Dodaj do ulubionych

Hiszpania - Znikają biura nieruchomości

IP: *.run.pl 23.03.09, 13:51
A kto potrzebuje w dobie internetu tych pasożytów? Można dać ogłoszenia i
sprzedać bez prowizji. Oni i tak tylko zbierają oferty i umieszczają
ogłoszenia a jak się ktoś zgłosi to kasują prowizję.
Edytor zaawansowany
  • Gość: chichi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 13:52
    To samo będzie w Polsce.
  • Gość: wtajemniczona IP: *.aster.com.pl 23.03.09, 15:18
    moj mąż ma dobrze prosperujące biuro nieruchomosci, na wycieczki jezdzimy tylko za granice więc wie co mówi

    i mówi ze jak po zimie nadchodzi wiosna tak po dzisiejszej stabilizacji cen wraz z wiosna przyjda wzrosty

    przynajmniej do Euro 2012
  • Gość: bolo IP: *.cbc.ca 23.03.09, 15:31
    Naiwne Zlotko,

    Euro 2012 - niby czemu impreza pilkarska ma utrzymywac banke nieruchomosci?
    Chyba ze co kibic-pijaczek z Anglii nie tylko kupi bilet na mecz, skrzynke piwa
    ale jescze 70m2 mieszkanie.

    Polska jest teraz w Europie (a nie w bloku komunistycznym) i obowiazuja ja te
    same reguly rynkowe...

    A co wycieczki zagraniczne maja ze znastwem rynku nieruchomosci?
  • nameko 24.03.09, 07:55
    Ciekawe czy P.Grząbka powie że "wkrótce dogonimy Hiszpanie".
    Jeszcze jedno - skoro w cieplutkiej, nadal atrakcyjnej emerycko-turystycznie Hiszpanii ceny spadły o 50% to o ile spadną ceny w postkomunistycznsj i jeszcze niezbyt ciepłej Polsce? Jeśli średnie ceny mieszkan w kilku duzych miastach wzrosły, poprzednio, z jakichs 2000zł/m2 do 6000zł/m2?
    ps. wtajemniczona to troll - szkoda czasu, pewnie kredki sie skońcyły to pisze na forum
  • steady_at_najx 23.03.09, 15:49
    Zimy to wy jeszcze nie poznaliscie.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • red.one.commie 23.03.09, 15:55
    Gość portalu: wtajemniczona napisał(a):

    > moj mąż ma dobrze prosperujące biuro nieruchomosci, na wycieczki
    jezdzimy tylko
    > za granice więc wie co mówi
    >
    > i mówi ze jak po zimie nadchodzi wiosna tak po dzisiejszej
    stabilizacji cen wra
    > z z wiosna przyjda wzrosty
    >
    > przynajmniej do Euro 2012
    Moze jeszcze nie tej wiosny bo mamy kryzys, ale biorac pod uwage
    ceny nieruchomosci w Polsce i w pozostalych krajach UE, zarobki,
    mieszkania w Polsce sa tanie. Warszawa dzis, poza specyficznym
    Berlinem, gdzie Niemiecy nie chca mieszkac(taki polski Slask lub
    Lodz, wysoka przestepczosc i malo atrakcyne zarobki) , ma jedne z
    nanizszych cen nieruchomosci w UE.
  • steady_at_najx 23.03.09, 15:57
    Zarobki tez mamy jedne z najmniejszych.

    Ale jesli Ci to nie przeszkadza to w sumie mozesz sie pocieszac
    swoimi argumentami.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • red.one.commie 23.03.09, 16:04
    Ciekawe, czy znasz zarobki na zachodzie w UE, prawdziwe, nie
    wirtualne...bardzo bys sie zdziwil.
  • red.one.commie 23.03.09, 16:07
    A kilka dni temu wreszcie sie z toba steady pierwszy raz zgodzilem,
    wlasciwie rozpoznales brak banki spekulacyjne w Niemczech. Dzis
    sobie sam zaprzeczyles, jezeli Niemcy sa tak bogaci, tak duzo
    zarabiaja, maja tak tanie nieruchomosci, dlaczego ich nie stac na 20-
    procentowy wklad.
  • steady_at_najx 23.03.09, 16:26
    Ano dlatego ze tam wynajmuje ponad 50% spoleczenstwa. I dlatego nikt
    na to nie ma parcia - inna, zdrowsza mentalnosc zamiast "swoje za
    wszelka cene". A nie ze ich nie stac.

    Nie zastanawiales sie nad absurdem tego pytania ?

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • red.one.commie 23.03.09, 16:29
    Kiedy ja pisalem, ze mozna przeciez wynajmowac, bardzo sie
    oburzyles, podobnie jak pisalem, ze nie trzeba mieszkac w W-wie,
    skoro wiele osob na to nie stac, ale juz pod W-wa to jak najbardziej.
  • steady_at_najx 23.03.09, 16:32
    Chyba delikatnie mowiac mieszasz sens wypowiedzi.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: sprawdzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 16:27
    > Ciekawe, czy znasz zarobki na zachodzie w UE, prawdziwe, nie
    > wirtualne...bardzo bys sie zdziwil.

    A masz jakieś konkretne dane, którymi mógłbyś się podeprzeć? Czy może znasz brata człowieka, który ma dostęp do Prawdziwych Danych i on kiedyś przy piwie stwierdził że tak naprawdę to tam zarabiają mniej niż u nas?
  • arkaszka1 23.03.09, 18:46
    W okresie prosperity biura miały jak u pana boga za piecem, 3% od
    kupującego, 3% od sprzedającego i 6% do karmanki wpadało za
    przeklejenie paru fotek na necie, powoli się to zmienie na rynku
    konkurencja, udziały zaczynają zyskiwać ci którzy potrafią zadowolić
    się prowizj a od jednej ze stron, chyba metro h... tak robi i parę
    mniejszych agencji. Reszta pewnie trochę schudnie, ale przy takim
    zastoju na rynku, sprzedający bedą podpisywać umowy.
    --
    UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
    SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
  • steady_at_najx 23.03.09, 16:27
    >Ciekawe, czy znasz zarobki na zachodzie w UE

    zestaw nasze 800 Euro sredniej ze srednia panstw starej Uni. Ciekawe
    co Ci wydzie.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • red.one.commie 23.03.09, 16:43
    Niemiec zarabia ok.1500euro,Francuz podobnie, Holender ok.1300euro,
    Wloch eszcze mniej.Porownaj sobie teraz SREDNIE ceny w duzych
    miastach w tych krajach, dodaj zywnosc, oplaty eksploatacyne, koszty
    transportu itd., zdziwisz sie troche. Oczywiscie, jezeli np. Niemiec
    poda cene w W-wie 5 minut od centrum w okolicach ul.Brzeskiej,
    Zabkowskiej, Radzyminskiej, Wolominskiej, Targowej, tez pomysli, ze
    tu taniocha, ale kto by chcial przy tych ulicach mieszkac, podobnie
    wy podajecie ceny w duzych osrodkach europejskich. Przestan steady
    wypisywac bzdury.
  • steady_at_najx 23.03.09, 17:07
    Zanim zaczniesz pisac sprawdz czy nie piszesz bzdur.

    www.wiatrak.nl/310/zarobki-w-holandii-2007/
    Roznica miedzy pensja srednia a minimalna jest wielka.

    Minimalna pensja (hol.: minimumloon) brutto od 1 stycznia 2007 od 23
    lat w pełnym wymiarze godzin:

    miesięcznie € 1300,80

    I to minimalna dla 23 latka, Ty podales ze to srednia...

    www.niemcy-online.pl/ :

    "Średnie zarobki w Niemczech wynoszą 40 tysięcy euro rocznie"


    I dodatkowo - nie porownuj srednich bo jest to tyle samo warte co
    podawanie srednich cen mieszkan zamiast mediany.

    I jesli chcesz nas zadziwic to podaj konkretne porownanie cen
    zywnosci czynszow transportu itp. Bo inaczej brzmisz jak populista
    ktory probuje nam wytlumaczyc ze tam jest zle i drogo a u nas wciaz
    tanio i fajnie.

    Jeszcze jedna rzecz o ktorej nie wiesz - w tych krajach rozklad
    pieniedzy w spoleczenstwie jest zupelnie inny niz u nas. Istnieje
    bardzo mocno rozbudowana klasa srednia ktorej u nas brak. U nas
    ilosc pieniedzy w grupach jest zupelnie inna - tu jestesmy blizsi
    Rosji - mala ilosc bardzo bogatych i duza ilosc bardzo biednych.


    Ciekawe.


    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • red.one.commie 23.03.09, 17:30
    W Polsce srednia to jakies 3500 zl, ciekawe ile osob poza W-wa, ba
    nawet w W-wie tyle zarabia. Mieszkalem kilka lat za granica i
    opisalem realne zarobki, nie "srednie". Z jednym sie zgadzam, w
    Polsce bardzo waska jest klasa srednia.
  • steady_at_najx 23.03.09, 19:28
    Znowu albo klamiesz albo jestes niedoinformowany :

    2983,98 zł - tyle wyniosło w pierwszym kwartale tego roku przeciętne wynagrodzenie brutto w całej gospodarce - ogłosił wczoraj GUS. Jest to o 10,1 proc. więcej niż przed rokiem.

    to polowa 2008

    BRUTTO

    ile to netto ? 2100 ? Ile to euro w tej chwili ? 500 ?

    I teraz porownaj to swoje srednie w Uni kontra m2 tam a srednie u nas i m2 u nas skoro tak bardzo obstajesz za srednia.

    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • steady_at_najx 23.03.09, 19:31
    I informacja z konca roku :

    Średnia krajowa według GUS to 3165,14 zł. Badanie Money.pl, w którym uwzględnialiśmy medianę, a nie średnią arytmetyczną, pokazuje że przeciętna pensja w Polsce jest o ponad 600 złotych niższa i wynosi 2500 złotych.

    a ten drugi efekt to wlasnie brak silnej klasy sredniej.
    --
    Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: Eustachy IP: *.vistec.net 23.03.09, 22:58
    W firmie w której pracuję średnie zarobki szeregowych pracowników wynoszą czego
    nieoficjalnie się dowiedziałem 60 tyś Euro brutto rocznie do tego dochodzi
    opieka zdrowotna, ubezpieczenie, parking lub dopłaty do komunikacji, zniżki na
    obiady w pobliskiej jadłodajni. Koszt wynajęcia dużego mieszkania w dobrym
    standardzie to 1200 z ciepłym czynszem to 1200 euro, w Warszawie ponad za
    podobne należało by zapłacić powyżej 2500. Więc spokojnie zostaje im więcej niż
    osobom pracującym w naszym pięknym kraju. Muszę jeszcze dodać że Niemcy jako
    naród praktyczny nie wynajmują mieszkań w centrum miasta tylko na jego obrzeżach
    bo jest o blisko połowę taniej a komunikację mają świetnie rozwinięta.
    Co do pozostałych rzeczy jedzenie kosztuje w zasadzie tyle samo co u nas, a
    przynajmniej ja nie odczuwam większej różnicy, za to policz ile % samochodu
    możesz sobie kupić za średnią pensję, na jaką wycieczkę pojechać, itd, itd.
  • Gość: amazur21 IP: 93.215.181.* 14.05.11, 01:04
    Jak podaje Deutsche Rente ( polski ZUS ) średni zarobek w Niemczech za rok 2009 wynosi 30900 Euro, za rok 2010 wynosi około 32000. Aktualnie średni zarobek wynosi 2660 Euro brutto i od niego trzeba odliczyć około 40% na opłatę podatku i wszystkich światczen socjalnych ( renta, podatek, kasa chorych, ubezpieczenie na wypadek utraty pracy, dodatek na odbudowę DDR, zabezbezpieczenie pielęgnacyjne na starość, wszystkie wymienione opłaty są obowiązkowe). Przeciętny zarobek netto wynosi 1770 Euro. Czynsz za trzypokojowe mieszkanie w Monachium, około 80 metrów wynosi 1000 Euro. Utrzymanie jednej osoby ( bez samochodu )w Monachium wynosi średnio 400 Euro.
  • Gość: podstawy ekonomii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 17:16

    > Niemiec zarabia ok.1500euro,Francuz podobnie, Holender ok.1300euro,
    > Wloch eszcze mniej.Porownaj sobie teraz SREDNIE ceny w duzych
    > miastach w tych krajach,

    Bzzzzzt. Manipulacja polegająca na porównywaniu średniej KRAJOWEJ z cenami w DUŻYCH MIASTACH była już na tym forum obśmiewana wielokrotnie.
  • Gość: noname IP: 94.251.141.* 23.03.09, 19:38
    nie wiesz o czym mówisz :D
  • Gość: Gorol IP: *.isuzu.pl 24.03.09, 13:29
    Ty się zastanawiałeś nad swoją wypowiedzią ? Chyba nie.

    Twierdzisz że w najgęściej zaludnionym obszarze polski nikt nie chce mieszkać???
    to dlaczego ten obszar nie jest pustynią.

    Na śląsku ceny są niższe bo w przeciwieństwie do każdego dużego miasta w Polsce
    na Śląsku jest 40 centrów miast i 40 przemieść miast
    więcej statystycznie jest 40 razy więcej możliwości niż w Warszawie gdzie
    centrum jest jedno. dodaj sobie jeszcze do tego fakt że te 40 miast jest całkiem
    nieźle skomunikowane (autobus/tramwaj/pociąg). Czerwonym Autobusem możesz
    dojechać z Chrzanowa (to już małopolska) hen za Gliwice z jedną może dwoma
    przesiadkami) a to w sumie około 100 km....

  • beatrix13 23.03.09, 17:13
    Gość portalu: wtajemniczona napisał(a):

    > moj mąż ma dobrze prosperujące biuro nieruchomosci, na wycieczki
    jezdzimy tylko za granice więc wie co mówi i mówi ze jak po zimie
    nadchodzi wiosna tak po dzisiejszej stabilizacji cen wraz z wiosna
    przyjda wzrosty przynajmniej do Euro 2012
    .........................

    jakby głupota miała skrzydła to fruwałabyś niczym gołębica


    --
    Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział
    piąty i w czwórkę wyszli...
  • Gość: majkeloo IP: *.satfilm.net.pl 23.03.09, 13:57
    Tak się składa że jestem już po zakupie mieszkania bez pośredników. Niestety
    miałem wątpliwą przyjemność "współpracy" z pośrednikami. Mimo że w ogłoszeniu
    kupna mieszkania wyraźnie zaznaczyłem że pośrednictwo mnie nie interesuje to
    natrętnie wydzwaniali o każdej porze dnia. Mimo odmów dzwonili ponownie. Kiedy
    zdecydowałem się już skorzystać z ich usług (bo praktycznie innej opcji nie
    było) okazało się że ogłoszenia na ich stronach są często nieaktualne (są
    zawieszone lub na umowie przedwstępnej) ale nadal widnieją na stronie jako
    aktualne. Oczywiście prowizja to 2,5% od każdej ze stron transakcji niezależnie
    od wartości mieszkania. Faktycznie całą prowizją obciążany jest kupujący bo na
    wstępie biura powiększają cenę mieszkania o prowizję sprzedającego. Na pytanie
    jakie usługi zawiera prowizja słyszałem " poszukiwanie odpowiedniej oferty i
    prezentacja mieszkania.....oraz sprawy formalne". Faktycznie sprawa wygląda tak
    że byłem zasypywany ofertami które wyraźnie wykraczały poza moje wytyczne
    dotyczące metrażu, piętra i dzielnicy. Jeśli chodzi o sprawy formalne to
    zdołałem się tylko dowiedzieć że chodzi o umówienie notariusza (co można
    załatwić jednym telefonem). W przypadku średniego mieszkania, ponad 10 000 zł
    prowizji to trochę dużo jak za prezentacje mieszkania i telefon do notariusza.
    Praktycznie wszystkie dokumenty (np. wypis z KW lub zaświadczenie o osobach
    zameldowanych) sprzedający i tak musi załatwić osobiście. Najlepsze było na
    końcu. Po zakupie mieszkania dostałem telefon z jednego z biur z pytaniem czy
    nadal jestem zainteresowany kupnem mieszkania bo oni już wiedzą gdzie i od kogo
    kupiłem (!) - sprzedający nie mówił nikomu o sprzedaży. Ktoś w tym całym
    procesie nie przeczytał chyba dokładnie ustawy o ochronie danych osobowych.
    Szczerze nie polecam i apeluję do sprzedających aby się nie godzili na tego typu
    "usługi". Pozdrawiam z ponurą satysfakcją uczestników rynku nieruchomości.
  • Gość: Eustachy IP: 213.68.11.* 23.03.09, 14:41
    Dla mnie pośrednicy nieruchomoście to także plaga którą należało by wytępić, w
    Warszawie jest kilkaset? biur pośrednictwa, każde ma kilkadziesiąt ofert z czego
    większość jest nieaktualna, a ich pośrednictwo polega na tym, że
    zainteresowanego zasypują ofertam i niech sobie szuka tego co mu odpowiada. Ja
    osobiście musiałem wynająć przez agencję bo z bezpośrednich mieszkań nie
    znalazłem nic interesującego lub spóźniłem się z telefonem. W każdym razie
    informując agencje co do swoich predyspocyzji mieszkaniowych które wcale nie
    były wygórowane (ponad 60 metrów, miejsce parkingowe lub garaż możliwość
    posiadania zwierzęcia, dobra komunikacja, cena nie większa niż x) dostawałem
    całą masę ofert mieszkań o metrażu około 40 metrów czasem to były nawet
    kawalerki z miejscem parkingowym pod budynkiem na zasadzie kto pierwszy ten
    lepszy. Musiałem poświęcać swój czas szukając ziarna wśród plew, jak już coś
    znalazłem to także okazywało się to często nieaktualne, na dodatek musiał
    poświęcić swój czas by obejrzeć mieszkanie dlatego że agencji nie opłaca się
    jeździć robić zdjęcia i zdjęcia mają tylko jak wyśle im wynajmujący.
    Co warte dodania, prowizję agenta przerzuciłem na wynajmującego informując go że
    musi zejść z ceny o 10% lub niech szuka kogoś innego, gdyby nie agencja pewnie
    nawet bym się nie targował.
  • Gość: Misiek IP: *.sds.uw.edu.pl 23.03.09, 15:20

    Po pierwszej niechcianej ofercie trzeba było ostro op.. i powiedziec
    ze jak jeszcze raz wysla nie to co chcesz to rozwiazujesz umowe...

    Pomaga... a jak nie pomaga to rozwiazujesz umowe i zadasz usuniecia
    danych osobowych i zaznaczasz ze jak tylko cos do Ciebie napisza
    to ich pozwiesz o zlamanie ustawy o danych osobowych...
  • Gość: Eustachy IP: *.vistec.net 23.03.09, 22:50
    Postaram się o tym nie zapomnieć następnym razem, a w tym przypadku szukałem
    czegoś na szybko w zasadzie natychmiast więc jakoś to przebolałem ale niesmak
    pozostał. Tak jak pisałem za pośrednika zapłacił wynajmujący dzięki temu że
    obstawałem przy niższej cenie bez możliwości negocjacji.
  • jestembond 23.03.09, 14:00
    Miało tylko drożeć, miało być coraz więcej, więcej zysków... Czy ludzie nie wiedzieli, że nie można w nieskończoność handlować nieruchomościami, że ilość pośredników jest zbyt duża? W klasycznej piramidzie WIADOMO mniej więcej kiedy będzie koniec, naganianie na spekułę na nieruchomościach miało ukryć fakt, że bańka się kiedyś skończy...
    To tak jak z Amwayem czy innym Avonem - jak już każdy będzie kupował ich kosmetyki, to po co nowi sprzedawcy w sieci?

    --
    Mistrz Ciętej Riposty
  • piggiback 23.03.09, 15:03
    Avon to piramida :D? Dobre!
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:01
    w Polsce obroty w biurach nieruchomości wynoszą 20 % tego co w szczycie bańki na
    nieruchomościach.
  • Gość: jp IP: *.chello.pl 23.03.09, 14:13
    a potrzebują,potrzebowali chociażby obcokrajowcy którzy kupowali
    nieruchomości w Hiszpani .Rynek zamarł więc i oni stali się
    niepotrzebni ,jednak ja tu nie widzę powodu do radości .Mamy
    kolejnych bezrobotnych i lecimy coraz niżej .
  • Gość: radosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:27
    > Rynek zamarł więc i oni stali się
    > niepotrzebni ,jednak ja tu nie widzę powodu do radości .Mamy
    > kolejnych bezrobotnych i lecimy coraz niżej .

    Mów za siebie. Jako przedstawiciel branży nie zbudowanej na naganianiu jelonków jednocześnie zainteresowany kupnem mieszkania spodziewam się że per saldo wyjdę na plus. Być może w najbliższych latach zarobię x procent mniej, ale mieszkanie kupię 3*x procent taniej.

    Jakkolwiek by to nazwać - przekłuwaniem baniek, powrotem do fundamentów czy do rzeczywistości, jest to niewątpliwie pozytywny skutek kryzysu.
  • jestembond 23.03.09, 14:30
    Gość portalu: jp napisał(a):

    > a potrzebują,potrzebowali chociażby obcokrajowcy którzy kupowali
    > nieruchomości w Hiszpani .Rynek zamarł więc i oni stali się
    > niepotrzebni ,jednak ja tu nie widzę powodu do radości .Mamy
    > kolejnych bezrobotnych i lecimy coraz niżej .

    No niestety mamy kolejnych bezrobotnych, ale nie oszukujmy się - to były
    pseudoprace, jak za wiele stanowisk pracy za komuny. Jest takie pojęcie "ukryte
    bezrobocie", które oznacza właśnie takie zatrudnienie bez żadnego sensu. Jakby z
    dnia na dzień zakazali Amwaya to też by "bezrobocie" wzrosło...

    --
    Oceanic 815 vs ZUS
  • Gość: KK IP: *.websky.pl 23.03.09, 14:40
    Co to znaczy pseudoprace? Skoro ludzie korzystali z tych biur, tzn, że były one
    potrzebne. Nikt nie zmuszał nikogo do korzystania z biur nieruchomości. To, że
    rynek pośrednictwa jest chory, jest po części winą i biur nieruchomości, jak i
    samych zainteresowanych ich usługami, zarówno sprzedających, jak też kupujących.
    Wielu ludzi uważa, że sprzedaż mieszkania, czy kupno mieszkania to tak samo, jak
    handel pieczywem. Niestety tak nie jest. Złożoność transakcji jest różna, tak
    samo, jak różny jest status prawny nieruchomości, jej właścicieli, jak też
    kupującego.
    Szkoda tylko, że polacy jak zwykle mając do wyboru różne schematy działania,
    często wybierają ten gorszy. Bo proszę Państwa pośrednik w sprzedaży
    nieruchomości jest, a przynajmniej powinien być specjalistą w tym co robi. I do
    jego obowiązków nie powinno należeć jedynie wprowadzenie oferty do internetu,
    czy lokalnej bazy danych, ale również szeroko pojęte doradztwo w pełnym zakresie
    procesu sprzedaży nieruchomości. I powinno być tak, że prowizję powinien płacić
    sprzedający, jeśli zleca kupno nieruchomości i ewentualnie kupujący (choć
    niekoniecznie), jeśli zleca poszukiwanie nieruchomości na konkretnych warunkach,
    których nie spełnia obecna oferta. Do tego powinna być WYŁĄCZNOŚĆ na sprzedaż
    nieruchomości w jednej agencji, z którą negocjuje się wysokość prowizji i od
    której oczekuje się też realnej oceny możliwości sprzedaży. Do tego niestety
    wielu nie dorosło, więc na rynku nieruchomości wszyscy wszystkich próbują zrobić
    w konia. I nikt niestety nie jest bez winy.
  • jestembond 23.03.09, 14:59
    Gość portalu: KK napisał(a):

    > Co to znaczy pseudoprace? Skoro ludzie korzystali z tych biur, tzn, że były one
    > potrzebne.

    Za komuny w PLL LOT była osobny pracownik do kupowania opon na prawe koła Iłów-62 a drugi do kupowania opon na koła prawe (dane według świętej pamięci miesięcznika "Aero - Technika Lotnicza"). To właśnie była pseudopraca.


    > często wybierają ten gorszy. Bo proszę Państwa pośrednik w sprzedaży
    > nieruchomości jest, a przynajmniej powinien być specjalistą w tym co robi. I do
    > jego obowiązków nie powinno należeć jedynie wprowadzenie oferty do internetu,
    > czy lokalnej bazy danych, ale również szeroko pojęte doradztwo w pełnym zakresi
    > e
    > procesu sprzedaży nieruchomości. I powinno być tak, że prowizję powinien płacić
    > sprzedający, jeśli zleca kupno nieruchomości i ewentualnie kupujący (choć
    > niekoniecznie), jeśli zleca poszukiwanie nieruchomości na konkretnych warunkach

    Ale póki co wielu z nich było nadętymi b***** stosującymi na dodatek mętnie prawnie sztuczki, takie jak dodawanie przy okazji płacenia prowizji "Ale jeszcze VAT", podczas gdy cenę dla klienta będącego osobą fizyczną należy ZAWSZE podawać brutto (chyba, że specjalnie zaznaczy się, że mówimy o cenach netto).

    --
    Cała prawda o receptach
  • Gość: PAN INŻYNIER IP: 79.162.171.* 23.03.09, 15:25
    Pseudoprace, czyli większość stanowisk po 1990 roku. Handele,
    cwaniakowanie, "ściemnianie", "PiaR", bzdury wyuczone
    na "Uniwersytetach Ekonomicznych" Przedtem marksizmu-leninizmu,
    teraz nowego bożka - "gospodraki rynkowej". Dziękuję, nie tańczę.
  • Gość: mgr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:16
    pan inzynier pewnie spal na wykladach bo obecna cywilizowana
    gospodarka nie opiera sie na produkcji tylko na sprzedazy , to ona
    generuje popyt produkcyjny , nowe technologie zwiekrzające
    wydajnosc , ekonomike itd , pan inz bez tych tzw nic nie robiacych
    to sobie moze siedziec i mysleć nad perpetum mobile a i tak tego
    nikt nie kupi . bo nie od dzis wiadomo ze ksiegowy ,umysły ścisle sa
    z innej bajki nic nie umieja poza swoaj wąską dziedziną
  • Gość: gnago IP: *.cust.tele2.pl 23.03.09, 19:36
    gospodarka nie opiera sie na produkcji tylko na sprzedazy , to ona
    > generuje popyt produkcyjny

    To sprzedaj mi napęd grawitacyjny,
  • Gość: ZiomisławPaliblant IP: *.e-wro.net.pl 23.03.09, 21:26
    > To sprzedaj mi napęd grawitacyjny

    Ja ci mogę sprzedać kopa, po którym polecisz ładną parabolą, wykreśloną właśnie przez grawitację. Może być?
  • Gość: karol IP: *.centertel.pl 24.03.09, 07:08
    Poczułeś się lepiej Ziomisławie PAL(ibl)ANCIE?!
  • kid_cassidy 23.03.09, 14:23
    akurat wstawiaczy ofert na swoje www, gratke i allegro nie bedzie mi
    zał. Oczyszczenie z masowego pasożytnictwa zwanego posrednictwem
    bedzie uleczeniem tej braznzy w zakresie jakości.

    --
    mc_pele 17.03.09, 15:05
    I znowu łżesz świnio - powiaty Rypiński, Lipnowski to niby co jest?
    Byłe województwo toruńskie - kilkadziesiąt lat w jednej jednostce
    terytorialnej.
  • Gość: Witek waw IP: 217.96.70.* 23.03.09, 14:42
    Pośrednicy to pasożyty. Miałem do czynienia z biurem nieruchomości
    Citymark z Warszawy. Natrętnie i z premedytacją wprowadzono mnie w
    błąd, że status gruntów pod budynkiem gdzie znajdowało się
    mieszkanie jest uregulowany i należą do spółdzielni. Okazało się (po
    tym jak sam wziąłem wyciąg z KW) ze grunt należy do miasta i w razie
    gdyby coś stało sie z budynkiem to spółdzielnia nie ma prawa budynku
    odbudować.
    Pośrednicy nieruchomości działają w jednym interesie - swoim. Teraz,
    gdy jest załamanie sprzedaży zapewne wiele z nich zbankrutuje.
    Znany jest mi też przypadek, gdy jedno z biur (nie mam 100% pewności
    wiec nie podam nazwy) odkupiło od biednych starszych ludzi
    mieszkanie na Mokotowie widząc ze mają do czynienia
    z "nieświadomymi" ludźmi a następnie sami sprzedali je za 40% wyższą
    kwotę.
    W ogóle nie będzie mi żal tych pasożytów
  • Gość: kraaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 17:50
    trzeba było uważnie czytać kw bo pewnie było tak :grunt był
    wlasnoscia gminy , tyle ze spoldzielnia dostala go w wieczyste
    urzytkowanie , takie rozwiazanie jest w 95 % spoldzielni
    mieszkaniowych w polsce , tak to sie odbywalo ( czyli moze nim
    rozporzadzac - budowac , wynajmowac itd ) co do staruszki , skoro
    nie znasz tematu po co siejesz ploty jak stara baba ,moze chciala
    sprzedac , moze potrzebowala szybko kasy , jak ktos ma pilna
    potrzebe nie dostanie rynkowej ceny , chyba ze ma farta i idiote ,
    nie ma tu nic ze zlodziejstwa
    ps nie jestem posrednikiem by nie bylo nie porozumien
  • Gość: mar IP: *.ists.pl 23.03.09, 14:49
    szybka kalkulacja: 180 tys przez 55 tys to daje jakieś 3 z hakiem.
    Toż to średnio w tych "BIURACH" pracowały 3 osoby z hakiem! Ja cie,
    z pewnością ich zamknięcie porazi gospodarkę Hiszpanii! Bez tych
    mega-biur sobie nie poradzą!
  • aya_hartina 23.03.09, 15:29
    Prawda jest taka, że hiszpański rynek był przesycony zarówno ofertami jak i
    biurami nieruchomości. Nie zgadzam sie z opinią, jakoby biura nieruchomości były
    niepotrzebne. Ot prosty przyklad: Imigranci z Ameryki Południowej mogą
    wynajmować mieszkania wyłacznie poprzez umowy z biurami nieruchomości, to znaczy
    legalnie.
    Ale również zwyczajni Europejczycy czesto uciekają się do pomocy pośredników,
    gdyż po prostu nie maja czasu, albo nie chcą po raz kolejny wpaść na oszustów
    (których nigdy nie brakuje).
    Kryzys sektora nieruchomości był potrzebny żeby przeprowadzić "czystkę". Prawda
    jest taka, że w wielu biurach pracowały osoby z nieprofesjonalnym podejściem.
    Dlatego nie dziwą mnie negatywne opinie na forum.
  • Gość: solid pleasure IP: *.Red-80-35-184.staticIP.rima-tde.net 23.03.09, 15:39
    Ot prosty przyklad: Imigranci z Ameryki Południowej mogą
    > wynajmować mieszkania wyłacznie poprzez umowy z biurami
    nieruchomości

    Kompletna bzdura número uno

    , to znacz
    > y
    > legalnie.

    kompletna bzdura número dos - normalny contrato de arrendamiento czy
    tez contrato de alquiler jest legalny i moga go w Hiszpanii zawrzec
    osoby cywilne.

  • aya_hartina 23.03.09, 16:16
    W takim razie zostałam wprowadzona w błąd. Para z Argentyny utrzymywała, że to
    jedyne wyjście - zawrzeć umowę w biurze. Potrzebowali tej umowy żeby spełnić
    pewne wymogi prawne dotyczące pobytu.
  • Gość: noname IP: 94.251.141.* 23.03.09, 19:56
    Masz rację solidplesure. Wynajmujesz mieszkanie - idziesz do urzędu gminy
    (Ayuntamiento) i po kłopocie. Dostaje się NIE i to w zasadzie wszystko.
  • Gość: majkeloo IP: *.satfilm.net.pl 23.03.09, 15:50
    Proszę mi wytłumaczyć dlaczego biura i wszelkiej maści pośrednicy ustalają swoją
    prowizję jako procent wartości nieruchomości? Przecież może zdarzyć się tak, że
    mieszkanie warte 200 000zł wymaga więcej "czynności formalnych" (tak to mgliście
    określają pośrednicy) niż mieszkanie warte np 1mln zł. Uważam że powinni mieć
    cennik i wyceniać każdą usługę osobno. Teksty że prowizja zawiera prezentację
    mieszkania są śmieszne bo przecież nie płaci się prowizji gdy nie kupię
    mieszkania a "prezentacja" i tak się odbyła.
    APEL DO SPRZEDAJĄCYCH - GOŃCIE TO TOWARZYSTWO !!!
  • Gość: kraaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:01
    a jka wchodzisz do komisu np samochodowego , z meblami
    itd ...ogladasz czyli robisz prezentacje , nie kupujesz nic nie
    placisz , kupujesz masz prowizje w cenie pojazdu , mebla itd ..nie
    ma nic za darmo , wiec nie rozumiem czemu nagle jedna grupa zawodowa
    ma robic cos darmo ? jak mi wytlumaczysz jesteś gość
  • Gość: majkeloo IP: *.satfilm.net.pl 23.03.09, 19:48
    Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem ale tym razem bez emocji i porównywania
    do innych zawodów i wypowiedz się ponownie.
  • Gość: janowski IP: *.inetaccess.pl 23.03.09, 15:30
    7 miesięcy temu, sprzedawałem mieszkanie w Warszawie i na 20 telefonów 19
    telefonów było od Pośredników a tylko jeden od osoby prywatnej. Pełno naganiaczy
    i wciskaczy kitu, że na 100% znajdą mi klienta na to mieszkanie, tylko żebym
    podpisał z nimi umowę na wyłączność, coś strasznego! Dzwonili i naganiali,
    oczywiście chcieli abym podniósł cenę o 12 tyś. zł.

    Udało się sprzedać mieszkanie miłemu małżeństwu, chociaż szkoda było ich bo
    brali kredyt we frankach około 2,1 zł. Doradzał im jakiś 'super analityk' z Open :(

    Pozdrawiam i warto omijać 'pośredników'.
  • Gość: posrednik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:10
    nie wiem co robisz , ale czy ty w swoim zawodznie nie jestes
    podobny ? nie obiecujesz ze sie wywiąrzesz ze zlecenia , ze zrobisz
    to dobrze ..cokolwiek robisz , wiec o co ci chodzi ze oni tez
    reklamowali swoja uslugę , skoro nie dales im zlecenia nie mow ze by
    nie dotrzymali danego slowa , umowa na wylacznosc pomimo ze
    niepopularna bo polska natura ( klienta tez ) oszukać jest bardzo
    dobra o ile ma sie fachowca .po 1 jest 100% zainteresowany sprzedaza
    mieszkania bo wie ze za to dostanie konkretnie on wynagrodzony a nie
    15 umow otwartych gdzie kazdy wie ze to przypomina los
    szczescia ,posrednik majac taka umowe , wiedzac ze bedize
    wynagrodzony moze zainwestowac w ogloszenie np w prasie , czy w inny
    sposob reklamowania ( to wszystko kosztuje )czy ty robilbys cos
    kosztowochlonnego nie majac pewnosci ze za to cos dostaniesz ( tak
    wyglada umowa otwarta 99% umow w polsce ) dlatego posrednik nie jest
    zainteresowany dodatkowymi kosztami , ktore generuje reklama .
    myslisz z przykladowo 10 wizyt w toim mieszkaniu z potenacjalnymi
    klinetami i nie sprzedanie nic nie kosztuje - paliwo to jest za
    darmo , czas za darmo ,to jest taka praca ze sie wydaje nic ni
    dostajac w zamian
  • bespowrotnie 23.03.09, 19:00
    Niezłe ściemy dajesz pośredniku.

    Przecież to koszta, które można niesamowicie zawyżać.
    10 wizyt, to można wycenić bardzo różnie. Koszt czasu, czyli zarobku.
    Ogłoszenia? przecież w takiej ilości ogłoszenia to są hurtowo za niewielkie
    pieniądze. Jeżeli na jakimś serwisie internetowym kosztują to po prostu z was
    zżerają, bo wiedzą, że i tak to wam się opłaca.
    Paliwo? a ile to się jeździ prywatnie służbowymi autami? Zawyżanie kosztów,
    rzeczywistych już nie znasz.
    Do tego dochodzi praca, przy poszukiwaniu, segregacji informacji. Może koszt
    jakiegoś systemu, rozmowy z klientami, telefon. Ale przy takich ilościach to nie
    są duże koszty. Właściwie to 90% koszty ludzkie, pracy. I pytanie na ile cenna
    jest praca tychże ludzi. To już oceniają ludzie sami. I rzeczywiście mówią, ze
    nie jest tyle cenna. Tak samo jak zupełnie nie jest tyle cenna praca notariuszy.
    Choć tutaj teoretycznie oni ponoszą odpowiedzialność, a pośrednik nic. Cały
    zajączek polega na tym, że to praca przy dużych pieniądzach. Jak już ktoś
    kupuje/sprzedaje za setki tys. to po prostu ni jak nie może powiedzieć, że to
    dużo. Jesteście jak podatek, z którym trzeba być zadowolonym. Nie czują się
    klientem o którego się dba bo może kiedyś wróci. Wy wiecie, że nie wróci. Wiec
    sobie pozwalacie na dyktowanie lokalnych monopolów.
    Namnożyło się was dużo, jesteście wręcz nachalni, dzwoniąc, próbując złapać
    klienta, a jak co do czego dochodzi to okazuje się, że wasza oferta jest niczym
    w porównaniu do obietnic.
  • Gość: majkeloo IP: *.satfilm.net.pl 23.03.09, 20:10
    Nie robię tak jak napisałeś - mam zasady..... w przeciwieństwie do Ciebie.
  • Gość: Eustachy IP: *.vistec.net 23.03.09, 23:11
    Co zyskuje osoba która zawiera umowę z pośrednikiem? To że jej mieszkanie
    znajdzie się na oferta, szybko, domiporta i paru innych serwisach, koszt jeśli
    sie ograniczymy tylko do 3 największych (moim zdaniem) to około 100 zł. Osoba
    sprzedająca nie zyskuje czasu bo i tak zazwyczaj jest przy oględzinach
    mieszkania przez potencjalnych nabywców. Na zachodzie pośrednicy zazwyczaj mają
    klucze do sprzedawanych, wynajmowanych mieszkań a właściciela nic nie obchodzi,
    zlecił usługę i czeka na jej wykonanie. Coś takiego ma rację bytu, a nie tak jak
    w waszym wypadku chcecie zgarnąć 10 kilo za coś co wygenerowało koszty na
    poziomie 200 zł.
  • Gość: jacek IP: *.adsl.alicedsl.de 23.03.09, 16:02
    Ich rzady to odpowiednik Sojuszu lewych dochodow,
    gdzie komuna tam dziadostwo.
  • Gość: Jolanta IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.09, 16:46
    W Polsce tez zaczeły sie problemy.
    Tak naprawde wbrew temu co pisze prasa guzik sie poprawiło.!! Wciąz
    klienta szukamy ze swieczką. Jeszcze 2/3 miesiące i tez zwiajam
    interes i zwolne 2 dziwczyny. Za 2 mieszkania na miesiąc sie nie
    przezyje. Sprzedawałam 2 lata temy 20 mieszkań bywało i więcej.
    Cen sie nie spotykaja. Sprzdajacy chca czasem dwa razy więcej niż
    mam klienta. I nie moga zrozumieć dlaczego od roku nikt nie dzwoni i
    nie pyta.
  • maniek_ok 23.03.09, 17:53
    Problem w tym ze sama smieszny posredniczku najpierw do ofert sprzedazy
    dodawalas swoje 20kpln,ot tak sobie. Potem oczywiscie prowizje.
    Ja uwazam ze cala ta banka powstala glownie dzieki posrednikom, bo to oni
    ksztaltowali ceny.
    Aha, w tej chwili takze jestem klientem rynku. W kilku biurach nieruchomosci
    caly czas ogladam rozne oferty. NIKT do mnie nie dzwoni, wiekszosc posrednikow
    ma mnie w pompie. Wydaje mi sie nawet ze wiekszosci posrednikow po prostu
    przeszkadzam i zawadzam!
    99% biur jest sprzedawcami "oferty z internetu", nikt nie sprawdza papierow,
    nie kontroluje sprzedawanego obiektu pod katem wad prawnych czy wymaganych
    dokumentow. Potem wszystkie problemy pozostaja na glowie kupujacego. Posrednik
    nic nie robi poza umowieniem godziny ogladania.
    I dopoki sie to nie zmieni to ja i wielu innych ludzi o posrednikach bedzie
    mialo rownie pozytywna opinie co o politykach. Swinie i tyle.
  • Gość: posrednik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:21
    z całym szacunkiem ,swinie sa w chlewie .czy klient ktory jest
    zdeseprowany i chce sprzedac jest milusi , jak mu sie sprzeda na 90%
    kobinuje jak by nie zaplacic - pytanie czy 90% klinetow to swinie ,
    idąc twoim tokiem rozumowania ? i w ktorej grupie jesteś Ty ?
  • bespowrotnie 23.03.09, 19:13
    No cóż, widocznie was za dużo na rynku. Tak jak doradcy finansowych.

    2 na miesiąc, już dawno bym pracował w zupełnie innym zawodzie. Problem jest w
    tym, że jakie to ma się umiejętności, doświadczenie. By w ogóle zarobić na
    etacie choćby tą 1/4 tego co było za sprzedawania 20 mieszkań. Żyjecie
    marzeniami, że tak długo można sprzedawać próżność. Na tym samym polega kryzys w
    stanach. Oni mieli tylko system finansowy, fabryki, rolnictwo. To nie było
    potrzebne bo największy udział w PKB miał sprzedający próżność system finansowy.
    Ja nie mam nic przeciwko osobom, które trudnią się poszukiwaniem informacji, w
    świecie chaosu informacji. Ale ten system był właśnie generatorem informacji,
    produktów i jednocześnie jego sprzedawcą.

    To tak jakby lekarz najpierw zarażał ludzi, a potem ich leczył.
    A w międzyczasie wydał krocie na reklamę ??
  • Gość: TOP IP: *.customers.adc.am 23.03.09, 19:05
    Tak polskim jak i hiszpańskim pośrednikom życzę żeby w swej znakomitej
    większości wyzdychali redukując swoją liczebność do granic rzeczywistego
    zapotrzebowania na tą usługę.
  • Gość: gosc IP: *.itt.com 23.03.09, 19:06
    to chyba takie biuro sprzedawalo jedno mieszkanie rocznie, 55tys
    biur to trudno uwierzyc ze moze byc prawda.oj gazetka, sprawdzcie
    lepiej
  • Gość: bcn IP: 89.128.229.* 23.03.09, 19:50
    Wcale bym sie nie zdziwil gdyby liczby te byly prawdziwe. Jeszcze dwa latka temu
    na kazdym rogu bylo tu conajmniej jedno biuro. A biorac pod uwage ceny miszkan w
    tym czasie, wystarczylo(serdnia cena za m2 w Barcelonie w tym czasie to ok 6tys
    e) sprzedac w sesonie ze 4 lub 5 miszkan i nic nie robic przez caly rok (a nie
    bylo to trudne).
    Obecnie wiekszosc osob, ktora kupila mieszkania w ostatnich 4 latach ma
    conajmnie nie ciekawie. Bezrobocie rosnie jak szalone, maja conajmniej jedna
    hipoteke do splaty (ludzie kupowali po klika miszkan), ktora beda splacali od 30
    do 50 lat, a wartosc ich mieszkan spadla o conajmniej o 20%.
  • Gość: zbyszek IP: *.satfilm.net.pl 23.03.09, 20:29
    Ostatnio miałem taką sytuację. Trafiłem na ogłoszenie sprzedaży mieszkania za
    250 000 zł. Ogłoszenie okazało się prywatne, mieszkanie spełniało moje
    oczekiwania i kupiłem. Sprzedający powiedział że 250 000 to cena która
    uwzględnia prowizje 2,5% dla biura i skoro transakcja idzie bez pośredników to
    zejdzie o prowizję biura z ceny. Finalnie mieszkanie kupiłem za 254 000zł.

    Po dwóch dniach zgłasza się do mnie pośrednik proponując to samo mieszkanie
    (mimo że było już nieaktualne) za cenę 256 000zł (odrazu doliczył do ceny swoją
    prowizję od sprzedającego). Nawet nie sprawdził czy pierwotna cena (250 000zł)
    uwzględniała już jego wynagrodzenie. Gdybym kupił przez pośrednika, to do ceny
    256 000zł musiałbym doliczyć kolejne 2,5%, czyli 6400zł. Finalnie to samo
    mieszkanie kupiłbym za 262 400zł !!! .....a więc o 18 400 zł DROŻEJ !!! Niestety
    całe to pośrednictwo ma niewiele wspólnego z profesjonalizmem....tylko pogoń za
    kasą.
  • Gość: zbyszek IP: *.satfilm.net.pl 23.03.09, 20:30
    Popełniłem błąd pod koniec pierwszego akapitu - mieszkanie finalnie kupiłem
    oczywiście za 244 000zł.
  • Gość: jan IP: *.toya.net.pl 21.10.09, 20:28
    hmmm
  • Gość: mh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 12:44
    np. metrohouse.pl

    Moim zdaniem trzeba uważać na tych małych pośredników, więksi dbają o
    opinię o sobie. Mam dobre doświadczenia właśnie z Metrohouse i
    Homebroker, choć jeszcze nie kupiłem, ale jestem niedaleko.
  • Gość: Krzysztof IP: 84.236.170.* 22.12.09, 15:24
    Jedne biura znikaja ale nowe się pojawiają. Ja zakupiłem swój
    apartament za pośrednictwem
    Nieruchomości w Hiszpanii
    Sprzedaż i wynajem nieruchomości w
    Hiszpanii.
  • Gość: kasia IP: *.chello.pl 22.12.09, 20:52
    > Jedne biura znikaja ale nowe się pojawiają. Ja zakupiłem swój
    > apartament za pośrednictwem
    > Nieruchomości w Hiszpanii
    Sprzedaż i wynajem nieruchomości w
    > Hiszpanii.

    My z mężem też kupiliśmy. Jeszcze tylko kredycik i wio.
    Pozrawiam przyszłych sąsiadów;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka