Re: Pamiętajcie o szczerości
z tymi rewelacyjnymi i kompetentnymi rekruterami w firmie Pani Partycji jest
zupełnie jak z Jeti. Wszyscy wiedzą, że istnieje, ale w tej firmie to go jeszcze
nie widzieli.
Pani Partycjo, do jakich środków sięgnie pracodawca, żeby sprawdzić przyszłego
pracownika, to oczywiście jest tajemnica. Tylko że głośno nikt nie mówi, że
takie zachowanie jest nieetyczne. Pani Partycjo : NIE ETYCZNE.
Jednak obawiam się, że z tą etyką, to jak Jeti ...., ale o tym już pisałam.
Moje zdanie, jako osoby niejednokrotnie rekrutującej i rekrutowanej jest takie,
że im bardziej ktoś grzebie w czyimś życiorysie, tym sam ma więcej do ukrycia.
Nie podjęłabym się pracy w miejscu, gdzie na dzień dobry miałabym "rewizję
osobistą", a w dalszym etapie inwigilację na każdym kroku. Sama nigdy nie
stosowałam takich metod, a kredyt zaufania w stosunku do ludzi, których
zatrudniłam do pracy zawsze skutkował pozytywnymi efektami.
Polecam doczytać o jaźni odzwierciedlonej, ja jestem ok ty jesteś ok i spojrzeć
zdecydowanie na człowieka po drugiej stronie biurka jak na osobę, która chce
dostać pracę i wykonywać ją najlepiej na świecie.
Trochę mniej krytycyzmu w stosunku innych do ludzi.
--
Madzia
Pewnego razu orzeł porwał barana. Kiedy wzbijał się w przestworza, dostrzegł go
myśliwy, który błyskawicznie złożył się do strzału. Zraniony ptak padł martwy na
ziemię, natomiast baran poleciał dalej. Wypijmy za to, żeby nie zabijano u nas
orłów i żeby barany zostały tam, gdzie ich miejsce!