Dodaj do ulubionych

za co lubimy jelenią górę?

01.07.05, 16:43
Podajcie swoje typy!
Ja uwielbiam JG za bliskość z jednej strony do gór, a z drugiej do 'wielkiego
swiata' (Wroclaw, Praga). Poza tym uwielbiam się wlóczyć wieczorami po
mieście, zarówno po tych większych jak i bardziej 'zadupiastych' uliczkach...
Czekam na wpisy!
Edytor zaawansowany
  • 01.07.05, 19:31
    ja byl bym jednak za tym zeby rozrozniac Jelenia Gore od np,Cieplic,mlodzi
    pewnie nie do konca wiedza gdzie lezy ta granica,ale pamietajmy ze nawet ulica
    ma nawet znaczenie,a co dopiero dzielnica.A tak wogole to dziwie sie jak mozna
    miasto pozbawic praw miejskich i zrobic z niego dzielnice.Cieplice zniknely
    praktycznie z listy uzdrowisk,co to znaczy, to sie okaze pozniej.Trudno lubic
    dzisiejsza Jelenia Gore.Mimo to przyjezdzam tam ,narzekam,ale i tak wracam.Dla
    mnie to lata dziecinstwa,wspomnienia,nie zawsze najlepsze,ale jednak to
    najblizsze.
    --
    ostry
  • 02.07.05, 23:16
    Za to, że zaraz po wojnie poznali się tu moi rodzice (tak naprawdę w Cieplicach
    przy Mireckiego - dzisiaj Cieplicka). Za to, że z tego miasta mam swoją żonę i
    za nią wróciłem do Jeleniej Góry ("rodzinnie wróciłem" bo od urodzenia
    mieszkałem we Wrocławiu).
    Za to, że Jelenia Góra ma skalę ludzką i nie sili się na nie wiadomo jaką
    metropolię. Że budynki w tym mieście zachowały się na tyle, że miasto nie
    zatraciło swego uroku (mimo wielu zniszczeń powojennych i idiotycznych decyzji
    organów architektonicznych w latach sześćdziesiątych XX wieku).
    Za to, że większość mieszkańców nie ogląda się na "centralne dyrektywy", nie
    słucha się lokalnych żwędaczy, ale powoli z mozołem przywraca temu miastu blask.
    Za to, że człowiek nie jest tu anonimowy, ale otoczony jest wieloma znajomymi,
    bliskimi osobami. Kiedy się pomieszka w tym mieście parę lat i jest się w miarę
    aktywnym to szybko zna się "prawie wszystkich".
    Za to, że stojąc na rynku tego miasta widzi się pola, lasy, a jak się chce to w
    parę minut wśród tej zieleni, na piechotkę mozna się znaleźć.
    Też żałuję, że Cieplice, Sobieszów straciły swoją samodzielność. Powoli
    działając oddolnie można swoistą autonomię odzyskać. Obserwując coraz
    silniejsze ruchy Ciepliczan i Sobieszowian jestem w tej materii optymistą.
    Całkowitą samodzielność mogłyby odzyskać po likwidacji Powiatu Grodzkiego jakim
    jest Jelenia Góra i wejściu obszaru dzisiejszej Jeleniej Góry w obszar
    działania Powiatu Ziemskiego i wtedy Sejm w drodze ustawy może podzielić z
    powrotem to miasto. Tylko czy tak naprawdę to się wszystkim opłaci?
    Granica miedzy Jelenią Górą, a Cieplicami była na ulicy Granicznej (stąd ta
    nazwa)!
  • 06.08.05, 18:26
    ...za bliskość do gór i lasu...
    ...za widok gór za oknem...
    ...za zieloną dzielnicę - Cieplice...
  • Gość: aurora IP: *.dami.pl 01.07.05, 21:38
    za to że jest przyjazna, że przyjemnie się tu żyje, że jadę samochodem do pracy
    5 minut a nie godziną, że do kina i na basen nie muszę rezerwować biletu na
    tydzień przed wyjściem(np. Wrocław),że mam kwadrans drogi w góry, że ludzie
    nie spędzają weekendów na zakupach w centrach handlowych, że ludzie nie myślą
    tylko o pieniądzach i zarabianie pieniędzy nie jest głównym celem w ich
    życiu ... za to lubię to miasto.
  • Gość: ostry IP: *.ppp.tiscali.fr 01.07.05, 21:45
    ta bliskosc gor to wielki atut Jeleniej Gory.
  • 03.07.05, 10:38
    no,ciekawe jakie bede miec zdanie po odwiedzeniu Jelonki juz za pare dni,
    napisze po powrocie,
    niemniej jestem zawsze mile zaskoczona,gdy widze jakas zmiane na lepsze.
  • 03.07.05, 19:16
    Poza tym co wpisali już inni czyli góry, architektura itd
    - za Park Zdrojowy, w którym o każdej porze roku można odetchnąć (choć
    słyszałam, że ostatnio wieczorami zbierają się tam jakieś typki)
    - za to, że mimo tego co się mówi nie każdy zna każdego
    - za dawne Teatry uliczne (których atmosfera już niestety nie wróci tak jak nie
    wrócą rodzinne wycieczki na kurczaki w Staniszowie! )
    - za Jarmark Staroci
    - za to, że wielu narzeka na swoją rzeczywistość ale za chwile kupuje nowe auto
    lub buduje dom
    - za to, że nie ma tu jednej "rasy ludzkiej" ludzie przyjechali po wojnie z
    różnych stron i musieli nauczyć się tolerować inne zwyczaje a co za tym
    idzie nauczyli się iść na kompromis. Dzięki temu nigdzie w Polsce nie slyszy
    się o nas tak jak o Krakusach, Pyrach, Hanysach, Scyzorykach, Góralach
    itp... jednoznacznych opinii i kawałów.
    Lubię obecne miasto w całości ale najbardziej uwielbiam Jelenią za to że
    koniecznie chciała mieć Cieplice aby zaistnieć- tylko niech już nam je odda i
    pozwoli mi mieć w dowodzie moje prawdziwe miejsce urodzenia.
    Kayimierzu..... jak to jest z tą możliwością powrotu Cieplic do swoich praw???
    Jeśli masz jakis mozliwy scenariusz to go napisz.






    za odległość do Czech i Niemiec, mieszkając tu każdy ma możliwość poznać
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 03.07.05, 20:19
    ja jako ²byly² Ciepliczanin lubie tez jelenia za to forum,chodz czasami idzie
    na noze, to jednak odnajduje jakies nitki ktore lacza tych ludzi i mnie.A juz
    Marysienka wiedziala ze kurort to Cieplice,nie mowie o tych mniej
    znacznych.Kiedys w parku cieplickim dzialo sie wiele,w pozytywnym sensie i nie
    bylo to zasluga wladz,poprostu troche inne byly normy moralne.Waly Cieplickie
    niby nic, ale tam byly tlumy jak na plazy w sopocie.Kiedys pilismy wino z
    Burano w parku w Cieplicach,nikt sie nie gorszyl bo nie bylo o co ,gral dla nas
    na gitarze i spiewal w gronie kilkorga ludzi.Nie bylo lamania lawek i gwaltow i
    za te czasy kocham Cieplice ,nie za ustroj,ale za charakternych ludzi ktorzy
    wtedy tam byli w wiekszosci.W muszli w parku norweskim wystepowalo Mazowsze i
    Niemen.Z uwagi na coroczny zjazd harcerzy z calego swiata w zamku zjezdzalo sie
    wiele znakomitych gosci,calkiem prywatnie,spotkania byly kameralne bez pompy i
    odciskow dloni w betonie.Kino w lecie wyswietlalo najnowsze filmy.moj kolega
    mial wypadek na motorze,chirurg cieplicki, Koenig przyszyl mu stope ,tacy wtedy
    byli tam lekarze.Tego sie nie da zapomniec,ale to trzeba przezyc.
  • 04.07.05, 10:41
    Zlot harcerzy (chyba ostatni) pamietam jak przez mgłę. Pamiętam, że dawny
    nieżyjący już dyrektor Zorki- Pan Wacław Maliszewski, rozdawał 01. czerwca
    dzieciom z Domów Dziecka, ogromne paczki z zabawkami.
    W tym dniu byly festyny, konkursy itp.
    Tak na marginesie: Ten człowiek byl odznaczony Orderem Uśmiechu, a teraz Jego
    grób jest brudny i zaniedbany. Tylko dawni współpracownicy czasem posprzątają
    mogiłę. Kiedyś jakaś rozżalona kobieta zostawiła na grobie kartke, na ktorej
    bylo pytanie...PANIE DYREKTORZE.GDZIE SĄ DZIŚ TE DZIECI, KTÓRE TAK CHOJNIE
    OBDAROWYWAŁEŚ PREZENTAMI???
    Chciałabym aby miłość Pana Zawiszy do Cieplic nie wygasła i aby wspólnie z
    Ciepliczanami doprowadził do powrotu bogatych zbiorów Schaffgotscha do Cieplic.
    Ale to chyba tylko pobożne życzenie...........
    Ciepliczanom proponuje założenie własnego forum. Ale ilu nas tu jest? Czy to ma
    sens?
    A Jelenią Górę mozna kochac za to, że jak się do niej wraca, to zawsze mozna
    spotkac na ulicy lub w sklepie kogos ze szkolnych lat.
    Może to glupie ale te nielubiane przez wielu Hipermarkety pozwalają ,
    szczegolnie przed świętami spotkać ludzi którzy mieszkają gdzies daleko i
    zjeżdżają do Jeleniej tylko raz lub dwa razy w roku.
  • 05.07.05, 10:31
    Za to.... że musiałem się tu przeprowadzić:) bo dostałem pracę:) i jestem z niej
    bardzo zadowolony. :) Chwilowo za to... ale z biegiem czasu na pewno poznam
    wszelkie inne wymienione uroki Jeleniej Góry. :)

    jamx
  • Gość: Gunia IP: *.in.fam.de / *.fam.de 29.08.05, 10:14
    Widzę, że jesteś wielim optymistą, nie badżmy, aż tak patetycznmi, miasto fakt
    piękne, ale czy na prawdę wyjatkowe? Ja też musialam się tu przenieśc zupełnie
    nie dawno, uroki podziwiam, ale czy samymi doznaniami wzrokowymi człowiek żyje?:)
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 05.07.05, 19:03
    > Ciepliczanom proponuje założenie własnego forum. Ale ilu nas tu jest? Czy to
    ma
    >
    > sens?
    gdzie dwoch, tam jest juz tlum,tak mowia.I ja to potwierdzam.Co do Pana
    Maliszewskiego to moge tylko potwierdzic jego godnosc jako czlowieka.Szkoda ze
    mowi sie o wszystkich a o tym czlowieku cicho.On mi kedys zalatwil
    prace,chociaz wtedy nie bylo problemu z praca.Ale sposob w jaki to zrobil
    zasluguje na wspomienie.Bylem tzw,polsierota,moj ojciec nie zyl,ktos sie go
    spytal czy nie moglby cos dla mnie zrobic.Osoba do ktorej poszedlem,gdy
    powiedzialem ze jestem od Pana Maliszewskiego,powiedziala poprostu:jestes
    przyjety bo ten Pan lajdakow nie poleca.A wszyscy oni to byli lwowiacy.Na
    starym cmentarzu cieplickim jest jeszcze wielu,ktorzy byc moze nie byli
    politykami ale ich losy stanowilyby kanwe niejednej dlugiej histori.Dziekuje
    Pani za przypomnienie tego wspanialego czlowieka.
  • 05.07.05, 21:16
    Pamiętam Pana Maliszewskiego, był przyjacielem mojego ukochanego Taty, który
    też od wielu lat nie żyje. Dziękuję za wspomnienia, to od dyrektora "Zorki"
    dostawałam co roku piękne drewniane klocki i później z sentymentu kupowaliśmy
    takie moim dzieciom ale już były trochę inne. Bardzo proszę o informację gdzie
    jest na naszym cieplickim cmentarzu grób Pana Maliszewskiego, obiecuję każdego
    roku zapalić świeczkę jak tam będę.
    Kocham Cieplice, tam przyszłam na świat w szpitalu, mój Tato był jednym z
    ważnych pracowników uzdrowiska i było tak barwnie i kolorowo. Wszystko było
    wtedy piękne, sanatoria, coroczna choinka w "Zdroju", sztuki w teatrze, park.
    Teraz jest inaczej ale w pamięci pozostała moja szkoła ( chodziłam 11 lat do
    szkoły, w której jest teraz liceum "Norwid") i brakuje mi Cieplic na mapie.
    Każda inicjatywa przywrócenia dawnej rangi uzdrowisku jest godna poparcia i
    życzę powodzenia.
    Jolanta
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 05.07.05, 21:36
    moj boze,i jak tu nie wierzyc w ludzi!Dziekuje za odzew,jak piekne sa
    wspomnienia,pozdrawiam
  • 06.07.05, 00:05
    Cieszę się, że pamiętacie te czasy kiedy Pan Maliszewski wywoływał radość
    dzieci w Cieplicach.
    Grób Pana Wacława Maliszewskiego znajduje się na "kwaterze ZBOWiD-owskiej" idąc
    od wejścia przy kaplicy, w 1.szerszej alejce po lewej stronie ( w której jest
    rownież grób-kapliczka..... no właśnie nie wiem dla których żołnierzy
    zadedykowana....?) Po wejściu w alejkę należy przejść ok 50m. W lewym rzędzie
    jest skromna płyta nagrobkowa.
    Żałuję, że nie skopiowałam sobie tego listu, który współpracownica (chyba
    podpisała się imieniem Zofia) zostawiła tam parę lat temu. Ten lis powinien tam
    leżeć zawsze. To było tak poruszające że trudno sobie wyobrazić. Nie mam
    charakteru mimozy ale łzy zakręciły mi się w oku.
    Pozdrawiam tych co pamiętają....... i innych również.
  • 06.07.05, 11:00
    Dziekuję "hexl" za odpowiedź i wyjaśnienie, za kilka dni będę na cmentarzu to
    na pewno odszukam grób Pana Maliszewskiego, obiecuje sobie samej.

    Dzisiaj zrobiło się deszczowo o chłodno, dobry moment na wspomnienia.
    Pozdrawiam serdecznie Zabobrzan, bo tu mieszkam, a koło mojego domu na terenie
    po parkingu na Bacewicz zaczęło się budowanie czegoś.
    Byłam 3 miesiące poza Polska w bardzo ciekawym kraju, wróciłam ale moje miasto
    dalej smutnawe, szczególnie jak pada deszcz.
    F.
  • 06.07.05, 17:00
    Charakter miasta jest chyba troche ( a moze w pelni) odzwierciedleniem
    charakteru jego mieszkancow.
    Na zewnatrz i na pierwszy rzut oka, powaga, szarosc i nijakosc ale jak zajrzysz
    do wnetrza to mozna znalezc wiele dobrych cech.
    Problem polega na tym ze nie kazdy ma cierpliwosc zagladania w zakamarki wnetrz
    i duszy.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 09.07.05, 11:29
    Od czasu do czasu na tym forum,moim zdaniem,powinno sie troche nostalgi
    pojawic,to robi dobrze,to jest odtrutka na te dziwne czasy.Mnie osobiscie
    smiesza te pseudopolityczne ciagotki ludzi ktorzy mysla--Teraz ja a po mnie
    chocby potop.Szkoda ze jest ubogie(brak zdjec).Co do cmentarzy i pomnikow,to
    moim skromnym zdaniem to ludzie pisza historie,obojetnie jaka,powiatowa czy
    krajowa.Kamienie bez histori(pomniki)sa tylko rzemieslniczym dzielem,w
    polaczeniu z ludzmi, mowia.Chyba nie ma sobie co glowy zawracac strona
    Hydral,oni sa poprostu fachowcami architektury,zdjecia sa piekne ale zimne.Dla
    mnie ten skromny cmentarzyk w Cieplicach bedzie zawsze przypominal ludzi,a to
    jedynie ludzie sa wpisani w historie tego miasteczka.Jestem na etapie szukania
    takiego rozwiazania azeby jednak mozna bylo wejsc glebiej w dawne dzieje
    (powojenne wylacznie).Chcialbym sie kontaktowac z tymi co zyja,a nie z Herr
    Goethe,przykro mi.Jego piec minut trwa dalej bez nas i niech tak raczej
    zostanie.Wole tworce ze szkoly rzemiosl artystycznych,z nim przynajmniej moglem
    prywatnie rozmawiac.Wiecie o kogo chodzi?To zgadnijcie.Jasne ze zdjecia z
    cmentarza to nie jedyne co laczy dawnych mieszkancow,sa jeszcze rozne historie
    ktore moglyby sluzyc za scenariusz dobrego filmu.Dlatego apeluje do wszystkich
    ktory ten temat interesuje, do kontaktu.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 09.07.05, 11:47
    Aha,gratuluje sobie ze jednak dotarlem do dusz a nie do fantomow,to tak a pro
    pos wypowiedzi jednego forumowicza ktory pogratulowal sobie 10000 postu.Gdybym
    nie "jatrzyl i prowokowal" nie byloby nawet 5000.A niech tam,niech bede tez
    zarozumialy ,a co mi tam.Pozdrawiam wszystkich ktorzy kochaja Cieplice.
  • 10.07.05, 10:18
    Oj z tymi 5. tysiacami to moze przesadziles ale w ostatnim czasie rzeczywiscie
    podniosles tempo na forum.
    Gratulacje! i....... wszystkiego dobrego z okazji wczorajszych imienin!
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 10.07.05, 13:06
    pewnie ze przesadzilem,ale kazdy wie o co chodzi,takie klamstewka nie
    bola,zwlaszcza jak sie przy nich nie upierac.dziekuje za zyczenia,oto przyklad
    ze forum zyje ,a o to przeciez chodzi.
  • 10.07.05, 13:38
    Forum żyje... i jak miło się robi:) Dołączam się do życzeń!!:)

    jamx
  • Gość: hexl IP: *.clk.net / *.jgora.dialog.net.pl 04.08.05, 11:49
    Znalazlas ten grob?? :-))
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 10.07.05, 13:35
    student sie na tym forum oglaszal ze zrobi strone www.Wyslalem zapytanie do
    niego z prosba jak zrobic takie mini forum o Cieplicach.poprosilem tez zeby dal
    odpowiedz na tym forum zeby wszyscy ewentualnie zaintersowani wyrazili co o tym
    mysla.A wiec czekamy kolego-createwebpage@gazeta.pl.Pozdrawiam wszystkich
  • 10.07.05, 17:29
    Na tej stronie o Cieplicach>

    www.ceti.pl/~js29a/ciepl/index.php?loc=xtra&lang=pl
    nie ma forum. Jest Ksiega Gosci.
    Jest też adres email do właściciela strony u ktorego teoretycznie można
    zgłaszać swoje uwagi.
    Napisałam parę dni temu prośbę o zrobienie tam forum i usunięcie ogłoszeń
    chamskich prostytutek, niestety odzewu brak!
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 10.07.05, 17:47
    i to miedzy innymi mialem na mysli(te ogloszenia)kiedy mowilem o pokryciu
    szarzyzny miasteczka przez szyldy malboro i te inne gnioty reklamowe.Kazimierzp
    pisze o tym ze niektore budynki sa chronione przez konserwatora,a ja sie pytam
    kto nas chroni przed nachalna reklama,Uzdrowiska same z siebie powinny byc
    strefa chroniona przed badziewiem.Wystarczy zobaczyc drzwi wejsciowe,konia z
    rzedem temu kto znajdzie informacje o otwarciu sklepu czy lokalu,tak sa
    zaklejone smieciami reklamowymi.strona kiepska i ci znani mieszkancy powielani
    w nieskonczonosc,mam na mysli te stare dzieje.Marysienka sni mi sie juz po
    nocach.Jak trudno byc wspolczesnym,mysle o Panu Maliszewskim.Ale to nic,to
    tylko od nas zalezy,uzbroic sie trzeba w troche cierpliwosci.
  • 10.07.05, 19:16
    Gość portalu: zenon5 napisał(a):

    > i to miedzy innymi mialem na mysli(te ogloszenia)kiedy mowilem o pokryciu
    > szarzyzny miasteczka przez szyldy malboro i te inne gnioty
    reklamowe.Kazimierzp
    >
    > pisze o tym ze niektore budynki sa chronione przez konserwatora,a ja sie
    pytam
    > kto nas chroni przed nachalna reklama,Uzdrowiska same z siebie powinny byc
    > strefa chroniona przed badziewiem.Wystarczy zobaczyc drzwi wejsciowe,konia z
    > rzedem temu kto znajdzie informacje o otwarciu sklepu czy lokalu,tak sa
    > zaklejone smieciami reklamowymi.strona kiepska i ci znani mieszkancy
    powielani
    > w nieskonczonosc,mam na mysli te stare dzieje.Marysienka sni mi sie juz po
    > nocach.Jak trudno byc wspolczesnym,mysle o Panu Maliszewskim.Ale to nic,to
    > tylko od nas zalezy,uzbroic sie trzeba w troche cierpliwosci.
    Na zabytku i obszarze zabytku aby zawiesić reklamę musi się uzyskać zgodę
    Konserwatora Zabytków. Jeżeli jest to w strefie ochrony konserwatorskiej to
    mozna zawiesić reklamę po uzyskaniu opinii konserwatora. Jeżeli jest miejscowy
    plan zagospodarowania przestrzennego to on okresla gdzie i na jakich warunkach
    można umieszczać reklamy!
    Jeżeli planu dla tego terenu nie ma, nie jest obiekt w rejestrze zabytków, a
    właściciel budynku się zgadza to nikt, zgodnie z prawem, nie może zabronić jej
    zawieszenia!
    Takie są uwarunkowania prawne!
    We wszystkich miastach Polski wiszą reklamy łamiące i te liberalne w końcu
    przepisy. Nie ma u nas egzekucji prawa! W dodatku jeszcze te reklamy które są
    wieszane zgodnie z prawem często urągają dobremu smakowi! No, ale o gustach się
    nie dyskutuje.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 10.07.05, 19:35
    Księstwo Łeba
    Od 1998r. Łęba zmieniła ustrój polityczny i oficjalnie została Księstwem.
    Księstwo bije własne monety, produkuje kufle do piwa, wydaje znaczki pocztowe,
    a przede wszystkim paszporty. Co roku odbywają się wspaniałe pochody rycerzy i
    dam oraz wystawne bale. Księstwo jest jednym z ważniejszych „produktów”
    promocyjnych miasta i regionu. Ma też swoje rezydencje i pałace. Jednym z nich
    jest między innymi Zamek Soplica w Nowęcinie k.Łeby, malowniczo położony nad
    jeziorem Sarbsk. W tej chwili mieści się tu hotel otoczony parkiem z wieloma
    pomnikami przyrody. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się wspaniała stadnina
    koni. Stąd można wyruszyć kłusem lub galopem dookoła rozległego jeziora wprost
    na dziką plażę. Mniej wytrawni jeźdźcy mogą spróbować sił na padoku, wyruszyć
    na wycieczki bryczką lub przejechać się na kucyku.

    Czemu by nie zrobic ksiestwa Cieplickiego?Mamy wiekszy zamek od Leby.Tylko kto
    bedzie ksieciem?
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 10.07.05, 13:46
    A zeby bylo troche wesolo to powiem wam tez,wrecz sie pochwale,moj pies jest
    tez z jeleniej gory,czuje sie tu dobrze ale bedzie tesknil za jelenia jak tam
    pojedzie w tym roku.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 10.07.05, 16:31


    Zdjęcia można wstawiać tylko we specjalnych galeriach.
    Aby wstawić zdjęcie musisz użyć okienka, które pojawia się pod oknem do pisania
    wypowiedzi. Do każdej wypowiedzi można podłączyć do trzech zdjęć. Maksymalny
    rozmiar pliku ze zdjęciem to 64kb.

    tak mowi regulamin forum gazeta.pl.cd nastapi
  • Gość: negus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 20:39
    Diabli nadali....
    Nie zaglądałem tu od jakiegos czasu. A tutaj nie dość, że przekroczono 10 tys.
    wpisów(juz straciłem nadzieję) to jeszcze jest wątek, an którym nikogo się nie
    opluwa a nawet przeciwnie; robi sie jakoś tak "mientko" na sercu. No, i hexl
    się pojawiła (pozdrawiam!).
    Wypada coś też dorzucić.
    Ja do tego miasta zjechałem przez głupie zauroczenie, spodobało mi się
    strasznie (jestem tzw. napływowy). Spodobał mi się rynek,czyli plac wokół
    ratusza(ale do dzisiaj nie mam pojęcia dlaczego tym mianem określa się
    targowisko), podobało mi się, że zawsze widać góry nawet przy złej pogodzie i
    jest w tym mieście woda w kranie, którą można pić bez przegotowania.
    Cholera, jednak łatwiej by mi było napisać, czego w tym mieście nie znoszęe ale
    nie będę psuł wątku. Dlatego - sza!
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 11.07.05, 21:15
    no i co?Mialem racje mowiac ze trzeba trafiac do duszy a nie do fantomow,bijcie
    punkty na forum,coraz wiecej tych ktorzy kochaja ten region.Ijak milo bez
    polityki,na ktora, notabene,Jelenia nie ma wielkiego wplywu.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 11.07.05, 21:37
    Witamy,

    Zdjêcia mo¿na publikowaæ tylko na wybranych forach redakcyjnych.
    W przypadku u¿ytkowników prywatnych polecaliby¶my raczej za³o¿enie
    bloga na www.blox.pl i publikowanie zdjêæ na nim (blog mo¿e byæ
    zawsze "dolinkowany" do prywatnego forum.

    pozdrawiamy,
    Administracja Forum


    Oto odpowiedz administracji Forum na temat zamieszczania zdjec na forum(naszym)
  • 12.07.05, 23:43
    już miałam pytać gdzie w Cieplicach na cmentarzu jest nagrobek negusa...... na
    szczęście zmartwychwstał. :-))
    Też Cię pozdrawiam.
    Jak jest temat to piszę, jak nie mam co pisać to tylko czytam.


  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 20:08
    A teraz uwaga,drodzy ciepliczanie zadanie domowe.na przelomie 50-60 w
    Cieplicach ktos wpadl na pomysl postawienia pomnika gen.Swierczewskiego.Przy
    wejsciu do parku zdrojowego vis a vis biblioteki zaczely sie prace.Projektantem
    byl ktos o nazwisku Serafin.Postawiono juz cala bryle i nagle komus podobno nie
    spodobala sie twarz gen.Syn tego Serafina,Poldek Serafin brylowal wtedy po
    Cieplicach na pieknej Jawie 350.Kto zna ta sprawe?
  • 13.07.05, 20:22
    ja pamiętam tylko Panią Serafin, która uczyła w szkole rózności... od muzyki,
    po plastykę i ZPT.......... nie uczyła chyba tylko WF-u.(z wiadomych względów)
    Jako, że ktos z mojej rodziny znał sie prywatnie z Serafinami to wiem, ze jeden
    z panow Serafinow wyjechal do Francji....... Wiesz coś o tym? A może to Ty????

    Z powodu poźniejszego przyjścia na świat moja niewiedza o pomniku generała jest
    automatycznie usprawiedliwiona
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 20:35
    Nie to nie ja,bylem mlodszym kolega poldka,mieszkali kolo posterunku milicji,na
    15 grudnia(chyba?)niedaleko pana Maliszewskiego.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 20:38
    a przewodniczacym rady narodowej byl wtedy chyba Fedorowicz,z jego dziecmi
    chodzilem do szkoly podstawowej,z Iwona i Adamem
  • Gość: inna10 IP: *.clk.net / *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 20:42
    Kazdy z nostalgia wspomina mlodosc, ale to nie powod do sentymentalnycch
    wpisow, od tego od dawna sluzyly o ile pamietam sztambuchy lub jak kto woli
    pamietniki.Lubie sentymenty. pozdrawiam.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 20:52
    mila inna10,ale to watek prawie w calosci o cieplicach,pomnik gen
    Swierczewskiego to nie sentyment,przynajmniej dla mnie,to sprawdzian z
    histori,bo i taka kiedys byla.Im wiecej wiesz co bylo,tym bedziesz bardziej
    przygotowana na to co bedzie,pozdrawiam
  • 13.07.05, 20:50
    15-go grudnia to obecnie ul. W. Tabaki
    masz rację, Serafinowie tam mieszkali (idąc od str. centrum po prawej stronie).
    Pan Maliszewski mieszkał kawałek dalej po lewej.
    A pamietasz takiego lekarza- ortopedę w uzdrowisku (z chyba niemiecko brzmiącym
    nazwiskiem), do ktorego wszystkie dzieci cieplickich szkół podstawowych byly
    wysyłane na badania kręgosłupa a on kierował je na gimnastyki i kąpiele.
    Pamiętam, że wszystkie dzieciaki nakręcały sobie wzajemnie jakiś strach przed
    nim i obawiały się "wyroku" pt. BEDZIESZ CHODZIL 2x W TYGODNIU NA GIMNASTYKE!
    Dzis moge dziekowac, ze ten wyrok zapadl i mam prosty kręgosłup.
    W obecnej sytuacji z slużbą zdrowia takie masowe badania szkół to jak film SF.

    No i za to też lubie Cieplice- bo jak byly Cieplicami to prostowano dzieciom
    kręgosłupy na gimnastykach i kąpielach w Zdroju.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 21:00
    W tamtych czasach lekarze ciepliccy to byli autorytetami.nie wszystkich
    pamietam po nazwisku,potrzebowalbym czasu.Pamietam jednego zolnierza z
    sanatorium MSW,1-szy rok jezdil na wozku,2-gi rok chodzil o kulach,3.ci rok
    balowal w zdroju,dr Ratajska wyprowadzila moja siostre z 3-krotnego zapalenia
    opon mozgowych,a wtedy jedno to byl wyrok smierci.
  • 13.07.05, 22:45
    Pomnik autorstwa Serafina stanął, tylko w Jeleniej Górze przy ówczesnej ul. 15
    Grudnia (dzisiaj Bankowa). Pomnik ma twarz jakiegoś żołnierza z jednostki przy
    Podchorążych (niedawno był o tym artykuł w Nowinach). Piszę miał, bo pomnik
    dalej stoi ale na cmentarzu przy Sudeckiej w Jeleniej Górze. Możesz zobaczyć na
    wiadomej stronie.
    Syn Fedorowicza mieszka w Stanach Zjednoczonych, ożenił się tam po raz drugi.
    Jego córka z pierwszego małżeństwa (czyli wnuczka Fedorowicza) obroniła
    niedawno pracę magisterską i jest magistrem prawa. Niektórzy na tym forum ją
    chyba znają!:-)
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 23:03
    jaki ten swiat maly,znalem jej mame,taka mala ladna czarnulka.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 23:07
    lubie to forum za tych ludzi ktorzy przyblizaja mi wspomnienia,ale tych tez,
    ktorzy jak ci mlodzi, chca byc widoczni i lubia to miasto.LUBIE WAS WSZYSTKICH
    I POZDRAWIAM
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 23:34
    tak sobie mysle co bysmy bez tego Kazimierzap robili,jego nie idzie
    zagiac,wszystko wie,ale poczekaj wymysle Ci zagadke.
  • 14.07.05, 09:04
    to nazwy ulic powtarzały się.......... i ul. 15go Grudnia byla zarówno w
    Jeleniej jak i w Cieplicach. Dlatego z całą pewnością napisałam, że obecna
    ulica Tabaki to dawna 15-go Grudnia (w Cieplicach.
    Przy jeleniogorskiej 15-Grudnia stał o ile pamietam pomnik radzieckiego
    żołnierza z dziewczynką.
  • 14.07.05, 14:32
    Jest taka książeczka autorstwa Ivo Łaborewicza (z Archiwum Państwowego) z
    nazwami ulic. Są tu wszystkie nazwy polskie i niemieckie jakie w czasie całej
    historii obszaru dzisiejszej Jeleniej Góry (Cieplic, Sobieszowa, Jagniątkowa,
    Maciejowej, Strupic, Czarnego Heringsdorfu, Goduszyna) się przewijały. Są tu
    też opisy skąd dana nazwa się wywodzi.
    Książeczkę nie dam bo mam jedną, ale zrobiłem zestaw tabelaryczny nazw i jak
    komuś na tym zależy to służę. Mogę przesłać, tylko przesłać na adres w gazecie
    swój email (osoby zalogowane na tym forum wystarczy że klikną w mojego nicka
    przy moich postach i mogą przesłać adres).
  • 14.07.05, 16:20
    Tabelka tabelką ale tak z przekory muszę zapytać o 15- Grudnia w Cieplicach.:-))
  • 14.07.05, 18:34
    ul. Tabaki od 1 stycznia 1977 roku. Wcześniej: Prinz-Heinrichstr. 1875;
    Heinrichstr. od 1905; Heinrich-Rosselstr. od 1935;3 Maja od sierpnia 1945; 15
    Grudnia od 27 lutego 1951 roku;
    Prinz-Heinrichstr. nazwa na cześć księcia Henryka Pobożnego;
    Heinrich-Rosselstr. - od nazwiska naczelnika gminy (burmistrza) Cieplic z
    początku XX wieku.
    15 Grudnia- na cześć uczczenia zjednoczenia PPS i PPR w wyniku którego 15
    grudnia 1948 roku powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza.
    Hexl! Wystarczy?:-)
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 14.07.05, 16:39
    Marzyl by mi sie stary ale dokladny plan Cieplic z ulicami po polsku,powojenny.
  • Gość: kasia IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 13.07.05, 22:55
    Ja lubię Jelnią
    - za spacery na Pulinum
    - za widok gór
    - za rynek flora, na którym sa pierwsze truskawki
    - za warkę na rynku (z taką z grubą rurką)
    - za uliczki
    - za ławki pod Kościołem Garnizonowym
    - za pyszną pite z warzywami
    - za starą Macedonie
    - za piękne okolice na rower
    - za parki
    - i...za zielony domek... i wspomnienia
    i za wiele innych rzeczy,i oczywiście przede wszystkim ludzi, krórzy tam
    zostali.
    Jak to się czasem dziwnie w życiu składa, ze mimo, to że znajdujesz
    gdzies "swój kawałek podłogi" (tak jak miałam to w Jelonce mieszkając tam 5
    lat), to potem życie weryfikuje nasze plany i osiadamy np. tam gdzie dostaniemy
    lepsza pracę, ach...Moi Drodzy mieszkacie naprawdę w kochanym mieście. Ale mnie
    wzięlo na sentymenty...
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 13.07.05, 23:30
    witamy Kasiu na forum,wpadaj czesciej,potrzebujemy milych ludzi
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 14.07.05, 00:32
    Nie moge,musze jeszcze cos napisac,jutro mam wolne,swieto we francji.W
    Cieplicach taka "bohema" cieplicka spotykala sie w Marysience z tylu za placem
    zdrojowym.Tam tez przychodzil Adam,syn Fedorowicza z zona.Marysienka i Klubowa
    to byly dwa miejsca gdzie kwitlo zycie.Podchodzi facet do stolika w
    klubowej,widzi na stole giewonty z goralem(zolta paczka) i pyta sie nas czy
    mozemy go poczestowac bo te nowe giewonty w czerwonej paczce mu nie
    smakuja.Naturalnie,czestujemy ale on nie wie ze my przelozylismy te z czerwonej
    paczki do zoltej,bardziej nam sie podobala.Zaciagnal sie,i po chwili mowi,no to
    jest to,odrazu widac roznice.(co to znaczy sugestia)Smialismy sie z tego bardzo
    dlugo.
  • 14.07.05, 06:11
    Klubowa jeszcze istnieje, Marysieńka już chyba nie !?
    Giewonty kosztowały 4,60.
  • 14.07.05, 09:06
    Nie ma też Kosmosu- który kojarzy mi się z Mikołajem, bo zakłady pracy chętnie
    organizowały tam imprezy dla dzieci.
    Wiesz Panie Kazimierzu gdzie był Kosmos?
  • 14.07.05, 10:05
    Kosmos to właściwie nie były Cieplice tylko rejon Malinnika, no ale za Twoich
    Małolato czasów to Cieplice bo to zaraz za ul. Graniczną. Nazwa Malinnik
    wróciła po 1990 roku. Jadąc od Jeleniej Góry to pierwszy był Kosmos, potem
    przez kilka lat sala teatru lalek, teraz chyba rekwizytornia. Potem dalej była
    Bonanza gdzie były niezłe golonki. Piękny jest tam o wieszarowej konstrukcji
    strop. Jak tam będę to zrobię zdjęcie tego stropu - mam nadzieję ze dalej
    ładny. Za Niemców jeszcze był gasthaus w budynku gdzie przez wiele lat był
    sklep z narzędziami rolniczymi. Inna sprawa, że przez te 26 lat co mieszkam w
    Jeleniej Górze raczej po lokalach nie chodziłem, większość danych znam z
    opowieści kolegów lub rodziców (to juz dane z lat 45-48 gdyż tu się poznali i
    tu prowadzali po kinach i lokalach - potem przeniesli się do Wrocławia).
    Gdyby ulica Wolności nie była taką "szybką ulicą", a taka malowniczą jak
    onegdaj to i te knajpy miałyby rację bytu, a tak każdy przelatuje dalej, aby
    szybciej!:-(
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 14.07.05, 11:09
    moze nie na temat,ale zeby bylo troche wesolo na poczatku dnia,to dobrze
    robi.Fakt autentyczny!Moj pies,jeleniogorzanin,zostal Francuzem!Byl z zona na
    spacerze,a moze to ona z nim ,nie pamietam.Zawsze mu rzktosuca kija,on przynosi
    ale nie oddaje tylko sie droczy,ucieka i wracaitd.Na lace kosiarka zabila pare
    zab,on szukajac kija znalazl zabe i przybiegl do zony.Ona biedna malo nie
    dostala zawalu,panicznie sie boi mysz i zab.zaczela uciekac a on z ta zaba w
    pysku ja ganial.Ktos slyszal krzyk,chcial pomoc, zabrac mu ze zabe,ale on
    szybko ja polknal i tak zostal Francuzem.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 14.07.05, 16:56
    dostalem kiedys 1-sza ksiazke w zyciu od rodzicow,byla to bajka ,pieknie
    ilustrowana.Chcialem wiecej ich poznac i zapisano mnie do biblioteki w
    Cieplicach.Pracowaly tam dwie siostry, mile panie.Po wypozyczeniu 1-szej
    ksiazeczki,pobieglem do domu,szybko przeczytalem i szybko z powrotem do
    biblioteki.Zdazyc przed zamknieciem,po druga ksiazke.I wtedy jedna z tych Pan
    mowi-chlopcze, u nas wypozycza sie raz dziennie na osobe.Nie moglem sie
    doczekac nastepnego dnia.Pozniej bylem tam przez wiele lat.znal ktos te panie?
  • Gość: hexl IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.05, 19:15
    Każdemu z nas może się to przytrafić, ale ten akurat wątek nie jest stary.

    Tu masz Obywatelu odpowiedzi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.