Re: Hotel Bella Vista Beach Club - Sinemoretz
Autor: Gość: ewcians
IP: *.insat.net.pl
11.07.10, 03:00
No i po już jestem..........
Wrażenia:
Hotel z tego co domniemam po obejrzanych fotkach i przeczytanych opisach po
kapitalnym remoncie od wewnątrz, pomieszanie stylów owszem - jest ale nie tak
"walące po gałach".
Pokoje ok, sprzątanie na średnim poziomie (raz lepiej raz gorzej). Kuchnia
bardzo smaczna, jedynie śniadanka monotonne, za to obiady i kolacje baaaardzo
zróżnicowane. Trochę mało miejsca wszędzie na terenie hotelu, ale da się znieść.
Zniesmaczona jestem jedynie (tego się zdzierżyć nie da najzwyczajniej) zapleczem
TUI, a konkretnie klubem badingoo i wszelkimi imprezami na terenie hotelu (na
badingoo szczególnie mi zależało!), to z czym się spotkałam zakrawa na
czasy.............wojenne.
SEGREGREGACJA NARODOWOŚCIOWA W STĘŻENIU PORAŻAJĄCYM, nawet Gości którzy badingoo
mięli w zadku.
Preferowana narodowość to szwedzi, reszta "out!", nie chcę opisywać szczegółowo
problemu bo mnie trzęsie nerwowo do dziś, powiem tylko, że nie wiedziałam sama
jak mam odpowiadać moim 3,5 rocznym Bliźniakom na przez płacz zadawane pytania
"a dlaczego oni mogą się bawić a ja nie?" oraz żądanie przetłumaczenia ze
szwedzkiego co Clown Coco mówił.....
No po prostu żenada.........jeździłam z TuI przez lata tu i tam też. Zawsze
byłam bardzo zadowolona, zawsze polecałam to biuro.....(nadmieniam, że jeździłam
też z innymi biurami i zawsze coś nie grało jedynie z TUI wszystko - do tego
czasu grało jak trzeba).
Złożyłam reklamację............nie liczę na wiele, bo wiadomo jak to jest z
reklamacjami, "dojęta" z natury nie jestem, ale tym razem nie popuszczę, nie Im
i nie za takie "kopanie po zadku" i to nie tyle mnie co Dzieci.........tak jak
tam traktowano innne niż szwedzkie/duńskie i niemieckie ( i to nie języczne a
narodowościowe) to zakrawa na ................. nie będę kończyła, szkoda nerwów.