• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo często na rozmowach kwalifikacyjnych pada pytanie od rekrutera: "co
    Pana/nią motywuje do pracy?" Co odpowiadacie?
    • czyżby wszyscy kończyli selekcję na 1-szym etapie??:)
      • Że jestem córką Billa Gatesa i motywuje mnie chęć rozwoju osobistego...

        Boże, co za głupie pytanie (rekrutera, oczywiście).
        • a dlaczego głupie? i o co Twoim zdaniem powinien pytać rekruter aby nie było to 'głupie'?
          --
          Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
          Matus ma...
          • mmala6 napisała:

            > a dlaczego głupie? i o co Twoim zdaniem powinien pytać rekruter aby nie było to
            > 'głupie'?

            konieczność zarobienia pieniędzy na utrzymanie.

            O co? o konkretne umiejętności wymagane na stanowisku X.
            • Pracujesz TYLKO I WYłąCZNIE dla pieniędzy?

              Współczuję - ja bym tak nie potrafiła...
              • lilithh napisała:

                > Pracujesz TYLKO I WYłąCZNIE dla pieniędzy?
                >
                > Współczuję - ja bym tak nie potrafiła...

                Ależ nie współczuj mi kochanie, bo mnie kompletnie nie znasz. Jednak przyznaj,
                że nie podejmiesz najświetniejszej nawet pracy, jeśli wynagrodzenie wynosić
                będzie zero brutto, zero netto.
                • Ależ nie chciałam cię urazić :-)
                  współczucie było hipotetyczne (czy, jak kto woli - warunkowe):
                  "Jeśli pracujesz tylko i wyłącznie dla pieniędzy, to współczuję"

                  Czy nie podjęłabym najświetniejszej nawet pracy za "zero brutto, zero netto"???
                  Ależ oczywiście że podjęłabym, podejmowałam i od czasu od czasu podejmuję.
                  To się nazywa wolontariat (nie mylić z darmowym "stażem" dla firm, który z
                  prawdziwym wolontariatem "pro publico bono" nie ma nic wspólnego).
                  I dodam, że czerpię z tego ogromne zyski, chociaż rzecz jasna bynajmniej nie
                  finansowe...

                  Oczywiście, nie żyjemy w bajce więc żeby móc się "w to bawić" trzeba mieć też
                  jakieś źródło dochodów. Szczęśliwie mam. I szczęśliwie nie tylko pieniądze ta
                  praca mi daje.

                  Co więc mnie motywuje?
                  satysfakcja z tworzenia czegoś
                  satysfakcja z pomagania innym
                  możliwości rozwoju i uczenia sie
                  pieniądze? TEż. OCZYWIśCIE ZE TEż.
            • Ciebie na pewno, skoro pracujesz jako wolonatriuszka.
              Ale wyobraź sobie że nie wszystkich.
              --
              Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
              Matus ma...
              • mmala6 napisała:

                > Ciebie na pewno, skoro pracujesz jako wolonatriuszka.

                Ja maleńka pracuję jako wolontariuszka, gdyż jest to JEDYNY sposób zdobycia
                doświadczenia. Bez doświadczenia nikt mnie nie chciał, mimo że mam talenty i
                wiedzę, co potwierdza środowisko branżowe, do którego aspiruję. Dziś wystawiono
                mi pierwszy list referencyjny, który tylko potwierdza to, co wiedziałam. No ale
                skoro nie można dostać tekstu próbnego od potencjalnego pracodawcy, tylko trzeba
                się legitymować doświadczeniem, to skąd je wziąć? Bez doświadczenia biorą tylko
                na wolontariuszy. I to jest część paranoi.
    • Jesli rozmowe bedzie prowadzila Twoja przyszla kierowniczka to mozesz
      odpowiedziec, ze "motywuja mnie wdzieki szefowej" ;)
    • Mozliwosc rozwoju, atmosfera w pracy, oczywiscie zarobki tez wspomnij...
      --
      Gasofnia
      Forum Krychy i Baby:-)))
    • To podstawowe, kluczowe pytanie, które MUSI paść na każdej rozmowie. Poznanie
      obszru motywacji i potrzeb kandyata jest szczególnie ważne dla pracodawcy.
      Pracodawca zadając to pytanie poznaje również czy dana osoba będzie "pasowała"
      do firmy - czy dopasuje się do klimatu , do kultury organizacyjnej. Warto się
      zastanowić nad odpowiedzią, bo może w dużej mierze przesądzić o wyniku rozmowy.
      Bezpiecznie zawsze wspomnieć o możliwościach rozwoju, chęci uczestniczenia w
      szkoleniach,o przyjaznej atmosferze w pracy itd.
      • "Uważam, że pasujemy do siebie z tą pracą i że przydam się firmie".

        Skąd mam wiedzieć, jaka tam jest atmosfera???
        • internet, fora, znajomi. Samo zaproszenie na rozmowę wiele mówi jak i styl
          prowadzenia rozmowy - na początku rozmowy rekruter powinien przedstawić firmę
          oraz stanowisko. Budynek firmy, miejsce spotkania - to są często bartdzo cenne
          informacje. Warto też na końcu rozmowy wykorzystać daną szanse i zadać kilka
          pytań.
          • lolaa napisała:

            > internet, fora, znajomi.

            To mała firma, na forach nic nie ma. Nikt znajomy tam nie pracuje.

            W guglu też nic nie widzę, a kursu infobrokera (wyszukiwacza w zasobach Sieci)
            jeszcze nie mogę zrobić, bo nie spełniam wymagań. ;-)
      • jak to wiec mozliwe ze w duzych organizacjach zrzeszajacych tysiace osob-KAZDA
        osoba ma inna motywacje do pracy,wiele z nich ma motywacje skrajnie przeciwne a
        jednak WSZYSCY pasuja do kultury oranizacji bo sa tam zatrudnieni?
        Rozwin prosze zagadnienie obszaru motywacji bo che poznac dlaczego dorabia sie
        ideologie do spraw podstawowych.....
        • nigdy nie jest tak że WSZYSCY pasują do kultury danej firmy, bo ludzie są różni
          mają różne potrzeby i, uwaga, różne czynniki je motywują. System motywowania to
          jeden z najtrudniejszych zadań HR i jeżeli faktycznie jest tak jak piszesz tzn
          że w ogromnej organizacji WSZYSCY ludzie są zmotywowani do pracy tzn że panuje
          tam doskonały system motywacyjny. Np administarcja i księgowość ma atrakcyjny
          pakiet socjalny, handlowcy efektywny system prowizyjny a dyreckcja realne do
          wykonania plany i roczne bonusy z tychże. Księgową nie będzie motywować prowizja
          ze sprzedaży gdyż nie ma na nią żadnego wpływu, będzie ją motywować stała
          bezpieczna pensja, pakiet medyczny dla rodziny i basen. Na przykład. Handlowiec
          nie będzie zmotywowany li i tylko stałą pensją, bo niby po co miałby się wysilać
          aby przynosić firmie zyski itp itd.
          Oczywiście aby te dodatkowe motywatory działały muszą być zaspokojone potrzeby
          pracownika-patrz piramida potrzeba Maslowa;-)
          --
          Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
          Matus ma...
          • dlaegotez pytanie o motywacje podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest zupelnie
            bezcelowe.Jak juz zauwazylas-nigdy nie ma tak,ze wszyscy maja te sama
            motywacje.W stosunku do puli osob juz zatrudnionych kazdydat nie bedzie sie
            wyroznial niezalenie jakiej odpowiedzi udzieli,bo zawsze bedzie juz w firmie
            ktos z podobnym swiatopogladem.Pytania o motywacje maja duzy sens i sa jak
            najbardziej uzasadnione jesli chodzi o retencje pracownika,w rekrutacji zas sa
            po prostu bez sensu.
            • Ale przecież nie chodzi o to aby wszyscy mieli tę samą motywację! Chodzi o to jaką motywację do pracy ma TEN człowiek, co sprawia że chętnie wstaje rano do pracy.Dla jednego są to pieniądze, dla drugiego fajna atmosfera, dla trzeciego to że codziennie uczy się czegoś nowego etc. Chodzi tu o tę jedną jedyną osobę. I jeżeli kandytatka ma sekretarkę mi powie,że ją motywują premie uzależnione od wyników pracy i to, żeby się rozwijała zawodowo to chyba sama widzisz, że albo źle wybrała zawód albo źle rozpoznaje swoją motywację.Nie znaczy że nie zostanie zatrudniona, znaczy to że za chwilę będzie niezadowolona, zdemotywowana. Nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć.

              Przy zwalnianiu (się) pracowników pytanie o motywację to trochę za późno;-)
              --
              Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
              Matus ma...
              • alez teorie o ktorej piszesz rozumiem doskonale,jasniej juz nie musisz.
                Zgadzasz sie wiec ze mna odpowiedz kandydata nie ma w zasadzie wplywu na
                decyzje-skoro nie mamy takiej samej motywacji.Niezaleznie od tego,co kandydat
                odpowie.Po co wiec takie pytanie w ogole zadawac jesli nie jest ono
                diagnostyczne?
                Po drugie:nawet jesli kogos motywuja pieniadze to nie znaczy ze od razu sie
                zdemotywuje jesli ich dostawac nie bedzie.Ludzie maja tez motywacje wewnetrzna
                ktora kaze im wstawac z lozka przez cale lata i kasa nie ma z tym nic wspolnego.
                Sa tez czynniki ktorych nie da sie zwazyc i zmierzyc,ludzie chodza do pracy i
                ja lubia"bo tak".
                Jestem przeciwna zadawaniu pytan nie zawiazanych stricte ze stanowiskiem,
                doswiadczeniem typu"co pani ma zamiar robic za 5 lat","co pania motywuje do
                pracy" lub "jaki kolor skarpet dzis pan wybral i dlaczego".
                • oj, dawno mnie tu nie bylo...to przez ten sezon urlopowy :-)
                  mmala6 ma racje; zanim kogos przyjmiemy do roboty, trzeba wiedziec co go
                  motywuje zarowno do pracy jak i do jej zmiany. W swoim zyciu zawowdowym
                  (rekruterskim) spotkalam osoby, ktore zmienialy prace tylko dlatego, ze
                  stanowisko w nowej firmie nazywal sie Dyrektor ds. Marketingu ( w poprzedniem
                  byl "tylko" kierownikiem i nie wazne ze mniejszy budzet, ze mniejszy zespol,
                  mniej prestizowa firma, marka itp. Ta osoba, chciala miec na wizytowce: zawod -
                  dyrektor!!). W innym przypadku, ktos mial juz dosyc pracy na tzw. open space'ie
                  i szukal pracy z "gabinetem"; albo po skonczeniu budowy domu - chcial / musial
                  sie przeprowadzic w inne miejsce.
                  Nawet pytanie: co chce pan robic za 5 lat - jest istotne; ale pod warunkiem ze
                  naprawde zrozumie sie odpowiedz. np. dlaczego ktos chce byc kierownikiem dzialu
                  obslugi kilenta. Czy chodzi o wieksza kase, wieksza odpowiedzialnosc,
                  czy "fajniejsza" wizytowke & samochod. Ciekawa rzecz - wszyscy pracujemy dla
                  pieniedzy (no bo z czegos trzeba placic rachunki) ale statystycznie tylko 10 %
                  ludzi zmienia prace tylko dla pieniedzy. To oczywiste, ze nikt z nas nie zmieni
                  pracy na gorzej platna od obecnej, ale podstawowy powod zmiany pracy zawsze
                  jest gdzie indziej (zostalem pominiety przy awansie, zmienil sie szef, zmianil
                  sie zakres obowiazkow, odmowiono wyjazdu na szkolenie itp.) Zadaniem rekrutera
                  jest zrozumiec wlasnie te powody, ktore u nowego pracodawcy moga byc zamienione
                  w motywacje (bo byc moze mamy szanse zaoferowac ciekwsze stanowisko, tytul
                  kierownika, czy wymazone szkolenie)
                • pytanie 'co Pana motwyuje' i 'jakie są plany na najbliższe 5lat' są jak najbardziej związane ze stanowiskiem i odpowiedzi na nie jak najbardziej mają wpływ na to czy dana osoba zostanie zatrudniona.I MA znaczenie co kandydat odpowie.
                  --
                  Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
                  Matus ma...
                  • gdybanie i teoretyzowanie co sie bedzie robilo za 5 lat,a co gorsza co by
                    sie "chcialo"robic-nie sa zadnymi predyktorami zachowania.
                    Ludzkie motywacje sie zmieniaja w zaleznosci od ich okolicznosci zyciowych.
                    Jesli wygrasz miliard w lotka podejrzewam,ze bedziesz miec inne podejscie do
                    zycia i inna motywacje niz przed zaistnialym faktem.I nie bedzie miec zadnego
                    znaczenia ze podczas rekrutacji deklarowalo sie chec rozwoju zawodowego lub
                    czegokolwiek innego.
                    Jak juz wczesniej wspomialam-ma to sens w sytuacji retencji pracownika.I to nie
                    zle pojetej gdy chce odejsc,ale wylapania jego motywacji w procesie regularnych
                    ocen okresowych alby poprawic jego wydajnosc,zaangazowanie i satysfakcje.
                    Rekrutacja to prosty,logiczny i ,jesli dobrze przeprowadzony,bardzo efektywny
                    proces.Nie ma sensu go komplikowac i marnowac czas sobie,klientowm i
                    pracownikom.
                    • a ja nadal bede obstawiac przy swoim; rozmawiajac z kandydatem do pracy chce
                      wiedziec jakie i czy wogole ma pomysly / plany na zycie zawodowe. CZy chce byc
                      waskim specjalista np. specjalizowac sie w podatku VAT czy tez interesuja go
                      zagadnienia szersze np. cala ksiegowosc. W przypadku "mojej" firmy - dla osoby,
                      ktora chce sie specjalizowac tylko w VAT - nie bardzo jest miejsce (bo na dzis
                      ma 2 takie stanowiska w firmie i ani wiecej takich robot ani wyzszych -
                      kierowniczych nie bedzie, bo taka mamy potrzeby i strukture firmy ).
                      Powtorze wiec - ze same pytanie "co za 5-lat" jest tzw. gdybaniem; ale jesli
                      osoba, ktora zajmuje sie rekrutacja wie czego szuka, zna strukture
                      i "mozliwosci" firmy, bedzie potrafila wyciaganac z odpowiedzi wlasciwe
                      wnioski.
                      Osobiscie dla mnie ktos kto nie wie co chcialby robic zawowodo za 5 lat jest
                      malo wiarygodny jako kandydat. Zycie weryfikuje nasze plany / marzenia ale
                      jakas wizje samego siebie trzeba miec (i to nie tylko w zyciu zawowodowym)
                      • upierac sie mozesz nadal.Ale zbaczasz z tematu-pytanie nie brzmialo :jak
                        wygladaja Pani/Pana plany zawodowe(ktore to pytanie uwazam nota bene za
                        diagnostyczne,konkretne i obnazajace proces myslowy)a "co Pania/Pana motywuje
                        do pracy".To pytanie jest z kolei jak kula w plot z przyczyn wyzej wymienionych.
                        I nie znam ludzi ktorzy nie wiedza co chcieliby robic zawodowo za 5 lat-ale
                        prawdy to raczej podczas rozmowy nikt nie wyjawi.Wszyscy graja w gry i mowia
                        to,co rekruter chcialby uslyszec a co za tym idzie=spada jakosc i mamy mierny
                        efekt pt:"kto jest Twoim ulubionym towarzyszem i dlaczego towarzysz Stalin".
                        • a skad Ty wiesz co rekruter chce uslyszec?? tak na zdrowy rozsadek - ludziom
                          zajmujacym sie zawowdow rekrutacja (czy w ramach dzialu HR czy konsultantom)
                          naprawde zalezy na znalezieniu dobrej osoby (bo od tego zalezy ocena ich
                          wynikow pracy, czasami premia, awans do dzialu np. szkolen). Naprawde - nie
                          traktuj wszystkich osob zajmujacych sie rekrutacja jak tych, ktorym jedynym
                          celem jest "zrobienie krzywdy" biednemu kandydatowi. W tej branzy coraz
                          czesciej pracuja specjalisci. Nie wiem czy przez Ciebie przemawia "urazona"
                          kiedys-tam duma kandydata, ktory nie dostal pracy czy to "wyzszosc" zachodnich
                          metod w HR nad naszymi polskimi zasciankowymi - jak to kiedys gdzies nazwalas
                          (moze nie dokladnie tak...ale to cos podobnego w stylu " u nas zagranica....).
                          I to by bylo na tyle....poczekam na forum na nowe ciekawe watki.
                          • wiadomo dokladnie co rekruter chce uslyszec-ludzie nie sa glupi.
                            nie przemawia przeze mnie urazona duma-prace mialam,mam i jeszcze dlugo miec ja
                            bede.Widze ze po prostu nie mozesz przyjac do wiadomosci ze ktos smie sie nie
                            zgadzac z metodami ktorych uzywasz i ktore uwazasz z jakiegos powodu za sluszne.
                            Mam nadzieje ze ta egzaltacja to tylko wypadkowa zdarzan dzisiejszego dnia a
                            nie brak umiejetnosci powsciagniecia cugli.
                            Zycze milego dnia i milej lektury forum.
                            • Całkowicie zgadzam się z soraya! Ważne jest co pracownika motywuje do pracy!Bo
                              jeśli rekruter wie, że pracownikowi zależy np na szkoleniach, a pracodawca może
                              to zapewnić pracownikowi to na pewno taki pracownik bedzie efektywniej pracował
                              dla firmy... widzi, że firmie na nim zalezy, że inwestuje w niego. I pracownik
                              jest zadowolony i pracodawca z niego. Uwierz, pieniądze są ważne ale jakbyś się
                              czuła zarabiając krocie, a robiąc to czego nienawidzisz?! To musiałoby być
                              okropne! Doświadczony rekruter, może zadać właśnie pytanie o motywację, może to
                              także zweryfikować w trakcie rozmowy. Czasem widać jak rozmawiasz z kandydatem o
                              nim, o doświadczeniu, co lubi w pracy - z tego mozna dużo wywnioskować. Czasem
                              mówi z większym entuzjazmem o czymś, z zaangażowaniem... To daje dużo do
                              myslenia. Myślę, że takie pytania pomagają rekruterom w podjeciu decyzji
    • Ostatnio miałam takie pytanie i odpowiedziałam że efekty mojej pracy. To zrobiło
      wrażenie na pani rekrutatorce.
    • też myślę, że soraya103 dobrze gada. Soraya, jeśli można napiszę na priva. Mam
      jedno pytanie, na które moj lokalny dział HR nie potrafi odpowiedzieć. Może Ty
      pomożesz? A nie chcę go roztrząsać na forum, bo dotyczy konkretnego pracodwacy
      i zaglądający tu mogą się łatwo domyślić o kogo chodzi :-)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.