Z mojego doświadczenia wynika, że to i tak nie ma najmniejszego znaczenia w
naszym wieku. Kwestia szczęścia lub znajomości. Nasze dokumenty czytają tak
młode osobniki i pewne swojej nieomylności i wszechwiedzy, że egzemplarze w
takim wieku i jeszcze żyjące są traktowane jako ciekawostka przyrodnicza niemal
na równi z Jurasicpark.
Chyba przestanę traktować poważnie młode, a szczególnie zamiejscowe egzemplarze
ludzkie
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.