Faktycznie w Bułgarii można tanio zjeść w restauracji-bez problemu można sobie podjeść za niecałe 20 PLN i jeszcze na coś mocniejszego do popicia zostanie. Z jedzenia polecam tradycyjne sałatki bułgarskie: szposką i owczarską. Dalej giuwecz i kawarmę - jak ktoś lubi dużo tłustawego mięska to lepiej nie trafi. Kebabcze - bardzo smaczne podłużne kotleciki z grilla. Bardzo dobry jest też tarator - coś jakby chłodnik z jogurtu i szkembe czorba - bardzo pikantne flaczki. Warto też spróbować pylene czuszki - papryczki z grilla nadziewane zazwyczaj ryżem i mięsem. Co do wspomnianego wcześniej jogurtu to jest to prawdopodobnie kisjałe mliako (czy jakoś tak) - swój smak (tak samo jak sery) zawdzięcza szczepowi bakterii występujących tylko w Bułgarii. Pyszna jest też caca - małe rybki smażone jak frytki (rewelacja do piwa), sirene (czyli ser biały ale nie taki jak u nas - najbardziej przypomina fetę i od fety jest o wiele lepszy) oraz kaszkawał - najlepiej smażony w panierce (ser żółty). Wspaniale smakują te potrawy wraz z trunkami np. szopska z sączoną powoli rakiją czy tarator z maztiką (anyżówką - jeden z najlepszych alkoholi jaki kiedykolwiek piłem). Przy tych niskich cenach warto sobie wziąć butelkę wina do obiadu lub kolacji - ja osobiście od dłuższego czasu kupuję tylko bułgarskie wina (no czasami jakiegoś tokaja jeszcze, ale rzadko). Mo i nie mogę zapomnieć o najlepszej w moim mniemaniu potrawie - musace - pyszna zapiekanka z ziemniakami i mięsem. Godne polecenia są też owoce morza - świeżutkie, dopiero co wyłowione (wszelakie homary czy inne kraby, langusty, krewetki i ośmiorczki). Tak więc pod względem jedzenia każdy ktoś sobie znajdzie coś dla siebie. A na deserek niewyobrażalnie wręcz słodka baklawa z mentą (świetny likier miętowy), albo piwko - najlepsze według mnie to Zagorka i Kamenitza (a zwłaszcza Kamenitza).
--
www.fastfood.blox.pl/