Dodaj do ulubionych

Demo czy wersja singlowa-która lepsza....

13.03.05, 14:37
To mój pierwszy watek, prosze o wyrozumialosc...
Odpisujac na watek "Najnudniejsza..." zauwazylem, ze niektóre kawalki byly
lepsze w demówkach niz w wersji ostatecznej.
Chocby "Don Juan" w demówce naprawde dynamiczny kawalek a w wersji z singla
jakies "pik pik, pok, pik pik pik pok pok" i tak w kólko...
Ja wiem, ze to jest streszczenie historii Balkanów przed II wojna, ale
muzycznie to strasznie denne tempo, zero dynamiki.. Jak to mozna tak sknocic?
Czy znacie inne takie przypadki?
Edytor zaawansowany
  • rafi.raf 13.03.05, 19:36
    co do don juana to sie zgadzam. innych przypadkow nie pamietam lub nie znam... sad((

    --
    Illusion is the first of all pleasures. - Oscar Wilde

    Forum fanów Pet Shop Boys: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24244
    gg:5764720
  • balshoy 14.03.05, 21:06
    o tyle się zgodzę z kolegą ,że demo don juana jest faktycznie dynamiczne, bo
    basik zapodaje fajny rytm, tak, to prawda..nawet można by z tego zrobić coś
    rockowego ;pewnie można, niedawno ściągnąlem ...punkową wersję suburbii smile)
    ale wersja singlowa zawsze bardzo i nadal mi się podoba, tempo...to jest
    utwór "płynący"..taki samograj, słowa same układają się do muzy,nie umiem tego
    wytłumaczyć ; pamiętam ,że kiedy dostałem go na pewnej kasecie,non stop go
    sobie puszczałem na walkmenie i nie mogłem się nim nacieszyć..dla mnie to
    standardowa produkcja chłopaków..
    a to pik pik, pok, ( DOBRE, DOBRE HE HE ) kojarzy mi się z Absolutely Fabulous -
    DOKŁADNIE COŚ TAKIEGO JEST W PEWNEJ WERSJI -))nie jestem jakimś ortdoksem, bo
    choć nawet ten kawałek lubię,to wiem ,że nie jest to muza najwyższym lotów...
    tak po prawdzie, mam mało zastrzeżeń do psb, i cieszę się ze wszystkiego, a
    druga sprawa, nie ma tu chyba żadnego ortodoksa, który powie ,że wszystko co
    zrobią psb jest idealne i doskonałe...
    wiem ,że jest taki konflikt wśród fanów dm..niektórzy uważają ,że wszystkie
    choćby najbardziej zwariowane wersje czy mixy prawdziwy fan powinien kochać nad
    życie; to gruba przesada...a wiecie jakie kawałki zapuścili na ostatnim dm
    party , na którym byłem w sobotę? music non stop kraftwerk..nieźle ! ale przy
    Marku Almondzie tzn. tainted love to już byłem zdziwiony, a jeszcze smaltown
    boy Somerrvila poleciał..to już mi słabo pasowała; lepiej było z innymi
    kawałkami np. chemical brothers i prodigy ..ale w ogóle to byłem z deko
    skonsternowany, choć ogólnie bawiłem się dobrze, że nie leciało same depeche
    mode..w końcu to było dm party...
  • krikra 14.03.05, 23:17
    balshoy napisał:

    > niedawno ściągnąlem ...punkową wersję suburbii smile)

    Brzmi intrygująco. Czy mogę prosić o ten utworek na maila?

    > a to pik pik, pok, ( DOBRE, DOBRE HE HE ) kojarzy mi się z Absolutely Fabulous
    > - DOKŁADNIE COŚ TAKIEGO JEST W PEWNEJ WERSJI -))nie jestem jakimś ortdoksem, bo
    > choć nawet ten kawałek lubię,to wiem ,że nie jest to muza najwyższym lotów...

    AbFab... serial był świetny, leciał u nas kiedys w tv. A PSB chyba zrobili ten
    przewodni utworek tak dla zgrywy, toteż i nie jest on rzeczywiscie jakiś
    ...głęboki wink

    > nie ma tu chyba żadnego ortodoksa, który powie ,że wszystko co
    > zrobią psb jest idealne i doskonałe...

    Pewnie, że nie. Jak już wcześniej pisałam, nie lubię kilku ich piosenek, które
    uważam za paskudne. Ale tylko nic nie robiąc nie popełnia się błędów, czyż nie? wink

    --
    www.greatjet.stopklatka.pl
  • verybilingual 19.04.05, 19:39
    Ja podam może odwrotny przykład. Wiemy dobrze że przeważnie Demo PSB jest
    podobne do orginału wręcz identyczne ale np Demo Domino Dancing jest według
    mnie piosenką strasznie kiczastą w porównaniu do wspaniałego Singla jeśli ktoś
    chce moge pzresłać.Zresztą jak wiemy z tego okresu twórczosci pochodzi
    wspomniany Don Juan który jako Demo...powiem jak mysle...mógłby byc singlem jak
    dla mnie.Niestety trafił na b-sida a oryginalna wersja jest nienajlepsza
  • eliks 20.04.05, 11:51
    o czym my tu w ogole mowimy? demo to demo, ono nie ma byc dobre, tylko dac
    dawac wydawcy pewien poglad co do danego utworu w trakcie sesji, lub tez przed
    jej rozpoczeciem w ogole. uwazam ze demo DD dobrze oddaje klimat efektu
    koncowego, a Neil jedynie nuci refren gdyz zapewne slowa nie byly wowczas
    gotowe.
    ale skoro tak, to jesli ktos z Was slyszal demo Its a Sin, to powinien uciekac
    od tej piosenki gdzie pieprz rosnie, tymczasem okazalo sie ze wyrosl z tego
    miedzynarodowy hit.
    natomiast Don Juan jest dla mnie tak samo mierny i jako demo i jako b-side. It
    would be a disaster? It IS a disastersmile
  • diesel46 20.04.05, 13:04
    eliks napisał:

    > o czym my tu w ogole mowimy? demo to demo, ono nie ma byc dobre,

    Problem demówek dla nas fanów to przede wszystkim ich fatalna jakość.
    Przynajmniej ja na takie trafiam. Z reguły są to zapewne wykradzione ze studia
    kawałki. Ostatnio sie to zmieniło bo technika o niebo lepsza.
    Inna sprawa że na demówce jest zazwyczaj zarys przyszłego utworu - jego
    koncepcja. Jeżeli końcowa wersja powstała przez rozbudowę demówki to zrozumiałe
    ze demówka wypada bladziej. Natomiast jeżeli demówka znacząco różni się od
    końcowej wersji wtedy może zwrócić uwagę tych którym niepodoba sie ta oficjalna
    wersja.
    Ja np uważam że kawałek If Looks Could Kill został zepsuty przez ten vocoder
    natomiast w demówce jest zwykły wokal dlatego wolę demówkę.

    --
    Pozdrawiam
    Andrzo
  • krikra 20.04.05, 13:19
    diesel46 napisał:

    > Ja np uważam że kawałek If Looks Could Kill został zepsuty przez ten vocoder

    Nie lubię tego efektu. Też wolę zwyczajny wokal.

    --
    "Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś
    przeciwnego."

    Great Jet
  • diesel46 20.04.05, 14:37
    > > Ja np uważam że kawałek If Looks Could Kill został zepsuty przez ten voco
    > der
    >
    > Nie lubię tego efektu. Też wolę zwyczajny wokal.

    Ja do samego vocodera nic nie mam. Wręcz przeciwnie jako fan muzyki
    elektronicznej lubie przetwarzanie głosu, ale w przypadku Neila nie
    zdaje to egzaminu wink

    --
    Pozdrawiam
    Andrzo
  • eliks 20.04.05, 16:01
    diesel46 napisał:

    > Ja do samego vocodera nic nie mam. Wręcz przeciwnie jako fan muzyki
    > elektronicznej lubie przetwarzanie głosu, ale w przypadku Neila nie
    > zdaje to egzaminu wink

    zgadzam sie. ten sam efekt byl uzyty w slynnym "Believe" Cher, z takim samym
    efektem, tzn jednym sie podoba, a inni tego nie znosza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka