Dodaj do ulubionych

Bardzo dlugie i wyczerpujace info o Bulgarii (SB)

IP: *.down.debacom20.155.Ligenzy.e-zabrze.pl 06.09.08, 15:27
Więc wróciliśmy dzisiaj z Bułgariia dokladniej ze Słonecznego Brzegu i
podziele sie swoimi przeżyciami a jest ich sporo.
Po pierwsze Bułgaria to kraj bardzo brudny i biedny. JAdac autokarem z
lotniska mozna zobaczyc zycie normalnych ludzi poza kurortami i wygląda to
tragicznie, myśle w w Polsce było o wiele czyściej i ładniej nawet zaraz po
upadku komunizmu. Z okien autokaru widać nieskonczona ilosc smieci praktycznie
w kazdym miejscu, zawalone są tym pola, łaki i nieliczne lasy (w Bułgarii jest
raczej malutka ilość drzew) wszedzie leżą też gruzy i nikt tego nie sprząta.
OD razu po wysiadce z samolotu ma sie ochote wracać. Lotisko w Burgas to też
porażka do kwadratu, stere brudne budynki, do WC lepiej nie wchodzić. Po okolo
pół godziny nieciekawej podrózy dociera się do Nesebar (są dwie czesci tego
miasteczka - turystyczna z budynkami starożytnymi i nowa - zwykle miasteczko
nastawione na żywienie turystów i sprzedawanie im róznego rodzaju badziewia z
Chin z nalepką "Bułgaria") Zaraz za Nessebarem zaczyna się tzn Sloneczny Brzeg
czyli zbiór kilkuset hoteli z dostępem do morza. Większość leży w odległosci
max 1km do plaży ale są też takie położone dużo dalej. Teraz napisze coś o
naszym hotelu czyli Kotva. Hotel jeden z gorszych w SB, pokoiki malutkie,
łazienki o srednim komforcie, mimo że zamawiane byly pokoje dwuosobowe z
jednym duzym łózkiem to wszyscy dostaliśmy pokoje z dwoma waskimi niewygodnymi
lozkami mlodziezowymi - w tym hotelu chyba kazdy pokoj taki byl z wyjatkiem
apartamentow. Hotel nastawiony glownie na rodziny z malutkimi dziecmi i jest
ich tam od groma, straszny gwar i jęk dzieci czasami jest trudny do
wytrzymania. Pokojowki usmiechniete ale niech nikt nie liczy ze sie z nimi
dogada - zero znajomosci polskiego i angielskiego. W hotelu tylko kierowniczka
i jedna recepcjonistka w miare mowily po angielsku. Plusem hotelu (chyba
jedynym) sa baseny, chyba najlepsze w okolicy. JEden ogromny - prawie
olimpijski, nadaje sie do swobodnego plywania - glebokosc 150cm), obok brodzik
dla dzieci - 60cm. Z drugiej strony hotelu jest mini aqua-park z trzema
basenami io roznej glebokosci i kilkoma zjezdzalniami. BAseny bardzo fajne i
reszta hoteli moze pozazdroscic. Oczywiscie wszystkie baseny i lezaki przy
basenie sa za darmo dla mieszkancow hoteli.
Trzeba tez wspomniej o nieoficjalnym podziale Slonecznego Brzegu na czesc
poludniowa polozona kolo Nesebaru i czesc centralna polozona w glownym
skupisku hoteli i przy najszerszej plazy. W czesci poludniowej gdzie my
mieszkalismy 80% turystow to Rosjanie, reszta to Czesi, Wegrzy, Bulgarzy i
inne wschodnie nacje i może pare procent Niemcow. Czesc centralna SB w 80%
zamieszkuja Niemcy a Polakow i Rosjan jest tam znikoma ilosc, czesto za to
mozna spotkac Anglikow albo skandynawow. Czesc centralna jest troche czystsza
ale tez sporo drozsza jesli chodzi o jedzenie i ceny noclegow zapewne. W
polskich biurach podrozy praktycznie trudno spotkac oferte z centrum SB,
pewnie wiekszosc trafia na rynki Niemiecki albo inne zachodnie. Taki juz jest
tam podzial. Praktycznie wszystkie ofery ktore byly w katalogach polskich biur
podrozy ktore przegldalismy przed zakupem wycieczki to gorsze hotele z
poludniowej czesci SB. Szczegolnie w centrum SB idac do knajpy odczuwa sie
gorsze traktowanie a nawet zaskoczenie ze Polacy decyduja sie jesc w knajpie w
centrum. Jeszcze wieksze zaskoczenie jest gdy zostawia sie napiwek duzo
wiekszy niz zachodni sasiedzi.
Przejde teraz do jedzenia - naprawde nie polecam brac niczego wiecej niz
sniadania, jedzenie w hotelach jest beznadziejne, nasze sniadania chociaz bylo
bardzo duzo do wyboru byly nieswieze i niesmaczen, chleb tylko tostowy
obowiazkowo czerstwy, parowki najtansze, wazywa nieswieże, ser żołty nawet nie
przypomina polskiego, sa jeszcze pierożki duzo gorsze w smaku od polskich,
jakis makaron wymieszany z odpadkami miesa z obiadu dnia poprzedniego itd.
Bardzo to niesmaczne i z niechecia sie chodzilo na te sniadania. To nie jest
tylko opinia o sniadaniach w hotelu Kotva bo mielismy znajomych z poblisch
hotelach i wszedzie sniadania wygladają tak samo. My z posilkow obiadowych i
wieczornych nie korzystalismy, raz tylko kupilismy kolacje w hotelu i byla
okropna, frytki smierdzace starym olejem i mięso drugiego gatunku zupelnie
nieprzyprawione. Wspolczuje wszystkim ktorzy wykupuja pelne wyżywienie w
Bułgarii. Znajomi ktorzy mieli zaplacone HB w hotelu obok czesto rezygnowali z
obiadokolacji bo po dwoch razach mieli jej dość. Teraz rzecz najwazniejsza -
Bulgarzy w ogole nie potrafia gotowac. Bylismy chyba w 10 knajpach i wszedzie
podają to samo ugotowane lub usmażone w ten sam sposob. Czy sie placi 5 leva
czy 25 za obiad to bedzie on smakował mniej wiecej tak samo. Praktycznie zero
przypraw, mieso smakuje jak papier, frytek daja po cztery na talerz - rzedze
zawsze zamiawiac dodatkowa porcje na talerzu obok. Salatki to pokrojone w
nieladzie pomidory ogorki i kawalki albo sera albo cebuli polane czymś
oleistym. W sumie na jakies 15 kupionych posilkow w SB ani jeden nie smakował
mi tak do końca. Pierwsza lepsza knajpa w PL w tej samej cenie przygotuje 3
razy smaczniejsze danie. Jak juz pisalem zero oryginalnosci, menu w
restaaracjach jest jakby skserowane, wszedzie to samo inaczej najwyzej
pokoloroane i wycenione. Co do cen posilkow... dosc tanio. Na obiad w nowym
Nesebarze wyda sie od 5leva (mala pizza) do 25leva(wolowina). Czesto do dan
miesnych nie daja nic wiec trzeba sobie dokupywac osobno ziemniaki frytki i
salatki. A inne knajpy daja szystko juz w zestawie. Ogolnie polacam chodzic na
kolacje tylko do nowego Nesebaru bo w SB jest dwa razy drozej a dania
dokladnie takie same. Raz poszlismy do ekskluzywnej restauracji pod hotelem w
samym centrum SB zeby sie przekonac czy jest cos lepiej. I nici z tego,
dokladnie ta sama papka bez smaku, za to podana w inny sposb np podaja smażace
sie jeszcze danie na goracym oleju na patelni na drewnianej podstawce. Wyglada
efektownie ale smakuje to zle, czesto niedogotowane i nieprzyprawione. Piwo
kosztuje od 1 leva do 5. W smaku jak polskie, nic nadzwyczajnego.
Atrakcji nie ma za wiele, bylismy na kreglach (6 leva za jedna gre), bilardzie
(9leva za godzine), minigolfie (8leva za jedna gre). Mozna tez poskakac na
linach albo pojezdzic na karuselach (starych), troche sportow wodnych za
gigantyczne pieniadze).
O reszcie napisze po smacznym polskim obiedzie... :)
Edytor zaawansowany
  • Gość: Andrzej IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.09.08, 16:05
    Z twojego opisu definitywnie wynika wielkie niezadowolenie z wakacji a jeszcze bardziej z podawanych posiłków. Co kraj to obyczaj, zwykło się mówic.Jeżeli coś smakuje w Pobierowie na pewno w Neseberze tak nie będzie,nawet jak to tan sam kucharz robił.Więc zamiast okazywać swoje grymasy na forum,zastanów się nad przyszłorocznym urlopem w Miedzyzdrojach,Łebie czy Rewalu,jest tylko jedno ale... jak podgrzać wodę w morzu i zaklnąć deszcz.
  • Gość: tiktak IP: *.down.debacom20.155.Ligenzy.e-zabrze.pl 06.09.08, 16:55
    Drogi Andrzeju, polskie morze to niejedyne miejsce gdzie ja i moi znajomi
    bylismy w życiu i zapewniam Cie że mamy poczucie smaku. Hiszpanie, Chorwaci czy
    nawet Grecy gotują dużo lepiej, może wynika to z większego doswiadczenia w
    turystyce ale tak po prostu jest. Bulgarskie mięso smakuje jak papier i wszedzie
    dją dokladnie te same dania. Po tygodniu życia mielismy juz kompletnie dość. Co
    do jednego masz racje, na poslkim wybrzeżu jest cieplo przez dwa tygodnie w roku
    z czego przez tydzien jeszcze pada, ale poza pogodą i cieplejszą wodą to
    Bułgaria nie ma wiele wiecej do zaoferowania.
  • Gość: tiktak IP: *.down.debacom20.155.Ligenzy.e-zabrze.pl 06.09.08, 16:50
    Może i plaża... z jednej strony piekna i szeroka, z drugiej bardzo brudna. Przy
    czym w centrum SB jest lepiej, zawsze wieczorem przejeżdza plug i zgarnia smieci
    i wyrownuje piasek, jednak nie wszystkie smieci zbiera, pety i drobne papieri
    zostają. Na poludniu SB gdzie sprzatane jest raz na tydzien jest duzo dużo
    gorzej. Na jeden m2 plaży przypada z 30 petów. Jak sie tak popatrzy z gory to
    mozna dojsc do wniosku ze ci ludzie nic innego nie robią na plazy tylko palą
    papierochy. I kolejny raz wychodzi wielkie niedbalstwo Bulgarow jesli chodzi o
    czystosc. Zreszta to widac chocby po tym ze w ogole nie ma koszy na smieci. Na
    plazy kosze sa tylko przy wc czyli co jakies 500m. W centrum tez jest tragedia.
    Raz szlismy pol godziny z resztakimi jedzenia i ogryskami bo nie bylo gdzie ich
    wyrzucic. Ogolnie masakra. Jednka trzeba uczciwie powiedziec ze poza plaza i
    wydmami ktore wygladaja na wysypiska smieci w centrum i okolicach hoteli jest
    czysto, pewnie ktos to jednak sprząta.
    Bylem nad polskim morzem i jest duzo, duzo czysciej. Jak juz pisalem plaza
    piekna i szeroka, nawet do 100m szerokosci, morze plytkie, nawet 50m od brzegu
    jest do pasa. Idealne warunki do pluskania sie w wodzie. Niestety woda jest
    zamulona i przez to brudna, duzo glonow wodorostow, ale tak jest podobno dopiero
    pod koniec sierpnia kiedy fale i wiatr sa duzo wieksze niz w lipcu. Zyjatek
    wodnych nie zauwazylismy tzn nie widac bylo meduz ani innych jeżowcow ktore
    bywaja np w Chorwacji. Chociaz pani rezydentka mowila zaraz po przyjezdzie ze
    meduz jest sporo tylko ivh nie widac bo woda nie jest przejrzysta i to sie chyba
    potwierdzilo. Plaza i dno piasczyste ale sa pojedyncze kamienie i trzeba uwazac
    np biegnąc. Fale bywaja ogrone, szczegolnie popoludniami kiedy zrywa sie
    porwisty wiatr. Trzeba tu zaznaczyc ze na plazy siedzi sie zwykle tylko do 17tej
    bo potem wiatr jest za silny i zawiewa strasznie piaskiem. Ale to nie jest
    regulą bo raz na 6 razy kiedy bylismy na plazy wieczorem bylo spokojnie i dalo
    sie nawet wysiedziec wieczorem na sloncu. Oczywiscie pisze tu o poczatku
    wrzesnia bo wczesniej podobno wiatr jest duzo slabszy nawet wieczorami.
    Ogromna wadą plaży są wlasciciele lezaków i parasoli którzy jak nigdzie na
    świecie zajmują 95% plaży tzn free zone to tylko skraje daleko oddalone od morza
    pod smietnikami lub wydmami gdzie można sie położyć za darmo. Beznadziejne
    rozwiazanie bo wiekszosc lezaków i parasoli jest i tak wolna bo malo kogo stac
    żeby codziennie wydawać 30zl na 2 m kwadratowe plaży. Chyba powinni sie bardziej
    zastanowić gdzie jest granica zdzierania z turysty.
    Pogoda... mielismy idealną przez 7 dni, ani grama deszczu. Zreszta widać to po
    roślisnosci, tam gdzie nie podlewają wszystko jest ususzone przez slonce.
    Deszcze tam sie zaczynaja podobno dopiero po 15tym wrzesnia czyli na samym kncu
    sezonu. Bylo dosc cieplo ale nie upalnie. Pod koniec sierpnia 24-25 stopni a na
    poczatku wrzesnia 26-30stopni, z tym ze wiczorami jest chlodno i po zachodzie
    slonca trzeba miec bluze mimo ze do zmarzluchów nie należeliśmy.
    Komorecja... ble,ble, ble aż sie rzygać chciało, na każdej uliczce dziesiatki
    straganów z tym samym badziewiem, zupelnie jak we wladyslawowie tylko w 10 razy
    wiekszej skali i jeszcze wieksze chinskie badziewia. Zdziwilo mnie ze Bulgaria
    nie ma nic oryginalnego do zaoferowania. Ceny wysokie w porownaniu do innych
    rzeczy, za byle jaka figurke trzeba dać 10leva a w centrum jeszcze razy dwa.
    Zwiedzanie i zabytki - w centrum SB kompletnie nic ciekawego co mozna by
    zobaczyc, molo to pośmiewisko. Jedyna atrakcja to Nesebar stary w ktorym jest
    kilka fajnych ruin i niezłe widoki na moze i góry. Ogolnie bardzo fajny cypelek.
    Gdyby jeszcze nie setki straganow i naganiaczy do knjp byloby naprawde miło.
    Ceny... jak juz pisalem posilki tanie, szczegolnie poza centrum, polecam
    szczegolnie nowy Nesebar, mimo ze wiekszosc knajp swieci pustkami i wlasciciele
    prosza sie o klienta to knajp nie brakuje, w samym Nesebarze jest chyba ze sto.
    Wieczorem niektore są nawet pełne :) W godzianach obiadowych kompletnie puste.
    Uwaga, kelnerzy czesto oszukują np dodajac do rachunku 5 leva, dlatego zawsze
    warto prosic o paragon papierowy, nas raz oszukano ale nie chcialo nam sie robic
    awantury. Ceny parasola to okolo 18leva, materaca dmuchanego od 6 do 20leva,
    pilki od 5 do 15 leva itd. Owoce są drogie, kilo jablek moze kosztowac nawet 15
    leva, na stragaanach owoce sa tansze, da sie kupic juz za 5 leva cos smacznego.
    Supermarkety i sklepy, cóż czy to maly czy duzy nazywa sie supermarket i ceny sa
    podobne, jakis 30% wieksze niz poza centrum. W innych okolicach Bulgarii gdzie
    nie ma plaż podobno ceny są kilka razy mniejsze :)
    Ludzie i obsluga... na poludniu SB wszyscy sa przekonani ze znasz albo bulgarski
    albo rosyjski, wiekszosc kelnerow nie zna anglieskiego i trzeba im pokazywac
    palcem w menu co sie chce. Ogolnie Bulgarzy ci co znaja podstawy angielskiego
    mówią bardzo niewyrażnie i trzeba sie głowićo co im chodzi. Na pocieszenie
    powiem ze w poludniowej czesci SB da sie znaleść kilka knajpek gdzie kelnerzy
    dobrze mowią po polsku :)

    Ogoolnie nie jestem zadowolony z wakacji, ten kraj dopiero sie uczy turystyki,
    za 5-8lat pewnie bedzie duzo lepiej.
    Żaden z nas a bylo nas sporo par juz do Bułgarii raczej nie pojedzie. Nie ma co
    zwiedzać, a same plaże to za mało. do tego to beznadziejne jedzenie i niezafajna
    tania komercja. Bardzo malo oryginalnosci w tym kraju - to szczegolnie boli.
    Wszedzie gdzie sie pojedzie na swiecie mozna zobaczyc cos czego sie nie zapomni
    albo kupic cos oryginalnego dla danego miejsca.. tutaj tego bardzo brak.
    Hotele owszem te nowe sa przepiekne ale zwykl tylko z zewnatrz i w holu, ci co
    byli w pokojach mowia juz o duzo nizszym standardzie. Zreszta nasz hotel ktory
    niby mial 3,5 gwiazdki wedlug mojej opini w Hiszpani czy Francji nie dostal by
    wiecej niz 2-2,5.
    Mimo ze mielismy tylko sniadania to wydalismy niewiele, przez tydzien po 150-200
    euro na osobe. Za 1 euro placa od 1,9 do 1,96 leva. Rezydentki mowia zeby nie
    wymieniac nigdzie poza hotelem ale to chyba tylko dlatego ze maja cicha umowe z
    tamtejszym kantorem.
    Rezydentka nasza uprzedzila w pierwszy dzien ze slonce w Bulgarii jest okrutne i
    nie opala tylko parzy i miała 100% racji. Trzeba bardzo uwazać bo ktos o
    jasniejszej karnacji na pewno w tydzien sie nie opali, za to moze w godzine
    nabawić sie oparzeń na dwa tygodnie.
    Ogolnie nie polacam, za 2tys zl można znależć mase piekniejszych miejsc na
    swiecie. JEst troche taniej niz w Hizpanii (jakies 30%) i Grecji ale bardzo
    bardzo wiele jeszcze brakuje. Nawet Chorwacje oceniłbym duzo duzo wyżej.
    Pozdrawiam i w razie pytan prosze pisać.
  • Gość: ala IP: *.tvgawex.pl 06.09.08, 18:50
    Bułgaria to wyjątkowo nie ciekawe miejsce a szczególnie dzielnica Czajka w ZP
    (będąc tam przypomniałam sobie dzieciństwo i PRL) samo centrum miejscowosci to
    już zupełnie inna sprawa ale do centrum 30 min drogi.........Bułgarią
    rozczarowałam się pod każdym względem z wyjątkiem super pogody.Zapytam jeszcze z
    ciekawości jak wygląda powszechność toples na plażach w SB bo w ZP to może 1 na
    30 ??? (kolejne rozczarowanie bo teraz opalona jestem w paski ) Wbrew temu co
    pisali niektórzy na tym forum ale większość informacji które przeczytałam na
    forum o Bułgarii w rzeczywistości okazało się częściową lub całkowitą bzdurą.
  • Gość: tiktak IP: *.proxnet.pl 06.09.08, 19:01
    u nas w SB topless byl dosyc powszechny, tzn raz na kilkadziesiat kobiet :) Jak
    sie czlowiek rozejrzal na okolo na plaży to jedną czy dwie osoby bez stanika sie
    zawsze wypatrzyło. Starsze panie pod tym wzgledem były odwazniejsze.
  • lewocz 06.09.08, 20:38
    Co do jedzenia to zgadzam się. Jakiś czas temu również pisałem na tym forum
    swoje wrażenia z SB i bardzo skrytykowałem jedzenie. Teraz powtarzam to -
    jedzenie mają paskudne. Jadałem w różnych krajach i nawet byle knajpa w
    zagubionej wiosce np w Rumunii dawała lepsze jedzenie.
    Co do obecności polaków w SB to nie zauważyłem jakiejś "regionalizacji.
    Mieszkałem w Royal Sunn, do centrum kawałeczek, wszędzie bardzo dużo polaków,
    język polski można było usłyszeć o każdej porze.
    Co do morza to było nawet ok. Jedynie faktycznie ta strefa parasoli też mi się
    nie podobała. Morze ciepłe, w miarę czyste, akurat to mogę polecić. Nie znam
    innych hoteli w SB ale akurat Royal Sunn był najmocniejszą częścią naszych wakacji.
    --
    www.rowerowanie.pl
  • Gość: Bulgaria OK IP: 93.123.46.* 11.09.08, 16:39
    Czlowieku - gdzies ty byl ?????? Bo napewno nie w Bulgarii. Nie ma
    co zwiedzac >>????? A Veliko Tyrnovo. A Zerevna. A Sliven, Plovdiv
    Varna, Rilski Monastir - matko ile tam jest miejsc do zwidzania. W
    Neseberze masz kilka cerkwi lacznie z czarna madonna - stara
    metropolia - a ty mowisz o jakichs ruinach. Co z ciebie za czlowiek.
    Tam jest przepyszne jedzienie, a kuchnia bulgarska bardzo smaczna.
    Ale OK nie jedz wiecej do Bulgarii, takich mamrotow tam nie
    potrzeba...
  • Gość: kowal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 17:03
    "Może i plaża... z jednej strony piekna i szeroka, z drugiej bardzo
    brudna,Jak juz pisalem plaza piekna i szeroka, nawet do 100m
    szerokosci, morze plytkie, nawet 50m od brzegu
    jest do pasa. Idealne warunki do pluskania sie w wodzie. Niestety
    woda jest zamulona i przez to brudna, duzo glonow wodorostow, ale
    tak jest podobno dopiero" - w ogóle k....wa niedobrze jest, ale
    jestem pełen podziwu dla ciebie tiktak, wszędzie z metrówką i
    kalkulatorem ganiałeś,
    "mimo ze wiekszosc knajp swieci pustkami i wlasciciele
    prosza sie o klienta to knajp nie brakuje, w samym Nesebarze jest
    chyba ze sto."
    "Na plazy kosze sa tylko przy wc czyli co jakies 500m. W centrum tez
    jest tragedia."
    "Na jeden m2 plaży przypada z 30 petów"."żeby codziennie wydawać
    30zl na 2 m kwadratowe plaży", "zupelnie jak we wladyslawowie tylko
    w 10 razy wiekszej skali i jeszcze wieksze chinskie badziewia. "
    "Ale to nie jest regulą bo raz na 6 razy kiedy bylismy na plazy
    wieczorem bylo spokojnie i dalo","Ogromna wadą plaży są wlasciciele
    lezaków i parasoli którzy jak nigdzie na świecie zajmują 95% plaży
    tzn free zone to tylko skraje daleko oddalone od morz"
    "cóż czy to maly czy duzy nazywa sie supermarket i ceny sa
    podobne, jakis 30% wieksze niz poza centrum. "
    WSPÓŁCZUJĘ , ŻĘ LICZYŁEŚ PETY W PIACHU,

    "Zdziwilo mnie ze Bulgaria nie ma nic oryginalnego do zaoferowania.
    Ceny wysokie w porownaniu do innych rzeczy, za byle jaka figurke
    trzeba dać 10leva a w centrum jeszcze razy dwa. " - zdziwiło mnie że
    czekałeś az ktoś ci wetknie pamiątkę w rękę, a za miniaturę wieży
    Eiffla w Paryżu zapłaciłbyś z 10 razy więcej niż w BG.

    "Jedyna atrakcja to Nesebar stary w ktorym jest kilka fajnych ruin i
    niezłe widoki na moze i góry. Ogolnie bardzo fajny cypelek" -
    niestety nastawiony na żywienie turystów i sprzedawanie chińskiego
    badzieiwa.


    "Żaden z nas a bylo nas sporo par juz do Bułgarii raczej nie
    pojedzie" - uffffff, :)

    Dziękuję


  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 22:18
    brawo kowal:)świetne podsumowanie takich pseudoturystow jak
    zalozyciel posta:)
  • turx01 06.09.08, 22:32

    założyłeś sobie że ma być źle więc
    jest źle, jak choćby w tym klasycznym
    przykładzie:

    "ser żołty nawet nie przypomina polskiego
    (...)
    Piwo (…). W smaku jak polskie, nic nadzwyczajnego."

    raz jest źle bo nie przypomina polskiego,
    a za chwilę jest źle po przypomina polskie.

    Owszem zgadzam się że tereny publiczne (czyli niczyje ;-) )
    są bardzo zaśmiecone, ale jest to typowe dla Bałkanów.
    Prywatne wyglądają lepiej, poza gettami cygańskimi,
    i tureckimi, czyli tamtejszej biedoty.
    Co prawda w Grecji byłem ostatni raz jakieś 10 lat temu,
    nie wiem jak teraz, wtedy nie było wiele lepiej na bocznych drogach
    w szczególności.
    W Polsce poza Poznańskim i terenami opolszczyzny zamieszkałymi
    przez Niemców (Krapkowice) syf jest jest niezły. Szczególnie w małopolsce.
    MOże nie zauważyłeś, bo nie chciałeś, albo nie byłeś w większym mieście - lepiej
    niż u nas, w Bułgarii wyglądają fasady domów, nawet w zaułkach.
    Prawie nie ma na nich bazgrołów,( bo nie nazwę tego graffiti) ani typowego dla
    nas demolowania dla zabawy. Ogólnie nie widać takiego nachalnego menelstwa jak u
    nas.

    Nie wiem co miałeś z tymi petami na plaży, ja akurat nie widziałem ich tyle,
    może faktycznie dlatego mieszkałem zawsze blisko środkowej części plaży( może
    też dlatego że mniej Polaków na plaży?) która była zadbana - regularnie
    oczyszczana a piasek przesiewany.
    Srodkowa częśc SB jest najstarsza, południowa a w szczególności pólnocna częśc
    jest zbudowana poźniej, właściwie w ostatnich
    5 - 8latach. Może w środkowej części było zawsze najczystsze.
    Nikt nikomu nie broni przejść sie kilometr - dwa do centrum.
    Z kolei na południu SB sa fajne wydmy, podobne do polskich,
    o których nie wspomniałeś.
    Masz tez cholerne szczęście że miałes fale. Ja mogłem tylko
    pomażyć:
    bulgaria.absoft.ys.pl/index.php?zdjecie=23

    Zupełnie nie rozumiem tez Twoich problemów z posiłkami.
    Może smakowały tak samo, bo w każdej zamawiałeś rolady śląske
    z modrą kapustą?
    Jest "oczywista oczywistością" że w hotelach tego typu jedzenie jest
    nieszczególne, dlatego tylko osoby niezaradne lub mało mobilne jadają w nich coś
    więcej niż śniadania, i to nie tylko w Bułgarii.
    Ale jest tam przecież setki knajp.
    Z różnymi kuchniami, od chińskiej, tajskiej, wietnamskiej, przez
    skandynawskie, niemieckie, rosyjskie nawet, tandoori, po bułgarskie.
    W ciągu 2 tygodni chyba się nam nie zdarzyło być 2 razy w tej samej knajpie, w
    większości jedzenie było dobre, ale przyznaję że nie jestem smakoszem frytek,
    więc się nie wypowiadam w "tym temacie"
    (Tamtejsze sery - akurat mi smakowały, piwo zagorka tez.)


    PS.
    Lasy w Bułgarii stanowia 35% powierzchni, a na przykład w Polsce
    28%







  • Gość: tiktak IP: 77.114.65.* 07.09.08, 07:58
    Nie licze ze ktos sie zgodzi ze mną we wszystich aspektach. Co do porownywania
    czystosci Bulgarii do Polski to nawet nie ma co porownywać. Pracowalem przez
    kilka lat jako kierowca po PL i nigdzie nie ma takiego syfu jaki widać choćby na
    drodze od Burgas do SB. Te obrazki przypominają często zdjęcia z Gruzji, nikt
    nie sprząta ogromnych kup smięci i pól gruzów po budowach. Zreszta szkoda na to
    klepania na klawiaturze, każdy kto nie spał po drodze z lotniska nie może udawać
    ze tego nie widział.
    Co do jedzenia to naprawdę masz niewysokie wymagania bo ja byłem grupą kilku par
    w różnych hotelach i zwykle jadaliśmy w różnych miejsach i najczęstszym powodem
    do narzekań w rozmowach było własnie jedzenie.
    Zgodze się że srodkowa cześć w SB jest czystsza i rzeczywiscie cdziennie
    wieczorem jezdzi pług i sprząta ale nawet tam petów nie brakuje. W czesci
    poludniowej petów ludzie żąrtują że petów jest wiecej niz piasku :)
    Zgodze się też co do pozytywnych opini o morzu, cieple, przyjemne i dlugo
    płytkie, ale na pewno woda nie jest czysciutka, glównie to wina fal bo
    przyciaga bardzo dużo roślinnosci i mułu. Ale coś za coś.
    P.S. Moze pokrycie lasów w Bułgarii jest procentowo wyższe ale na pewno nie nad
    terenami nad którymi przelatuje samolot. Nas Polską lecać widać wiekszość
    zielenie, nad Bułgarią głównie coś jakby step.
    I kompetny brak czegokolwiek do zwiedzania, to najwiekszy minus SB. Wycieczki
    fakultatywne to porażka. Istambuł ponoć fajny ale to już nie Bułgaria i te ceny...
    Aha jescze jedna rzecz mi sie przypomniała... morze było cieplutkie ale woda w
    basenach lodowata, wie ktoś z czego to wynika ?
  • turx01 07.09.08, 23:13
    "Co do jedzenia to naprawdę masz niewysokie wymagania..."

    Skoro dla Ciebie "mięso" + poczwórne frytki lub ziemniaki,
    stanowią o wysokiej jakości dania, to faktycznie - nie mam
    tak wysokich wymagań jak Ty.
    Może za to potrafię lepiej wyszukiwać knajpy i jadać lokalne potrawy,
    bo dla mnie jest bardzo prawdopodobne że potrafią je lepiej przygotować niż
    "zagraniczne".

    Widziałeś jedna droge - z lotniska do SB i twierdzisz że w Bulgari
    sa najbrudniejsze drogi, nie widziałeś lasów z samolotu wiec twierdzisz że w
    Bułgarii jest mało lasu.
    Narzekasz że w Bułgarii nie ma zabytków bo w SB (poza Neseberam nie ma ich).
    Otóz w Torremolinos nie ma nawet Neseberu ( jest park z krokodylami) trzeba
    ruszyć d... i pojechac w głąb kraju żeby zabytki zobaczyć.
    Tak samo jest w Bułgarii, gdzie są zabytki, bo cywilizacja tam była jakieś 1500
    lat wcześniej niż w Polsce.
    Widziałeś handlarzy więc narzekasz że komercja, ale jak czytam nie udało Ci się
    pojechać chociażby do Burgas (30 km) by zobaczyć Muzeum Archeologiczne na
    całkiem dobrym poziomie, operę
    www.operabourgas.com/en-US/performances.aspx?offset=-1
    albo przynajmniej pomnik Adama Mickiewicza:

    bulgaria.absoft.ys.pl/index.php?zdjecie=26
    bulgaria.absoft.ys.pl/index.php?zdjecie=27
    Oczywiście każdy ma prawo mieć swoje własne wrażenia i opisywać je,
    Ty tez. Ale dobrze jest pisać fakty nie generalizować
    lub niesprawdzone opinie innych podawać jako własne.


    pozdrawiam, życząć wielu udanych urlopów.
  • Gość: kama IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.09.08, 09:47
    My wrócilismy tydzien temu z Bułgarii, hotel Karolina niedaleko
    hotelu Kotova i jestesmy super mega zadowoleni. Za 9 dni z własnym
    dojazdem za 2 os płacilismy 1900 zł. Mielismy sniadania i
    obiadokolacje. Za nic w swiecie nie zrezygnowałabym z tego jedzenia.
    Było super. Sniadania moze troche monotonne ale za to obiady-
    wszystkiego do wyboru do koloru, serwowane tez były dania regionalne
    które z checia próbowalismy. Były roznego rodzaju ryby od łososia po
    jakies wedzone i sledzie. Mies była masa a do tego roze sałatki,
    ziemniaki na rozne sposoby z czosnkiem z serem, oraz duzo owoców. A
    wiec co hotel to opinia. Osoba która załozyła watek pisze ze w tej
    czesci jest niewiele Niemców. Nasz hotel był nastawiony raczej na
    Niemców, a innych narodowosci było mało. Hotel wybudowany w ubuegłym
    roku a jakdac tam nie mielismy za duzo opinnii ale sie
    zdecydowalismy. I było naprawde super, oprócz własnie obsługi która
    b. słabo mowiła o angielsku i leniwyh pokojówek. Ale my nie
    pojechalismy tak zeby siedziec w pokoju wiec nam to nie
    przeszkadzało.
  • Gość: TROPIK1 IP: *.lanet.net.pl 07.09.08, 23:57
    My wróciliśmy trzy dni temu ze Słonecznego Brzegu - byliśmy w hotelu
    Wela. Wkurza mnie genaralizowanie wszystkich hoteli,jedzenia i
    ludzi. Po kilku czy kilkunastu dniach pobytu w SB znalazł się znawca
    Bułgarii. W naszym hotelu obsługa nie miała kłopotu z językiem
    angielskim lub niemieckim bo ja posługuję się tym drugim. Pokojówki
    były bardzo kulturalne, wymieniały pościel codziennie, sprzątały
    wykonywały z ręczników różne ewolucje. Rzeczywiście jedzenie
    hotelowe było dość monotonne i nastawione głównie na turystów
    anglojęzycznych. W restauracji byliśmy codziennie i nie spotkałam
    się ze zdziwieniem kelnera kiedy zostawiło się parę groszy napiwku.
    Jedzenie w restauracjach napewno smakowało inaczej niż w Polsce, ale
    wolę je 100 razy bardziej jak żarcie w super ofercie w Tunezji.
    Porównanie jedzenia bułgarskiego do greckiego czy włoskiego- tego
    się nie porónuje tak jak i ich cen. Nie poczułam się też gorzej
    traktowana od turystów z innego kraju. Jeśli ktoś jedzie na wakacje
    o to żeby szukać samych uchybień to nie zazdroszczę mu takich
    wakacji!! My swój pobyt w Bułgarii uważamy za bardzo udany i
    adekwatny do kasy jaką zapłaciliśmy. Niektórzy za waksy płacą 1200
    zł i oczekują cudów i biegającego za nim lokaja z wiatraczkiem i
    drineczkiem:)POLECAM URLOP W BUŁAGRII
  • anetp80 08.09.08, 08:45
    Z takim nastawieniem to wszędzie można być niezadowolonym. A polacy
    to taki naród, że za 1500 zł to chcieliby mieć Hawaje all
  • anetp80 08.09.08, 08:48
    Z takim nastawieniem to wszędzie można być niezadowolonym. A polacy
    to taki naród, że za 1500 zł to chcieliby mieć Hawaje all I TO
    JESZCZE SAMOLOTEM!!a

  • Gość: roman. gdynia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:14
    niedawno wypowiadał się na tym forym "nerus" twierdząc ,że do BG
    nie warto jechać , bo w Egipcie bardziej mu sie podobało itd.
    a teraz te zgorzkniałe wypowiedzi...

    znam dobrze Bugłarów , mam tam rodzinę i znajomych , mieszkałem 15
    lat w SB.
    to prawda ,że jest tam syf (oczywiście nie wszędzie), że są niemili
    (zwłaszcza handlarze albo taksówkarze), hotele sa różnej klasy ,
    trochę gorsze lub trochę lepsze. kuchnia niesmaczna, zależy jak się
    trafi ( u nas w Łebie czy w Solinie też można zjeść podłe barowe
    jedzienie), generalnie kuchnię mają wspaniałą.... itd . moge
    wymieniać to oczym tu się pisało, ale od siebie dodam tyle:
    obserwowałem Polaków w SB i .. opinie też mogą być różne,
    marudzą ,narzekają i nic im nie pasuje , a od znajomych handlarzy z
    neseberu słyszałem ,że najgorsi kupujący to Polacy, długo oglądają
    towar, marudzą, po czym nic nie kupiwszy odchodzą niezadowoleni.
    oczywiście nie wszyscy sa tacy , ale się zdarzają. Tak więc czasami
    negatywne nastawienie Bulgarów wynika z tego z kim maja doczynienia.
  • Gość: peter-11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 14:26
    moje uwagi co du bułgarii
    nastawienie zawsze zmieniało sie na lepsze gdy słyszeli ze jestesmy z polski
    jedzenie bardzo dobre tylko trzeba umiec wybrac knajpke :)
    my jedlismy w nowym nesebarze i tam mieszkalismy przy samej granicy ze SBrzegiem

    a knajpke wybralismy po prostu sposrod ok. 6 knajpek pod rzad na jednej uliczce,
    jedna byla mała ale zawsze pełna wiec tam musiało byc dobre jedzenie i
    rzeczywiscie było rewelacyjne, a te sałatki i ich pomidory rewelka,
    i co najlepsze ceny nie wysokie, nieraz musielismy przejsc sie wokoło i poczekac
    aż miejsce sie zwolni :)

    sloneczny brzeg to masakra bylismy tam kilka razy, i nie chcialbym tam mieszkac
    w hotelu, hałas od rana do pozna w nocy, ceny kosmiczne w porownaniu chociazby
    do nessebaru,

    odnioslem wrazenie ze to miejsce to "mega wyciagalnia kasy" od turystow

    najladniej w starym nessebarze i pelno fajnych knajpek w uroczych zakatkach
    tylko trzeba poszukac a nie siadac w pierwszej z brzegu przy deptaku bo w takich
    ceny kosmos i kiepska jakosc

    czasem tam mialem wrazenie ze im wyzsza cena tym gorsza jakosc ;)

    ale taki blad moze popelnilismy 1 czy 2 razy :)
    stara zasada sie tam znakomicie sprawdza jesli chcemy dobrze zjesc i nei
    przeplacic - siada sie w knajpie gdzie sa ludzie (najlepiej duzo ludzi i
    miejscowi) i troszke na uboczu a nie przy samym glownym deptaku i pustej
    restautracji



  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 17:00
    wspólczucia dla założyciela postu. tacy ludzie zawsze będą na
    wszystko i na wszytskich narzekać. rozumiem, że mogą byc rzeczy,
    któe mogą sie komus nie podobać, ale żeby wszystko.i to
    generalizowanie-"bo wszystko było niesmaczne", "bo same
    badziewia", "bo nie ma nic do zobaczenia". ja byłam w SOzopolu i
    uważam,że miasteczko jest bardzo klimatyczne,ma swój urok.
    pozdrawiam wszystkich zadowolonych z wczasów a marudy niech zostają
    w domu;P
  • leon1406 08.09.08, 18:15
    tiktak !Takich glupot to juz dawno nie czytalem !Rozumiem masz prawo
    do swobodnej wypowiedzi i pisania czego chcesz.Ale dlaczego nie
    zapoznales sie wczesniej z warunkami w tym hotelu./ na portalu
    www.bulgaricus.com napewno bys cos znalazl.Dlaczego wybrales sie
    do "fabryki" turystow jakim jst SB czy ZP ? Co do jedzenia to
    sniadanie robie sobie zawsze sam bo nigdy nie wiem kiedy wstane.Nie
    wierze ze nie ma knajpy w ktorej nie mozna w cos zjesc.
    W Balcziku jem pieczona cielecine,jagnine czy rybki prosto z
    morza.Bulgarzy maja tak doskonale pomidory czy sery ze sie w pale
    nie miesci.Jadles ser Dunabia ? Moge go jesc tonami !!!
    Lana Zagorka jest doskonala !!!
    Jak myslisz czy w Calleli czy w Loret de Mar jest ciekawiej ?
    Jest tam morze i hotele a jak chcesz cos innego to Barcelona.
  • Gość: Anka IP: *.olsztyn.mm.pl 08.09.08, 19:09
    Moim zdaniem w Calleli jest zdecydowanie ciekawiej niż w Słonecznym
    brzegu. W Bułgarii jest dużo taniej niż w Hiszpanii i to jest jedyny
    plus dla Bułgarii.
  • Gość: syjo IP: *.lublin.enterpol.pl 08.09.08, 19:19
    a "ci" Polacy jak nie odpowiadają to się wyprowadz z kraju,tak na
    marginesie to ja bym chciał Hawaje za 1500 a ty wolisz za 12000 ?
  • anetp80 11.09.08, 08:59
    czy ja napisałam że mi ktoś nie odpowiada?? Wkurza mnie tylko takie
    gadanie że wszystko było nie tak: hotel, jedzenie itd.. Jedź do
    hotelu ***** a nie ** i będzie OK, tylko niestety za luksus trzeba
    zapłacić. Ja w tym roku też nie byłam zadowolona z warunków w
    Bułgarii ale nie wywnętrznian się na forum że cała Bułgaria jest do
    d...!
  • Gość: alina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 08:12
    tiktak, byłeś w ciepłym kraju z ciepłym morzem , mnóstwem atrakcji,
    zwiedzać też jest co, i wróciłeś niezadowolony..... ??? problem
    tkwi chyba w czym innym. pozdrawiam
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 09.09.08, 09:50
    OK, tylko jedna prośba nie pisz "info o Bułgarii"!! przejechałeś się z lotniska
    do hotelu pomieszkałeś troszkę w kiepskim hotelu i piszesz o "Bułgarii"!! Też
    jechałem tą trasą, widziałem ten bałagan ale wybrałem hotel z którego jestem
    bardzo zadowolony, nie mieszkałem w tym kombinacie turystycznym jakim jest
    Słoneczny Brzeg tylko w Neseberze!! Byłem w SB przez kilka godzin i myśle że
    dłużej nie wytrzymałbym tego zgiełku! Zamiast siedzieć przy basenie hotelowym
    pojeździłem trochę po okolicy, owszem brud i bałagan widziałem ale widziałem też
    piękne zabytki, krajobrazy, ciekawe miejsca. Ot, kwestia podejścia!
    p.s. zapewniam Cię że w innych krajach też jest brud i bałagan, np. piękna i
    chwalona Grecja, przejedź się np. wzdłuż Krety główną drogą to zobaczyć przez
    całą trasą przy drodze rządek śmieci, jedyna różnica że Grecy są zamożniejsi od
    Bułgarów co widać. Albo wsiądź do pociągu w takiej Tunezji i przejedź się z
    Sousse do Monastiru - zobaczysz krajobrazy jak z Mad Maxa
  • Gość: tiktak IP: *.gl.digi.pl 09.09.08, 12:49
    Wszystkie wypowiedzi napadajace na mnie bo mi sie Bulgaria nie
    podobala sa w jednym tonie: ze mialem zle nastawienie. Otoz Bulgaria
    to nie pierwsze miejsce w Europie tylko ktoras z rzedu wycieczka i
    nigdy mnie tak bardzo nic nie rozczarowalo. Mozna poczytac moje
    posty nawet sprzed dwoch lat na innych forach turystycznych gdzie
    opisuje plusy Chorwacji albo taniej wyprawy do taniego hotelu na
    Majorce. Jedyna roznica miedzy nami polega na tym ze ja nie
    przymykam oczu na otaczajace mnie braki i wady. Opisalem co
    widzialem i mimo nizszej ceny w porownaniu chocby do zycia w
    Chorwacji uwazam ze naprawde nie warto tam jechac. Co do kilku
    innych wypowiedzi to prosze sie wczytac w moje posty - powtarzam:
    Nie mieszkalem w centrum SB tylko na poludniu przy samym Nesebarze i
    tam brud i zgielk jest jeszcze wiekszy. Wszyscy tu tak bronia
    jedzenia. Otoz przed wyjazdem spisalem sobie nazwy knajpek wlasnie z
    tego forum ktore byly polecane za cene albo smak. Niektore z nich
    odwiedzilem i ani ja ani zaden z moich znajomych nie potrafil wykryc
    tych zalet i smakow. Czesto kierowalismy sie tym gdzie siedzi jak
    najwiecej ludzi bo tam musi byc smacznie. Niestety kolejny zawod.
    Bulgarzy po prostu nie potrafia gotowac dla turystow. Nie kazdy musi
    sie ze mna zgadzac, dla mnie wszedzie to jedna papka. Zreszta
    czytajac to forum wiekszosc ludzi to dostrzegla i opisala wiec
    niezgadzajacym sie nic juz nie poradze. Moze nie jedli w innych
    krajach i kulturach gdzie kazdy ma cos ciekawszego do zaoferowania z
    kuchni.
    Co do hotelu to nie skupialem sie w moim opisie na nim, on dotyczyl
    glownie Bulgarii w samej sobie i jej brakow w obsludze turysty. JA
    tam nie pojade juz, ale przeciez kazdy kieruje sie innymi motywami i
    komus akurat moze odpowiadac nizsza cena kosztem jakosci i brakow
    atrakcji dla zwiedzajacych. Tylko prosze nie pisac mi o tym ile
    atrakcji jest w okolicach SB bo nie ma prawie zadnycha nie po to
    jedzie sie w jakies miejsce odpoczac zeby potem robic wyprawy
    kilkuset kilometrowe zeby cos zobaczyc. Jeden skomercjalizowany i
    kilkukrotnie przeludniony Nesebar na taka ilosc turystow to duzo
    duzo za malo.
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 09.09.08, 13:02
    Moim zdaniem twoja opinia jest mocno subiektywna podobnie zresztą jak moja
    odpowiedź! Również mam skalę porównawczą i mam nieco inne zdanie od Twojego o
    Bułgarii. No ale być może ja w moich podróżach zwracam uwagę na nieco inne
    aspekty. Obawiam się jednak że muszisz sobie nieco zawęzić zakres wycieczek. W
    europie i na świecie jest wiele bardzo ciekawych miejsc gdzie nie dotarła
    jeszcze "cywilizacja" gdzie ciepła woda w hotelu to luksus a do których
    zdecydowanie warto pojechać. No ale każdy ma inne priorytety!
    p.s. co do zatłoczonego Neseberu to nie zgadzam się :)
    mieszkałem tam i nie mogę napisać żeby był tak potwornie zatłoczony jak SB, no
    chyba że byłeś w Neseberze w sobotę albo niedzielę - wtedy ściągają tam
    nieprzebrane tłumy luda! Nic to pewnie moglibyśmy się jeszcze długo sprzeczać. W
    każdym razie pozdrawiam!
  • Gość: na102 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 13:47
    tak z ciekawości zapytam może w dwoch zdaniach napiszesz co Ci
    sie podobało w BG?
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 09.09.08, 14:19
    Stary Nesseber, Sozopol, jedna z największych cerkwi prawosławnych w Warnie,
    muzeum morskie w Warnie, skaliste plaże gdzie mogłem ponurkować, wino, rakija,
    jedzenie, hotel z którego jestem zadowolony, do tego niezliczone cerkwie,
    klasztor koło Warny wykuty w skałach, delfinarium w Warnie co by tu jeszcze... a
    no i słońce przez dwa tygodnie wczasów! :)
    p.s. wszystkie te pozytywy nie zaćmiły mi oczywiście negatywów, jak wspomniany
    wszechobecny bałagan i jakiś taki marazm po za branżą turystyczną, większość
    kraju wygląda jakby ostatnie inwestycje po za hotelami poczyniono za Żiwkowa i
    od tej pory cisza! No ale każdy nawet najpiękniejszy kraj ma swoje ciemne strony.
  • Gość: ahab IP: *.jmdi.pl 29.09.08, 06:00
    delfinarium w Varnie...

    ha ha ha, jeśli to się komuś mogło podobać, to chyba tylko
    naganiaczowi na Bułgarię, sorry, ale chwalenie
    tamtejszego "delfinarium" to już przegięcie pały..
  • Gość: tiktak IP: *.gl.digi.pl 10.09.08, 12:55
    Podobaly mi sie niektore hotele, glownie z zewnatrz. Podbaly mi sie
    przyhotelowe baseny, podobalo mi sie morze i plaza (chodzi mi o
    nature a nie o porzadek na nich), podobal mi sie stary Nesebar ale
    raczej tylko ranem gdy nie wszyscy handlarze zdazyli sie juz
    rozlozyc i tabun ludzi nie napadal na to miejsce.

    Poza tym niestaty same braki i niedogodnosci. Jak sie chce cos
    zwiedzac i ogladac to SB nie jest dobrym miejscem. Jesli chce sie
    byczyc na plazy i w basenach przy w miare niskich kosztach to jest
    to wybor ok, chociaz mi akurat standardy zycia i jedzenia tam
    wyraznie nie odpowiadaly.
  • turx01 10.09.08, 15:35
    Gość portalu: tiktak napisał(a):

    Nie "napadają na Ciebie" bo Ci się Bułgaria nie podoba lecz dlatego
    ze ściemniasz i piszesz nieprawdę.
  • Gość: artur IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk 09.09.08, 19:53
    Panie tiktak przeciez to nie jest info o calej Bulgarii tym bardziej
    wyczerpujace wiec co to za idiotyczny tytul???? to tylko kilka Pana
    subiektywnych ocen z ktorymi mozna sie kompletnie nie zgodzic.Bylo juz kilka
    dlugich opisow pozytywnych np.:Zdzislawa prawda o SB.polecam.
  • Gość: tiktak IP: *.gl.digi.pl 10.09.08, 12:50
    drogi Arturze, przeczytaj jszcze raz tytul posta a zauwazysz ze w
    tytule jest (SB) i watek jest o tym miejscu a nie o calej Bulgarii.
    Chociaz w paru aspektach odnosze sie ogolnie do Bulgarii bo brud
    widzialem nie tylko w SB ale tez w calej kilkudziesiecio
    kilometrowej drodze z lotniska i w calym Burgas i to nawet sporo
    wiekszy niz w samym slonecznym Brzegu ktory widac dla turystow jest
    specjalie sprzatany.
  • Gość: alonso IP: *.bs.spnet.net 10.09.08, 13:28
    Przestań już truć, bo od takich pseudo turystów niedobrze się robi, d. nie ruszyłeś, a wypowiadasz się że nie ma co zwiedzać i zobaczyć ( mogłeś chociaż do przewodnika zaglądnąć, zdziwił byś się jakie pamiątki pozostały po starożytnych cywilizacjach, Trackie grobowce, rzymskie amfiteatry, stadiony gladiatorów,warowne twierdze i miasta z przed 3000-4000 lat p.n.e.,ziemia Spartaka i grobowiec Orfeusza najstarsze świątynie, pierwsze chrześcijańskie kościoły i cerkwie, pierwsze pismo Słowian powstaje tutaj stworzone przez bracia Cyryla i Metodego, Carevec w Veliko Tyrnovo, Kazanłyk i Dolina Róż, Stary Plovdiv założony przez Filipa Macedońskiego, Rilski Monastyr(z XIII w.) koło Sofii i można tak bez końca wymieniać. Więc kulturowo i cywilizacyjnie są kilkaset lat przed nami. A dla nieprzygotowanego turysty to i tak nic ciekawego.
  • Gość: gonzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 14:25
    Popieram wypowiedź alonso. wielu mysli ,że BG to kraj zacofany i
    nieucywilizowany, a tak nie jest, opinie psują im cyganie , którzy
    sa dużą częścią społeczności BG , sami bułgarzy też są specyficzni
    (w końcu to kraj południowy ;),z tureckimi naleciałłościami po 500
    letnim zaborze) , poza tym cywilizacja rozwjała sie na ich terenie o
    wiele wcześniej niż w PL, ponadto chrzest przyjęli prawie 100 lat
    wcześniej. ponieważ jest to państwo 4-krotnie mniejsze od Polski i
    bardziej zróznicowane etnicznie bardziej byli stłumieni i
    uzaleznieni w minionym systemie. przez prawie 2 lata po wejściu do
    UE więcej osiągnęli niż my po czterech latach. pozdrawiam
  • Gość: artur IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk 10.09.08, 18:44
    alonso bardziej wyczerpujaco napisal w kilku zdaniach oBulgarii niz tik tak
    ktory czepil sie smieci na drodze z lotniska Burgas Otoz ja jechalem az z
    lotniska w Sofii smieci nie bylo lecz piekne krajobrazy.
    poza tym spotkalem w BG dobre jedzenie milych Bulgarow i fachowa obsluge w
    swietnych hotelach .Urlop wspanialy, dzieci zachwycone zona na bazarach z
    "Badziewiami" kupila srebro ktorego wszystkie koleanki zazdroszcza a ja
    przywiozlem pare butelek rakiji po 10 zl szt.... POLECAM BULGARIE ALE NIE
    MALKONTENTOM
  • Gość: Bulgaria OK IP: 93.123.46.* 11.09.08, 16:54
    I pieknie napisane - POPIERAM w 100%
  • Gość: peter-11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 02:22
    co wy sie kolegi czepiacie, kolo wymiata pojechal do bulgarii i porownal ze
    frykti i mieso sa niedobre

    on tak jezdzi po calym swiecie i porownoje frytki i miecho na kubie, we francji,
    wloszech, w chinach itd
    i niestety te w bulgarii byly kicha bo zamiast sprobowac cos lokalnego musial
    jesc kotleta z frytkami :)

    nawet slowa nie napisal o winie czy rakiji ...
    wiec mniemam ze coca cola byla oryginalna i ok. :P

    moja rada - lepiej jesc w mcdonald tam smakuje prawie zawsze tak samo (chociaz
    roznice sa w kazdym kraju :D ) i wtedy bulgaria bedzie ok.


    ja dodam od siebie ze jak jechalem tam to obawialem sie ze bede mnial tak zle
    zdanie jak autor watku a rozczarowalem sie bardzo milo bo nasze "kurorty" sie
    chowaja do BG
    no moze niektore nasze plaze sa czystsze ale juz woda u nas pelna glonow i
    innych swinstw


    w jednym sie zgodze - ludzie tam jacys mocno smutni sa i za malo usmiechu na ich
    twarzy ale to juz ich problem, jesli maja taki sposob bycia, na kubie tez
    niewesoło ale wesoło :)

  • Gość: kowal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 16:24
    "Po pierwsze Bułgaria to kraj bardzo brudny i biedny" - jak ocenić
    cały kraj skoro widziało się tylko kawałek?
    Po okolo
    "pół godziny nieciekawej podrózy dociera się do Nesebar - zwykle
    miasteczko nastawione na żywienie turystów i sprzedawanie im róznego
    rodzaju badziewia z Chin z nalepką "Bułgaria") - żywienie i
    sprzedawanie turystom pamiątek jest praktykowane na całym świecie
    "Zaraz za Nessebarem zaczyna się tzn Sloneczny Brzeg
    czyli zbiór kilkuset hoteli z dostępem do morza. Większość leży w
    odległosci max 1km do plaży ale są też takie położone dużo dalej.
    Teraz napisze coś o naszym hotelu czyli Kotva. Hotel jeden z
    gorszych w SB, pokoiki malutkie,..." - zbiór takich hoteli można
    zaobserwować w każdym nadmorskim ośrodku, a po cholerę wybrałeś
    h...wy hotel w kiepskiej agencjii?
    "- w tym hotelu chyba kazdy pokoj taki byl z wyjatkiem
    apartamentow. Hotel nastawiony glownie na rodziny z malutkimi
    dziecmi i jest ich tam od groma, straszny gwar i jęk dzieci czasami
    jest trudny do wytrzymania. " - ciekawe , hotele z różnymi
    pokojami , a jak ci sie ludzie i dzieci nie podobają , to trzeba
    było na kwaterę pójść, albo caly domek wynająć, albo do puszczy
    pojechać na odludzie a nie do kurortu odwiedzanego przez masę luda..
    a jeśli pojechałeś do gorszego hotelu to nie narzekaj..
    "Praktycznie wszystkie ofery ktore byly w katalogach polskich biur
    podrozy ktore przegldalismy przed zakupem wycieczki to gorsze hotele
    z poludniowej czesci SB.


    "- naprawde nie polecam brac niczego wiecej niz
    sniadania, jedzenie w hotelach jest beznadziejne, nasze sniadania
    chociaz bylo bardzo duzo do wyboru byly nieswieze i niesmaczen,
    chleb tylko tostowy obowiazkowo czerstwy, parowki najtansze, wazywa
    nieswieże, ser żołty nawet nie przypomina polskiego, sa jeszcze
    pierożki duzo gorsze w smaku od polskich" - piszesz ,że mieszkałeś w
    jednym , najgorszym hotelu, tani Polaku, a jadłeś we wszystkich, i
    to bułgarskie jedzenie do tego... no no,,,

    "Wspolczuje wszystkim ktorzy wykupuja pelne wyżywienie w
    Bułgarii." - wspólcuję ci , ze chodzileś glodny.

    "Raz poszlismy do ekskluzywnej restauracji pod hotelem w
    samym centrum SB zeby sie przekonac czy jest cos lepiej. I nici z
    tego bo Szczegolnie w centrum SB idac do knajpy odczuwa sie
    gorsze traktowanie a nawet zaskoczenie ze Polacy decyduja sie jesc w
    knajpie w centrum. Jeszcze wieksze zaskoczenie jest gdy zostawia sie
    napiwek duzo wiekszy niz zachodni sasiedzi" - widocznie za bardzo
    okazywaleś to ze jesteś polakiem...


    "Atrakcji nie ma za wiele, bylismy na kreglach (6 leva za jedna
    gre), bilardzie (9leva za godzine), minigolfie (8leva za jedna gre).
    Mozna tez poskakac na linach albo pojezdzic na karuselach (starych),
    troche sportow wodnych za gigantyczne pieniadze)." - na atrakcje
    wodne zabrakło pieniędzy bo za duze napiwki w knajpie dawaleś i
    jeszcze na dodatek nie okazano ci spodziewanego szacunku, a i pewno
    na bilet autobusowy zabrakło zeby zwiedzić okolicę.

    "O reszcie napisze po smacznym polskim obiedzie... :)" - ktory
    niestety nie smakuje jak bułgarskie jedzenie..

    Dziękuję...







  • Gość: turysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 08:05
    a ile tiktaków zjadłeś wolisz owocowe czy miętowe?
  • Gość: ortez IP: *.gprs.plus.pl 14.09.08, 08:42
    Zenujace jest to w jaki sposob ludzie wypowiadają się w tym wątku. Ja rozumiem
    że można mieć inne zdanie niż autor ale te wypowiedzi.
    Czy pogląd że Bułgaria jest najlepsza i najtańsza zupełnie wam przysłoniło
    reszte świata ? Niektórzy tu nawet wypisują że jedzenie tam jest najlepsze i
    najwspanialsze chociaż wiekszość przewodników ze znanych wydawnictw jedzenie
    bułgarskie i poziom restauracji tam opisuje jako główną wade tego kraju i urlopu
    tam.
    W ogole odnosi sie wrazenie ze ludzie głośno krzyczący tu nie byli nigdzie
    indziej niż w Bulgarii, ewentualnie nad Baltykiem. W takim ujeciu Bulgaria ze
    swoją pogodą i plażami naprawde może wypadać rewelacyjnie. Ale jak ktoś już był
    w Hiszpani, Włoszech czy nawet lepszej czesci Grecji może być zdumiony
    wypowiedziami niektórych osob na tym forum.
    Dla mnie ceny która rzeczywiscie w BG są niskie nie przysłoniły mi obrazu
    całosci a mam wrażenie że wiekszości osob tutaj zdecydowanie tak. Ewentualnie
    mają bardzo niski poziom wymagań i wystarczy im że mogą się napić taniego
    alkoholu i zagryść tanim kawałkiem ususzonego mięsiwa.
  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 11:11
    ortez to Ty wypisujesz bzdury. a moze ktos wlasnie tak uwaza-ze tam
    jest najlepsze jedzenie i kropka. no ale tekst w stylu ze Bulgaria
    moze sie podobac tylko tym ktorzy byli tylko tam i nad Baltykiem
    jest grubo przesadzone. Ja bylam w innych krajach ale nie uwazam
    zeby Bularia była nieciekwa. a widzę, że Ty należysz do
    tej "zaszczytnej" grupy turystów narzekających. no i bardzo mi
    Ciebie szkoda, że przez cały swój pobyt zauważyłeś piłeś tylko tani
    alkohol i jadłeś uuszone mięso.
  • Gość: GR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.08, 12:14
    Zgadzam się z Ortez. Również mam wrażenie, że Ci którzy tak zaciekle bronią
    Bułgarskie wybrzeże i dyskredytują Tiktaka to początkujący turyści z małym
    bagażem doświadczeń.

    Wszyscy uchodzą za znawców kuchni świata!! Próbowali wszystkich atrakcji
    wodnych!! Widzieli już wiele krajów, znają hotele i to te sieciowe. Razem
    zaciekle bronią Bułgarii Bułgarów.

    Dla turysty który widział hotele i plaże Hiszpanii, droższe wyspy Greckie,
    Sardynię, Bułgaria może jedynie rozczarować.
    Czy ktokolwiek z Was forumowiczów poznał w swoim hotelu lekarza, prawnika czy
    kogoś z kadry zarządczej krajów zachodniej Europy?
    Większość to pracownicy fizyczni i emeryci!! Nawet jachty w zacumowane w
    Nesebyrze są dużo skromniejsze od tych co można spotkać w Mikołajkach, nie
    mówiąc o Sardynii czy chociaż Chorwacji.
    Brak w Bułgarii wielu ekskluzywnych Hoteli!! Większość to małe hotele z
    wybrukowanymi dziedzińcami. Kiedy w "Europie" basen to standard zwraca się uwagę
    na infrastrukturę, sportową, park stajnie, Bułgaria co do zasady oferuje tylko
    basen. Kraj jest nastawiony na turystyczną klasę niższą. (brak toalet,
    pryszniców na plaży!!!!!!!!) Jaki klient taka oferta.
    Nie można w wątku o ofercie turystycznej łączyć i konfrontować oczekiwań turysty
    klienta touroperatora od wycieczek trampingowych.

    Tiktak to turysta touroperatorowy, jedzie po relaks, zabawę, słońce, morze,
    dobre jedzenie. Wybrał Bułgarię nie ze względu na bogactwo dziedzictwa
    kulturowego ale gdyż tam jest pewna pogoda, piaszczysta plaża, hotel z basenem.
    I się rozczarował, a dlaczego pisze na forum ku przestrodze innych turystów
    touroperatorowych.






  • Gość: artur IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk 14.09.08, 12:36
    nie czytasz dokladnie tego forum? wupowiadaja sie ty ludzie zduzym
    doswiadczeniem takze patrz:" Ranking- "bułgarofilia to choroba?????"
    gosc-Leon i inni.pozdrawiam.
  • turx01 14.09.08, 16:02
    "Czy ktokolwiek z Was forumowiczów poznał w swoim hotelu lekarza, prawnika czy
    kogoś z kadry zarządczej krajów zachodniej Europy? "

    tiktak ( inicjator watku) tez nie jest z kadry zarzadzajacej Zachodniej ani
    nawet lekarzem lub prawnikiem. I nie podabao mu sie w Bulgarii.
    Ale niue za to ket tu tak krytykowany ze mu sie nie podabolo, tylko daltego bo
    sciemnia i pisze nieprawde.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=789&w=84324411&a=84370488
    Do diabla mozna byc w Egipcie i wydziwiac ze nie ma w knajpach gzika, rolady z
    modra kapusta i kluskami, czy flaczkow po warszawsku albo ze piramidy zaslaniaja
    widok na pustynie a upal do zeje***.
    Prawdziwy Poznaniak smakosz pyr bedzie narzekal na ziemniaki w Cancun,
    Krakowianin na syfiaste wedzone wegorze w Male.
    I niech nawet ma racje, pod warunkiem ze nie mowi iz Meksyk czy Malediwy sa do
    kitu.
  • turx01 14.09.08, 16:11
    GWybrał Bułgarię nie ze względu na bogactwo dziedzictwa
    kulturowego ale gdyż tam jest pewna pogoda, piaszczysta plaża, hotel z basenem."

    Ale nie jest idiota, sadzac chociazby z postu. Wiec dlaczego wybral 3 gwiazdkowy
    hotel Kotva a nie 5 gwiastkowe Iberostary, czy inne Majestiki?
    Tam mialby to czego mu tak brakowalo w Kotvie.
    ( poza droga z lotniska do Sonecznecznego Brzegu ktra faktycznie robi
    przygnebiajace wrazenie, tak jak np. dworzec kolejowy w Katowicach
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 15.09.08, 09:21
    Nie no to mnie ten komentarz rozbawił, rozumiem że jesteś światowym człowiekiem
    trzy x do roku jesteś na Majorce, dwa x na Teneryfie a co weekend w Hiszpanii a
    do tego jesteś lekarzem z aplikacją adwokacką i tytułem inżyniera!! Dobre,
    dobre, nie no ja to pierwyj raz za granicą i jak to już ktoś mi na tym forum
    zarzucił jestem ze wsi. To się przyznam, sołtys mi kazał to pojechałem, cała
    wieś zrzuciła się na moje wczasy to pojechałem, Bułgaria była akurat najtańsza!
    AA no i miełem trudności ze skończeniem szkoły podstawowej i pewnie dlatego mi
    się podobało w Bułgarii!
  • Gość: AAAA IP: *.eranet.pl 15.09.08, 14:18
    Jasies_X wtrącasz watek Krety i Tunezji, czyli miejsca w których byłeś.
    Są to jednak najtańsze destynacje!!!!!!!!!
    Szarpnij się pojedź do droższych miejsc, Kanary, Portugalia, wtedy zrozumiesz
    jak daleko w tyle jest Bułgaria.
    Oczaruj mnie co to był za hotel w nessebarze co Cię tak zauroczył?
    Chętnie skorzystają inni.
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 15.09.08, 15:24
    Najtańsze destynacje powiadasz, no to bawisz mnie dalej, a najbardziej bawi mnie
    Twoje podejście do tematu jedziesz do Bułgarii to jesteś prosty człowiek,
    robotnik! Robiłeś jakieś badania?? gdzie jeżdżą lekarze? inżynierowie?? Wiesz
    gdzie ja byłem, oczywiście wiesz też gdzie i w jakich hotelach mieszkałem! Ja Ci
    napisałem że to mój pierwszy wyjazd bo pewnie Twoim zdaniem tylko ktoś taki może
    być zadowolony z Bułgarii. Nie w tym rzecz co mi się podobało i dlaczego, ale
    śmieszy mnie Twoje podejście i takie generalizowanie.
    p.s. Tunezja i Kreta to nie jedyne miejsca gdzie byłem ale jakie to ma znacznie
    (na Kaszubach byłem!:) skoro jestem z najniższej klasy społecznej, więc i tak
    się nie znam! Co nie?
  • Gość: tiktak IP: *.gl.digi.pl 16.09.08, 12:31
    Ludzie kochani, napisalem ze Bulgaria mi sie nie podobala i opisalem
    swoje negatywne (glownie) wrazenia i braki w turystyce a tutaj na
    sile probuje sie mi wmowic ze jestem slepy. Kazdy moze miec swoje
    zdanie, rozumiem ze wiekszosci piszacych w tym watku sie tam
    podobalo (z roznych powodow - takze takich ze niewiele wiecej
    widzieli i porownuja do zimnego Baltyku) ale nie o to chodzi.
    Sprobujcie zrozumiec ze nie uda wam sie przekonac osoby ktora tam
    byla bo ona sama to widziala i ocenila wedlug swojego widzimisie.
    Ja rozumiem ze wielu osobom moze sie tam podobac ale dlaczego
    zmuszacie mnie do tego zebym uznal to miejsce za najcudowniesze
    skoro w moim mniemaniu jest mocno przecietne ? Niektore wypowiedzi w
    tym watku ocieraja sie o kpine ale nie bede juz podawal przykladow
    postow niektorych osob zakochanych w Bulgarii. Ja nie potrafie
    zrozumiec tej milosci, czy tak trudno sie z tym pogodzic?
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 16.09.08, 12:49
    Ależ dosknale Cię rozumiem, każdy ma prawo do swojej opinii, ja się z nią nie
    zgadzam i jak myślę też ma do tego prawo. Śmieszą mnie raczej tacy znawcy jak
    przedmówca dla których wiarygodnym w opiniach o turystyce jest osoba co
    zaliczyła "kanary" a do tego błyskawicznie przeprowadził analizę wypoczywających
    w Bułgarii, błyskawicznie ocenił ze w hotelach w Bułagarii to tylko basen i nic
    więcej.
    Reasumując - pozostajemy przy swoim :)
  • Gość: Ewa IP: *.olsztyn.mm.pl 16.09.08, 19:01
    Tiktak nie jesteś sam! Mnie też Bułgaria niczym nie zafascynowała.
    Mam niezły ubaw czytając wątki tych, którzy z zawziętością wmawiają
    jak tam jest cudownie. Czasami mam wrażenie, że dla niektórych
    Bułgaria jest rajem na ziemi.
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 17.09.08, 10:07
    Czyli rozumiem że nie mogę mieć jednak odmiennego zdania?? no szkoda!! Myślałem
    że to jest forum, czyli miejsce dyskusji i sporów!! Pewnie źle trafiłem...
  • turx01 28.09.08, 01:16
    Gość portalu: Ewa napisał(a):


    > Mam niezły ubaw czytając wątki tych, którzy z zawziętością wmawiają
    > jak tam jest cudownie.

    Podaj prosze kilka takich watkow. Tez chcialbym miec ubaw.
  • Gość: Hahaha IP: *.e-wro.net.pl 15.09.08, 07:42
    Ale sie usmialam czytajac te glupoty. Wrocilam z Bulgarii w piatek.
    Bylam w centrum SB w bardzo ladnym hotelu,polozonym w 1 lini
    brzegowej za mala kase,a warunki swietne. Polakow jest tam bardzo
    duzo i sa oni swietnie traktowani- w knajpach,barach- wszyscy
    staraja sie powiedziec cos po polsku tak by sie dogadac jesli ktos
    nie zna jezyka.
    Co do twojego Hoteliku to rzeczywiscie tragedia - kiedy jechalam do
    Neseberu i go zobaczylam to zaczelam sie smiac- ludzi pelno,okolica
    najgorsza z najgorszych - ale trzeba sprawdzac co sie bierze.
  • Gość: wczasowicz IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 21:33
    Nie marudź na pokoje - ja wynająłem apartament 2 pokoje + łazienka + sypialnia ,
    pralka, lodówka klima - 50 eur / dobę i było zajebiście jak cię nie stać to nie
    jedź do Bułgarii - u Pani Jadzi też są tanie namioty(agroturystyka) :)
  • Gość: Kosiareczka IP: *.chello.pl 17.09.08, 00:29
    A ja za rok znów wybiorę Bułgarię! Bliziutko, cieplutko i tanio! Z
    porozumiewaniem sie nie miałam żadnego problemu, gdyz jako "starsza
    Pani" załapałam sie na naukę rosyjskiego chyba juz w wieku 9 lat a i
    do angielskiego też zdążyłam przywyknąć.Po prostu trzeba czytać!
    Byłam co prawda w Złotych Piaskach, które sa kurortem, więc może
    dlatego i kelnerzy i recepcjonistki i nawet handlarze na deptakach
    mówili po angielsku. Jedzonko w moim hotelu*** miałam tez bardzo
    dobre a i miejscowym knajpkom niczego nie można zarzucić.Po prostu
    jak ktoś nie lubi warzyw i ryżu to będzie narzekał. A ten ich
    jogurcik ... jeszcze mi ślinka leci! Kraj piękny, zabytków masa i
    ponieważ w dwa tygodnie nie da się wszystkiego zobaczyć tym chetniej
    wrócę za rok!Plaża też była super ( w ZP są dwie), morze cieplutkie -
    czego chcieć więcej? Jeżeli chodzi o brud, śmieci i.t.p. to polecam
    wycieczkę do Stambułu (co prawda tam chodzi o terroryzm a nie o
    kulturę) albo w okolice warszawskiego Dworca Centralnego czy inne
    polskie miasta. A i jeszcze jedno - brak pryszniców na plaży nie
    świadczy o nastawieniu na taniego turyste tylko o zasoleniu danego
    morza! Po kąpieli w Adriatyku w pięknym kurorcie Lido di Jesolo koło
    Wenecji można było z woreczek soli z siebie zeskrobać! A jak oczy
    szczypały! Wolę Czarne i Bułgarię!!!
  • Gość: ikytna IP: 194.29.130.* 18.09.08, 10:20
    W Bułgarii byłam cztery razy,a ze Słonecznego wróciłam 13
    września.Miałam 14 dni cudownej pogody , cieplutkiego morza i
    czystej plaży.Ten pan kupił pobyt w Kotwie,więc to jego sprawa.Poza
    tym Kotwa nie jest aż kilomert od plaży!Jest bliżej
    Nesebaru.Ostatecznie co 10 min jeżdził autobus do centrum za 1
    lewa=1,7pln jak ktoś nie lubi chodzić.Ja wybrałam hotel 13 piętrowy
    prawie w centrum z widokiem na morze i z wyjściem na
    plażę .Poprosiłam w recepcji o pokój na wysokiej kondygnacji z
    widokiem i taki dostałam.W nocy widok był super .Cała zatoka
    oświetlona ,aż po Św,Włas.Dyskotek i klubów jak Słonecznym lepszych
    niż tam nie ma nigdzie.Sąsiad Słoweniec ,twierdził,że przyjechał do
    Słonecznego ,bo to jak określił jest to Las Vegas.Miał rację.Nie nie
    wiem po co pan siedział cały czas w tej Kotwie.Można było zrobić
    pare wycieczek po okolicy np.do Pomorie na cały dzień -autobusem
    bilet 3 lewa,do Burgas 5 lewa,Sezopolu 10 lewa.A o brudach w
    lotnisku niech pan nie opowiada.Toalety są w hali głównej po lewej
    stronie schodami w dół.Czyściutkie z suszarkami ,mydłem i ciepłą
    wodą.
  • Gość: tiktak IP: *.gl.digi.pl 18.09.08, 12:43
    mialem juz nie pisac w tym watku ale kolezanka Ikytna wypisuje takie
    bzdury ze az sie wlos jezy. Szczegolnie o tym lotnisku. Wedlug
    ciebie to ono bylo czyste ? WC ladne i dobrze wyposazone i nawet z
    ciepla woda? No jesli tak to ja sie nie dziwie ze sie w Bulgarii
    podoba...
    Tak po krotce moj opis lotniska w Burgas: Toalety dokladnie tak jak
    piszesz w glownej hali po schodach na dol. Wchodzi sie do meskiej
    czesci, dwie stare umywalki, jedna z ulamanym uchwytem ze sciany i
    urwana czescia kranu, pod umywalkami pelno smieci, wlasciwie to
    wiaderka ktore go zastepowalo, zreszta dawno przepelnione. Dalej
    chyba trzy albo dwie kabiny, tylko w jednej znalazlem papier, do
    tego lezal na jakims kawalku platiku na ziemi bo uchwyt na papier
    byl urwany. Sedesy brudne jakby nie myte dwa tygodnie. Na posadzce
    pelno wody i innych sikow. Okropny smrod. W kabinie w ktorej bylem
    brak bylo obudowy pod sufitem i wystawaly z niego kawalki pretow i
    gruzu z otworu wentylacyjnego. Tak sie nawet zastanowilem ze po co
    im te cale rewizje przy wejsciu skoto taki zbir moze sobie wyrwac
    kawal takiego drutu ze sciany w wc i potem w samolocie terroryzowac
    zaloge, ale to juz pomijam. W czesci damskiej oczywiscie nie bylem
    ale narzeczona opisala ja bardzo podobnie. Lotnisko poza tym
    wyglada na nieremontowane od 20tu lat (z malymi wyjatkami)
    I to wedlug Ciebie spelnia standardy lotniska?? Widzialas jakies
    inne ? Polecam np zobaczyc chhocby nasze polskie Pyrzowice albo
    Okecie.
    Tylko przez sam twoj opis lotniska mozna okreslic poziom oceny
    niektorych tu piszacych.
    Aha i porownanie SB do Las Vegas... no comment :)
    I tak dla przypomnienia w hotelu siedzialem tylko od polnocy do
    sniadania i nie wiem skad wzielas inne informacje, troche okolicy
    objezdzilem.
  • morpheus1982 18.09.08, 15:39
    Puk, puk... jest tam kto ? a czego spodziewaliscie sie po hotelach
    gdzie 1 dzien pobytu AI kosztuje max 80zł - no prosze Was troszke
    wyczucia. Zapraszam do Dyuni Royal Resort (oddalone o 8km od
    Sozopolu) i dojdziecie do takiego samego zdania jak ja - lepiej 5
    gwiazdek w Bulgarii niz 2 w Tunezji. Pozdrawiam
  • Gość: tak-tak IP: *.btc-net.bg 18.09.08, 18:44
    Gość portalu: tiktak napisał(a):

    "I to wedlug Ciebie spelnia standardy lotniska?? Widzialas jakies
    inne ? "

    Zalosny jestes tiktak.
    Skoro widzial BOJ to musiala takze widzic przynajmniej jedno inne.

    Ten kibel jest na przylotach czy odlotach? Zrobie zdjecie i
    wysatwie na necie. Niech wszyscy zobacza czy sciemniasz jak zwykle
    czy tym razem nie.
  • Gość: aaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 23:17
    Poziom rozmowy sięgnął bruku i to tego z lotniskowej toalety.
    Część forumowiczów (tych nastawionych pro) chwaląc lotnisko z WC w Bourgas
    strzela samobója. Ten design i stan techniczny wam nie przeszkadza? Ciekaw
    jestem jak mieszkacie.
    Z taką wrażliwością i smakiem naprawdę trudno znaleźć minusy w Bułgarii.
    A może parafrazując "Kosiareczkę" z jej wytłumaczeniem na brak pryszniców na
    plaży, na lotnisku w Bourgas nie potrzeba ciepłej wody, mydła, ręczników,
    czystych sedesów - ponieważ tam się człowiek obsługuje bezdotykowo.
  • Gość: tak-tak IP: *.btc-net.bg 19.09.08, 10:44
    "Część forumowiczów (tych nastawionych pro) chwaląc lotnisko z WC w
    Bourgas"

    Czy wszyscy nastawieni anty, potrafia jedynie obrazac forumowiczow,
    a za to nie potrafia odpowiedziec na proste pytanie?

    Powtarzam - hala odlotow czy przylotow?
  • Gość: tiktak IP: *.gl.digi.pl 19.09.08, 11:39
    co za roznica ktora? obie sa w bardzo podobnym standardzie, chociaz
    ja bylem tylko WC w hali odlotow.


    > Czy wszyscy nastawieni anty, potrafia jedynie obrazac
    forumowiczow,
    > a za to nie potrafia odpowiedziec na proste pytanie?

    zrob sobie tabelke, w jednej kolumnie policz inwektywy tych "anty" a
    w drugiej tych "pro" Moge sie zalozyc ze ta druga bedzie kilka razy
    dluzsza.
  • turx01 19.09.08, 18:24
    Gość portalu: tiktak napisał(a):

    > co za roznica ktora? obie sa w bardzo podobnym standardzie,
    > chociaz ja bylem tylko WC w hali odlotow.

    No wlasnie!
    Byles tylko w hali odlotow a twierdzisz ze w hali przylotow
    jest identycznie.

    Twierdzisz ze jedzenie w Bulgarii jest fatalne a jadles tylko frytki
    i mieso.

    Piszesz ze w Bulgarii jest bardzo malo lasow a okzauje sie ze
    informacje ta podales na podstawie obserwacji z samolotu.

    Twierdzizsz ze w Bulagrii nie ma wcale zabytkow ( poza Neseberem) a
    okazuje sie ze nie ruszyles tylka dlaj niz na 3 kilomtery od hotelu
    Kotva.

    itd .. itp ...

    Moze nie pisz lepij nam tutj ze zona ( narzeczona ) cie nie
    zdradza ...
  • Gość: tiktak IP: *.proxnet.pl 21.09.08, 18:21
    > No wlasnie!
    > Byles tylko w hali odlotow a twierdzisz ze w hali przylotow
    > jest identycznie.

    tak... nie lądowalem w Burgas, skoczyliśmy ze spadochronu :) to że nie byłem w
    WC w hali przylotow to nie znaczy że w ogóle w niej nie byłem.

    > Twierdzisz ze jedzenie w Bulgarii jest fatalne a jadles tylko frytki
    > i mieso.

    twój wymysl, nigdzie nie pisałem nic podobnego, że kilka razy spróbowalem frytek
    nie oznacza chyba że jadlem tylko je?
    Bedąc w tyle osob moge smiało napisać że sprobowalismy naprawdę rozmaitych dań.

    > Piszesz ze w Bulgarii jest bardzo malo lasow a okzauje sie ze
    > informacje ta podales na podstawie obserwacji z samolotu.

    cóż leci sie przez kilkaset km nad danym krajem, potem kilkaset na drugim i
    można opisać swoje wrażenia.

    > Twierdzizsz ze w Bulgarii nie ma wcale zabytkow ( poza Neseberem) a
    > okazuje sie ze nie ruszyles tylka dlaj niz na 3 kilomtery od hotelu
    > Kotva.

    wybierasz moje niektore stwierdzenia a te które są dla Ciebie niewygodne celowo
    pomijasz. Otóż jak poczytasz stare posty to przeczytasz tam że bylismy grupą
    znajomych (6 osob a liczać różny termin nawet 8) i ja zrezygnowałem z wycieczek
    fakultatywnych po opisie wrażeń przez inne pary. Jedna była wrecz przerażona (po
    "safari") druga zniesmaczona (po "wieczorze bułgarskim") a do Bulgarii nie
    pojechalem po to żeby podróżować po kilkaset km do jakis ciekawszych miejsc. O
    odleglosciach jakie trzeba pokonać do ciekawszych miejsc można było sie
    dowiedzieć choćby od taksowkarzy ktorzy do nich namawiali.

    > Moze nie pisz lepij nam tutj ze zona ( narzeczona ) cie nie
    > zdradza ...
    >

    jak brakuje argumentów to sie tak pisze...

    Tak do Ciebie i kilku innych zaślepionych osob: Zasypywani negatywnymi opiniami
    wszystko potraficie wytłumaczyć albo lenistwem i głupota polskich turystów albo
    wyborem złego hotelu albo wyborem złego miejsca. Potem nawet niektorzy piszą że
    nie trzeba bylo wybierać SB albo ZP tylko inne nieznane miejsca w BG. No
    sorry... 95% ludzi jedzie tam gdzie polecają biura, turysci mają prawo byc
    leniwi, po to istnieją biura podróży i obsluga turystyki żeby wszystko
    organizowali za nas, w koncu za to im płace. Jesli mam sobie zorganizować sam
    wyjazd siedzac wczesniej przez tygodnie na necie zbierajac informacje i
    ogladając mapy oraz dzwoniac po roznych pensjonatach i hotelach to jasne że tak
    moge zrobić ale utwierdzony doswiadczeniami z poprzednich wyjadow w inne kraje
    zaufalem obsludze oferowanej przez osoby do tego zatrudnione co okazalo sie tym
    razem błędem. Bedąc Chorwacji w pierwszy dzień pobytu pani rezydetka wyjęła
    katalog i dała nam do wyboru ze dwadziescia ciekawych miejsc ktore można bylo
    zobaczyć w promieniu 20-30km. Wrażen i niesamowitych zdjęć mialem w jeden dzien
    wiecej niz w SB przez tydzien. Zreszta w Grecji było bardzo podobnie tyle że tam
    polecam wynając auto (na 4 osoby sie opłaca).
    W Bułgarii pani wyjeła podobny katalog i oceniła że trzeba zobaczyć Nesebar... a
    potem nastąpiła długa cisza i kilka słów o wycieczkach fakultatywnych po których
    niektórzy potem byli załamani.
    Cóż za dużo widzieliśmy gdzie indziej i do zbyt dużej wygody nas przyzwyczajono,
    jedzenie gdzie indziej musiało być zbyt dobre a sami bylismy za glupi i za
    leniwi żeby znaleźć i docenić uroki tego kraju.
    The End
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 22.09.08, 09:30
    Podsumowując twoje spostrzeżenia: znajomi smakowali im nie smakowało więc Tobie
    też nie, znajomi byli im się nie podobało więc Tobie też nie, taksówkarze
    namawiali ale było daleko więc nie pojechałeś!
    Ciekawe podejście!
    W jednym muszę się zgodzić przejeżdżałem przez część SB tam było po prostu
    okropnie!! Zastanawiałem się kto tam chciałby wczasować. I proszę... mam
    odpowiedź!

    p.s. tak mi przychodzi do głowy moja wyprawa do Turcji, kiedy na moją propozycję
    idziemy na Hagii Sofii nasi znajomi odpowiadali "ale nasi znajomi tam byli i
    mówili że tam nic nie ma"!!!
  • Gość: aaa IP: 80.50.255.* 22.09.08, 10:11
    Macie z tiktakiem wspólnych znajomych???? Znasz jego znajomych???? Może oni
    znają się od lat i wiedzą, że mają ten sam smak i gust????
    Może tiktak wie, że jak kumplowi się nie podobało i mówi że nie warto, to mu to
    wystarcza i nie robi tego. Ma zaufanie.
    Po co obrażasz? Polemizuj nie obrażaj!!
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 22.09.08, 10:27
    No tak, może mają ten sam gust, może zawsze jeżdżą razem, może, może, może warto
    czasem samemu się przekonać czy warto?

    p.s. pokaż palcem gdzie obrażam! Jeżeli jednak tiktak poczuje się obrażony to
    Przepraszam!
  • Gość: aaa IP: 80.50.255.* 22.09.08, 10:46
    > czasem samemu się przekonać czy warto?
    W wcześniejszym należało tylko to napisać.

    Pisałem może, może etc bo nie mam 100% pewności. jednak z postu tiktaka
    wnioskuję, że negatywna opinia znajomych była przekonywująca dla niego. i tyle,
    należy to uszanować.
    Sezon w Bułgarii się już skończył. czas skończyć i ten wątek.
    Do zobaczenia za rok..........
    ...............w Bułgarii lub ......na jej forum
  • turx01 22.09.08, 19:53
    Gość portalu: tiktak napisał(a):

    > tak... nie lądowalem w Burgas, skoczyliśmy ze spadochronu :) to że
    nie byłem w WC w hali przylotow to nie znaczy że w ogóle w niej nie
    byłem.

    Mogles przyjechac autobusem na przyklad.

    Skoro nie byles w WC w hali przylotow to dlaczego opisujesz jak tam
    jestt?

    "Tak do Ciebie i kilku innych zaślepionych osob: "
    Nie jestem zdana zaslepiona osoba durniu. Daruj se te inwektywy.
    Pisz prawde a nie zmyslenia w dodatku cudze, to nie wbedziesz
    wysmiewany.


    Daj se juz spokoj takatak bo brniesz coraz bardziew w klamstwa
    zmelslenia. Rub z siebie durnia gdzie indziej. W domu najlepiej.
  • Gość: tiktak IP: *.proxnet.pl 23.09.08, 07:24
    > Nie jestem zdana zaslepiona osoba durniu. Daruj se te inwektywy.
    > Pisz prawde a nie zmyslenia w dodatku cudze, to nie wbedziesz
    > wysmiewany.

    wysmiewany przez Ciebie? potrafie z tym żyć :) Pewnie w glebi duszy wiesz że w
    niczym nikogo nie okłamałem jednak twoje zaparcie jest zbyt duże. W zwiazku z
    tym że dawno brakło ci jakiejkolwiek argumentacji oprocz tego że jestem głupi i
    bredze to kończe tą dyskusje.


    >
    > Rub z siebie durnia gdzie indziej.

    ok nie bede już rUbił :) zostawie to innym.
  • turx01 23.09.08, 17:32
    Gość portalu: tiktak napisał(a):

    > > Nie jestem zdana zaslepiona osoba durniu. Daruj se te inwektywy.
    > > Pisz prawde a nie zmyslenia w dodatku cudze, to nie wbedziesz
    > > wysmiewany.
    >
    > wysmiewany przez Ciebie? potrafie z tym żyć :) Pewnie w glebi
    duszy wiesz że w
    > niczym nikogo nie okłamałem jednak twoje zaparcie jest zbyt duże.

    Dobrze ze napisales "pewnie" a nie chamsko insynuujesz jak
    poprzednio.

    > W zwiazku z tym że dawno brakło ci jakiejkolwiek argumentacji
    > oprocz tego że jestem głupi i bredze to kończe tą dyskusje.

    Akurat napisalem ze brniesz w klamstwa, a nie ze jestes glupi, ale
    skoro tak sie dopominasz to nie bede prostowal.


    > > Rub z siebie durnia gdzie indziej.
    >
    > ok nie bede już rUbił :) zostawie to innym.

    Niestety rUbisz z siebie durnia dalej.
    Juz raz - 21.0 o 18:21 naklamales ze konczysz dyskusje:
    "The End "
    Zyj wiec dalej ze swoimi klamstwami skoro ci tak z nimi dobrze
    i dawaj sie podprowadzac jak ....

  • turx01 22.09.08, 20:01
    "Bedąc Chorwacji w pierwszy dzień pobytu pani rezydetka wyjęła
    katalog i dała nam do wyboru ze dwadziescia ciekawych miejsc
    (....)
    Zreszta w Grecji było bardzo podobnie
    (...)
    W Bułgarii pani wyjeła podobny katalog i oceniła że trzeba zobaczyć
    Nesebar... "

    No popatrz!
    Mamy cholernego pecha ze z tych 42 miejscowosci w Chorwacji,
    Grecji, i Bulgarii zapamietales tylko jedna nazwe Nesseber ;-)
    Szkoda!
    Ale nie trudz sie nie podawaj nam juz tych nazw. Sami sobie
    znajdziemy.


  • Gość: kowal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 15:55
    Tiktak bardzo ładnie , dlugo i wyczerpująco piszesz, jesteś
    elokwentny , bardzo spostrzegawczy, wszystko pamietasz w
    szczegółach , pewno reprezentujesz wysokie sfery.... tylko jakiś
    niefajny jesteś i bardzo przemądrzały, dlatego dostajesz tyle
    negatywnych opinii. to prawda ,ze BG jest państwem o niższym
    standardzie, kultura z nutką "orientu" itd.. ale nie piepsz ,że jest
    wszystko u nich do dupy , bo zarówno ja i ty , reprezentujemy kraj
    postkomunistyczny , kraj pijaków i pseudokatolików, więc nie
    dowartościowuj sie kosztem innych nacji.
  • Gość: tiktak IP: *.gl.digi.pl 19.09.08, 11:35
    Mozesz powiedziec w ktorym poscie kogos obrazilem? Gdzie sie
    przemadrzam? Jak poczytasz dluzsze moje posty to zobaczysz ze
    pisalem tez o zaletach BG, m.in szerokie i piaszczyste plaze, pogoda
    i stosunkowo niskie ceny za hotel i wyzywienie. Nie moja wina ze
    wieszosc rzeczy mnie odstraszylo i ogolny wyraz z tego pobytu byl
    negatywny ale nie mozesz mi zarzucic ze "wszystko mi sie nie
    podobalo".
    I nie chce juz pisac kto tu kogo obraza, trudno policzyc inwektywy
    pod moim adresem w tym watku tylko dlatego ze mi sie cos nie
    podobalo. Moim najgorszym stwierdzeniem bylo: "ze ktos pisze bzdury"
    bo to co przeczytalem o lotnisku w Burgas od pewnej forumowiczki to
    kompletne zaprzeczenie tego co widzialem 3 tygodnie temu. Wiec albo
    w dwa tygodnie wyremontowali lotnisko albo poziom oceny niektorych
    jest bardzo dziwny.
  • Gość: tomaszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 15:35
    witam. byłem w SB na przełomie sierpnia i września w hotelu
    SW.ANTHONY. Hotel nie wielki ale dość przytulny, jedzenie oczywiście
    ochyda i nie dotyczy to tylko śniadań w hotelu ale też większości
    retauracji, np w chińskiej jedzenie śmierdziało na 2metry...!!
    Rozmawiałem z Bułgarem który mieszkał w polsce a teraz ma mały
    hotelik w SB i on mówił że oni wiedzą że jedzenie jest obleśne i
    miejscami bardzo drogie ale oni nie liczą na to że ktoś do tej samej
    knajpy wróci po prostu zjedz, zapłać i spier.....(możesz nawet nie
    jeść jak ci nie smakuje) Bułgarzy strasznie nie mili i tylko patrzą
    jek kogoś na kase naciągnąć, przypadek znajomych z naszego hotelu:
    Przylecieli do SB i idąc z walizami po deptaku trącili wieszak z
    ubraniami specjalnie wysunięty na deptak, który upadł na chodnik,
    wywiązała się straszna awantura że bluzy które tam wisiały zostały
    zniszczone i że mają je kupić (3szt za 80euro) oczywiście były już
    wcześniej poprzepalane papierosami i poniszczone, przyjechała
    policja i nie było żadnego tłumaczenia, musieli to kupić.... Już nie
    mówie o wirusie który panował w naszym hotelu i wszystkie dzieci do
    3lat miały ostrą biegunke, wymioty i węflony po kroplówkach, więc
    nasze dziecko razem z teściową musiało po 3dniach pobytu na nasz
    koszt wracać się do Polski... Oczywiście morze i pogoda wspaniałe
    ale nie pojade tam więcej....pozdrawiam
  • Gość: Jarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 17:31
    Proponuje żebyście dalej jeździli do tego plastikowego kurortu,
    wykupowali wycieczki z all racząc się hotelową mamałygą, nabijali
    biurom kabzę i narzekali, narzekali, narzekali.

    Do Bułgarii można pojechać bez pośrednictwa biura podróży, wybierając
    dużo przyjemniejsze miejsce niż ZP i SB. Można sobie poszukać i
    wynająć prywatna kwaterę, wcale nie ustępującą standardem od
    większości hoteli. Można jeść posiłki smaczne i świeże, przygotowane
    przez lokalne knajpki. Można w końcu wyjechać z Bułgarii zadowolonym i
    wypoczętym. Wszystko można, tylko trzeba mieć też trochę dobrej woli,
    minimum odwagi, a przede wszystkim brak lenistwa i wygody która
    ogranicza planowanie wakacji do przejścia na drugą stronę ulicy do
    siedziby biura podróży.
  • turx01 19.09.08, 18:27
    Gość portalu: tiktak napisał(a):

    > Mozesz powiedziec w ktorym poscie kogos obrazilem?

    Mnie na przyklad w tym:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=789&w=84324411&a=84343144
    insynuujac i TWIERDZAC ZE MAM niskie wymagania w kwestii jedzenia.
  • Gość: Kosiareczka IP: *.chello.pl 21.09.08, 21:36
    Do "aaa" - na plaży w ZP prysznice były tylko leciała z nich woda z
    siarką, toalety też były. Na lotnisku w Warnie też były czyste, z
    ciepłą wodą i mydełkiem. I może rzeczywiście nie mam dużych wymagań
    gdyż np na koloniach zawsze nas było z 20 osób w jednej sali
    (szkoła) a i później często spałam w schroniskach i mimo, że
    obejrzałam sobie z pół Europy (tej cywilizowanej-zachodniej też) to
    i tak dla mnie Bułgaria jest OK. Zwyczajnie trzeba sie cieszyć z
    tego, że się jest i można zobaczyć wszystko samemu. Być może komuś
    kto wychował sie juz w wolnej Polsce takie podejście wyda sie dziwne
    ale moim zdaniem po prostu lepiej BYĆ jak MIEĆ!
    A "tiktakowi" radzę przed każdą podróżą kupić przewodnik a nie
    pozostawiać wszystko często młodym i kiepsko opłacanym rezydentom.
    To tak jak w szkole trzeba się chociaż troszkę przygotować.
  • Gość: byku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 10:47
    Cześć wszystkim,
    proponuję wspólne spotkanko za rok w BG , wtedy pogadamy i wymienimy
    poglądy.:)
    pozdrawiam wszystkich , którzy byli w BG niezależnie od wrażeń
    jakich doznali
  • enrico3 22.09.08, 15:56
    W pełni zgadzam się ze zdaniem tiktaka. Bardzo podoba mi się jego
    rzeczowe i kulturalne podejście nawet do skrajnych bułgarofilów.
    Byłem w tym kraju w ub. r. i samochodem zjeździliśmy niemal całe
    wybrzeże. Faktycznie poza Neseberem i Sozopolem niewiele jest do
    zwiedzania. Nawet opisywane we wszystkich przewodnikach tzw. "ogrody
    Marii" w Balcziku z jej pałacem to "zabytek i ogrody dla ubogich".
    Pierwszy lepszy park w Polsce ma więcej roślinności i jest
    staranniej pielęgnowany niż ten a pałac nie umywa się do przeciętnej
    rezydencji magnackiej w naszym kraju. Poza ciepłym morzem i pogodą
    praktycznie do wszystkiego przeciętny turysta może się w nadmorskiej
    Bułgarii przyczepić, tym bardziej jak poczyta posty pełnych
    uwielbienia dla tego kraju forumowiczów, którzy potrafią tylko
    wylewać kubły inwektyw na tych, którzy dali się nabrać na ich
    opowieści i są niezadowoleni z rzeczywistości, którą zastali na
    miejscu.
  • Gość: Jarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 17:08
    Moi panowie, każdy z tak zwanych przez was miłośników Bułgarii wie
    pewne rzeczy o których Wy niestety nie macie zielonego pojęcia. Po
    pierwsze mało kto z nas pcha się do zatłoczonych plastikowych
    miejscowości, no chyba że jest to bardzo młody człowiek, który szuka
    całodziennej zabawy w dyskotece, wtedy zdecydowanie tam. Sprawa
    druga. Jeżeli jeżeli już jestem osobą która nie rusza się na wakacje
    bez biura podróży, to przynajmniej staram się zrobić wszystko żeby
    dogłębnie poznać opinie o miejscu w które chce mnie dane biuro
    posłać.Sprawdzam tez oczywiście dane biuro. Sprawa trzecia. Jadąc do
    danego kraju staram się zapoznać z panującymi tam zwyczajami
    kulinarnymi, i dochodząc do wniosku że nic mi nie będzie
    podchodziło, zabieram ze sobą zupki w proszku i konserwy ( byli tu
    też tacy ) Po czwarte, to zawsze wyznaje pewną zasadę, że nie ważne
    gdzie, ale ważne z kim. Nawet w najlepszym miejscu na świecie źle
    dobrane towarzystwo może zamienić wakacje w koszmarek. Wreszcie po
    piąte. Jak juz spełnie w/w warunki i znajdę sie na miejscu to staram
    się dobrze bawić i wykorzystać te kilkanaście dni na odpoczynek. Nie
    liczę petów na plaży, nie przyglądam sie śmieciom, jak wejdę do
    brudnego klozetu, to załatwiam potrzebę i wychodzę, nie staram się
    zapamiętać gdzie był pęknięty kibel, jaki był poziom smrodu, czy
    gdzie wystawała rura.
    Reasumują, to moje wakacje planuję sobie sam, pokój w którym mam
    zamiar wypoczywać wybieram na miejscu, tak żeby mnie nic nie
    zaskoczyło, posiłki jadam w polecanych na forum knajpkach, jadę z
    dobrana paczka znajomych i wracam z wczasów wypoczęty i zadowolony.
    A dodam że to wszystko ma miejsce w Bułgarii, naprawdę.
  • turx01 22.09.08, 20:08
    enrico3 napisał:

    > W pełni zgadzam się ze zdaniem tiktaka. Bardzo podoba mi się jego
    > rzeczowe i kulturalne podejście nawet do skrajnych bułgarofilów.

    Szkoda tylko ze po chamsku imputuje nietsowrzony rzeczy tym
    posrednim nie filom i nie fobom.

    Co do twoich wrazen - to chyba normalne ze aby zobaczyc zamki nad
    Loara jedzie sie do Francji, Matterhorn do Szwajcarii, piramidy do
    Egiptu a Neseber do Bulgarii. Nienormalnre jest chciec zobaczyc
    Jeziora Plitwickie czy Dubrovnik w Bulgarii, a Neseber we Francji.
    Czyz nie?
  • Gość: kaka IP: *.tvgawex.pl 22.09.08, 23:51
    bułgarofilia to choroba..... ale wyleczalna !!!!!!!!!!!!!! Jak wyleczyć
    bułgarofila?....-to proste trzeba go wysłać na wakacje do Włoch , Francji
    ,Hiszpanii !!!!!!!!!!...... Grecji, Chorwacji a nawet do Turcji lub gdziekolwiek
    indziej.......zazwyczaj wystarczy jeden 2-tygodniowy pobyt w którymś z tych
    krajów ( o ile trafi się na fajne miejsce i przyzwoity hotel ) i po chorobie
    !!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: turystka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 00:22
    ja byłam i w Grecji,Włoszech i Bułgaria też mi się bardzo podobała:)
    i nie zmienię o niej zdania-a Sozopol wymiata:) śliczne miasteczko:)
  • Gość: Jasiek_X IP: *.petrus.pl 23.09.08, 09:45
    A czy Twoim zdaniem osoby chwalące sobie tutaj wczasy w BG nigdzie indziej nie
    były?? :))) Obawiam się że jesteś w głębokim błędzie!
  • Gość: turystka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 11:53
    dokładnie- mnie najbardziej denerwuje to, że jak już się komuś
    podoba Bułgaria to już jest bardzo ograniczonym człowiekiem i ma
    porównanie tylko z naszym morzem. no ale to juz Wasza sprawa:). ja
    byłąm bardzo zadowolona z moich wczasów a tym co narzekaja pozostaje
    tylko współczuć i życzyć aby kolejne urlpoy były bardziej udane:D
  • turx01 23.09.08, 17:40
    Gość portalu: turystka:) napisał(a):

    > dokładnie- mnie najbardziej denerwuje to, że jak już się komuś
    > podoba Bułgaria to już jest bardzo ograniczonym człowiekiem

    Ale to nie szkodzi zeby nas tiktak nie wyslal na "leczenie"
    powiedzmy na Dominikane albo przynajmniej do Maroka, skoro jest taki
    chetny.
    Co o tym sadzisz?
    Co o tym sadzisz
  • enrico3 24.09.08, 08:22
    A w którym miejscu tiktak próbował was wysłać na leczenie w Maroku
    lub na Dominikanie? W bardzo jasny i klarowny sposób opisał swoje
    wrażenia z pobytu w Bułgarii i miał do tego prawo. Od razu jednak
    odezwali się filobułgarzy i w niewybredny sposób starają się wmówić
    komuś,że mu się tam powinno podobać - nonsens (!)
  • ikytna 24.09.08, 09:40
    Tak ,ma prawo opisać swoje wrażenia,ale niech nie pisze ,że jest to
    wyczerpujące "info" o Bułgarii,bo nie jest.
  • turx01 24.09.08, 19:48
    enrico3 napisał:

    > A w którym miejscu tiktak próbował was wysłać na leczenie w Maroku
    > lub na Dominikanie?

    Ano w tym:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=789&w=84324411&a=85018041
    "gdziekolwiek" to rowniez Maroki i Dominikana.

    W bardzo jasny i klarowny sposób opisał swoje
    > wrażenia z pobytu w Bułgarii i miał do tego prawo. Od razu jednak
    > odezwali się filobułgarzy i w niewybredny sposób starają się
    wmówić komuś,że mu się tam powinno podobać - nonsens (!)

    Nieprawda.
    - Od razu zebrali sie ci ktorzy tam byli i bardzo kulturalnie
    odpowiedzilei tiktakowi ze ma prawo opisywac, ale nie ma prawa lgac.
  • enrico3 27.09.08, 09:59
    Chyba nie potrafisz w swoim zaślepieniu odróżnić tego co pisał
    tiktak od tego co naposała kaka. Nadal twierdzę, że tiktak nikogo
    nie obrażał a jedynie wyraził swoją subiektywną opinię (do czego
    zresztą miał prawo). Jednak to nie spodobało się wielu bułgarofilom
    za co zaczęli w niewybredny sposób atakować i prymitywnie ośmieszać
    tiktaka, co świadczy w gruncie rzeczy i ich poziomie intelektualnym
    i dyskredytuje wartość ich opinii.
  • turx01 27.09.08, 18:45
    enrico3 napisał:

    > Nadal twierdzę, że tiktak nikogo
    > nie obrażał a jedynie wyraził swoją subiektywną opinię

    Obrazil mnie kilkakrotnie, np twierdzac ze mam niskie wymagania kulinarne:
    "Co do jedzenia to naprawdę masz niewysokie wymagania "
    bo nie przepadam za potrawami ktore on uwielbia ( frytki i kartofle)

    ze jestem (i inni) zaslepiony:
    "Tak do Ciebie i kilku innych zaślepionych osob"

    bo nie podzielam jego zdanie w sprawie bulgarskiej kuchni miedzy innymi)

    Moze dla Ciebi nie jest to obrazanie, dla mnie jest insynuacja i obrazaniem.

    itp itd ...
  • enrico3 27.09.08, 19:42
    Nie bądź śmieszny (przepraszam - może i to słowo cię obraża?). W ten sposób rozumując, ktoś może także poczuć się obrażony przez nazwanie go Polakiem! Kultury i wyważonego słowa to jak widzę mógłby od niego uczyć się niejeden wypowiadający się tu bułgarofil.
  • turx01 28.09.08, 01:15
    enrico3 napisał:

    > Nie bądź śmieszny

    Niby dlavczego nie?

    Dlaczego mam nie byc smieszny?
    Dlaczego mam uwazac ze tiktak mnie nie obraza?
    Dlaczgo mam uwazac ze tiktak to najwyzszy autorytet we wszystkim co dotyczy
    bUlgarii.
    Dlaczego ciagale mam sluchac twoich i tiktaka pojanek i pouczen,
    mimo ze kilka razy dowiodlem iz pisze bzdury?
    Dlaczego chcesz zeby wszystko bylo TAK JAK TY CHCESZ?

    Ja ci nie zabraniam byc glupim. Chcesz to badz sobie.
    Pozwol wiec mi byc takim jakim jestem i dyskutuj uzywajac
    argumentow a nie pouczen. Jezeli potrafisz, oczywiscie.


  • turx01 23.09.08, 17:34
    Gość portalu: kaka napisał(a):

    > bułgarofilia to choroba..... ale wyleczalna !!!!!!!!!!!!!!

    Nadmierne epatowanie wykrzyknikami nie.
  • mc_pele 28.09.08, 20:50
    Gość portalu: kaka napisał(a):

    > bułgarofilia to choroba..... ale wyleczalna !!!!!!!!!!!!!! Jak wyleczyć
    > bułgarofila?....

    Jeśli nie zawiązałeś prawdziwej przyjaźni z Bułgarami lub nie zakochałeś się z
    wzajemnością w Bułgarce to nie masz zielonego pojęcia co znaczy bułgarofilia,
    jeśli nie masz pojęcia co znaczy bułgarofilia to jak chcesz ją leczyć? :)


    -to proste trzeba go wysłać na wakacje do Włoch , Francji
    > ,Hiszpanii !!!!!!!!!!...... Grecji, Chorwacji a nawet do Turcji lub gdziekolwie
    > k
    > indziej.......zazwyczaj wystarczy jeden 2-tygodniowy pobyt w którymś z tych
    > krajów ( o ile trafi się na fajne miejsce i przyzwoity hotel ) i po chorobie
    > !!!!!!!!!!!!!!!!!

    Bzdura, to tak jakby miłośnika oryginalnych junaków próbować przekabacić
    najnowszym ścigaczem lub kogoś zakochanego w Marylin Monroe próbować odkochać
    najnowszym odcinkiem M jak Miłość z Kasią Cichopek :D
    To nie choroba, to zależy od człowieka, dla jednego jedzenie, spanie i wydalanie
    jest najważniejsze w życiu i całą swoją uwagę na urlopie skupiał będzie na
    posiłkach, hotelach i wyglądach kibli a dla drugiego jest to sprawa
    trzeciorzędna lub nawet sześciorzędna i ten skupi się na ludziach, kulturze i
    muzyce. Zresztą Rumunofilów, Ukrainofilów a nawet Rusofilów jest tyle samo lub
    nawet więcej niż Bułgarofilów i żadnym świecącym hotelikiem chorwackim nie
    odwiedziesz Ich od Ich pasji. W Hiszpanii byłem dwa razy i uważam ją za
    przepiękny kraj, bardzo chciałbym tam wrócić choć jeszcze raz, zawsze jednak na
    pierwszym miejscu będzie BUŁGARIA i pod nią z pewnością układał będę
    przyszłoroczne plany wakacyjne. Zdravey! :)

    --
    3 Wilczak
  • Gość: byku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:36
    pierwszym miejscu będzie BUŁGARIA i pod nią z pewnością układał będę
    przyszłoroczne plany wakacyjne. Zdravey! :)

    Zdravey! mówi się na przywitanie :)
  • mc_pele 01.10.08, 06:07
    Rzeczywiście, pełna racja, mój błąd :) Szkoda że nikt z bułgarskich Ziomków mnie
    nie naprostował gdy witałem się na końcu każdego maila :D


    --
    3 Wilczak
  • Gość: m... IP: 212.106.17.* 02.10.08, 00:53
    Dopiero teraz przeczytałem (częściowo) tę długą dyskusję o Bułgarii.
    Raczej zgadzam się z tiktakiem , chociaż potrafię zrozumieć osoby
    zakochane w Bułgarii. Myślę jednak,że jeśli ktoś podróżował choć
    trochę więcej- nie będzie zachwycony Bułgarią. Byłem w tym roku w
    reklamowanym na forum Sinemorcu, przejechałem także przez wiele
    miejscowości nadmorskich i raczej do Bułgarii nie pojadę następny
    raz. Na przykład przeraża mnie ta dzika zabudowa apartamentowcami o
    dziwnej architekturze. Ogólnie jedyny przejaw nowoczesności w
    Bułgarii to te apartamentowce, których jest ogromna ilość. Nie ma
    też już chyba nigdzie spokoju , którego niektórzy jadą szukać do
    Bułgarii. W Sinemorcu wcale luzu na plaży nie było. Podsumowując-
    dobrze jest "zaliczyć" Bułgarię, żeby mieć własne zdanie, ale wiecej
    jest lekko lub mocno rozczarowanych niż zachwyconych. No i ta droga
    do Bułgarii, kto przejechał, ten wie o co mam na myśli. Standard
    przejazdu jest zdecydowanie "nie na nasze czasy". Ewentualnie
    samolotem, ale trochę za blisko jak na samolot. Zapomniałem , jest
    jedna rzecz , która jest rewelacyjna podczas wczasów w Bułagarii i
    choćby dla tej jednej rzeczy warto pojechać do Bułgarii : wycieczka
    do Stambułu (koniecznie z noclegiem , nie jeden dzień)-wspaniałe
    miasto ze znakomitymi zabytkami i klimatem. Punkt obowiazkowy dla
    każdego turysty, plecam gorąco.
  • szybki405 24.09.08, 09:48
    Kiedy czytam krytyczne uwagi o Bułgarii dochodzę do jednego wniosku.Większość
    rodaków nauczyła się stękać i stękać będzie zawsze.Ja po raz 6 byłam w
    Słonecznym Brzegu i jestem bardzo z wczasów zadowolona.Podróżowałam też po
    innych europejskich i poza europejskich kurortach i tam również spotykałam się z
    niezadowolonymi Polakami.Fakt inne kraje może mają trochę więcej do zaoferowania
    jeśli chodzi o zwiedzanie ale i tak twierdzę,że Bułgaria to piękny
    kraj(zwiedzałam samochodem przez 3 tyg),mili ludzie i fantastyczne jedzenie i
    wina.Problem krytykantów polega na tym,że za tanie pieniądze chcieliby mieć nie
    wiadomo jakie luksusy.W tym roku musiałam wybrać(z powodów finansowych)hotel
    tańszy ale nie narzekałam ani na warunki ani na jedzenie.Bo za tak śmieszne
    pieniądze(All na dwa tyg.z przelotem za 2tys w sezonie)to czy w Grecji czy w
    Tunezji na pewno miałabym dużo gorsze warunki.Wiem bo wypoczywałam w tych
    krajach i za dwa tyg w przyzwoitym hotelu 4* trzeba zapłacić 4-5 tys.Nadal będę
    twierdzić ,że Bułgaria jest tania,nawet w kurortach.Gdzie w Warszawie lub
    Poznaniu można wypić Mojito(ulubiony drink) za 8 zł siedząc w super knajpce na
    plaży?Do tej pory uważam,że takich restauracji nie ma w wielu większych polskich
    miastach.A zawsze zdarzą się stękacze którym słońce za mocno grzeje albo piwo za
    zimne...Na koniec chcę przypomnieć jakie warunki są na lotnisku w
    Warszawie(odloty czarterowe).Cztery godz. stania w kolejce,bałagan,zero
    klimatyzacji i dwie toalety.Porównując z Burgas to dopiero tragedia.Ale trudno i
    to się przeżyło.Pozdrawiam .
  • mc_pele 28.09.08, 09:26
    A ja popieram ten wątek - niech jak najwięcej malkontentów go przeczyta i jak
    najmniej zjawia się ich w Bułgarii, więcej miejsca będzie dla Nas :) Także
    bardzo zmęczony jestem ciągłym narzekaniem i krytykowaniem wszystkiego przez
    ludzi którzy wykupują najtańsze wycieczki a potem ciągle psują humor innym
    zawracaniem d... jak to w Bułgarii źle i niedobrze a w takim Egipcie czysto i
    nie nachalnie hehehehe. Ale też dzięki takim ludziom w końcu podjąłem męską
    decyzję że w przyszłym roku zabieram ekipę pierwszy raz na własną rękę do
    jakiegoś hoteliku popularnego tylko wśród Bułgarów, koniec ze zrzędzącymi
    Polakami i nabijaniem kabzy biurom podróży, jak nie uda się wymienić samochodów
    na nowsze to choćby i pociągiem a na własną rękę.


    --
    3 Wilczak
  • Gość: Jarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.08, 10:13
    Popieram Twoją inicjatywę. Ja tak robię już od 6 lat i zawsze jestem
    zadowolony. Przede wszystkim masz możliwość wyboru i obejrzenia
    miejsca w którym będziesz mieszkał.
  • Gość: DO TIK TAC IP: *.md4.ceron.pl 20.11.08, 12:49
    TIC TAK ty masz coś nie tak po sufitem. Maruda straszna współczuje twoim
    bliskim, znajomym. Brak mi słów jak takie głupoty czytam. Niemców ci na wczasach
    brakowało?Trzeba było do Belina jechać na wakacje! Jedzenie nie pasowało? Pewnie
    w domu wciągasz chleb z metka a na forum na jedzenie narzekasz. Miałeś ciulowy
    hotel to sobie jesteś winny. Żal było kasy na lepszy standard hotelu to teraz
    nie płacz. Cos taki zdziwiony ,ze w kurorcie nad morzem w sezonie jest tyle
    ludzi myślisz ,ze na Costa Brawa , czy w Hurghadzie nie ma !Gdybyś wybrał się do
    hotelu Golden Beach pod koniec czerwac miał byś suuuper jedzenie, obsługe, puste
    plaże i wrócił byś zadowolony-wiem bo byłem.Co do lotniska w Burgas może nie
    jest to wielkie lotnisko ale sklepów wolnocłowych na pewno więcej niż w Poznaniu
    lkub Wrocławiu. Psujesz opinię marudo. Spędzaj wakacje w Borach Tucholskich
    będziesz miał spokój.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.