Gazeta.pl   Forum   Turystyka   Świat: Europa   Bułgaria   Re: Hotel Slavyanski (Słoneczny B...

Re: Hotel Slavyanski (Słoneczny Brzeg) - był ktoś

Autor: Gość: Radek IP: 79.175.253.* 05.10.11, 22:16
Witam ja byłem w terminie 14.09 - 21.09 2011roku. Zakwaterowanie to hotel Slavyansky w nowej części, a więc bez widoku na morze. Ale mi osobiście jest to bez różnicy. Pokój jak na hotel 3,5* to rewelacja, w tym samym standardzie we Włoszech dostanie się ruderę. Pokój przestronny z łazienką, w której nie ma brodzika:d i gdy się trochę dłużej przebywa pod prysznicem to robi się kałuża do kostek:D:D Są pokoje z dwoma rodzajami balkonów: półksiężyce (bardzo małe) i prostokątne (większe). Gdy się jest większą paczką na kilka pokoi i trafi się półksiężyce to ciężko jest pobiesiadować wieczorem na balkonie, my mieliśmy 1 prostokąt z 3 balkonów. Obsługa bardzo miła, panie sprzątaczki bardzo miłe i uczynne, ochrzciliśmy je ksywką cleaniary:D:D Mimo zaopatrzenia się w wiedzę na co trzeba uważać w Bułgarii niestety prawie nacięliśmy się na to przed czym nas ostrzegano. Mówię o wymianie waluty, pamiętajcie wymieniajcie TYLKO w hotelowym kantorze. My pierwszego dnia poszliśmy wymienić pieniądze, moja dziewczyna w jednym z kantorów na promenadzie chciała wymienić 50 Euro, klasyczny przypadek, który jest często opisywany na temat tego procederu w Słonecznym Brzegu - na tablicy 1.95 a przy wymianie 1.59. W takim przypadku nawet jeżeli nieopcznie padniecie ofiara oszustwa nie podpisujcie żadnego papierka. Tylko zdecydowana reakcja mojej dziewczyny, moja i kolegi uchroniła nas przed złodziejem. Co do jedzenia w hotelu to każdy coś sobie znajdzie, może nie ma potraw kojące podniebienie ale arbuzy, melony i banany na śniadanie dają duży plus :d Jedzenie na mieście: Jadąc do Bułgarii myślałem, że kuchnia tego kraju charakteryzuje się bogactwem przypraw i super jedzenia. Niestety tutaj się zawiodłem. Mogę polecić "Banana i Emona" w sąsiedztwie hotelu, wychodząc przez basen na promenade, kierujemy się prawo i pierwsze skrzyżowanie przechodzimy i dosłownie po 10 metrach mamy po prawej stronie restaurację. Wystrój nie powala na kolana ale można się tam naprawdę najeść. Jestem kucharzem i wiem co mówię, takich porcji za taką cenę nie widziałem nigdzie, co do jakości to tak jak wszędzie. Byliśmy w kilku knajpach i niestety żadne jedzenie nie powaliło mnie na kolana. Największe było moje zdziwienie gdy zamawiając spaghetti carbonarę dostałem nieposolony makaron ze smietanką, zamiast bekonu była szynka, a zamiast surowego jajka było starte gotowane jajko:d mimo to było cakiem niezłe do 1/2 porcji, później strasznie muliło:D Wyróżniła się pewna knajpa o nazwie Mexicana (czy coś w tym stylu) ale to w Nessebarze, jeżeli ktoś chce się wybrać można ją znaleźć kierując się wzdłuż lewego brzegu, mniej więcej w połowie wyspy na wzniesieniu powita was Bułgar biegle posługujący się polszczyzną. Jak nam pan brodacz zdradził miał wiele przyjaciółek polek :D, tak się nauczył języka:D Jedzenie tam było bardzo smaczne ale strasznie tłuste:P W SB posługiwaliśmy się angielskim, niestety Bułgarzy w większości bardzo słabo im wychodzi mowa po angielsku. Zamawiałem wątróbkę a dostałem jakieś kawałki mięsa, nawet wiedziałem jak jest po bułgarsku wątróbka (drop) niestety to tez nie przyniosło skutku. Minusem jest również notoryczny brak koszy na śmieci na promenadzie, dlatego idąc 2 km z kiepem w reku nie znalazłem żadnego śmietnika, zmuszony byłem wyrzucić na ziemię ;/. Mimo, że napisałem tutaj wiele negatywnych opinii Słoneczny Brzeg oceniam baaardzo pozytywnie, przede wszystkim dlatego, że w Polsce takiego miejsca nie znajdziecie. Nawet w wrześniu Słońce smaży jak oszalałe, woda w morzu ani gorąca ani zimna, można spokojnie posiedzieć nawet 2 godziny. Wchodzisz do sklepu kupujesz Zagorke albo Kamenitzę i pijesz na ulicy, wszystko przy zachowaniu kultury. Ceny podobne jak w Polsce, alkohol tańszy. Pamiątki dość drogie, natomiast sporty wodno-rekreacyjne to horror, dziennie wydawałem około 40lv nie oszczędzając na niczym, 15 minut na skuterze to 60lv. Przeciętny obiad (mięso +frytki + surówka + 2 piwa) w knajpie kosztuje około 10-15lv. W zależności za ile kupujecie euro wychodzi różny przelicznik, ja niestety dosyć drogo bo po 4.35 więc chcąc orientacyjnie wiedzieć ile produkt w Bułgarii kosztowałby w zł mnożyłem x2.3 np. Zagorga w Zorze kosztowała 1.3lv x 2,3 = 2,99 czyli podobnie jak w Polsce. Ja piłem w knajpach Gin Savoy 50ml (to mi sie podoba:d w Polsce podaje się 40ml) za1,3lv + cola 1,3 lv wychodziło bardzo tanio a nieźle grzeje, polecam:d Ogólnie wczasy w Bułgarii to super sprawa, chętnie tam wrócę jeszcze raz.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Polecamy:

Top 10 miast w Europie, które warto odwiedzić

Tam trzeba pojechać chociaż raz w życiu!

Najbardziej imprezowe rajskie wyspy świata

Wycieczki po nocnych klubach, imprezy na plaży do białego rana...

Top 10. Najseksowniejsze miasta świata

Miasta zmysłowe i pełne atrakcji, w których można przeżyć najgorętszą przygodę życia.

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.