Dodaj do ulubionych

Deweloperzy wstrzymają 80 proc. inwestycji mies...

16.03.09, 19:09
"Nie spodziewam się głębokich spadków cen nieruchomości w Polsce"
hehehe ! no to się kurna koleś zdziwisz !!!! Pięć lat cenowego rajdu
do dna ! Byle nie było muliste .... Się skończyło eldorado i to se
ne wrati !
Edytor zaawansowany
  • Gość: komentator IP: *.tvk.torun.pl 16.03.09, 19:10
    Jak mają budować tak drogo po 5-7 tyś za metr to rzeczywiście lepiej niech
    wcale nie budują.
  • Gość: Misiek IP: *.sds.uw.edu.pl 16.03.09, 23:03
    A podwykonawcow zapraszamy do nas..

    Inwestorzy indywidualni po 2000zł/m
  • nameko 17.03.09, 08:51
    Ile jeszcze tych artykułów? To co wybudowane plus co w budowie wystarczy na 3-4 lata popytu. Do tego domy budowane indywidualnie bedą budowane nadal a nawet częściej bo ceny materiałow i robocizny staniały nawet bardziej niż mieszkań. Paradoksalnie jeszcze bardziej oplaca sie budowac dom - paradoksalnie bo niby teraz są super tanie mieszkania developerskie. A mateirały robocizna staniały o 30-50% podczas gdy mieszkania developerskie 20-30%, w naprawde skrajnych przypadkach 50%.
    Dopóki mieszkania nie stanieją ŚREDNIO o 50% dopóty na rynku będzie zastój. Póki co oferta developerów relatywnie sie pogarsza (w stosunku do alternatywy czyli własnego domu) i nic nie robią - poza biadoleniem i straszeniem - by ta oferta stała sie atrakcyjna na rynku. To juz nie te czasy - ludzie teraz liczą, kalkulują co bardziej sie opłaca, trzeba miec konkurencyjną (w stosunku do domów, mieszkan wtórnych) oferte to sie sprzeda i bez alarmistycznych artykułów w Gazecie.
  • Gość: polo IP: *.ip.fastwebnet.it 17.03.09, 09:12
    Ile jeszcze razy PZFD bedzie klęczał o pieniążki i wciskal ludziom kit, ze nie
    mogą zejsc z cen??? Niech upadają! Bardzo dobrze
  • arspen 17.03.09, 09:50
    Cały rynek deweloperski desperacko próbuje zatrzymać pękającą tamę...
    --
    Nie wierzysz w kryzys na rynku nieruchomości?
    Zobacz opuszczone budowy osiedli!
  • bewup43 16.03.09, 19:31
    Informacja o wstrzymaniu inwestycji zasmuci zapewne firmy podwykonawcze i
    zaopatrzenie budownictwa.Znając naszą smutną rzeczywistość deweloperzy nie
    rozliczą sie z nimi za usługi i towary.
    A to pociagnie za soba fale bankructw małych i średnich firm.
  • Gość: wer IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.09, 20:23
    A tym co muszą spłacać przewrtościowane mieszkania, droższe niż w berlinie, pradze, czy wiedniu i którzy ledwie wiążą koniec z końcem, bo dali się podprowadzić w zakup, to nie współczujesz? A tu się zarabia tyle ile zarabia. I kto myśli o nas, deweloper dobroczynca podwykonawców?
  • Gość: zzz IP: *.acx.pl 16.03.09, 20:32
    Hmm,a moze przypomnij sobie co doradzał Ci twoj doradca kredytowy? :-)
  • red.one.commie 17.03.09, 10:16
    Czeska Praga jest sporo drozsza od W-wy, a Berlin to "niemiecka
    Lodz" z najtanszymi mieszkaniami.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 10:46
    I zaś kłamiesz! Już Ci podawałem, jakie są ceny (jak ktoś chce to w
    wyszukiwarce forum znajdzie) - Warszawa jest droższa od Pragi,
    Bratysławy, Budapesztu (przeszło dwukrotnie droższa!!), Berlina i
    przy euro na naturalnym poziomie ok. 4 złotych jest w cenie Wiednia
    i Brukseli (latem 2008 była od nich droższa). Miej swoje zdanie, w
    końcu każdemu wolno błądzić (albo bronić swoich interesów), ale nie
    kłam, bo to nieeleganckie, żałosne i po prostu się kompromitujesz.
  • bemowiak2008 16.03.09, 19:31
    o za banda niedopuczonych durniow wciskajacym jelenio kit
  • Gość: xxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:45
    maja z tego grube siano, tez bys wciskal....
  • jan-ru 16.03.09, 19:32
    Rosjanie by podbić cenę ropy proponują zmniejszyć wydobycie ,deweloperzy by
    utrzymać cenę nie będą budować tylko wymyślać pier....ły legislacyjne ,no bo jak
    tu zrezygnować z zysków które się już przejadło albo prze.......o.Racja się nie
    wrati.
  • Gość: qwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 19:37
    W opinii Petru "Za jakiś czas nie będzie w dużych miastach podaży nowych mieszkań" .
    A na wsiach ? , bo ja bym chciał mieszkać na wsi .
  • Gość: ekon. socjalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 07:24
    SGH juz nie, ale czerwony SGPIS jak najbardziej. Jak rowniez do jego mentora
    tow. Balcerowicza wiernego syna partii i dzialacza POPu

  • rynekbezsciemy 16.03.09, 19:36
  • atomik2 16.03.09, 19:37
    "Nie spodziewam się głębokich spadków cen nieruchomości w Polsce" - o, widac,
    ze pan R.P. tez sam zainwestowal w nieruchomosciach. Bo zwykly czlowiek golym
    okiem widzi, ze jeszcze musi bardzo sporo spasc, aby popyt wrocil, wiec
    ekonomista tez to widzi. A skoro ekonomista mowi cos innego, to zwykly
    czlowiek sie zastanawia o co ekonomiscie chodzi - i dochodzi do wniosku, ze
    chodzi mu o pieniadze - o jego pieniadze.

  • Gość: itek IP: *.cable.smsnet.pl 17.03.09, 09:38
    albo o pieniądze od lobbysty innych możliwości ni ma
  • tommen 16.03.09, 19:40
    Wiesz co na Twoim miejscu nie byłbym jednak takim hurraoptymistą a przynajmniej
    nie wykrzykiwałbym tego na publicznym forum bez poparcia argumentami.
    Autor artykułu ma niestety rację. Ja pamiętam czasy kiedy mieszkania były
    znacznie tańsze niż nawet obecnie i co z tego skoro też nikogo na nie nie było
    stać bo ich podaż na rynku była mała (nie było jeszcze deweloperów tylko
    spółdzielnie) a kredyty były oprocentowane na 40% w skali roku i kupowali tylko
    Ci co mieli gotówkę a reszta wynajmowała lub spała na materacyku u rodzinki.
    Teraz będzie równie nieciekawie - bankrutujący deweloperzy będą ciągnąć w dół
    podaż a wygłodzony po kilku latach zamarłego handlu rynek będzie windował ceny w
    górę.
    Prosta matematyka.
    --
    "Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła"
    Friedrich Hegel
  • toksol 16.03.09, 19:52
    Jeżeli rządzący nie będą nazbyt regulowac rynku nieruchomości to nie
    będzie on ani przeinwestowany, ani wygłodzony. Po prostu bedzie
    jakies wahanie się cen, które wskaże deweloperom kiedy budować, a
    kiedy nie. Oczywiście tym inteligentniejszym, umiejącym prognozować.
    Inni obudzą sie zbyt późno.
    A teraz czas na remonty. W ostatnich dwóch latach nie mogłem znaleźć
    sensownej ekipy do prac remontowych w moim domku. Liczę że teraz
    będzie łatwiej.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:30
    ruszylo kilka nowych budow - gdzie oni widza to wstrzymanie ???
  • Gość: anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:36
    przeciez to artykuł sponsorowany przez deweloperow!!!!! kupujcie taniej nie
    bedzie... beka z nich , hehehe
  • red.one.commie 17.03.09, 10:28
    Tu sie zgodze, na dzialkach w mniej atrakcyjnych lokalizacjach warto
    dzis budowac.
  • Gość: a IP: 94.231.60.* 19.03.09, 23:41
    bo będzie można tanio sprzedać? ciekawe
  • Gość: no nie wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:34
    a co powiesz na to że wkrótce inni deweloperzy (mniej zachlanni, grupy
    inwestycyjne itd.) zaczna budowac nowe inwestycje po nowych stawkach
    budowlanych (nizszych niz 2007 i 2008 rok) i na tanszym gruncie i oczywiscie z
    mniejsza!!! marza graniczaca w wys ok 10%,.......???????
    bedzie taniej duzooo, artykul na zlecenie mafii deweloperskiej
  • valana 16.03.09, 22:25
    Gość portalu: no nie wiem napisał(a):

    > a co powiesz na to że wkrótce inni deweloperzy (mniej zachlanni, grupy
    > inwestycyjne itd.) zaczna budowac nowe inwestycje po nowych stawkach
    > budowlanych (nizszych niz 2007 i 2008 rok) i na tanszym gruncie i oczywiscie z
    > mniejsza!!! marza graniczaca w wys ok 10%,.......???????
    > bedzie taniej duzooo, artykul na zlecenie mafii deweloperskiej

    E tam, bez marży w granicach 100% to się nie da, normalnie katastrofa, dno i
    metr mułu.
    A tak na marginesie- mam rozumieć, że w naszym pięknym kraju nowe domy stawiają
    wyłącznie deweloperzy? Nie ma już spółdzielni mieszkaniowych? I nie ma
    budownictwa jednorodzinnego?
    Upadek deweloperów wcale nie musi być niekorzystny dla gospodarki (dla ich
    zarządów z kolei na pewno to tragedia).
  • Gość: olsen IP: *.181-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 16.03.09, 23:02
    Nie wiem na ile mozna liczyc na nowych deweloperow. Moze i sa chetni i madrzejsi, ale jak sobie poradza z finansowaniem budowy? Kredytu latwo nie dostana. Finansowanie z wplat mieszkancow niepewne, bo kto zaplaci "za dziure w ziemii". A jezeli maja wolna gotowke to ja widze lepsze sposoby jej zainwestowania niz w deweloperke na mocno niepewnym rynku.
  • Gość: orient IP: *.ichf.edu.pl 17.03.09, 12:37
    Kto utopi kasę przy stopie zwrotu 5% rocznie albo zaciągnie kredyt na
    kilkanaście % i włoży w niepewne przedsięwzięcie na którym może zarobić (albo i
    nie) 10 % w ciągu 2 lat? Kto pokryje różnicę między kredytem a zyskiem? Duch
    święty? W duchy wierzysz? Ekonomię socjalizmu ci Balcerowicz ci wykładał?
    Deweloper to instytucja charytatywna?
  • Gość: a IP: 94.231.60.* 19.03.09, 23:43
    tak to czasem jest w biznesie, że umoczysz. i żadne krzyki tego nie zmienią
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 17.03.09, 08:37
    już te bzdury gdzieś czytałem, pisał je ktos podpisujący sie ja pod innym artykułem.
  • red.one.commie 17.03.09, 10:34
    Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

    > już te bzdury gdzieś czytałem, pisał je ktos podpisujący sie ja
    pod innym artyk
    > ułem.
    To co napisal Olsen to bardzo trzezwa i realna ocena
    rzeczywistosci.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 17.03.09, 10:36
    tylko, że to nie był komentarz do słów olsena...
  • Gość: obeznany IP: *.aster.pl 16.03.09, 19:51
    na m2 uzalezniony od wzrostu sredniej placy w przemysle, to moga ratowac.
    Inaczej tylko spekulantom robia prezenty.
  • toksol 16.03.09, 19:54
    Coś mi tu socjalizmem zajeżdża. I co jeszcze państwo ma ustalić?
    Ma tylko upraszczac prawo i wystarczy!
  • Gość: gugcia0 IP: *.chello.pl 16.03.09, 20:43
    bardzo spadną. Mieszkam w Krakowie, ceny były tu jeszcze w lecie
    2008 po 8 do 10 tys za m2. Co ja teraz widzę- na Al. 29 Listopada,
    wysokość stacji BP, plakat 3 pokojowe mieszkanie z garażem za 395
    tys zł, znajomi szukają teraz nowego, znaleźli już 80 m2 z garażem
    za 375 tys ale czekają, bo są pewni,ze za 3 do 6 miesięcy
    deweloperkę tak przydusi u nas,że to samo za 320 tys (czyli metr 2
    za 4 tys plus garaż gratis) kupią. I się nie mylą, bo u mnie na
    osiedlu mieszka radny miasta Krakowa, który optuje za skupieniem
    mieszkań dla lokatorów komunalnych przez miasto Kraków od upadającej
    deweloperki po 3,5 do 4 tys zł za metr i ma już dużo chętnych do
    oddania całych bloków miastu za tę kasę. Koszt budowy w marnej
    lokalizacji, ze średnich materiałów to było u nas 3 do 3,5 tys zł za
    m2, reszta to był czysty zysk i nabijanie ludzi w butelkę. Ciekawe
    co czują ci, którzy kupili w szczycie bańki mieszkaniowej w Krakowie
    marne mieszkania w blokach po 8 tys za m2, dali 2 razy tyle co dziś
    można dostać po 4 tys zl, do tego jeszcze dochodzi kredyt, często we
    frankach. A jak będzie dalej? Ano, normalnie. Połowa deweloperki
    padnie na pysk, reszta odda mieszkania za 4 tys za m2, inni się
    przyczają z gruntem i będą o chlebie i wodzie czekać na lepsze
    czasy, które nie nadejdą. Dlaczego? Dlatego,że wyż demograficzny się
    skończył, z tego wyżu 2,5 miliona młodych jest na emigracji, wróci
    może 30%, ci, co wrócą nie dadzą się juz zrobić w konia, będą woleli
    zbudować tanio domek, koszty budowy małych domków spadły prawie o
    połowę, był dziś artykuł w Gazecie Prawnej.Inni, napaleni na centrum
    miast, będą woleli wynająć super chaty za marne grosze w porównaniu
    z tym co płacili w Londynie, np. w Krakowie z 3 pok, ładne
    mieszkanie trzeba dać 1800 do 2 tys zł czynszu, czyli 350 do 400
    funtów, taniej niż w Londynie, ale to jest Kraków, w innych miastach
    wynajmą za 200 funtów takie samo, nawet pod Krakowem jest już
    taniej, a teraz małe auto ma każdy.Gdy deweloperka coś piszczy o
    dotacjach od państwa, o tym,że będzie katastrofa w 2011, bo oni nic
    nie budują, to ja się tylko śmieję. Panowie, inni zbudują, taniej,
    wy nie macie monopolu na kupowanie cementu i cegieł,a budować 4
    piętrowe bloki to już junacy w N.Hucie, a la Birkut, umieli, w
    latach 50, to nie jest sztuka taka jak robienie rakiet na Marsa.
    Inni zbuduja i zarobią mniej niż wy, nawet bardzo mało ale od nich
    ludzie kupią. Gdy do tego dojdzie sensowny program typu kasa
    budowlana w RFN, dla małych potrzeb, np. 50 m2 na początek, 2 pokoje
    z kuchnią za 200 tys zł( po 4 tys za m2) i to na dogodne raty, na 30
    lat, w złotych, bez ryzyka walutowego, gdy takie rzeczy wejdą to
    zostaniecie na lodzie ze swymi 150 m2 apartamentami po 10 tys za
    metr, ze swymi "apartamentami" przy torach kolejowych, jak
    obecne "Angel City" obok dworca, z tymi budami na peryferiach miasta
    za wielką kasę.
  • Gość: popieram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:51
    Dlaczego tutaj sensowniejsze rzeczy mozna znalezc na forum niz w tekscie
    artykulu?? Panowie redaktorzy nie bierzcie juz pieniazkow od dewelopreow za
    pisanie art. bo nikt w kto juz nie wierzy
  • jestembond 16.03.09, 22:41
    Gość portalu: gugcia0 napisał(a):


    > lat, w złotych, bez ryzyka walutowego, gdy takie rzeczy wejdą to
    > zostaniecie na lodzie ze swymi 150 m2 apartamentami po 10 tys za
    > metr, ze swymi "apartamentami" przy torach kolejowych, jak
    > obecne "Angel City" obok dworca,

    Ej, no co Ty! Angel City, miasto aniołów, tam będzie zawsze drogo, to super lokalizacja, nieomal na Rynku. A widziałeś BALKONY? No, tak sprytnie zabudowane prawie w całości, chronią lokatora przed hukiem i smrodem z dwupasmowej arterii tuż pod oknami. Normalnie super lokalizacja, galeria handlowa pod nosem, tory kolejowe blisko, i krakowskie kurewki też się krącą wieczorem, alfonsi porządku pilnują!

    SUUUPER! KUPUJCIE! Taniej nie będzie!

    --
    Prawdziwe Porno
  • steady_at_najx 16.03.09, 23:07
    > nie budują, to ja się tylko śmieję. Panowie, inni zbudują, taniej,
    > wy nie macie monopolu na kupowanie cementu i cegieł,a budować 4
    > piętrowe bloki to już junacy w N.Hucie, a la Birkut, umieli, w
    > latach 50, to nie jest sztuka taka jak robienie rakiet na Marsa.


    hehe - zawsze to powtarzalem....

    taki jeden na tym forum zwany satorianus glosi istnienie oligopolu deweloperow czytaj zawiazanego spisku/zmowy i zwiazanego z tymi braku spadku cen.... a nie rozumie ze w gre wchodzi zwykla pazernosc i strach przed strata "inwestorow" 10/90 a nie zaden oligopol :))

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • red.one.commie 17.03.09, 10:10
    taaa..."inni". Sluchajcie dzieciaki, nie bedzie innych. Zadna firma
    nie rozpocznie inwestycji dla 10% zysku a wirtualni "inni nowi"
    ktorzy w ostatnich latach probowali wejsc na rynek-dzis bankrutuja.
  • Gość: henio IP: 80.240.166.* 17.03.09, 10:12
    no to skoro nie rozpoczną inwestycji to znaczy ze nie bedzie
    mieszkan, a to znaczy ze trzeba bedzie brac to co jest , a t oznaczy
    ze ceny pojdą w Górę a nie w Dół !!!!
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 17.03.09, 10:16
    już te zaklinania widziałem...
  • Gość: a IP: 94.231.60.* 19.03.09, 23:52
    biznes jest jak życie, wciska się wszędzie i jeśli trzeba znajdą się tacy, co
    będą robić dla zysku 10%
  • Gość: ggg IP: *.e-wro.net.pl 17.03.09, 03:14
    Gość portalu: gugcia0 napisał(a):
    będą woleli
    > zbudować tanio domek, koszty budowy małych domków spadły prawie o
    > połowę, był dziś artykuł w Gazecie Prawnej.

    Straszna szkoda, że budowlańcy stawiający te domki nie czytają
    Gazety Prawnej. Mocno by się zdziwili. Np. ES Polska (pełni funkcję
    inwestora zastępczego przy domkach) od 1 stycznia zmieniła ceny
    na... wyższe. Też pewnie nie czytali Gazety Prawnej.
  • Gość: ag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:15
    Ciąg dalszy serialu "kupujcie bo taniej nie będzie". Kto jeszcze
    dołączy do tego nudnego chóru?
    Będzie taniej, w Japonii po boomie z początku lat 90. ceny zjechały
    o 85% i do dzisiaj są dalekie od tamtego absurdalnego szczytu. Pan
    Petru wtedy pewnie jeszcze miał mleko pod nosem ale zajrzeć do
    książek powinien.
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:38
    popieram!!!!! hasło "kupujcie taniej nie bedzie" zasluguje na miano hasła roku
    2008!!!!! walic deweloperow w .... !!!
  • Gość: hmm IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.09, 00:12

    No co ty.

    Najlepsze jest, "Kto nie kupi(ł), przegra(ł) życie." :D
  • Gość: Mike'l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 00:15
    By być ścisłym -od początku lat 90 ceny nieruchomości w Japonii cały czas
    spadają... :-D
  • wilk_z_wolfow 16.03.09, 20:15

    Deweloper to barszcz , zupa , albo ryba ....chyba ?
    Gdzie mowa o jakims handlarzu nieruchomosciami ?
    Z angliczanska wyglada to siuper nawet speszyl , ale co ma to
    glupie anglo-saksonskie okreslenie z Polska ?
    Jedynie to ze sa te geszefty (z niemieckiego -geschaeft) zwyklym okradaniem ludzi .
    Siuper speszyl,sale ... okazja , do wyludzenia kasy .
    A gdzie polskie nazwy handlarzy ziemia i nieruchomosciami ?
    Np. kupiec ziemski , posrednik .

  • Gość: papa IP: *.olsztyn.mm.pl 17.03.09, 02:07
    Deweloper staje się polskim terminem. Oznacza mniej więcej to samo co producent
    filmowy, tylko w innym kontekście. Jeżeli chodzi o terminy: "kupiec ziemski",
    itp, są to archaizmy, którymi posługiwanie się we współczesnej polszczyźnie jest
    błędem językowym.
    Trzeba zapoznać się z definicją języka naturalnego (a takim jest język polski) i
    nie marudzić. Językoznawcy nie są od ustalania reguł danego języka naturalnego,
    tylko badania jakie istnieją lub istniały (to może bardziej fascynujące zajęcie).
  • Gość: KAROL IP: *.41.222.57.sub.mbb.three.co.uk 16.03.09, 20:37
    Dalej te same bzdury, jak obniza ceny to wtedy bedzie ruch.
    Przy polskich zarobkach 2 tys zl miesc jak mozesz kupic mieszkanie w
    warszawie za 400 tys zl ?????
  • Gość: qwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:50
    Gość portalu: KAROL napisał(a):
    > Przy polskich zarobkach 2 tys zl miesc jak mozesz kupic mieszkanie w
    > warszawie za 400 tys zl ?????

    Możesz , na kredyt . Tylko , że możesz za tą cenę wynajmować nawet przez 30 lat
    i zapłacisz mniej o odsetki , za które kupisz mieszkanie .

    400tys *0.05% = 16 tys odsetek rocznie * 15 lat = 240 tys
  • plosiak 16.03.09, 23:10
    Albo możesz płacić kredyt poniżej 2000 zł miesięcznie i po 30 latach mieć
    mieszkanie. Albo wynajmować po 2000 zł i po 30 latach dalej nie mieć mieszkania.
  • steady_at_najx 16.03.09, 23:15
    moze wynajmowac 5 a pozniej placic po 1000 PLN miesiecznie przez 20 lat.

    Ale tego twoj prosty schematyczny do bolu rozumek juz nie zlapie.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: s IP: 212.180.158.* 17.03.09, 10:15
    Albo placic 3 tys kredyt przez 30 lat
    Albo wynajac takie samo mieszkanie za 2 tys i po 3 latach kupic je, placac 1,5
    tys za kredyt :)
  • Gość: beka z nich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:40
    chyba artykuł zamówił Pan Deweloper przez duże "D"
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:44
    nie dajcie sie na te tanie wkrety, CENY SPADNA
  • az.anonim 16.03.09, 20:59
    A to zmiany legislacyjne, a to realizacja budownictwa pod wynajem, a to
    zwiększenie dostępności kredytów hipotecznych.
    Przecież rozwiązanie jest banalnie proste: OBNIŻYĆ CENY! Ja wiem, że na hasło
    "obniżka" deweloperzy dostają drgawek, ale to jest jedyna opcja czy im się to
    podoba czy nie. Każde inne rozwiązanie bedzie oznaczało sztuczne podtrzymanie
    nienaturalnego stanu i tylko wzmocni załamanie które wciąż jest przed nami.
    Banki nie rozbujają akcji kredytowej do takiego stopnia jaki był w 2007 roku, bo
    to jest dla nich ogromnie ryzykowne. Ludzie też sie opamiętali, zdają sobie
    sprawę z tego, że ceny nieruchomości nie będą rosły w nieskończoność.
    Wynaturzenie jakim byly kilkudziesięcio-procentowe marże musiało się kiedyś
    skończyć i im prędzej deweloperiada zda sobie z tego sprawę tym mniej dotkliwie
    odczują skutki załamania.
  • Gość: oleg IP: *.spray.net.pl 16.03.09, 21:07
    albo pojdziecie po rozum do glowy, albo zginiecie. Wasze wstrzymanie inwestycji
    o 80% mnie nie rusza. Ja wstrzymuje sie ze swoim popytem o 100%! i to sie nie
    zmieni, zanim nie zaczniecie mnie traktowac powaznie.
  • Gość: Aki3000 IP: *.aster.pl 16.03.09, 21:10
    Ciągle te same brednie, nie pasuje im 3-4 tyś za m2 w Warszawie to
    niech nie budują - bez łaski. Do tych idiotów chyba nic nie dociera.
    Kasa się skończyła, zwijać biznes, lepiej nie będzie !!!Dobranoc.
  • Gość: POPIERAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:12
    dokladnie tak!!
  • Gość: filozof IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.09, 09:36
    Nie zapłacę więcej niż 3,5 tys. za m2 mieszkania w Warszawie. Jeżeli nigdy nie
    pojawi się taka cena (w co nie wierzę), nigdy nie kupię. I też będę szczęśliwy.
    Nie wpakuję się w kredyt na 500 tys. na 30 lat za kawalerkę.

    Żegnam deweloperów. Możecie nie budować i upadać.
  • red.one.commie 17.03.09, 10:42
    Wiec nigdy nie kupisz, bo dzis za metr mieszkania w W-wie musisz
    zaplacic, w zaleznosci od lokalizacji i metrazu, od 8tys. wzwyz.
    Badz szczesliwy :)
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 14:29
    Korekta. Od 6 tys.
  • Gość: http://rynekbezsci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:16
  • Gość: oleg IP: *.spray.net.pl 16.03.09, 21:20
    Zapamietam Twoje slowa.
    To sa dane do ktorych sie odniose w przyszlosci:

    dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,6364791,Spadek_cen_mieszkan_przyspiesza.html
    dla Wawy mediana w lutym 2009 roku: 7817 pln za metr kwadratowy.

    Rozumiem, ze autoryzowales wypowiedz jak nizej. To swietnie!

    W opinii Petru, wstrzymywanie rozpoczynania nowych inwestycji sprawi, że w
    Polsce zabraknie nowych mieszkań. "Za jakiś czas nie będzie w dużych miastach
    podaży nowych mieszkań" - ocenił.

    Jak podkreślił, mała podaż na rynku powoduje, że nie powinniśmy oczekiwać
    dalszych, dużych spadków cen mieszkań. "Nie spodziewam się głębokich spadków cen
    nieruchomości w Polsce" - ocenił.
  • Gość: asd IP: 95.108.17.* 16.03.09, 21:21
    żeby przedstawić sytuację jak najfatalniej i szybko trzeba kupować.
    Dzisiaj czytałem, że teraz najlepszy moment na budowę, bo koszty
    spadły o 30%, to kto jak nie pradziwy deweloperzy zaczną właśnie
    inwestycje. Ci którzy na hurra lecieli rzeczywiście popadają, ale co
    w tym nienormlanego.
  • Gość: oleg IP: *.spray.net.pl 16.03.09, 21:31
    Przypomnę jeszcze wszystkim diagnozę stawiana przez R.Petru na początku 2008 roku.

    www.bankier.pl/wiadomosc/Ryszard-Petru-Rok-2008-bedzie-normalny-jak-przecietne-lato-w-Polsce-1703527.html
    i cytat z w/w

    "Pierwszy kwartał na amerykańskiej giełdzie może jeszcze stać pod znakiem
    spadków i okazjonalnych bankructw instytucji zaangażowanych w segment sub-prime.
    Ale najpóźniej w drugiej połowie 2008 roku, po tym, jak problemy rynku
    nieruchomości za oceanem zostaną zdefiniowane i zdiagnozowane, amerykańska
    gospodarka wróci znów na ścieżkę szybkiego wzrostu."

    Lehman upadł w sierpniu 2008, czy to miał na myśli R.Petru mówiąc o
    okazjonalnych bankructwach??

    Malo zorientowanym przypomnę, ze dołek indexu S&P na poziomie < 700 pkt.
    odnotowaliśmy w marcu 2009, dokładniej niecale 2 tygodnie temu. W momencie
    zlinkowanego wywiadu główny index NYSE był na poziomie około 1300 pkt. Czyli
    blisko 50 pct wyżej.
  • Gość: ag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:56
    > Przypomnę jeszcze wszystkim diagnozę stawiana przez R.Petru na
    > początku 2008

    He he dobre! Na miejscu tego pożal się boże ekonomisty-wróżbity
    zająłbym się jakąś hydrauliką albo komiwojażerką, bo się rodzina
    śmieje z takiego "uczonego".
    A może zaklina rzeczywistość bo sam nieźle umoczył? Wyczytał w
    Poradniku Małego Inwestora że "nieruchmości zawsze drożeją". W
    Japonii trza było kpanie upować, tam od ponad 20 lat... tanieją :-)
    Czy to nie ten sam facet co wróżył, że dolar będzie po 1,5 złotego?
  • stack 16.03.09, 21:48
    "Nie spodziewam się głębokich spadków cen nieruchomości w Polsce"

    W końcu kupię mieszkanie po normalnej cenie czyli około połowy obecnych cen.
  • Gość: Sprzedajacy IP: 80.240.166.* 17.03.09, 10:03
    Taaa kupisz :) ciekawe kto Ci za tyle sprzeda? chyba upadającey
    developer , ale on będzie miał 58944 chętnych na to mieszkanie przed
    tobą.

    Wiesz co jestem na etapie sprzedaży mieszkania na wschodzie polski i
    kazdy klient przychodzi i mówi że ceny mają spadać ale jakoś nikt
    nie obniża tych cen heheheh, głupie są takie spekulacje w mediach i
    na portalach, by pobudzić rynek , ceny spadną gdy masowo zaczną je
    obniżać sprzedawcy jesli zechcą ( pomijam deweloperów ). Ja dziś 3
    dni temu podniosłem cenę bo jest duże zainteresowanie moim M3 i
    sprzedaję ( jutro podpisuję umowę przedwstępną ) za więcej niż
    chciałem co ty na to ????
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 17.03.09, 10:05
    No patrz - a w centrum nawet ofertowe znacznie spadły w stosunku do tego co było
    w 2007 roku...
  • Gość: sprzedający IP: 80.240.166.* 17.03.09, 10:10
    Dodam że sprzedająć swoje kupuję nowe developerskie za 3.100 za metr
    i jestem happy, wezmę 80 tyś kredytu i mam w d...ipe te spekulacje i
    glupie artukuly w mediach
  • Gość: a IP: 94.231.60.* 20.03.09, 00:18
    duże zainteresowanie, ale nikt nie kupuje? po podwyższeniu ceny zainteresowanie
    nie spadło?
  • Gość: aligator IP: *.gdynia.mm.pl 16.03.09, 21:54
    Głupcy zrozumcie, że nie ma juz naiwnych i dość zamoznych aby
    kupować mieszkania za 6-7 tys za metr. Idzie kryzys,bezrobocie
    rosnie, ludzie traca prace, nieruchomości wszędzie tanieją, zdolnośc
    kredytowa spada.czasy że ludzie kupowali po 7 tys i więcej na dwa
    lata do przodu minęły.
    Przez ostatne 5 lat poszło tak 700 tys mieskzań i chwatit. Reszty
    nie stać nawet 3,5 za metr. Z tych bogatych każdy ma mieszkanie albo
    dwa. Zejdzcie na ziemię. Albo sprzedajecie za ok 4 tyś albo
    szukajcie nowego biznesu.
  • Gość: mises vivat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 22:02
    Petru to taki telewizorowy "ekonomista". mówi tak aby nie powiedzieć zbyt dużo
    konkretów. chodzi o to, aby zawsze można było łatwo wykpić się z zarzucanego
    błędu. przykład: "Nie spodziewam się głębokich spadków cen nieruchomości w
    Polsce". jeśli ceny spadną 50%, zawsze może stwierdzić, że przez głębokie spadki
    rozumiał 95%. takie pierniczenie banałów, podobnie jak nowomowa polityków.
    zazwyczaj w wypadku pana Petru jest to relacjonowanie tego co się właśnie
    wydarzyło tak, aby właściwie nic konkretnego nie powiedzieć. dla stworzenia
    wrażenia eksperta wystarczy użyć kilku pojęć zapożyczonych z zajęć np. ekonomii
    politycznej kapitalizmu (jest za młody aby doświadczyć wkuwania cegły Langego -
    ek. polit. socjalizmu). walnie kilkoma pojęciami - obco brzmiącymi większości
    ludzi, a lud pieje z zachwytem: o jejku jaki on mądry, na pewno ma racje, no i
    piszą o nim "ekspert" przecież.
  • Gość: Fryk IP: *.cable.smsnet.pl 17.03.09, 09:51
    każdy normalny to zauważa ;) 10/10

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.