Parszywy sklep - Venezia!!! Dodaj do ulubionych


Byłam dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej w sprawie pracy w sklepie
obuwniczym Venezia. Po krótkiej zwięzłej rozmowie szefowa dała mi
wakat jako sprzedawczyni. Aby sprawdzić moje umiejętnośći,
powiedziała, żebym przez 2 godziny obsługiwała klientów. Chyba nie
muszę mówić, że mało kogo stać na obuwie warte minimum 300 zł.! Pech
chciał, że do sklepu wchodziły tylko osoby z biedniejszymi
kieszeniami i trudno mi było wcisnąć tak drogie obuwie. Przez te
dwie godziny tylko jeden klient kupił jakieś buty z przeceny warte
200 zł. i nie powiem, że było mi bardzo trudno go przekonać.
Nalatałam się po sklepie aby każdemu dogodzić i gó.. z tego mam!
Po dwóch godzinach podeszła do mnie szefowa i powiedziała : "To
teraz możesz sobie iść do domu!". Myślałam, że wybuchnę i dam jej w
mordę za takie potraktowanie! Pracowałam przez 2 godziny za darmo a
inne panie w tym czasie nic nie robiły...Już nigdy więcej pracy w
takich drogich sklepach. Potraktowali mnie jak zwykłe ścierwo. Ale
człowiek uczy się na błędach...Czy ktoś z was też miał podobną
przygodę?
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.