Czemu nikt nie odpowiada na moje CV? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam!

    Tyle się mówi o "rynku pracownika", "pracodawcy pod ścianą" itd. A
    ja wysyłam te cv-ki i wysyłam i nikt nie oddzwania. Od ostatniego
    poszukiwania pracy (kiedy to znalazłam ją bez problemu) podniosłam
    kwalifikacje i zdobyłam nowe umiejętności. Wysyłam swoją aplikację
    tylko tam, gdzie spełniam wymagania. I co? Cisza. Co jest, czy ktoś
    ma tak samo może? Pocieszcie :(((((
    • tak ja mam tak samo i też tego nie rozumiem. Moje dokumenty są bez zarzutu,
      wysyłam regularnie od dłuższego czasu zgodnie z zaleceniami umieszczanymi w
      ogłoszeniach i nic...cisza ...o co tu chodzi? Ponadto zauważyłam że wiele
      ogłoszeń pojawia się cyklicznie od dłuższego czasu więc pytam: tak długo szukają
      pracownika i nie mogą znaleźć? Jakiego ideału szukają a może to tylko celem
      autoprezentacji firmy????
    • Powodow moze byc pare - byc moze uszczuoplij nieco CV badz przeredaguj, w
      zaleznosci od wymogow w ogloszeniu. MOze byc tez tak, ze ogloszenie akurat bylo
      fikcyjne, bo juz kogos maja / chca faceta etc. b yc mozue meiszkasz za daleko od
      firmy, do ktorej aplikujesz (np. w innym miescie), a moze po prostu trafilas na
      zastoj. W kazdym razie nie poddawaj sie!
      --
      Gasofnia
      Forum Krychy, Baby i tajemniczej Szarej Eminencji:-)))
      • Dlaczego ma uszczuplić CV? Jeżeli ktoś ma bogatą edukację i duże doświadczenie
        to w jakim celu to robić..
        • Czasem zbyt duzo, tez nie jest dobrze widziane.
          --
          Gasofnia
          Forum Krychy, Baby i tajemniczej Szarej Eminencji:-)))
        • jeżeli szukam sekretarki ze znajomością angielskiego i ok rocznym
          doświadczeniem, a aplikują Asystetnki z wielotenim doświadczeniem, z
          półstronicowym opisem obowiązków, to nie będę tracić czasu na
          zapraszanie kogoś kto 1. będzie chciał więcej pieniędzy niż możemy
          dać, 2. dla kogo praca w sekretaracie będzie tylko punktem
          zaczepienia, 3. kto po m-cu pracy będzie maksymalnie zdemotywowany.
          Po prostu szkoda czasu.
          Czasami wystarczy zmienić Asystentkę na Sekretarkę, przyciąć nieco
          zakres obowiązków (lub dodać;-)), dopasować po prostu cv do
          ogłoszenia. A i to nie gwarantuje sukcesu, bo jednak dalej jest tak,
          że więcej jest chętnych niż miejsc pracy.
          Jeżeli obawiasz sie, że ktoś sugeruje sie zdjęciem, to usuń zdjęcie
          z cv;-)
          Czasem ważną rolę odgrywa firma w jakiej się ostatnio pracowało,
          jaką ma strukturę, czym się zajmuje, jakie ma standardy etc.
          Jest wiele zmiennych.
          • Osoby z wieloletnim doswiadczeniem (ktorego nie da sie przyciac do
            rocznego) powinny albo wygrac w totak, albo sie zabic. Nie ma innego
            wyjscia:/
            --
            Gasofnia
            Forum Krychy, Baby i tajemniczej Szarej Eminencji:-)))
            • nie zabijać tylko odpisywać na adekwatne ogłoszenia. I zastanowić
              się co osoba z wieloletnim doświadczeniem chce robić na stanowisku,
              na którym jej doświadczenie jest zupełnie niepotrzebne i nie jest
              wymagane.
              Taka przykładowa Asystentka często myśli 'przecież spełniam
              wymagania w 100%, mam nawet więcej, więc dlaczego do mnie nie
              dzwonią?'. Otóż z powodu tego 'więcej' właśnie. Bo chcą MNIEJ
              doświadczoną osobę, z różnych powodów.
              Myślę, że wiele 'porażek' wynika z tego, że źle się celuje w
              ogłoszenia. Albo raczej cv jest niedopasowane do ogłoszenia a tym
              samym oczekiwań Pracodawcy.
              Nie namawiam do stałego i koniecznego przycinania swoich
              umiejetności. Mija się to z celem, chyba że faktycznie szuka się
              jakiejkolwiek pracy, wtedy papier przyjmie wszystko.

              • I to jest właśnie absurd wymogów pracodawcy. Szukałam pracy w
                trakcie posiadania innej - źle, szukałam pracy równolegle nie
                pracując - też źle. Szukałam pracy nie posiadając doświadczenia -
                źle, szukałam pracy posiadając je - źle.

                --
                [*] potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
                po to aby ...
      • annajustyna napisała:

        > Powodow moze byc pare - byc moze uszczuoplij nieco CV badz przeredaguj, w
        zaleznosci od wymogow w ogloszeniu.

        Tak, oczywiście , że CV się zmienia, ale też czasem ciężko przeredagować,
        zwłaszcza ,że nie wszędzie wysyła się tylko drogą e-mailową, wysyła się też
        pocztą i wtedy jest problem, bo najmniejsza zmiana i trzeba wszystko od nowa
        albo drukować albo kserować - a to kosztuje!!!

        Może byc też tak, ze ogloszenie akurat bylo fikcyjne, bo juz kogos maja / chca
        faceta etc.

        Takie ogłoszenia, powinny być karalne!!!
        Powinny być kontrole w tym zakresie, czy faktycznie na dane stanowisko jest
        zapotrzebowanie pracownika czy tylko jest zamieszczane fikcyjnie, tak jak ma to
        ma miejsce w przypadkach ogłoszeń w instytucjach państwowych i nie tylko.
        W końcu ludzie zgłaszający się na rozmowę kwalifikacyjna ponoszą koszty dojazdu
        (nie wszyscy mieszkają w danej miejscowości), koszty inwestycji w siebie (trzeba
        się odpowiednio ubrać, etc) i straty moralne, bo w końcu ludzie się denerwują,
        przezywają że to nie ich wybrano itd.niekorzystnie wpływa to na ich psychikę
        (nie każdy jest wygadany i przebojowy i z tupetem).
        Osobiście uważam, że powinny być SUROWE KARY dla pracodawców za takie "lewe"
        ogłoszenia, tym bardziej w dobie tak dużego bezrobocia.

        byc mozue meiszkasz za daleko od firmy, do ktorej aplikujesz (np. w innym
        miescie), a moze po prostu trafilas na zastoj.
        W kazdym razie nie poddawaj sie!

        Poddawać sie nie można, ale już czas najwyższy aby ludzie przestali być nabijani
        w butelkę!!!
        • inn_a napisała:

          > Tak, oczywiście , że CV się zmienia, ale też czasem ciężko przeredagować,
          > zwłaszcza ,że nie wszędzie wysyła się tylko drogą e-mailową, wysyła się też
          > pocztą i wtedy jest problem, bo najmniejsza zmiana i trzeba wszystko od nowa
          > albo drukować albo kserować - a to kosztuje!!!

          Potraktuj to jako inwestycje. zawsze zeby coś mieć musisz coś z dać. swój czas, wysiłek, papier, finanse itp.

          > W końcu ludzie zgłaszający się na rozmowę kwalifikacyjna ponoszą koszty dojazdu
          > (nie wszyscy mieszkają w danej miejscowości), koszty inwestycji w siebie (trzeb
          > a
          > się odpowiednio ubrać, etc) i straty moralne, bo w końcu ludzie się denerwują,
          > przezywają że to nie ich wybrano itd.niekorzystnie wpływa to na ich psychikę
          > (nie każdy jest wygadany i przebojowy i z tupetem).

          pracodawca też poświęca swój czas, czas swojego pracownika itp. dla niego przyjęcie nowego pracownika to też jest ryzyko.
          zgadzam się z tym, że zaprazanie ludzi na rozmowe kiedy już kogos sie ma na to stanowisko jest nie w porzadku.

          uwazam tez jednak ze zatrudnianie po znajomosci nie jest zla praktyka. pracodawca czesto woli zatrudnic kogos znajomego lub poleconego bo wie wtedy czego sie po pracowniku spodziewac. niektore firmy placa swoim pracownikom za polecanie nowych. sprobuj moze rozejrzec sie tez wsrod swoich znajomych i skorzystac z tej drogi? moze u kogos w firmie wlasnie bedzie przeprowadzana rekrutacja?

          życze szybkiego znalezienia pracy!
    • Mam dokładnie to samo. Aplikuję na stanowiska zbliżone do mojego aktualnego,
      piszę listy motywacyjne na niecałe pół strony, zawierajace konkrety - to, co
      powinno zainteresowac pracodawcę. Uważam, że każdy rekrutujący na meile z
      aplikacjami powinien chociaż krótko odpisać: "dziękujemy za złożenie aplikacji
      do naszej firmy, skontaktujemy sie z Panią/Panem w ciągu tygodnia" - i
      skontaktować się, nawet jeśli nie są zainteresowani naszą osobą. Powinno to
      wejść w zwyczaj tak jak ubieranie sie elegancko na rozmowę czy podawanie imienia
      i nazwiska w CV. Oszczędziłoby ludziom mnóstwo czasu i stresu...
      • Mam podobnie. Obecnie mam pracę w branży w której jest zastój a więc i pensja
        mnie nie satysfakcjonuje. Szukam pracy od 5mc i póki co nic. Albo szukają jeleni
        za śmieszne pieniądze albo się nie odzywają.
        Celuję raczej w ogłoszenia zgodne z moim doświadczeniem i charakterem pracy.
        Doświadczenie około roczne. 2 fakultety i podyplomowe. Naprawdę szybka zdolność
        do przyswajania nowej wiedzy. Zauważyłem że pracodawcy nie szukają ludzi
        chcących się związać z firmą, chcących się rozwijać ale bezwolne kukły które
        będą tyrać za małą kasę.
        Coraz bardziej dochodzę do wniosku że znalezienie dobrej pracy bez układów i
        znajomości w tym kraju graniczy z cudem!
        • Bo tak jest w Polsce. To jakas paranoja zupelnie niepowazna.
          Rady typu - za duzo nie dobrze albo szukaj przez znajomych. Czasami
          mysle, ze wszystkie agencje posrednictwa pracy w Polsce to wielkie
          zaglebia znajomych i znajomi znajomych tasuja te karty.
          Przez ponad 10 lat pracy i zycia w Stanach nigdy nie spotkalem sie
          by za duzo w CV moglo zrazic. Trzeba byc kretynskim pracodawca by
          niepokoic sie pracownikiem ze zbyt duzym doswiadczeniem i
          wyksztalceniem. Przeciez to szansa na rozwoj i kazdy normalny
          pracodawca to rozumie. Maniera nie odpisywania na aplikacje w Polsce
          przybrala rozmiary oceanu chamstwa i impertynencji. Poznalem
          osobiscie agencje posrednictwa pracy w Polsce, ktorej pracownicy
          odpowiadaja na telefon "jestem teraz zajeta, mam wazne spotkanie,
          nie moge rozmawiac" Po co oni w ogole pracuja na tych stanowiskach?
          Nie czytanie przesylanych CV jest norma, chora w tym kraju. Kiedys
          szukalem pracy executive assistant dla jakiegos CEO w Polsce,
          agentka po przeslaniu CV (uparlem sie i dodzwonilem)stwierdzila, ze
          nie mam kwalifikacji bo ta oferta wymaga bieglej znajomosci jez.
          angielskiego i doswiadczenia. To jak rozmowa z niewidomym o barwach.
          Mieszkam od lat poza Polska i pracowalem wiele razy jako asystent.
          Kiedy jej to przypomnialem z nieprzytomnie odpowiedziala "ach tak,
          wezmiemy Pana oferte pod uwage"
          • "Trzeba byc kretynskim pracodawca by
            niepokoic sie pracownikiem ze zbyt duzym doswiadczeniem i
            wyksztalceniem."

            Żaden szef nie zatrudni człowieka, który będzie widział jego błędy!!!
            Na rozmowie kwalifikacyjnej dyrektor regionalny międzynarodowego koncernu zrobił
            z siebie kompletnego idiotę sprawdzając na ile jestem skuteczna w oddziaływaniu
            na innych ludzi.
            Dał się wpuścić w maliny i pokazał mi... LISTY PŁAC SWOICH PRACOWNIKÓW!!!
            Wszystko tam było, dane osobowe, absencja chorobowa itp. itd...
            I jak myślisz? Zatrudnił mnie po tym?
    • No ja mam podobnie - zadałam juz pytanie na forum do pani, która jest ekspertem
      - dlaczego absolwenci mają tak fatalny start? Nie wiem, jak to się dalej ułoży,
      może za kilka tygodni, miesięcy napiszę na tym forum, że wreszcie znlalazłam cos
      na dłużej i na poważnie, ale na razi emarnie to wygląda i zastanawiam sie nad
      emigracją - w tej pieprzonej Polsce nie ma co liczyć na dobre pieniądze czy
      pracę bez koneksji - taka jest prawda!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.