Dodaj do ulubionych

Wyrzuceni gimnazjaliści

IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 17.06.06, 08:43
z elitarnego gimnazjum w Jeleniej Górze usunięto grupę gimnazjalistów.
Dyrektor zespołu szkół złożył rodzicom uczniów propozycję nie do odrzucenia -
zabrania swoich pociech do innych szkół i poradził, że dla uczniów będzie
lepiej jeśli do końca roku szkolnego dzieci już nie przychodziły do szkoły.
Szkoła o wspaniałych tradycjach nie radzi sobie z uczniami, dyrektor wspólnie
z radą pedagogiczną wbrew prawu usuwają uczniów (istnieje prawo do nauki i
obowiązek szkolny). Koledzy dyrektora z magistratu oczywiście o niczym nie
wiedzą a może nie chcą wiedzieć o łamaniu prawa.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:40
    A może się dowiemy co nawywijali ci uczniowie? Może lepiej dla nich stało się,
    że zostali usunięci po cichu niż by mieli przez jakiś głupi wybryk zniszczyć
    sobie życie. Należy rzetelnie podać wszystkie informacje na ten temat a nie
    połówkowe, które z góry ustalają że wina leży po stronie dyrektora.
    A może ten człowiek dał im drugą szansę?
    Z „ukosa” podasz nam więcej informacji czy zamilczysz?
    Nikogo nie bronię ale sam byłem uczniem i wiem że nastolatek potrafi swoje nabroić.
  • Gość: jah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.06, 13:11
    Za układy raczej ich nie wyrzucił, a teraz ktoś ich jeszcze broni. Trochę więcej prawdy.
  • Gość: z ukosa IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 18.06.06, 17:57
    Wszystko jedno co nawywijali gimnazjaliści, wazne jak na to zareagowali
    nauczyciele. Dyrekcja i nauczyciele uczą dzieciaki że mając władze można nie
    szanować prawa. Gimnazjaliści mają obowiazek uczęszczania do szkoły niezaleznie
    czy nauczycielowi się to podoba czy nie. Jedynie gimnazjalistę może przenieść
    do innej szkoły kurator oświaty. Kolejny aspekt to ograniczenie konstytucyjnego
    prwa do nauki. Działania te są "bardzo wychowawcze" świadczą o totalnej porażce
    pedagogów.
    Na koniec zdradzę że dzieciaki żałożyły blog-a w internecie i komentowały pracę
    nauczycieli używając również słów niecenzuralnych.
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.06.06, 18:53
    Informacja jest tak tajemnicza, że aż mam watpliwości, czy sie odzywać.
    Zawsze byłem za usuwaniem pewnych osób ze szkoły. Przepisy akurat stoją w sprzeczności z moimi poglądami.
    Nie może tak być, żeby jakies gnojki (proszę wrażliwych o wyrozumiałość, odróżniam uczniów od byle gnojków) robiłu w szkole co im się podoba; przykładów chamskiego a częso wręcz bandyckiego zachowania w wielu szkołach mamy aż nadto. Inna sprawa, że jest to być może jakaś porażka szkoły. Być może przegięto z karą, byc może nabór był na łapu-capu aby zachować etaty i pieniądze. Tego nie wiemy.
    Ale w końcu od czegoś trzeba zacząć.
    Jeśli jednak jest to rzeczywiście elitarne gimnazjum, to nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego.
    Skończmy z fikcją rówouprawnienia. W końcu nie każdy nadaje się do studiowania na uniwersytecie czy akademii medycznej. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić lekarza po studiach zaocznych.
    Dla pozostałych są wszelkiej maści "szkoły wyższe" ze sztandarowym marketingiem i zarządzaniem. A niektórzy - wiem, że to bardzo przykre - edukację powinni kończyć na gamnazjum.
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 19:11
    A co to Politechnika jest gorsza niż uniwerek :)? A może wręcz przeciwnie :)

    Skoro nabroili to im się należało.
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.06.06, 19:13
    Przeciwko politechnice nic nie mam, wręcz przeciwnie.
    Przykład uniwerku i akademii medycznej podałem jako najbardziej reprezentatywne, by nie rzecz - przysłowiowe.
    Ale co do zasady się zgadzamy.
  • Gość: z ukosa IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 18.06.06, 20:23
    Do tego gimnazjum trafiaja dzieci z ajwyższymi średnimi, można by rzec że miała
    być to "stajnia wyścigowa" renomowanego liceum. Pozostałe gimnazja dokonują
    rekrutacji po tym gimnazjum, należało by się spodziewać fachowego zajęcia się
    nauczaniem i wychowaniem dzieci. Nauczanie technik informatycznych jak widać
    wypadło nieźle (ciekawe czyja to zasługa) natomiast do wychowania można mieć
    zastrzeżenia. Ciekawią mnie uwagi o pracy nauczycieli (jeszcze ich nie
    czytałem) lecz o ile znam młodzież są one celne i bezkompromisowe. Myślę że
    obnażyły metody nauczania i stosunki panujące w szkole. Mimo wszystko nie
    uprawnia to władz szkoły do łamania prawa.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 18.06.06, 19:52
    z elitarnego gimnazjum w Jeleniej Górze usunięto grupę gimnazjalistów.

    tak napisal/ z ukosa/.Nie bardzo rozumiem pojecie gimnazjum elitarne!Czy to tam
    gdzie chodza dzieci prominentow,czy tez tam wiedza przekazywana, jest
    przeogromna, i nie dla wszystkich pojeta??????????Istnieje prawo do nauki,ale
    czy istnieje prawo do uczeszczania wlasnie do tego gimnazjum?Modnym jest obecnie
    filmowanie z komorek,pisanie blogow.Efekt jaki widzimy jest zalosny/.Z
    ukosa/dodaje:Na koniec zdradzę że dzieciaki żałożyły blog-a w internecie i
    komentowały pracę
    nauczycieli używając również słów niecenzuralnych.W koncu czytam i
    niedowierzam:Gimnazjaliści mają obowiazek uczęszczania do szkoły niezaleznie
    czy nauczycielowi się to podoba czy nie.Bez wzgledu na to co robi w tej
    szkole????????????A jak bedzie sprzedawal narkotyki,bil slabszych kolegow,lzyl
    nauczycieli??Chyba sie komus hierarchia pomylila,nie widzialem jeszcze
    nauczycieli pobierajacych nauki u przyglupawych gnojkow.
  • von_lewir 18.06.06, 20:01
    Przed osoadzeniem, trzeba znac fakty. Tych brak w zwiazku z czym i osadu brak. A
    co do bezprawia to nie wiem jak to sie odbylo w tym przypadku ale relegowanie
    jest chyba dopuszczalne - ale moge sie oczywiscie mylic.
  • Gość: z ukosa IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 18.06.06, 20:28
    w przypadku uczniów, ginazjum (dzieci nie mają ukończone 18 lat) nie jest
    możliwe relegowanie - szkoła jedynie może zwrócić się do kuratora oswiaty o
    przeniesienie dzieci do innej szkoły. Ujawnienie okoliczności sprawy przed
    kuratorem nie przysłuży się opinii dyrecji i nauczycieli szkoły, dlatego lepiej
    wymóc na rodzicach zabranie dzieci ze szkoły.
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 20:38
    Trzeba będzie chyba samemu zasięgnąć informacji o domniemanym uchybieniu
    dyrekcji szkoły.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 18.06.06, 21:01
    Wyjasnie moze dlaczego zabieram glos w tym watku.Tak sie w moim zyciu zlozylo ze
    bylem wielokrotnie nauczycielem zawodu,Niemcy ,Francja.Nie jestem
    akademikiem,ale mysle ze jest to w sumie obojetne.Chodzi w sumie o to zeby komus
    dac szanse w zyciu.POPRZEZ WYKSZTALCENIE.Dlatego sie mieszam, chociasz wiem ze
    zaraz mnie ktos zaatakuje ze stalinek z Cieplic daje o sobie znac.Przykro mi
    ,ale moi adwersarze musza naprawde sie zmobilizowac.Szkola w polsce, to
    niestety, poligon nie dla madrych.I co mnie najbardziej smuci to to, ze nie ma
    rownego startu,pozniej jest ,jak to zwykle bywa selekcja,jeden jest lepszy lub
    gorszy.Ale przychodzi moda na tatusia i mamusie.to polozy szkolnictwo na
    lopatki.Szybki przyklad z JG:W dawnych latach byl ubek w JG ktorego syn byl
    debilem.Niestety, wspolczuje choroby,ale nie metod tatusia.A byly takie:We
    Wroclawiu nauczyciel akademicki zostaje zatrzymany za handel dolarami,grozi mu
    wiezienie.Kolega z wroclawia przedstawia plan:Sprowadz faceta do
    jeleniej,zatrudnij w gimnazjum,niech ci syna pilotuje.Tak sie stalo.Poznalem
    tego czlowieka w innych okolicznosciach,ale jak zwykle po malej wodce nastapily
    zwierzenia.Nie wiem jak sie to skonczylo,nauczyciel wyjechal do RFN,synus moze
    dziala na jakims forum.A tak w sumie to naprawde chce mie smiac,jak czytam
    niektore bzdury
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.06.06, 21:03
    ad z ukosa
    To w końu chodzi nam o porządek, naukę, jakieś elementarne wychowanie czy tez będziemy dreptać w miejscu z powodu chorych przepisów, które chronią każdego łobuza a jego nauczyciela mają w tzw. głębokim poważaniu ? Nauczyciela za to mają za ofiarę. No bo po jaką cholerę pchał się do pracy z dziećmi?
    A tak przy okazji, gdybym kilkanascie lat temu oglądał się na szkołę, dbał o przepisy, to mój syn dostawałby "wciry" przy biernej postawie szkoły i policji. Pojechałem pod dom tych łobuzów i przeprowadziłem z nimi rozmowę. I nie była to rozmowa dżentelmenów ale mówiłem do nich ICH jezykiem. Może tylko dodam, że moje zachowanie podchodziło pod tzw. groźbę karalną. Ale pomogło.
    A nauczyciel za taką rozmowę mógłby stracić pracę.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 18.06.06, 22:36
    No i widzisz Hrabio,chama trzeba zawsze uczyc i to za darmo,bez strajkow
  • Gość: dest IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.07.06, 08:16
    UI tu się bardzo mylisz "z ukosa". To, co spotkało gimnazjalistów jest bardzo
    łagadną formą kary i ukazuje właśnie, że nauczyciele Żeroma mają na uwadze
    dobro uczniów, a nie swoje własne. Na założonym blogu internetowym chłopcy
    obrażali nauczycieli używając niejednokrotnie ich nazwisk. Używali przy tym
    wulgarnych i obrzydliwych określeń. Założenie bloga nie wymaga super znajomości
    podstaw informatyki. Jest tak wiele programów, które kreują blogi, więc może to
    zrobić dosłownie każdy. Znieważone zostały również symbole szkolne. Dla
    wyjaśnienia pragnę dodać, że wybór szkoły był całkowicie dobrowolny, ba! trzeba
    było nawet zdać egzamin językowy, aby dostać się do tego gimnazjum. Dlaczego
    zatem chłopcy obrażali placówkę, którą sami sobie wybrali? Zastanów się "z
    ukosa", czy wolno publicznie znieważać ludzi za to, że coś nam się nie podoba?
    Wiem, że jeden z tych młodzieńców nie przykładał nadmiernej wagi do nauki.
    Oczywiście w myśl liberalnego wychowania bez przemocy-winny jest nauczyciel. To
    nie jest żadna porażka pedagogiczna szkoły, ale brak wychowania w domu, i
    podstaw którego leży szcunek do drugiego człowieka. Na co mieli czekać
    nauczyciele z Żeroma? Na to, że może dojść do innych aktów przemocy? Młodzież
    może być bezkarna, dlatego, że jest nieletnia? Zapewniam Cię, że kara, którą
    zastosowano jest całkowicie słuszna, a dla mnie nawet zbyt łagodna. Według mnie
    należało skierować sprawę do prokuratora i do kuratoriu i nagłośnić nazwiska
    uczniów-to tak ku przestrodze.
  • Gość: elita IP: 82.139.16.* 06.07.06, 14:18
    Nie ma takiej możliwości aby w Jeleniej Górze przyjmowano do gimnazjum na
    podstawie jakiegokolwiek egzaminu wstępnego. Nie ma również możliwośći
    tworzenia elitarnej szkoły na poziomie gimnazjum. Nie chcę występować w roli
    adwokata chłopców, ale na kopii googli możesz przeczytać całego bloga którego
    zdjęto z serwera onetu. Występuje tam tylko raz jedno nazwisko. Nazwisko
    dyrektora szkoły. Wg polskiego prawa za taki czyn można udzielić w szkole
    nagany i skierować sprawę do sądu. Ciekaw jestem jak oceniłby sąd ten blog, i
    jaką wymierzył by karę?
  • Gość: ZOT IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.06.06, 23:48
    dlaczego nikt nie napisze, o które gimnazjumm chodzi? może żerom? a może plotka?
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.06.06, 00:22
    ad ZOT
    Szczerze mówiąc, od początki miałem wątpliwości, czy to nie prowokacja. Uznałem jednak, że temat jest tzw, uniwersalny i "weszłem" w niego ":-)))
  • Gość: cr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 15:13
    dyrektor w tym wypadku zrobił wielkie ustępstwo. mogliby wywalić ich ze szkoły
    i pojechać po zachowaniu tak, że nigdzie by ich nie przyjęli.
    a tu proszę, muszą tylko zmienić szkołę.
    to fakt, że za głupotę, bo za śmiesznego bloga (ile takich rzeczy można w
    internecie znaleźć), ale cóz zrobic.
  • brutus36 20.06.06, 17:09
    Jelenia Góra i elitarność, he, he.
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.06.06, 20:40
    Et du, Brutu...?
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.06.06, 20:51
    Polecam artykuł w "Polityce" z 03 czerwca br. pt. "Wojna szkolna". Jest tam chyba wszystko, co powinno byc. Oczywiście jak na gazetę, bo na temat agresji i jej przyczyn (ale i skutków) zrobiono już sporo doktoratów.
  • Gość: anonimowy IP: *.cpu-zeto.com.pl 20.06.06, 22:42
    Jak to czytam, to widze, że nie wiecie NIC o tej sprawie...
    Jeśli kogoś to specjalnie interesuje, można zasięgnąć informacji u szanownego
    pana dyrektora. Ale wątpie, żeby ktoś dowiedział się czegoś konkretnego.
    Bo to w końcu elita. Paranoja, nie szkoła... Powinni jeszcze wprowadzić mundurki
    i od razu kazać nam przykleić sobie sztuczne uśmiechy do twarzy.
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 23:29
    To prawda
  • Gość: elita IP: 82.139.16.* 02.07.06, 02:13
    Kto ma prawo tworzyć elitarne gimnazjum, selekcjonować dzieci na zasadzie:
    głąby do innych szkół, orły do nas? Na tym etapie edukacji obowiązuje w Polsce
    rejonizacja, jeżeli ktoś chce tworzyć elitarną szkołę niech założy społeczną.
  • Gość: klik IP: *.jgora.dialog.net.pl 02.07.06, 17:22
    ale o co chodzi ? czytam i czytam i nie wiem, o co poszło ?
  • Gość: gość IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 04.07.06, 14:33
    Czytaj dzisiejsze Nowiny
  • nilats2 06.07.06, 00:33
    Seria zbrodni w Żeromie

    Dwóch uczniów drugiej klasy gimnazjum przy jeleniogórskim „Żeromie” z końcem roku szkolnego przeniosło się do innej szkoły. To kara za to, że chłopcy pisali w internecie bloga, gdzie zamieszczali beletryzowane szkolne historyjki, których bohaterami byli nauczyciele. Belfrowie znęcali się tam nad uczniami, wyzywali ich i mordowali niczym w grach komputerowych.


    Blog nazywa się „Rzerą for mi”. O jego istnieniu na początku wiedziała tylko grupa gimnazjalistów, ale strona szybko zaczęła być bardzo licznie odwiedzana przez internautów. Po tym, jak autorzy zlikwidowali adres w sieci, blog nie zniknął z niej jednak na dobre. Do dziś w konspiracji młodzi ludzie przesyłają sobie link do strony, gdzie można poczytać „Rzerą for mi”. Fragment bloga:
    Chemia... piątek...
    -Siadac scierwa !
    -dzien do...
    -morda psie ! kazalam ci sie odzywac !?
    -nie pani pro....
    -morda psie ! zapisywac temat lekcji ku.. !
    -sprawdze obecnosc ! znowu nie ma tej pizdy !
    -kogo pani profesor ?
    -nikogo ku.. ! twojej starej nie ma ! zamknij ryj i siadaj scierwo !
    -na paczatek mowie wam ze macie zrobic wszystkie ku.. cwiczenia na nastepna lekcje !
    -ale pani profesor... my nawet ich nie kupilismy...
    -pyta was ktos ku.. o zdanie psy ?! macie zrobic i juz ku.. ! albo wam rozjebie ryje
    kalasznikovem !
    -dobrze pani pro...
    -mowilam morda ! nie posluchales sie to masz !
    -muehehehehehhehehehhe ! teraz pisac zadanie scierwa !
    -kto chce isc do tablicy ? nikt ku.. ?! nie umiecie ku.. ?! to macie ku.. moze nastepnym raze
    Paweł Domagała, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1:
    - To obrzydliwa sprawa, przede wszystkim w stosunku do nauczycieli i wychowawców, którzy pracowali z tymi chłopcami. Gdy dowiedzieliśmy się o istnieniu tego bloga, kazaliśmy autorom natychmiast ściągnąć go z serwera. Uczniowie ci przyznali, że zrobili coś złego i chyba zrozumieli naganność swego postępowania. Po rozmowie z nimi i ich rodzicami zapadła decyzja, że przeniosą się do innej szkoły. Było to najłagodniejsze rozwiązanie tej sprawy.
    Dyrektor dodaje, że nie była to decyzja ani jego, ani rady pedagogicznej, tylko rodziców gimnazjalistów. Gdyby do odejścia chłopców ze szkoły nie doszło, to dyrekcja wszczęłaby procedurę prawną - skierowała sprawę do organów ścigania i kuratorium oświaty.
    W szkolnych historyjkach opisanych w blogu nauczyciele występują pod ksywkami i po nazwisku. Najwięcej wpisów dotyczy żony dyrektora szkoły, uczącej języka polskiego. Bohaterami jest też pani od informatyki i chemii, nauczyciel matematyki, wuefista, nauczycielka WOS-u i muzyki.

    (...)


    Grzegorz Koczubaj


    więcej w numerze 27

    więc mamy rozwiązanie bardzo grzeczni chłopcy.
    --
    nilats2.
  • Gość: dest IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.07.06, 08:21
    Kompletna bzdura. Do szkoły zdawało się egzamin. Dostał się ten, kto zdał.
    Takie prawo szkoła miała. I bardzo dobrze, bo nie jest powiedziane, że mój syn
    MUSI uczyć się z analfabetami.
  • Gość: elita IP: 82.139.16.* 06.07.06, 14:23
    Jeżeli Twój syn chodzi do gimnazjum i dostał się do szkoły na podstawie
    pozytywnie zdanego egzaminu a nie na podstawie adresu zameldowania to szkoła
    złamała prawo. Chyba że Twój syn jest z innego rejonu, wtedy szkoła może go
    przyjąć lub nie na podstawie jakiegokolwiek kryterium. Ciekaw jestem w jaki
    sposób szkoła pozbywa się uczniów słabych (nie mówię o autorach bloga, dyrektor
    sam przyznał, że byli to dobrzy uczniowie), których prawnie ma obowiązek uczyć?
  • Gość: dest IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.07.06, 22:05
    Przez dwa lata (nie wiem jak teraz) do szkoły prowadzony jest nabór na
    podstawie egzaminu z umiejętności językowej. Po to utworzone zostały klasy
    językowe z niektórymi przedmiotami po niemiecku lub po angielsku (np,
    biologia). Z tego, co wiem był to autorski projekt pozytywnie zaopiniowany
    przez MEN. Nie było więc złamania prawa w tej dziedzinie. Jasne, że mój syn nie
    jest z rejonu. Mało które dziecko w jego klasie jest z rejonu.
  • Gość: dest IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.07.06, 22:10
    Nie mogę znaleść tego bloga. Jeśli możesz, to podaj adres. Szczerze
    powiedziawszy mam wiadomości wyłącznie na podstawie prasy, a lubię wyrobić
    własne zdanie na podstawie materiału źródłowego.
  • Gość: dest IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.07.06, 23:32
    Nie otwiera się. Szkoda.
  • Gość: elita IP: 82.139.16.* 08.07.06, 11:31
    google robią kopię każdej strony. Jeżeli strona lub serwer przez dłuższy czas
    jest nieaktywna google kasują kopię.

    Wracając do egzaminu wstępnego do gimnazjum: To że MEN pozytywnie zaopiniowało
    projekt uczenia biologi po niemiecku wcale nie oznacza, że zgodziło się na
    elitarną szkołę. Żyjemy w państwie gdzie prawo do edukacji powszechnej należy
    się uczniom szkół podstawowych i gimnazjalnych, oraz do kontynuowania nauki w
    szkole średniej do 18 roku życia. Żerom różnymi sposobami usiłuje być szkołą
    niepowszechną. (Nie ma prawa robić egzaminów wstępnych dla uczniów ze swojego
    rejonu! Nie ma też prawa ich się pozbywać!) Ustawodawca nie zezwolił na
    tworzenie elitarnej szkoły za pieniądze podatników (tak jak nie zezwala na
    elitarne szpitale), natomiast zostawił możliwość powoływania szkół społecznych,
    (oraz prywatnych przychodni), które nie muszą wcale być drogie (bo również są
    dofinansowywane przez państwo). W Jeleniej Górze szkół społecznych mie ma (poza
    jednym wiejskim gimnazjum) tę lukę stara się wypełnić Żerom i wspaniale mu się
    to udaje na poziomie szkoły średniej.

    Możemy się tu spierać o to czy jest dobre prawo w Polsce? Czy np. gimnazja
    powinny być objęte rejonizacją, czy nie? Czy to źle że nie ma w JG szkół
    powszechnych? Chętnie o tym podyskutuję, do końca nie mam wyrobionego zdania,
    więc zapraszam do dyskusji na w/w tematy. Natomiast to czy w Żeromie jest prawo
    omijane czy nie, sprawa jest oczywista. Dyrektor który delikatnie namawia
    rodziców do zabrania swoich dzieci do innego gimnazjum motywując to tym że
    sobie nie dadzą rady (z powodu ich słabego poziomu intelektualnego, lub tak jak
    w przypadku autorów bloga z powodu "nieobiektywnego traktowania przez urażonych
    nauczycieli") wg. mnie postępuje nieetycznie, a wg.prawa je łamie. Trudno jest
    udowodnić przed sądem takie praktyki, stąd bezkarność sz.pana dyrektora. Możemy
    tylko liczyć na to, że spotka go "sprawiedliwość" czyli kara podobna do tej
    jaką wymierzył swoim uczniom. Czyli po cichu, po uzgodnieniu stron, będzie się
    musiał przenieść do mniej elitarnej szkoły. :D
  • Gość: dest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:55
    Ogólnie rzecz biorąc masz bardzo dużo racji w tym, co piszesz. Weź jednakże pod
    uwagę, że wyrzuceni uczniowie nie byli z rejonu Żeroma. Z drugiej strony weź
    także pod uwagę, że nauczyciele w Polskiej szkole mają w ogóle niewiele
    możliwości, aby bronić się przed niektórymi uczniami. W czsach, kiedy mnie
    edukowano, nauczycielowi należał się szcunek. Wiem oczywiście, że na szacunek
    trzeba sobie zasłużyć, ale mimo to nie było w szkołach wybryków, których już
    dzisiaj nie można nazwać wyłącznie chuligańskimi. Uważam osobiście, że na
    gimnazja w ogóle nie powinny być objęte rejonizacją. Wybór szkoły powinien
    należeć do ucznia. Rejonizacja skazuje na zaszufladkowanie już na starcie.
    Jeżeli nie mogę dostać się do dobrej szkoły, to znaczy, że od zarania swojej
    edukacji skazany jestem na pewne uśrednienie. Myślę, że każda szkoła powinna
    ustalić określony limit miejsc rekrutacyjnych i to właśnie szkoła powinna
    zabiegać o ucznia. Tak jest na przykład w Norwegii. Szkoły wysyłają oferty
    edukacyjne do młodzieży, a rodzić wspólnie z dzieckiem dokonuje wyboru. Ja w
    ogóle uważam, że system edukacyjny w naszym kraju jest nienormalny. Za dużo
    jest miesznia się państwa w działania placówek oświatowych. Dlaczego to państwo
    ma decydować o poziomie wykształcenia mojego dziecka, a nie ja jako rodzic?.
    Wracając do sprawy Żeroma, nie bronię dyrektora, bo mam wyrobione zdanie na
    temat tego faceta i poziomu nauczania w tej szkole. Wcale nie jest tak różowo,
    jak promowany na siłę wizerunek placówki. Mnie chodzi wyłącznie o zasadę. Nie
    wolno obrażać innych ludzi dlatego tylko, że coś się nam w nich nie podoba. Nie
    powinno być społecznego przyzwolenia na wybryki młodzieży godzące w poczucie
    godności nauczyciela, rodzica, wychowawcy, starszego człowieka. Uważam, że
    powinniśmy budować system wartości oparty na posznowaniu istoty ludzkiej. To,
    co zrobili ci młodzieńcy jest niedopuszczalne i za to powinni ponieść karę.
  • Gość: elita IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 12.07.06, 22:53
    Oczywiście że powinni ponieść karę. Zgadzam sie z tym, tak samo jak z kibicami
    z ogródka piwnego na placu, którzy byli za Francją a nie protestowali kiedy
    Zidane dostał czerwoną kartkę.

    W sprawie autorytetu nauczyciela: wydaje mi się, że dziś nie da się budować go
    na dyscyplinie. Dyscyplinę można zaprowadzić jeżeli obie strony jej chcą i się
    na nią zgadzają. Czyli coś w stylu "Arnolda w przedszkolu", gwizdek, zabawa w
    wojsko i w policje. Arnold ma porządek, dzieci mają świetną zabawę. To
    oczywiście przerysowany przykład. Dzisiejszy nauczyciel musi mieć w sobie coś z
    trenera, którego nie tylko się lubi, ale i słucha i dla którego warto się
    trudzić. Spróbuj takiego młodego nauczyciela z fantazją zatrzymać w pracy w
    szkole...

    Pewnie się zgadzamy, ale co my mamy z tym zrobić? Pisać listy do Giertycha?
    Zakładać szkoły społeczne w nieprzyjaznej tego typu inicjatywom Jeleniej Górze?
    A może walczmy z tymi wiatrakami. Może taki list z podpisami kilkudziesięciu
    rodziców którzy doworzą dzieci poza rejon do szkoły, która i tak nie jest
    szczytem marzeń? W sumie to niech się minister zajmie takimi sprawami, nie
    umniejszając wadze wychowania patriotycznego. Może nawet zrobi się moda w
    Polsce na pisanie Romanowi czym ma się zajmować?

    Masz jakieś pomysły? Może razem coś tu wymyślimy.
  • inferno_m 12.07.06, 23:00
    Dlaczego w Jeleniej Górze jest zły klimat dla szkół społecznych? Przecież przez
    wiele lat funkcjonowała taka szkoła w Sobieszowie.
  • Gość: elita IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 13.07.06, 00:06
    sobieszów to wyjątek. Do szkoły społecznej są potrzebne dwie rzeczy: wola
    polityczna lokalnych władz i świadomość lokalnej społeczności. Nie wiem jak to
    nastąpiło w Sobieszowie i nie słyszałem o próbach w innych miejscach.
  • inferno_m 13.07.06, 00:12
    I trzeba sobie zadać pytanie kogo stać na taką szkołę.
  • Gość: elita IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 13.07.06, 00:37
    wszystko zalezy od wysokosci czesnego. Wydaje mi sie ze elity stać.
  • inferno_m 13.07.06, 00:39
    Jaka jest definicja elity?
  • Gość: elita IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 13.07.06, 00:53
    od 300zl do 800zl zlotych miesiecznie na edukacje dziecka w szkole spolecznej.
    (w duzych miastach renomowane szkoly do 1300zl). W tym temacie, taka jest moja
    definicja. Zaznaczam, że "elitarnosc" Żeroma nie jest dla mnie zrozumiała.
  • alamakta 14.07.06, 15:24
    Skąd to postrzeganie szkoły jako elitarnej? To polega na tym, że chodzą do niej
    dobrzy uczniowie. W wyniku przyjętego sposobu rekrutacji, do gimnazjum
    przyjmowani są tylko najlepsi uczniowie szkół podstawowych z Jeleniej Góry i
    okolic oraz z pewnością kilkonaścioro z listy rezerwowej dyrektora. Nie muszę
    chyba tłumaczyć, że ci najlepsi uczniowie to z reguły dzieci rodziców z wyższym
    wykształceniem - nauczycieli, prawników, lekarzy, inżynierów itd.... Skutkiem
    takie właśnie postrzeganie szkoły podkreślane jeszcze przez dyrekcję i
    nauczycieli. Ta opinia szkoły powoduje, że rodzice skłaniają swoje dzieci do
    zdawania egzaminów do jak to określają uczniowie "elitarnej szkoły na wzgórzu".
    Nie bez znaczenia jest również fakt większej ilości godzin języków obcych i stan
    techniczny szkoły.
  • Gość: dest IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.07.06, 14:34
    Jasne, że mam. Po pierwsze do zawodu nauczyciela potrzebne są właściwe
    predyspozycje psychiczne. To już działka Seweryńskiego, że by opracować system
    sprawdzania osobowości przed przyjęciem kandydata na studia. Jeśli brak
    mu "tego czegoś", to pedagogika nie jest dla niego. Młodzież przede wszystkim
    trzeba lubić. To podstawa. Po drugie, to stałe doskonalenie w pracy. Coś we
    mnie pęka, gdy rozmawiam ze znajomymi, którzy twierdzą, że skończyli studia, w
    a więc nie mają potrzeby dalszego dokształcania. Po trzecie wybór dyrektorów -
    nie z klucza partyjnego (jak w Jeleniej Górze), ale rzetelny, rzeczywisty
    konkurs. I myślę sobie, że dyrektor nie musi być nauczycielem. Sądzę, że dobry
    manager zrobiłby dużo więcej dobrego niż nauczyciel ZPT (np). Po czwarte system
    premii i nagród dla dobrych belfrów. Nawet w Żeromie pojawia się od czasu do
    czasu NAUCZYCIEL. Można to było zobaczyć na koniec roku, gdy młodzież owacjami
    na stojąco powitała matematyka. Myślę również, że przydałyby się rozmaite
    konkursy w stylu "super belfer" itp. Na podstawie takich konkursów oraz
    NIEZAPOWIEDZIANYCH hospitacji można dokonać oceny pracy. No i wreszcie Karta
    Nauczyciela, która daje grupie miernoty (oczywiście, że nie wszyscy nauczyciele
    do tej grupy należą, ale niestety są i tacy) poczucie, że jest się nietykalnym.
    W zasadzie dyrektor szkoły nie może od tak zwolnić nauczyciela, chyba, że
    udowodni mu kolizję z prawem. Tak więc nie tylko pieniądze (one też są bardzo
    ważne) decydują o jakości pracy. Myślę, że system motywacji ma tu
    pierwszorzędne znaczenie.A może faktycznie taki list "wysmarować" do ministra?
    Niech chłopak wie, że oddolnie ludzie też mają pomysły.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 12.07.06, 23:08
    dest napisal:Nie
    powinno być społecznego przyzwolenia na wybryki młodzieży godzące w poczucie
    godności nauczyciela, rodzica, wychowawcy, starszego człowieka. Uważam, że
    powinniśmy budować system wartości oparty na posznowaniu istoty ludzkiej.

    co tu jest jeszcze do dodania?Moim zdaniem tu nie ma alternatywy!Albo sie dzieci
    ucza albo wychowuja starszych/czytaj:bardziej doswiadczonych zyciowo/.Mozna sie
    jeszcze w powietrze wysadzac!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka