Re: a Kto jedzie 13 sierpnia do diany???
Wróciłam ósmego sierpnia i mogę się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Warto przede wszystkim wspomnieć o pokojach. Pokoje parzyste mają wyremontowane łazienki, z tym, że widok z okna nie jest zbyt ciekawy - las, a w nim drzewa poobwieszane niczym choinki z tym, że papierem toaletowym zamiast łańcuchów. W pokojach tych jest dość ciemno i po tej stronie znajduje się kuchnia. Codzienne dostawy żywności o 5 nad ranem raczej nie są zbyt przyjemnym doświadczeniem, szczególnie, gdy prowadzone przy nich są głośne rozmowy. Jeśli chodzi o pokoje nieparzyste, to można trafić na widoczek na morze no i na basen. Ja na taki trafiłam, z tym, że mój pokój znajdował się dość wysoko, bo na naszym trzecim, ich czwartym piętrze. Z dostaniem się na górę problemu raczej nie ma, winda jest, czasem tylko jest nieczynna. Np. jak wyjeżdżałam, nie dało się otworzyć drzwi na moim piętrze, były zablokowane. Nie wiem jak na innych piętrach, ale np. pokój 401 ma tylko dwie ściany, dwie pozostałe to szyby, trochę to wygląda jak akwarium no i szybko robi się duszno. Klimatyzacji w pokoju nie ma, najlepiej zrobić przepływ powietrza otwierając drzwi wejściowe i balkonowe na ościerz. W tym wypadku jednak nie ma prywatności. Radziłabym tez uważać na klamki w drzwiach, koleżance, gdy próbowała wyjść z pokoju, jedna została w ręce. Nie wiem o czym jeszcze napisać, jeśli macie jakieś pytania - odpowiem.
Ogólnie rzecz biorąc ośrodek nie jest zły, problemem jest tylko wyżywienie i liczne zatrucia pokarmowe. Na moim turnusie na 110 osób chorych było 10.
Pozdrawiam.