-
Polak i sprzedaz auta na Ukrainie--przerabial ktos ten temat??Otoz
chodzi o to zeby wjechac polskim lub angielskim wozem i tam go
sprzedac...Problem jest ze woz wpisuja w karteczke---co sie dzieje
jak sie wraca bez wozu--ile kosztuje ewentualna kara czy lepiej/ile
dac odrazu w lape jak beda chcieli karteczki...Pytanie 2:sa gdzies
kolo Lwowa jakies gieldy samochodowe czy tylko przez ogloszenia
handel??
-
gdyby to było takie proste, wszyscy by wywozili auta na Ukrainę...
rzecz w tym, że wjazd auta, to nie tylko ta karteczka, ale rejestracja w systemie komputerowym - na granicy mają więc pod ręką całą historię przekroczeń granicy przez osoby i samochody
-
oczywiscie--karteczka rejestrowana w kompie--ja chce sprzedac tam
tylko 1 wozek i nic wiecej--pojechac pewno nieraz(turystycznie)--
moze ktos sprzedawal tam auto i wie jak to wyglada...
Pozatym tez mi sie wydaje to podejrzane---gdyby bylo latwo i
bezpiecznie to sporo ludzi by tam sprzedawalo wozy--szczegolnie
pewne mrki/modele bo sa roznice i jednych nieoplaca sie tam
sprzedawac a na innych jest b.duza roznica...
-
cło za takie auto może kilkukrotnie przekroczyć jego wartość
osobiście wyjeżdżałem kilka razy z Ukrainy zostawiwszy tam auto, ale pewnie nie mógłbym wracać, gdyby zostało ono na stałe
-
Nie mozesz wwziezc auta na dluzej niz 2 mies. - po tym terminie
musisz zarejestrowac, zaplacic clo (b. wysokie), itd. - kary za
przekroczenie tego terminu tez sa b. wysokie. Dla Ukrainca
sprowadzenie samochodu zza granicy to b. dluga, droga i skomplikowana
procedura, zajmuja sie tym glownie ludzie, ktorzy maja wejscia w
odpowiednich urzedach, a i to najczesciej rozkladajac samochod na
czesci - mozna jakos obejsc przepisy i zaplacic mniej cla, ktore jest
wlasciwie zaporowe. Nie widzialam tez, zeby ktos sprowadzal samochody
sredniej klasy - jesli juz, to te najdrozsze, nie oplaca sie po
prostu.
A tak przyjechac i sprzedac tu samochod - moim zdaniem bez
najmniejszych szans.
--
Kasia
Marta (9l.), Wiktor (3l.) i ?... >>
[img]http://global.thebump.com/tools/tickers/tt2fd95.aspx[/img]
-
Wlasnie maz wrocil z granicy, rozmawial z jakims facetem, ktory sobie
sprowadzil auto na Ukraine - zloty interes... samochod kosztowal 4,5
tys. $, clo+formalnosci- 7,5 tys. $;
--
Kasia
Marta (9l.), Wiktor (3l.) i ?... >>
[img]http://global.thebump.com/tools/tickers/tt2fd95.aspx[/img]
-
a orientujesz sie co ryzykuje Polak co opchnie tam woz?Jakie
problemy sa potem na granicy-ile moga dac kary?Rzeczywiscie clo
koztuje wiecej niz samochod...np widzialem jakiegos avensisa 2001r
za 3000$(nie oclony)a oclony za 10000$...moze kto wie czy czesci tam
drogie?(wozy klasy wyzszej)bo mozna tez opchnac na czesci---dla mnie
kupiec moze dac kase i nic wiecej niechce---zadne papiery mnie nie
obchodza bo woz zarejestrowany w uk..
-
w pewnym sensie odpowiedziałem na Twoje pytanie wyżej
możesz wyjechać zostawiwszy auto (wypuszczą Cię), ale raczej nie powinieneś potem wybierać się na Ukrainę :)
-
Nie wiem, jakie sa kary, ale zastanawiam sie, kto od Ciebie kupi
samochod bez papierow?
Ceny czesci pewnie zaleza od tego, jaki to samochod, na moj akurat
byly zblizone do polskich (volvo) na tyle, ze nie oplacalo sie
sprowadzac z PL.
--
Kasia
Marta (9l.), Wiktor (3l.) i ?... >>
[img]http://global.thebump.com/tools/tickers/tt2fd95.aspx[/img]
-
vasylkova napisała:
> Nie wiem, jakie sa kary, ale zastanawiam sie, kto od Ciebie kupi
> samochod bez papierow?
> Ceny czesci pewnie zaleza od tego, jaki to samochod, na moj akurat
> byly zblizone do polskich (volvo) na tyle, ze nie oplacalo sie
> sprowadzac z PL.
Papiery mam i moge dac--o to chodzi ze ja nie chce zadnych papierow -
-najwyzej napisane odrecznie na kawalku kartki umowa kupna -
sprzedazy--tylko poto zeby niemiec problemow jak kupujacy po
transakcji spowoduje jakis wypadek i np.ucieknie zostawiajac woz....
-
W sprawie sprowadzania anglików do UA napisz do mnie:
partnerplus@o2.pl
Wszystko można wywieźść, bez konsekwencji i bedzie to opłacalne!!!
-
a co jezeli gosc chce kupic ode mnie samochod i widniec jako
wspolwlasciciel - zaplaci caly hajs, spiszemy dwie umowy, jedna na
czesc wozu, druga na reszte - bez daty.
czy to wogole jest praktykowane?