pomijając kwestie dojazdu - dla porówniania hotel w SB na 2 tygodnie latem w SB za 5600 zl w wersji allinclusive dla 2+1 oraz apartamenty o ciut wyższym standzrdzie za 2300 bez wyżywienia. Oba kompleksy w podobnej odległości od plaży, z basenami. Róznica znaczna tj 3300. I pytanie czy warto płacić za all? Słyszelismy iż często jest to jedzenie monotonne, nieopłacalne i kombinowane ( do napoi i alkoholu dodawana jest woda, niewykorzystane jedzenie po przerobieniu podawane jest przy następnym posiłku). jak uważacie - poytanie do doswidczonych bywalców. czy nie lepiej żywić się na mieście, codziennie gdzie indziej, co innego. czy ta kwota wystarczy?planując wycieczkę na cały dzień także jesteśmy w plecy, bo i tak trzeba wydać pieniądze na obiad, nie ma tego "przywiązania' do hotelu, jest swoboda. Jak myslicie? All czy samodzielnie wystarczy taka kwota, bez szaleństw. czy 3300 jest do przejedzenia?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.