Pan doktor Felisiak to zarozumiały gbur, cham i prostak. Otrzymanie od niego jakichkolwiek informacji na temat zdrowia pacjenta graniczy z cudem. Nigdy nie ma czasu. Stałam koło niego kilkanaście minut, prosząc o opinie na temat chorego ojca, zbył mnie jak zawsze: nie teraz nie mam czasu. Ten człowiek przynosi wstyd temu szpitalowi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.