• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nieuczciwy AUTO KOMIS Dodaj do ulubionych

  • IP: 195.189.52.* 13.07.06, 21:06
    Omijajcie szerokim łukiem auto komis Alfa przy ulicy Wincentego Pola 15.
    Właściciel jest nieuczciwy,kłamie,nie dotrzymuje słowa, zwodzi. Zwykły
    krętacz. Sprzedał auto z ukrytą wadą, o której wiedział.Obiecywał pokrycie
    kosztów naprawy i na tym się skończyło. Sprawa finał będzie miała w sądzie.Nie
    kupujcie od niego aut, za duże ryzyko. Poważnie. Nie warto.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: łysy IP: *.231.udn.pl 16.07.06, 06:59
      dzięki a miałem kupić tam auto
      • Gość: szczęściarz IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:22
        Dziekuję, tam szukałem samochodu, dobrze,że ktoś podał mi te stronke w
        internecie, komisy to jednak oszustwo.
        • Gość: sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 23:28
          Kupiłem ostatnio samochód w Auto komisie "Alfa".Po pierwsze,z obsługi jako
          klient byłem bardzo zadowolony,dodatkowo mogłem auto sprawdzić przed zakupem na
          dowolnej stacji diagnostycznej,lub jechać do własnego,znajomego mechanika,o
          czym zostałem poinformowany przez pracowników komisu,więc niech mi nikt nie
          mówi że sprzedają bite samochody, nie informując o ich stanie
          technicznym,przecież mam możliwość sprawdzenia go przed dokonaniem własciwego
          zakupu!!!Miła, rzetelna,i fachowa pomoc przekonała mnie dodatkowo do dokonania
          tranzakcji..Poleciłem znajomemu ten komis....niech dokonana zakupu i dołączy do
          grona kolejnych zadowolonych klientów.Jednym słowem...POLECAM!!!
          • Gość: gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.08, 22:44
            Widzisz... tak się składa, że widziałem na własne oczy, jak pewnego razu facet z
            komisu już prawie wjeżdżał do niego i ktoś mu przyj..ł w tył. Za parę tygodni
            auto było wystawione do sprzedaży jako oczywiście "bezwypadkowe". Zbieg
            okoliczności? Może tak - ale ja auta nie kupiłbym u nich.
          • Gość: nabywca IP: 80.50.48.* 02.09.08, 09:51
            ja również kupiłem 2 letni samochód w tym komisie, obsługa
            ok,samochód sprawdziłem w stacji diagnostycznej wybranej przez
            siebie,sprawdziłem nawet grubośc lakieru i wszystko było ok,samochód
            nie maiał żadnych wad ukrytych. Polecam ten komis wszystkim !!!
      • Gość: ciacho175 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 17:45
        smiesza mnie opinie ludzi,ktorzy sie wypowiadaja na temat auto
        komisu na podstawie plotek,wlasnie sprowadzilem auto ze szwecji,a
        jak wiekszosc wie tam auta powypadkowego nie mozna kupic,szwedzi od
        lat stawiaja na bezpieczenstwo,mam zamiar wstawic do tego komisu
        auto,bo faktycznie obsluga jest mila i fachowa,wiadomo ze auta
        sprowadzane z niemiec sa czesto mocno rozbite i skladane z 2
        jedno,ale przeciez robie to ci ktorzy takie auta sprowadzaja,a jak
        juz jeden pan napisal komis tylko posredniczy w sprzedazy takich aut
        nie wiedzac nawet o jego pochodzeniu i stanie.nasuwa mi sie jeszcze
        jedna mysl,a moze to konkurencja puszcza plote?
        • Gość: Postronny IP: 80.53.53.* 22.04.08, 18:19
          Chciałem zauważyć że 90% aut w komisie alfa jest ich własnościa, to
          jak za swoje auta nie ponoszą odpowiedzialności, to kto!!!
          • Gość: mak IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.09, 22:35
            90% własności? ale kasa nie ich i auta też pożyczone a nwaiasem mówiąc jeżeli
            ktoś pamięta to tam na tym komisie w tym miejscu był duży przekręt trochę ludzi
            nabiloi w butelkę na parę ładnych 100 wek!!!!!
            • 09.04.09, 14:54
              Witam ,
              obserwuję ofertę komisu od jakiegoś czasu i jest dosyć atrakcyjna
              zastanawiam się tylko nad jednym ?
              - chciałam kupić samochodzik z tego komisu , który jest sprowadzony
              z Francji za cenę 50 tys.zł i dowiedziałam się że samochód jest na
              placu w komisie ale nie można wyjechać nim na kołach ,ponieważ nie
              ma do niego dokumentów do zarejestrowania .
              Żeby go zarezerwować to:
              - trzeba zapłacić zaliczkę w wysokości 30% wartości i czekać na
              dokumenty tego samochodu które przyjdą pocztą w przeciągu dwóch
              tygodni.
              Co do takiego zakupu auta mam duże obawy ......
              Czy ktoś kupił już w ten sam sposób samochód i czy dostał już
              dokumenty i zarejestrował auto bez żadnych problemów.
              Będę wdzięczna za informację :)
    • Gość: cYg IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.07.06, 20:51
      też słyszałem o sprytnie oszukanym kliencie tego komisu
    • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.07.06, 14:06
      W przypadku autokomisów naczęściej mamy do czynienia z - powiedzmy - "różnymi formami własności" takiej firmy. Ten autokomis , zdaje się,nie jest wyjątkiem szczególnie, że cały czas widac tam cień jednego z poprzedników.Ale może to tylko plotki ?
      • Gość: Grzywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 19:17
        Jestem mieszkancem Jeleniej Gory znam historie tego placu- komisu zprzed lat ,
        ale wtedy wlascicielem byl Pan Klimaszewski ktory nie byl uczciwym sprzedawca
        samochodow, jego niezakonczone sprawy ciagna sie do chwili obecnej, tylko nie
        rozumiem dlaczego sa laczone z obecnym wlascicielem komisu.
    • 18.07.06, 08:51
      Są jednak dwie strony medalu....
      Ja też boję się kupowania w komisach ale gorzej jest, jak samemu chce się
      wstawić własne auto do sprzedania.
      Niedawno właśnie tam wstawiałam dobre, nie bite, praktycznie bez skazy.
      Tak więc teraz odstraszając ludzi szkodzisz zwykłym mieszkańcom, ktorzy chcą
      sprzedać dobre auto.
      Każdy kto kupuje, powinien jednak zawsze dokładnie sprawdzić co bierze,
      szczególnie jeśli chodzi o auta sprowadzane. Niestety to nie jest jedyny komis
      w którym próbują wcisnąć auta z ukrytymi wadami.
      Ciężko jest znaleźć uczciwych handlarzy. (sama szukam auta od dwóch miesięcy:-))


      • Gość: klientka IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:17
        To wielka racja, ten komis to zlodzieje i naciągacze, sprzeda;li mi samochód
        klejony z dwóch, nabijanymi numerami, sprawa jest aktualnie w sądzie. Niejaki
        Kozlowski to lichwiarz i krętacz jakich malo. Posiada dużo nieruchomości, że
        też urząd skarbowy nie zainteresuje sie tym lichwiarstwem?
        • Gość: mac13 IP: *.233.udn.pl 24.06.07, 07:03
          tam dobrych jest tylko tych kilka samochodów co stoi obok biura.reszta to
          złomy,często powypadkowe
          • Gość: miesiekido IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 07:50
            jestem innego zdania ,kupiłem tam auto i jestem zadowolony.Kazdy kto kupuje w
            komisie ponosi pewne ryzyko ale zawsze można wcześniej sprawdzić.Przez internet
            kupować też można a ryzyko jeszcze większe !
            • Gość: Bożydar IP: *.chello.pl 24.06.07, 18:27
              Dziękuję za te wypowiedzi, to fakt, moja córka kupiła tam samochód i okazalo
              sie, że kradziony we Francji a dokumentu sprytnie przerobione. Teraz nie ma ani
              auta ani pieniędzy a ten Kozlowski chodzi na wolności. Powinni go zamknąć razem
              z tym jego wspólnikiem
              • Gość: Barbara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 18:18
                z tego co wiem ten komis przez ta osobe jest prowadzony od niedawna , a zla
                opinia poprzedniego wlasciciela nie powinna wplywac na obecna sprzedaz w tym
                komisie. Poprzedni wlasciciel ma na nazwisko ktore te z konczy sie
                na....ski ,wiec to moze byc tylko zbieznosc nazwisk . Ja osobiscie jestem
                zadowolna . Jest tam mila i profesjonalna obsluga wlasnie dzieki tym ludziom
                mam takie auto jakie chcialam i na jakie mnie stac. Mieszkanka Jeleniej Gory
              • Gość: Siwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 18:36
                Jestem poruszony tym stekiem bzdur o ktorych pani wypisuje odnosnie sprzedazy
                kradzionych aut , rzekomo sprzedawanych w tym komisie z tego co wiem zadna
                sprawa karna nie jest prowadzona w tej sprawie odnosnie nowo dzialajacego
                wlasciciela komisu.Z reszta po co te wszystkie wypowiedzi na stu klientow
                zawsza sie trafi nie zadowolony klient tak jest w handlu od lat .Dajmy wiec
                temu spokoj i kupujmy auta sami bez posrednikow co naprawde jest jeszcze
                trudniejsze.
          • 24.06.07, 12:23
            Jeśli szukacie dobrego, sprawdzonego samochodu, polecam autokomis AutoPlus w
            Wałbrzychu. Sprzedają praktycznie auta tylko z Polski, z oryginalnym do
            sprawdzenia przebiegiem i książką serwisową.Kupiłem tam już dwa auta i poleciłem
            wielu klientow.Wszyscy zadowoleni.
            Oto adres ich strony : www.auto-plus.com.pl/auto_index.php
            Pozdrawiam
            --
            Zobacz mnie na GoldenLine
            www.goldenline.pl/grzegorz-michalik
            Więcej o mnie www.pracawep.bblog.pl
            • Gość: 56431 IP: *.233.udn.pl 24.06.07, 14:37
              no ten ma fajne auta i w auta w cenie
              • Gość: juri IP: *.233.udn.pl 24.09.07, 12:30
                nie gadajcie takich glupot to najlepszy komis na dolnym slasku
        • Gość: poiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.06.07, 10:08
          Pomijam już fakt, ze wątek sprzed roku odgrzany.:-(
          A co do meritum, to każdy musi się liczyc z faktem, że nie przyszedł do firmowego salonu.
          Tego typu firmy działają jak typowy sprzedawca używanych aut, które wcześniej nabyli (czyli jak zwykły sklep) i jako typowe komisy. A to w przypadku komisu oznacza, że oni tylko pośredniczą a wszelkie uwagi nalezy zgłaszać do właściciela samochodu.
          Wg mnie (to tylko mój pogląd, wyrobiony na podstawie wiedzy o paru osobach , które takie interesy prowadzą) te komisy mają sens gdy chcę załatwić kupno auta od znajomego a nie mam gotówki. Wówczas 'przepuszczam' auto przez komis celem uzyskania rat.
        • Gość: gość IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.06.07, 12:29
          widziały gały co brały....:)
          • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 26.06.07, 12:50
            generalnie rzecz biorac,komis to jest posrednik w sprzedazy.jaka gwarancje ma
            dac na starego rzecha sprzed 20 lat?Nigdy tego nie widzialem.natomiast mozna
            zwrocic towar,ktory nie funkcjonuje(sprawdzac na miejscu)W Polsce,jak wiadomo od
            lat,najwiecej jest mechanikow,lekarzy i politykow.Mimo tego radze auto kupowac
            ze specjalista,oceni,doradzi,gorycz porazki bedzie mniejsza.
            • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 26.06.07, 13:37
              dla uzupelnienia mego postu dam przyklad:
              Kiedys sprzedalem merca 190D,stan idealny,znajomej mej corki.ktora obserwowala
              to auto pare lat.po 8 latach.dzwoni do mojej corki i mowi ze :twoj tato mnie
              oszukal!!!.Corka,wstydzila sie ze mna na ten temat rozmawiac,przemilczala.Ale
              jednak,sprawa sie wydala.O co chodzilo?pojechala do warsztatu,wymienic olej,i
              nie mogli sinika zgasic!!!pojechalem na miejsce/chociaz po 8 latach nie moja
              sprawa/i co sie okazalo?Podcisnieniowy ,gumowy przewod,idacy na reflektory,jak
              spadnie z lacza,to sie silnik nie wylaczy!!!Myjac silnik kärcherem,zdmuchali ten
              przewod z lacza!I to byl tylko ten problem!!!!Dlatego mysle,dla
              problemu,szukajcie specjalisty,A NIE FORUM.kazdy problem jest inny,a osobiste
              przepychanki,lepiej zalatwiac w sadzie.
              • 26.06.07, 14:55
                piekna historyjka. A mechanik pewnia chcial jej zaraz zaoferowac auto do kupna.

                W tych warsztatach i u dealerow odchodza od zmyslow jak sprzedac auto. Dochodzi
                o tego ze facet zamiast sie zajac spuszczaniem oleju i pilnowac zeby nie
                popaprac olejem maski, szuka dziury w calym i grzebie w calym aucie. A potem
                zdarzaja sie takie kwiatki jak renowmowany dealer gubi oryginalne sruby
                tapicerki a na ich miejsce wkreca szubkowkrety do drewna (czarne zeby sie
                lepiej maskowaly).
                • Gość: zenon5 IP: *.ppp.tiscali.fr 26.06.07, 15:48
                  Nie,zaoferowali jej sinik do wymiany.A w warsztacie pracowalo 3 arabow,2 turkow
                  ,i dwoch Polakow na czarno,szef byl francuzem,z zawodu kierowca.
                  • Gość: pośrednik IP: *.chello.pl 27.06.07, 11:40
                    O czym ta rozmowa? jeśli znalazł sie cień oszustwa, to nie kupujcie i sprawa z
                    glowy. Potem nie bedzie płaczu
                    • Gość: Pracownik ..komisu IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.07, 13:50
                      Młody Nowocień!!! którego ojciec zakupił samochód marki Peugeot 306, wiedział
                      że samochód jest po kolizji,kupił go o 5 tyś taniej,przystał na warunki a teraz
                      ma nieuzasadnione pretensje co do przeprowadzonej transakcji zakupu auta która
                      odbyła się uczciwie, przy świadkach.Auto zostało oddane z powrotem do komisu,a
                      pieniądze lada dzień zostaną zwrócone!!!
        • Gość: KOŹŁOWSKI!!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.07, 13:53
          Ujawnij się MIŁA KOBIETO,TO SPOTKAMY SIĘ W SĄDZIE!!!,ZA ZNIESŁAWIENIE MOJEJ
          OSOBY.
          • Gość: pentagon IP: *.233.udn.pl 30.06.07, 17:57
            hehe zniesławić to można prezydenta ,ważnego polityka a nie podrzędnego
            handlarza bitych wozów
      • Gość: agnieszka IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.08, 20:45
        polecam się , ja w przeciwieństwie do innych informuję o wadach ,
        NIE MA AUT IDEALNYCH . Nr telefonu : 0502-212-400
      • Gość: fredi IP: *.146.102.67.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.10.09, 09:09
        Czytając komentarze myślę że wszyscy mają trochę racji, w komisach są auta
        naprawdę bezwypadkowe, bywają też auta po przeszczepacch. Ja niestety kupiłem
        auto "bezwypadkowe" w komisie DAKAR (przy skarbówce) na stacji diagnostycznej
        było ok. o tym że było robione dowiedziałem się przypadkiem w ASO forda w poznaniu
    • Gość: jan IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.09.07, 19:00
      Mój kolega, a raczej jego syn, kupił auto w komisie w Jeleniej
      Górze. Opla
      Omegi, ostatnim właścicielem był ich kolega, a nawet szwagier, który
      3
      miesiące trzymał samochód bez rejstracji, by zamiast sprzedać taniej
      synowi
      szwagra auto, oddał je do komisu Dariusza Kanieckiego (nomen omen
      przy
      Urzędzie Skarbowym). Syn mojego kolegi pomagał jeszcze ładować ten
      samochód na laewetę w Holandii, gdzie obaj pracują legalnie
      (wcześniej
      2,5 roku poszkodowany pracował u tego "cwaniaczka"). "Cwaniaczek"
      ten kupił
      auto w Holandii od córki rzekomej właścicielki ze Śląska na
      podstawie
      podrobionego podpisu. Obecnie okazuje się, że pierwotny właściciel
      zgłosił
      przywłaszczenie samochodu (być może wziął jakąś zaliczkę, ale nie ma
      umowy
      kupna-sprzedaży), policja na Śląsku prowadzi postępowanie w sprawie
      "kradzieży" auta przez matkę i oszustwa fałszowania dokumentów przez
      córkę, a
      policja w Jeleniej Górze zabezpieczyła opla na parkingu strzeżonym.
      Syn
      kolegi musi spłacać kredyt, kolega, a raczej szwagier dalej pracuje
      w
      Holandii i bez żadnych problemów sprzedaje kolejne auta, komis też
      nie
      odpowiada i nie sprawdza dokumentów, a mój kolega, ojciec
      poszkodowanego wyrywa
      se włosy z głowy jak mogło dojść do takiej sytuacji w wydziale
      komunikacji,
      na granicy, komisie, a obecnie trwa spychotechnika w lokalnej
      prokuraturze...
    • 25.09.07, 04:09
      a po co kupujecie w komisach? Tylko tam sa samochody do kupna?
    • Gość: ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.07, 10:50
      Ale jest tam za to taka mila pani w obsludze.
      • Gość: taki ja IP: *.centertel.pl 09.05.08, 09:51
        panowie i panie,
        jak szkoda 200zł. na pojechanie na stację diagnostyczną to później
        są właśnie takie problemy, każdy komis godzi się na badanie
        samochodu a jeśli nie to powinniśmy omijać takowyeny z daleka!
        polecam takie sprawdzenie bo sam się kiedyś nadziałem na kombinowane
        auto, a cena 200zł w porównaniu do ceny samochodu jest śmiesznie
        niska i chyba warta wydania!
        a pani fajna,fakt:)
    • Gość: ja IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.05.08, 10:26
      SPRAWIEDLIWY , CIACHO175 GRZYWA , MIESIEKIDO , BARBARA , SIWY !! to
      ta sama osoba!!!!! pewnie własciciel komisu :) a ogólnie,krętacze.
      miałam okazje sie przekonac. niesłowni ludzie. i
      niekompetentni,szczególnie ta "dama"pożal się boże.
    • Gość: orzełek IP: *.233.udn.pl 25.05.08, 07:32
      zastanawialem sie tam nad audi a4 ,ale zdecydowałem że kupie nowe
      inne auto z salonu ,poczekalem odłożyłem i kupiłem.Jestem zdania ,że
      komisy są dla napaleńców i ludzi potrzebujących samochud odrazu ,na
      jutro .Moja rada to kupic nowe auto i nie spieszyć sie.
    • Gość: ritz IP: *.233.udn.pl 25.05.08, 08:12
      niemcy sie juz dawno przekonali ,że warto auto kupic w salonie.I
      niech tu nikt nie próbuje pisac ,że wiecej zarabiają.Tam ludzi i
      samochud sie inaczej traktuje.Przecietny niemiec zarobi 2tys euro,a
      dobry klasy samochud kosztuje 6-8tys euro używany,nowy ciut
      wieceej,ale za 4 wypłaty on jeżdzi oplem vectra C ,a ja 2tys zł ,za
      4 wypłaty co kupię? złoma 10 letniego.U nich 10 letniego złoma
      kupisz za poł wypłaty.tam relacja zarobek -auto jest inna,tam auto
      tanieje żeby tylko brać,a nie jak u nas jeszcze drożeje.
    • 25.05.08, 14:14
      Nie kupiłabym auta w żadnym komisie, po co dać komuś zarobić 2tys za nic? Lepiej
      poszukać auta sprowadzonego, lub zlecic komuś sprowadzenie. Mój kolega chce
      sprzedać vectre za 18tyś, a takie same na allegro chodzą po 8 + opłaty, w
      komisie chcieliby ze 20tyś. Trzeba tylko poszukać i pojechać nie do komisu po
      auto tylko np do innego miasta.
      --
      • Gość: xxx IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.07.08, 14:17
        a w innych miastach to nie ma komisów? pojedziesz do innego miasta i myslisz ze
        tam sa sami uczciwi ludzie? myslisz ze w komisach sprzedaja tylko bite auta?
        auto TRZEBA sprawdzic przed kupnem, zeby nie bylo placzu pozniej! prywatnie jak
        ktos sprzedaje to jest zawsze uczciwy? nieprawda! prywatnie mozesz kupic bardzo
        dobry samochod, albo totalnego szrota, wiec trzeba trzezwo ocenic stan pojazdu.
        nie nadawajcie na innych jak sprawa nie dotyczy was bezposrednio i nie wiecie
        jak bylo!!! pamietaj ze cena=jakosc (przewaznie) wiec jak kupujsz jakies
        "okazje" w dobrej cenie to cos musi byc tego powodem. nikt normalny nie
        sprzedaje dobrego auta za bezcen!!!
      • Gość: dusza IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.10, 16:23
        "Gratuluję" sprytu,przebiegłości, .....za nic lepiej zlecić("dobry
        POLAK")sproadzi za darmo, w i nnym mieście inni"uczciwi"
        odsprzedadzą taniej bo będziesz z innego miasta i kończąc to skoro
        z Pana wywodu wynika różnica , aż 10 tyś to nic tylko pędzić po
        okazję i.........po za kupie do serwisu pozdrawiam .
    • Gość: kubica IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.08, 16:55
      Autokomis jak autokomis, ale FM Ligeza - to dopiero pazerna firma!
      Dilera Opla za jego pazernosc i brak przyzwoitosci dopiero radze
      omijac szerokim lukiem...
      • 20.07.08, 10:54
        Slusznie, bo to czerwono-masonska banda krwiopijcow...
        • Gość: poiu IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 09:49
          alojz_p napisał:

          > Slusznie, bo to czerwono-masonska banda krwiopijcow...
          =========
          Przepraszam, że z takim poślizgiem i do tego odgrzewam wątek, ale zajrzałem tu
          dopiero dzisiaj:-(
          Moim skromnym zdaniem określenie "mason" dla tego dilera, to jednak zbyt wysoki
          i niezasłużony komplement. Ja jego walory osobiste umieściłbym raczej w
          kategoriach "rolniczo-okopowych";-)))
          Nic mi nie wiadomo na temat jego ewentualnych "czerwonych" powiązań (chyba że
          mamy na myśli odmiany "czerwona kula", czy "egipski", ten ostatni skądinąd
          najlepszy do barszczyku...ha! ha! ha!...).
          Inna sprawa, ze do interesu ma kiepełę. Bo ma...
          • Gość: Ona IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.09, 19:23
            Uważajcie Państwo komis z tego oszusci i kretacze !!!!!!!!
            • Gość: przem IP: *.master.pl 13.06.09, 22:55
              witam. Ja zakupiłem auto w alfie i jest wszystko o.k super polecam!!!
              tylko trzeba jak sie coś kupuje sprawdzic.
    • Gość: mark IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 21:45
      Też byłem klientem tego autokomisu. Sprzedano mi auto po całkowitej kasacji.
      Dokumenty i zdjęcia dosłano dopiero po 2 tygodniach od zakupu. Przed zakupem
      twierdzili, ze to były tylko optarcia i małe stłuczki i dlatego blachy zostały
      wymienione. Teraz w częściach jeździ gdzieś po świecie. To jest ostatnie
      miejsce gdzie bym kupił auto na części. Jest tyle komisów do wyboru w samej
      Jeleniej, że nie warto tam zaglądać.
      • Gość: olo15 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 19:05
        Kolego co ty wygadujesz!!!Ja też kupiłem auto w tym komisie, w lipcu
        tego roku, dodam że mój sąsiad również, i powiem tylko...miła i
        profesjonalna obsługa, i mało tego, SAMI, namawiają na wizytę w
        renomowanej stacji obsługi, tak też uczyniłem i wszystko było ok!
        Stan licznika się zgadzał, auto bezwupadkowe, do wymiany były tylko
        klocki hamulcowe. Podsumowując polecam ten Komis, bo to jeden z
        niewielu gdzie nic nie ukrywają i nie cofają liczników.
        • Gość: mxxxx IP: *.146.214.219.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.12.09, 23:35
          do olo15 a ja kupiłem tam mazde 3 i co się okazuje tak jak mój znajomy wziął tam
          citroena c5 obydwa auta mają cofnięte liczniki w jednym prawie 100 tys. więc
          chłopie nie pieprz głupot i nie pisz o sobie pozytywnych postów teraz ja się
          ujawnię ale w sądzie i nie z powództwa cywilnego tylko złoże doniesienie do
          prokuratury o popełnienie przestępstwa Przez Pana i Pana kompana nie znam
          nazwiska tylko napisze że w/g mnie to niezły łysy krętacz Panie Kozłowski i
          spółka ,"Alfa i Omega "
      • Gość: obserwator IP: 94.254.155.* 01.11.09, 14:09
        Właściciel lub prowadzący ten komis to moim zdaniem mało rozgarnięty człowiek.
        Ile razy przed komisem stała laweta z dobrze bitymi samochodami na francuskich
        blachach, które później można było kupić w komisie, w idealnym stanie ...
        • Gość: szukacz IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.09, 23:41
          dziękuję za opinie właśnie zastanawiałem się nad kupnem Tourega w
          tym komisie , ale już mi przeszło
          • Gość: Franek IP: 188.33.84.* 09.12.09, 17:42
            Też oglądałem tam auto,ale widzę że trzeba poszukać gdzie indziej.
        • Gość: Zdzich IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 01:07
          Święta prawda.

          Kiedyś czekałem chwilę na odbiór motocykla z Yamahy i z ciekawości wstąpiłem do
          tego komisu. Auta same w sobie są ok. Ładnie zrobione, zawsze stan bdb, jednak
          sporo samochodów ma jeszcze francuskie blachy, bądź inne rzeczy wskazujące na
          pochodzenie auta, a samochody właśnie na francuskich blachach bardzo często
          stoją na W.Pola w stanie średnio-przeciętnym, tu gdzieś strzelone, tam
          pogniecione...

          Ja już się wyleczyłem z używanego bogactwa, luksusu po nie wiadomo jakim
          pochodzeniu. Kiedyś nadszedł taki dzień, że stać mnie było już na samochód nowy.
          Kupiłem sobie Peugeota 206, nie byłem do końca zadowolony z samochodu, jednak
          nie żałowałem też zakupu, choć przy sprzedaży bolał fakt, że kupiłem samochód za
          42 tys, a sprzedałem po 4-latach tylko za 22 tys. Zacząłem się zastanawiać czy
          może nie warto kupić jednak ponownie jakiegoś używańca. Przecież za 30 tys. będę
          miał praktycznie wszystko, a przy sprzedaży stracę 20%, a nie 50. Oglądałem BMW
          serii 3, VW Passaty, Audi A4 - często właśnie w komisach, jednak z czasem po
          rozmowach, chęciach dowiedzenia się czegoś więcej o samochodzie etc.
          zrezygnowałem z zakupu. Dobrałem w kredycie pieniądze i kupiłem znów nowy
          samochód. Decyzji nie żałowałem. Przy kolejnym zakupie nie było chwili
          zawahania. Od razu pojechałem do kolejnego dealera.

          Nie chcę zapewnień bez pokrycia, stanów idealnych, małych przebiegów, samochodów
          sprowadzonych bezwypadkowych, które miały za sobą spotkanie z kombajnem. W
          stacji diagnostycznej też wszystkiego nie sprawdzimy.

    • Gość: RTEGF IP: *.centertel.pl 28.12.09, 00:05
      Jak czytam wasze posty to mam wrazenie ze niektorzy tu sie tak
      zachowuja jakby ktos ich zmuszal do zakupu samochodu
      uzywanego,opinie krytyczne sa od typowych malkontentow tu narzekaja
      na samochody na innych forach na sprzet RTV ,proponuje zamiast
      tracic cza sna marudzenie wziasc sie do pracy a napewno wtedy bedzie
      stac was na samochody nowe z salonu i wiecej nie zawracajcie sobie
      glowy uzywkami.Jelenia Gora jest tak blisko granicy zachodniej ze
      zawsze mozecie pojechac i szukac sami samochodu uzywanego i jesli
      myslicie ze znajdziecie sami uzywany jak nowy to musze was zmartwic
      ale jestescie w bledzie .POWODZENIA W LECZENIU KOMPLEKSOW
      • Gość: piipi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 22:25
        ~RTEGF .. *Mezczyzna,a ktory potrzebuje na ~ALKOHOL .. zawsze znajdzie *sposob .. zeby OSZUKAC klientow ! ~Smutne..
        • Gość: MAXXX IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.10, 21:23
          A MOŻE ALFA JEDZIE NA KOSZCIE Z CIĄGANIA AUT Z FRANCJI BEZ PODATKU VAT I
          NA PEWNO NIE NIE TYLKO TAK ROBIĄ ,BO W JAKI SPOSÓB ZAKUPUJĄC TAM AUTO POSIADAJĄ
          DOWÓD REJESTRACYJNY FRANCUZKI NA KTÓRYM WIDNIEJE FIRMA JAKO WŁAŚCICIEL,A UMOWĘ
          PRZEDSTAWIAJĄ ZAKUPU POMIĘDZY OSOBĄ PRYWATNĄ A FIRMĄ I OSOBA PRYWATNA NA KTÓRĄ
          ZOSTAŁ ZAKUPIONY POJAZD W E FRANCJI NIE JEST WPISANA W DOWÓD ,A TAM ZAWSZE NOWY
          NABYWCA ZOSTAJE WPISANY W DOWÓD CZYLI WSZYSTKIE AUTA SA BEZ VAT-U ,WIĘC MOI MILI
          ŻYCZĘ MIŁEGO ZAKUPU I NOWYCH PROBLEMÓW
          • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 22:29
            uśmiałam się jak to czytałam :)haha jak wszystkie informacje są takie prawdziwe
            jak alkoholizm rzekomy to mozecie sie tylko popukać w puste glowy
            POLECAM TEN KOMIS :) LUDZIOM NORMALNYM OCZYWISCIE
          • Gość: Piotr IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.10, 16:08
            WIERUTNA BZDURA,SAM SPROWADZAM SAMOCHODY Z CAŁEJ EUROPY JUŻ WIELE LAT I
            NIEPRAWDĄ JEST TO ,ŻE NOWY WŁAŚCICIEL MUSI TAM ZAREJESTROWAĆ AUTO NA
            SIEBIE.WIELE FIRM (ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ),KTÓREJ WŁAŚCICIELAMI SA RÓWNIEŻ
            OBCOKRAJOWCY NIE SĄ PŁATNIKAMI PODATKU I ONI WYSTAWIAJĄ ZWYKŁE UMOWY Z KTÓRYCH
            ROZLICZAJĄ SIĘ PRZED TAMTEJSZYMI URZĘDAMI.
            • Gość: Gość IP: *.146.141.239.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.01.10, 22:36
              TAK TYLKO ŻE PANIE PIOTRZE ONI WSZYSCY ZAKUPUJĄ AUTA W KWOCIE NETTO,PISZE PAN ZE
              ONI WYSTAWIAJĄ ZWYKLE POTEM UMOWY OK A GDZIE UMOWA ZAKUPU POMIĘDZY KOMISEM ALFA
              A FRANCJA,ROZLICZAJĄ SIE Z UMOWY CYWILNO PRAWNEJ ZAWARTEJ U NAS W KRAJU A NIE
              TAM,AUTA KTÓRE PODEJRZEWAM SĄ W TYM KOMISIE NA PEWNO ZOSTAŁY ZAKUPIONE Z
              POWAŻNYCH FIRM A NIE Z KOGUCIKA TAK WIEC HYM CO DALE...Z ...TEM,A CO DO
              REJESTRACJI TO JUŻ JEST TZW. TYKO ORYGINALNY TAK WIĘC KUPUJĄCY WYSTARCZY ZE
              ZOBACZY D.REJ.
              • 22.07.10, 12:20
                Proszę mi wytłumaczyć to zjawisko.
                Jeżeli oglądam samochód świeżo przywieziony z Francji, lekko
                podrapany, jeszcze niezbyt czysty i na francuskich numerach, to z
                kim podpisuję umowę, kiedy auto jest już czyste i poprawione?
                Z kimś z Francji, a w imieniu tej osoby występuje komis z Wincentego
                Pola?


                --
                "Każdy ma przed swoimi drzwiami kawałek nieba"
        • Gość: do piipi IP: *.tvk3.pl 25.04.10, 00:01
          nie na temat.
    • Gość: Daria IP: *.centertel.pl 14.01.10, 18:37
      Witam,
      znam ten komis i jedynie co moge powiedziec, ze jest to jeden wielki
      przekret.
      • Gość: korki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 15:21
        ciekawe dlaczego zmienili nazwe na " Autokomis - Domino " ?????
        • Gość: marcin IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 00:10
          A co wiecie o kimisie PE-TER , chcę tam kupic auto. Słyszałem , ze
          też sprzedaja tam auta do konca nielegalnie , bo bez Vatu . Bede
          wdzieczny za info .
    • Gość: zaba IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.02.10, 14:05
      robia tak od dawna to sa dopiero przekrety ale do nich sie juz dobrali ale oni
      nic swojego nie maja
    • Gość: Fil. IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.04.10, 13:14
      Pomoc humanitarna w demokracji
      „Służba na rzecz innych ponad własną korzyść”
      Pewien biznesmen samochodowy podał pewnego dziennikarza
      obywatelskiego do sądu za rzekomą antyreklamę. Niby jego prawnicy.
      Ponoć ten drugi uniósł się w obronie za jakimś emerytem, któremu nie
      wypłacili pełnego odszkodowania za naprawę szkody wypadkowej. Sąd
      nie mając żadnych dowodów przyjął rację biznesmena i ukarał
      symbolicznie współczesnego dysydenta. Ukarał na okres próby jednego
      roku.
      Dysydent bronił dalej innych ludzi i napomknął o pazernym
      biznesmenie oraz stronniczym sądzie. Sąd pod nieobecność pozwanego
      wydał kolejny wyrok wymierzając dysydentowi 2000 zł grzywny.
      Dysydent o niczym nie wiedział, bo przebywał za granicą lub „pod
      mostem”. Sąd ponoć ukarał go za to trzeci raz wymierzając jeszcze
      raz 2000 zł.
      Już sprawą zajął się słynny komornik w Jeleniej Górze. W razie
      nieściągalności grzywny sąd może zamienić skazanemu karę na
      więzienie licząc po 500 zł za dzień. Dysydent nie zamierza płacić za
      coś, o czym nie miał pojęcia. Mało tego, nawet gdyby chciał, to i
      tak nie miałby z czego. Poza tym sam ma dwójkę małych dzieci na
      utrzymaniu, więc nie zapłaci grzywny z powództwa skarbnika Rotary
      Club. Woli iść do więzienia, niż wspierać inne dzieci kosztem
      swoich. Może kiedyś będzie miał takie CV jak Adam Michnik?
      Fil.
    • Gość: ja IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.10, 14:47
      www.ropoiwzk.com/Interwencje/ligeza.html
      www.wiadomosci24.pl/artykul/rotary_club_pomoc_przez_rujnowanie_139935.html

      www.serwisprawa.pl/usenet/polska/nauki-i-sprawy-spoleczne/prawo,87888,apel-do-czlonkow-rotary-club
    • Gość: aleks IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.01.11, 22:15
      ZASTANAWIAM SIE DLACZEGO NIBY W xxI WIEKU W POLSCE POZWALA SIE KRETACZOM I OSZUSTOM PROWADZIC BIZNES.NAJWIEKSZY KRETACZ NA SWIECIE TO PAN PROWADZĄCY AUTOKOMIS MAX W BEŁCHATOWIE PRZY UL.LIPOWEJ 84.NADZIALEM SIE NA NIBY SPRAWDZONE AUTO ,SUPER ITD.ZA MNOSTWO PIENIEDZY,JAK SIE OKAZALO AUTO ROZWALONE NA MAXA,A PAN NIC O TYM NIE WIE,ZROBIONE BYLO "NA SZTUKE"LUDZIE PRZESTRZEGAM!!!!!
      • 12.01.11, 14:45
        .. ktora z trzech marek franzuskich jest w francji najbardziej prestizowa,jaki model ?
      • 17.07.13, 11:08
        Nie kupujcie aut od pana z komisu przy ulicy Lipowej 84 w Bełchatowie .Wszystkie na placu są po wypadkach [a pózniej zrobione] Tylko ,że pan NIC o tym nie wspomina przy kupnie .Zachwala i wmawia, że bezwypadkowe.A jak coś nie działa mówi, że on tego nie włącza .Ludzie przestrzegam
      • 27.09.13, 15:56
        Szkoda że dopiero przeczytałem Pana wątek ,jak już kupiłem od niego auto,które jak na rocznik, zaczęło pukać,stukać, .W serwisie salonowym dałem zbadać okazało się że po wypadku, bez poduszek,malowane drzwi rocznik produkcji fałszywy, i stan licznika cofnięty niewiem jak we wydziale komunikacji przeszło mu., co na to ,sąd?/
    • Gość: Yoko IP: *.mofnet.gov.pl 03.06.11, 13:50
      Dobrze wiedzieć.
    • Gość: Andrzej IP: *.182.16.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.01.12, 13:46
      AUTO -MARCEL Wołowice koło Krakowa.
      Chciałem kupić Forda Galaxy mk3 z 2007 Ghia, cena 42 900zł przeb. 140 000 km (Holandia).
      Po sprawdzeniu wstępnym (drobne ubytki - brak rolety, zbita lampa tył i walnięte lusterko), na drugi dzień pojechaliśmy do serwisu Forda (Wikar na Zakopiance). Co się okazało - zapomniano wykasować błędów w kompie przy 192 000 km :).
      Po zdjęciu osłony silnika okazało się, że gdzie karcher nie dotarł silnik tak dobrze już nie wygląda :), leje się z intercoolera, zapaprany alternator, dużo rdzy na silniku, jedna część zagięta i pełno ziemi, jakby ktoś zarył autem, tarczy z tyłu prawie nie ma, zawieszenie i lakier ok. opony z 2010 roku - z tyłu wyząbkowane, z przodu brak bieżnika (za ogranicznikiem).
      Zapytałem mechanika na ile ocenia przebieg - 200 - 300 000 km, albo i więcej, wartość 35 000. Na szczęście straciłem tylko 300 zł (koszt przeglądu).
      Na drugi dzień zadzwoniłem żeby odzyskać pieniądze za przegląd i usłyszałem: "mam cię w dupie". GRATULUJĘ :)
      • Gość: gość IP: *.idhosting.pl 15.01.12, 13:05
        AUTO-MARCEL RAFAŁ MARCELA LISZKI 213A 32-060 Kaszów Gm. Liszki woj. małopolskie
        Proponuje omijac go duzym kołem OSZUST tak jak napisał moj poprzednik auta z holandii wszyskie auta wyeksploatowane na maksa zielony nalot pordzewiałe elementy
        ten Oszust kreci zegary kazde auto ma 150.000 km Sprawdzajcie to w serwisach na stacjach diagnostycznych NIE POLECAM OSZUST!!!!
        • 22.09.13, 10:12
          Witam
          Kupno używanego samochodu to banalna sprawa i można przy tym mieć sporo zabawy. Nie powiem nic nowego, ale truizmy to specjalność naszych czasów, ciężko proch wymyślić, ale cóż, czasem najtrudniej wpaść na coś oczywistego, dlatego piszę : W PRZYPADKU NADPODAŻY RYNEK NALEŻY DO KUPUJĄCEGO!!!
          To kupujący decyduje od kogo kupuje używany samochód, ale musi pamiętać o kilku ważnych kwestiach:
          1. Kupując przestrzegamy prawa, bo łamiąc je nie możemy później korzystać z jego walorów – od razu wyjaśniam – jeżeli zgodzimy się na wpisanie do umowy innej kwoty niż ustalona cena, to w wyniku ewentualnego postępowania reklamacyjnego, pod uwagę będzie brana kwota wpisana do umowy.
          2. Pamiętajmy, aby wylegitymować sprzedawcę, bo tylko on może dysponować samochodem. Jeżeli pojazd ma dwóch właścicieli, to obaj muszą być obecni. W razie nieobecności jednego z nich, do umowy musi być załączone oryginalne upoważnienie notarialne do tej konkretnej czynności.
          3. Kupując od prywatnej osoby mamy zabezpieczenie w postaci instytucji RĘKOJMI (12 miesięcy). W polskim prawie cywilnym rękojmia jest uregulowana w art. 556-576 Kodeksu cywilnego.
          4. Kupując od handlarza (od firmy) mamy ustawę z dnia_27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (24 miesiące).

          Warto przeczytać te akty prawne i uświadomić sprzedającego nam samochód, że w razie niezgodności podanych przez niego informacji lub wad ukrytych poniesie konsekwencje finansowe oraz prawne. To takie proste zdanie, mówimy do właściciela samochodu, który zamierzamy od niego odkupić i on już wie, że my wiemy jak stosować prawo. A jak? To proste – pytamy go o przebieg, jeżeli on zapewnia o prawdziwości przebiegu, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy czy samochód miał wypadek lub kolizje, jeżeli on zapewnia, że wóz „nietykany” lakier oryginalny, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy o ostatni przegląd, co było wymieniane, jakie części były stosowany (nowe oryginalne, czy zamienniki, a może używane), podaną informacje skrupulatnie wpisujemy do umowy.
          A teraz odrobina psychotechniki – znacie Państwo powiedzenie: „na złodzieju czapka gore”? Nasze pytania oraz żądanie pisemnego potwierdzenia odpowiedzi w umowie kupna-sprzedaży na 100% wyprowadzi każdego oszusta z równowagi. A zatem, czujnie obserwujemy zachowanie sprzedawcy i jego reakcję na żądanie wpisu do umowy. Nawet najgłupszy oszust wie, że kłamstwo potwierdzone na piśmie jest kręceniem bata na jego tyłek. Nieuczciwi handlarze to cwaniacy, oni o wszystkim Was zapewnią i naobiecują, a przed Sądem się wyprą swoich słów, powiedzą że coś źle zrozumieliśmy. Ale jak w umowie jest napisane, że przebieg 10-letniego samochodu to 176 tys. km to nie można tego inaczej zrozumieć. Powiem inaczej – żaden oszust niczego Wam do umowy nie wpisze!!! To chyba oczywiste. Teraz wystarczy dzwoniąc z ogłoszenia, zapytać grzecznie, czy informacje które są w ogłoszeniu: przebieg, bezwypadkowość, idealny stan techniczny mogą zostać wpisane do umowy? Większość oszustów rzuci słuchawką… To takie proste, a ludzie nie korzystają z prawa. Jeżeli wszyscy zaczniemy żądać od sprzedawców pisemnego potwierdzenia tego co piszą w ogłoszeniach oraz tego co nam mówią o samochodzie, to szybciutko oszuści znikną z rynku. Niestety to teoria, a praktyka jest smutna – ludzie są naiwni i lekkomyślni. Jak widzą piękne, odpicowane auto i miłego sprzedawcę, to się im mózg wyłącza. Jak do tego dojdzie niewiarygodnie okazyjna cena to koniec. Kupił i wtopił, a później płacz i płać… Mam wielu znajomych po serwisach i to co się dzieje z tymi wytyranymi złomami z zachodu, to ludzkie pojęcie przechodzi. Ludzie się napalają nie zdając sobie sprawy co oznacza dla kosztów eksploatacji 500 tys. km przebiegu!!! Przecież większość tych „okazji cenowych” na złomiarskich aukcjach internetowych to właśnie takie „wytyrańce”. Wyglądają pięknie, bo handlarze to specjaliści z kontaktami branży części i nie tylko. Co robią? polerowanie lakieru, nowe opony (najtańsza chińszczyzna), wymiana zużytych elementów tapicerki, nawet komplety foteli, reflektory, nawet przednia szyba (można podrobić naklejkę z rokiem prod. szyby). Wymieniają wszystkie elementy po których kupiec mógłby zorientować się, że auto ma więcej przejechane. Jak to możliwe, że potrafią na tym jeszcze zarobić? To proste, takie wytyrane samochody są do kupienia na zachodzie za niewielkie pieniądze. Podobnie jak auta po większych wypadkach. Tam idą na części i na złom, ale są Polacy którzy chcą dać im nowe życie. Jak to się robi? Do rozbitka wstawić ćwiartkę z innego złoma, tyle że ubitego z innej strony, a wytyrańca po 500 tys. km, odpicować (tapicerki, polerka lakieru), do tego oczywiście obowiązkowy „tuning licznika” na rzeczone 176 tys. km, podrobienie książki serwisowej to nie problem, na złomiarskich aukcjach internetowych można kupić wszystko, nawet książkę serwisową z naszego rocznika, jaki problem, przecież taką książkę się drukuje w zwykłej drukarni, wystarczy zaprojektować i wydrukować. Jaki problem wyrobić pieczątkę niemieckiego serwisu ASO – patrz złomiarskie aukcje internetowe. Wiarygodność? To proste, jak już wszystko sfałszowane, to jedziesz do serwisu ASO w Niemczech i wymieniasz klocki za 150 euro. Kupiec później dzwoni do takiego serwisu i pyta o stan licznika przy ostatniej wizycie i dostaje potwierdzenie. Ludzie oszuści zamieszczający ogłoszenia za złomiarskich aukcjach internetowych to już przemysł. Ale spróbujcie ich nakłonić do wpisania przebiegu do umowy lub na fakturę!!! To jest znak rozpoznawczy oszusta, nic na piśmie!!! Pora zacząć się bronić. Trzeba im pokazać, że prawo to nie żarty i nauczyć odpowiedzialności za podawanie fałszywych informacji.

          Niech każdy kupujący się zastanowi czy warto ryzykować. Ma do wyboru dwie oferty, ten sam model, rocznik, silnik, wyposażenie. Przebieg podobny, ale spora różnica w cenie. Jak zorientować się, czy ta niższa cena nie kryje oszustwa? Proste – zapytać czy sprzedawca zgodzi się na wpisanie kluczowych informacji o których pisałem wcześniej do umowy. Oczywiście najważniejsze pytanie to czy liczba wpisana w ogłoszeniu w polu CENA jest rzeczywiście ceną? Co to znaczy? Kolejny przekręt – oszuści wpisują do pola CENA w ogłoszeniu fałszywą informację, tzn. liczba tam wpisana nie jest wartością po zapłaceniu której staniemy się właścicielem pojazdu. To wyjątkowo perfidny chwyt. Oszuści podają w ogłoszeniu wartość do której trzeba jeszcze zrobić opłaty importowe, opłatę recyklingową itp. To kpina, bo te koszty należą do importera i on powinien ująć je w cenie. Dlaczego tego nie robi? Aby złapać klienta. Dlatego trzeba pytać zanim pojedziemy, aby nie tracić czasu. Jeśli dowiemy się, że ta niższa cena nie zawiera opłat to możemy założyć że to nieuczciwy handlarz, który chce oszukać konkurencję oraz potencjalnych kupców, że ma tańsze samochody niż inni. Jeżeli w tym miejscu oszukuje to zapewne jego auto też może być kombinowane.
          Podstawowe zasady jakich należy się trzymać:
          - kupujemy tylko jeśli wszystkie kluczowe informacje są wpisane na umowie lub fakturze
          - na umowie lub fakturze musi być rzeczywista wartość transakcji.
          Co nam to daje? Jeżeli kupujemy od prywatnej osoby to mamy 12 miesięcy, jeżeli od firmy to 24 miesiące na stwierdzenie, czy informacje zapisane na umowie lub na fakturze są zgodne z prawdą. Jeżeli tylko zaistnieje niezgodność to sądowy rzeczoznawca wszystko znajdzie, a koszty oraz odpowiedzialność karną poniesie oszust. Nauczmy się korzystać z prawa i skończmy z tymi wycieczkami po samochody. Tam żyją tacy sami ludzie jak tu i nikt Wam nie zrobi prezentu w postaci używanego samochodu po super niskiej cenie – jeżeli niema powodu, aby tą ceną obniżać.
          Dla niedowiarków ciekawy filmik:
          www.youtube.com/watch?v=nDYclg-0ErA

          Pozdrawiam i życzę tylko
        • 25.06.14, 20:51
          Popieram kolegę. Komis AUTO MARCEL w Wołowicach pod Krakowem to oszuści!! Niech nie zwiedzie Was atrakcyjna cena samochodu oraz przemiłe i uczciwe z pozoru małżeństwo. My niestety daliśmy się nabrać i będziemy ostrzegać wszystkich przed tymi krętaczami. Przebieg auta kupionego przez nas okazał się cofnięty o conajmniej 50 tysięcy kilometrów, ile dokładnie nie wiemy.
    • 06.04.14, 12:03
      Witam,
      mam pytanie do osób z Jeleniej Góry :) Macie jakieś opinie, swoje sugestie odnośnie komisu (wypożyczalni) F.H.U DOMA przy ulicy Okopowa 1 ? Nic nie mogę znaleźć na ich temat,a zamierzam tam kupić samochód.

      Proszę o jakieś info :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.