Nieuczciwy AUTO KOMIS Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Omijajcie szerokim łukiem auto komis Alfa przy ulicy Wincentego Pola 15.
    Właściciel jest nieuczciwy,kłamie,nie dotrzymuje słowa, zwodzi. Zwykły
    krętacz. Sprzedał auto z ukrytą wadą, o której wiedział.Obiecywał pokrycie
    kosztów naprawy i na tym się skończyło. Sprawa finał będzie miała w sądzie.Nie
    kupujcie od niego aut, za duże ryzyko. Poważnie. Nie warto.
  • Gość: łysy IP: *.231.udn.pl 16.07.06, 06:59
    dzięki a miałem kupić tam auto
  • Gość: cYg IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.07.06, 20:51
    też słyszałem o sprytnie oszukanym kliencie tego komisu
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.07.06, 14:06
    W przypadku autokomisów naczęściej mamy do czynienia z - powiedzmy - "różnymi formami własności" takiej firmy. Ten autokomis , zdaje się,nie jest wyjątkiem szczególnie, że cały czas widac tam cień jednego z poprzedników.Ale może to tylko plotki ?
  • Są jednak dwie strony medalu....
    Ja też boję się kupowania w komisach ale gorzej jest, jak samemu chce się
    wstawić własne auto do sprzedania.
    Niedawno właśnie tam wstawiałam dobre, nie bite, praktycznie bez skazy.
    Tak więc teraz odstraszając ludzi szkodzisz zwykłym mieszkańcom, ktorzy chcą
    sprzedać dobre auto.
    Każdy kto kupuje, powinien jednak zawsze dokładnie sprawdzić co bierze,
    szczególnie jeśli chodzi o auta sprowadzane. Niestety to nie jest jedyny komis
    w którym próbują wcisnąć auta z ukrytymi wadami.
    Ciężko jest znaleźć uczciwych handlarzy. (sama szukam auta od dwóch miesięcy:-))


  • Gość: klientka IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:17
    To wielka racja, ten komis to zlodzieje i naciągacze, sprzeda;li mi samochód
    klejony z dwóch, nabijanymi numerami, sprawa jest aktualnie w sądzie. Niejaki
    Kozlowski to lichwiarz i krętacz jakich malo. Posiada dużo nieruchomości, że
    też urząd skarbowy nie zainteresuje sie tym lichwiarstwem?
  • Gość: szczęściarz IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:22
    Dziekuję, tam szukałem samochodu, dobrze,że ktoś podał mi te stronke w
    internecie, komisy to jednak oszustwo.
  • Gość: mac13 IP: *.233.udn.pl 24.06.07, 07:03
    tam dobrych jest tylko tych kilka samochodów co stoi obok biura.reszta to
    złomy,często powypadkowe
  • Gość: miesiekido IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 07:50
    jestem innego zdania ,kupiłem tam auto i jestem zadowolony.Kazdy kto kupuje w
    komisie ponosi pewne ryzyko ale zawsze można wcześniej sprawdzić.Przez internet
    kupować też można a ryzyko jeszcze większe !
  • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.06.07, 10:08
    Pomijam już fakt, ze wątek sprzed roku odgrzany.:-(
    A co do meritum, to każdy musi się liczyc z faktem, że nie przyszedł do firmowego salonu.
    Tego typu firmy działają jak typowy sprzedawca używanych aut, które wcześniej nabyli (czyli jak zwykły sklep) i jako typowe komisy. A to w przypadku komisu oznacza, że oni tylko pośredniczą a wszelkie uwagi nalezy zgłaszać do właściciela samochodu.
    Wg mnie (to tylko mój pogląd, wyrobiony na podstawie wiedzy o paru osobach , które takie interesy prowadzą) te komisy mają sens gdy chcę załatwić kupno auta od znajomego a nie mam gotówki. Wówczas 'przepuszczam' auto przez komis celem uzyskania rat.
  • Jeśli szukacie dobrego, sprawdzonego samochodu, polecam autokomis AutoPlus w
    Wałbrzychu. Sprzedają praktycznie auta tylko z Polski, z oryginalnym do
    sprawdzenia przebiegiem i książką serwisową.Kupiłem tam już dwa auta i poleciłem
    wielu klientow.Wszyscy zadowoleni.
    Oto adres ich strony : www.auto-plus.com.pl/auto_index.php
    Pozdrawiam
    --
    Zobacz mnie na GoldenLine
    www.goldenline.pl/grzegorz-michalik
    Więcej o mnie www.pracawep.bblog.pl
  • Gość: 56431 IP: *.233.udn.pl 24.06.07, 14:37
    no ten ma fajne auta i w auta w cenie
  • Gość: Bożydar IP: *.chello.pl 24.06.07, 18:27
    Dziękuję za te wypowiedzi, to fakt, moja córka kupiła tam samochód i okazalo
    sie, że kradziony we Francji a dokumentu sprytnie przerobione. Teraz nie ma ani
    auta ani pieniędzy a ten Kozlowski chodzi na wolności. Powinni go zamknąć razem
    z tym jego wspólnikiem
  • Gość: gość IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.06.07, 12:29
    widziały gały co brały....:)
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 26.06.07, 12:50
    generalnie rzecz biorac,komis to jest posrednik w sprzedazy.jaka gwarancje ma
    dac na starego rzecha sprzed 20 lat?Nigdy tego nie widzialem.natomiast mozna
    zwrocic towar,ktory nie funkcjonuje(sprawdzac na miejscu)W Polsce,jak wiadomo od
    lat,najwiecej jest mechanikow,lekarzy i politykow.Mimo tego radze auto kupowac
    ze specjalista,oceni,doradzi,gorycz porazki bedzie mniejsza.
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 26.06.07, 13:37
    dla uzupelnienia mego postu dam przyklad:
    Kiedys sprzedalem merca 190D,stan idealny,znajomej mej corki.ktora obserwowala
    to auto pare lat.po 8 latach.dzwoni do mojej corki i mowi ze :twoj tato mnie
    oszukal!!!.Corka,wstydzila sie ze mna na ten temat rozmawiac,przemilczala.Ale
    jednak,sprawa sie wydala.O co chodzilo?pojechala do warsztatu,wymienic olej,i
    nie mogli sinika zgasic!!!pojechalem na miejsce/chociaz po 8 latach nie moja
    sprawa/i co sie okazalo?Podcisnieniowy ,gumowy przewod,idacy na reflektory,jak
    spadnie z lacza,to sie silnik nie wylaczy!!!Myjac silnik kärcherem,zdmuchali ten
    przewod z lacza!I to byl tylko ten problem!!!!Dlatego mysle,dla
    problemu,szukajcie specjalisty,A NIE FORUM.kazdy problem jest inny,a osobiste
    przepychanki,lepiej zalatwiac w sadzie.
  • piekna historyjka. A mechanik pewnia chcial jej zaraz zaoferowac auto do kupna.

    W tych warsztatach i u dealerow odchodza od zmyslow jak sprzedac auto. Dochodzi
    o tego ze facet zamiast sie zajac spuszczaniem oleju i pilnowac zeby nie
    popaprac olejem maski, szuka dziury w calym i grzebie w calym aucie. A potem
    zdarzaja sie takie kwiatki jak renowmowany dealer gubi oryginalne sruby
    tapicerki a na ich miejsce wkreca szubkowkrety do drewna (czarne zeby sie
    lepiej maskowaly).
  • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 26.06.07, 15:48
    Nie,zaoferowali jej sinik do wymiany.A w warsztacie pracowalo 3 arabow,2 turkow
    ,i dwoch Polakow na czarno,szef byl francuzem,z zawodu kierowca.
  • Gość: pośrednik IP: *.chello.pl 27.06.07, 11:40
    O czym ta rozmowa? jeśli znalazł sie cień oszustwa, to nie kupujcie i sprawa z
    glowy. Potem nie bedzie płaczu
  • Gość: Pracownik ..komisu IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.07, 13:50
    Młody Nowocień!!! którego ojciec zakupił samochód marki Peugeot 306, wiedział
    że samochód jest po kolizji,kupił go o 5 tyś taniej,przystał na warunki a teraz
    ma nieuzasadnione pretensje co do przeprowadzonej transakcji zakupu auta która
    odbyła się uczciwie, przy świadkach.Auto zostało oddane z powrotem do komisu,a
    pieniądze lada dzień zostaną zwrócone!!!
  • Gość: KOŹŁOWSKI!!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.07, 13:53
    Ujawnij się MIŁA KOBIETO,TO SPOTKAMY SIĘ W SĄDZIE!!!,ZA ZNIESŁAWIENIE MOJEJ
    OSOBY.
  • Gość: pentagon IP: *.233.udn.pl 30.06.07, 17:57
    hehe zniesławić to można prezydenta ,ważnego polityka a nie podrzędnego
    handlarza bitych wozów
  • Gość: Barbara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 18:18
    z tego co wiem ten komis przez ta osobe jest prowadzony od niedawna , a zla
    opinia poprzedniego wlasciciela nie powinna wplywac na obecna sprzedaz w tym
    komisie. Poprzedni wlasciciel ma na nazwisko ktore te z konczy sie
    na....ski ,wiec to moze byc tylko zbieznosc nazwisk . Ja osobiscie jestem
    zadowolna . Jest tam mila i profesjonalna obsluga wlasnie dzieki tym ludziom
    mam takie auto jakie chcialam i na jakie mnie stac. Mieszkanka Jeleniej Gory
  • Gość: Siwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 18:36
    Jestem poruszony tym stekiem bzdur o ktorych pani wypisuje odnosnie sprzedazy
    kradzionych aut , rzekomo sprzedawanych w tym komisie z tego co wiem zadna
    sprawa karna nie jest prowadzona w tej sprawie odnosnie nowo dzialajacego
    wlasciciela komisu.Z reszta po co te wszystkie wypowiedzi na stu klientow
    zawsza sie trafi nie zadowolony klient tak jest w handlu od lat .Dajmy wiec
    temu spokoj i kupujmy auta sami bez posrednikow co naprawde jest jeszcze
    trudniejsze.
  • Gość: Grzywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 19:17
    Jestem mieszkancem Jeleniej Gory znam historie tego placu- komisu zprzed lat ,
    ale wtedy wlascicielem byl Pan Klimaszewski ktory nie byl uczciwym sprzedawca
    samochodow, jego niezakonczone sprawy ciagna sie do chwili obecnej, tylko nie
    rozumiem dlaczego sa laczone z obecnym wlascicielem komisu.
  • Gość: sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 23:28
    Kupiłem ostatnio samochód w Auto komisie "Alfa".Po pierwsze,z obsługi jako
    klient byłem bardzo zadowolony,dodatkowo mogłem auto sprawdzić przed zakupem na
    dowolnej stacji diagnostycznej,lub jechać do własnego,znajomego mechanika,o
    czym zostałem poinformowany przez pracowników komisu,więc niech mi nikt nie
    mówi że sprzedają bite samochody, nie informując o ich stanie
    technicznym,przecież mam możliwość sprawdzenia go przed dokonaniem własciwego
    zakupu!!!Miła, rzetelna,i fachowa pomoc przekonała mnie dodatkowo do dokonania
    tranzakcji..Poleciłem znajomemu ten komis....niech dokonana zakupu i dołączy do
    grona kolejnych zadowolonych klientów.Jednym słowem...POLECAM!!!
  • Gość: ciacho175 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 17:45
    smiesza mnie opinie ludzi,ktorzy sie wypowiadaja na temat auto
    komisu na podstawie plotek,wlasnie sprowadzilem auto ze szwecji,a
    jak wiekszosc wie tam auta powypadkowego nie mozna kupic,szwedzi od
    lat stawiaja na bezpieczenstwo,mam zamiar wstawic do tego komisu
    auto,bo faktycznie obsluga jest mila i fachowa,wiadomo ze auta
    sprowadzane z niemiec sa czesto mocno rozbite i skladane z 2
    jedno,ale przeciez robie to ci ktorzy takie auta sprowadzaja,a jak
    juz jeden pan napisal komis tylko posredniczy w sprzedazy takich aut
    nie wiedzac nawet o jego pochodzeniu i stanie.nasuwa mi sie jeszcze
    jedna mysl,a moze to konkurencja puszcza plote?
  • Gość: jan IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.09.07, 19:00
    Mój kolega, a raczej jego syn, kupił auto w komisie w Jeleniej
    Górze. Opla
    Omegi, ostatnim właścicielem był ich kolega, a nawet szwagier, który
    3
    miesiące trzymał samochód bez rejstracji, by zamiast sprzedać taniej
    synowi
    szwagra auto, oddał je do komisu Dariusza Kanieckiego (nomen omen
    przy
    Urzędzie Skarbowym). Syn mojego kolegi pomagał jeszcze ładować ten
    samochód na laewetę w Holandii, gdzie obaj pracują legalnie
    (wcześniej
    2,5 roku poszkodowany pracował u tego "cwaniaczka"). "Cwaniaczek"
    ten kupił
    auto w Holandii od córki rzekomej właścicielki ze Śląska na
    podstawie
    podrobionego podpisu. Obecnie okazuje się, że pierwotny właściciel
    zgłosił
    przywłaszczenie samochodu (być może wziął jakąś zaliczkę, ale nie ma
    umowy
    kupna-sprzedaży), policja na Śląsku prowadzi postępowanie w sprawie
    "kradzieży" auta przez matkę i oszustwa fałszowania dokumentów przez
    córkę, a
    policja w Jeleniej Górze zabezpieczyła opla na parkingu strzeżonym.
    Syn
    kolegi musi spłacać kredyt, kolega, a raczej szwagier dalej pracuje
    w
    Holandii i bez żadnych problemów sprzedaje kolejne auta, komis też
    nie
    odpowiada i nie sprawdza dokumentów, a mój kolega, ojciec
    poszkodowanego wyrywa
    se włosy z głowy jak mogło dojść do takiej sytuacji w wydziale
    komunikacji,
    na granicy, komisie, a obecnie trwa spychotechnika w lokalnej
    prokuraturze...
  • Gość: juri IP: *.233.udn.pl 24.09.07, 12:30
    nie gadajcie takich glupot to najlepszy komis na dolnym slasku
  • a po co kupujecie w komisach? Tylko tam sa samochody do kupna?
  • Gość: ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.07, 10:50
    Ale jest tam za to taka mila pani w obsludze.
  • Gość: Postronny IP: 80.53.53.* 22.04.08, 18:19
    Chciałem zauważyć że 90% aut w komisie alfa jest ich własnościa, to
    jak za swoje auta nie ponoszą odpowiedzialności, to kto!!!
  • Gość: taki ja IP: *.centertel.pl 09.05.08, 09:51
    panowie i panie,
    jak szkoda 200zł. na pojechanie na stację diagnostyczną to później
    są właśnie takie problemy, każdy komis godzi się na badanie
    samochodu a jeśli nie to powinniśmy omijać takowyeny z daleka!
    polecam takie sprawdzenie bo sam się kiedyś nadziałem na kombinowane
    auto, a cena 200zł w porównaniu do ceny samochodu jest śmiesznie
    niska i chyba warta wydania!
    a pani fajna,fakt:)
  • Gość: ja IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.05.08, 10:26
    SPRAWIEDLIWY , CIACHO175 GRZYWA , MIESIEKIDO , BARBARA , SIWY !! to
    ta sama osoba!!!!! pewnie własciciel komisu :) a ogólnie,krętacze.
    miałam okazje sie przekonac. niesłowni ludzie. i
    niekompetentni,szczególnie ta "dama"pożal się boże.
  • Gość: gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.08, 22:44
    Widzisz... tak się składa, że widziałem na własne oczy, jak pewnego razu facet z
    komisu już prawie wjeżdżał do niego i ktoś mu przyj..ł w tył. Za parę tygodni
    auto było wystawione do sprzedaży jako oczywiście "bezwypadkowe". Zbieg
    okoliczności? Może tak - ale ja auta nie kupiłbym u nich.
  • Gość: orzełek IP: *.233.udn.pl 25.05.08, 07:32
    zastanawialem sie tam nad audi a4 ,ale zdecydowałem że kupie nowe
    inne auto z salonu ,poczekalem odłożyłem i kupiłem.Jestem zdania ,że
    komisy są dla napaleńców i ludzi potrzebujących samochud odrazu ,na
    jutro .Moja rada to kupic nowe auto i nie spieszyć sie.
  • Gość: ritz IP: *.233.udn.pl 25.05.08, 08:12
    niemcy sie juz dawno przekonali ,że warto auto kupic w salonie.I
    niech tu nikt nie próbuje pisac ,że wiecej zarabiają.Tam ludzi i
    samochud sie inaczej traktuje.Przecietny niemiec zarobi 2tys euro,a
    dobry klasy samochud kosztuje 6-8tys euro używany,nowy ciut
    wieceej,ale za 4 wypłaty on jeżdzi oplem vectra C ,a ja 2tys zł ,za
    4 wypłaty co kupię? złoma 10 letniego.U nich 10 letniego złoma
    kupisz za poł wypłaty.tam relacja zarobek -auto jest inna,tam auto
    tanieje żeby tylko brać,a nie jak u nas jeszcze drożeje.
  • Nie kupiłabym auta w żadnym komisie, po co dać komuś zarobić 2tys za nic? Lepiej
    poszukać auta sprowadzonego, lub zlecic komuś sprowadzenie. Mój kolega chce
    sprzedać vectre za 18tyś, a takie same na allegro chodzą po 8 + opłaty, w
    komisie chcieliby ze 20tyś. Trzeba tylko poszukać i pojechać nie do komisu po
    auto tylko np do innego miasta.
    --
  • Gość: xxx IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.07.08, 14:17
    a w innych miastach to nie ma komisów? pojedziesz do innego miasta i myslisz ze
    tam sa sami uczciwi ludzie? myslisz ze w komisach sprzedaja tylko bite auta?
    auto TRZEBA sprawdzic przed kupnem, zeby nie bylo placzu pozniej! prywatnie jak
    ktos sprzedaje to jest zawsze uczciwy? nieprawda! prywatnie mozesz kupic bardzo
    dobry samochod, albo totalnego szrota, wiec trzeba trzezwo ocenic stan pojazdu.
    nie nadawajcie na innych jak sprawa nie dotyczy was bezposrednio i nie wiecie
    jak bylo!!! pamietaj ze cena=jakosc (przewaznie) wiec jak kupujsz jakies
    "okazje" w dobrej cenie to cos musi byc tego powodem. nikt normalny nie
    sprzedaje dobrego auta za bezcen!!!
  • Gość: kubica IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.08, 16:55
    Autokomis jak autokomis, ale FM Ligeza - to dopiero pazerna firma!
    Dilera Opla za jego pazernosc i brak przyzwoitosci dopiero radze
    omijac szerokim lukiem...
  • Slusznie, bo to czerwono-masonska banda krwiopijcow...
  • Gość: agnieszka IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.08, 20:45
    polecam się , ja w przeciwieństwie do innych informuję o wadach ,
    NIE MA AUT IDEALNYCH . Nr telefonu : 0502-212-400
  • Gość: poiu IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 09:49
    alojz_p napisał:

    > Slusznie, bo to czerwono-masonska banda krwiopijcow...
    =========
    Przepraszam, że z takim poślizgiem i do tego odgrzewam wątek, ale zajrzałem tu
    dopiero dzisiaj:-(
    Moim skromnym zdaniem określenie "mason" dla tego dilera, to jednak zbyt wysoki
    i niezasłużony komplement. Ja jego walory osobiste umieściłbym raczej w
    kategoriach "rolniczo-okopowych";-)))
    Nic mi nie wiadomo na temat jego ewentualnych "czerwonych" powiązań (chyba że
    mamy na myśli odmiany "czerwona kula", czy "egipski", ten ostatni skądinąd
    najlepszy do barszczyku...ha! ha! ha!...).
    Inna sprawa, ze do interesu ma kiepełę. Bo ma...
  • Gość: nabywca IP: 80.50.48.* 02.09.08, 09:51
    ja również kupiłem 2 letni samochód w tym komisie, obsługa
    ok,samochód sprawdziłem w stacji diagnostycznej wybranej przez
    siebie,sprawdziłem nawet grubośc lakieru i wszystko było ok,samochód
    nie maiał żadnych wad ukrytych. Polecam ten komis wszystkim !!!
  • Gość: Ona IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.09, 19:23
    Uważajcie Państwo komis z tego oszusci i kretacze !!!!!!!!
  • Gość: mak IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.09, 22:35
    90% własności? ale kasa nie ich i auta też pożyczone a nwaiasem mówiąc jeżeli
    ktoś pamięta to tam na tym komisie w tym miejscu był duży przekręt trochę ludzi
    nabiloi w butelkę na parę ładnych 100 wek!!!!!
  • Witam ,
    obserwuję ofertę komisu od jakiegoś czasu i jest dosyć atrakcyjna
    zastanawiam się tylko nad jednym ?
    - chciałam kupić samochodzik z tego komisu , który jest sprowadzony
    z Francji za cenę 50 tys.zł i dowiedziałam się że samochód jest na
    placu w komisie ale nie można wyjechać nim na kołach ,ponieważ nie
    ma do niego dokumentów do zarejestrowania .
    Żeby go zarezerwować to:
    - trzeba zapłacić zaliczkę w wysokości 30% wartości i czekać na
    dokumenty tego samochodu które przyjdą pocztą w przeciągu dwóch
    tygodni.
    Co do takiego zakupu auta mam duże obawy ......
    Czy ktoś kupił już w ten sam sposób samochód i czy dostał już
    dokumenty i zarejestrował auto bez żadnych problemów.
    Będę wdzięczna za informację :)
  • Gość: przem IP: *.master.pl 13.06.09, 22:55
    witam. Ja zakupiłem auto w alfie i jest wszystko o.k super polecam!!!
    tylko trzeba jak sie coś kupuje sprawdzic.
  • Gość: mark IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 21:45
    Też byłem klientem tego autokomisu. Sprzedano mi auto po całkowitej kasacji.
    Dokumenty i zdjęcia dosłano dopiero po 2 tygodniach od zakupu. Przed zakupem
    twierdzili, ze to były tylko optarcia i małe stłuczki i dlatego blachy zostały
    wymienione. Teraz w częściach jeździ gdzieś po świecie. To jest ostatnie
    miejsce gdzie bym kupił auto na części. Jest tyle komisów do wyboru w samej
    Jeleniej, że nie warto tam zaglądać.
  • Gość: olo15 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 19:05
    Kolego co ty wygadujesz!!!Ja też kupiłem auto w tym komisie, w lipcu
    tego roku, dodam że mój sąsiad również, i powiem tylko...miła i
    profesjonalna obsługa, i mało tego, SAMI, namawiają na wizytę w
    renomowanej stacji obsługi, tak też uczyniłem i wszystko było ok!
    Stan licznika się zgadzał, auto bezwupadkowe, do wymiany były tylko
    klocki hamulcowe. Podsumowując polecam ten Komis, bo to jeden z
    niewielu gdzie nic nie ukrywają i nie cofają liczników.
  • Gość: fredi IP: *.146.102.67.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.10.09, 09:09
    Czytając komentarze myślę że wszyscy mają trochę racji, w komisach są auta
    naprawdę bezwypadkowe, bywają też auta po przeszczepacch. Ja niestety kupiłem
    auto "bezwypadkowe" w komisie DAKAR (przy skarbówce) na stacji diagnostycznej
    było ok. o tym że było robione dowiedziałem się przypadkiem w ASO forda w poznaniu
  • Gość: obserwator IP: 94.254.155.* 01.11.09, 14:09
    Właściciel lub prowadzący ten komis to moim zdaniem mało rozgarnięty człowiek.
    Ile razy przed komisem stała laweta z dobrze bitymi samochodami na francuskich
    blachach, które później można było kupić w komisie, w idealnym stanie ...
  • Gość: szukacz IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.09, 23:41
    dziękuję za opinie właśnie zastanawiałem się nad kupnem Tourega w
    tym komisie , ale już mi przeszło
  • Gość: mxxxx IP: *.146.214.219.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.12.09, 23:35
    do olo15 a ja kupiłem tam mazde 3 i co się okazuje tak jak mój znajomy wziął tam
    citroena c5 obydwa auta mają cofnięte liczniki w jednym prawie 100 tys. więc
    chłopie nie pieprz głupot i nie pisz o sobie pozytywnych postów teraz ja się
    ujawnię ale w sądzie i nie z powództwa cywilnego tylko złoże doniesienie do
    prokuratury o popełnienie przestępstwa Przez Pana i Pana kompana nie znam
    nazwiska tylko napisze że w/g mnie to niezły łysy krętacz Panie Kozłowski i
    spółka ,"Alfa i Omega "
  • Gość: Franek IP: 188.33.84.* 09.12.09, 17:42
    Też oglądałem tam auto,ale widzę że trzeba poszukać gdzie indziej.
  • Gość: Zdzich IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 01:07
    Święta prawda.

    Kiedyś czekałem chwilę na odbiór motocykla z Yamahy i z ciekawości wstąpiłem do
    tego komisu. Auta same w sobie są ok. Ładnie zrobione, zawsze stan bdb, jednak
    sporo samochodów ma jeszcze francuskie blachy, bądź inne rzeczy wskazujące na
    pochodzenie auta, a samochody właśnie na francuskich blachach bardzo często
    stoją na W.Pola w stanie średnio-przeciętnym, tu gdzieś strzelone, tam
    pogniecione...

    Ja już się wyleczyłem z używanego bogactwa, luksusu po nie wiadomo jakim
    pochodzeniu. Kiedyś nadszedł taki dzień, że stać mnie było już na samochód nowy.
    Kupiłem sobie Peugeota 206, nie byłem do końca zadowolony z samochodu, jednak
    nie żałowałem też zakupu, choć przy sprzedaży bolał fakt, że kupiłem samochód za
    42 tys, a sprzedałem po 4-latach tylko za 22 tys. Zacząłem się zastanawiać czy
    może nie warto kupić jednak ponownie jakiegoś używańca. Przecież za 30 tys. będę
    miał praktycznie wszystko, a przy sprzedaży stracę 20%, a nie 50. Oglądałem BMW
    serii 3, VW Passaty, Audi A4 - często właśnie w komisach, jednak z czasem po
    rozmowach, chęciach dowiedzenia się czegoś więcej o samochodzie etc.
    zrezygnowałem z zakupu. Dobrałem w kredycie pieniądze i kupiłem znów nowy
    samochód. Decyzji nie żałowałem. Przy kolejnym zakupie nie było chwili
    zawahania. Od razu pojechałem do kolejnego dealera.

    Nie chcę zapewnień bez pokrycia, stanów idealnych, małych przebiegów, samochodów
    sprowadzonych bezwypadkowych, które miały za sobą spotkanie z kombajnem. W
    stacji diagnostycznej też wszystkiego nie sprawdzimy.

  • Gość: RTEGF IP: *.centertel.pl 28.12.09, 00:05
    Jak czytam wasze posty to mam wrazenie ze niektorzy tu sie tak
    zachowuja jakby ktos ich zmuszal do zakupu samochodu
    uzywanego,opinie krytyczne sa od typowych malkontentow tu narzekaja
    na samochody na innych forach na sprzet RTV ,proponuje zamiast
    tracic cza sna marudzenie wziasc sie do pracy a napewno wtedy bedzie
    stac was na samochody nowe z salonu i wiecej nie zawracajcie sobie
    glowy uzywkami.Jelenia Gora jest tak blisko granicy zachodniej ze
    zawsze mozecie pojechac i szukac sami samochodu uzywanego i jesli
    myslicie ze znajdziecie sami uzywany jak nowy to musze was zmartwic
    ale jestescie w bledzie .POWODZENIA W LECZENIU KOMPLEKSOW
  • Gość: piipi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 22:25
    ~RTEGF .. *Mezczyzna,a ktory potrzebuje na ~ALKOHOL .. zawsze znajdzie *sposob .. zeby OSZUKAC klientow ! ~Smutne..
  • Gość: MAXXX IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.10, 21:23
    A MOŻE ALFA JEDZIE NA KOSZCIE Z CIĄGANIA AUT Z FRANCJI BEZ PODATKU VAT I
    NA PEWNO NIE NIE TYLKO TAK ROBIĄ ,BO W JAKI SPOSÓB ZAKUPUJĄC TAM AUTO POSIADAJĄ
    DOWÓD REJESTRACYJNY FRANCUZKI NA KTÓRYM WIDNIEJE FIRMA JAKO WŁAŚCICIEL,A UMOWĘ
    PRZEDSTAWIAJĄ ZAKUPU POMIĘDZY OSOBĄ PRYWATNĄ A FIRMĄ I OSOBA PRYWATNA NA KTÓRĄ
    ZOSTAŁ ZAKUPIONY POJAZD W E FRANCJI NIE JEST WPISANA W DOWÓD ,A TAM ZAWSZE NOWY
    NABYWCA ZOSTAJE WPISANY W DOWÓD CZYLI WSZYSTKIE AUTA SA BEZ VAT-U ,WIĘC MOI MILI
    ŻYCZĘ MIŁEGO ZAKUPU I NOWYCH PROBLEMÓW
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 22:29
    uśmiałam się jak to czytałam :)haha jak wszystkie informacje są takie prawdziwe
    jak alkoholizm rzekomy to mozecie sie tylko popukać w puste glowy
    POLECAM TEN KOMIS :) LUDZIOM NORMALNYM OCZYWISCIE
  • Gość: Piotr IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.10, 16:08
    WIERUTNA BZDURA,SAM SPROWADZAM SAMOCHODY Z CAŁEJ EUROPY JUŻ WIELE LAT I
    NIEPRAWDĄ JEST TO ,ŻE NOWY WŁAŚCICIEL MUSI TAM ZAREJESTROWAĆ AUTO NA
    SIEBIE.WIELE FIRM (ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ),KTÓREJ WŁAŚCICIELAMI SA RÓWNIEŻ
    OBCOKRAJOWCY NIE SĄ PŁATNIKAMI PODATKU I ONI WYSTAWIAJĄ ZWYKŁE UMOWY Z KTÓRYCH
    ROZLICZAJĄ SIĘ PRZED TAMTEJSZYMI URZĘDAMI.
  • Gość: Daria IP: *.centertel.pl 14.01.10, 18:37
    Witam,
    znam ten komis i jedynie co moge powiedziec, ze jest to jeden wielki
    przekret.
  • Gość: Gość IP: *.146.141.239.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.01.10, 22:36
    TAK TYLKO ŻE PANIE PIOTRZE ONI WSZYSCY ZAKUPUJĄ AUTA W KWOCIE NETTO,PISZE PAN ZE
    ONI WYSTAWIAJĄ ZWYKLE POTEM UMOWY OK A GDZIE UMOWA ZAKUPU POMIĘDZY KOMISEM ALFA
    A FRANCJA,ROZLICZAJĄ SIE Z UMOWY CYWILNO PRAWNEJ ZAWARTEJ U NAS W KRAJU A NIE
    TAM,AUTA KTÓRE PODEJRZEWAM SĄ W TYM KOMISIE NA PEWNO ZOSTAŁY ZAKUPIONE Z
    POWAŻNYCH FIRM A NIE Z KOGUCIKA TAK WIEC HYM CO DALE...Z ...TEM,A CO DO
    REJESTRACJI TO JUŻ JEST TZW. TYKO ORYGINALNY TAK WIĘC KUPUJĄCY WYSTARCZY ZE
    ZOBACZY D.REJ.
  • Gość: dusza IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.10, 16:23
    "Gratuluję" sprytu,przebiegłości, .....za nic lepiej zlecić("dobry
    POLAK")sproadzi za darmo, w i nnym mieście inni"uczciwi"
    odsprzedadzą taniej bo będziesz z innego miasta i kończąc to skoro
    z Pana wywodu wynika różnica , aż 10 tyś to nic tylko pędzić po
    okazję i.........po za kupie do serwisu pozdrawiam .
  • Gość: korki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 15:21
    ciekawe dlaczego zmienili nazwe na " Autokomis - Domino " ?????
  • Gość: marcin IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 00:10
    A co wiecie o kimisie PE-TER , chcę tam kupic auto. Słyszałem , ze
    też sprzedaja tam auta do konca nielegalnie , bo bez Vatu . Bede
    wdzieczny za info .
  • Gość: zaba IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.02.10, 14:05
    robia tak od dawna to sa dopiero przekrety ale do nich sie juz dobrali ale oni
    nic swojego nie maja
  • Gość: do piipi IP: *.tvk3.pl 25.04.10, 00:01
    nie na temat.
  • Gość: Fil. IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.04.10, 13:14
    Pomoc humanitarna w demokracji
    „Służba na rzecz innych ponad własną korzyść”
    Pewien biznesmen samochodowy podał pewnego dziennikarza
    obywatelskiego do sądu za rzekomą antyreklamę. Niby jego prawnicy.
    Ponoć ten drugi uniósł się w obronie za jakimś emerytem, któremu nie
    wypłacili pełnego odszkodowania za naprawę szkody wypadkowej. Sąd
    nie mając żadnych dowodów przyjął rację biznesmena i ukarał
    symbolicznie współczesnego dysydenta. Ukarał na okres próby jednego
    roku.
    Dysydent bronił dalej innych ludzi i napomknął o pazernym
    biznesmenie oraz stronniczym sądzie. Sąd pod nieobecność pozwanego
    wydał kolejny wyrok wymierzając dysydentowi 2000 zł grzywny.
    Dysydent o niczym nie wiedział, bo przebywał za granicą lub „pod
    mostem”. Sąd ponoć ukarał go za to trzeci raz wymierzając jeszcze
    raz 2000 zł.
    Już sprawą zajął się słynny komornik w Jeleniej Górze. W razie
    nieściągalności grzywny sąd może zamienić skazanemu karę na
    więzienie licząc po 500 zł za dzień. Dysydent nie zamierza płacić za
    coś, o czym nie miał pojęcia. Mało tego, nawet gdyby chciał, to i
    tak nie miałby z czego. Poza tym sam ma dwójkę małych dzieci na
    utrzymaniu, więc nie zapłaci grzywny z powództwa skarbnika Rotary
    Club. Woli iść do więzienia, niż wspierać inne dzieci kosztem
    swoich. Może kiedyś będzie miał takie CV jak Adam Michnik?
    Fil.
  • Gość: ja IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.10, 14:47
    www.ropoiwzk.com/Interwencje/ligeza.html
    www.wiadomosci24.pl/artykul/rotary_club_pomoc_przez_rujnowanie_139935.html

    www.serwisprawa.pl/usenet/polska/nauki-i-sprawy-spoleczne/prawo,87888,apel-do-czlonkow-rotary-club
  • Proszę mi wytłumaczyć to zjawisko.
    Jeżeli oglądam samochód świeżo przywieziony z Francji, lekko
    podrapany, jeszcze niezbyt czysty i na francuskich numerach, to z
    kim podpisuję umowę, kiedy auto jest już czyste i poprawione?
    Z kimś z Francji, a w imieniu tej osoby występuje komis z Wincentego
    Pola?


    --
    "Każdy ma przed swoimi drzwiami kawałek nieba"
  • Gość: aleks IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.01.11, 22:15
    ZASTANAWIAM SIE DLACZEGO NIBY W xxI WIEKU W POLSCE POZWALA SIE KRETACZOM I OSZUSTOM PROWADZIC BIZNES.NAJWIEKSZY KRETACZ NA SWIECIE TO PAN PROWADZĄCY AUTOKOMIS MAX W BEŁCHATOWIE PRZY UL.LIPOWEJ 84.NADZIALEM SIE NA NIBY SPRAWDZONE AUTO ,SUPER ITD.ZA MNOSTWO PIENIEDZY,JAK SIE OKAZALO AUTO ROZWALONE NA MAXA,A PAN NIC O TYM NIE WIE,ZROBIONE BYLO "NA SZTUKE"LUDZIE PRZESTRZEGAM!!!!!
  • .. ktora z trzech marek franzuskich jest w francji najbardziej prestizowa,jaki model ?
  • Gość: Yoko IP: *.mofnet.gov.pl 03.06.11, 13:50
    Dobrze wiedzieć.
  • Gość: Andrzej IP: *.182.16.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.01.12, 13:46
    AUTO -MARCEL Wołowice koło Krakowa.
    Chciałem kupić Forda Galaxy mk3 z 2007 Ghia, cena 42 900zł przeb. 140 000 km (Holandia).
    Po sprawdzeniu wstępnym (drobne ubytki - brak rolety, zbita lampa tył i walnięte lusterko), na drugi dzień pojechaliśmy do serwisu Forda (Wikar na Zakopiance). Co się okazało - zapomniano wykasować błędów w kompie przy 192 000 km :).
    Po zdjęciu osłony silnika okazało się, że gdzie karcher nie dotarł silnik tak dobrze już nie wygląda :), leje się z intercoolera, zapaprany alternator, dużo rdzy na silniku, jedna część zagięta i pełno ziemi, jakby ktoś zarył autem, tarczy z tyłu prawie nie ma, zawieszenie i lakier ok. opony z 2010 roku - z tyłu wyząbkowane, z przodu brak bieżnika (za ogranicznikiem).
    Zapytałem mechanika na ile ocenia przebieg - 200 - 300 000 km, albo i więcej, wartość 35 000. Na szczęście straciłem tylko 300 zł (koszt przeglądu).
    Na drugi dzień zadzwoniłem żeby odzyskać pieniądze za przegląd i usłyszałem: "mam cię w dupie". GRATULUJĘ :)
  • Gość: gość IP: *.idhosting.pl 15.01.12, 13:05
    AUTO-MARCEL RAFAŁ MARCELA LISZKI 213A 32-060 Kaszów Gm. Liszki woj. małopolskie
    Proponuje omijac go duzym kołem OSZUST tak jak napisał moj poprzednik auta z holandii wszyskie auta wyeksploatowane na maksa zielony nalot pordzewiałe elementy
    ten Oszust kreci zegary kazde auto ma 150.000 km Sprawdzajcie to w serwisach na stacjach diagnostycznych NIE POLECAM OSZUST!!!!
  • Nie kupujcie aut od pana z komisu przy ulicy Lipowej 84 w Bełchatowie .Wszystkie na placu są po wypadkach [a pózniej zrobione] Tylko ,że pan NIC o tym nie wspomina przy kupnie .Zachwala i wmawia, że bezwypadkowe.A jak coś nie działa mówi, że on tego nie włącza .Ludzie przestrzegam
  • Witam
    Kupno używanego samochodu to banalna sprawa i można przy tym mieć sporo zabawy. Nie powiem nic nowego, ale truizmy to specjalność naszych czasów, ciężko proch wymyślić, ale cóż, czasem najtrudniej wpaść na coś oczywistego, dlatego piszę : W PRZYPADKU NADPODAŻY RYNEK NALEŻY DO KUPUJĄCEGO!!!
    To kupujący decyduje od kogo kupuje używany samochód, ale musi pamiętać o kilku ważnych kwestiach:
    1. Kupując przestrzegamy prawa, bo łamiąc je nie możemy później korzystać z jego walorów – od razu wyjaśniam – jeżeli zgodzimy się na wpisanie do umowy innej kwoty niż ustalona cena, to w wyniku ewentualnego postępowania reklamacyjnego, pod uwagę będzie brana kwota wpisana do umowy.
    2. Pamiętajmy, aby wylegitymować sprzedawcę, bo tylko on może dysponować samochodem. Jeżeli pojazd ma dwóch właścicieli, to obaj muszą być obecni. W razie nieobecności jednego z nich, do umowy musi być załączone oryginalne upoważnienie notarialne do tej konkretnej czynności.
    3. Kupując od prywatnej osoby mamy zabezpieczenie w postaci instytucji RĘKOJMI (12 miesięcy). W polskim prawie cywilnym rękojmia jest uregulowana w art. 556-576 Kodeksu cywilnego.
    4. Kupując od handlarza (od firmy) mamy ustawę z dnia_27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (24 miesiące).

    Warto przeczytać te akty prawne i uświadomić sprzedającego nam samochód, że w razie niezgodności podanych przez niego informacji lub wad ukrytych poniesie konsekwencje finansowe oraz prawne. To takie proste zdanie, mówimy do właściciela samochodu, który zamierzamy od niego odkupić i on już wie, że my wiemy jak stosować prawo. A jak? To proste – pytamy go o przebieg, jeżeli on zapewnia o prawdziwości przebiegu, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy czy samochód miał wypadek lub kolizje, jeżeli on zapewnia, że wóz „nietykany” lakier oryginalny, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy o ostatni przegląd, co było wymieniane, jakie części były stosowany (nowe oryginalne, czy zamienniki, a może używane), podaną informacje skrupulatnie wpisujemy do umowy.
    A teraz odrobina psychotechniki – znacie Państwo powiedzenie: „na złodzieju czapka gore”? Nasze pytania oraz żądanie pisemnego potwierdzenia odpowiedzi w umowie kupna-sprzedaży na 100% wyprowadzi każdego oszusta z równowagi. A zatem, czujnie obserwujemy zachowanie sprzedawcy i jego reakcję na żądanie wpisu do umowy. Nawet najgłupszy oszust wie, że kłamstwo potwierdzone na piśmie jest kręceniem bata na jego tyłek. Nieuczciwi handlarze to cwaniacy, oni o wszystkim Was zapewnią i naobiecują, a przed Sądem się wyprą swoich słów, powiedzą że coś źle zrozumieliśmy. Ale jak w umowie jest napisane, że przebieg 10-letniego samochodu to 176 tys. km to nie można tego inaczej zrozumieć. Powiem inaczej – żaden oszust niczego Wam do umowy nie wpisze!!! To chyba oczywiste. Teraz wystarczy dzwoniąc z ogłoszenia, zapytać grzecznie, czy informacje które są w ogłoszeniu: przebieg, bezwypadkowość, idealny stan techniczny mogą zostać wpisane do umowy? Większość oszustów rzuci słuchawką… To takie proste, a ludzie nie korzystają z prawa. Jeżeli wszyscy zaczniemy żądać od sprzedawców pisemnego potwierdzenia tego co piszą w ogłoszeniach oraz tego co nam mówią o samochodzie, to szybciutko oszuści znikną z rynku. Niestety to teoria, a praktyka jest smutna – ludzie są naiwni i lekkomyślni. Jak widzą piękne, odpicowane auto i miłego sprzedawcę, to się im mózg wyłącza. Jak do tego dojdzie niewiarygodnie okazyjna cena to koniec. Kupił i wtopił, a później płacz i płać… Mam wielu znajomych po serwisach i to co się dzieje z tymi wytyranymi złomami z zachodu, to ludzkie pojęcie przechodzi. Ludzie się napalają nie zdając sobie sprawy co oznacza dla kosztów eksploatacji 500 tys. km przebiegu!!! Przecież większość tych „okazji cenowych” na złomiarskich aukcjach internetowych to właśnie takie „wytyrańce”. Wyglądają pięknie, bo handlarze to specjaliści z kontaktami branży części i nie tylko. Co robią? polerowanie lakieru, nowe opony (najtańsza chińszczyzna), wymiana zużytych elementów tapicerki, nawet komplety foteli, reflektory, nawet przednia szyba (można podrobić naklejkę z rokiem prod. szyby). Wymieniają wszystkie elementy po których kupiec mógłby zorientować się, że auto ma więcej przejechane. Jak to możliwe, że potrafią na tym jeszcze zarobić? To proste, takie wytyrane samochody są do kupienia na zachodzie za niewielkie pieniądze. Podobnie jak auta po większych wypadkach. Tam idą na części i na złom, ale są Polacy którzy chcą dać im nowe życie. Jak to się robi? Do rozbitka wstawić ćwiartkę z innego złoma, tyle że ubitego z innej strony, a wytyrańca po 500 tys. km, odpicować (tapicerki, polerka lakieru), do tego oczywiście obowiązkowy „tuning licznika” na rzeczone 176 tys. km, podrobienie książki serwisowej to nie problem, na złomiarskich aukcjach internetowych można kupić wszystko, nawet książkę serwisową z naszego rocznika, jaki problem, przecież taką książkę się drukuje w zwykłej drukarni, wystarczy zaprojektować i wydrukować. Jaki problem wyrobić pieczątkę niemieckiego serwisu ASO – patrz złomiarskie aukcje internetowe. Wiarygodność? To proste, jak już wszystko sfałszowane, to jedziesz do serwisu ASO w Niemczech i wymieniasz klocki za 150 euro. Kupiec później dzwoni do takiego serwisu i pyta o stan licznika przy ostatniej wizycie i dostaje potwierdzenie. Ludzie oszuści zamieszczający ogłoszenia za złomiarskich aukcjach internetowych to już przemysł. Ale spróbujcie ich nakłonić do wpisania przebiegu do umowy lub na fakturę!!! To jest znak rozpoznawczy oszusta, nic na piśmie!!! Pora zacząć się bronić. Trzeba im pokazać, że prawo to nie żarty i nauczyć odpowiedzialności za podawanie fałszywych informacji.

    Niech każdy kupujący się zastanowi czy warto ryzykować. Ma do wyboru dwie oferty, ten sam model, rocznik, silnik, wyposażenie. Przebieg podobny, ale spora różnica w cenie. Jak zorientować się, czy ta niższa cena nie kryje oszustwa? Proste – zapytać czy sprzedawca zgodzi się na wpisanie kluczowych informacji o których pisałem wcześniej do umowy. Oczywiście najważniejsze pytanie to czy liczba wpisana w ogłoszeniu w polu CENA jest rzeczywiście ceną? Co to znaczy? Kolejny przekręt – oszuści wpisują do pola CENA w ogłoszeniu fałszywą informację, tzn. liczba tam wpisana nie jest wartością po zapłaceniu której staniemy się właścicielem pojazdu. To wyjątkowo perfidny chwyt. Oszuści podają w ogłoszeniu wartość do której trzeba jeszcze zrobić opłaty importowe, opłatę recyklingową itp. To kpina, bo te koszty należą do importera i on powinien ująć je w cenie. Dlaczego tego nie robi? Aby złapać klienta. Dlatego trzeba pytać zanim pojedziemy, aby nie tracić czasu. Jeśli dowiemy się, że ta niższa cena nie zawiera opłat to możemy założyć że to nieuczciwy handlarz, który chce oszukać konkurencję oraz potencjalnych kupców, że ma tańsze samochody niż inni. Jeżeli w tym miejscu oszukuje to zapewne jego auto też może być kombinowane.
    Podstawowe zasady jakich należy się trzymać:
    - kupujemy tylko jeśli wszystkie kluczowe informacje są wpisane na umowie lub fakturze
    - na umowie lub fakturze musi być rzeczywista wartość transakcji.
    Co nam to daje? Jeżeli kupujemy od prywatnej osoby to mamy 12 miesięcy, jeżeli od firmy to 24 miesiące na stwierdzenie, czy informacje zapisane na umowie lub na fakturze są zgodne z prawdą. Jeżeli tylko zaistnieje niezgodność to sądowy rzeczoznawca wszystko znajdzie, a koszty oraz odpowiedzialność karną poniesie oszust. Nauczmy się korzystać z prawa i skończmy z tymi wycieczkami po samochody. Tam żyją tacy sami ludzie jak tu i nikt Wam nie zrobi prezentu w postaci używanego samochodu po super niskiej cenie – jeżeli niema powodu, aby tą ceną obniżać.
    Dla niedowiarków ciekawy filmik:
    www.youtube.com/watch?v=nDYclg-0ErA

    Pozdrawiam i życzę tylko
  • Szkoda że dopiero przeczytałem Pana wątek ,jak już kupiłem od niego auto,które jak na rocznik, zaczęło pukać,stukać, .W serwisie salonowym dałem zbadać okazało się że po wypadku, bez poduszek,malowane drzwi rocznik produkcji fałszywy, i stan licznika cofnięty niewiem jak we wydziale komunikacji przeszło mu., co na to ,sąd?/
  • Witam,
    mam pytanie do osób z Jeleniej Góry :) Macie jakieś opinie, swoje sugestie odnośnie komisu (wypożyczalni) F.H.U DOMA przy ulicy Okopowa 1 ? Nic nie mogę znaleźć na ich temat,a zamierzam tam kupić samochód.

    Proszę o jakieś info :)
  • Popieram kolegę. Komis AUTO MARCEL w Wołowicach pod Krakowem to oszuści!! Niech nie zwiedzie Was atrakcyjna cena samochodu oraz przemiłe i uczciwe z pozoru małżeństwo. My niestety daliśmy się nabrać i będziemy ostrzegać wszystkich przed tymi krętaczami. Przebieg auta kupionego przez nas okazał się cofnięty o conajmniej 50 tysięcy kilometrów, ile dokładnie nie wiemy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.