Dodaj do ulubionych

IE NBP: Ceny na rynku nieruchomości spadną o ok...

06.02.09, 10:55
Może analitycy najpierw rozejrzeliby się po mieście i sprawdzili, że
to co wybudowano i już stoi raczej nie sprzeda się w ciągu dwóch lat.

Polecam pare widoków z Płachtolandii:
--
eksmisja.wordpress.com/2009/01/28/united-colors-of-plachta/
eksmisja.wordpress.com/2009/01/26/miasteczko-wilanow-ruchem-konika-szachowego/
eksmisja.wordpress.com/2009/01/31/gniazdko-na-lata/
eksmisja.wordpress.com/2009/02/01/podzial-terytorium/
Edytor zaawansowany
  • Gość: uchachany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:21
    niezle foty, wizualna odtrutka na propagande developerow.
  • junkier 06.02.09, 11:35
    NBP kłamie, w Wyborczej czytałem przecież w polowie ub. roku że ceny
    nieruchomości będą rosnąć po 15% rocznie i że trzeba było kupować
    wtedy bo będzie tylko drożej. Co roku 15% wzrostu cen.

    Przecież red. Michnik zapewniał że Wyborcza to najbardziej
    obiektywna gazeta, a zatem nie może się mylić!

    Więc co oni tam w tym NBP-ie chrzanią do cholery? Wstawili indolenta
    Skrzypka i dziś NBP robi krecią robotę, banda czarnosecińców,
    oszołomów i jaskiniowych antykomunistów!
  • Gość: psychiatra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:40
  • junkier 06.02.09, 11:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wuetend 06.02.09, 12:07
    prasa przekazuje to, co wyplodza "analitycy". nie tyczy sie to tylko wyborczej,
    ale i np. rzeczpospolitej.

    mysle, ze powinienes niezwlocznie wziac gleboki oddech. Paranoiczny lęk przed
    wyborcza kiedys cie zabije.


    junkier napisał:

    > Ale przeceiz stalo czarno na bialym, ceny mieszkan maja rosnac po
    > 15% rocznie, Wyborcza tak pisala!
    >
    > Chyba nie bedziesz kwestionowac wiarygodnosci, obiektywizmu i
    > zyciorysu red. Michnika i jego organu?
    >
    > Co na temat cen w nieruchomosciach moga wiedziec indolenci z NBP? I
    > skad w ogole ten zapowiadany spadek cen? Kto za tym stoi? Przeciez
    > to jakas krecia robota, kryzys nas nie dotknie, tak mowil sam
    > Premier Tusk, do pioruna!
  • Gość: mzb IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 06.02.09, 13:11
    tinyurl.com/bbjeaj
    Pamiętajcie, już w tej chwili w samej Warszawie jest nadwyżka mieszkań na rynku
    pierwotnym (nie wspominając już o wtórnym)

    Zatem parafrazując forumowych "mędrców": KTO NIE SPRZEDA TERAZ PRZEGRA ŻYCIE :)
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 17:54
    Brednie mzb.Jezeli ludzie kupili za 10tys.m2 to nie sprzedadza po
    5.Kazdy zdaje sobie sprawe,ze kryzys nie bedzie trwal wiecznie,nikt
    wam nie zrobi prezentu za kilkaset tys.Kazdy spokojnie przeczeka,a
    mieszkania,ktore beda trafiac spowrotem na rynek(aukcje-sadze,ze ok
    5% mieszkan)zostana kupione przez agencje nieruchomosci i firmy
    budowlane.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 17:57
    A jak ktoś kupuje samochód w salonie i po kilku latach sprzedaje taniej, to musi
    być wg Ciebie frajer nie?
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 18:17
    Szkoda,ze nie znasz roznicy miedzy majatkiem trwalym a
    ruchomym.Mieszkanie zabezpieczy kredyt,samochod,nawet Ferrrari-nie.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 20:56
    Handel jest handel. Zabezpieczy ci tyle kredytu, ile jest wart, a wart jest
    tyle, ile klient jest skłonny zapłacić. Notabene, zastawy w postaci samochodów
    są uznawane jako zabezpieczenie, pod warunkiem stania na parkingu. W Polsce,
    gdzie nie ma eksmisji na bruk są nawet lepszym zabezpieczeniem kredytu niźli
    nieruchomość, tyle że kredytu krótkoterminowego, bo wartość takiego samochodu po
    prostu za szybko spada...
  • Gość: Ada$ IP: *.toya.net.pl 06.02.09, 18:23
    > Brednie mzb.Jezeli ludzie kupili za 10tys.m2 to nie sprzedadza po
    > 5
    Brednie sam wypisujesz.
    Ci co kupili za 10 nie sprzedadza za 5? Bzdura. Jesli beda musieli sprzedadza za tyle na ile wyceni to rynek. Poza tym wystarzy , zeby sprzedali Ci ktorzy kupili pare lat temu za 4...

    > Kazdy zdaje sobie sprawe,ze kryzys nie bedzie trwal wiecznie

    A ile bedzie trwal? I na jakim poziomie cenowym sie skonczy? Jakie bedzie bezrobocie? Jakie stopy procentowe?
    Ten kryzys ktory teraz widzimy to dopiero czubek gory lodowej. Za pol roku znow ludzie beda zebrac o prace jak bylo to w 2002 roku i nikomu nie bedzie sie snilo brac kredyty na 30 lat.

    > Kazdy spokojnie przeczeka,a
    Jak nie bedzie mial co do gara wlozyc to bedzie spokojnie czekal i placil raty ? LOL

    > 5% mieszkan)zostana kupione przez agencje nieruchomosci i firmy
    > budowlane.
    Nie wiedzialem, ze agencje kupuja mieszkania. No patrz a myslalem, ze oni tylko zeruja na frajerach, ktorzy nie potrafia sami czytac ogloszen w gazetach i necie.
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 18:35
    Zastanow sie Adas i postaw sie w sytuacji wlasciciela...Nie
    przesadzaj,jezeli ludzie straca prace,to jest masa sposobow na
    zatrzymanie mieszkania,od zmniejszenia rat(kazdy,powtarzam,KAZDY
    bank na to przystanie,no chyba,ze miales min.50% wkladu,to raczej
    nie ;),poprzez "wakacje kredytowe",a skonczywszy na sprzedazy za
    zgoda troszke taniej.Jezeli dodatkowo malzenstwo biorace kredyt
    postaralo sie o dziecko,a w wiekszosci przypadkow tak jest,sa oni po
    prostu nietykalni i zaczna znow splacac,kiedy beda w stanie.
  • Gość: Ada$ IP: *.toya.net.pl 06.02.09, 18:45
    Jesli ludzie straca prace... to nie kupia mieszkania. Juz teraz nie kupuja bo nie maja za co. Nie stac ich nawet na kredyt. Zalamanie na rynku nieruchomisci w Polsce zaczelo sie duzo wczesniej niz w padzierniku 2008. Cany byly nie do zaakceptowania dla chetnych na te mieszkania.
    Czy naprawde uwazasz, ze kredyty w najblizszym czasie znow beda tak tanie jak jeszcze niedawno? Czy uwazasz, ze kryzys nas ominie i wszyscy bedziemy miec pewna, dobrze platna prace z prespektywami na podwyzke?

    Czy sie komus podoba czy nie dazymy do uczciwej ceny:
    m^2 za srednia pensje w danym regionie
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 19:13
    W ostatnich dwoch latach mieszkania kupilo 700tys.osob-jakos
    zaakceptowali te ceny,a naprawde zaakceptowali rate.Kredyt to nic
    nadzwyczajnego,na calym swiecie kupuje sie w ten sposob(standart to
    30-letnia pozyczka),nikt nie kupuje za gotowke,nawet jesli ludzie
    maja jej wystarczajaca ilosc.W Polsce jedyna rzecz ktora mnie
    dziwi,to tzw.comiesieczne nadplacanie i pozbywanie sie oszczednosci.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:00
    > W ostatnich dwoch latach mieszkania kupilo 700tys.osob-jakos
    > zaakceptowali te ceny,a naprawde zaakceptowali rate.Kredyt to nic
    > nadzwyczajnego,na calym swiecie kupuje sie w ten sposob(standart to
    > 30-letnia pozyczka),nikt nie kupuje za gotowke,nawet jesli ludzie
    > maja jej wystarczajaca ilosc.

    Na całym świecie standardem jest 10-30% wkładu własnego, wtedy już taki jelonek
    nie patrzy jaką będzie płacił ratę, bo wie ile wyrzeczeń kosztowało go zdobycie
    wkładu własnego. Ale jelonku pocieszaj się dalej...
  • junk92508 06.02.09, 21:27
    > zaakceptowali te ceny,a naprawde zaakceptowali rate.

    Ale niedługo zaczną żałować jak się zorientują jak przepłacili..

    > Kredyt to nic nadzwyczajnego,na calym swiecie kupuje sie w ten
    > sposob(standart to 30-letnia pozyczka),

    Tyle że relacja rat do zarobków na całym świecie jest zupełnie inna.
    Przeciętna cena domu/mieszkania to jakaś 5-letnia przeciętna pensja netto. i do
    tego te domy/mieszkania są zazwyczaj wyraźnie większe niż w Polsce...

    U nas taka relacja dawałaby przeciętne mieszkanie w Polsce za jakieś
    120tyszł.

    > nikt nie kupuje za gotowke,nawet jesli ludzie
    > maja jej wystarczajaca ilosc.

    Bo była i dalej jest bańka tanich kredytów. To się za jakiś czas skończy - na
    razie rządy na ZAchodzie pompują kasę w rynek ale
    gdy przestaną im schodzić obligacje to niestety koszt kredytu
    pójdzie w górę...

