Dodaj do ulubionych

zimą samochodem do Lwowa (z Waw)?

IP: *.kdpw.com.pl 19.11.14, 11:04
poradźcie proszę, wybieram się w okresie około Sylwestra do Lwowa i generalnie chciałam jechać samochodem. Jednak przeczytałam taką informację o poruszaniu się smaochodem po Ukrainie: wyjazdy.studentnews.pl/serwis.php?s=1645&pok=36952&id=56543
no i trochę mnie zmroziło. wiedziałam, że to nie drogi jak w Szwajcarii, ale trochę wymiękam jeżeli chodzi o ryzyko poważnego nadwyrężenia auta... no i wszyscy zwracają uwagę na kolejki na przejściu... Jadąc autokarem pokonam przejście szybciej niż osobówką? Będę wdzięczna za wszelki sugestie i rady.
Edytor zaawansowany
  • Gość: er4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.14, 17:24
    chociaz bylem w czarnogorze samochodem a tam wiadomo fantazja poludniowcow to bym sie na ukraine samochodem nie wybral.jezdza jak popadnie.Polecam zostawic w medyce samochod na parkingu,z 8 zl na dobe ,piechotka przez granice i dalej marszrutka.bez kolejkowo
  • Gość: gg IP: 194.181.139.* 19.11.14, 19:05
    Witam jeżdżę do Lwowa samochodem praktycznie co dwa miesiące z centralnej Polski , cześć informacji jest nie aktualna . Drogi przez Korczową i Medykę wyremontowane , lepsza i krótsza przez Korczową . Zrezygnowali z zapełniania kartek imigracyjnych . W mieście parking strzeżony , co do marszrutek to niezbyt mi odpowiada stan techniczny i czasem tłoczno .
    Milicja już nie dokucza tak jak dawniej , trzymać się ograniczeń prędkości i linii ciągłych które ą namalowane idiotycznie i trochę dokuczają a i w lusterko wsteczne trzeba trochę częściej zerkać
  • ortpol 09.12.14, 17:27
    Zgadzam się z gg. We Lwowie do tej pory samochodem byłem 2 razy - raz w czerwcu i raz w listopadzie, ponownie wybieram sie po świetach a przed Nowym Rokiem, maja świetny jarmark bozonarodzeniowy na Prospekcie Swobody przy Operze. Za każdym razem na granicy (Korczowa) spędziłem nie wiecej niż 15 minut, droga od Korczowej do Lwowa w miarę dobra, ale dużo "progów", chyba kładli asfalt bez podpudowy bo sie wybrzuszenia porobiły. Drogi we Lwowie też nie najlepsze, ale da się jeździć. Samochód parkowałem na ulicy i nie było żadnego problemu.
    --
    Pozdrawiam serdecznie

    O.
    Siatkarskie koszulki i takie tam ;)
  • Gość: gtw IP: 195.158.247.* 11.12.14, 11:48
    dojazd do Lwowa prze Medykę jest przyzwoity bo trasa od granicy do miasta została wyremontowana na Euro 2012

    w samym mieście raczej kiepsko, są odcinku ulic niezłe, większość to jednak nierówne kocie łby, garby na asfalcie i częste dziury

    prze Korczową nie polecam bo to główna trasa tirów, dość mocno rozjeżdzona

    za Lwowem niezła jest trasa do Stryja

    do Tarnopola i Stanisławowa tylko dobrą terenówką albo traktorem ;)
  • ortpol 11.12.14, 12:23
    Trasa przez Medykę lepsza? Polemizowałbym, nie jeżdżę tamtędy z uwagi na to, że prowadzi przez wsie i miasteczka a także nigdy nie pamietam gdzie GAI stoi :)
    --
    Pozdrawiam serdecznie

    O.
    Siatkarskie koszulki i takie tam ;)
  • Gość: bojana IP: *.kdpw.com.pl 11.12.14, 16:32
    Dziękuję za wszystkie opinie. Zdecydowałam się jednak jechać autobusem, jedziemy we trzy dziewczyny i trochę mi jednak straszno się zrobiło - stanie na granicy, potem zimową porą po kiepskiej drodze, z czatującą policją, ryzyko uszkodzenia auta i takie tam... Wolę się wygodnie (lub mniej, zobaczymy) rozsadzić w autokarze i już.
    W Czarnogórze byłam, zjeździłam ją wzdłuż i wszerz:-)
  • Gość: ja IP: *.so.lublin.pl 21.01.15, 12:45
    I ja rowniez polecam dojazd samochodem. Oczywiscie jak sie czyta takie glupoty o Ukrainie to niestety potem czlowiek ma obawy. Ja bylem po raz pierwszy we Lwowie w sierpniu 2014 r. wybralem sie z zona i rocznym dzieckiem. Na granicy nie bylo problemu, po pol godzinie bylismy po drugiej stronie. Przekraczalem granice w Hrebennem. Droga z Hrebenne do Lwowa w bardzo dobrym stanie. Policja na mnie nie polowala. Jazda po Lwowie to jazda gdzie trzeba miec oczy dookola glowy. Ale jest to do ogarniecia jezeli sie w Polsce dobrze jezdzi. Samochod zostawilismy na przypadkowym parkingu na caly dzien, nikt nas nie okradl i w ogole polecam
  • ortpol 26.01.15, 16:59
    Jeszcze dodam - przypadkiem nie jedzcie na Budomierz. 2 tygodnie temu miałem wypad na ten jarmark bożonarodzeniowy, wziąłem rodziców i Mamy koleżankę, wyjechaliśmy w sobote późno, koło 17 z Rzeszowa. Na granicy w Korczowej kolejka na parę kilometrów i z 4 godziny czekania, telefon do Medyki - tam ponad 2 godziny trzeba czekać. Krótka decyzja - jedziemy na Budomierz, tam nie ma kolejek, warto nadłożyć 78km. Szkoda tylko, że zaraz za pieknym, nowym przejściem granicznym, po stronie ukraińskiej kończy sie asfalt. Blisko 30km, w nocy, w padającym deszczu ze sniegiem po wertepach z maksymalna predkością 20km/h. Tego sie nie da opowiedzieć, to trzeba zobaczyć. Nigdy wiecej Budomierza!

    Sam Lwów jak zawsze - rewelacja. Tym razem nocowaliśmy w hotelu Lviv, za dwupokojowy apartament dla 4 osób 865 hrywien.

    --
    Pozdrawiam serdecznie

    O.
    Siatkarskie koszulki i takie tam ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka