Dodaj do ulubionych

29 grudnia zmarł Lemmy Kilmister.

IP: *.centertel.pl 29.12.15, 21:05
Lemmy Kilmister, frontman grupy Motörhead i jedna z ostatnich ikon rock'n'rolla, zmarł we wtorek 29 grudnia w nocy.
wyborcza.pl/1,75477,19403521,lemmy-kilmister-lider-zespolu-motorhead-nie-zyje.html
Absolutna legenda, nigdy nie podążał za modą, brutalnie szczery, korzystał z życia ile wlezie. To co grał w Motorhead, to jest coś pięknego - muzyka, którą dostajesz potężnego kopa. Najlepiej uczcić jego pamięć, tak jak chciał jego zespół - grać jego muzykę.
www.youtube.com/watch?v=tRXwV4HvBLs

Edytor zaawansowany
  • Gość: gosc IP: *.static.espol.com.pl 29.12.15, 21:27
    www.youtube.com/watch?v=uSodCuo73ig
  • thalryk66 30.12.15, 10:03
    Trudno w to uwierzyć. Pierwsze płyty kupowane na giełdzie w Pałacyku na początku lat 80tych, zbierane kolekcje, kilka koncertów, w tym ten mój ostatni w Berlinie 2012 z Anthraxem, kiedy Motorhead zagrał bardzo krótko i nie dało się skłonić ich do kolejnych bisów. Tak, wiem, zostają płyty, wspomnienia, zdjęcia, kostka do gry Lemmiego, która za chwilę zawiśnie na ścianie wraz z innymi pamiątkami. Ale tak jak po śmierci Bona Scotta, Phila Lynnota czy Ronnie Jamesa Dio, bardzo trudno będzie mi w to uwierzyć. RIP.
  • xetras 04.01.16, 03:25
    Kapelusze z głów za to, że pociągnął analogowe granie tak długo !
    Wiwa Hendrix, wiwa Kraviec, wiwa inne żywiołaki.
    Jak na gościa z 1945 roku do końca swych ziemskich dni dzielnie się zachował.
    Skromnie przyznawał, że to co gra jest prostym rock'n'rollem smile
    A wydawał się niezniszczalny, bo przecież tak porządnie się konserwował smile

    PS.
    O tym, że był technicznym u Jimi'ego Hendrixa dowiedziałem się dopiero przy okazji notek pośmiertnych. Nie spodziewałem się tego, bo to w sumie nic spektakularnego.
    Aha- nie słyszałem, żeby wzbudzał zainteresowanie paparazzich.
    Za to też szacun !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka