecie to tak
    samo przeżywali? kredyt hipoteczny bierze się zazwyczaj na wiele lat i trzeba
    sobie zdawać sprawę z tego, ze warunki na rynku będą się w tym czasie zmieniały
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:33
    Najbardziej się podniecają i wku...ają ludzie, którzy tych kredytów
    nie zaciągneli. Choroba jakaś społeczna czy co?
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:41
    nie dziw się. Kredytobiorcy wyciągnęli w górę ceny mieszkań,
    śrubując też zdolność kredytową. Dla wielu za mocno. Terazceny
    spadną....ale czy na tyle, żeby z kolei jeszcze mocniej podniesiona
    tym razem przez banki zdolność kredytowa stała się osiągalna dla
    tych, którzy na te spadki czekają?
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:50
    Ale to nie kredytobiorców wina, tylko banków, które swoim
    chciejstwem doprowadziły do wzrostu popytu na kredyty, czyli też na
    nieruchomości. Pamiętam, jak podpisywałem kredyt, to babeczka się
    cieszyła "O jak fajnie, to już mój czwarty dzisiaj, ale będzie
    premia". Taki był przerób. Aby do przodu, aby więcej. Kto by z tego
    nie skorzystał? ;-) No a jak popyt duży, podaż mała, to ceny walą
    równo w górę, ale to akurat wie małe dziecko. Łudzę się, że to
    obecne pięcie się waluty do góry też po części (zaznaczam - po
    części) spowodowane jest sztucznie pęczniejącą bańką, która kiedyś
    pęknie tak, jak pękały inne bańki.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:56
    po części tak, ale o kursie CHF/PLN = 2,0 można zapomnieć. W
    najleposzym wypadku wrócimy okresowo na jakieś 2,4 a osobiścię
    sądzę, że po stabilizacji kurs będzie się bujał pomiędzy 2,5 - 2,8.
    Tyle, że to jeszcze nieprędko, myslę, że najwcześniej gdzieś za rok,
    półtorej.

    Abstrahując od straszenia przez niektórych ludzi na tym forum, to
    teżuważam, że branie kredytu na 100% wartości kupowanego produktu i
    na 100% swojej zdolności kredytowej (zwłaszcza tej nieco obniżanej
    ostatnimi czasyprzez banki) - było bardzo nierozsądne, i nieważne
    jużnawet, czy to było w walutach czy w PLN. Jeśli ktoś nie jest w
    stanie odłożyć 20%owej wpłaty własnej - to znaczy, że nie będzie go
    stać na spłacanie rat bez absurdalnego zaciskania pasa.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:59
    Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś :)
  • Gość: qwerty IP: 90.156.118.* 23.01.09, 01:35
    po części tak, ale o kursie CHF/PLN = 2,0 można zapomnieć. W
    najleposzym wypadku wrócimy okresowo na jakieś 2,4 a osobiścię
    sądzę, że po stabilizacji kurs będzie się bujał pomiędzy 2,5 - 2,8.
    Tyle, że to jeszcze nieprędko, myslę, że najwcześniej gdzieś za rok,
    półtorej.


    A czemu tak uwazasz, jakies arumenty? Czy tylko chciejstwo? A czemu nie 2.78
    albo 3.4. Takie bzdury wyssane z palca, kazdy moze tworzyc.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:04
    przyglądam się po prostu kursowi CHF na przestrzeni dotychczasowych
    lat, i biorę poprawkę na to, że przyjdą lata kryzysowe i pokryzysowe.
  • Gość: qwerty IP: 90.156.118.* 23.01.09, 09:43
    Przygladanie sie kursowi to niezbyt dobra metoda badawcza. Ktos kto sie przygladal w lipcu 2008 widzial tylko umocnienie zlotowki. Mysle, ze przeprowadziles sie z malej miejscowosci do duzego miasta np. Warszawy, kupiles droga nieruchomosc i teraz sie boisz, ze bank moze zarzadac dodatkoweo zabezpieczenia. Zgadlem? A kurs, ktory podales 2.5-8 najbardziej by ci odpowiadal. Tez zgadlem? Niestety, najczesciej jest tak, ze sprawy nie ida tak jak bysmy chcieli, a interesy roznych ludzi sa sprzeczne. Ja kupilem waluty w lipcu i wrzesniu , po analizie tego co dzieje sie na swiecie. To byly wyjatkowo latwe pieniadze. Ale teraz nie wiem jaki bedzie kurs zlotowki za "poltorej" roku, powiem wiecej, nie wiem jaki bedzie jutro, ale chcialbym zeby jeszcze sie oslabila!
  • Gość: cal IP: *.ghnet.pl 23.01.09, 10:05
    >Mysle, ze przeprowadziles s
    > ie z malej miejscowosci do duzego miasta np. Warszawy, kupiles
    droga nieruchomo
    > sc i teraz sie boisz, ze bank moze zarzadac dodatkoweo
    zabezpieczenia. Zgadlem?

    jeśli tak samo zgadujesz kursy walut...:)

    Kupiłem mieszkanie w Krakowie, w którym mieszkam od bardzo dawna.
    Zmieniłem je na większe. Kredyt na lat 15. Zarobki na rękę powyżej
    20 tys PLN wspólne z żoną. Kredyt na 65% wartości nieruchomości. W
    ciągu pół roku spłacone 20% tego co zostało wzięte. Poprzednie
    mieszkanie niesprzedane, nawet jeszcze nie wynajmowane, w bardzo
    dobrym punkcie.

    Dalej myślisz, że żyję w potężnym strachu?
  • Gość: cal IP: *.ghnet.pl 23.01.09, 10:19
    > Zmieniłem je na większe

    to znaczy, oczywiście, kupiłem je jako drugie,większe od
    poprzedniego :)
  • Gość: qwerty IP: 90.156.118.* 23.01.09, 10:26
    Ok, no to nie zgadlem. Ale jednak nie do konca, bo nie jestes rodowitym
    Krakowianinem! ;)
    A kursow nie przewiduje, za duzo zmiennych.
  • Gość: LasVegasgirl IP: *.lv.lv.cox.net 23.01.09, 05:32
    A co to jest "poltorej" roku?????
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:10
    pardon, mój błąd. 18 miesięcy :)
  • Gość: k IP: *.chello.pl 23.01.09, 09:25
    Gość portalu: ann napisał(a):

    Zgodzę się, że kredyt hipoteczny bierze się na wiele lat, bo np. 15 lat temu nie wiedziałem, że jakiś kretyn przedstawiciel korporacji ze swoją ekipą będą wstanie rozłożyć na łopatki największą gospodarkę świata, a kredyt spłacać będę jeszcze 5 lat. Wokół wszyscy znajomi stracili robotę i czekają już tylko na komornika.
    W Wielkiej Brytanii ilość zabieranych domów w tym roku wzrosła o 100%.
    Kryzys na świecie nawet się jeszcze nie rozkręcił, a w Polsce dopiera się zaczyna i jest się co bać. Za rok zobaczymy, co się zmieni pogadamy.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:32
    > Kupiłeś przewartościowane mieszkanie, za cenę za którą można teraz
    kupić dom w
    > szeregowcu wraz z działką(niedużą)

    lux. Pokażmi swoje posty sprzed roku - dwu, kiedy to dokładnie
    przewidziałeś. A jak nie pokażesz, to może przestać pieprzyć o
    szklanej kuli.



    > Przez chwilę próbowałeś sobie wyobrazić co się stanie jak jednak
    Szwajcaria
    > podniesie stopy procentowe, a CHF mimo to jeszcze bardziej
    wzrośnie?

    no, to akurat średnio prawdopodbne. Szwajcaria podniesie stopy
    dopiero wtedy, gdy ruszy się do góry produkcja i rynek akcji. A
    wtedy to i zloty zacznie się mniej lub bardziej odbijać.


    > A co jeżel
    > i
    > nie daj boże coś się stanie Tobie, lub twojej żonie, lub twojemu
    dziecku, czego
    > absolutnie ci nie życzę ?

    a jakby wynajmował mieszkanie, to w takim wypadku spokojnie byłoby
    go dalej stać na wszystko?


    > A co jeżeli kryzys się tak rozwinie że stracisz pracę

    a z domu to ty w ogóle wychodzisz, czy boisz się, że Cię gołąb
    zabije?
  • Gość: cal IP: *.chello.pl 23.01.09, 13:54
    ok, ale tu nic nie ma o jednoczesnym wzroście kursu franka :) a tak
    naprawde to on głównie generuje problem :)
  • Gość: AntyPolityk IP: *.chello.pl 23.01.09, 17:30
    O kursie też pisałem. Gdy dolar i frank były w okolicach 2PLN, pisałem że mocno
    wzrosną, przy czym frankowi prognozowałem 3PLN przy dobrych wiatrach, a przy
    złych nawet powyżej 3,5PLN, co nadal uważam że może tak być.
  • kid_cassidy 23.01.09, 09:45
    a jakby wynajmował mieszkanie, to w takim wypadku spokojnie byłoby
    > go dalej stać na wszystko?

    gbyby wynajmował bude i gdyby go przycisnęło, to zmieniłby bude na
    mniejszą, tańszą, gorszą albo zamieszkał u ciotki w Kutnie,.
    w każdym razie nie miałby balastu co miesiąc płaconego pod rygorem
  • Gość: cal IP: *.ghnet.pl 23.01.09, 10:06
    > gbyby wynajmował bude i gdyby go przycisnęło, to zmieniłby bude na
    > mniejszą, tańszą, gorszą albo zamieszkał u ciotki w Kutnie,.


    mhm...jasne. I z poważnie chorym dzieckiem dojeżdżał z Kutna do
    specjalistów.....
  • Gość: bob IP: 91.197.155.* 24.01.09, 15:22
    Rygoru nie masz, pchaj mieszkanie i kredyt z głowy a ciocia w Kutnie
    rychło sie ucieszy z dodatkowych lokatorów w kupie siła a jak wesoło
    będzie w 8 osób na 40 m2:))
  • bromoslaw 24.01.09, 11:25
    Jak sie wzięło kredyt to sie spłaca, a jak nie stać domek sie sprzedaje, bank odbiera hipoteke a właściciel spowrotem do mamusi. PRZYNAJMNIEJ SPRÓBOWAŁ a nie tylko marudzi:P
  • Gość: aaaa IP: 90.156.118.* 23.01.09, 01:29
    Nie mieszkam z mama, mam 3 mieszkania, a tych ktorzy kupili nieruchomosc po 8000 zl w kredycie we chf na 100% na 30 lat uwazam za frajerow, flustracie!
  • Gość: Ryan IP: *.teta.com.pl 23.01.09, 09:47
    Spekulant jakiś czy co? I co to jest "flustrat"?
  • Gość: bob IP: 91.197.155.* 24.01.09, 14:57
    A te 3 mieszkania to kupiłeś z odłożonej kasy jak na cieciuwie w
    ochronie stałeś, pajacyku???
  • Gość: hmmm IP: 195.47.201.* 23.01.09, 09:07
    nie mam pojecia jak moze sie ktos cieszyc kto wzial kredyt we franku
    po 2 zl ? Czy nie cieszylbys sie bardziej gdybys go wzial jednak
    wtedy w zlotowkach a teraz sobie na franka przewalutowal? Pomysl
    ile tysiecy bys byl do przodu o ile oczywiscie o ile bank by sie
    zgodzil....no ale niektorym sie udaje.
  • Gość: aaa IP: *.nettelinwestycje.pl 22.01.09, 23:05
    Poziom raty spada, ale zadluzenie wzroslo i to znacznie. Wziales kredyt na 400
    tysiecy, masz teraz na 600, a wartosc zabezpieczenia jest 300. I co zrobisz jak
    bank upomni sie o dodatkowe zabezpieczenie?
  • Gość: west IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:09
    nic
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:26
    a jaki ma interes bank w tym, by masowo wystepować o dodatkowe
    zabezpieczenia, i masowo przejmować taniejące nieruchomości,
    dodatkowo nakręcając spiralę spadku cen i wartości zabezpieczeń?
    Mało tego - wikłać się w długie procedury wymeldowywania np dzieci,
    etc? Narażać się na czarny PR typu "oto bezduszny bank X wyrzuca
    ludzi na bruk" i tym podobne bla bla bla na łamach poczytnych
    dzienników czy portali?
  • Gość: AntyPolityk IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:29
    Przecież bankowi będzie nie na rękę egzekwować swoje należności. Umów się z
    osobami takimi jak ty i wszyscy na raz przestańcie płacić raty.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:32
    Nie rozumiesz, że dopóki kredytobiorca jest dojną krową karnie i
    terminowo spłacającą swój kredyt, to żaden bank nie będzie się
    takiej dojnej krowy pozbywał, tylko po to, żeby przejąć
    przewartościowaną nieruchomość? No pomyśl choć trochę, to nie boli.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:33
    z nietrzeźwymi nie gadam. A nie po wódce byś takich idiotyzmów nie
    napisał.
  • Gość: majkel IP: *.ntlworld.ie 23.01.09, 00:23
    >Przecież bankowi będzie nie na rękę egzekwować swoje należności. Umów >się z
    >osobami takimi jak ty i wszyscy na raz przestańcie płacić raty.


    myslisz sie i to bardzo
    banki potrzebuja kasy (za bardzo rozdali kredytow)
    wartosc twojej nieruchomosci spada zarzadaja dodatkowego zabezpieczenia na
    zabezpieczenie nie masz twoim "majatkiem"
    jest przeplacone dwa razy mieszkanie
    wiec jesli wzioles 300k kredytu we franku to masz teraz do splaty 450k takiej
    kasy ne masz i nigdy nie bedziesz mial
    co sie dziej bank przejmuje twoj apartament
    opycha za 100k im nie zalezy reszte komornik bedzie sciagal z kazdego twojego
    legalnego dochodu az splacisz czyli prawdopodobnie z twojej emerytury tez beda
    sciagac
    i tak oto zrobiles interes zycia
    jestez zalezny od pomyslow jakiegos gogusia z banku w ktorym wzioles kredyt
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:06
    > wiec jesli wzioles 300k kredytu we franku to masz teraz do splaty
    450k takiej
    > kasy ne masz i nigdy nie bedziesz mial


    Ty w ogóle nie rozumiesz istoty kredytu.....
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:15
    > opycha za 100k im nie zalezy

    Ty naprawdę nie rozumiesz, że bankom NIE ZALEŻY na spadku wartości
    zabezpieczeń, bo następnego nie spuszczą za 100 tylko już za 90, a
    kolejne za 80 - jeśli nakręcą spiralę spadku cen????
  • Gość: Zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 08:18
    Przyjmujesz błędne założenie że banki będą grać solidarnie,i patrzeć na
    całokształt rynku a nie na własny indywidualny interes.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:22
    nie, dlaczego? Przecież każdy bank udzielił wiele tych kredytów. I
    każdy kolejny egzekwowany w ten sposób będzie automatycznie obniżał
    wartość następnego.

    Jeszcze dochodzi kwestia PR, ciekawe, który bank odważy się zacząć
    pierwszy.....
  • Gość: Zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 08:45
    Gość portalu: cal napisał(a):
    > Jeszcze dochodzi kwestia PR, ciekawe, który bank odważy się zacząć
    > pierwszy.....

    Sprzedaje się zobowiązania dłużnika firmie windykacyjnej i problemu PR nie ma.
    Bank ma czyste ręce.
    Jeśli kredyt utracił pokrycie to jest to tak zwany zły kredyt.
    Bank musi tworzyć na niego dodatkowe rezerwy finansowe co efekcie zwiększa koszt
    jego obsługi. W efekcie przy marży na poziomie 0,5-0,6% koszt obsługi takiego
    kredytu staje się większy niż zysk z niego. Decyzją analityków banku jest czy
    przeciąć taki wrzód od razu czy bujać się z nim następne 20-30 lat. Jeśli jeden
    bank zdecyduje się na takie kroki to pójdą za nim następne, na zasadzie że
    ostatni najwięcej traci.
    Moim zdaniem najbardziej prawdopodobnym i najrozsądniejszym ze strony banków
    postępowaniem będzie żądanie doubezpieczenia takiego kredytu. Czyli przerzucenie
    kosztu rozwiązania problemu na kredytobiorcę. Koszt ten może być niebagatelny.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 10:04
    "Moim zdaniem najbardziej prawdopodobnym i najrozsądniejszym ze
    strony banków postępowaniem będzie żądanie doubezpieczenia takiego
    kredytu. Czyli przerzucenie kosztu rozwiązania problemu na
    kredytobiorcę. Koszt ten może być niebagatelny."

    Więc jesteś zdania, że jeśli kredytobiorca płacący raty zgodnie z
    harmonogramem nie zgodzi się z jakichś powodów na takie
    doubezpieczenie, to bank z marszu przejmie jego nieruchomość (sorki,
    ale wtedy kredytobiorca przestaje już spłacać różnicę kredytu, bo
    niby z jakiej racji, skoro nieruchomość przejął bank)? To teraz
    pomnóż to sobie przez ilość takich kredytobiorców, a będzie ich
    multum i powiedz mi, co przyjdzie bankom z posiadania tysięcy
    przewartościowanych nieruchomości, zwłaszcza w sytuacji, gdy
    udzielanie kredytów będzie obwarowane tak restrykcyjnymi warunkami,
    że mało kogo będzie na to stać, a cała reszta, widząc, jak to się
    może skończyć, nie będzie miała odwagi, żeby taki kredyt zaciągnąć?
    Prezesi banków będą sobie nawzajem te przejęte domy rozdawać, a może
    pensje wypłacać w mieszkaniach? Banki są od tego, żeby zarabiać na
    lichwie, czyli przede wszystkim obracać kasą, a nie nieruchomościami
    i uwierz, że bronią się przed takim scenariuszem, jak opisałem
    wyżej, rękami i nogami. Zwłaszcza na rynku coraz bardziej
    przewartościowanych nieruchomości.
  • Gość: cal IP: *.ghnet.pl 23.01.09, 10:08
    > Moim zdaniem najbardziej prawdopodobnym i najrozsądniejszym ze
    strony banków
    > postępowaniem będzie żądanie doubezpieczenia takiego kredytu.
    Czyli przerzuceni
    > e
    > kosztu rozwiązania problemu na kredytobiorcę. Koszt ten może być
    niebagatelny.


    i tu się mogę zgodzić. Bo łatwiej jest podwyższyć komuś ratę.
  • Gość: K IP: *.chello.pl 23.01.09, 09:39
    Gość portalu: majkel napisał(a):

    Niby masz rację, ale takie działanie doprowadzi bank do bankructwa, bo wciąż ma 200k straty, ale tylko zakładając optymistyczną wersję dla banku.
    A jeżeli delikwent ma zameldowane małe dziecko to komornik będzie musiał sobie poszukać kogoś innego, a bank ma nieruchomość której nikt nie kupi, wartość jej spada do 100k, w konsekwencji bank traci płynność finansową itd.
    Kółko przerabiane za oceanem...
  • Gość: borewicz0f12 IP: *.matrix.pl 23.01.09, 09:48
    Przykre.

    Moze byc prawdziwe jak ktos nie placi rat. Jak ktos placi, raczej nie bedzie to
    sytuacja czesta.

    Poza tym wzialem. nie wziolem.

  • Gość: AntyPolityk IP: *.computerland.pl 23.01.09, 10:49
    A wy durnie jakieś filozoficzne teraz rozważania!!
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 11:16
    ... a tak to tylko na kretyna wyszedłeś. Ale wybaczam Ci :)
  • Gość: AntyPOlityk IP: *.computerland.pl 23.01.09, 12:24
  • kid_cassidy 23.01.09, 09:48
    bank nie ma interesu by przejmować nieruchomosci, ale ma interes by
    kredyt był nalezycie zabezpieczony, gdy tylko padnie cień
    podejrzenia, że kredytobiora moze byc cienko wydolny
  • Gość: cal IP: *.ghnet.pl 23.01.09, 10:10
    bingo. A dopóki raty są regularnie płacone, cien raczej nie padnie.
    O tym własnie piszę.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 10:11
    Dokładnie tak, zatem sądzę, że nie będzie to ogólnopolska
    akcja "doubezpieczajmy kredyty", a raczej ponowne sprawdzanie
    zdolności kredytowej, wycena nieruchomości itp i dopiero wtedy
    decyzja. Przecież komuś się ta zdolność mogła poprawić, a
    nieruchomość podrożeć (jak u mnie ;-)
    I myślę, że doubezpieczenie przyjmie raczej formę zawarcia kolejnej
    polisy ubezpieczeniowej i dodatkowej miesięcznej opłaty, a nie
    żądania innej hipoteki pod zastaw, bo to akurat żądanie byłoby
    cokolwiek śmieszne w sytucji, gdy ktoś po prostu nie ma czego
    zastawić. Pójście banku na udry skończyłoby się przejęciem
    nieruchomości, a od tego banki naprawdę uciekają, choćby komuś mogło
    się wydawać inaczej :)
  • Gość: daro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 23:26
    Mentalnoscia przypominasz mi milicjanta z filmu Mis "a co by bylo gdyby ta droga przechodzila Wasza babcia?!?!" ;)))
  • Gość: bolek IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:12
    Fascynujący artykuł... Autor wysnuł tą opienię po jednym mailu od czytelnika?
    Jakoś mając w GE kredyt we frankach rata mi nie maleje. A owszem oprocentowanie
    wzrosło, ale spread i frank idą do góry, płace w tej chwili (styczeń) 200-300
    złotych wiecej niż wcześniej.
    Dla troli: tak mam z czego spłacić, mam na zabezpieczenie i wogóle nie żałuje :-)
  • heheheheh 22.01.09, 23:15
    Zrozum kobieto pisząca ten kiepski artykulik że chodzi o wzrost zadłuzenia, o to
    że przeciętny Kowalski który brał kredyt w 2008 roku ma na karku 20, 30% kredytu
    więcej przez zmiany kursowe. bank może w każdej chwili zażądać dodatkowego
    zabezpieczenia i co wtedy ?
  • Gość: Nitro IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:26
    a czy bank zanim zażąda dodatkwego zabezpieczenia nie powinien
    wycenić obecnego, które w znaczącej części kredytów jest obecnie
    wyższe niż w momencie brania kredytu?
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:39
    jemu chodzi o kredyty na 100% wartości nieruchomości wzięte w ciągu
    ostatnich ok. 2 lat, przy niskim kursie franka. Tak przynajmniej
    przypuszczam.

    A co do meritum - niektóre banki mają w regulaminie napisane, że tą
    wycenę przerzucają na kredytobiorcę. A taki kredytobiorca może sobie
    załatwić wyższą wycenę u rzeczoznawcy, nie takie rzeczysię załatwia
    na zamówienie we współczesnej Polsce.....

    Generalnie uważam, że dopóki klient spłaca raty - jest w miarę
    bezpieczny. Paradoksalnie - gorzej mogą mieć ci bogatsi
    kredytobiorcy, bo od nich banki mogą pod w/w pretekstem zarządać nie
    tyle dodatkowego zabezpieczenia, co doubezpieczenia kredytu -
    czytaj: podniesienia wysokości raty....
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:54
    Poza tym nie wszystkie nieruchomości tanieją. Jak kupowałem działkę,
    niemal za grosze, to wokół była dzicz i orne pola. Mało kto się na
    ten rejon decydował. Gdy zacząłem stawiać dom, poprawiło się, ale
    tylko trochę i rzeczoznawca wycenił nieruchomość wcale nie tak
    bardzo atrakcyjnie. Natomiast teraz po dobrych paru latach, w te
    tereny zainwestowała gmina, infrastruktura się poprawiła, rozrosło
    się przyzwoite osiedle, trasa autobusowa, sklepy, szkoła itp. Nie ma
    bata, żeby mój dom miał teraz niższą wartość, niż wtedy, gdy
    zaciągałem kredyt.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 00:02
    choćby z tego powodu, że zaciągałeś na pewno po kursie CHF nie aż
    tak odległym od obecnego.....
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 00:04
    A skąd. Kurs kupna 2.2 zł.
  • Gość: jajakobyly IP: *.acn.waw.pl 23.01.09, 10:30
    2,2zł? Chyba coś ściemniasz, takiego kursu nie było kilka lat temu.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 10:41
    2 lata to też "kilka lat" :) Chodziło mi o to, że nie brałem kredytu
    w ostatnich miesiącach.
  • Gość: majkel IP: *.ntlworld.ie 23.01.09, 00:32
    >Poza tym nie wszystkie nieruchomości tanieją

    tak stary twoja dzialka w polu to jest ewenement i nigdy nie spadnie
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:12
    pewnie, że spadnie. Ale nie jutro, nie pojutrze, tylko pewnie za dwa-
    trzy lata. A przez ten czas Buczek znowu spłaci część kredytu i
    znowu zmniejszy różnicę pomiędzy kapitałem a zabezpieczeniem. A po
    dwu-trzech latach znowu wartość działki rosnąć, przynajmniej o
    wartość rocznej inflacji.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 10:24
    Jakbyś czytał bez nerwów, to zauważyłbyś, że w polu to ona była lata
    temu :) Teraz jest blisko centrum intensywnie rozwijającej się gminy
    leżącej w pobliżu bardzo dużej miejskiej aglomeracji. Gmina
    zarządzana przez łebskiego burmistrza, regularnie dofinansowywana ze
    środków unijnych, więc rozwój pełną parą.
    Tak kolego - wartość mojej nieruchomości "niestety" mocno poszła w
    górę od momentu, gdy zaciągałem kredyt. I jakoś nie sądzę, by w
    najbliższym czasie miała drastycznie spaść. A na pewno nie poniżej
    poziomu ubezpieczenia kredytu.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:27
    a pomyslałeś - po co ma żądać w przypadku regularnie spłacanych
    WYŻSZYCH rat, dobrze zarabiając na spreadach?
  • Gość: daro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 23:31
    Ech ales ty glupi. Taki koles powie - a bierzcie se w cholere te nieruchomosc i co wtedy bank dzisiaj zrobi z ta nieruchomoscia? Przeciez oczywiste, ze 9/10 kolesi, ktorych poproszono by o wylozenie takich 20-30% nie bedzie mialo takiego zabezpieczenia.

    Banki wlasnie sie modla, zeby nie bylo tego co w USA, gdzie ludzie masowo przestali placic raty - od tego przeciez zaczal sie kryzys. A u nas spokojnie - frank za jakis czas spadnie, ceny nieruchomosci wzrosna. Potrzeba kilku lat i na pewno nie 30, na ktore z reguly bierze sie w Polsce kredyt hipoteczny.
  • heheheheh 22.01.09, 23:54
    Głupi to jesteś ty i cała masa tobie podobnych którzy spekulowali na rynku
    walutowym najważniejszą rzeczą w życiu. Na razie na franku masz chłopie ruch w
    jedną stronę ale ty pewnie wierzysz że ekspertów z open finance że już tuż tuż
    będzie korekta złotego...Tak wypatrują tej korekty od 50 groszy i
    lipa...Czekajcie następne 50...
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:56
    O i następny nerwowy ;-) Można znać powód, dla którego tak się
    martwisz cudzymi długami?
  • Gość: znawca IP: *.chello.pl 23.01.09, 00:00
    Bo ma lokate w Banku!
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 00:03
    A toż powinien się cieszyć, bo z każdą wpłatą cudzej raty ma
    pewność, że on nie straci ;-) A jak jednak zacznie tracić, to mu
    mogę powiedzieć tak, jak inni mówią teraz kredytobiorcom "A trzeba
    było myśleć wcześniej i oceniać ryzyko" :P
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 00:06
    o, i tu się widzisz z Tobą zgodzę: to jest skandal, przynajmniej w
    tej postaci, jak to przedstawia Pawlak.

    Nie życzę sobie, żeby uczciwie spłacający kredyty mieli gorzej niż
    ci, którzy ich uczciwie nie spłacają. Nie życzę sobie również, żeby
    państwo finasowało wpłatę własną, bo IMHO to zdolność do jej
    zebrania jest w miarę możliwości niezłym wyznacznikiem wiarygodności
    kredytobiorcy.
  • Gość: e IP: 80.48.107.* 23.01.09, 08:48
    spokojnie, zadnych pozyczek na wklad wlasny nie bedzie. Budzet sie nie domyka i
    jest realna szansa ze bedzie sie jeszcze bardziej niedomykal jesli sie okaze ze
    zalozony wzrost PKB byl zbyt optymistyczny.
    Dobrze bedzie jesli podatkow nie podwyzsza.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 00:06
    Daj spokój, nie wierzę w ani jedno słowo. Typowe populistyczne
    hasełka, o których za parę miesięcy wszyscy zapomną.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 00:11
    Skąd zresztą miała by być kasa na to przedsięwzięcie? Chyba jak nas
    Islandia i Łotwa pożyczką wspomogą ;-)
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 00:16
    doświadczenie uczy,że w obliczu zbliżających się wyborów politycy
    dość elastycznie traktują deficyt budżetowy....
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 00:14
    no...tu się możesz mylić.

    Pomoc dla kredyotbiorców hipotecznych zapowiada wiele rządów, z
    Obamą na czele. Sprawa zagrożonych kredytów hipotecznych znalazła
    się w poufnym raporcie przygotowanym dla Tuska przez jego doradców
    jako problem będący zagrożeniem na rok 2009 i następne.

    Szacuje się, że liczba kredytów hipotecznych w Polsce to około 0,5-
    0,6 mln. Zakładam, że 75% z nich to kredyty małżeńskie.

    To jest lekką rączką licząc 800 tys wyborczych głosow, mój drogi.....
  • Gość: majkel IP: *.ntlworld.ie 23.01.09, 00:36
    >To jest lekką rączką licząc 800 tys wyborczych głosow, mój drogi.....

    versus 10 milionow reszty podatnikow ktorzy nie maja ochoty doplacac
    do zachcianek niewyplacalnych posiadaczy apartamentow
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:07
    LOL

    a kto będzie miał wiekszą motywację, żeby głosować?
  • Gość: e IP: 80.48.107.* 23.01.09, 08:51
    ci bardziej wkurzeni, jak w ostatnich wyborach. Zaglosowalo sporo ludzi aby
    wykopac PiS, nie zas bo im PO super odpowiadalo.
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:58
    oczywiście, szefuniu. Jak to na rynku walutowym bywa.....trend jest
    zawsze-zawsze-zawsze nieodwracalny. Terazjuż tylko plus
    nieskonczoność.....
  • heheheheh 23.01.09, 00:03
    A tak BTW pamiętaj że bank może sprzedać po jakiej cenie chce pewnie niższej niż
    rynkowa a i tak resztę musi uzupełnić kredytobiorca
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 00:11
    musieć musi, ale dwie sprawy:

    1. po pierwsze jest to już trudniejsze do ściągnięcia
    2. po drugie - bank sprzedając to mieszkanie po niskiej cenie,
    automatycznie generuje spadek cen, przez co nakręca spiralę i za
    chwilę (jeślibędzie konsekwenty w postępowaniu) będzie miał następny
    przewartosciowany lokal...potem nastepny...i nastepny......i kto mu
    to wszystko kupi, przy zakręconej akcji kredytowej? Nie mówiąc już o
    tym - po co bankowi dziesiątki/setki spraw z wściewkłymi i
    szukającymi dziesiątków kruczków klientami? Podkreślam - do tej pory
    REGULARNIE WYPŁACALNYMI klientami?
  • Gość: majkel IP: *.ntlworld.ie 23.01.09, 00:30
    >Nie mówiąc już o
    >tym - po co bankowi dziesiątki/setki spraw z wściewkłymi i
    >szukającymi dziesiątków kruczków klientami? Podkreślam - do tej pory
    >REGULARNIE WYPŁACALNYMI klientami?

    wiesz co prawnicy banku zrobia z klientami szukajacymi kruczkow
    pojada im tak ze sie klienci do konca zycia nie wyplaca
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:07
    ale będzie ich to kosztować. I po co?
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 10:42
    Jasne, bo bankom chodzi głównie o to, żeby się od klientów opędzać ;-
    )
  • Gość: majster IP: *.ntlworld.ie 23.01.09, 00:27
    >Banki wlasnie sie modla, zeby nie bylo tego co w USA, gdzie ludzie >masowo
    przestali placic raty - od tego przeciez zaczal sie kryzys.

    jest tu mala subtelna roznica w usa przestajesz splacac odnosisz klucze do banku
    i mowisz czesc bujajcie sie teraz z tym

    w polsce splacasz wszystko do ostatniego grosza
    nie masz opcji "to ja podziekuje za to mieszkanie z kredytem"
  • Gość: koniu IP: 195.90.102.* 23.01.09, 01:18
    ale w PLjest przepis, ze nie mozesz eksmitowac, nie dajac mu lokalu zastepczego
  • Gość: cal IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:08
    > jest tu mala subtelna roznica w usa przestajesz splacac odnosisz
    klucze do bank
    > u
    > i mowisz czesc bujajcie sie teraz z tym


    nie. JUż nie.
  • Gość: majkel IP: 195.188.191.* 23.01.09, 12:25
    - nie. JUż nie.

    podaj przepis cokolwiek
    jesli myslisz o osobistym bankructwie ,
    kredyty hipoteczne sa z tego wylaczone
  • Gość: olo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 06:33
    Wziąłeś kredyt we frankach to go masz we frankach i tu ci nic nie przybyło!!! A
    Libor w wysokości 0,67% to naprawdę dar od Boga! Rozumiem tych co brali kredyt
    przy franku po 2 zł. Też spłacam "frankowy" kredyt, dostany już w "kryzysie" Ale
    płaciłem za niego 2,715 a oprocentowanie (wraz z marżą) mam na poziomie 1,27%!!!
    Tak więc jak to mówią "punkt widzenia zależy..." A pismaki najpierw przez
    tydzień podbijały bębenek,że FRANK JEST BE a teraz będzie tydzień, że FRANK JEST
    CACY!!!
  • Gość: xxl IP: *.amuz.wroc.pl 23.01.09, 08:48
    możesz zdradzić w jakim banku masz oprocentowanie 1,27% wraz z marżą?
    bo ja mam 2,86 i z chęcią rozglądnął bym się za czymś tańszym. pozdr.
  • Gość: Realistka IP: *.solarme.pl 23.01.09, 08:33
    Ja mam kredyt w chf, ale biorac go wiedziałam o ryzyku kursowym,
    chyba jak każdy, więc nie narzekam...gadanie o wzroście zadłużenia w
    sposób jakby jakieś czary się działy jest po prostu smieszne!!!
    Ludzie, kredyt to interes, a jak sie robi interes to trzeba to
    przemysleć- proste!!!!!!! p.s. raty mam nieduże bo oprocentowanie
    spadło. kredyt ubezpieczyłam, żeby nie wołali dodatkowych
    zabezpieczeń ;)
  • Gość: achim IP: *.acn.waw.pl 22.01.09, 23:38
    Nie tylko spread jest na maxa złodziejski, ale też oprocentowanie kredytu
    jakoś nie chce spaść.
  • Gość: hhhhhhh IP: *.resetnet.pl 22.01.09, 23:55
    Cholera, i co teraz będą pisać osoby upajające się dokopywaniem "frankowcom".....
  • Gość: lasciate ogni... IP: 66.90.104.* 23.01.09, 00:02
    Pani Nina Hałabuz
  • Gość: lasciate ogni... IP: 66.90.104.* 23.01.09, 00:12
    Pani Nina Hałabuz najwyraźniej nie odrobiła zadania domowego.
    Pani Nino, może by tak sprawdzić, ile wynosi obecnie oprocentowanie
    kredytu hipotecznego w CHF np. w Santander Consumer Bank? Żeby nie
    musiała się Pani nadmiernie przemęczać, podpowiem, że wynosi ono
    obecnie 5,35% i jakoś nie zanosi się na to, aby miało spaść. Wręcz
    przeciwnie, zostało ono podniesione decyzją zarządu tego banku pod
    koniec X 2008.
  • Gość: alus IP: *.wincor-nixdorf.com 23.01.09, 09:12
    Smaczku dodaje fakt, że podobno (według banku) te kredyty - które były
    reklamowane jako CHF, obsługa zapewniała, że decyzja zarządu która określa
    oprocentowanie ma na celu lepsze dostosowanie kredytów do rynku aby klienci nie
    tracili:

    1. Nie zależą od stopy LIBOR (ale od WIBOR, wskaźniki GUS i w ogóle nie ma
    znaczenia żadna stopa)
    2. Bank jeszcze ani razu nie obniżył stopy oprocentowania swoich kredytów
    3. Zazwyczaj te decyzje są robione pismem, a podwyższają oprocentowanie z datą
    wsteczną (nie wiem czy jest to zgodne z prawem)
    4. Zawierają co najmniej 2 klauzule niedozwolone (konieczność zawiadamiania
    banku o braniu kredytu w innym oraz punkt, że bank może sobie przewalutować jak
    uzna że sytuacja rynkowa tego wymaga) - jest to niezgodne z prawem
    5. Oprocentowanie jest ustalane według widzimisię zarządu, bez poinformowania
    klientów jak zostało ono wyliczone (w żadnym piśmie nie ma wyliczeń - zawsze
    powołują się na GUS, WIBORY i inne - wyobrażacie sobie? Kredyty denominowane w
    CHF są określane na podstawie wskaźników z kosmosu i bez podania jak i dlaczego.
    Jest to niezgodne z zaleceniem GINB z 2005 roku, bank łamie prawo:

    www.kibr.org.pl/pl/korespondencja_GINB/231
    Jest jeszze dużo innych ciekawych rzeczy. Jak wspomniał poprzednik aktualnie
    oprocentowanie kredytu CHF wynosi 5,35% i od listopada w ogóle się nie zmieniło.
    Bank nie odpowiada na maile ani na pisma.
    Klienci nawet nie mają się jak bronić przed tego typu praktykami. Kredyty
    pozabezpieczane hipotekami i regularnie spłacane od wielu lat. A bank robi co
    chce, według własnego widzimisię ustalając oprocentowanie z sufitu.

    Odradzam. Właśnie tą sprawą powinni się zainteresować media i KNF a nie mBankiem
    czy Multibankiem gdzie oprocentowanie jest dużo niższe. Santander - powinni tego
    zabronić.
  • Gość: Cinos IP: *.gprs.plus.pl 23.01.09, 11:44
    Dokładnie jest jak mówisz.
    Od czasu 2004r. jak brałem kredyt hipoteczny dostałem dwa zawiadomienia, że
    szanowny Zarząd zmienia oprocentowanie kredytu.
    Moja rara we frankach wzrosła w od początku o przeszło 26%!!!
    Jak tak dalej pójdzie, to ostatnią ratę (kredyt na 30 lat) będę spłacał w
    wysokości 195% wartości pierwszej raty.
    Nie mam pojęcia, jak SCB wyliczył owe 5,35%, na jakiej podstawie i w oparciu o
    jakie prognozy. Wydaje się, że jedynym kryterium był wzrost przychodów w dobie
    drastycznego ograniczenia udzielanych pożyczek.
    Santander Consumer Bank traktuje kredytobiorców jak frajerów, którzy nie
    potrafią liczyć ale do czasu jak ludzie zaczną ze swoimi kredytami odchodzić do
    innych banków.

    pozdrawiam wszystkich i odradzam potencjalnym kredytobiorcom usługi Santander
    Consumer Bank.
  • Gość: stop santander IP: *.net.autocom.pl 23.01.09, 12:20
    Na kimś trzeba sobie odbić te 2,3 mld euro stracone u Madoffa.

    >>Hiszpańska prokuratura bada, jak drugi największy bank w Europie -
    Banco Santander, stracił ponad (3,1 mld USD) inwestując pieniądze
    klientów u Bernarda L. Madoffa.
    Santander sam stracił jedynie 17 mln euro. Prokuratorzy chcą poznać
    szczegóły kontaktów przedstawicili Santandera z firmą Madoffa i
    kiedy dowiedzieli się oni o kłopotach amerykańskiego "finansisty".<<

    Notka PAP, więcej w Pulsie Biznesu:
    www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=c7a88059-5fc2-4a90-8bc0-e4ddcbdba7c6
  • Gość: mmnika5 IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 21:38
    No co Ty ja dostałam odpowiedź - oprocentowanie pozostaje bez zmian.
    Telefonicznie dowiedziałam się, że nie muszą obizać bo to Zarząd
    decyduje (przecież jest wszechmocny) a Pan powiedział mi, że to taka
    cyt. Pana "furtka dla banku". Szkoda, że o furtce nie mówią przy
    podpisaniu umowy tylko sie głupio uśmiechają - prowizja nadchodzi.
    To jest oszustwo. Proponuję pisać i mówić o tym wszędzie moze media
    tez zajmą się tym jak mbankiem...
  • Gość: smok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 00:22
    Nieprawdą jest, że GE Money Bank obniża raty już w styczniu. Ja płaciłem ratę
    wyliczoną o stary LIBOR3M i zapłaciłem 70PLN więcej niż w zeszłym miesiącu (300
    tys. w CHF). Obniżka nastąpić ma dopiero w lutym.
  • Gość: mateo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 08:50
    Obniżył w styczniu, kredytobiora mniejsza ratę będzie miał dopiero w luty.
  • Gość: mpa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 14:47
    GE Money,co za bzdury, jakie 300 zł mniej? Moja rata po obniżce stóp
    % w stosunku do zeszłego miesiąca wynisi 16 zł na plus (dodam, ze
    kredyt w przeliczeniu na zlotówki był rzedu 600tys) a w stosunku do
    najnizszej raty jaka płaciłam przy korzystnym franku jest to różnica
    1000 zł wiecej!!!
  • Gość: zzzzzz IP: *.chello.pl 23.01.09, 00:38
    Rano GW zamieściła tu link do bloga pana Wilczko wilczko.blox.pl/2009/01/Kurs-franka-rosnie-ale-raty-spadaja.html
    Kiedy okazało się, że osoba ta jest naganiaczem kredytowym, artykuł został przepisany tym razem pod nazwiskiem Nina Hałabuz, o panu Wilczko pozostała jedynie wzmianka, a link do bloga zniknął.
    Zamiast dywagacji na temat rzekomego własnego kredytu pana Wilczko w nowej wersji artykułu pojawia się już tylko rzekomy cytat z listu czytelnika do redakcji, którego teza nie odbiega jednak zbytnio tego co pisze pan Wilczko.
    I to jest właśnie rzetelne dziennikarstwo.
  • Gość: majkel IP: *.ntlworld.ie 23.01.09, 00:45
    >I to jest właśnie rzetelne dziennikarstwo.

    a myslisz ze chlopaczki dziennikarze nie sa wjebani w kredyty
    kazdy orze jak moze mala premia zawsze sie przyda bedzie na kolejna rate
  • Gość: Adam IP: *.chello.pl 25.01.09, 17:34
    Gość portalu: zzzzzz napisał(a):

    > Rano GW zamieściła tu link do bloga pana Wilczko
    wilczko.blox.pl/2009/01/Kurs-franka-rosnie-ale-raty-spadaja.html
    > Kiedy okazało się, że osoba ta jest naganiaczem kredytowym, artykuł został prze
    > pisany tym razem pod nazwiskiem Nina Hałabuz, o panu Wilczko pozostała jedynie
    > wzmianka, a link do bloga zniknął.
    > Zamiast dywagacji na temat rzekomego własnego kredytu pana Wilczko w nowej wers
    > ji artykułu pojawia się już tylko rzekomy cytat z listu czytelnika do redakcji,
    > którego teza nie odbiega jednak zbytnio tego co pisze pan Wilczko.
    > I to jest właśnie rzetelne dziennikarstwo.



    Piękne! Taka jest Wybiórcza!
    Im nie jest wszystko jedno!
  • Gość: Petroniusz IP: *.77-83.cust.bluewin.ch 23.01.09, 00:53
    Przez lata, prawie od początku jego istnienia byłem wiernym klientem mBanku.
    Teraz z przykrością odradzam wszystkim korzystanie z jego usług. Jeśli tylko
    będą mogli to poprzez kruczki prawne zawsze Was do cna wykorzystają. Ja płacę
    spread od kredytu złotówkowego, który jedynie waloryzowany frankami. Dodatkowo
    bank życzy sobie marży 3,5% w czasach gdy LIBOR wynosi ok. 0,5%. Kto może uciekać!
  • Gość: bojotowicz MBANKU IP: *.math.uni.lodz.pl 04.02.09, 11:20

    Mam kredyt we frankach i mimo,że frank w Szwajcarii słabnie to my
    nie możemy sie doczekać zmniejszenia rat. PROPONUJE ZEWRZEĆ SZEREGI
    Z WIEKSZA GRUPA NACISKAC NA MBANK. Samemu się nic nie zrobi. jak
    stworzymy duza grupe to może wezmą swoich KLIENTOW pod uwagę.chyba
    że chcą stracic NAS i zniknąc z rynku!

    Co wy na to?
  • Gość: Solidarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 11:25
    Popieram was.
    Zjedzcie umowy które podpisaliście nie czytając i ogłoście głodówkę
    protestacyjną. Na pewno zrobi to na banku wrażenie.
  • Gość: zerkop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 07:49
    Może ktoś wie jak wygląda sytuacja w BPH z obniżką
  • Gość: osmiorniczka IP: *.uwoj.wroc.pl 23.01.09, 08:00
    Ciekawe czyje raty spadają?? Mam kredyt w Multibanku, oprocentowanie
    w Szwajcarii spadło pod koniec tamtego roku dwukrotnie, a ja
    dostałam dwie podwyżki oprocentowania, skanfal!!! Grupa BRE to
    złodziejski bank a ten artykuł chyba jest przez kogoś stamtd
    sponsorowany!
  • Gość: Frank IP: *.sgn.sca.se 23.01.09, 08:36
    Co za bzdury.Mam pytanie do piszacej dlaczego w lipcu placilem za
    rate 520zl a w styczniu po :cieciu oprecentowania przez
    moj "kochany" kredyt bank 710zl?!Kompletne bzdury
  • Gość: mfrajer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 08:38
    mBank i Multi bank nie chcą obniżyć oprocentowania mimo spadających stóp w Szwajcarii (kredyty udzielone przed wrześniem 09). Protestuję! Wiem, że jest jakaś akcja internautów przeciwko temu procederowi - napiszcie gdzie?
  • Gość: Pinezka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.09, 08:54
    ...zróbmy sobie kurs po 6 albo 7 złotych. A co! Stać nas na to albo
    na jeszcze więcej.
  • Gość: lubuszanka IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 08:55
    wzięłam kredyt w złotówkach w pko bp w pażdzierniku i żadnej
    różnicy w spłacie kredytu nie ma!ciekawe skąd autor tego artykułu
    wziął dane!
  • barnasss 23.01.09, 09:01
    kredyt wziąłem 2 lata temu w frankach wtedy to było 147 tys pln.
    spłacam dwa lata i mam do spłacenia w złotówkach teraz 168 tys pln,
    ale kwota raty spadła mi teraz po obniżce stop procentowych z 721 pln do 570 pln
    nie jest źle hahhaha
  • jacekstu 23.01.09, 08:59
    We wrzesniu 2008 wziąłem 250tys. w CHF, obecne zadłużenie to 340tys. Owszem rata
    się nie zmienia, bo LIBOR3M spadł z 2,93 do 0,54 (wartość na 21 stycznia) ale
    przy udzielaniu kredytu mieszkanie, które kupowałem bankowy rzeczoznawca wycenił
    na 350tys.

    Jeśli frank nadal będzie drożał to kredyt przekroczy wartość zabezpieczenia. Co
    wtedy? Czy to że hipoteka jest na 150% wartości kredytu czyli na 375tyś. coś mi
    daje?

    Cała nadzieja w Szwajcarach, jeśli faktycznie chcą osłabić walutę, to kurs
    zacznie powoli spadać albo chociaż przestanie wzrastać.

    Tylko czy informacje podane przez takiego pismaka jakim jest GW są wiarygodne??
  • Gość: MULTIBANK IP: 212.160.210.* 23.01.09, 09:02
    WWW.MSTOP.PL dla wszystkich oszukanych przez Multibank i Mbank !!!!
  • Gość: Gosc IP: *.europe.ppdi.com 23.01.09, 09:12
    Autor tego wspanialego artykulu chyba zapomnial o 30 000 klientow mbank i
    multibanku. Klientom tych podbankow BRE, mimo spadku liboru podwyzszono
    oprocentowanie do 4-4.7% argumentujac 'trudna sytuacja makroekonomiczna na
    swiecie'. Autor tak optymistycznie widzi przyszlosc, to niech porozmawia z
    ludzmi ktorym raty wzrosly z 1400 do 2400 zlotych. Niech zajrzy na strony ludzi
    organizujacych sie i chcacych skladac pozwy do sadow. Jak czytam te bzdury w
    G... wyborczym, to mi rece opadaja.
  • Gość: tysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:14
    ten artykuł jest nierzetelny. Millenium wcale nie obniżyło rat kredytów. Większa
    część klientów ma nadal wysokie stopy bo te ustala zarząd banku. A ten nie
    zamierza wcale ich obniżyć, chociaż jak szły w górę to nie nadążałam ze skrzynki
    poczty wyjmować os banku.
  • Gość: Olga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 10:14
    Mnie Millenium obniżyło oprocentowanie z 4.15% na 1,86% :) Więc nie
    wiem...może Ciebie bank nie lubi...;) alb może mnie lubi bardziej z
    racji tego że ponad 0,5 mln trzymam na lokacie :))
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 13:14
    Z ciekawości - jaki jest sens brania kredytu i jednocześniej
    trzymania kasy na lokacie oprocentowanej z reguły niżej, niż wynosi
    koszt kredytu? Innymi słowy - po co tracisz na kredycie mając
    gotówkę?
  • Gość: uncle-e IP: *.tvk.torun.pl 23.01.09, 11:58
    Mi Millenium tez obnizyło rate o 80 chf ( miałem 264 , mam 184 chf ) pozatym
    zwiekszył sie udział kapitału spłacanego w miesiecznej racie.
  • Gość: Buczek IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 13:34
    Aż niemożliwe. Kredyty w Millenium opierają się na LIBORze i marży i
    nie sądzę, żeby były jakieś wyjątki, więc po prostu siłą rzeczy
    oprocentowanie musi spaść. Sprawdź umowę, a może pomylił Ci się z
    mBankiem ;-)
  • Gość: buahaha IP: 212.106.28.* 23.01.09, 09:19
    Co to za czytelnik? Rata mu wrocila do poziomu z czerwca! Ale pol
    roku po pare stow wiecej placil haraczu. Pare takich akcji w ciagu
    kilku lat i złotówka rulezz;].
  • Gość: (pit) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:21
    proszę o wyjaśnienie jak banki rozliczają się wg LIBOR - bo PKO BP mam
    wrażenia używa pojęcia średni LIBOR czyli ten spadek stawki w Szwajcarii będę
    widział możne za kilka miesięcy w swojej racie. Czy tak jest rzeczywiście czy
    ja czegoś nie rozumiem?
  • rocznik_74 23.01.09, 13:25
    Oprocentowanie kredytu to zazwyczaj stawka liboru+marza banku.
    Sposob wyliczenia pierwszej z tych skladowych (u mnie Libor3M
    liczony jako srednia z trzech miesiecy poprzedniego kwartalu,
    liczona od 26 dnia miesiaca... libor obliczany kwartalnie a jesli
    wahania sa duze, pow. 0,5% to miesiecznie itd.) oraz wielkosc marzy
    powinny byc dokladnie okreslona w umowie kredytowej.
    Kilka razy przeliczylem sobie te wielkosci i zgadzaja sie.

    Stawki srednie Wibory czy Liboru mozna policzyc np. na stronie:
    www.bankier.pl/fo/kredyty/components/elw/?id=6
    nalezy wybrac walute i okres
    ____________________________
    Pozdrawiam szczegolnie tych ktorzy podpisujac umowe na kilkadziesiat
    lat potrafili znalezc kilka chwil na jej analize i porownanie z
    innymi wariantami :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka