Dodaj do ulubionych

Metallica - Death Magnetic: nadeszła Nudnollica?

IP: *.opole.internetia.pl 12.09.08, 07:58
troche nieobiektywna recenzja, chociaż przyznam że nowa Metallica nie wciąga tak jak nowe płyty Avenged Sevenfold czy Bullet For My Valentine
Edytor zaawansowany
  • Gość: ZdL IP: *.chello.pl 12.09.08, 08:07
    niesamowicie nieobiektywna recenzja i zdecydowanie zbyt skrajna.
  • Gość: Harris IP: 83.238.76.* 12.09.08, 08:28
    Całkowicie się zgadzam z tą recenzją, nuda, totalna lipa. Myślałem, że chłopaki wykrzesają z siebie jeszcze coś zaskakującego... niestety po raz kolejny się zawiodłem sad Przykro mi, ale ta recenzja to cała prawda o Metallice.
  • Gość: bezsprzeczny IP: 80.51.231.* 12.09.08, 08:29
    Hmmm....może się mylę (w co wątpię) ale recenzja jak najbardziej nie musi być obiektywną oceną....chyba że coś się zmieniło w ostatnim czasie....
  • c79 12.09.08, 09:11
    Nie zgadzam się, że Rubin *maniakalnie* wygładza brzmienia. Cała seria "American" Casha to wzór surowości brzmień tak akustycznych, jak i elektrycznych (koniec Rusty Cage!).
  • Gość: aborygen3 IP: 193.108.194.* 12.09.08, 09:15
    Coś mi się wydaje, kolega przesłuchał tylko cztery kawałki z całej płyty. Te o których wspomniał może nie są porywające, ale już "The Judas Kiss" czy "All Nightmare Long" można spokojnie zaliczyć do najlepszych kawałków jakie Metallica nagrał od początku swojego istnienia. Z tego co widzę recenzent chyba woli kawałki w stylu Feela (zwrotka i refren) a wszystko co trwa dłużej niż 3:20 jest dla niego nudne.
  • Gość: m80 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.08, 09:19
    A ja proponuję autorowi recenzji sięgnięcie po jakąś dobrą książkę z zakresu gramatyki i ortografii polskiej, zanim zacznie pisać teksty dla portalu. Sama recenzja jest wątpliwej jakości, ale czego tu się zasadniczo można było spodziewać. Jeśli ktoś szuka naprawdę trafnej recenzji, to niech sam przesłucha płytę i sam sobie odpowie.
  • Gość: Thor IP: 139.1.128.* 12.09.08, 09:20
    Panie Kamilu... czy Pan wogole tej plyty sluchal czy tylko sie przygladal tytulom. Mam wrazenie, ze recenzja oparta jest na relacjach swiadkow nie majacych niz wspolnego z wydarzeniami.
    Tak absolutnie oderwanej od realiow recenzji moje oczy nie widzialy.
    Readakcje uprzejmie prosze o weryfikacje tekstow Pana Kamila przed publikacja. Czytanie ich powoduje odruch przelaczenia serwisu na bardziej rzetelny !

    Pozdrawiam
    Thor
  • Gość: y IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 09:20
    Kamil Downarowicz - kto to jest..?
    anyways, masz gosciu prawo do wlasnych opinii ale - tak szczerze - who gives a shit?

    proponuje jeszcze dac recenzje autorstwa gosiewskiego smile
  • Gość: MasTer IP: 213.25.109.* 12.09.08, 09:23
    Zalosna stronnicza, recenzja, zapewnie pisana przez nastolatka wychowanego na Limp Bizkit i Linkin Park. Przeciez to patenty z And Justrice For All odegrane na punkowa modle, kapitalna plyta ale trzeba miec nieco szersze horyzonty muzyczne aby to docenic
  • Gość: Ziutek12 IP: 193.108.194.* 12.09.08, 09:23
    A kawałek "Broken, Beat & Scarred"? Też daje radęsmile
  • szczygg 12.09.08, 09:28
    nie wiem kim jesteś kamilu, ale jeżeli zamierzasz wylewać pomyje na każdego,
    to może w ogóle przestaniesz pisać?

    płyta bez wątpienia nie jest odkrywcza
    tylko która dziś jest?

    ale jak mawia redaktor mann:
    nie schodzą poniżej pewnego poziomu

    zdrastwujtie krytykanty
    myślę że musicie poddać się samokrytyce
  • Gość: aborygen3 IP: 193.108.194.* 12.09.08, 09:29
    Właśnie, kim do jasnej cholery jest ten Kamil Downarowicz? Zgadzam się z Thor-em, każdy ma prawo do publikacji swoich poglądów, ale w takim portalu jak gazeta powinny być one napisane w sposób profesjonalny.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 09:31
    Beznadziejna recenzja, skoro większość ludzi uważa, że to dobry album. Dziennikarz jest niekompetentny. Na 100% jest chłopcem z łapanki, który nie zna się na muzyce i myśli, że zdobędzie popularność tylko dlatego, że ubliżył bardzo znanym muzykom.
  • Gość: bart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 09:33
    LOL...tka to jest jak się coś recenzuje a płyty się nie przesłucha [filmu nie obejrzy] o czym dobitnie świadczy fragment o Unforgiven III cytuję:"Po raz trzeci nagrano praktycznie ten sam kawałek i umieszczono na długogrającej płycie, wciskając fanom niezły kit."... żenujące panie Kamilu... ten portal [jak i zresztą większość mediów w Polsce sięgnął dna (i kilka metrów poniżej mułuwink
  • c79 12.09.08, 09:33
    Ej no! Recenzja jest zawsze subiektywna! A przytyki personalne do autora są nie na miejscu. Chcemy wymiany opinii, a nie wyzywania się, czyż nie?
  • Gość: sober IP: 83.168.77.* 12.09.08, 09:41
    Człowieku, jak Ci się nie chciało tego słuchać, nie lubisz takiej muzyki (bo takie odnoszę wrażenie), to jakiego grzyba piszesz recenzję? W tak marnym stylu, jaki zaprezentowałeś, to można objechać wszystko.
  • Gość: makaron IP: 89.231.207.* 12.09.08, 09:41
    Oj, Panie Kamilu, zawiało żalem. Pisze Pan o czterech piosenkach, w tym, moim zdaniem, o dwóch najsłabszych, tj. "Unforgiven III" i "That Was...." (choć tylko w pierwszych minutach jest słaba). Gdzie reszta albumu? Wygładzanie przez Rubina? Jeśli stawia Pan na równi dopracowanie muzyki i sprowadzanie jej do popu, to krzyżyk na drogę. Przykład -> surowość nadzwyczaj, powtarzając za Panem, "niewygładzonej" "St. Anger", która moim zdaniem była nieporozumieniem. Plącze sie Pan w zeznaniach - z jednej strony płyta jest dla Pana zbyt popowa, a z drugiej: "<<My Apocalypse>> brzmi jakby był żywcem wyjęty z lat 80', kiedy grupa brzmiała najciężej". Czy to nie sprzeczności? Zresztą grupa zapowiadała kawałki nawiązujące do tamtego okresu, co Pan już pewnie uważa za grzech śmiertelny. Jasne, najlepiej, żeby cofnęli się do roku 2030, wtedy to się grało, nie? Aha, jeszcze jedno; nie każda muzyka musi być PRZEkombinowana. Recenzja pisana na kolanie z założeniem: powiesić na nich jak najwięcej psów. Zastanawiam się, czy nie przyszło Panu na myśl, aby dodać jeszcze frazę uznaną w niektórych kręgach za kultową, mianowicie "Metallica skończyła się na...."
  • Gość: elo IP: 195.20.110.* 12.09.08, 09:43
    pchasz sie w gips kolego 'recenzencie'
  • Gość: mteulin IP: *.man.poznan.pl 12.09.08, 09:44
    Przecież to nie jest recenzja płyty tylko autopromocja "recenzenta". Do dziś nikt nie wiedział kim on jest. Od teraz na pytanie: kim jest Kamil Downarowicz? każdy miłośnik "Metallica skończyła się na Kill'em All" odpowie: to ten koleś co tak "fajnie" przejechał się po Metallice.
  • Gość: skar IP: *.as.kn.pl 12.09.08, 09:44
    Pan Kamil chciał zaistnieć w świecie mediów i udało się. Gratulujemy.
    Moim zdaniem "ile osób, tyle recenzji" w związku z tym nie warto ani ich pisać, ani czytać. Recenzja p. Kamila jest jedną z milionów na świecie. Nie ma możliwości aby wszyscy się zgadzali.
    Wracając do samej płyty, uważam że jest bardzo ciekawa. Choć ostateczną opinię wyrobię sobie pewnie po ok. tygodniu słuchania.
  • piotr612 12.09.08, 09:46
    Facet ma racje gorszego lajna juz dawno nie slyszalem
    do "..and justice" i "master" to juz nie lata ale miliardy lat swietlnych
  • Gość: makaron IP: 89.231.207.* 12.09.08, 09:47
    a tak poza tym, to droga 'gazeto', przykro się robi, że publikujecie coraz więcej recenzji nie takich, które przynajmniej w założeniu są obiektywne, ale takie które mają wywołać jak największy odzew. Wiadomo, zjechać coś, co budzi szerokie zainteresowanie, zaraz ktoś się odezwie. Ale na dłuższą metę to Was sprowadzi do parteru.
  • Gość: JOOKER81 IP: 89.174.230.* 12.09.08, 09:48
    ...zastanawia mnie tylko jedna sprawa: Dlaczego ludzie słuchający Dico Polo recenzuja coś na czym się nie znają?!?!?!? Płyta jest naprawde dobra!!!
  • Gość: hans hebron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 09:48
    nowoczesnym pazurem to byl St. Anger, przyjety bardzoi zle przez fanow i krytykow. Teraz fani sa zadowoleni z DM, a krytycy....coz, sama nazwa wskazuje wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka