Dodaj do ulubionych

Sozopol z biurem Skarpa - raporcik z wyjazdu!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 22:54
Kilka dni temu wróciłem z odpoczynku w Sozopolu.Dla osób planujących wyjazd
szczególnie z biurem Skarpa z Krakowa kilka informacji.
Zaczynając od początku:
Wyjazd punktualny.Autokar duzy,nowy,ładny aczkolwiek niezbyt wygodny ze
wzgledu na mała ilosc miejsca na nogi.Trójka kierowców.Jechali bez szaleństw
jak to mozna przeczytać na forum.Troche niezrozumiały był dla mnie fakt że juz
po 1,5 godz jazdy zrobili 40 minut przerwy.W ogóle granice w Chyżnem
przekroczyliśmy dopiero około 12:00 pomimo że wyruszyliśmy z Krakowa o
8:00.Dalsza częśc trasy bez problemów,granice sprawnie,całkowity czas jazdy z
Krakowa do Sozopolu to 27,5 godzin.Na Słowacji w obie strony jest postoj na
obiad.Pilot taki sobie.Nie zadbał o ubezpieczenie dla pasażerów i nikt z nas
nie dostał polisy pomimo ze ubezp. było w cenie imprezy.Mieliśmy dostać od
rezydentki ale też nie dostaliśmy i ogólnie postać rezydentki Marianny to już
osobna historia.
Zakwaterowanie:
My byliśmy zakwaterowani w pensj."Anna".Ogólnie bardzo fajna lokalizacja w
nowej części miasyta na ul.Sredna Gora 4.Odległośc do obu plaż podobna.Mniej
wiecej 7 minut spacerkiem.Pensjonat czysty,właścicielka Polka która trzeba
przyznać naprawdę dba o czystość.Klimatyzacja działa sprawnie.Ogólnie warunki
mieszkaniowe do przyjęcia choć kilka mankamentów było(smrodzik w WC z
kanalizacji czy bardzo skrzypiące łóżko:)).Jeżeli chodzi o wybór tego
pensjonatu z oferty Skarpy to cenowo podobnie prezentuje się hotel Krystian i
to zdecydowanie lepszy wybór.Nie tylko ze wzgl.na fakt ze w hotelu jest
wyżywienie choć to też argument.Gdybym miał wybierac teraz to wybrałbym
właśnie hotel KRYSTIAN gdyż kilkakrotnie imprezowaliśmy ze znajomymi własnie z
tego hotelu i troche poznałem jakie tam sa warunki.
Rezydent:
Pani Marianna.Kobieta która jest Bułgarka ,zna jezyk polski i ma małe biuro
"Dafi"w centrum miasta gdzie sprzedaje wycieczki fakultatywne.No i szkopuł że
nie potrafi podzielić obu funkcji.Trzeba przyznać że z fakultetów wywiązuje
się dobrze ale jako rezydent to juz co najwyżej miernie.Na pytanie o
wspomniane wczesniej ubezpieczenie zaczęła coć ściemniac że to ubezp gdupowe i
ze ona ma jakąs zbiorcza polise itd i że gdyby cos sie wydarzyło to nalezy do
niej dzwonić.Totalna ściema.Ciekawe co by było gdyby ktoś uległ wypadkowi np
podczas wycieczki fakultatywnej.Jeżeli możecie to zapytajcie w Skarpie czy
mozna obniżyć koszt o rezygnacje z ubezpieczenia i kupcie sobie sami
ubezpieczenie.Jedyny plus dla rezydenti za fakt że w pierwszy dzien zabrała
drupe na takie godzinne zwiedzanie miasta.Przeszliśmy spacerkiem po starym
miescie,pokazała co gdzie jest,gdzie najlepiej robić zakupy i udzieliła takich
ogólnych informacji.Poza tym żadnej informacji o której wyjazd w droge
powrotna do kraju(w hotelach wywiesiła karte z jednozdaniowa informacją)
natomiast ludzi mieszkqajacych w pensjonatach albo pok.goscinnych w ogóle nie
powiadomiła.
Miasto i plaże:
Miasteczko podzielone na dwie części.Nowy Sozopol i Stary Sozopol.Osobiście
dużo bardziej atrakcyjna dla mnie była stara część.Fajne miejscówki nad
brzegiem morza gdzie można smacznie zjeśc albo napić sie piwka słuchając szumu
fal.Śliczne brukowane uliczki i ten typowy klimat.Nowa częśc to promenada z
rzędami sklepików z podróbkami pasków,koszulek i innych rzeczy DG albo innych
projektantów przeplatających sie z knajpkami oferującymi jedzonko.Jedzenie
ogólnie smaczne.Polecam chociażby Kavarme(gulasz z miesem,pieczarkami i innymi
rzeczami).Jeżeli chodzi o rozrywke to jest gdzie wyjśc.Na nowym mieście są dwa
kluby do przyjęcia(Kult i Mojito).Ten pierwszy to taka masówka z różnymi
przebojami nawt takimi sprzed 20 lat a MOJITO to taki nowoczesny i troche
snobistyczny klub.Skojarzył mi sie ze zbieraniną bułgarskich mafiosów i lasek
w krótkich spodniczkach i 5-cio centymetrowych tipsach).Oczywiście bez
urazy:))Plaże dosyć szerokie,piaszczyste,raczej bez wiekszych
zanieczyszczen.Niestety w wiekszości zapełnione parasolami za które trzeba
placić.Nawet rozkładając sie niby w słońcu niedzy parasolami podchodzi do
Ciebie koleś i kasuje.Wiec trzeba szukać miejsca poza rzędami parasoli albo
przy samej wodzie.Brakuje prysznicy na plaży.W morzu dosyć dużo glonów ale
tylko odcinkami.Idąc kilkanascie metrów dalej mamy czyste morze i glony zanikają.
Waluta:
Kurs aktualny: 1 euro= 1,91-1,93 lv.Najlepiej i najpewniej wymienić pieniadze
w bankach.Czasem można znaleźć lepszy kurs w kantorze ale trzeba uważać na
oszustów.Na przykład na takich którzy zamiast 1,93 za eurom oferują 1,193.Niby
podobnie wygląda a mozna sie naciąć.Jeżeli ktośma karte bankomatową z Pekao
SA(ten z żubrem w logo) to bez żadnej prowizji może wyplacać z bankomatu
BULBANK ponieważ oba banki należą do grupy Uni Credit.Na przykład taki
bankomat znajduje sie blisko głównego skrzyżowania w miescie przy poczatku
ulicy Ropotamo która prowadzi do nowej plaży.
Ceny:
Jedzenie cenowo prezentuje sie tak jak w Polsce.Ceny w sklepach
podobne.Natomiast zdecydowanie tańszy jest alkohol.W knajpkach np. pizza około
7-8 lv,podobnie inne główne dania, sałatki miedzy 2,5 a 6 lv(najtańsza
szopska).Kebab w budce na miescie duży 4,5 lv.Piwo w sklepie 0,5 l Zagorka
1,2-1,5 lv,duża półtoralitrowa butla Zagorki 2,7 lv.W knajpach przy plaży
mozna kupiś nawet zagorke za 1,5 lv ale najczesciej spotykaną ceną jest 2 lv.
Dla porównania ceny na przykład w Słonecznym Brzegu są wyższe o około 20 %.Na
przykład taki sam kebab który z Sozopolu kosztuje 4,5 w Słonecznym Brzegu
kosztuje 6 lv.
Wycieczki fakultatywne:
Godna polecenia wycieczka NESEBER-WIECZOR BULGARSKI.Dwa w jednym:))Cena u Pani
rezydentki 25 euro od osoby.Wyjazd do Neseberu,może godzinne zwiedzanie miasta
z Panią rezydentką-przewodniczka Marianną:) i potem około 2 godzin wolnego
czasu w Neseberze.Miasto przepiekne!!!!!Dalsza częśc wycieczki to wyjazd na
bułgarskie smakowanie wina i potraw do wioski Bata około 30 km od
Neseberu.Niekończące sie beczki wina,dobre jedzenie przy dzwiekach bułgarskiej
muzyki daja niezapomniane wrażenia.Organizacja tej wycieczki
super.Polecam!!Nie wiem jak inne biura to organizuja ale u Pani z biura DAFI
jest to zorganizowane nieźle.Jeżeli chodzi o wycieczke do Stambułu to nie
byliśmy ale wszsyscy którzy byli a nawet organizatorzy mówia że nie warto
kupowac dwudniowej.Przewodnik jest i tak tylko w pierwszy dzień a w drugim
dniu proponują impreze w knajpie tureckiej za ktora trzeba zapłacić coś około
20 euro a jak ktoś nie jest chętny to ma czas wolny.
Powrót:
Autokar i tym razem nowy.Czas podróży do Krakowa 28 godzin z tym że w drodze
powrotnej spedziliśmy 5 godzin na granicy serbsko-węgierskiej.Bylismy 47
autokarem w kolejce.Więc gdyby nie ten postoj to bylibyśmy w 23
godziny.Celnicy wegierscy sprawdzali bagaże więc z trunkami wyskokowymi na
zapas ostrożnie:))Swoja drogą zastanawiające dlaczego wiekszość kierowców
Skarpy jeździ przez Serbie a nie przez Rumunie??
Ogólnie wrażenia jak najbardziej pozytywne.Mieliśmy fajna pogode(moze 2 dni
były takie pochmurne).Miasteczko zarówno dla młodych gdyz tętni zyciem do
bardzo poźnych godzin(szczególnie nowa częśc miasta) ale równiez dla starszych
ponieważ szukając spokoju po prostu nie trzeba sie zapuszczać na gwarną
promenade.Niestety Bułgaria to brudny kraj.Nikt nie dba o czystośc.Wszedzie są
porożrzucane śmioeci,butelki plastikowe i ogólnie nie wygląda to fajnie.Tak
wiec reasumując.Fajne miejsce dla młodych ludzi chcących sie zabawić
szukających przygód,towarzystwa.Tanie piwo i inne trunki w tym pomagają:))Choć
dla typowych imprezowiczów zdecydowanie atrakcyjniejszy bedzie np.Słoneczny
Brzeg.Widoki niestety nie dorównuja widokom w Chorwacji czy Czarnogórze
aczkolwiek rekompensują to ceny.

Jeżeli macie konkretne pytania to śmiało.W miare mozliwości pomogę.Zyczę
udanych wakacji!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: jozio IP: 88.220.70.* 05.08.09, 14:43
    piszesz o czystosci w bułgarii ze jest brudno na ulicach- byłem w
    lipcu w sozopolu i rok temu w tunezji w souse i mysle ze w bułgari
    jest czysciutko a w tunezji to jeden wielki brud i ciagle
    smierdzace wysypiska z resztkami jedzenia które na potwornym upale
    ponad 30 stopni w cieniu gnija - mnóstwo owadów.pozatym czystosc
    whotelach w bułagrii a w tunezji to totalna i kolosalna róznica.
    itp.wiec nie mow ze w bułgarii jest brudno i jeden wielki syf bo tak
    nie jest .
  • Gość: A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.09, 15:11
    rzez Serbię, ponieważ w Rumunii nie ma autostrad... i czas podóży
    byłby znacznie wydłużony!
  • 05.08.09, 15:26
    bestia75
    A możesz coś dokładnije opisac akcje Węgrów na granicy z Serbią?
    Komus coś zawinęli i ile butli wzbudzało ich zainteresowanie?
    Ja wyjeżdam 9 i planuję trochę zakupów ?
    Dzieki za pomoc
    Pozdrawaim
  • Gość: bestia75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 16:47
    Akurat nie watpię że w Tunezji jest brudno,zreszta podobnie w Egipcie.Natomiast
    w Bułgarii tez jest brudno i nikt nie dba o ten stan rzeczy.Może w centrum
    miasta albo na plażach tego nie widać ale jezeli zapuścisz sie w głąb kraju
    nawet kilka kilometrów za miasto to zobaczysz jaka jest rzeczywistość.Miałem
    okazje zobaczyć na autostradzie poczciwego peugeota na bułgarskich numerach
    który sie zatrzymuje i gośc wyrzuca worek ze smieciami obok autostrady wiec nie
    pisz mi farmazonów że w Bułgarii jest czysto.Może czyściej niż w Tunezji ale nie
    czysto!!
    Jezeli chodzi o tranzyt przez Rumunie to faktycznie drogi gorsze ale czas
    przejazdu mimo wszystko z reguły jest krótszy.
    Wracając do akcji węgierskich celników to wygladało to tak ze w drodze powrotnej
    kazali otwierać wszystkie luki bagażowe i wyrywkowo zagladali do jednej torby z
    każdego luku bagażowego.Nie wiem czy to przypadek ale wszystkie
    kontrolowane"egzemplarze" to były zwykłe torby.Nie zagladnęli do zadnej sztywnej
    walizki.Moze przypadek ale moze to być jakąs wskazówka gdzie ulokować nadmiar
    trunków.Dobra opcja to też środek autokaru.Sprawdzali tek wszystkie autokary
    przed nami(oczywiście te kilka w zasięgu mojego wzroku).Kazdy autokar otwierał
    wszystkie luki.Może to tylko taki dzień pechowy ale tak było.A jeszcze
    jedno.Podobno czepiają sie jeżeli alkohol jest bez banderoli wiec uważaj na
    domowe wersje rakiji.Pozdrawiam
  • Gość: bestia75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 16:51
    W naszym autokarze nikomu nic nie zabrali.Podobno wolno litr alkoholu na osobe
    ale nie wiem czy chodzi konkretnie o litr mocnego czy wszsystko liczy sie jako
    alkohol bez wzgledu na moc.Od pilota dowiedzielismy sie że tylko literek
    alkoholu i oczywiscie ograniczona liczba fajek ale nie wiem ile dokładnie.Ale
    bez obaw.Kazdy miał więcej a jakby co to zawsze mozecie skonsumować nadwyżke na
    miejscu:)))Bedzie przyjemniejsza podróż:))
  • Gość: ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 19:12
    i niebezpieczny. przejedz przez rumunie zobaczysz jak ci pikawa
    bedzie bila!!
  • Gość: Maja IP: 188.33.75.* 05.08.09, 17:39
    Ja w lipcu jechałam ze Skarpą, ale do Obzoru.Niestety wrażenia z
    powrotnej drogi mam mniej miłe niż Ty.
    W tamtą stronę mieliśmy fajny autokar, tyle że wyjazd z krakowa był
    o 8.00 ale w Jaworniku sie przesiadaliśmy, więc była przerwa 40
    minut. Oczywiście postój na słowacji w słynnym juz barze na obiad.
    Na miejscu byliśmy koło 13.30 tamtejszego czasu, więc w sumie wyszło
    28,5 godz. Jednak zpowrotem mieliśmy koszmarny autokar, klimatyzacja
    ledwie działała, raczej rzekła bym ze to był zwykły nawiew a nie
    klima. Przez Rumunie przejeżdżaliśmy akurat w godz.szczytu, więc
    strasznie sie wlókł, a my smażyliśmy sie jak kiełbaski. W drodze
    powrotnej kierowca był taki dziwny, że nie pozwolił oglądać DVD bo
    twierdził ze mu to przeszkadza.
    Na miejscu rezydenta mieliśmy całkiem w porządku, Polak, w pierwszy
    dzień tak jak wam, zrobił nam spacer po mieście. Pensjonat też
    mieliśmy niczego sobie, tyle ze usytuowany przy głównej krzyżówce
    więc chcąc otworzyć okno, czy balkon, było strasznie głośno. Pogodę
    mieliśmy piękną, jeden dzień tylko pochmurny i popołudniu burza, a
    tak to bezchmurne niebo. Karty ubezpieczeniowe otrzymaliśmy w
    autokarze od pilota, każdy indywidualną (ale bez imienną).
    Ogólnie wyjazd sie udał, jednak to był mój pierwszy i ostatni raz
    tylogodzinnej podróży autokarem. Nigdy więcej!!! Jak juz to własne
    autko albo samolot.
  • Gość: bestia75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 20:42
    Szkoda ze taki autokar sie Wam trafił.Akurat jak my wyruszalismy z Krakowa do do
    Obzoru tez podstawili na wygląd gorszy autokar(taki biały neoplan z zardzewiałym
    dachem).Ale w końcu nie jest wazne jak wyglada ważne by był wygodny a powiem Ci
    że te starsze autokary sa chyba wygodniejsze niz te nowe.Ale sprawna klima w
    takiej podróży to podstawa.W ubiegłym roku jechalismy z poznańskim biurem OSKAR
    do Makarskiej w Chorwacji i tez mieliśmy taka kiepska klime.Tak mocny był nawiew
    że w pewnym momencie kierowcy zaklejali nadmuchy taśmą klejąca bo ludziom było
    zimno.A tak na marginesie powiem Ci że za kazdym razem tez sobie obiecuję że
    ostatni raz autokarem i.....w roku następnym znowu rezerwuję autokar:)))A jak
    sie podobał Obzor?Napisz kilka zdań na temat tej miejscowości.Czy jest gdzie
    wyjść wieczorem na przykład potańczyć?czy dużo ludzi?Jakie plaże?Pozdrawiam
    serdecznie
  • 06.08.09, 10:27
    Dzieki za pomoc. Ja staruje ze Skarpą w niedzielę do Sozopola już 3
    raz i też były plany samoloty etc., raz autem ale w dwie osoby się
    nie kalkuluje. A zakupy podzielę na kilka toreb i może sie uda:)))
  • Gość: Maja IP: 94.254.130.* 06.08.09, 16:10
    Obzor ogólnie się mi podobał, pierwszy raz byłam w Bułgarii i ogólne
    wrażenie pozytywne! Miejscowość niewielka, my mieszkaliśmy przy
    głównej ulicy dochodzącej do plaży, więc miejsce fajne. Wspomniana
    ulica oraz druga prowadząca do rynku cała obstawiona "kramami" z
    podróbami odzieży (D&G, Adidas przede wszystkim), jedzeniem typu
    pizza, kebab, naleśniki, i restauracjami, w których można zjeść
    przyzwoicie. My na obiady chodziliśmy do baru przy biurze, które nas
    obsługiwało, ponieważ jedzenie było dobre, może nie najtańsze-ceny
    wszędzie są w miare porównywalne, menu po polsku i kelnerzy mówili
    po polsku, więc nie było wpadek z jedzeniem. Obok pensjonatu były 2
    bazary z owocami, dość duży market i taki mały "osiedlowy" sklep
    oraz sklep z niby tanim alkoholem.
    Plaża ładna, szeroka, my akurat najbliżej mieliśmy do takiego małego
    kawałka plaży pomiędzy płatnym terenem z leżakami a zakazem kąpieli,
    bo stamtąd pływały motorówki i inne sprzęty. Przy samej plaży piękne
    hotele, na plaży miły bar, gdzie zamiast krzeseł, siedzi się na
    poduszkach, fajne urozmaicenie! Jedyne co na plaży jest niezbyt, to
    to że brzeg jest dość pochyły, że chcąc zrobić sobie spacerek
    brzegiem, tak żeby fale chlapały po nogach, to ciężko iść. Nad
    Bałtykiem jest równo, więc spaceruje się przyjemniej, tyle że woda
    zimna! Brr...
    Dla dzieci główną atrakcją jest usytuowane przy wejściu na plażę
    wesołe miasteczko, na rynku dzieci mogą pojeździć miniquadami i
    zrobić sobie zdjęcie z wężem, kameleonem, małpą, papugą itp., o
    innych atrakcjach dla dzieci nie wiem, ponieważ mnie to jeszcze nie
    dotyczy ;)
    Poza tym przy plaży w bardzo ładnym parku z kilkoma fontannami jest
    takie fajne miejsce gdzie jest scena i co drugi dzień były tam
    jakieś występy folklorystyczne, tyle tylko, że jak oglądaliśmy to
    niestety nic nie rozumieliśmy, co mówią. Podobne występy są na
    rynku, tyle tylko, że tu występują dzieci i młodzież, raczej w
    formie baletu.
    Knajpek jest sporo, więc jest gdzie wieczorem posiedzieć, ja byłam 9
    dni i praktycznie co wieczór kolację jedliśmy w innym barze.
    Ludzi dużo, można to było zauważyć zwłaszcza wieczorami.
    Jest dyskoteka na obżerzach Obzoru, ale nie mialam okazji, żeby do
    niej pójść, więc nie wiem jak tam jest, słyszałam tylko, że
    towarzystwo wiekowo zróżnicowane.
    Jest bank z bankomatem, kilka kantorów, na rynku lekarz, który ponoć
    mówi po polsku, apteka.
    W zasadzie poza te 2 główne uliczki raczej sie nie zapuszczaliśmy,
    wiec tak szczerze to nie wiem jak daleko ciągnie sie ten Obzor,
    doszliśmy tylko do dworca autobusowego, kilkaset metrów za rynkiem,
    a dalej nie wiem co jest.
    Chętnie odpowiem na jakieś pytania, na które będę znała odpowiedź!
    Po powrocie stamtąd zaczęliśmy ze znajomymi snuć plany, że w
    przyszłym roku jedziemy tam znowu, tyle że samochodem, jednak
    zaczyna mnie kusić Tunezja! No ale do następnego urlopu mam jeszcze
    mnóstwo czasu i pomysłów pewnie tez będzie mnóstwo.
    Pozdrawiam wszystkich czytających.
  • Gość: Maja IP: 94.254.130.* 06.08.09, 16:15
    Zapomniałam dodać, że ta część plaży, na którą my chodziliśmy, była
    zdominowana przez kobiety opalające się topless (to taka informacja
    dla panów, albo i dla pań lubiących się opalać bez staniczka ;)))
  • Gość: ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 19:25
    autem nie polecam widzialas te kolajki do samochodow na granicach??
    podroz by trwala do 60 godzin!
  • Gość: SKAFANDER IP: 89.25.213.* 15.08.09, 21:57
    WITAM.
    Widac ze nie masz zielonego pojecia o wyjazdach grupowych, wnioskuje
    to po twoim opisie o ubezpieczeniu, wiele lat podrozuje po swiecie i
    jeszce nigdy nikt nie dał mi polisy do rak, rezydentka miala racje
    mowiac o grupowym ubezpieczeniu bo wlasnie tak ubezpieczaja turystow
    w kazdym biurze na całym swiecie, szkoda mi czasu na opisywanie
    wstydu jaki pewnie przyniosłes na wczasach naszym rodakom, sory ale
    fakty widac w twoim opisie, szkoda gadac.
    Dziwne tez co opowiadasz o cenach bo jesli twoim zdaniem sa takie
    same jak w Pl to pokaz mi jedno miejsce nad Polskim morzem z takimi
    cenami jak w BG. OBOJETNE CZY TO JEST SOZOPOL CZY ZŁ. PIASKI.
    Totalna bzdura. ceny sa okolo 30 % tansze niz u nas, chyba ze masz
    na mysli ceny twojego miasta a nie z nad morza, wtedy sie zgodze ale
    nie mozna tego w ten sposob porownywac, tylko moze do morza np tak;
    WODA: BG ok 27'C PL OK 19'C
    CENY: WYZYWIENIA; BG OK 30% TANSZE NIZ W PL.
    ALKO: DUZO TANIEJ W BG
    TAXI: TANIEJ W BG
    PAPIEROSY; TANIEJ W BG 15%
    KWATERY: W TEJ SAMEJ CENIE
    POGODA: BG (PRAWIE GWARANTOWANA) - OK 32'C W PL - SAMI WIECIE ;(
    KULTURA LUDZI: BG- NIEPOROWNYWALNA DO POLAKOW (SAMI WIECIE JACY
    JESTESMY)
    ZAROBKI: BG- BARDZO MAŁE W PL.- ZNACIE
    NA WSZYSTKIO PATRZCIE ZE JESTESMY TU I TU MAD MORZEM A NIE JAK
    SZANOWNY KOLEGA TAM MAD MORZEM A W PL. W MIESCIE. BEZNADZIEJNE
    POROWNANIE.
    Poza seznem ceny w bg spadaja o 30% wiecpoliczcie sobie sami jakie
    tam sa warunki do zycia gdzy nie ma turystow.
    Sa zeczy drozsze niz w Polsce np; olej i ser reszta jest tansza,
    dziekuje za uwage.
  • Gość: ja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 19:08
    no coz z wiekszoscia sie zgodze, ale nie rozumiem po co panu
    rezydent, zeby za raczke chodzil i pokazywal?? po co, jak mialam
    problem (ale nie mialam :) ) to szlam do pani marianny i sie
    pytalam, a ona zawsze byla pomocna. dostalismy wszyscy tez karty z
    ubezpieczeniami, wiec chyba gdzies cos bylo pominiete akurat w pana
    wypadku. poza tym bylam tez w istanbule i byl tam jeszcze wiekszy
    balagan niz w bulgarii, takze mysle ze turcy,ktorzy przejezdzaja
    przez bulgarie maja w tym tez swoj udzial. na pogode zawsze mozna
    liczyc, my mielismy cale 9 dni. aha, i krystian najlepszy! wszyscy
    tez byli poinformowani o ktorej wyjazd. nie rozumiem co jeszcze
    chcialy pan miec podane niz jedno zdanie "wyjazd do polski o tej i o
    tej godz." no chyba wszystko jasne prawda?? co do anny, tez bylismy
    i tez nam sie bardzo podobalo, bylo tansze niz w krystianie ale nie
    mieli wyzywienia, ale akurat na to bym nie narzekala, bo wyzywienie
    w hotelach jest okropne, wg mnie, a wyzywienie w sklepach(i tu sie
    nie zgodze z pana zdaniem)jest O WIELE tansze niz w polsce, takze
    polecam kwatery bez wyzywienia. najzabawniejszym dla mnie widokiem
    byl prysznic... sozopol super, jestem pewna ze jeszcze tam wroce!!!!
  • Gość: Klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.09, 11:14
    Marianna to osoba którą można określić dwoma słowami - WIELKIE NIEPOROZUMIENIE.
    Jedyne co ją interesuje to zaprowadzić ludzi do kantoru który jest albo jej albo
    ma "działkę" z wymienionych tam pieniędzy oraz żeby ludzie jeżdzili na wycieczki
    fakultatywne z jej biura (Dafi). Resztę ma gdzieś i pokazuje to na każdym kroku
    - np. o zmianie godziny wyjazdu informuje poprzez zostawienie małej kartki na
    recepcji nie zamiast pofatygować się samemu na kolację i wytłumaczyc ludziom
    dlaczego muszą wyjechać o 7.45 rano a nie o 14.00 jak było pierwotnie
    powiedziane. Moja rada - unikać jej jak ognia.
  • Gość: beata IP: 109.243.121.* 06.06.10, 18:21
    WITAM.WYJEZDZAM DO SOZOPOLU W CZERWCU 2010 AUTOKAREM Z BIUREM PODROZY
    SKARPATRAVEL.MAM PYTANIE CZY KTOS BYL NA WYCIECZCE FAKULTATYWNEJ Z SOZOPOLU DO
    TURCJI I CO WCHODZI W CENE TEJ WYCIECZKI?I CZY NIE MA OBAWY POJECHAC Z BIURA
    LOKALNEGO W SOZOPOLU(O ILE KTOS BYL Z TAKIEGO BIURA).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.