    Dotowany kredyt na 3-4% to okazja... i dlatego ludzie go trzymają...
    Kredyt na 8-9% to już nei okazja - i taki lepiej nadpłacać...
  • Gość: Ada$ IP: *.toya.net.pl 07.02.09, 21:13
    A czy jak ta rata wzrosnie o 50% lub wiecej, jak wspolmalzonek straci prace to czy nadal beda akceptowac ta rate?
    To co sie dzialo to byl owczy ped. Teraz owiec a raczej baranow bedzie jakby mniej z powodu braku tanich kredytow i trudnej sytuacji w gospodarce. A taki baran nawet jak dostanie ten kredyt to nie kupi czegos za 7tys jesli beda podobne oferty po 4tys.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 20:58
    Pocieszaj się dalej...
  • Gość: gregger IP: 91.197.89.* 06.02.09, 22:55
    Tak. A więc policzmy.
    Utrzymanie mieszkania ok 7000PLN rocznie.
    Średnioroczny wzrost ceny mieszkania - przyjmijmy 10%
    Średnioroczne oprocentowanie lokaty bankowej - ok 5% (zakładam ze nie interesują cię większe zyski z innych, lepszych inwestycji).
    Inflacja - dla ułatwienia 0%!
    Trzy do czterech lat czekania aż zaczną się wzrosty.
    Tak więc przy takich założeniach musisz kolego czekać ponad 10 lat żeby znów sprzedać swoje mieszkanie po cenie zakupu, 25 lat żeby wyjść na zero biorąc pod uwagę że pieniądze uzyskane ze sprzedaży ulokujesz na tym 5procentowym koncie a na koniec i tak zrealizujesz niemal 200-tu tysięczną stratę bo tyle będzie cie kosztować utrzymanie mieszkania przez te lata.
    Straty też trzeba umieć realizować.
  • Gość: devoratus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 11:18
    Nie zapominaj, że mieszkania trzeba utrzymać - ogrzać bo inaczej
    zalęgnie się grzyb. Trzeba też spłacić zaciągnięte kredyty.
  • Gość: Alberto IP: *.acn.waw.pl 06.02.09, 16:27
    Dla Rzepy swoje niekompetetne bzdury smaży o rynku nieruchomości
    niejak Anna Sielanko (nazywana kiedyś na forum Babcią Sielanko).
    Kobiecina przewiduje niewielką korektę cen a potem
    stabilizację...hehe naiwna...ceny pójdą w dół co najmniej 30%
  • Gość: blood IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 06.02.09, 19:24
    Gość portalu: Alberto napisał(a):

    > Dla Rzepy swoje niekompetetne bzdury smaży o rynku nieruchomości
    > niejak Anna Sielanko (nazywana kiedyś na forum Babcią Sielanko).
    > Kobiecina przewiduje niewielką korektę cen a potem
    > stabilizację...hehe naiwna...ceny pójdą w dół co najmniej 30%

    Ja myślę że nie pójdą. Na pewno nie na masową skalę. Może temu i owemu trafi się
    okazja kupienia tanio nieruchomości od desperata na gwałt potrzebującego
    gotówki. Ale nie spadek cen en masse. To się nie zdarzy.
  • swoboda_t 06.02.09, 20:08
    Bo co?? Bo nie?? Przecież spadek cen już się realizuje, a jesteśmy
    dopeiro na początku cysklu zjazdowego w gospodarce. Ceny w ostatnich
    3 latach tak zwariowaly, że ludzie już zapomnieli o cąłkiem
    niedawnych ofertach typu 2-3 tysiące za metr w dużych miastach.
    Wtedy na mieszkanie stać było dużą część społeczeństwa, ceny były
    dopasowane do realiów ekonomicznych. Dziś stać tylko bogaczy (a ci
    zwykle szanują kasę), albo szaleńców. Ci pierwsi nie kreują trendów
    w masowym budownictwie, ci drudzy albo już kupili i będą spłacać
    przez długie lata wsuwając pasztetową, albo nie zdążyli się zadłużyć
    tanimi kredytami i... już nie kupią byle czego PKC. Spadek cen
    nieruchomości to naturalny element rynkowych procesów i dopeiro
    nabiera rozpędu.


    --
    Zieleń, zabytki, autobany czyli... Katowice na fotografiach (w ilości około mnóstwo). Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

    Auto
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:03
    No patrz - średnie ceny transakcyjne obecnie w Łodzi to 3000 w wielkiej płycie,
    jeszcze 2 lata temu 4.5-6 tys. Ale według Ciebie to niemożliwe tak?
  • Gość: maro IP: *.chello.pl 09.02.09, 01:32
    tylko,że wielka płyta już całkiem niedługo będzie się nadawała do
    rozbiurki.Okres eksploatacji był przewidziany na 50 lat
  • steady_at_najx 09.02.09, 07:58
    to juz tylko 20 lat zostalo... a przy przeciagnieciu terminu
    rozbiorki ze 30... faktycznie to oznacza ze za chwile ceny znow
    ostro w gore....


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • fagusp 06.02.09, 12:22
    Taki forumowy pies od tropienia układów przeoczył raport
    opublikowany przez NBP jakieś półtora roku temu. W raporcie bardzo
    mądrze objaśniono, że Polska jest jak Hiszpania, no a w Hiszpanii..
    Suma sumarum wniosek z raportu był jeden: że nieruchomości będą
    rosły po 10-15% rocznie. Dla ułatwienia twojego śledztwa podam ci
    jeszcze informację, że prezesem NBP był wtedy niejaki Skrzypek.
    Wystarczy że ustalisz, kto był mocodawcą-patronem prezesa NBP i
    będziemy wiedzieli, kto maczał płetwę w nabiciu jelonków na
    przewartościowane kwadraty za 40 letnią krechę.
    Dodatkowy trop pomocniczy: regularne publikacje
    dodatku "Nieruchomości" w "Rzeczpospolitej". Redaktorem naczelnym
    jest tam niejaki Lisicki, który dostał stołek w trybie handlu
    wymiennego za zgodę pewnego Prezesa Rady Ministrów na zmiany
    własnościowe w Presspublice. Intuicja podpowiada mi, że może to być
    ten sam mocher.
    Do roboty junkier, bo się obcyndalasz. Jak skończysz niuchanie, to
    podaj nam nazwisko głównego machera i czy ktoś nie stał nad nim.
    Niech będzie pochylony.
  • junkier 06.02.09, 12:39
    To daj link do tego raportu NBP, z checia sie zapoznam.

  • fagusp 06.02.09, 13:14
    Podaję trop.
    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33204,5282434,NBP_o_ryzyku_wystapienia__babli_mieszkaniowych_.html
    "Z raportu wynika, że istnieje poważne ryzyko ekspansji kredytowej i
    znacznych wzrostów cen, jako skutku akcesji do strefy euro, w
    krótkim i długim okresie."
    www.nbp.pl/bise/seminaria/laszP.pdf
    str.24 i 25 - scenariusze wzrostu cen
    Niuchaj. Czekam na nazwisko ober machera
    PS. Mam jeszcze podac linki do Rzepy?
  • Gość: moHer IP: *.chello.pl 06.02.09, 15:23
    A globalne ocieplenie?
  • fagusp 06.02.09, 16:51
    Za marsze pedałów i kondomy. Marszy się zakaże, prezerwatywy potnie
    na gumki do włosów, ojciec z Torunia odprawi mszę i bozia sie
    zlituje. I będzie jak na Syberii
  • Gość: pozdrawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:13
    O przygłupiemy junkierkowi posta usuneli. Jakie to smutne.
  • Gość: beka IP: 192.16.134.* 06.02.09, 15:29
    Ale przeceiz stalo czarno na bialym, ceny mieszkan maja rosnac po
    15% rocznie, Wyborcza tak pisala!

    Chyba nie bedziesz kwestionowac wiarygodnosci, obiektywizmu i
    zyciorysu red. Michnika i jego organu?

    Co na temat cen w nieruchomosciach moga wiedziec indolenci z NBP? I
    skad w ogole ten zapowiadany spadek cen? Kto za tym stoi? Przeciez
    to jakas krecia robota, kryzys nas nie dotknie, tak mowil sam
    Premier Tusk, do pioruna
  • junkier 06.02.09, 15:42
    Tak bylo:

    NBP kłamie, w Wyborczej czytałem przecież że ceny nieruchomości będą
    rosnąć po 15% rocznie i że trzeba było kupować rok temu bo będzie
    tylko drożej.

    Przecież red. Michnik zapewniał że Wyborcza to najbardziej
    obiektywna gazeta, a zatem nie może się mylić!

    Więc co oni tam w tym NBP-ie chrzanią do cholery? Wstawili indolenta
    Skrzypka i dziś NBP robi krecią robotę, banda czarnosecińców,
    oszołomów i jaskiniowych antykomunistów!
  • Gość: asdf IP: 192.16.134.* 06.02.09, 16:46
    bo niekumam?

    chba twoja ksywa jest nie tak dla nich.

    pozdr
  • Gość: Grzegorz IP: 93.159.132.* 06.02.09, 11:56
    Jestem przekonany że doskonale rozumiesz ironiczny ton wypowiedzi Junkra, a
    uwaga o kaftanie bezpieczeństwa jest tylko żartem.
  • Gość: zagadka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:26
    A znasz człowieku słowo "ironia"?
  • Gość: Włodek z Poznania IP: *.icpnet.pl 06.02.09, 13:19
    Wyborcza od półtora roku mydli oczy. Rok temu napisałem do red. Wielgo, że rynek
    się łamie i Gazeta będzie współodpowiedzialna zatragedie ludzi biorących kredyty
    w momencie kiedy ceny są na Matterhornie. Od tego czasu zmieniło się tyle, że
    Gazeta chowa głowę w piasek i wszystkie artykuły zaczynają się od "RZ napisała,
    że...", "Puls Biznesu napisał...", "Ekspert z expandera napisał...". Ale to nie
    zwalnia z odpowiedzialności za największy kryzys gospodarczy jaki polskę spotkał
    od 1992. To, że nałożył się na to kryzys finansowy od bankrutcwa Fanny Mae i
    Mac, to jedynie koincydencja, która skalę nadprodukcji i przyszłego spadku cen
    jedynie spotęguje.

    Dobrze, że wreszcie ktoś z bankowców się odezwał. Niestety moją amatorską mimo
    wszystko diagnozę sytuacji skonfrontowałem z poznanymi bankowcami jesienią. I
    wszyscy łapali się za głowę, gdyż zgadzali się z oceną sytuacji.
  • arkaszka1 06.02.09, 20:51
    Developerzy na start, kto pierwszy obniży ceny i złapie klientów
    wygra, ostatni przegraja przez nokaut K.O.
    W tym roku nabywców znajdzie pewnie co 2 wybudowane mieszkanie, a
    kredyty wołają jeść, najgorsze dla developerów będzie przestawić sie
    na nową rzeczywistość. Nie wiem jak przeżyją zaroek mniejszy niż 200
    tys na każdym mieszkaniu, ale to ich problem, 50 tys to też spora
    kasa.
    --
    UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
    SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
  • damianbsc 06.02.09, 11:29
    Ostatnio chcialem kupic mieszkanie i mowie: 10% Pan zejdzie i kupuje. Nie
    zgodzil sie. Ha ha ha
    --
    kopie malarskie
    W latach 2009-2010 do banku mozna isc co najwyzej sie ogrzac a nie po kredyt.(R)
  • Gość: ZNAWCA IP: *.chello.pl 06.02.09, 11:37
    MADRY DEWELOPER SPRZEDA NAWET PONIZEJ KOSZTOW , INNE WYJSCIE TO
    UPADLOSC.IM SZYBCIEJ TO ZROBI TYM MNIEJ STRACI.
  • kle_kotka 06.02.09, 11:40
    upadłość dla dewelopera to zaden problem. Za miesiąc otworzy nowa
    firme. A jego długi zapłacą klienci nabici w butelkę.

    Poza tym upadłością można straszyć klientów jak nie dopłacicie do
    ceny 2000 zł/m2 to upadam ;o)))))))))))
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 11:44
    Jakby nie było ryzykantów kupujących dziury w ziemi, nie byłoby takiego problemu...
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 18:25
    To fakt,kupowanie wirtualnych mieszkan to porazka,ale...swiadczy to
    o popycie.W Polsce brakuje miliony mieszkan.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:11
    Nie w Polsce jest masa jeleni, a części z nich pozwolono wziąć kredyt.
  • Gość: areq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:47
    Owszem-brakuje.Z tym,że tym którym są one potrzebne jak zwykle jest
    pod górkę.
    Szacuje,że z 30% kupowanych nawet na górce mieszkań było brane na
    handel lub z myślą o wynajmie,czyli krótko mówiąc-
    inwestycyjnie.Często mieszkania te były brane pod hipotekę WŁASNEGO
    istniejącego już lokum czy domu.
    Jeśli raty kredytu po wzroście Liboru i nawet o 10-20% niższym
    kursie CHF będą zbliżaly się do granicy zdolności "inwestorów" a
    wynajem,po zalaniu rynku przez dziesiątki tysięcy podobnych
    ofert,będzie małoopłacalny to co zrobią ci "inwestorzy"?
    Sprzedadzą by choć trochę zminimalizować swoje straty.
    Ci co kupili przewartościowane o dobre 50% apartamenty:) "dla
    siebie" tapety ze ścian będą wpieprzać,a nie sprzedadzą po spadkach
    powiedzmy o 50% gdyż groziłoby to zapaścią finansową kredytobiorcy
    na następne 10lat.
  • Gość: gregger IP: 91.197.89.* 06.02.09, 23:05
    Czas na apdejt. W Polsce nie brakuje już milionów mieszkań.
    Proszę nie cofać się w dyskusji o pięć lat wstecz.
  • Gość: Ponury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:14
    a nie gotowe mieszkanie.
    Gdy mieszkanie stoi i czeka na klienta, to już nie chwyci. Po prostu nie wykładasz pieniędzy na etapie budowy, ale na otowy produkt. Jak developer zacznie stroić fochy, pójdziesz do innego, albo kupisz z druiej ręki.
  • Gość: . IP: 213.76.165.* 06.02.09, 17:04
    Ceny mieszkań już spadły- metr przy metrze w lipcu był po 4 tys USD, teraz po 2
    tys USD
    :)
  • Gość: Arecki IP: 77.79.220.* 06.02.09, 12:48
    damianbsc napisał:
    > Ostatnio chcialem kupic mieszkanie i mowie: 10% Pan zejdzie i
    kupuje. Nie
    > zgodzil sie. Ha ha ha

    Też tak miałem, przedstawiłem nawet argument na obnizenie ceny.
    Arguemntem byla bliska lokalizacja innych okien drugiego budynku.
    Przedstawiciel zaproponowal mieszkanie z innej strony, na ulice,
    ktora w przyszlosci bedzie ruchliwa. Wiec mowie, ze ta sama
    sytuacja. Nie zgodzil sie, jedyna "obznizka" byl nie obowiazkowe
    miejsce parkingowe, ktore mialo byc obowiazkowe.

    Nie chodzi mi o to, ze jest kryzys. Tylko ze są tacy pewni siebie
    (przynajmniej ten i jeszcze jeden, z ktorym rozmawialem), ze nawet
    na przedstawione argumenty, ktore sa z punkty klienta i
    atrkacyjnosci mieszkania wazne, nie reaguja na obnizenie ceny
    mieszkania.
  • kle_kotka 06.02.09, 14:31
    a wiesz dlaczego sąpewni siebie i argumenty do nich nie trafiaja bo
    Polacy kupią wszystko. Przeciętny polak co to własnie dorwał sie do
    kredytu i mieszkał całą rodzną na 42 m2 nie ma pojecia o takich
    pierdołach. Jemu mieszkanie od dewelopera wydaje się rajem na ziemi
    kupujac je czują się jakby pana boga za pięte złapali.

    A to ze za oknem ulica albo sasiad...albo śmietnik czy komin
  • Gość: Arecki IP: 77.79.220.* 06.02.09, 15:32
    kle_kotka napisała:
    > a wiesz dlaczego sąpewni siebie i argumenty do nich nie trafiaja
    bo
    > Polacy kupią wszystko. Przeciętny polak co to własnie dorwał sie
    do
    > kredytu i mieszkał całą rodzną na 42 m2 nie ma pojecia o takich
    > pierdołach. Jemu mieszkanie od dewelopera wydaje się rajem na
    ziemi
    > kupujac je czują się jakby pana boga za pięte złapali.
    > A to ze za oknem ulica albo sasiad...albo śmietnik czy komin

    Zgadzam się z Tobą. W sumie ludzie powinni zacząć teraz na to
    zwracać większa uwagę i pokazywać błędy dewelopera. Ja przynajmniej
    tak robię, choć to raczej nic nie daje ;) Częstymi, kolejnymi
    wadami, przynajmniej dla mnie, są ciemne kuchnie (np. aneks kuchenny
    bez okna), słaba komuniakcja miejska w pobliżu zamieszkania.
  • Gość: Zen IP: *.acn.waw.pl 06.02.09, 16:34
    Aneks kuchenny to największy niewypał ostatniej hossy budowlanej.
    Sam dałem się zrobić w aneks bez możliwości oddzielenia od
    pokoju...tragedia
  • Gość: Gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:51
    Ja skladam obecnie oferty o 30% nizsze od cen wywolawczych - patrza na mnie jak
    na debila i pewnie smieja sie za moimi plecami. Mowie im ze platnosc gotowka
    100% i zostawiam telefon - jak zadzwonia za kilka miesiecy to na pewno moja
    ofeta bedzie nizsza od obecnej ....
  • Gość: Arecki IP: 77.79.220.* 06.02.09, 16:36
    Gość portalu: Gosc napisał(a):
    > Ja skladam obecnie oferty o 30% nizsze od cen wywolawczych -
    patrza na mnie jak
    > na debila i pewnie smieja sie za moimi plecami. Mowie im ze
    platnosc gotowka
    > 100% i zostawiam telefon - jak zadzwonia za kilka miesiecy to na
    pewno moja
    > ofeta bedzie nizsza od obecnej ....

    Sluchaj... "dewelopereka" nie reaguje na zmiany w gospodarce z
    miesiaca na miesiac. Zobacz jak dlugo trwal proces zwrostu cen. Tak
    samo jest teraz. Z miesiaca na miesiac deweloper nie obnizy cen.
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 18:22
    Proponowanie ceny(nawet duzo nizszej)to bardzo dobra forma
    postepowania i jestem pewnien,ze wczesniej czy pozniej kupisz :)
  • Gość: hmmm... IP: 212.160.172.* 09.02.09, 12:12
    Dokładnie! Deweloper mysli "Co za łoś, chce 30% zniżki, haha". Za
    poł roku-rok (nie oszukujmy sie, deweloperzy sa "hardzi", bo jeszcze
    długo mogajechac na dotychczasowych zyskach) zaczną my myśleć "ty, a
    pamietasz tego łosia co chciał 30% mniej? może łyknie ten pustostan
    za 15% mniej?" A wtedy będa juz normalne negocjacje :)

    Na razie to nie ma sie co podniecac. Ile trwa ta "zapaść" na rynku
    nieruchomosci? Miesiąc? Dwa? Poczekajmy rok i zobaczymy, czy prezes
    DD dalej bedzie taki "twardy" ;)
  • Gość: tomASZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:53
    bo te w końcu z pewnością sprzedadzą i to bardzo szybko, gdy się
    okaże ,że nowych mieszakań nikt nie buduje.
    Durnowata ta dyskusja , będziecie czekać , a tu nawet się nie
    połapiecie kiedy mieszkań braknie
  • steady_at_najx 09.02.09, 07:57
    dziekujemy za uzasadniony liczbami argument "sie sprzedadza". I "nie
    bedzie sie budowac". A teraz szoruj do piaskownicy bo babki trzeba
    klepac.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: krol IP: *.aster.pl 06.02.09, 11:38
    Jaki spadek?? W nowym budownictwie ceny dalej rosną, w lewobrzeżnej
    Warszawie nikt nie sprzeda mieszkania poniżej 9000 chyba że na
    parterze z widokiem na śmietnik. A opuścić to mogą najwyżej 100 zł /
    metrze a jak nie kupujesz to sp..
  • flyte11 06.02.09, 11:49
    Yyyyyy? Robyg wprowadza promocje na niektóre mieszkania na
    Żoliborzu: 8500/m2. Jak byś dobrze porozmawiał to za 7500-7800
    pójdzie. Mieszkania o podwyższonym standardzie. Ale nikt nie kupuje.
    I słusznie. Wartość takiego mieszkania to wg mnie max. 6000zł/m. Za
    więcej nie kupię - choć mnie stać.
  • Gość: bylekto IP: *.centertel.pl 06.02.09, 12:25
    na bułke z bananem cie stać a nie na mieszkanie...
  • Gość: flyte11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 19:48
    Jak by Ci to powiedzieć: nie wszyscy pracują dla idei.
  • Gość: qqa IP: *.chello.pl 06.02.09, 15:25
  • Gość: DOM IP: 194.29.71.* 06.02.09, 13:27
    Sam chcialem kupic cos pod wynajem w wawce, ale zaczeli spiewac jak
    Ty takie ceny po 9000 zl m stan deweloperski.
    Usmichalem sie tylko i co zrobilem, pojechalem do znajomego do
    Berlina, 10 min od miejsca gdzie mieszka akurat konczyli i zaczynali
    sprzedaz pieknych mieszkan, wysokich juz z kuchnia i toaleta, wiec
    wylozylem 65 tys euro (bylo po 3,7) i kupilem 65 m kw mieszkanko z
    garazem, 2 pokoje i oddzielna kuchnia i co i to, ze wynajmuje to
    para z dzieckiem za wszystko kasuje 1000 euro i znajomy oplaca
    rachunki, wiec troszke mu tam przelewam od czasu do czasu.
    BERLIN panowie, nowe, piekne mieszkanie, a sasiedzi to lekarze,
    prawnicy. To nie WAWKA z cenami z Monte Carlo, bo ktos gdzies tam
    byl i powiedzial, ze tu trzeba sprzedawac za 10 tys zl za metr.
    Powodzenia
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:42
    Nieruchomosci mogą tylko drożeć, ew. przez chwilę utrzymywać ceny (i
    to jest najlepszy, totalnie zjebis.y moment do kupna). Tak więc już
    zaraz, na wiosnę, jak się ludziom poprawią humory będzie wielgo
    podwyżka cen i ostra jazda w górę. Przegonimy Madryt, a zaraz
    później Rzym, Paryż, Bareclonę i Londyn. Docelowo ceny w Grójcu będą
    porównywalne z Mote Carlo, no bo Unia, Euro itp. wiadomo, musi się
    wyrównać. Przecież to oczywiste, Grząbka, Szuler, JW i inni o tym
    mówili, a oni sie znają. Takze kupujcie teraz, bo przegracie życie.
  • flyte11 06.02.09, 11:54
    Taka bańka jak jest teraz zdarza się raz na 100 lat. Japończycy się
    o tym przekonali. Polacy jeszcze nie. Ci co mieli pieniążki, to już
    kupili. Wg mnie jest cała grupa zainteresowanych spadkami cen
    nieruchomości. Zależy im żeby ceny spadły powiedzmy do 5tys zł/m2.
    Tylko po to żeby poźniej wywindować je do 8-10tys i sprzedać.

    Każdy doradca/agent nieruchomości (Reas i inne) doskonale wiedzą że
    mogą zarabiać tylko jak ceny idą w górą. Trend w drugą stronę nie
    jest im na rękę.

    Mam nadzieję że ostatnie skoki złotówki pokazały nam gdzie jest
    nasze miejsce w Europie i na świecie. Podobnie z Hiszpanią.
  • Gość: bylekto IP: *.centertel.pl 06.02.09, 12:29
    oj misiaczku chyba znasz się jak kozia trąbka. Nie wiesz na czym zarabia
    pośrednik to siedź cicho w sowim małym pokoju u mamy i taty...
  • Gość: pośrednik IP: 83.13.74.* 06.02.09, 14:04
    A na czym wg ciebie zarabia pośrednik? Bo ja znani mi pośrednicy na marży od
    ceny. Im wyższa cena, tym wyższa marża. Wykupienie teraz tanich mieszkań
    spowoduje szybki wzrost ceny i tylko na to czekamy. Czysta spekulacja inwestorów
    to woda na nasz młyn. Oby ich wykupili teraz jak najwięcej
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 14:15
    Najpierw muszą miec za co wykupić....
  • Gość: dff IP: 91.192.79.* 06.02.09, 16:15
    a tobie "miszczu" z centka nie pękły jeszcze oczy od obserwowania
    kursu franciszka? :-))))
  • Gość: Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:14
    Ceny wcale nie spadną o 20% jak podają analitycy. Spadek będzie
    znacznie głębszy i sięgnie ok. 50%.
  • Gość: pośrednik IP: 83.13.74.* 06.02.09, 14:08
    Nie zapominaj, ze barierą spadku cen jest opłacalność wynajmu. Już teraz dużo
    osób wycofuje mieszkania z ofert sprzedaży i je wynajmuje. Tylko desperaci teraz
    sprzedają, m.in. deweloperzy, którzy nabudowali badziewia, którego nikt nie
    chce, bo jest podłej jakości i urbanistycznie kichowate. Ci sobie mogą
    spuszczać, bo i tak nikt normalny tego nie kupi. A porządne mieszkania zawsze
    znajdą nabywców albo najemców, zwłaszcza w tych miastach, gdzie recesja najmniej
    groźna.
  • steady_at_najx 06.02.09, 14:28
    >A porządne mieszkania zawsze
    znajdą nabywców albo najemców, zwłaszcza w tych miastach, gdzie
    recesja najmniej
    groźna.



    ilez razy my to slyszelismy od waszej wesolej naganiajacej kasty.
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 16:02
    Taaaa i biedni studenci beda sami wykanczac te tysiace mieszkan w stanie
    deweloperskim ......
  • junk92508 06.02.09, 21:32
    > Nie zapominaj, ze barierą spadku cen jest opłacalność wynajmu.

    Ta... kolejna bańka - ceny wynajmu polecą w dół tak samo:

    1. z pracą i pensjami nie będzie już tak różowo - już oferowane stawki
    są niższe niż pół roku temu

    2. jest MASA pustych mieszkań - wynajęcie ich obniży ceny

    3. coraz więcej ludzi wynosi się do domów - mieszkania po nich pozostaną

    4. liczba studentów zaczęła wyraźnie spadać - za 10 lat będzie
    ich 2x mniej niż parę lat temu - a to oni wyprowadzając się od rodziców generują
    nowy popyt
  • Gość: muhhahha IP: 217.153.87.* 06.02.09, 12:39
    "...będzie wielgo podwyżka cen..."

    Dobre dobre :))
  • Gość: Joker IP: *.chello.pl 06.02.09, 15:19
  • Gość: Wujcio Dobra Rada IP: 212.160.227.* 06.02.09, 11:52
    ... to dopiero będzie płacz i zgrzytanie zębów. Budowlańców i
    kredyciarzy.
  • Gość: kraq IP: *.ipaper.com 06.02.09, 11:55
    Ceny juz spadly w przeliczeniu na EURO o okolo 1/3 , wiec nominalnie w PLN moga
    nawet rosnac, gdyby nastapilo dalsze oslabienie zlotowki. Poza tym bedzie
    nastepowac rozwarstwienie cen , beda spadac mieszkania po-PRL-owskie na
    blokowiskach, nowe mieszkania to ciagle atrakcyjna forma lokaty.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 12:10
    Hahaha - toś mnie rozśmieszył... Przeglądając oferty - większość jest gorsza niż
    w blokowiskach z PRL-u, bo często tam są większe przestrzenie między kolejnymi
    budynkami... W blokach przeciętnie mieszkanie ma 2.55m-2.95m a spotkalem sie z
    nowyymi budynkami 2.45m... Więc o czym my tu mówimy. Pewnie niektóre z nich
    zasługuja na miano dobrze zbudowanych, ale zauważ, że tylko niektóre...
  • Gość: kraq IP: *.ipaper.com 06.02.09, 13:19
    No pewnie ze mowie o nowych trzymajacych pewien standard, a nie tandecie, ale
    jednak technologia poszla do przodu od lat 70ych. Ja obstawiam taki scenariusz
    ze ceny w PLN pojda w gore albo beda sie trzymac w miejscu z powodu zlotowki, a
    to powinno czesciowo uratowac deweloperow. Nie zdziwie sie jak za pol roku
    napisza :"Ruch cen na rynku nieruchomosci zaskoczyl analitykow" analityk to taki
    facet , ktory potrafi wyjasnic dzisiaj dlaczego wczoraj sie mylil.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 13:30
    Nie uratuje, bo potencjalni kupcy zarabiają w zlotówkach. Kupcy z zagranicy
    dawno uciekli, albo jeszcze prubują uciec ze swoich inwestycji - poobserwuj
    rynek wtórny i zobaczysz jak mieszkania z inwestycji sprzedanych w calości 2-3
    lata temu dziś pojawiają sie na sprzedaż, często w stanie deweloperskim nadal....
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 18:14
    Mylisz sie Tomus :).Inwestorzy z zagranicy uwaznie sledza ceny
    mieszkan w Polsce i znow chetnie je kupia.W Polsce brakuje
    mieszkan,o czym nawet swiadczy ilosc wpisow...Nie ma takiego
    drugiego kraju w Europie,a Polacy wbrew opiniom,maja sporo
    oszczednosci.Bulgaria i Rumunia juz sie przegrzaly.Atrakcyjna staje
    sie Chorwacja,glownie ze wzgl. na klimat.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:21
    Podawałem w tym wątku już linki do loftów, które sprzedały sie na pniu chyba
    jakoś 2.5 roku temu (w 3 dni)... Ktoś chcąc realizować zyski wystawia je na
    sprzedaż obniżając cenę co najmniej od roku czasu - teraz widać jak bardzo jest
    zdesperowany. Kupił 3 - bo dziwnym trafem, zawsze te 3 były jeden po drugim
    wystawiane do sprzedaży, a teraz pisze, że okazja, bo musi wyjechać, więc
    schodzi z ceny jeszcze bardziej.... Przeglądam rynek dość dokładnie od ponad
    półtorej roku, bo chce kupić nowe mieszkanie. Odkładam sobie na wkład własny, a
    to za ile sprzedam stare na prawdę mało mnie interesuje, interesuje mnie ile
    będę musiał dopłacić do nowego. Miałem zamiar kupić w połowie roku, ale z
    pewnych perturbacji - muszę odsunąć to w czasie mniej więcej do końca roku, ale
    to może i lepiej, bo ceny jeszcze minimalnie powinny spaść, a może nie tyle ceny
    spadną, co będzie więcej ofert w normalnych cenach - bo wciąż są jeszcze
    marzyciele ico po 5-6 tys. chcą sprzedawać.
  • steady_at_najx 07.02.09, 16:58
    >Inwestorzy z zagranicy uwaznie sledza ceny
    mieszkan w Polsce i znow chetnie je kupia


    I komu je sprzedadza o mentorze ? Tym co nie maja pracy czy tym co zarabiaja 2
    tys miesiecznie ? (po podwyzkach). O kredytach zapomnij - rekomendacja T na
    dlugo zagosci.

    Moze zamiast tych glupich idyllicznych haselek bez pokrycia napiszesz jakies
    konkretne argumenty ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • fagusp 06.02.09, 13:38
    Małe spostrzeżenie. Ja tam mieszkanie mam, więc przelicznik eur/pln
    i cena mieszkania mi wisi. Ale dwoje z pracujących ze mną w firmie
    chciałoby kupić mieszkanie. Właśnie poszli do szefa i powiedzieli,
    że ich zarobki w euro spadły o 1/3, w związku z czym uczciwe by
    było, aby stosownie wzrósł nominał wynagrodzenia wypłacanego im w
    złotówkach. Uzasadnili równiez, że dzięki temu będa mogli w końcu
    wziąść kredyt na zakup mieszkania i że to naprawde wielka okazja. I
    wiesz co? Ten krwiożerczy kapitalista odmówił. W jakiej jak firmie
    pracuję? Bo w innych jak rozumiem, firmy automatycznie podnoszą
    nominał dzięki czemu pracowników stać na taniejące mieszkania.
  • fagusp 06.02.09, 13:41
    Taniejące W EURO rzecz jasna.
  • Gość: KK IP: *.websky.pl 06.02.09, 15:52
    rozumiem, że jak kurs Euro zacznie spadać, to zwrócisz się do pracodawcy, żeby
    Ci obniżył pensję...:)
  • slavko.matejovic 06.02.09, 11:58
    Nie wiem, czy zauważyliście puentę artykułu: kupujcie, bo to
    chwilowy spadek, a już wkrótce będzie drożej... Żeby nie było, że to
    sobie wymyśliłem:

    Około roku 2012 podaż może okazać się bardzo mała, a może nawet brak
    będzie nowych mieszkań, co przy dość stabilnym popycie spowoduje, że
    ceny zaczną rosnąć, deweloperzy zaczną +wchodzić na rynek+ z nowymi
    mieszkaniami i zacznie się stopniowy wzrost cen - powiedział Jacek
    Łaszek, doradca kierujący Zespołem ds. Rynku Nieruchomości w
    Instytucie Ekonomicznym NBP. Panie Jacku, zgłaszam Pana kandydaturę
    do forumowej nagrody Grząbka 2009!
  • Gość: zza IP: 167.236.248.* 06.02.09, 13:00
    ale przynajmniej odbicie to juz 2012 a nie poczatek 2010 jak jeszcze
    bylo w styczniu, jak myslicie jesli w tym tempie beda zmieniac
    prognozy odbicia to na kiedy beda je prognozowac w artykulach na
    koniec 2009?
  • Gość: Julian z Amberu IP: 81.210.116.* 06.02.09, 13:24
    Nie. Puenta była: poczekajcie na dalszy spadek, ale kupcie przed
    kolejnym wzrostem. To zachęta do kupowania przynajmniej w przyszłym
    roku.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:43
    Idąc tropem wątpliwej realności dotychczasowych prognoz, można sobie tylko
    wyobrażać, co to "odbicie 2012" oznacza naprawdę. 2015? 2018?
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 18:12
    Bynajmniej. Odbicie w 2012 czy 2013 jest jak najbardziej możliwe i
    dosć prawdopodobne. Ale nie będzie ono oznaczać szalonych wzrostów -
    zanim takie znów nastąpią wielu z foumowiczów odejdzie już z tego
    świata w wieku nobliwym, a sam będę wodził tęsknym wzrokiem za
    dziewczynami mającymi tyle lat, ile ja dziś. Odbicie, które za 3-4
    lata nastąpi będzie oznaczać powolny wzrost wartosci nieruchomosci z
    grusbza skorelowany z inflacją. Taki jest długofalowy trend na
    wsyzstkich w mairę dojrzałych rynkach nieruchomosci - do 2005 taki
    był też w Polsce. Więc to magiczne, wyczekiwane, wieszczone odbicie
    będzie po prostu powrotem do normalności. Najlepszy czas na zakup
    już był. Dobry czas przyjdzie za jakieś 2, może 3 lata (skalę i
    długość ogólnoświatowego kryzysu trudno przewidzieć), gdy
    nieruchomosci będą sporo tańsze niż dziś, a warunki kredytowe
    lepsze. Więc odbicie bedzie, to jasne, ale nie należy się go
    obawiać, a tym bardziej nim starczyć.
  • Gość: Realtor IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.02.09, 18:44
    Za dwa,trzy lata banki znow zaczna przyznawac kredyty na
    atrakcyjnych warunkach(100% bez wkladu),wszyscy znow sie rzuca na
    kupno,ceny zaczna rosnac,po czym znow nastapi kryzys....i tak w
    kolko.Tak jest na calym swiecie,nie tylko w Polsce :)Ponad 90%
    mieszkan w Europie i USA zostalo kupione w czasie prosperity.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:24
    w 2007 roku banki pożyczały na 100%, ale ceny już stanęły i wręcz zaczęły
    spadać, zaczął się zastój... Liczba jelonków jest ograniczona, szczególnie tych
    zarabiających wystarczająco by wziąć kredyt, pomijam fakt, że część z nich już
    ma kredyt...
  • Gość: oko IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.09, 00:10
    oj o rekomendacji T kolega nie slyszal
    atrakcyjne warunki to juz byly, do takiego razdawnictwa jak w latach
    2006-2008 juz nigdy nie wrocimy
  • steady_at_najx 07.02.09, 17:01
    >Za dwa,trzy lata banki znow zaczna przyznawac kredyty na
    atrakcyjnych warunkach(100% bez wkladu)

    Sorry. Twoja glupota jak i brak kontaktu z rzeczywistoscia zabija jakakolwiek
    chec polemizowania :)))

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:59
    super, mam mieszkanie, mam działkę, a jak budownictwo zaliczy taką zniżkę w
    ciągu 3-4 lat, to ja sobie dom wybuduję.
  • Gość: Ekonomista IP: *.centertel.pl 06.02.09, 12:06
    Najgorsze co może się teraz zdarzyć, to sukces rozmaitych programów
    antykryzysowych - czyli ponowny restart akcji kredytowej, która
    spowodowałaby kolejne balony inwestycyjne, a wszystko okupione
    gigantycznym wzrostem zadłużenia publicznego.

    Inwestycje i wzrost gospodarki pochodza z oszczednosci obywateli,
    ktore sa inwestowane. Natomiast przez ostatnie lata wszyscy zamiast
    oszczedzac, wydaja pieniadze i biora wielkie kredyty.
    Coś takiego musi paść.
  • Gość: eheh IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.09, 12:09
    rzygac sie chce jak widzę na forum tekst ' kupujcie teraz bo przegracie życie' .
    Są może naganiacze ale też anty - naganiacze, i dla mnie niczym się nie różnią -
    naganiają. Ludzie, zdecydujcie SAMI w kwestiach mieszkania, dla jednych warto
    czekac dla innych nie, jeden deweloper sprzedaje za 8000 inny za 5000zl/m, jedne
    mieszkania stanieją a inne nie - bo np. deweloper ma stabilną sytuację. Cała ta
    paplanina ma celu to żeby Ci co kupili/nie kupili poczuli się gorzej/lepiej,
    zależnie od strony po której się znajdują. Kupileś mieszkanie ? To ciesz się nim
    zamiast biadolic jak to przepłaciłeś!! Czekasz aż stanieją?? To nie narzekaj na
    tych co dokonali innego wyboru i zaakceptuj to co niesie ze sobą ten wybór -
    wciąż nie masz własnego lokum - zamiast atakowac tych co już są na swoim ( choc
    może drożej niż ...za 1- 2 lata ..) pozdrawiam
  • Gość: Gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 16:09
    Wiekszosc z nas atakuje tylko i wylacznie deweloperow i sprzedajacych mieszkania
    uzywane za astronomiczne kwoty (w dalszym ciagu).

    Z wlasnego doswiadczenia: ceny nieruchomosci w US po nieustajacej zwyzce wrocily
    do poziomu z rou 2003-2004 :/

    Tutaj tez tak bedzie (jak na razie w Polsce dzieje sie DOKLADNIE TO SAMO co
    dzialo sie w US przez ostatnie 5 lat).

    I zadne gadanie "Polska to co innego - nas to nie dotyczny" mnie nie przekona -
    bo niby dlaczego Polska mialaby sie oprzec swiatowemu kryzysowi lol.
  • Gość: stefan IP: *.etn.com 06.02.09, 12:12
    skoro maja spasc ceny nieruchomosci, to jak myslicie czy koszt
    budowy domu tez bedzie spadac w latach 2009-2010?
    na razie mam gdzie mieszkac wiec sie nie grzeję tak mocno z ta budowa
  • wuetend 06.02.09, 12:14
    wszystko na to wskazuje, ze koszt budowy rowniez spadnie.

    Gość portalu: stefan napisał(a):

    > skoro maja spasc ceny nieruchomosci, to jak myslicie czy koszt
    > budowy domu tez bedzie spadac w latach 2009-2010?
    > na razie mam gdzie mieszkac wiec sie nie grzeję tak mocno z ta budowa
  • Gość: Pruszkow IP: 195.33.116.* 07.02.09, 13:59
    Stefan, w ub roku nie bylo chetnych na wybudowanie domu za 100,000
    (robocizna bez krycia dachu- ok. 300m2), teraz mam oferty za 60,000,
    bez proszenia i opowiesci, ze bedzie drozej. Nie wiem, jak to bedzie
    2009/10, ale widocznie nie da sie zarobic na naiwnych i kroic
    klienta na zywca.
    Pozdrawiam
  • Gość: Andrzej IP: *.111.134.117.static.crowley.pl 06.02.09, 13:17
    wiesz, generalnie - jezeli niema się gdzie mieszkac to domu się nie
    buduje............to nie jest kwestia wyboru - lecz ceny - budowa
    domu pochłania więcej czasu i pieniędzy. Domu za 200 tys raczej nie
    wybudujesz a małe mieszkanie (poza stolicą) kupisz. Budowa to nie
    zabawa - ten wie co zaczął....
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 13:32
    za 200 tys fakt po za stolica to kupisz male ok 60 metrowe w wielkiej plycie....
  • Gość: pośrednik IP: 83.13.74.* 06.02.09, 14:22
    Najpierw sprawdzić ruch w cenach działek w Twoich okolicach. Bo wbrew kryzysowi
    wokół miast nie tanieją, wręcz przeciwnie. Działka może kosztować więcej niż
    cały dom. Na zbyt duży spadek nie należy liczyć, bo choć materiały trochę teraz
    staniały, znacznie wzrosły ostatnio ceny energii (dla podmiotów gospodarczych, a
    więc wytwórców materiałów o 40%). Tylko hurraoptymiści twierdzą, ze ceny będą
    spadać bez końca, bo im się wydaje, że marża dewelopera to 100%. Niestety, tak
    różowo nie jest. Za darmo nie będzie. Trzeba wziąć telefon, obdzwonić
    pośredników sprzedających działki, poczytać w MUratorze o ruchach cen, a potem
    przeliczyć. Ale cudów nie należy oczekiwać. Ja wykańczam dom i szczególnego
    spadku cen ani wśród fachowców, ani w materiałach nie widzę. Zwłaszcza jeśli
    chcesz kupować elementy wyposażenia importowane. Euro podrożało bardzo, to od
    razu widać.
  • Gość: N. IP: 151.193.220.* 06.02.09, 16:22
    Ha, mam ok. 80 arow budowlanego do sprzedania ok. 18 kilometrow od Krakowa...
    Czekam na razie na ruchy na rynku, wlasnie jestem ciekawy, jak beda sie
    ksztaltowaly ceny dzialek pod wplywem mieszkaniowego krachu w miastach...
  • wuetend 06.02.09, 12:13
    ze deweloperzy dostaja sygnaly z zagranicy o checi nabycia hurtowo mieszkan (gl.
    duze miasta) o ile zejda z cena do poziomu 4-6 k PLN/m2 (w zaleznosci od
    lokalizacji). Mysle, ze to tylko kwestia czasu.
  • lolek_do_kfadratu 06.02.09, 12:19
    Taaak? I po co im te mieszkania?
  • wuetend 06.02.09, 12:23
    w tym samym celu, w jakim kupowali w latach 2004-2006, psując rynek
    nieruchomości. W skrajnym przypadku wyjdzie, ze rodzimi deweloperzy budowali
    mieszkania "gotówkowcom" z siedzibą w Luksemburgu, którzy i tak ich w 100% nie
    zapełnią.
    To JEST już zepsuty rynek, może być jeszcze bardziej zepsuty.


    lolek_do_kfadratu napisał:

    > Taaak? I po co im te mieszkania?
  • junkier 06.02.09, 12:22
    Tyle ze 8500 -20% to daje zdaje sie 6800 wiec do tej magicznej
    granicy nieco brakuje nawet jak sie prognozy NBP-u ziszcza.

  • maniek_ok 06.02.09, 12:25
    I co zrobia z tymi mieszkaniami? Golebiarnie?

    Mysle ze era "emigrantow" zarabiajacych na wyspach a budujacych dom w pieknych
    ale odleglych od cywilizacji miejscach juz takze sie skonczyl - jak kazda banka
    takze i ta musiala w koncu zdechnac.
  • Gość: preczobłudzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 16:27
    r I co zrobia z tymi mieszkaniami? Golebiarnie?
    >
    > Mysle ze era "emigrantow" zarabiajacych na wyspach a budujacych
    dom w pieknych
    > ale odleglych od cywilizacji miejscach juz takze sie skonczyl -
    jak kazda banka
    > takze i ta musiala w koncu zdechnac.

    razem z tobą i twoim kredytem ! Wytłumacz mi, co w twoim języku
    znaczy słowo ,,bańka" (oprócz tego, co dżwiga twoja szyja)?
  • Gość: jaro IP: 217.96.100.* 06.02.09, 12:25
    ale jesteś naiwny. przy zupenym braku płynnosci funduszy
    zagranicznych najpierw sprzedadzą te mieszkania, które zakupili w
    Polsce w latach 2006-2007...
  • wuetend 06.02.09, 12:28
    mowisz o tych nieplynnych funduszach, ktore juz dawno wyszly z gield i
    przeczekuja? :))


    Gość portalu: jaro napisał(a):

    > ale jesteś naiwny. przy zupenym braku płynnosci funduszy
    > zagranicznych najpierw sprzedadzą te mieszkania, które zakupili w
    > Polsce w latach 2006-2007...
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 12:34
    Ciekawe czy tak przeczekują: www.szybko.pl/521752
    A są na tyle mało inteligentni, że tą samą metodę stosują w kilku miejscach:
    www.szybko.pl/521754 Dodam tylko, że te nieruchomości pojawiają się co
    najmniej od roku czasu :)
  • Gość: lul IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.09, 12:40
    hehe, 315 000 za loft i tylko jedno okno ( na rzucie przynajmniej ) ja pierdziele :)
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 12:45
    Mnie bardziej bawi tekst desperata i fakt, że zamieścił 3 takie mieszkania jedno
    pod drugim. Inna sprawa, że ogloszenia o chęci sprzedaży pojawiają sie co
    najmniej od roku, jeśli nie dłużej (lofty te wyprzedały się calkowicie dużo
    wcześniej, więc to raczej nie deweloper, a ynwestor :)
  • Gość: mm IP: *.icpnet.pl 06.02.09, 14:04
    mnie najbardziej ubawiła kolej magnetyczna Łódź - Warszawa (25 min)
    w 2015 r.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 14:17
    No cóż futurystyczne wizje zawsze bawią... Kiedyś ktoś ze znajomych wykopał
    wizję rozwoju Szczecina, chyba z końca lat sześćdziesiątych - wg tego podstawowa
    komunikacją w 2000 roku miały być poduszkowce :)
  • raf-ber 09.02.09, 10:45
    wuetend napisał:

    > ze deweloperzy dostaja sygnaly z zagranicy o checi nabycia hurtowo mieszkan (gl
    > .
    > duze miasta) o ile zejda z cena do poziomu 4-6 k PLN/m2 (w zaleznosci od
    > lokalizacji). Mysle, ze to tylko kwestia czasu.

    Przy aktualnym kursie złotówki nie ma się czemu dziwić. Po co "nieoficjalne"
    źródła - np. Park Project (dawniej Baranowitz)sprzedaje swoje warszawskie
    inwestycje jakiemuś Duńskiemu funduszowi.
  • raf-ber 09.02.09, 10:46
    wuetend napisał:

    > ze deweloperzy dostaja sygnaly z zagranicy o checi nabycia hurtowo mieszkan (gl
    > .
    > duze miasta) o ile zejda z cena do poziomu 4-6 k PLN/m2 (w zaleznosci od
    > lokalizacji). Mysle, ze to tylko kwestia czasu.

    Przy aktualnym kursie złotówki nie ma się czemu dziwić. Po co "nieoficjalne"
    źródła - np. Park Project (dawniej Baranowitz)sprzedaje swoje warszawskie
    inwestycje jakiemuś Duńskiemu funduszowi. Bynajmniej nie po 6k za m2.
  • steady_at_najx 09.02.09, 10:56
    >Przy aktualnym kursie złotówki nie ma się czemu dziwić. Po
    co "nieoficjalne"
    źródła - np. Park Project (dawniej Baranowitz)sprzedaje swoje
    warszawskie
    inwestycje jakiemuś Duńskiemu funduszowi. Bynajmniej nie po 6k za m2.



    masz moze jakies linki ? Chetnie bym poczytal o funduszu ktory wciaz
    wierzy w mozliwosci dobrego zarobku na nieruchomosciach.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • kolaabb 06.02.09, 12:13
    "faza spadkowa, która najprawdopodobniej potrwa 3-4 lata. W tym
    czasie większość wybudowanych nieruchomości znajdzie nabywców"

    Za co ludzie to kupią ??? Przy tej poteżnej podaży ??? Szybciej
    zajdą grzybem
  • Gość: lipa70 IP: *.abc.com.pl 06.02.09, 12:22
    Za co kupią? Ci co mają złotówki nie kupią ale Ci co mają Euro?
    Przy cenie 5 zł/1 EUR i cenie mieszkania 4 tyś za metr w Warszawie będzie się
    opłacało zagranicznym inwestorom/spekulantom kupować.

    Jak złotówa się odbije to nawet gdy ceny za metr nie będą rosły to dla nich
    będzie zysk rósł. Wystarczy że złoty wróci na poziom 4zł/1 EUR już mają 20%
    zysku a w dłuższej perspektywie znacznie więcej.
    A jak nawet złoty zostanie słaby to po 2-3 latach ceny mieszkań i tak wzrosną
    więc ryzyko praktycznie żadne
  • Gość: Arecki IP: 77.79.220.* 06.02.09, 12:32
    Jezeli to jest spekulacyjna (a tak pisza) wartosc Złotego do Euro,
    to powinni teraz sprzedawac mieszkania, ktore kupili na handel?
    Zamiast czekac do obnizki i pozniej znowu wzrosnie do obecnej ceny
    po nizszym kursie ?
  • maniek_ok 06.02.09, 12:32
    Powtarzasz te same brednie co naprodukowano w poprzednich 5 latach. Kto niby ma
    Ci kupowac te hurtowe mieszkania? Zeby byl zbyt to ludzie musza na nowo
    zapomniec o swoim wlasnym rozumie i zaczac kupowac co sie da na kredyt. A jak na
    razie te czasy to przeszlosc.

    Kazda piramida musi runac, piramida - nieruchomosci nie podlegaja prawom rynku i
    moga tylko rosnac - takze do nich nalezy. Ale - jelenie zawsze sie znajda, w
    koncu ktos kupowal te mieszkania po 8kpln/m2 w Poznaniu, podjerzewam nawet ze
    ktos z normalnym rozumem.
  • Gość: Thomas IP: *.chello.pl 06.02.09, 12:31
    Tylko czekać zaraz na wysyp artykułów, że to ostatni moment na kupno mieszkania, no i się znajdzie trochę naiwnych ludzi, którzy w to uwierzą. A dziennikarzyny będą liczyć tylko kasę, którą dostają za pisanie artykułów na zlecenie deweloperów.
  • Gość: do"thomas" IP: *.dsl.club-internet.fr 06.02.09, 16:49
    bzykac glupie,naivne ,latwe polki przyjechales do pl !napewno tak !!
    va te branler en france connard!!
  • Gość: polu IP: 94.246.132.* 06.02.09, 12:32
    polska to jedyny kraj na świecie,gdzie nawet dziad -przysłowiowy musi mieć własne mieszkanie,
  • Gość: z IP: *.chello.pl 06.02.09, 12:34
    W stosunku do rynku mieszkaniowego tego typu analizy nie mają zbyt wielkiego sensu. Popyt na mieszkania jest sterowany dostępnością kredytu. Przy dużej podaży "taniego" kredytu ceny można śrubować bez końca, o czym można było się przekonać w ostatnich latach. Przy braku kredytu wszelkie wyliczenia tych "ekspertów" typu "szacujemy spadki na 15-20%" albo "ceny nieruchomości zaczną rosnąć około roku 2012" przypominają raczej nieudolne próby jasnowidzenia. Doświadczenie deweloperów może im pomóc uniknąć wpakowania się w kłopoty finansowe, ale nie jest w stanie spowodować wzrostu czy choćby utrzymania cen na rynku. Zasięg możliwego spadku cen jest ograniczony jedynie poziomami przy których budowa nowych mieszkań nie ma szans być rentowna, a przy spadających cenach materiałów i robocizny te poziomy są znacznie niżej niż obecne, wystarczy sobie uświadomić jaka była cena metra zaledwie 5-6 lat temu.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 06.02.09, 12:43
    Też nie do końca jest to prawda, zauważmy, że pierwsze symptomy zastoju można
    było obserwować jeszcze w 2007 roku. A wtedy jeszcze kredyty były rozdawane na
    lewo i prawo... Problem z kredytami jedynie potęguje to, że ilość jelonków
    stopniała znacznie...
  • Gość: A1 IP: *.chello.pl 06.02.09, 13:18
    > Też nie do końca jest to prawda, zauważmy, że pierwsze symptomy zastoju można
    > było obserwować jeszcze w 2007 roku.

    ależ oczywiście że jest to prawda
    tani kredyt stymuluje podaż ale do czasu, bo nie ma kredytu
    na 0%, to lipa wymyślona przez polityków
  • Gość: matematyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:02
    > W stosunku do rynku mieszkaniowego tego typu analizy nie mają zbyt wielkiego sensu.
    > Popyt na mieszkania jest sterowany dostępnością kredytu. Przy dużej podaży
    > "taniego" kredytu ceny można śrubować bez końca, o czym można było się przekon
    > ać w ostatnich latach.

    Częściowo prawda, z tym że dostępność kredytu to nie jest jakaś magia sterowana przez niewiadomo co. Nieuzasadniony optymizm banków może śrubować ceny mieszkań, ale na pewno nie "bez końca".

    Kredyty przyznawane w oderwaniu od rzeczywistych dochodów w końcu pojawiają się w bilansach jako niespłacone i kurek z kredytami trzeba przykręcić. W ostatecznym rozrachunku to i tak dochody kupujących decydują o cenach mieszkań, a kredyt może ten obraz zaciemnić jedynie przez pewien czas.
  • Gość: z IP: *.chello.pl 06.02.09, 13:58
    Pisząc "bez końca" miałem na myśli raczej "w oderwaniu od wszelkich
    fundamentów".
    Jeżeli jednak chcesz być tak precyzyjny to przykład amerykański
    wyraźnie pokazuje, że ceny nieruchomości można pompować w górę przez
    dziesięciolecia. Tempo tego wzrostu nie może być oczywiście tak duże
    jak w Polsce w kilku ostatnich latach, ale ceny mogą rosnąć bez
    przerwy, dlatego, że mieszkanie nie jest jakimś towarem luksusowym
    tylko czymś niezbędnym każdemu. Nabywcy godzą się więc na kupno na
    takich warunkach jakie są im narzucane. Do utrzymania takiego
    wzrostu nie trzeba wcale udzielać kredytów w oderwaniu od dochodów.
    U nas nieprzypadkowo ceny w bardzo krótkim czasie doszły do poziomów
    przy których "golec" bez wkładu własnego kupując mieszkanie na
    kredyt wykorzystywał na ten zakup 100% swojej zdolności kredytowej z
    całego przyszłego życia. Płace w Polsce jednak przecież rosną nie
    było więc żadnej przeszkody, aby ta zdolność kredytowa rosła, a ceny
    po okresie uspokojenia rozpoczęły powolny marsz do góry przez
    następne 50 lat, aż do jakiegoś kolejnego kryzysu.
    Bilanse banków nie są tu żadną przeszkodą - dopóki ceny
    nieruchomości rosły bilanse nie budziły zastrzeżeń. Banki nie
    operują własnymi pieniędzmi nie interesuje ich więc poziom ryzyka
    tylko bieżące zyski które regularnie wypłacają właścicielom.
  • steady_at_najx 06.02.09, 14:27
    >dlatego, że mieszkanie nie jest jakimś towarem luksusowym
    tylko czymś niezbędnym każdemu

    niezbedna to jest pajda chleba i peto kielbasy popite herbata
    a nie wlasne mieszkanie.

    Piszac o USA nie patrz bezmyslnie na ilosc lat wzrostow ale na ceny
    kontra zarobki. A ta proporcja u nas rozbila sie szybciej w 2 lata
    niz tam w 15.

    >Nabywcy godzą się więc na kupno na
    > takich warunkach jakie są im narzucane

    bzdura - tylko na takie kupno na jakie pozwalaja im bezmyslnie brane
    kredyty na 50 lat.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: z IP: *.chello.pl 06.02.09, 18:44
    Żadna proporcja się u nas nie rozbiła tylko wyschło źródło
    finansowania tego szaleństwa. Gdyby nie kryzys to moglibyśmy mieć
    bal na Titanicu przez wiele lat.
    Dostępność kredytów składa się na ogół warunków przed jakimi staje
    potencjalny nabywca mieszkania. To, że masz świadomość, że branie
    ogromnego kredytu na 50 lat to szaleństwo w niczym nie poprawia
    twojej sytuacji, gdy inni biorą takie kredyty podbijając ceny
    mieszkań, a to oznacza, że branie kredytu jest Ci narzucane.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:27
    To czemu popyt zahamował na długo przed wyschnięciem źródełka z kredytami?
  • Gość: z IP: *.chello.pl 06.02.09, 22:41
    Nie wiem czy popyt zahamował w 2007, ale przecież ceny nie spadły, a
    to o nich tu rozmawiamy.
    Po okresie gwałtownego wzrostu liczby kupujących jaka nastąpiła w
    momencie otwarcia worka z tanimi kredytami naturalny jest w pewnym
    momencie spadek ilości nowych nabywców.
    Jeżeli mimo tego ceny nie spadają to widać wyraźnie to, co wg mnie i
    tak jest oczywiste, że tak naprawdę te mieszkania można by
    sprzedawać po dowolnie wysokiej cenie, byleby tylko nabywca miał
    szansę otrzymać kredyt na taką kwotę.
    Spadek cen rozpoczął się dopiero w momencie ograniczenia przede
    wszystkim nabywcom źródeł kredytowania i rozpoczęcia ogólnoświatowej
    bessy, która spowodowała odpływ tych którzy kupowali u nas
    mieszkania traktując to jako lokatę (głównie zagranica).
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 23:58
    Jak nie spadły... Pod koniec 2007 roku kuzyn za mieszkanie po generalnym
    remoncie wziął marne 60 tys mniej, niż jego sąsiad za takie samo mieszkanie na
    początku 2007 i miał problem ze sprzedażą, jego sąsiad sprzedał dość szybko -
    ale nie - nie ma zniżki - a wtedy szczęśliwie i tak udało mu się sprzedać po 4
    tys. za metr, teraz jak dostałby 3.5 to byłoby dużo... Ale nie - nie ma obniżek
    - w ogóle....
  • Gość: asde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:34
    Jak te sługusy Pisu mogą głosić coś niezgodnego z linią wyborczej!!! Ludzie
    kupujcie mieszkania cały NBP jest obsadzony ludźmi Skrzypka. Pisory kłamia!!!
  • Gość: A12 IP: *.chello.pl 06.02.09, 13:08
    jesteś ostatnim jeleniem, co kupił M3 za CHF
    i jego M3 dziś jest warte 15 tys PLN/m2
    a kredyt skończą spłacać wnuki
  • Gość: kawa IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.09, 13:15
    a to do czego komentarz bo jestem ciekawy kto tym jeleniem jest?
  • Gość: kawa IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.09, 13:17
    a to do czego komentarz bo jestem ciekawy kto jest tym jeleniem?
  • Gość: czuły obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:32
    Zaiste trzeba być profesorem przy NBP, aby wygłaszać takie odkrywcze
    pierdoły. Bez konsekwencji...
  • bemowiak2008 06.02.09, 13:35
    sa bardzo atrakcyjne i bedzie tylko drozej.

    W szczegolnosci osiedla polozone za zadupiach, przy torach
    kolejowych i trasach szybkiego ruchu maja najszybciej drozej

    taki bedzie ruch ze Szanajca zaproponowal prom do centrum warszawy
    dla mieszkancow (oczywiscie jak miasto da kase). Troche to dziwne bo
    z reklam wynika ze 15 minut jedzie sie do centrum, tylko nie
    napisali jakiego miasta
  • steady_at_najx 06.02.09, 14:22
    > z reklam wynika ze 15 minut jedzie sie do centrum, tylko nie
    > napisali jakiego miasta

    moze biorac pod uwage ciasne zawalone osiedlowe uliczki mieli na
    mysli centrum osiedla z jedynym spozywczakiem ?


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Hahuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 19:29
    A już zupełna okazja to pod mostem. Dla Szanajcy jedyna przyszłość.
    za te mieszkanka po 18,000/m2 w stolicy.
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:55
    „ ... Spowolnienie to jest w gospodarce. W deweloperce mamy krach” - powiedział
    w piątkowym wywiadzie dla PAP Wojciech Ciurzyński, prezes giełdowego Polnordu.
    Najgorzej jest w segmencie mieszkaniowym. Według prezesa Polnordu ceny mieszkań
    będą spadać, a marże deweloperów się zmniejszać. Powód? Banki nie dają kredytów
    długoterminowych, hipotecznych i inwestycyjnych, przez co działalność
    deweloperską praktycznie zatrzymano. ...
    W najgorszej sytuacji są małe podmioty, które będą sprzedawały mieszkania
    poniżej kosztów, aby tylko spłacić kredyty bankowe. Więksi deweloperzy mogą
    sobie pozwolić na utrzymanie cen..."
  • mara571 06.02.09, 14:41
    moga sobie pozwolic na "trzymanie" cen?
  • Gość: ff IP: *.range81-158.btcentralplus.com 06.02.09, 15:15
    W najgorszej sytuacji są małe podmioty, które będą sprzedawały mieszkania
    poniżej kosztów, aby tylko spłacić kredyty bankowe. Więksi deweloperzy mogą
    sobie pozwolić na utrzymanie cen..."
    -------------------

    Najwieksi deweloperzy maja najwieksze dlugi do splacenia
  • Gość: Bywalec IP: *.chello.pl 06.02.09, 15:17
    i nadal spadają. A tam i tak były realniejsze niz w Polsce. Tutaj w
    ciagu 2-3 lat mogą spaść nawet 50-60%
  • wuetend 06.02.09, 16:04
    w ktorych wlosy mezczyzn staly sie nawet do 75% mocniejsze.
    Moim zdaniem jesli wieszczysz takie USREDNIONE spadki to zyczysz krachu
    gospodarce. A jesli mowisz o pojedynczych przypadkach spadkow cen zeby dopasowac
    do twojej tezy to:
    A. manipulujesz odbiorem u internautow jednakże
    B. być może nie jesteś świadom, że incydentalne przypadki takich obniżek na
    rynku wtórnym już gdzieniegdzie występują.

    Wniosek: naganiacz :))


    Gość portalu: Bywalec napisał(a):

    > i nadal spadają. A tam i tak były realniejsze niz w Polsce. Tutaj w
    > ciagu 2-3 lat mogą spaść nawet 50-60%
  • wuetend 06.02.09, 15:53
    ale nie dodal, ze Polnord tez wisi na lewarze ze ...hoho :)
  • Gość: architekt IP: *.gwp-arch.com 06.02.09, 13:59
    oblesna ta architektura, kto by chcial takie gowno kupic ;D!!!
  • Gość: falafel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 14:26
    jaka architektura? konkretnie co ci sie nie podoba? do sprzedania
    jest setki budynków, każdy inny. I żaden ci sie nie podoba. takim
    jak ty to wszystko przeszkadza. z takimi jak ty to sie nie da
    wytrzymac. zawsze narzekają i wszystko dla nich to g oow no.
  • Gość: taka prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:11
    A może byś się rozjerzał to zauważysz że nic nowego nie zaczyna się
    budować, więc po krótkim okresie obniżki cen nie będzie już co
    sprzedawać i nieliczni deweloperzy którzy zostaną na rynku będą
    dyktować ceny jakie będą chcieli, a ty albo kupisz używane którego
    ceny też pójdą w górę, albo będziesz wynajmował. Za 2-3 lata znowu
    będą wszyscy płakać że nie mają gdzie mieszkać.
  • steady_at_najx 06.02.09, 15:36
    Litosci wstrzymaj sie z tymi gniotami bo wlasnie objad jadlem i jak
    to czytam to mnie zaczyna mdlic

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: preczobłudzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 16:39
    Litosci wstrzymaj sie z tymi gniotami bo wlasnie objad jadlem i jak
    > to czytam to mnie zaczyna mdlic
    >
    Pretensje możesz mieć do swojej starej, co ci te farfocle na obiad
    zrobiła. EKonomia jest prosta : podaż, popyt, cena. No ale ja cie
    tego nie będę uczył.
  • kid_cassidy 06.02.09, 16:57
    ty niczego i nikogo nie bedziesz uczył.
    nie jestes w stanie, bos zbyt krótki
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 17:05
    Nowe rzeczy się nie budują, bo deweloperzy nie dostają kredytów... Zresztą mają
    jeszcze dużo budowania przy starych inwestycjach...
  • Gość: :))) IP: 94.75.67.* 06.02.09, 17:56
    Gość portalu: taka prawda napisał(a):

    > A może byś się rozjerzał to zauważysz że nic nowego nie zaczyna się
    > budować, więc po krótkim okresie obniżki cen nie będzie już co
    > sprzedawać i nieliczni deweloperzy którzy zostaną na rynku będą
    > dyktować ceny jakie będą chcieli, a ty albo kupisz używane którego
    > ceny też pójdą w górę, albo będziesz wynajmował. Za 2-3 lata znowu
    > będą wszyscy płakać że nie mają gdzie mieszkać.

    Liczba mieszkańców Polski topnieje. Starsze pokolenie nie burzy przed
    śmiercią swoich domków. W ten oto sposób pojawiło się u mnie kilka
    mieszkań: po moich rodzicach, po bezdzietnej ciotce żony a czeka
    jeszcze na nas dom jej rodziców. Wszędzie nie będziemy mieszkać, więc
    są dwa lokale nadmiarowe. A niby nie mieliśmy swojego (więc byliśmy
    potencjalnymi klientami) a ja nie miałem zamiaru wkładać sobie pętli
    kredytowej na szyję... Mieszkania po zmarłych psują rynek, co?
  • Gość: Makiawel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:21
    Miasteczko Wilanów - przykład kiczu i pazerności deweloperów. A zapowiadało się
    tak pięknie.
    A teraz: ani szkół, ani sklepów. Zabudowa gęstsza niż w Hong-Kongu. Kwartały
    ulic jak na śródmieściu. Z balkonu można rzucić kiepa, albo napluć do okna
    sąsiadowi z bloku na przeciwko.
    Ale za to są ozdobne trawniczki a na spacer zawsze można wyjść i podziwiać
    szkielety nowych bloków i Świątynię Opatrzności.
    Nie ma jak krurewski Wilanów.
    Może za 50 lat będzie tu tramwaj a jak kryzys nie zmieni miejskich planów
    inwestycyjnych to i nasze wnuki metrem pojadą.
  • Gość: obserwator rynku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 16:13
    Właśnie dostałem spama od Bouygues Immobilier:

    "Wielka obniżka cen mieszkań w Wilanowie

    TYLKO W LUTYM SUPER CENY!

    * 7 i 8 lutego - aż do 15%
    * 14 i 15 lutego - aż do 10%"

    Ktoś się skusi? Kupujcie, kupujcie - taniej nie będzie!!!
  • Gość: AZERTY IP: *.dsl.club-internet.fr 06.02.09, 16:55
    obserwator napisal :
    Właśnie dostałem spama od Bouygues Immobilier:

    "Wielka obniżka cen mieszkań w Wilanowie
    TYLKO W LUTYM SUPER CENY!

    * 7 i 8 lutego - aż do 15%
    * 14 i 15 lutego - aż do 10%"

    Ktoś się skusi? Kupujcie, kupujcie - taniej nie będzie!!!

    BOUYGUES IMMOBILIER TO FRANCUSKA FIRMA KTORA ROBI KASE NA GLUPYCH
    POLAKOW!! arbeit polaczkow dla fracnuzow ,rozkladajcie dalej nogi
    polki obcokrajowcow !!kurestwo skonczonne§§
  • Gość: do"obserwator" IP: *.dsl.club-internet.fr 06.02.09, 16:58
    BOUYGUES IMMOBILIER TO FRANCUSKA FIRMA !! robi kase na BIEFDNYCH
    POLAKOW!!! arbeit glupil narod DLA FRANCUSOW !!piniadze z
    nieruchomosci tej francuska firmy pojda na podatki w francji dla
    arabskich i murzynskiej rodziny !!!

  • Gość: asdf IP: 192.16.134.* 06.02.09, 15:21
    I nikt niechce zjezdzac z ceny. Wg. nic 3K euro /metr w miescie to
    rynkowa cena. Mieszkana te co sa wystawione na sprzedarz rownierz
    wystawione sa na wynajem.

    A sprzedawcy mowia mi ze niemam pojecia o rynku jak im proponuje
    ceny.

    Tyle na temat obecnych obnizek.

    no zobacze co ci sami debile mi powiedza w poazdzierniku 2009.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.