Dodaj do ulubionych

Za kilka miesięcy wybory...

23.06.06, 10:19
Za kilka miesięcy odbędą się najważniejsze wybory - wybierzemy ludzi, którzy
będą decydowali o naszych codziennych sprawach, o naszym dobrobycie lub
biedzie, rozwoju czy też marazmie, który nas otacza.

Jestem przerażony tym, co się NIE dzieje w Jeleniej Górze. Mamy piękne miasto
z bogatą historią, mamy warunki przyrodnicze i geograficzne położenie jakiego
mogłoby zazdrościć większość miast w Polsce. I co z tego?

Staraniem naszych władz zlikwidowaliśmy bezrobocie młodych wysyłając ich na
saksy, starszych także wiele wyjechało. Miasto błyskawicznie starzeje się
demograficznie. Jaka jest tego przyczyna? Jak temu zaradzić?

Proszę o wypowiedzi. Może rzeczowa dyskusja na ten temat, bez partyjnych
podjazdów, bez inwektyw - dyskusja nad prawdziwymi problemami naszego miasta
doprowadzi do konsensusu i wyboru takich władz miejskich i powiatowych, które
ruszą z miejsca i dokonają konkretnych zmian wśród decydentów, którzy powodują
ten zastój, niemożność działania w prawie każdej dziedzinie życia
gospodarczego i społecznego, hamują rozwój miasta, kierując się partykularnymi
interesami.

Czy tak naprawdę musi być. Nie! nie musi. Wystarczy pojechac za miedzę - do
Czech. Oni też mają garb "socjalizmu" na grzbiecie, ale u nich można a u nas nie.

Np. Mamy przepiękny zalew w Sosnówce - zbiornik wody pitnej dla miasta. Taki
sam zbiornik ma Kamienna Góra w Bukówce i co, władze wymusiły zmiany
użytkowania w odpowiednich ministerstwach i zbiornik jest udostępniony dla
białych sportów wodnych i kąpieli. Nasz niestety straszy ogrodzeniem i
napisami, zabraniającymi kąpieli. Jeżeli za przeproszeniem ryba lub łabędź czy
kaczka mogą się za przeproszeniem „wykakać” w zbiorniku, to dlaczego człowiek
nie ma prawa w nim się wypluskać.

Inny przykład. Kilkadziesiąt lat temu harcerze w czynie społecznym zbudowali
ośrodek wodny na strumieniu Rakownica. Został zamknięty, teraz stoi
zdewastowany, bezużyteczny. Władze zwalają na SANEPID. Czyżby Balaton lub
żwirownia były lepsze?

Dlaczego władze zezwoliły na budowę pałaców takim instytucjom jak ZUS, NFZ
(poprzednia chora kasa), kiedy puste lub prawie puste stoją budynki byłego
szpitala w Cieplicach czy też były budynek ZOZ'u na ul. Mickiewicza? Jak można
było dopuścić do takiej rozrzutności. Wiem, inwestycje centralne, itp. Jeśli
by nie było zgody na budowę to w/w instytucje musiałyby zagospodarować
opuszczone budynki.

Dlaczego jak dotąd nie rozwiązany sprawy "Uzdrowiska" Cieplice. Dlaczego
Polanica, Kudowa i nawet maleńki Świeradów prosperują?

Dlaczego nie ma kompleksowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta? Co
robią urzędnicy. Wiadomo brak planu to arbitralność decyzji. Temu można dać
zezwolenie na budowę, a temu nie. A miasto potrzebuje inwestycji. Bez planu
zagospodarowania wydłuża się czas przygotowania inwestycji. Potrzebne są
ekspertyzy, zaświadczenia, opinie sąsiadów itd. Zwiększa to koszty i powoduje,
że potencjalni inwestorzy uciekają tam, gdzie można. Chociażby do Jeżowa.

Dlaczego ślimaczy się proces sprzedaży mieszkań komunalnych? Co za tym stoi.

Dlaczego nie pozwala się na oddolną demokratyzację w postaci Rad
Dzielnicowych? Czyżby nie było lepiej, gdyby Cieplice decydowały o potrzebach
Cieplic, Zabobrze o Zabobrzu a miasto o mieście?

Takich pytań jest wiele. Zapraszam do udziału w dyskusji i trzymanie się tematu.

Pozdrawiam,

Kirkpatrick



Edytor zaawansowany
  • Gość: ex jeleniogórzanin IP: 193.109.212.* 23.06.06, 12:55
    to bardzo dobre pytania a jak widzę chętnych do dyskusji brak. dlaczego? czy
    nie jest tak dlatego, że każdy kto cokolwiek potrafi zrobić, ma ambicje,
    wiedzę, chęć działania nie wyjeżdża do wrocławia, waraszawy lub za granicę? czy
    jelenia góra nie staje się powoli miejscem dla emerytów i bezrobotnych z
    wyboru? to miasto nie szczęścia do włodarzy. nie ma co ukrywać, że do
    zasiadania w rautuszu po niszczących miasto rządach (a raczej bezrządach)
    obecnego prezydenta szykuje się następny "profesjonalista" szafujący
    populistycznymi hasłami i ku mojemu zaskoczeniu mający spore grono wielbicieli.
    może tu jest pies pogrzebany? hieny atakują najsłabsze zwierze w stadzie. może
    jelenia góra jest takim słabym egzemplarzem na którym można sobie wykroić kilka
    miłych posadek, zarobić trochę kasy i zostawić bez żalu?
  • Gość: tutejszy IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.06, 15:29
    A podaj łaskawie jakiś przykład miasta podobnej
    wielkości w Polsce gdzie tak świetnie się dzieje
    dzieki tzw włodarzom. Bo ja sądzę że ogólnie
    jest syf i nie ma co pisać o włodarzach czy innych
    baranach. Ciąży na nas jakieś fatum braku zdolności
    do samorządzenia. Poczytaj trochę historię Polski
    dzisiaj można wiele rzeczy łatwiej zrozumieć.
    Przykładem naszej mentalnośći są nasze ostatnie
    występy na MŚ w piłce nożnej.
    Latanie z flagami czapeczkami i dużo gadania,
    nadęto balon oczekiwań do maksimum, i co przyszło
    do grania i d. zimna .Dzisiaj płacz i narzekania
    jak to się skończy? a znajdzie się winnego (bankowo najmniej)
    dostanie kopa a problem pozostanie nierozwiązany
    I tak do nastepnego lania albo SUKCESU np z Estonią.
    I tak u nas dzieje się ze wszystkim.
  • antabus1 26.06.06, 09:18
    bzdura. nie chodzi o wielkość miasta tylko o zarządzających. przykład? np.
    żary. jedna mądra osoba, nie patrząca na doraźną kasę i jak się szybko usatwić
    zapewniła dobrobyt i rozwój na długie lata dla wszystkich którzy chcą pracować
    i związać się z miastem. czy jelenia miała mniejsze możliwości? bzdura kolejna -
    byłaby na dużo lepszej pozyscji startowej ale czy komuś tu zależy na rozwoju
    miasta???
  • Gość: tutejszy IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.06, 12:14
    antabusie- tak się składa że Żary (dawniej koło Żagania)
    to moje miasto urodzenia. Dlatego jestem tam b.często.
    Życzę , z serca ,Żarom wiele dobrego.Ale wybacz nie widzę
    w tym mieście jakiegoś szczególnego zwrotu od lat.
    Ot, senna mieścina z klimatami z lat 60, praca tak jak w
    JG ,a może jeszcze gorzej. Pewnie, dłubie sie tam tak jak
    wszędzie ani więcej ani mniej,odnawia się centrum.
    Zamek ,a raczej prawie ruina, czeka na cud.
    Bliska granica z BRD podkręca znacznie koniunkturę.
    A młodzi,młodzi czekają żeby zwiać w świat. Za lepszym
    życiem albo przynajmniej smakiem takiego.
    Bo w płytach nie zatrudnią wszystkich.
    Powodzenia Żarom.
  • Gość: mars IP: *.231.udn.pl 23.06.06, 13:10
    Ludzie maja sie kapac w zbiorniku wody pitnej ???
    Oszalales ??
  • kirkpatrick 23.06.06, 16:09
    A dlaczego nie. Jest to zbiornik wody, która będzie poddana uzdatnianiu. W
    wodzie są ryby, plankton, pływają kaczki, łabędzie i inne ptactwo wodne, które
    mają przewody pokarmowe i odchody. Kąpia sie psy. Im to wolno. Na całym swiecie
    i nie tylko (np. zbiornik Bukówka koło Kamiennej Góry) tego typu zbiorniki wodne
    są udostępniane dla białych sportów wodnych i do kąpieli. Chodzi tylko aby nie
    zanieczyścic tej wody chemicznie - paliwo z motorówek czy też olej mineralny. Co
    najciekawsze wono sie kąpać w strumieniach zasilającech ten zbiornik. Paranoja
    do kwadratu.
  • alter4 23.06.06, 16:41
    kirkpatrick podzielam Twój pogląd. Jakby jeszcze włodarze w części realizowali ten punkt widzenia..........Pozdrawiam!
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 17:37
    A to powiem szczerze, że ciekawie to ująłeś Kirkpatrick. Ciekawe jak na takie
    argumenty odpowiedzieli by urzędnicy wydający decyzję odmowną w tej sprawie.
    Ciekawe czy do tych strumieni zasilający z powodu nie dostatecznego
    skanalizowania nie trafiają nieczystości z gospodarstw domowych. W wielu
    miejscach w naszej kotlinie nadal ma to miejsce.
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.06, 18:43
    ad kirkpatric
    No, przyznaję, wystąpienie na miaręe co najmniej kandydata do Sejmu :-)
    Pachnie mi tu brzydko pewnym kandydatem do prezydenckiego fotela. Tylko ja sie jakoś obawiam że to już nie będzie WSPÓLNE miasto (pisownia zamierzona).
    Faktem jest, że jakoś obecna władza nie potrafi należycie przedstawić swoich sukcesów. Za dużo ich nie ma ale czymś się zapewne mogą pochwalić. Na krzywe drzewo to i koza wejdzie a co dopiero taki wytrawny populista jak pewien radny.
    Gratuluje pomysłu z Sosnówką. Taki tekst można napisać będąc pijanym albo czytający musi byc lekko skaleczony. Skoro ja pijany nie jestem, to kto?
    Zalew w Bukówce jest na innych zasadach. Tam też miała byc woda dla Wałbrzycha, ale że padły kopalnie, sprawa stała się nieaktualna i można było puścic wędkarzy i turystów (nawiasem, zobacz, co po sobie potrafia zostawić wędkarze, którzy podobno obcują z naturą, o turystach szkoda wspominać). Dlaczego nie podałeś za przykłąd bardziej znany zbiornik, ten k. Dobromierza? Spóbuj się tam zblizyć do lustra wody.
    A z tego co pamietam, to Rakownicy nie budowali harcerze. A że zbudowano go wbrew prawom natury i logiki, to mamy to co mamy, czyli stertę gruzu, śmieci i zdewastowany teren (ale dewastacja to juz raczej sprawa naszej kultury).

    Z tego co mi wiadomo, to szpital cieplicki jest do oddania jakiemus gospodarzowi i KARR szuka chętnego do jego przejecia. Poszukaj jakiegos gościa z kasą i pomysłem i startuj. Powodzenia. Bez złośliwości.
    Wiele problemów poruszonych w Twoim poscie, to sprawy znane w całej Polsce. NIczego oryginalnego w nich nie ma.
    Zgadzam się w sprawie uzdrowiska. To rzeczywiście skandal, że przez tyle lat nic tam się nie dzieje.
    Ale najbardziej cieszą się z takiego stanu sami pracownicy. Byłem świadkiem jak narzekali, że jacys Niemcy mają jakies wymagania i w ogóle. Te bździągwy nawet nie widzą zalezności od ilości pacjentów z ich przyszłością. W Polanicy najważniejszy jest kuracjusz. W Cieplicach - pani od jakies przyrządu. A panie od basenu to juz elita.

    A co do samej demokracji, to mam mieszane uczucia. Od dawna wiadomo - niestety, nie wszystkim - że im więcej demokracji, tym wiekszy marazm.BO zawsze się znajdzie jakis palant, kóry powoła się sie wolę wyborców i zamiast działać, będzie przeszkadzał. A barwy polityczne nie mają tu znaczenia (przykład: niesławnej pamięci Piotrowski z SLD a obecnie - pewnien pijak, jakże często obecny na tym forum). Podobno Nowy Jork ma radnych tyle co JG. Ale nie sprawdzałem, więc moge sie mylić.
    Przywołuje tez sprawę Kowar, gdzie - a jakże; madrzy i dbający o interes miasta - radni nie wiele brakowało aby storpedowali dotacje unijną o skali niespotykanej w Polsce.
    Gdzies kiedys przeczytałem cos takiego:
    Nie przesadzajmy z demokracją. Nie chciałbym byc na statku, którego kurs podcza sztormu ustalany jest w demokratycznym głosowaniu przy czym cook i chłopiec okrętowy majaa takie samo prawo głosu jak sternik i kapitan.

    Trochę chaotycznie ale z grubsza...
  • kazimierzp 23.06.06, 20:39
    Do "poiu"! Czy znasz lepszy system od demokracji? Może być monarchia, ale kto
    ma być monarchą i na jakiej zasadzie? Może być tyrania, ale w jaki sposób ma
    ktoś zostać tym tyranem? Można określić które grupy społeczne mają prawa
    wyborcze (np. te które coś wytwarzają) a które nie (np. bezrobotni)! Są różne
    pomysły na sposób rządzenia. Które byś wprowadził?
    Teraz może o wątkach poruszanych w tej dyskusji:
    Rakownica - któryś z działaczy PZPR wymyślił kiedyś, że na potoku Rakownica
    w "czynie społecznym" zbuduje się kapielisko. I zbudowano. Władowano kupę
    pieniędzy, przy pomocy pracowników firm budowlanych postawiono obiekty (dla
    telewizji pokazano czyn społeczny) i kapielisko przez parę lat było. Tyle, że w
    czasie eksploatacji okazało się, ze wody jest za mało. Kapielisko zamarło. W
    którymś momencie (po 1990 roku) ZHP chciało byc gospodarzem tego obiektu, ale
    im nie wyszło - bo nie mogło. Miejsce, stan obiektów i brak środków!
    Uzdrowisko- jest historyczne określenie na to miejsce i jest Przedsiebiorstwo o
    nazwie Uzdrowisko. Przedsiębiorstwo jest właścicielem wielu obiektów, ma prawo
    do wód podziemnych (termalnych też), ma załogę która traktuje swój zakład jako
    miejsce pracy, a nie instytucję leczacą i dbającą o kuracjuszy (w tym
    określeniu nie ma sprrzeczności - jest smutna rzeczywistość określona w poście
    poiu;
    Zbiornik Sosnówka, a zbiornik Bukówka - w Bukówce rzeczywiście zezwolono na
    ograniczone wykorzystanie tego akwenu dla celów rekreacyjnych bo dla
    aglomeracji wałbrzyskiej niepotrzebna była ta woda. Zbiornik Sosnówka jest
    dalej w pełnym zakresie rezerwuarem surowej wody pitnej dla Jeleniej Góry
    (obecnie buduje się stację uzdatniania wody na końcu Wróblewskiego i magistralę
    wodociągową aby spiąć całą sieć i zrezygnować z Górzyńca i innych ujęć - jakie
    to ma znaczenie to mam nadzieję, że wiecie!:-). Dlatego ze względów sanitarnych
    i nie jest to wymysł władz Jeleniej Góry, są takie ograniczenia na tym
    zbiorniku. To, że są osoby które kupiły działki wokół zbiornika (sam znam
    takich) i usiłują doprowadzić do przekształcenia go w zbiornik rekreacyjny - to
    rozumiem, ale nie muszę jako mieszkaniec Jeleniej Góry sie z tym zgadzać!
    Społeczeństwo obywatelskie - widzę jak mieszkańcy nie uczestniczą w dyskusjach
    przy projektach planów zagospodarowania przestrzennego - miejscu gdzie mogą
    bezpośrednio wpływac na kształt miasta, dzielnicy, ulicy. Potem gdy coś w tym
    miejscu zgodnie z planem powstaje są awantury, a wystarczyło wcześniej...
    Piotrowski z SLD - niesławnej pamięci!?! Jestem Piotrowski, jeszcze żyję - więc
    trudno mówić o jakiejś pamięci o mnie i w dodatku nigdy nie należałem do: PZPR,
    SDRP, SLD, SDPL, ... Kogóż miałeś na myśli, a jeżeli mnie to w jakim
    zakresie "niesławnej"?!?!
    Niemniej dyskusje są potrzebne, analizowanie problemów wskazane i dobrze byłoby
    aby przed określaniem zjawisk zapoznać się z uwarunkowaniami prawnymi,
    finansowymi i społecznymi. Źródło wiedzy skąd można czerpać dane mogę podać!
    Sredeczne pozdrowienia i czekam kolejnych głosów!
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.06, 21:46
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 23.06.06, 21:51
    zapomniales Kaziu o ksiestwie jeleniogorskim,ha,ha,ha.A tak prawde mowiac,do
    demokracji trzeba dorosnac,chociaz tak naprawde demokracja to: mówisz, co
    chcesz, robisz, co ci każą.Inni zas mowia: Demokracja nie powinna iść tak
    daleko, żeby w rodzinie większością głosów decydować, kto jest ojcem.A tak
    wogole to: Dlaczego pszczoły mają królową, a nie demokracje?
    - Bo chcą mieć miód, a nie gó...
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.06, 21:52
    Najmocniej przepraszam, Kazimierzu! Wpadam pod stół i odszczekuję... hau... hau...
    Oczywiście miałem na myśli Pawłowskiego. Błąd uświadomiłem sobie dopiero, jak przeczytałem Twój post. Proszę o wybaczenie...Mea culpa !

    A co do demokracji, to tez jestem zdania, że jest najgorsza formą istnienia społeczeństwa lecz nie wymyślono lepszej.

    I przy okazji; ta myśl oczywiście nie jest mojego autorstwa. Kto to wypowiedział pierwszy a kto tylko powtarzał, juz nie mam pojecia, bo za kazdym razem czytam, ze autorem był ten, potem tamten.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 24.06.06, 13:18
    warto poczytac co poza forum mysla o demokracji.

    www.datapolis.pl/grzes/swd.htm
  • Gość: Krzysiek IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.06, 13:58
    Na pewno nie będę głosował na tzw. białe kołnierzyki, pacynki, które nie dbają
    o chorych, ubogich, bezdomnych i bezrobotnych, a to dzięki nim właśnie mamy tej
    patologii i biedy tak wiele. Wszyscy sztuczni kandydaci, ci przereklamowani z
    pierwszych stron gazet, od lat myślą o swoim rozwoju i dobrobycie. Wszystkich
    innych mają za ludzi drugiej kategorii.
  • Gość: goryl IP: *.231.udn.pl 25.06.06, 14:09
    wszystkie rozumy zjadłeś!
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 25.06.06, 14:52
    Goryl! mam pytanie ?ogladales film superprodukcja?
  • kazimierzp 25.06.06, 20:28
    W jakim sensie oczekuje się od przedstawicieli "władzy" pomocy
    nieprzystosowanym do rzeczywistości?
    Śmieszy mnie i denerwuje oczekiwanie na to, ze Ci w "białych kołnierzykach"
    (jak to subtelnie ujął jeden z rozmówców) pomogą tym nieprzystosowanym do
    dzisiejszych czasów!
    Co? Mają za nich się uczyć, za nich pracować, starać się o utrzymanie ich
    rodzin? Nie wystarczy to, że mają możliwości szkoleń, dopłaty do różnych
    kursów, łatwiejszy dostęp do nauki! To, że cała Polska, ba cała Europa stoi dla
    nich otworem! To jeszcze mało!?!
    Może przestańmy się roztkliwiać nad nieudacznikami róznego pokroju! To prawda,
    że żołądki mamy jednakowe, ale głowy nie zawsze. Czy za tych którzy swoje życie
    topią w alkoholu, za tych co swe rodziny traktują jako źródło wyciągania
    środków na wódę, używają swe żony jedynie jako pogotowie seksualne i obiekty do
    rozładowywania swych frustracji - wszyscy inni którzy sumiennie pracują, uczą
    się, którym w życiu jakoś idzie mają łożyć na tych darmozjadów. Jest takie
    przysłowie polskie:
    "Gołąbki nie wpadną same do gąbki". Moze zacznijcie się za tymi gołąbkami
    rozglądać!
    Mam nadzieję, że czasy kiedy "czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy
    bezpowrotnie minęły".
    Nie kandyduję do funkcji Prezydenta Miasta! Niemniej nie będe głosował na tych
    w swych obietnicach bedą ciężko zarobione środki prznaczali na przejedzenie
    przez tych którym nic się nie chce, ale oczekują na nie wiadomo co!
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 25.06.06, 20:59
    Widze Kaziu ze sie zezliles,potrosze slusznie.Ale z tym zdaniem sie nie
    zgadzam:Mam nadzieję, że czasy kiedy "czy się stoi czy się leży dwa tysiące się
    należy,
    bezpowrotnie minęły".Kaziu ,dzisiaj sie licza dwa miliony,z ktorych jeden trzeba
    ukrasc zeby zarobic na ten drugi.I to nie sa nieudacznicy,to sa spryciarze.I na
    nich czy chcesz czy nie, bedziesz pracowal.Czego Ci nie zycze,ale jak widze te
    milionowe przekrety w sferach tzw,zblizonych do rzadow/obojetnie jakich/to mysle
    smialo,ze moglibysmy za te pieniadze utrzymac wszystkich pijakow z sasiednich
    krajow i to dlugi czas.Moze jednak ktos cos powinien zrobic dla tych
    przystosowanych do rzeczywistosci,np,zeby w upaly isc na porzadny basen???Bo Ci
    przystosowani placa podatki i to czasami nie male.I z tego powodu nie musza
    wybierac Liberca!Piszesz ze nie musimy sie roztkliwiac nad nieudacznikami
    roznego pokroju.Jestes pewny ze nie ma ich w JG-kim samorzadzie????










  • Gość: ekonomistka IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.06, 21:22
    Mogłabym się zgodzić z tobą, gdyby był w Polsce popyt na pracę. Niestety mamy
    20% bezrobocie dlatego, że jest nadprodukcja lub nadimport dóbr konsumpcyjnych.
    Nie ma podaży pracy, bo garstka oligarchów uprawia monopol i białe kołnierzyki
    reglamentują koncesje. Im gorzej, tym lepiej dla komunało-kapitalistów. Śmieszy
    mnie natomiast (a raczej smuci) twoje twierdzenie, że winni są nieudacznicy.
    Gdyby wszyscy mieli jednakowe głowy i jednakowe ręce, to w dzisiejszej sytuacji
    społeczno-gospodarczej i tak ktoś mysiałby przegrać, bo dla wszystkich pracy
    nie ma. Chyba, że społeczna, ale owoców jej nie da się sprzedać. Zatem nauka
    jaką się oferuje bezrobotnym jest próżna i przynosi dochód tylko tym magikom od
    socjotechniki i PUP-om. Myślę, że nie chodzi tu o pomaganie, a raczej o nie
    ograniczanie i nie kombinowanie. O nie żerowanie i nie okradanie. Nie bicie
    piany i nie życie na koszt podatników. O nie włażenie w d.. eurosocjalistom i
    nie limitowanie. Nieprzystosowany, to ty jesteś. Z pustego w próżne nie
    nalejesz...
    Krzysztof ma rację. To białe kołnieżyki nie umią pracować i jedynym sposobem na
    życie jest dla nich koryto. Z tej rozkoszy to im się przewraca w głowie, to
    wśród nich jest najwięcej alkoholików, zboczeńców i zwyrodnialców. To oni są
    darmozjadami. Będę głosowała na człowieka wrażliwego społecznie.
  • kazimierzp 25.06.06, 22:21
    Do ekonomistki! Przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś i zastanów się nad
    sensem swej wypowiedzi (o gramatyce nie wspomnę)!
    Co rozumiesz pod wrażliwością społeczną? Rozdawiennictwo zabieranych innym
    środków (pod postacią podatków), czy maksymalne ułatwienia w tworzeniu nowych
    miejsc pracy?
    Upraszczanie systemów podatkowych i prawnych, czy tworzenie aktów prawa
    niezrozumiałych i dających możliwości przekrętów?
    Jak słyszę obietnice, że nie będzie się kosztem ... itd i itp, a potem
    obietnice, że stworzy się, że da się, że umożliwi się! To zastanawiam się skąd
    to się weźmie!
    Dla mnie wborcy mamieni takimi obietnicami to są jak niewinna panienka która
    słyszy od starego lowelasa, że on jej nieba przychyli, że ona jest
    najwspanialsza na świecie tylko ci inni to... Potem wyborca - lub panienka daje
    głos lub daje ... (tu wpisać to co pasuje). A w końcu słyszy, że sami tak
    wybierali, tyle że wyborca zostaje z ręka w nocniku, a panienka która dała ...
    zostaje przy nadziei, ale bez cnoty!
    Proponuję tych "wrażliwców" którzy nam obiecują sprawdzić co oni kiedyś,
    wcześniej robili, co dokonali, co i kogo w jakim stanie zostawili.
    Inaczej przed wyborami będziemy słyszeli: "tak dalej być nie może", a potem po
    wyborach zobaczymy i usłyszymy: "tak dalej być musi".
  • Gość: ekonomistka IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.06, 23:37
    No widzę, że się nawróciłeś, piszesz z sensem i nawet poprawnie stylistycznie.
    To samo co ja, tylko innym językiem. Należy dawać możliwości i maksymalnie
    ułatwiać tworzenie nowych miejsc pracy. Tego niestety białe kołnierzyki nie
    czynią, bo tak naprawdę tworzyć można już dziś tylko przez podział dużych.
    Pisałam o wolnym rynku, prostych i zrozumiałych aktach prawa miejscowego. tego
    niestety Kusiaki nie czynią, bo cały interes polega na wiecznym spekulowaniu.
    Dla mnie kandydat, który mówi weźcie sprawy w swoje ręce nie dając nawet wędki,
    to zwykły cynik i łobuz. To alfons. Dla mnie wyborca, który wchodzi dwa razy do
    tej samej rzeki, to przynęta lub pijawka. To dziwka, albo ofiara gwałtu.
    Wrażliwość kandydata się czuje, nie sprawdza za pomocą PIT-ów, czy stanu
    rodzinnego. Wrażliwość czasem pokrywa się z naiwnością, ale to jest właśnie
    dowód na szczerość intencji.
    Odpowiadając przy okazji Zenonowi powiem, że w naszym samorządzie są zakały i
    nieudacznicy. Choćby Toś. Nie wspomnę już o Kusiaku. Tak dalej być nie musi!
  • kazimierzp 25.06.06, 23:44
    Tyle, że kierując się tylko "czasem na zmiany" możemy doprowadzić do sytuacji,
    ze te zmiany mogą być na gorsze, a jest takie brutalne powiedzenie, że "nigdy
    nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej"!!!
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 00:27
    Oj widzę, że ma pan kogoś konkretnie na myśli.
  • kazimierzp 26.06.06, 06:41
    Mam kilka osób na myśli i nikogo konkretnego! Politykę tworzy się w grupie,
    nigdy samotnie, dlatego dla mnie ważnym jest też kto jest w otoczeniu
    konkretnego kandydata!
  • Gość: ekonomistka IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.06.06, 09:12
    Poniżej dna już nic nie ma. Obecny układ to dno. Od dna się można tylko odbić.
  • Gość: jk IP: 193.109.212.* 26.06.06, 09:31
    mylisz się. poniżej dna jest sporo miejsca. zobaczysz jak do władzy po kusiaku
    dojdzie mister robert ;)
  • Gość: żona IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.06.06, 10:17
    mister robert nie dojdzie nawet do drugiej tury i... i się utopi, bo nie będzie
    się miał od czego odbić. mister robert nie potrafi założyć podstawowej komórki
    społecznej, jaką jest rodzina, a co dopiero rządzić całym, dużym miastem. brak
    doświadczenia w życiu zbiorowym, choćby w mikrogospodarstwie, problemy z
    miłością i komunikacją osobową, choćby najwęższą, nieznajomość sensu i celów
    wspólnoty, choćby tej najdrobniejszej - to wystarczający dowód na brak
    kompetencji. Jkie i dla kogo prawo by on stanowił?
  • Gość: jk IP: 193.109.212.* 26.06.06, 12:50
    świadomość rośnie - to budujące, dzięki za twój post. a może kirkpatrik? - to
    co pisze ma sens, może on sam lub zna kogoś kto miałby szanse ale trzeba go
    wesprzeć???
  • kirkpatrick 26.06.06, 10:56
    Pomoc państwa dla bezrobotnych i wszystkie programy to fikcja - pieniądze idą na
    tworzenie programów a nie ich wdrażanie - raz jeszcze pieniadze dla białych
    kołnierzyków. Żeby nie byc gołosłownym przytoczę przykład prosto z Kafki.

    Mój sąsiad lat 56 od szesciu lat bezrobotny i bez prawa do zasiłku. Dobry
    elektryk - miła firmę, ale padł - bo mu nie zapłacili za wykonane roboty
    ponieważ główny wykonaeca zbankrutował. Nie może powrócić do zawodu, bo nie ma
    odnowionych uprawnień energetycznych. UP organizuje kursy komupterowe,
    gotowania, robienia na drutach itp., ale nie ma mozliwości na pokrycie kosztów
    kursu w NOT, aby człowiek przestał być bezrobotny i zaczął ponownie pracować.
    Ponandto wymyslono kryterium wiekowe i nie może on nawet podjąć kursu mieszania
    koktaili. Skazali go na szarą strefe, fuchowanie. A cóż może elektryk bez
    uprawnień? Musi się dawać działkę z marnie zarobionych groszy (5 - 7 zł/godz.)
    tym, którzy mają uprawnienia i pracują w nadzorze energetycznym, aby mu odebrali
    robotę.

    Tak na jednym przykładzie wygląda czynny udziłą UP likwidacji bezrobocia.
    Nawzajem się wykluczające przepisy, bałagan prawny.

    Jak może się rozwijać miasto kiedy proces uzyskania pozwolenia na budowę trwa
    około 2 - 3 lat. Wystarczy się zapytac tych, którzy się budowali - jest to droga
    cierniowa.

    Dlaczego istnieje plan zagospodarowania przestrzennego na były poligon a nie ma
    go na tereny przeznaczone pod rozwój, te planowane już przez Niemców: od ul.
    Wolności w stronę Staniszowa? Sąsiednia gmina Jeżów cieszy sie z podatków
    wpływających do jej kasy od nowych nieruchomości, które rosną jak grzyby po
    deszczu. A co u nas - chyba nie na podatkach nam zależy?

    Dlaczego pani Z.C. podała nieprawdę w oświadczeniu majątkowym? Toć parkan wokół
    jej domu przy wałach w Ciepkicach musiał kosztować więcej. Zdaję sobie sprawę,
    że na taką sumę wyceniono jej dom - a co mówi papier to święte.

    Dlaczego UM wybiera obych wykonawców na prace komunalne przy tak wysokim
    bezrobociu w mieście? Gdzie myslenie ekonomiczne? Publiczny pieniądz wydany u
    miejscowych wykonawców krąży w naszym lokalnym obiegu i nie emigruje do Legnicy,
    Wrocławia i innych miast stymulując ich rozwój.

    Mówi się - i tylko mówi o likwidacji bezrobocia - istnieje wiele funduszy
    pozwalających na działania pomocowe i jestem za wydawaniem pieniędzy z UE na te
    cele. Lecz wyobraźmy sobie bezrobotnego, który nie ma funduszy własnych na
    otwarcie nawet budki z piwem, nie mówiąc o powazniejszych inwestycjach,
    zdołowanego wieloletnią walką o utrzymanie się na powierzchni, bo to co może
    dostać z pomocy społecznej to nie starcza nawet na opłaty. I otóż ten człowiek
    ma stanąć do walki z machiną biurokracji państwowej, samorządowej i negocjowac z
    bankami swój projekt biznesu. Żart tynfa wart.

    Nikt nie mówi, że trzeba ludzi prowadzić za rączke. Dajmy im działać, nie
    przeszkadzajmy głupimi, nierealnymi przepisami, które mają jedynie na celu
    zagmatwanie procedur i wprowadzanie uznaniowości dla urzędnika.

    Za istniejące pieniądze moznabybyło otworzyć centrum wspomagania drobnej
    przedsiębiorczości, gdzie nawet bezrobotny otrzymałby wsparcie logistyczne i
    pomoc prawnę, a także centralną rejestrację działalności (po co ona komu
    potrzebna, to inna sprawa - wystarczyłoby zgłoszenie w US, a ten z kolei
    powiadamiłby inne urzędy, które przesłałyby potrzebne formularze pocztą - bo tak
    naprawdę nr REGON czy też EKD nie są potrzebne komukolwiek, do czegokolwiek).

    Sama rejestracja w UM jest bzdurą, która ma na celu utrzymanie rzeszy
    urzedników, którzy zawsze głosują na istniejącą władzę.

    Wszyscy narzekamy, ale dlaczego w Wielkiej Brytanii aby założyc spółkę z o.o.
    wystarczy 48 godzin i 60 GBP? Aby zarejestrować działalność - wystarczy iść na
    pocztę, wypełnić jednostronnicowy druk zgłoszenia w Tax Office z przdpłaconą
    kopertą i wrzucić go do skrzynki pocztowej. Od tej chwili można już działać.
    Liczy sie data wysłania. Podobnie jest w Republice Irlandii. I tam to widać -
    juz ponad 2 miliony Polaków wzbogaca ekonomię tych państw i dalej im potrzeba
    rąk do pracy. Nie tylko fizycznej.

    Sukces gospodarczy buduje się na szczeblu lokalnym, nie oglądając się na
    państwo. Praw państwowych nie przeskoczymy, alezawsze można uproscić lub nawet
    zlikwidować te procedury i ograniczenia, które są w gestii władz lokalnych,
    likwidująć w ten sposób korupcjogenność, uznaniowość, nagradzanie kolesi i
    karanie niepokornych, tj.tych, którzy są przeciwni władzy ratusza.

  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.06.06, 00:44
    ad kirpatrick
    Dlaczego UM wybiera obych wykonawców na prace komunalne przy tak wysokim
    > bezrobociu w mieście? Gdzie myslenie ekonomiczne? Publiczny pieniądz wydany u
    > miejscowych wykonawców krąży w naszym lokalnym obiegu i nie emigruje do Legnicy
    > ,
    > Wrocławia i innych miast stymulując ich rozwój.

    Większośc akapitów jest wielce "odkrywcza" ale ja sSkupię sie tylko na tym fragmencie, który zacytowałem.
    Zaiste, kuriozalne stanowisko. Możesz spokojnie siedzieć przy otwartym oknie, nie wyfruniesz.
    A jak sobie wyobrażasz liberalizm? Wg Ciebie żaden budowlaniec z JG nie moze działać we Wrocku czy Warszawie. Bo jakim prawem miejscowym mają odbierac zlecenia ?
    Okazuje się, że dzisiaj każdy jeleniogórzanin, czy mieszklaniec Jeżowa, Piechowic, Kowar itd. moze podjąć prace prawie na całym świecie tylko nie w sąsiedniej gminie. Niedawno było sporo na temat zatrudnienia w Polcoloricie mieszkańców tylko Piechowic.
    Czy kogoś tu pogięło, czy ja może mam jakies dziwne pojęcie o wolności, przepływie kapitału czy siły roboczej? A mnie sie wydawało, że zlecenia powinni odbierać fachowcy. I niekoniecznie najtańsi, bo ci albo robotę spartolą, albo potem są dziwne aneksy do aneksów aby starczyło na wycieczkę dla rodziny przedsiębiorcy i na wziątki dla zlecenioodawcy, kóry tez ma rodzinę na utrzymaniu.

    A poza tym, to ta Twoja pisaninia... jest dokładnie o wszystkim czyli kompletnie o niczym i aż dziw, że jeszcze nie padło w tym kontekscie nazwisko jedynego słusznego kandydata na prezydenta.

    Idę spać...
  • rapi222 26.06.06, 13:45
    jelenia to przepieknie połozone miasto a cały rejon obok zaledwie kilku miejsc
    w polsce moze sie z jelenia i okolicami równac ALE ...według mnie (moze sie
    myle)w tym miescie istnieje jakas specyficzna atmosfera miedzy ludźmi, nikogo
    nic nie interesuje (oprócz jego własnego ogona)ludzie tutaj sa anonimowi jak co
    najmniej w warszawie albo jakims innym nowym yorku angazowanie sie w cokolwiek
    to zadkość nad zadkosciami. ludzie jakos wyjatkowo nie przychylni i obojetni
    juz kilka osób które sie przeprowadziły z innych miast stwierdziły wszystkie że
    tytaj interesy robi sie poprostu kosmicznie cieżko
    częścio wiem dlaczego tak jest -sa to tzw. "ziemie odzyskane"stąd taki brak
    przywiazania do ziemi domów historii itp. ale to nie jest cała prawda bo np.
    wrocław to miasto o swietnej atmosferze..................hm czy ktos wie co tu
    jest grane?
  • perro69 26.06.06, 14:30
    anonimowość w jeleniej górze? wolne żarty. jeśli mieszkasz tam od urodzenia to
    nie możesz przejść majówką, żeby nie spotkać przynajmniej 20 znajomych. to jest
    męczące. wszyscy wszystko wiedzą o wszystkich, plotki krążą jak gołębie nad
    rynkiem. wytarczy zerknąć na to forum ;)
    brak zaangażowania to wynik świadomości, że i tak nic się nie uda, bo dookoła
    jeśli komuś się coś udało to albo ukradł albo sobie załatwił. nawet jeśli tak
    nie było to ludzie wiedzą lepiej. wyrastając w takiej atmosferze można wyrosnąć
    tylko jako kolejny bezrobotny frustrat. a ci co robią interesy robią je bez
    większej pompy, żeby spokojnie sobie żyć. człowiekiem sukcesu można być w
    mieście dającym wszystkim mniej więcej takie same warunki startu. jelenia góra
    tego nie daje. nepotyzm, sitwy, koterie, układy, ty mi teraz nie ma sprawy ja
    ci kiedyś nie bój nic, etc... a szkoda, bo położone jest pięknie... i nic poza
    tym.
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 18:38
    Żona chyba dostała kosza, że się tak żali.
    Jak zobaczył, że nie ma z kim gadać to pogonił... proste?
    Taką to ja też bym pogonił.
  • kirkpatrick 28.06.06, 19:55
    Nikt nie mówi o jakichkolwiek ograniczeniach, ale podstawą lokalnej ekonomii
    jest skala mikro a nie makro. Zlecanie lub preferowanie prac lokalnym firmom
    powoduje, że pieniądze nie wyciekają z miasta, pozostają w obrocie i wzbogacają
    lokalne społeczeństwo. Nie mówię o trybie nakazowym, że tylko nasi, a obcy
    przecz. Przy podobnych ofertach powinien decydować czynnik miejscowy.

    Dam taki przykład - wieki temu mieszkałem w małej miejscowość Anglii - niewazne
    jak się nazywała. Mieszkało w niej około 8 tysięcy ludzi. Był tam mały
    supermarket, sklep warzywny, mięsny, fryzjer, cztery puby, restauracja, pośredni
    sprzedaży nieruchomości, biuro podróży, pralnia automatyczna i punk pralniczy,
    apteka i kilka innych punktów usługowych, takich jak naprawa pralek, elektryk,
    naprawa urzadzeń elektronicznych, itp. Do najbliższego dużego (500 tys.) miasta
    było 5 mil, tj. 8 kilometrów. Ludzie chcieli mieć na miejscu te usługi, aby nie
    jeździć do miasta. Jakby z nich nie korzystali, to nastąpiłaby plajta i nie
    mieli by nic. Płacili nieco drożej, ale lepiej wspierać swojego, a nie obcego.
    To się nazywa mikroekonomia. Najlepiej zarabiać piniądze gdzieś indziej i
    wydawac je u siebie, a nie odwrotnie. Pieniądz wydany na miejscu pozostaje i
    może dać pracę innemu, który jej potrzebuje w tej miejscowości. Pieniądz
    eksportowany nie powraca, przyczyniając się dow wzrostu dobrobytu gdzie indziej.
    Dlatego też powinniśmy dbać o to, aby do nas przyjeżdżali i u nas zostawiali
    pieniądze. Jest to sprawa mentalności, a nie prawa.
    Po prostu - daj mi zarobić, to ja tobie dam zarobić. Daj zarobić obcej firmie,
    to zarobi pracodawca z np. Wrocławia, jego pracownicy, UM we Wrocku, sklepikarze
    i usługodawcy we Wrocławiu, a nie w Jelonce.

    Z innej beczki - nie jestem zwolennikiem jedynego i własciwego kandydata na
    urząd prezydenta miasta. Ci panowie niegdyś działali w PC (Porozumienie Centrum)
    i rozwalili coś, co było naprawdę autentyczne i spontaniczne - Komitety
    Obywatelskie, które miały wielką szansę, aby zmienić krajobraz polityczny
    naszego miasta. Ale cóż, co się stało to się nie odstanie i nie m,a co płakac
    nad rozlanym mlekiem.

    Tak naprawdę to nie widzę kandydata na najwyższy urząd w mieście. Ci co się
    naprawdę nadają, nie mają zamiaru kandydować, bo trzeba Herkulesa, aby wyczyścić
    tę stajnie Augiasza.
  • Gość: Krzysiek IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.06.06, 20:09
    Zbiornik Sosnówka jest zbiornikiem wody pitnej.O.K! Co jednak przeszkadza zeby
    był równiez zbiornikiem rekreacyjnym? Przecież woda do rurociągu przechodzi
    przez stację uzdatniania wody!Zbiornik Sosnówka jest także zbiornikiem
    retencyjnym, który w sytuacji powodzi przejmuje nadmiar wody a ta woda nie jest
    czysta , to wypłukane szamba, gnojowniki, śmietniki, itd...Zanim trafi do kranów
    musi byc oczyszczona.Więc co stoi na przeszkodzie ,żeby zarobiła na tym Gmina?
    Idealne miejsce na pole namiotowe ,których w okolicy brak.Jaka byłaby to
    atrakcja! Z gór nad zalew!Uważam,że wszystko można by jakoś rozwiązac, brakuje
    tylko chęci!!!
  • Gość: Podgorzanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.06, 20:57
    Wydaję się mi, że gminy nie byłoby stać na zagospodarowanie tego zbiornika w przypadku przeistoczenia go w zbiornik rekreacyjny.W tej gminie nic się nie robi.Mam nadzieję, że wyborcy z gminy wybiorą w tym roku kogoś naprawdę mądrego. Pozdrowionka.
  • nilats2 29.06.06, 21:18
    Prawda jest taka,że naprawdę nie ma kogo wybrać. Ci wszyscy starzy myśl tylko o jednym jak nabić własną kasę. Interes lokalny się nie liczy tylko własna kieszeń.Już taka nasza narodowa słabość, więc myślę, że trzeba głosowac na kogoś młodego. Główka nabita ideami a nie kombinacjami, nie wiem może się mylę ale tak myślę. Trzeba stawiać na młodych, starzy już dość nakradli więc niech sami odejdą na zasłużony odpoczynek.
  • Gość: kelis23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 21:44
    Chodzą plotki o jednym młodym który ma wystartować. Nie ma jak tego potwierdzić
    w tej chwili.
  • Gość: stary IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.06.06, 21:46
    Pokaż mi młodego, który ma idee. Ale nie hiphopowe, graficiarskie, czy mafijne.
    Pokaż mi młodego, który myśli nie egoistycznie - o dobru wspólnym. Mnie się
    wydaje, że dzisiejsza młodzież myśli kosmopolitycznie - gdzie by tu wyjechać,
    żeby dobrze zarobić. Żeby się napić piwa, zapalić trawkę, bzyknąć kogoś itd.
    Pokaż mi młodego, który się interesuje polityką, bez pruderii. Który młody jest
    sprawdzony; jaką masz gwarancję, że nie będzie kradł więcej, szybciej i
    sprytniej. A C.V.? O czym ty bredzisz? Chyba, że myślisz o Młodzieży
    Wszechpolskiej i skinach z NOP?
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 29.06.06, 22:24
    Stary tekst/tez stary/ale zawsze aktualny:Absalom buntuje się przeciwko swojemu
    ojcu - Dawidowi. Zyskuje zwolenników wśród Izraelitów, zarzucając ojcu
    niesprawiedliwe rządy i twierdząc, że sam rządziłby lepiej. Kiedy bunt przybiera
    formę jawnego sięgnięcia po władzę, Dawid z całym dworem opuszcza Jerozolimę i
    udaje się na wygnanie. Wreszcie dochodzi do bitwy, w której wojska Absoloma
    zostają pokonane, a on sam ginie z ręki Joaba. Dawid na wieść o śmierci syna
    pogrąża się w rozpaczy. Dzieje Absaloma są jeszcze jednym potwierdzeniem
    zawartego w Dekalogu nakazu: Czcij ojca swego!

    Nie obraz sie za to pytanie:czy Twoi rodzice tez kradna?
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 23:17
    Co Wy wypisujecie? Boicie się, że zabraknie dla Was miejsca i posadek.
  • Gość: stary IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.06, 00:17
    O posadkach tylko myślą ci, którzy nie mają żadnych argumentów. Żadnej innej,
    sensownej motywacji, poza kontestowaniem rzeczywistości.
  • Gość: jg IP: *.231.udn.pl 30.06.06, 10:18
    kusiaK musi odejść
  • Gość: hmm IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.06, 11:01
    ... młodych duchem:)
  • lew1961 30.06.06, 15:50
    Jelenia Dziura
    Nie podoba mi się ten tytuł. Bardzo niepatriotycznie pisać tak o swoim mieście.
    Ale co ja mam zrobić, skoro tu się urodziłem, tu jestem radnym, a nie mam
    praktycznie żadnego wpływu na losy Jeleniej Góry. Inne gminy się rozwijają,
    ściągają inwestorów, dbają o swoich mieszkańców, a nasze władze zasypiają
    gruszki w popiele. Oto przykład. Służby pana Prezydenta Józefa Kusiaka
    przygotowały projekt nowelizacji uchwały w sprawie zasad usytuowania miejsc
    sprzedaży i podawania napojów alkoholowych oraz ustalenia liczby punktów
    sprzedaży napojów zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa),
    przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży jak i w miejscu
    sprzedaży /…/. Generalnie intencją autorów projektu jest ograniczenie limitu
    punktów sprzedaży alkoholu do minimum wyznaczonego przez ustawodawcę. W
    praktyce oznacza to tworzenie oligopolu, gdzie działa niewielu dużych oferentów
    i wielu małych nabywców. Takie reguły można wprowadzać w krajach wysoko
    rozwiniętych, tam gdzie bezrobocie jest małe, a ci, którzy nie pracują mają
    zagwarantowane świadczenia socjalne. W naszym kraju/mieście jedynym słusznym
    ekonomicznie rozwiązaniem i szansą dla mieszkańców jest rozwijanie rynku
    polipolu, gdzie działa wielu małych oferentów i wielu małych nabywców. Gdzie
    nie ma barier wejścia i wyjścia z rynku. Faworyzowanie tylko dużych i już
    istniejących podmiotów jest sprzeczne z ustawą o ochronie konkurencji i
    konsumentów. Nie przekonują mnie tłumaczenia pani naczelnik Wydziału Rozwoju
    Gospodarczego Elżbiety Kopeckiej-Malary, że zbyt duże nasycenie i
    rozdrobnienie „sklepów monopolowych” powoduje to, że przedsiębiorcy kombinują i
    po roku koncesje scedowują na członków rodziny lub znajomych. A ileż oni mogą
    na tym zarobić? Ja miałem budkę z piwem i wiem jaki to lekki chleb. Miał kolega
    Krzysiek N. obok knajpę w „śmietniku” i musiał zamknąć. Panu Piotrowi Ł. na ul.
    Groszowej Urząd narzucił stawkę czynszu jak dla lokali handlowych zamiast
    niższą, obowiązującą przedsiębiorców prowadzących działalność gastronomiczną,
    bo też trzeba go wykończyć. Mój kuzyn Paweł N. zostawił hangar na ul. Wiejskiej
    i wyjechał z całą rodziną do Irlandii, bo tu mu nie pozwolili robić interesu.
    To bezczelność posądzać podatników o oszustwo; to arogancja władzy. To
    urzędnicy oszukuję, ograniczają koncesje – zezwolenia na handel alkoholem, to
    skrajny i najświeższy przykład, ale podobnie jest z koncesjami na taksówki,
    pozwoleniami na budowę itp. To jest furtka do spekulacji i korupcji dla
    urzędników. Najlepiej skomplikować przepisy i stosować uznaniowość. Bo oni
    tylko muszą mieć pracę, jakby był wolny rynek, to poszliby na bruk. Nie
    przekonują mnie tłumaczenia, że to nie przyzwoite, amoralne. A niech handlują i
    chleją wszyscy. Powinniśmy być zadowoleni, każdy zarabia. Policjanci, Straż
    Miejska – zarabiają na mandatach, na izbach wytrzeźwień. Pogotowie, szpitale
    mają pracę. Psycholodzy, terapeuci i schroniska dla bezdomnych. Komisy,
    lombardy i komornicy. Skupy złomu, huty i papiernie. MPGK, gipsownie i zakłady
    pogrzebowe. Browary, gorzelnie i rozlewnie. Miasto na koncesjach i urzędy
    skarbowe. Media, bo mają o czym pisać. Jest ruch w interesie, same korzyści. Co
    nam po Mc Donaldach, hipermarketach poza estetyką? Jaką mamy gwarancję, że tam
    wydany publiczny pieniądz będzie krążył w lokalnym obiegu? Pomijam już, że
    zatrudnione tam dziewczyny, zapocone uwijają się w ukropie za marne grosze i na
    pewno nie stymuluje to naszego rozwoju. Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że
    picie i handel alkoholem to nie humanitarne, że to bulwersuje opinię publiczną.
    Dlaczego Rada Miejska Jeleniej Góry nie podejmie uchwały – apel do władz
    państwowych o wycofanie wojsk polskich z Iraku? Interes na alkoholu jest
    brudniejszy od interesu bronią i ropą? Handel alkoholu jest gorszy od handlu
    śmiercią? Miasto jest kompletnie nieprzyjazne swoim mieszkańcom. Poprzez takie
    właśnie decyzje wygania się tubylców do Irlandii i doprowadza pomału do
    katastrofy demograficznej w naszym mieście. Tam ponoć firmę można otworzyć w
    ciągu 48 godzin wypełniając prosty druczek na poczcie, a u nas. Tolerancja dla
    gejów i lesbijek, ale zero tolerancji dla pracy! Rada Miejska Jeleniej Góry
    swoją demokratyczną większością zajmuje się uchwalaniem zmian nazewnictwa ulic
    i psimi odchodami. Zasłużony pracownik Jeleniogórskiej Spółdzielni
    Mieszkaniowej – radny SLD Stanisław Konat uprawia lobbing wnioskując o nadanie
    JSM zasłużonego dla miasta Jeleniej Góry, czy to nie absurd? Promować
    przedsiębiorstwo, które drenuje mieszkańców z ich ostatnich pieniędzy?
    Wychodząc z tego założenia należałoby Celwiskozę pośmiertnie uhonorować –
    dłużej działała i więcej emerytów wykształciła. Albo to. Cztery miesiące temu,
    Wojewoda Dolnośląski Krzysztof Grzelczyk stwierdził nieważność 18 paragrafów
    oraz wszystkich załączników uchwały Rady Miejskiej Jeleniej Góry w sprawie
    regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie miasta Jelenia
    Góra. Zastępca Prezydenta Józef Sarzyński mówi, że wszystko jest w porządku –
    WODNIK zdjął logo z wniosków i zawiera umowy na poprawionych przez siebie
    formularzach. Moim zdaniem robi to nielegalnie. Prezes Stanisław Dziedzic
    przekracza swoje uprawnienia, albowiem Wojewoda nie zmienił uchwały i nie
    pouczył, co należy zrobić, tylko unieważnił większość regulaminu, a tylko rada
    gminy jest władna uchwalić taki kompleksowy regulamin To tak jakby odkręcić dwa
    koła w samochodzie i powiedzieć, że auto może jechać dalej. Myślę, że Zastępca
    Prezydenta Józef Sarzyński powinien iść w ślady kolegi Bogusława Gałki i podać
    się do dymisji, lub przejść na zasłużoną emeryturę. Niektórzy bezduszni
    decydenci mają po kilka etatów, a bezrobotnych śmieją nazywać nieudacznikami.

    Wkrótce wybory samorządowe. Większość mieszkańców albo wyjechała, albo została
    dostatecznie zniechęcona do wyborów. Pójdą na pewno głosować urzędnicy. Pójdą
    wiadomo na kogo. Na gwaranta status quo. Inni zastosują się do wskazówek
    dyspozycyjnych żurnalistów. Jeżeli ludzie się nie obudzą, to powiem bez
    pruderii – Pipidówka będzie coraz większa. Nie zmieni tego Aquapark. Jak można
    być takimi egoistami? Jak można tak nienawidzić ludzi?

    Grzegorz Niedźwiecki

    grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
  • Gość: Stanisław Janecki IP: *.telia.com 30.06.06, 16:11
    Rzeczpospolita Bananowa


    Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie, co by tu jeszcze" - śpiewa Wojciech
    Młynarski. "Wy, Polacy, potraficie sknocić wszystko, do czego się zabierzecie.
    Czasem się zastanawiam, czy nie zasłużyliście na to, co robili z wami zaborcy i
    najeźdźcy" - mówił w 1944 r. zirytowany Winston Churchill do Stanisława
    Mikołajczyka, premiera rządu na uchodźstwie. Od tamtych czasów minęło niespełna
    60 lat i znowu sympatyzujący zwykle z nami Brytyjczycy mają o Polsce jak
    najgorszą opinię. Brytyjska prasa, m.in. "The Economist", "Financial Times"
    czy "The Independent", w ostatnich dniach nie zostawia na Polsce suchej nitki:
    korupcja, degrengolada, przestępczość, nieudolność. Innymi słowy - Polska
    Rzeczpospolita Bananowa. Oto Jerzy Urban, zeznając przed sejmową komisją
    śledczą, daje do zrozumienia, że władza ma tyle na sumieniu, iż jeden jego
    felieton (z początku sierpnia 2002 r.) sugerujący aferę korupcyjną w otoczeniu
    premiera wywołuje prawdziwą pielgrzymkę ministrów. Po co przychodzą do Urbana?
    Żeby się upewnić, że to nie o nich chodzi (vide: "Urbanem w Millera"). Podczas
    jednego z takich spotkań - wedle słów Urbana - minister obrony Jerzy
    Szmajdziński przyznaje, że przetarg na samolot wielozadaniowy to w zasadzie
    farsa, bo i tak wszystko jest rozstrzygnięte - ponad cztery miesiące przed
    oficjalnym rozstrzygnięciem. Ten sam Urban za chwilę bez żenady przyznaje,
    że "miał honor" wydać przyjęcie dla bossów pruszkowskiej mafii, podczas którego
    biesiadował m.in. z Andrzejem Zielińskim (Słowikiem) oraz Jarosławem
    Sokołowskim (Masą). Urban bratający się ze Słowikiem i innymi mafiosami jest
    potem formalnym i nieformalnym doradcą polityków. Nikt nie czuje niestosowności
    tej sytuacji. Takie standardy nie dziwią w przestępczej ferajnie, w
    cywilizowanej polityce są niewyobrażalne. Osoba bratająca się z mafią to po
    prostu persona non grata. Z dotychczasowych zeznań przed komisją śledczą w
    sprawie Rywina, a także z wiedzy o największych aferach korupcyjnych wynika, że
    poza konstytucyjnymi władzami Polską rządzi alternatywny układ. Posługuje się
    on majątkiem skarbu państwa jak lennem, nakłada własne podatki (haracze), ma
    własny wymiar (nie)sprawiedliwości. Wielu dowodów potwierdzających ten stan
    rzeczy dostarczył ostatnio Roman Kluska, były prezes Optimusa. Ujawnił on, że
    musiał się wycofać z biznesu, bo bez łapówki nie mógł podpisać żadnego
    krajowego kontraktu. Kiedy raz wygrał mimo to w przetargu, przetarg
    unieważniono. Niemal wszyscy biznesmeni, z którymi Kluska się kontaktował,
    twierdzili, że jest chyba jedynym jeszcze nie płacącym. Gdy z nim o tym
    rozmawiałem, był zdruzgotany, że bardzo wysocy urzędnicy państwowi bez żenady
    wypisywali sumy żądanych łapówek na serwetkach podczas lunchu. Jeden proponował
    udzielenie pożyczki w wysokości 30 mln zł. Umowę tak skonstruowano, że
    właściwie była to darowizna. Gdy Kluska uporczywie odmawiał płacenia i sprzedał
    firmę, aresztowano go, a potem żądano haraczu za wyciszenie sprawy. Oczywiście,
    Polska Rzeczpospolita Bananowa nie jest produktem ostatnich lat. Teraz mamy
    tylko - mówiąc językiem Kisiela - rezultat. Mechanizmy funkcjonowania bananowej
    republiki tak już okrzepły, że Roman Kluska płynnie został przekazany przez
    jednych państwowych haraczowników drugim. Nie wierzę w teorie spiskowe, ale
    gdyby ktoś chciał skomplikować nasze wchodzenie do Unii Europejskiej, nie
    wymyśliłby lepszego scenariusza niż to, co się dziś w Polsce dzieje. Łącznie z
    takimi drobiazgami, jak strzelaniny z broni maszynowej, obrzucanie policji
    granatami czy zakładanie min pułapek (vide: "Egzekucja w Magdalence"). Co w tej
    sytuacji robi prezydent Aleksander Kwaśniewski, który z taką swadą bryluje na
    zagranicznych salonach? Otóż nic nie robi. Zbyt wiele czasu zajmuje mu wojna z
    premierem i budowanie wałów obronnych, na których zatrzyma się lawina idąca za
    Rywinem? Rządzić w łatwych czasach może nawet leninowska kucharka. Klasę
    polityka poznać po tym, jak sobie radzi w czasach trudnych. Wtedy unikanie
    odpowiedzialności i zagadywanie rzeczywistości ujawniają się z całą
    jaskrawością. Tylko społeczeństwo zachowuje się racjonalnie: ponad trzy razy
    więcej Polaków (61,1 proc. do 18,1 proc.) opowiada się za zmianą
    proporcjonalnej ordynacji na większościową. Żeby wreszcie było wiadomo, kto za
    co odpowiada i za co kogo rozliczać. Prawie 100 lat temu Stanisław Brzozowski
    stwierdził, że Polakom nie trzeba żadnych wrogów na zewnątrz, bo sami najlepiej
    potrafią się unicestwić. Od tamtych czasów siła autodestrukcji wzrosła. Zmienić
    mogą to chyba tylko młodzi Polacy, wyedukowani w zupełnie innej niż obecna
    szkole
  • Gość: kelis23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 18:18
    Już pan Niedźwiecki wyczuł miejsce do wygłaszania swoich wątpliwych mądrości.
    Ten młody nie jest z SLD i bardzo dobrze.
  • lew1961 30.06.06, 20:34
    Większość moich poglądów jakie tu prezentowałem anonimowo, przyjmowana była z
    niewątpliwą aprobatą przez forumowiczów, a wręcz z aplauzem i uznaniem. Dziwne?
    Rozumiem, że to nie treść Pana boli, tylko nazwisko. Podobnie pewnie moderatora.
    A może jesteście po prostu z PO?
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 30.06.06, 19:10
    Ad Stanislaw Janecki.

    Napisales:> "Wy, Polacy, potraficie sknocić wszystko, do czego się zabierzecie.
    > Czasem się zastanawiam, czy nie zasłużyliście na to, co robili z wami zaborcy i
    >
    > najeźdźcy" - mówił w 1944 r. zirytowany Winston Churchill do Stanisława
    > Mikołajczyka, premiera rządu na uchodźstwie.

    Nie zapomnij jedno,to wlasnie Churchill odgrywal glowna role w ukladzie z
    Jalty.Efekty przezywalismy kupe lat.Zawsze musi ktos nas pouczac w imie jakis
    tam interesow rzekomo dla nas waznych,a tak naprawde do dzisiaj odczuwamy skutki
    tych "madrych".Ten kraj jest "wydeptany" przez rozmaitych "turystow"i "medrcow z
    zewnatrz" ze zastanawiam sie czasami czy jest w nim jeszcze miejsce dla
    Polakow.Co do reszty to sie podpisuje pod tym,arogancja Urbana i jemu podobnym
    przekroczyla zenit bezczelnosci.Jest normalna rzecza ze po starych przychodza
    mlodzi,to jest naturalna kolej rzeczy,tylko ze checi do wladzy to nie
    wszystko.Trzeba mimo wszystko opierac sie na sprawdzonych autorytetach.Rektor
    nie uczy sie od studentow,tylko studenci od niego,tak ja to widze.Tylko problem
    w szkole!Ci naprawde madrzy, siedza w swych wiezach z kosci sloniowej,nie
    interesuja sie specjalnie i efekt jest jaki jest.Coraz wiecej cwaniakow/bez
    wzgledu na wiek,pretenduje do miana "uzdrowicieli",i mamy cyrk.
  • jan.kowalski.1960 01.07.06, 14:09
    Re:... IP: *.ppp.tiscali.fr
    Gość: zenon5 30.06.06, 19:10



    Coraz wiecej cwaniakow/bez
    wzgledu na wiek,pretenduje do miana "uzdrowicieli",i mamy cyrk.

    ano mamy,cyrk,najgorsze jest to ze niemozna temu zaradzic,nieda sie namówic
    Polaków od odstapienia od swych "zalet narodowych" - od cwaniactwa !,niestety .
  • Gość: Michaił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 14:08
    Sam sobie człowieku podbijasz piłeczkę i przytakujesz.
  • Gość: Giertych Roman IP: *.tpca-cz.com 23.06.07, 03:03
    Liga Polskich Rodzin poszukuje wolontariuszy.
    Z A P R A S Z A M Y
  • Gość: ochotnik IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.07, 08:31
    do czego?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka