Dodaj do ulubionych

Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań

IP: *.izacom.pl 18.02.09, 01:59
I gdzie są teraz ci wszyscy zawistnicy, czekający na "tanie
mieszkania z licytacji komorniczych"?
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.hsd1.il.comcast.net 18.02.09, 02:26
      Jakos sie bankom nie dziwie,lepiej odzyskac z pozyczonych np.300tys-
      600tys,niz-100tys.Oczywiscie nie spadlismy z
      kosmosu,kredytobiorca,ktory stracil mieszkanie raczej nie bedzie
      potulnie do konca zycia placil haracz za w sumie nie z jego winy
      wzrost kursu franka(sadze,ze to banki zbyt lekko dawaly kredyty,co
      sie dziwic ludziom,ze chcieli skorzystac).Zaloze sie ze majac wybor-
      oddac czesc dochodu,albo prysnac na np.10 lat zagranice(po pewnym
      czasie kazde przestepstwo gospodarcze sie przedawnia),o korzysciach
      materialnych nie wspomne,raczej nie bedzie sie dlugo zastanawial.
        • Gość: Karol Marks Re: gdy sie czlowiek spieszy to ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.09, 03:09
          "Posiadacze kapitału będą stymulować popyt klasy robotniczej na coraz większą
          ilość towarów, mieszkań i wytworów techniki. Jednocześnie będą udzielać coraz
          więcej coraz droższych kredytów na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty nie będą
          mogły być spłacane. Niespłacane kredyty doprowadzą do bankructwa banków, które z
          kolei zostaną znacjonalizowane. To w rezultacie doprowadzi do powstania komunizmu".

          Karol Marks, 1867 rok.
          • nameko Don't panic, but bank is brutal 18.02.09, 07:28
            Kredyt walutowy to spekulacja, ale dopiero po 30 latach możecie płakać. Na razie w wiekszosci przypadków rata jest na poziomie najwyzej porównywalnym z kredytem złotowym.
            Nie ma co sie podniecac że "zaraz bedziemy mieć setki tys licytacji komorniczych". Kto wziął rozsądny kredyt (z zapasem zdolnosci plus nie przepłacił za meiszkanie) raczej moze spac spokojnie.

            Licytacje będą, ale bedą dotyczyć tysięcy, może dziesiątek tys ale nie wszystkich. Wzrost kursu franka o 65% bedzie dotyczył głownie tyych którzy probowali być sprytniejsi od KNF i rekomendacji S.
            Ale jesli kogoś probują ratowac a on i tak wpierd... sie w bagno to już jego sprawa:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=624&w=90851772
            Dopóki rata spłacana jest spokoj. Gorzej bedzie gdy rata przestanie być spłacana: kredyt na 400 000zł teraz wart 700 000zł, a mieszkanie ledwie 300 000. Ani sprzedac ani wynając (bo najem tez spada a wkrótce dosłownie poleci i czynsz tez nie wystarczy na rate). Jesli dłużnik nie bedzie spłacał rat, ma czas, bank wysle pogrózki, wakacje, zmiana warunkow a jak nadal nic stanie sie dłużnikiem jelonkiem:
            wypowiedzenie umowy: prosimy o spłatę 500 000-600 000zł (złoty powinien nieco odreagowac w nastepnych latach). Licytacja komornicza: wycena 250 tys, sprzedane za 2/3 wartosci: 170 tys, minua koszty komornicze i tak dalej. Po sprzedazy mieszkania: do zapłaty pozostało: 350 000zł. Ci są w d...e, może starczy rodowego majątku (drugie mieszkanie po babci, działka, samochód) na spłacenie wszystkiego. Ot, jak przy rewolucji, relokacja zasobów, dzieci tej bańki - jelonki, zostaną niestety zjedzone.
            Niektóre kredyty mają dodatkowo zabezpieczenie w postaci mieszkanai/domu rodziców. Wiec moze starczy z egzekucji na zaspokojenie banku. Przykre ale prawdziwe. Kto wziął "po korek" lepiej niech bedzie czujny, bardzo czujny.

            Jeszcze coś: bankom bym specjalnie nie ufał. Na razie mają w miarę dobrą sytuację, za jakis czas mogą jednak bardziej potrzebować gotówki.
            Więc po pierwsze - zedrą kasę za ubezpiecznie niskiego wkładu własnego (jesli ktoś brał kredyt na 70% wartosci to po aprecjacji franka jego kredyt moze przekraczac 100% ceny zakupu (nie mówiąc o aktualnej wartosci mieszkania)
            Jesli kredyt bedzie dodatkowo zabezpieczony jeszcze jedną nieruchomoscią a dłużnik nie bedzie spłacał rat bank również moze sie skusić.
            Przykład mbanku chyba pokazał niektórym że banki to rekiny i połykają płotki jak młode pelikany nie zważając na ich piski i wrzaski.
            • nameko Konsekwencje zaciągniecia kredytów w CHFl 18.02.09, 07:43
              Myślę że sytuacja na tyle sie zmieniłą że warto zrekapitulować zyski i straty z zaciągniecia kredytu w CHF i ich wpływ na gospodarke w nastepnych latach. Oczywiście kredyty te - w wiekszosci - zaciągano na 30 lat i w końcowym rozrachunku okażą sie pewnie b.korzystne tym niemniej warto rozpatrzeć skutki średnioterminowe (1-3 lata) dla gospodarki.

              Problemem moga być kredyty zaciągane w ostatnich trzech latach (kredyty w poprzednich latach dot. nieprzepłaconych mieszkań, czesto w duzej mierze spłacone, brane przy kursie w granicahc 2,00-2,50)
              W latach 2006-2008 zaciągnieto ok 800 000 kredytów na kwotę 150 000 000 000 zł, z czego ponad 2/3 to kredyty frankowe.
              Wynika z tego że ponad 100 mld zł kredytów jest indeksowane walutami, a własciwie jedną walutą - frankiem szwajcarskim.
              Szacuje że sredni kurs po jakim brano kredyt wyniósł 2,2.
              Aktualnie mamy kurs 3,3 co oznacza wzrost zadłuzenia o ok 50%.

              Co mamy na dziś
              1. Wzrost wartości zadłużenia średnio o 50%
              2. Automatyczny wzrost wartosci kredytu z np LTV 70% do LTV 100% a co za tym idzie koniecznosc wykupu ubezpieczenia niskiego wkładu i/lub przedłuzenia tej opłaty na nastepne lata spłaty zobowiązania
              3. Prawdopodobny spadek wartości nieruchomosci w stosunku do ceny zakupu z lat 2006-2008 o 10-50% z dalszym trendem spadkowym.
              4. Niemożność sprzedaży mieszkania, praktycznie klincz: z jednej strony bowiem spadek wartosci, z drugiej wzrost wartosci kredytu: jesli np ktos kupił mieszkanie za 300 000zł to aktualnie jego mieszkanie moze byc warte 200-250 tys zł podczas gdy kredyt nawet 400-500 tys zł.
              5. W przypadku utraty pracy koniecznosc spłąty kredytu i/lub wynajęcia mieszkania w celu uzyskania srodkow na rate.
              6. W związku ze spadkiem popytu i dość lawinowym wzrostem podaży mieszkan/pokoi na wynajem prawdopodobnie spadną ceny najmu. Szacuje ze bedzie to nawet 30-40% jeszcze w tym roku.
              7. Ponieważ zysk z najmu spadnie a jednoczesnie wzrosnie koszt obsługi (ubezpieczneie wkładu itd) może zdarzyć sie iż opłata czynszowa nie pokryje nawet 50% raty kredytu = coraz więcej złych kredytów. Opcja "jak stracę prace/inne to najwyżej wynajmę" straci sens.
              8. Wyssanie z rynku poteżnych pieniędzy przeznaczanych na spłate rat kredytów walutowych, zarówno przez firmy jak i osoby prywatne spowoduje wyraźny spadek popytu na towary = spadek produkcji = wzrost bezrobocia = spadek popytu = kula śniegowa o trudnej na dzis do oszacowania sile
              9. Wzrost liczby "klinczowych" mieszkań spowoduje spadek ilosci mieszkan w sprzedaży (mieszkania z hipoteką obciążoną na 100-150% ich wartosci nie beda w ogołe uczestniczyły w rynku) bedzie w ograniczonym stopniu działać na spadek cen
              10. Jednakże "zdjęcie" z rynku tych mieszkan nie bedzie miało aż tak duzego znaczenia nizby sie wydawało, tak jak to jest w przypadku rynku gdzie np popyt spada z 10 000sztuk do 500 sztuk towaru a na rynku jest go nsdal 8000szt. Spadek podaży z 10 000szt na 8000 nie zmieni ogólnego faktu duzej nadpodaży.
              11. Jeśli bedzie rosła ilośc złych kredytów wraz z nimi bedzie rosła ilosć egzekucji komorniczych co również bedzie wpływać na spadek cen.
              12. Pogorszenie sie sytuacji gospodarczej (pkt 8) spowoduje dalsze ograniczenie akcji kredytowej, bezrobocie ograniczy tez liczbę potencjalnych klientów. Spowoduje to dalszy spadek popytu - kolejny czynnik spadkowocenowy.

              Mamy wiec za sobą 3 lata boomu kredytowo-mieszkanowiego.
              A co nas czeka w najblizszych 3 latach?
              a) Ostre pogorszenie koniunktury, kumulowane kulami jak ta z pkt 8
              b) spadek dostepnosci kredytu, wzrost jego ceny
              c) bardzo duzy wzrost podazy mieszkan na wynajem
              d) znaczny spadek popytu na mieszkania i biura
              e) spadek cen najmu
              f) spadek rentownosci inwestycji nieruchomosciowych
              g) spadek cen mieszkan przy bardzo niskim popycie
              h) dalszy pat na rynku gdzie sprzedajacy beda oczekiwac wysokiej ceny a kupujacy beda skłonni zapłacic coraz mniej (wraz z pogorszeniem sytuacji i spadkiem kosztow wynajmu). Przy niskich stawkach czynszowych nie bedzie tez opłacał sie zakup inwestycyjny (ceny najmu bedą spadały dużo szybciej niż ceny sprzedazy)
              i) grozba mimo wszystko licznych licytacji komorniczych co moze doprowadzic do spadku cen obserwowanego w USA, a przynajmniej dalszego przyspieszenia spadku cen mieszkan.

              Aha, jeszcze coś, wszystko to nie zmienia faktu że dla wielu kredyt CHF jest był korzystny. Jesli ktoś np zaciągnął kredyt w 2002r a np spłacił w zeszłym zarobił i na niskiej cenie zakupu i na spadku kursu franka. Kredyt taki może być korzystny również dla tych którzy przetrwają obecny kryzys ze zdolnością do regulowania rat. Ale to sie okaże dopiero za jakies 5 lat, jak wyjdziemy z teog bagna.
            • Gość: Misiek Nie po 30 latach tylko przy wejsciu do EUR IP: *.sds.uw.edu.pl 18.02.09, 08:44
              > Kredyt walutowy to spekulacja, ale dopiero po 30 latach możecie
              > płakać.

              Nie po 30 tylko przy wejsciu do strefy euro. Kursy EUR i CHF są dość dobrze ze
              sobą skorelowane więc tak naprawdę kwota kredytu ustali się
              po kursie zamiany PLN na EUR.

              Jeśli w tym momencie CHF będzie droższy niż przy braniu kredytu - oznacza to
              strate, jeśli tańszy - zysk.

              Sądzę że właśnie na to grały banki - będzie to dla nich czysty zarobek...
            • Gość: Z Re: Don't panic, but bank is brutal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:35
              Bank też może się bardzo zdziwić pewnego słonecznego poranka, gdy
              jego stan kapitału wyniesie zero, bo ludzie wycofają z tego banku
              wszystkie depozyty. Wtedy banku nie będzie stać nawet na najtańszego
              adwokata. Może dojść do czegoś takiego z winy naszych ulubieńców z
              takiego białego budynku z okrągłą kopułą. Gdy tacy jedni postanowią
              dofinansować taki bank z pieniędzy państwowych, to im jelonki
              frankowe na wyborach serca z piersi powyrywają.
            • Gość: :))) Re: Don't panic, but bank is brutal IP: 94.75.67.* 18.02.09, 10:35
              nameko napisał:

              > Kto wziął rozsądny kredyt (z zapasem zdolnosci plus nie przepłacił
              za meiszkanie) raczej moze spac spokojnie. (...)

              Tylko ilu takich jest w stosunku do wszystkich? Powszechne było
              naciąganie zdolności kredytowej na maksa, ponieważ (znamy polskie
              realia) nikogo, prócz paru kulczyków, nie było by stać na kredyt na
              "apartamenta" za 8 tys/m2. A teraz okaże się, że rzeczywistość
              skrzeczy.
              • steady_at_najx Re: Don't panic, but bank is brutal 18.02.09, 10:39
                > Tylko ilu takich jest w stosunku do wszystkich? Powszechne było
                > naciąganie zdolności kredytowej na maksa, ponieważ (znamy polskie
                > realia) nikogo, prócz paru kulczyków, nie było by stać na kredyt
                na
                > "apartamenta" za 8 tys/m2.


                Wlasnie takie branie "na styk", falszowanie dochodow tworzylo ta
                dzika spirale podwyzek cen m2 - takze osoby ktore wchodzily w ta
                ruletke sa niejako same wspolwinne sytuacji.

                --
                Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
                Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
          • Gość: ff Re: gdy sie czlowiek spieszy to ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:57
            > "Posiadacze kapitału będą stymulować popyt klasy robotniczej na coraz większą
            > ilość towarów, mieszkań i wytworów techniki. Jednocześnie będą udzielać coraz
            > więcej coraz droższych kredytów na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty nie będ
            > ą
            > mogły być spłacane. Niespłacane kredyty doprowadzą do bankructwa banków, które
            > z
            > kolei zostaną znacjonalizowane. To w rezultacie doprowadzi do powstania komuniz
            > mu".
            >
            > Karol Marks, 1867 rok.

            prawdziwego komunizmu widać jeszcze nie było bo marx sądżąc po tym cytacie
            zakładał ewolucyjną drogę ku komunizmowi a nie rewolucyjną. no cóż... wszystko
            przed nami.
            gdyby marks widział jak jego system wprowadzono w zycie to pewnikiem obciąłby
            sobie obydwie łapy byle nie napisać ani słowa wiecej o swoim systemie.
      • morlokh Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 06:33
        Gość portalu: :) napisał(a):
        Zaloze sie ze majac wybor-
        > oddac czesc dochodu,albo prysnac na np.10 lat zagranice(po pewnym
        > czasie kazde przestepstwo gospodarcze sie przedawnia),o korzysciach
        > materialnych nie wspomne,raczej nie bedzie sie dlugo zastanawial.

        O czym ty chłopie bredzisz? O jakim przestępstwie gospodarczym i o jakim
        przedawnieniu pieprzysz?
      • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:02
        >oddac czesc dochodu,albo prysnac na np.10 lat zagranice(po pewnym

        tak tak i poznac Spiaca Krolewne i zyc dlugo i szczesliwie.

        Pomarzyc to sobie mozna, niestety musialby prysnac np do Argentyny.

        Bo zarowno w Europie jak i wielu innych krajach mozna takiego
        dluznika poszukiwac a pozniej ekstradycja.

        Juz widze te dziesiatki tysiecy "pryskajacych".

        --
        Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
        Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
    • Gość: Elo Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 02:46
      W naszym kraju jest silne przywiązanie do mieszkania i jest to główna wartość i
      majątek danej rodziny, jak ziemia dla rolnika.
      Stąd kredyty hipoteczne mają priorytet i są spłacane nawet przez całe rodziny,
      rodzice pomagają dzieciom, rodzeństwo pomaga sobie nawzajem aby spłacać ten kredyt.

      Nie jest to dobre, M3-80m3 wzięte na 30 lat z myślą, że 'jak biorę na 30 lat to
      niech będzie duże, takie jak chcę i w dobrej lokalizacji!' powinno się zamienić
      na M2-45m3 z runku wtórnego tak aby być w stanie samodzielne spłacać. A jak się
      nie ma kasy to się wynajmuje mieszkanie albo mieszka u mamusi.

      Ale znowu problemem jest tutaj nasze 'rolnicze' myślenie. Dobry rolnik nie
      oddaje ziemi, nawet jak ma z głodu paść to nie odda i już!
      • nameko Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 07:50
        I tak własnie będzie. A czy odda czy nie zależeć bedzie od tego ile potrwa kryzys i jak bedzie głęboki. Jeśli przez 5 lat ani Ty ani mamusia nie bedziecie miec pracy ze spłatą może być ciężko. A sprzedać nie można bo kredyt np wart wiecej niz mieszkanie Twoje i mamy razem wzięte - i właśnie to jest najwiekszym zagrożeniem dla kredytów walutowych. Gdyby kryzys miał za pół roku-rok minąć nie byłoby nawet nad czym sie zastanawiać.
    • myslacyszaryczlowiek1 A co robi rząd? 18.02.09, 03:16
      Dlaczego nie wchodzi w życie ustawa o upadłości konsumenckiej?
      Dlaczego nie zadba o młode małżeństwa i ich pierwsze mieszkanie?
      Dlaczego nie reaguje ostro na praktyki M banku.
      Takie wielkie pole do działania.
      Bo dla niego ważniejsze są stołki w Brukseli niż wy drodzy rodacy.
      Bo wybraliście sobie Tuskkukiełki które reprezentują interesy banków i
      wielkich korporacji a was mają w dupie, zresztą na własne życzenie wybraliście
      sobie to co media wam podsunęły sprytną socjotechniką.
      • Gość: m Re: A co robi rząd? IP: *.icpnet.pl 18.02.09, 07:32
        > Dlaczego nie wchodzi w życie ustawa o upadłości konsumenckiej?

        A co ma ona do obecnej sytuacji? Przecież trudno mówić tutaj o niezawinionym
        znalezieniu się w trudnej sytuacji. Wszyscy trąbili, że zadłużanie się w innej
        walucie niż się zarabia jest głupie. Patrząc na jakikolwiek długoterminowy kurs
        walut wiadomo było, że jest ryzyko. Czemu wszyscy mamy potem płacić za to, że
        ktoś chciał sobie zafundować życie ponad stan?

        > Dlaczego nie zadba o młode małżeństwa i ich pierwsze mieszkanie?

        Z naszych podatków? Czemu?

        > Dlaczego nie reaguje ostro na praktyki M banku.

        A jak ma reagować? Wołami zmuszali ludzi do podpisywania umowy kredytowej z
        nimi? Będzie nauczka dla wszystkich wtórnych analfabetów którzy nie czytali ze
        zrozumieniem umowy kredytowej.

      • nameko Re: A co robi rząd? 18.02.09, 07:55
        Nie słyszałeś żeby brac kredyt w walucie w której sie zarabia? To nawet ten twój głupek z Nowego Światu mówił.
        Może zaproponuj żeby rząd (czyli de facto wszyscy Polacy) spłacali kredyty milionowi osób którym sie zachciało pospekulować frankiem?
            • Gość: gzesiolek Re: A co robi rząd? IP: 213.17.128.* 18.02.09, 10:30
              A znasz inny sposób dla młodego pracującego małżeństwa na
              zamieszkanie we własnym mieszkaniu?
              Nie każdy ma kasiastych rodziców.
              Kształce się i zarabiam po to aby móc mieszkać na swoim.
              I tak odkladalismy pare lat i dorzucilem wszytskie oszczednosci plus
              pieniadze z prezentow slubnych/przedslubnych i dzieki temu bralismy
              kredyt na 75% wartosci mieszkania...
              Nie mam problemów ze spłatą raty kredytu który brałem przy kursie
              2,5PLN/CHF
              I rata ta jest nadal niższa niż jakby brał ten sam kredyt w PLN.
              Jedyny problem to wzrost zadłużenia i oczekiwanie na reakcje banków.
              Na ten moment kapital do splacenia w zlotowkach osiagnal u mnie
              wartosc mieszkania z wyceny z konca 2006 roku... wiec na ten moment
              mieszkanie pewnie jest 20% tansze...
              Czy to jest zycie ponad stan? Ja sadze ze to raczej stan zycia dla
              ludzi ktorzy prezentuja dla kraju duuuza wartosc jest ponizej
              normalnosci...
      • steady_at_najx Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:12
        I wszyscy solidarnie powinni splacac w swoich podatkach kredyt tych
        co na starcie musieli miec "nowoczesne mieszkanie w nowooddanej
        inwestycji" w typie "debowe klony" albo inny "cichy zakatek w
        centrum" oczywiscie budowany przez "ą ę property la ple merde
        developement" - na dodatek w pelni wyposazony !! I tak od reki na
        120% ! a co tam, przeciez wzrost, przeciez silna gospodarka!

        Nie zycze sobie zeby z moich podatkow finansowano ratunek dla
        glupkow ktorzy ani mysleli czekac, oszczedzac czy rozsadnie planowac
        tylko chcieli miec JUZ i koniecznie z KLASA.

        Pamietam jak dwa lata temu probowalismy przekazac pewne prawdy tu na
        forum - slyszelismy ze jestesmy idiotami i przeciez warto "splacac
        swoje" i "kto nie ryzykuje ten nie ma". Zaryzykowali - niech teraz
        glowkuja.




        --
        Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
        Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
        • plosiak Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:38
          Co do zasady masz rację, niech każdy sam płaci swoje długi.

          Ale nie nazywaj idiotami tych, którzy płacą i się cieszą, że mieszkają na swoim,
          a kredyt jest nadal tańszy niż w złotych.

          Skoro posługujesz się tradycyjnie skrajnościami - nie dla każdego mieszkanie z
          mamusią w komunalnym mieszkaniu z jedną izbą z kiblem na półpiętrze stanowi
          szczyt marzeń i jest dowodem na życiową zapobiegliwość.
          • steady_at_najx Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:44
            > Skoro posługujesz się tradycyjnie skrajnościami - nie dla każdego
            mieszkanie z
            > mamusią w komunalnym mieszkaniu z jedną izbą z kiblem na
            półpiętrze stanowi
            > szczyt marzeń i jest dowodem na życiową zapobiegliwość.


            O ! Kolezka jest ekspertem. Kupil _przypadkiem_ w dobrym czasie
            mieszkanie i teraz uwaza ze jest rekinem biznesu.

            Otoz powtarzam ci marny glupolu. Kupiles to przypadkiem i te hasla
            mozesz zamknac w schowku na rowery od tej swojej 42 metrowej
            inwestycji zycia.
            --
            Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
            Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
            • plosiak Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:47
              Skoro marzyłeś o 42m2, a dalej biegasz do klopa na półpiętro i wąchasz bąki
              sąsiada, to współczuję.

              Ja kupiłem większe mieszkanie, w dobrych czasach, a skoro cię skręca z
              zazdrości, to piszesz, że przypadkiem nabyłem. A za co spłacam ?

              Na pewno taki idiota jak ja nie może zarabiać, więc albo tatuś płaci raty, albo
              spadek itd.

              Nie błaźnij się, powtarzam ci.
          • Gość: m Re: A co robi rząd? IP: 193.138.241.* 18.02.09, 09:51
            Jacy my jesteśmy zapobiegliwi, jacy porządni i oczywiście musimy gardzić tymi co
            mieszkają z mamusią.Musimy też stawiać na osiedlu zasieki i inne czarcie
            zapadki,a naszym największym marzeniem są apartamentowce otoczone fosą i z
            mostem zwodzonym.Bo my się boimy komornika!buuuuuuu
        • raf-ber Re: A co robi rząd? 18.02.09, 15:31
          steady_at_najx napisał:

          > I wszyscy solidarnie powinni splacac w swoich podatkach kredyt tych
          > co na starcie musieli miec "nowoczesne mieszkanie w nowooddanej
          > inwestycji" w typie "debowe klony" albo inny "cichy zakatek w
          > centrum" oczywiscie budowany przez "ą ę property la ple merde
          > developement" - na dodatek w pelni wyposazony !! I tak od reki na
          > 120% ! a co tam, przeciez wzrost, przeciez silna gospodarka!
          >
          > Nie zycze sobie zeby z moich podatkow finansowano ratunek dla
          > glupkow ktorzy ani mysleli czekac, oszczedzac czy rozsadnie planowac
          > tylko chcieli miec JUZ i koniecznie z KLASA.
          >
          > Pamietam jak dwa lata temu probowalismy przekazac pewne prawdy tu na
          > forum - slyszelismy ze jestesmy idiotami i przeciez warto "splacac
          > swoje" i "kto nie ryzykuje ten nie ma". Zaryzykowali - niech teraz
          > glowkuja.
          >

          Dodam tylko tyle, że ratować można kogoś kto wziął kredyt by otworzyć biznes -
          zwiększyć produkcje, zmodernizować - utworzył nowe miejsca pracy itd. Teraz
          bankrutuje bo nie ma zamówień ale nie...jest bydlakiem bo zwalnia ludzi! Ci jego
          pracownicy co przychodzili co pól roku po podwyżkę (i kupili na kredyt
          mieszkanie) są bardzo pokrzywdzeni bo stracili prace i nie mają za co płacić
          rat... Oczekuje programu pomocy dla nabywców "50 calowych fullHD" którzy nie
          mają na ratę :p
      • jimmyjazz No na szczęście nic. I Dobrze 18.02.09, 08:54
        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > Dlaczego nie reaguje ostro na praktyki M banku.

        Bo to prywatna firma i wolni ludzie.

        > Takie wielkie pole do działania.

        No można powołać NKWD. I rozwiązac problemy.

        > Bo wybraliście sobie Tuskkukiełki które reprezentują interesy
        banków i
        > wielkich korporacji a was mają w dupie, zresztą na własne życzenie
        wybraliście

        Akurat gbyby tak było to byśmy mieli to co w USA - mld z kieszeniu
        podatników poszły do banków. I nic. Wielkie zero. No poza bilionem
        usd długu.

        --
        Takie tam forum
      • Gość: Jaa Socjalisto opamietaj sie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.09, 09:38
        Co za debilna wypowiedz.
        A moze jeszcze rzad ma Cie nakarmic, ubrac, kupic nowa fure itd.
        Socjalisto opamietaj sie!

        Chyba ze chcesz zrobic z polaczkow niemyslacych szarych czlowieczkow co nic nie
        potrafia tylko patrzec i wolac do rzadu "daj, daj, daj, pomoz, daj, pomoz, daj,
        daj".

        Te czasy minely. Dzis juz trzeba samemu a nie za raczke partii, panstwa, zwiazku
        zawodowego, czy innych sekretarzy partii co obiecywali, ze Panstwo "da". Goowno
        da! "Jazda do roboty je... nieroby..." jak to spiewal Kazik Staszewski.
        • Gość: :))) Re: Socjalisto opamietaj sie! IP: 94.75.67.* 18.02.09, 10:43
          Gość portalu: Jaa napisał(a):

          > Co za debilna wypowiedz.
          > A moze jeszcze rzad ma Cie nakarmic, ubrac, kupic nowa fure itd.
          > Socjalisto opamietaj sie!
          >
          (...)
          >
          > Te czasy minely. Dzis juz trzeba samemu (...)

          Chyba, że jesteś rolnikiem - kiedyś władza dała małorolnemu ziemię za
          darmo a teraz władza płaci mu za fakt posiadania przezeń ziemi.
          Wszyscy musimy utrzymać naszych małorolnych. Każdy ma swojego chłopka
          na utrzymaniu. Ten lepszym obywatelem, czyj chłopek tłustszy i
          bardziej błyszczący.
      • Gość: USA Re: A co robi rząd? IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 18.02.09, 09:46
        Musisz zrozumiec ze nie rola rzadu jest opieka nad tymi ktorzy maja
        klopoty. To fakt ze nawed w US, gdzie powszechnie uwaza sie ze nie
        taka jest rola rzadu, nastapily pewne zelrzenia tej opinji. Nie
        nastapily one na tyle rzeby pomagac bednym, mlodym malzenstwom itp.
        Nie taka jest rola rzadu. kazdy jest kowalem swego szczescia i
        powinien podejmowac decyzje za siebie. Czasy krolow, carow,
        pierwszych sekretarzy sie skonczyly. To Ty kolego masz brac
        odpowiedzialnosc za swoje decyzje takze te dotyczace ryzyka
        finansowego. Rzadu rola w finansowaniu inwestycji koniecznych
        krajowi TAK ! Rzad rozdzielajacy pieniadze podatnika jak to robili
        komunisci NIE. Co mnie obchodzi ze ktos sie ozenil, ma dzieci i go
        nie stac. To byly jego wybory zyciowe. Mnie nie stac i nie mam
        dzieci Nie prosze rzadu zeby doplacal do moich uciech lozkowych
      • arfer Re: A co robi rząd? 18.02.09, 11:07
        A co ma zrobić? Pomodlić się, by globalny trend się odwrócił ?

        Niedawno weszła w życie poprawka do programu RnS - mnożnik wynosi 1,4 i w zasadzie w grę wchodzi już większość mieszkań w miastach poza wielkimi aglomeracjami. Nie jest rolą programu rozdawanie odsetek i wspomaganie każdego, ale z założenia tych bardziej potrzebujących.

        Jak rząd ma reagować na mBank ? Wydać dekret ? Wysłać ZOMO ? Te czasy już minęły.
    • Gość: Witek waw Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzrośnie. IP: *.chello.pl 18.02.09, 03:19
      Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzrośnie, to będziemy mieli
      do czynienia z analogiczną sytuacja jak w USA. Niestety wówczas
      będzie to samonapędzająca się maszynka gdzie licytacje będą
      powodować dalszy spadek cen mieszkań. Moim zdaniem
      prawdopodobieństwo wystąpienia takiego scenariusza w 2 najbliższych
      latach jest spore ponieważ nałoży się na to również silna presja na
      zarobki (ich spadek) oraz olbrzymia podaż mieszkań (w budowie jest
      730 tys mieszkań - dane GUS). Generalnie nie wesoło:/ Szczerze
      współczuje ludziom których do bankructwa doprowadzą sytuacje losowe
      a ich zabezpieczenie kredytu (nieruchomość) pokryje ok. 50% roszczeń
      banku.
    • Gość: Jim Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! IP: *.chello.pl 18.02.09, 03:45
      Banki niechętnie zabierają mieszkania nie dlatego że dbają o ludzi, tylko dlatego że mieszkania tanieją. Po co bankowi mieszkanie które jest mniej warte niż kredyt? Gdyby mieszkania drożały ludzie już dawno byliby na ulicy.

      Autorzy artykułu pytają: "Co to może oznaczać dla kredytobiorców?" Równie ważne są pytania:
      - Co to może oznaczać dla banków?
      - Czy gdy Bank zbankrutuje to rząd zacznie popełniać błędy i pompować pieniądze by taki Bank ratować?
      - Co się wtedy stanie ze złotówką i całą gospodarką?

      NIE RATOWAĆ BANKÓW - JEŻELI MAJĄ ZBANKRUTOWAĆ TO NIECH ZBANKRUTUJĄ - TO OCZYŚCI SYSTEM
    • Gość: mb No rewelacja IP: 79.162.155.* 18.02.09, 04:02
      >Kwiatkowska dodaje, że GE Money Bank dodatkowo ubezpieczył kredyty, >które
      przekraczają 80 proc. wartości nieruchomości.
      Ufff. No to wszystko OK
      Ubezpieczalnie jak wiadomo pochodzą z Księżyca i wypłacają ubezpieczenie każdemu
      i w oczekiwanej wysokości.
      Nie będzie miało to oczywiście żadnego wpływu na wysokość składek
      ubezpieczeniowych w przyszłości.
      Hahahaha
      • nameko Re: No rewelacja 18.02.09, 08:05
        Dokładnie, banki nie bedą ludziom mieszkan zabierac ale bedą starały sie zabezpieczyc. Jesli w wyniku wzrostu kursu CHF kredyt bedzie wart 100-120% ceny zakupu mieszkania bank nie omieszka "poprosić" o takie ubezpieczenie. A że kosztuje ono nawet kilka % wartosci mieszkania może byc zobowiązaniem nie do przejscia. Zwłaszcza że jak słusznie zauważył mb ubezpieczenia takie będą coraz droższe.
    • Gość: promo Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.nat.tvk.wroc.pl 18.02.09, 06:48
      Drodzy Klienci Banków...otóż Banki niewiele mogą wam zrobić. W szczególności
      spadek realnej wartości zabezpieczenia nie może być przyczyną wypowiedzenia
      umowy kredytowej - vide 268 klauzula abuzywna w rejestrze UOKiK: wyrok z dnia
      29.12.2004 roku, w sprawie Prezesa UOKiK vis Kredyt Bank (sygnatura XVII Amc
      92/03)- poniżej zakwestionowana klauzula :"„Bank może wypowiedzieć umowę
      kredytu w całości lub w części, w
      szczególności z powodu: 1)
      niespłacenia w terminie należności,
      o których mowa w § 13 ust. 1, 2)
      zagrożenia terminowej spłaty kredytu
      z powodu złej sytuacji finansowo
      majątkowej Kredytobiorcy, 3)
      znacznego obniżenia się realnej
      wartości złożonego zabezpieczenia
      lub utraty tego zabezpieczenia, 4)
      niedotrzymania innych warunków
      umowy kredytu” - zwracam uwagę na punkt 3. Dla bardziej zainteresowanych - nie
      ma do tego wyroku uzasadnienia, bo Kredyt Bank o nie nie wystąpił. Banki o tej
      klauzuli wiedzą, ale myślą że nie wiedzą o niej ich klienci...to niech się
      dowiedzą. Klienci ponoszą ryzyko kursowe i ryzyko stopy procentowej, a Banki
      ponoszą ryzyko spadku rynkowej wartości zabezpieczenia. Oczywiście inne Banki
      mogą mieć podobne "kwiatki" zapisane w inny sposób, ale...
    • Gość: gościu co za bzdety!!! Jeśli ktoś bierze kredyt i 500 zł IP: 212.2.115.* 18.02.09, 07:35
      więcej do spłaty to dla niego katastrofa finansowa to sorry, ale
      idiotą jest ten co wziął kredyt i pracownik banku który zatwierdził
      taki kredyt. Nie pieprzcie mi że gdy rata wzrośnie o kilka stówek to
      ludzi nie stać na spłatę. Nikt przy zdrowych zmysłach nie bierze
      kredytu mając tak wąski margines bezpieczeństwa. Chyba że to ze mną
      coś nie w porządku???
    • Gość: kioskarz wzięli 200 tyś PLN a do oddania 300 tys PLN IP: *.gdynia.mm.pl 18.02.09, 07:41
      ale to drobnostka. Tylko trzeba ludziom to jakoś wytłumaczyć. Ceny
      mieszkań dalej będa spadać. Więc wczesniej czy później Bank zwróci
      sie do kredytobiorców o dodatkowe poręczenia i wpłaty. Ci co kupili
      juz za późno,ale ci co nie kupili niech nie kupują. Kryzys jest
      spektakularny historycznie- nie było takiego juz dawno--- a
      właściwie dopiero będzie, ceny mieszkań jeszcze mocno spadną. NIe
      popełniajcie błędów waszych poprzedników. Nie wchodzcie teraz w
      kredyt. Inflacja znowu przyspieszy w końcówce roku.
    • nameko Franki już po 3,54 18.02.09, 08:33
      Hmm, niektórym zadłużenie wzrosło o prawie 100%, gdyby nie niski LIBOR juz byśmy tu mieli druga Amerykę:

      Kursy Dombanku:
      kurs kupna z sierpnia 2008: 1,8950
      kurs sprzedaży z wczoraj: 3,5390

      Jeśli ktoś feralnie dostał wypłate kredytu na początku sierpnia 2008 to np dostał 250 000zł (131926CHF) a dzis ma do zwrotu 470 000zł!.
      No, dobra, coś tam spłacił po drodze wiec 'tylko' 460 tys.
      A mieszkanie warte 200 tys... Na szczęscie złoty wkrótce powinien przestać sie osłabiać.
    • Gość: xXx Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.magma-net.pl 18.02.09, 08:42
      Każdy z kredytobiorców chyba wiedział jakie ryzyko niesie ze sobą
      branie kredytu szczególnie walutowego.
      Ludzie zapamiętajcie sobie:
      1. Kredyty są dla bogatych, a oszczędzanie dla biednych.
      2. Kwota kredytu jaką bierzecie nie może być większa niż
      równowartość dwuletnich zarobków lub dwukrotności zgromadzonych
      oszczędności.
      3. Powinno się brać kredyt w walucie w jakiej się zarabia.
    • Gość: Grześ7373 Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.chello.pl 18.02.09, 09:36
      Wnioski:
      1. Ogólna lekcja ekonomii dla wszystkich - kto by wytłumaczył społeczeństwu
      jak wielkie ryzyko niesie kredyt - tylko taki kryzys - mam znajomych którzy
      nawet na zagraniczne wakacje brali kredyt i śmiali się ze mnie że tego nie
      robię - a nasze góry np. w lecie są tanie i piękne.
      2. Cieszmy się, że taki bum ekonomiczny trwał tylko 2 - 3 lata - a nie jak w
      Hiszpanii kilkanaście - tam to dopiero jest hamowanie.
      3. Jaki procent społeczeństwa jest tak naprawdę niebezpiecznie zadłużony w
      stosunku do ogółu - niewielki - i to nasze szczęście w tym nieszczęściu.
      4. Słaba złotówka nakręca sprzedaż - warto poczytać co się dzieje na granicach
      - a nas media ciągle epatują negatywami.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.dialog.net.pl 18.02.09, 10:09
        > 1. Ogólna lekcja ekonomii dla wszystkich - kto by wytłumaczył społeczeństwu
        > jak wielkie ryzyko niesie kredyt - tylko taki kryzys - mam znajomych którzy
        > nawet na zagraniczne wakacje brali kredyt i śmiali się ze mnie że tego nie
        > robię - a nasze góry np. w lecie są tanie i piękne.

        Powiem tak, piękne są też inne góry w lecie, w ostatnim roku były spoooro
        tańsze. Cóż lubię niektóre miejsca w Polsce i czasem spedzam tam wolne dni, ale
        niestety można tylko wypoczywać spokojnie tylko w niektórych, bo w większości
        jakośc obsługi/cena jest nieadekwatna do tego co można otrzymać gdzie indziej...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka