Dodaj do ulubionych

KRYM - na własną rękę

15.07.05, 10:38
Mam pytanie do osób, które były na Krymie. Wybieramy sie tam w sierpniu, dwie
rodziny, samochodami. Jaka jest szansa na znalezienie przyzwoitych kwater
(bez robactwa, toaleta, prysznic z ciepłą wodą) jak najbliżej morza? Niezły
koncert życzeń:) ale do tej pory zawsze udawało się nam coś takiego właśnie
znaleźć. Tyle że w Chorwacji, Bułgarii i Grecji... Nie chcę mieszkać w
syfiastym mieszkaniu w centrum i 15 min. zasuwać do morza. Wielkie dzięki za
info
Obserwuj wątek
    • Gość: agg Re: KRYM - na własną rękę IP: *.dialup.supermedia.pl 15.07.05, 11:23
      Witam, niecały tydzień temu wróciliśmy z Krymu (byliśmy już w wielu miejscach,
      ale Krym powalił nas na kolana, a szczególnie pociąg relacji Lwów- Symferopol).
      Celem naszej wyprawy okazała się Teodozja:))))))). Pojechaliśmy tam we dwoje,
      nie rezerwowaliśmy wcześniej żadnych kwater, zdaliśmy sie na troche szczęścia,
      które sie do nas szeroko uśmiechnęło. Chcieliśmy wynająć mieszkanie, z wodą non-
      stop+ciepła, bez owadów biegających, latających itd., i w miare blisko morza
      i......udało sie oczywiście!!! Wynajęliśmy piękną kawalerkę ze wszystkimi
      wygodami, bez "współlokatorów", 200m od plaży, od maksymalnie zakręconego, ale
      bardzo wporządku chłopaka. Płaciliśmy 15$ za dobę. Pozdrawiam, agg.
      • buanitka Re: KRYM - na własną rękę 15.07.05, 15:50
        czesc! Bylismy latem 2004 na Krymie (Ukraina) w Jałcie!!! Z coreczką 9
        miesiecy! Morze +28 st.C - czysciutkie!!!!! Góry-cud!!! Ceny malutkie!
        Jednym słowem baaaardzo zadowoleni wrocilismy - tym latem znow jedziemy
        (dokładnie w sierpniu)!samochodem - z Wrocławia.
        Pojechalismy calkiem prywatnie z nikim nic nie umawialismy. Przyjechalismy do
        Jałty o 24.00. Od razu na dworzec trolejbusowy (bo tam jest meta posredników
        mieszkaniowych). Od razu ofert tysiąc..... no i ceny: zaczynając od baaaaaardzo
        wysokich, aż do 10 $ za dobę!!! Wybralismy ofertę za 30 $ (za wszystko 2 osoby
        (my)+ dziecko)+samochod (z garażem). W bardzo cichym miejscu (o to nam własnie
        chodziło - po bardzo "hałasliwym" wroclawskim mieszkaniu). Dzielnica
        tzw."sypialnia", gdzie stoją prawie "carskie" domiska prywatne - w miejscowosci
        Massandra (to jest jakby dzielnica Wielkiej Jałty). I tak bylismy samochodem -
        więc odległość do morza nie była istotna. Jednym słowem mieszkalismy w górach -
        bo tam to albo góry albo morze :-) Powietrze BOSKIE - zwłaszcza po deszczu! No
        i po pertraktacjach z gospodynią umówilismy sie na 13 $ za dobe!!! (to jest
        NEGOCJACJA:-)! Czyli mieszkalismy w takiej 5 piętrowej willi! -gospodarze na
        1 pietrze, a reszta była wynajmowana dla turystów. 13 $ za dobe za nas (2 +1
        osoba) mielismy jeden pokój (sypialny) meble(wszystkie na zamówienie z
        solidnego drewna!) telewizor, taras - oczywiscie widok na morze! - kuchnia
        (ze wszystkim co ptrzeba miec w kuchni), lodówka. Woda zimna i gorąca cały
        czas. Łazienka (kafelki poukładane "po sowiecku" - ale kafelki!) czysciutko -
        wanna - umywalka -WC.. Mieszkalismy na 3 pietrze. Tam był nasz pokoj -
        łazienka, ogromny hol ze stolem bilardowym i jeszcze jeden pokoj (ale cały
        czas był zamkniety, bo gospodyni postanowiła, ze na nasze pietro nikogo nie
        bedzie wpuskala, zeby nie przeszkadzac dziecku!!!)
        Czyli zawsze coś fajnego można znalezc! Powodzenia!
        Jak brakuje info, to zapraszam na gg. 4805675.
        Ania
    • Gość: rafor Re: KRYM - na własną rękę IP: 62.29.137.* 18.07.05, 13:04
      witam, wlasnie wrocilem z wakacji - bylismy z dziewczyna miedzy innymi 2tyg na
      krymie. w momencie kiedy przyjechalismy, 20 czerwca, problemow z kwatera nie
      bylo zadnych. po wyjsciu z autobusu w jalcie atakowalo nas kilkadziesiat kobiet
      z kwatera.
      dobra rada nr 1 - wybierac mlode, ladnie ubrane, takie ktore mowia ze podwiaza
      autem - wtedy nie bedzie syfu. sa to najczesciej posredniczki, ktore biora po
      10% od kwoty wynajmu. samemu znalesc tez mozna - ale koniecznie rzeczy zostawic
      w przechowalni i sprawdzac czy mowia prawde (czesto mowia ze jest pieknie a
      jest rozpacz) albo zostawic w aucie (lecz radzilbym tego pilnowac). my
      skorzystalismy z oferty takiej posredniczki, zabrala nas i pokazala 6 kwater,
      wybralismy taka za 12usd za dobe - 2 pokojowe mieszkanie z telewizorem, ciepla
      woda, w centrum starej jalty, a wiec bardzo blisko morza.
      nr 2 - trzeba pytac czy wlasciciel mieszkania bedzie z nami mieszkal - u nas
      bylo male nieporozumienie i babuszka najpierw chciala z nami mieszkac, ale
      powiedzielismy ze placilismy posrednikowi za oba pokoje i chcemy mieszkac sami,
      wtedy juz nie robila klopotu.
      nr 3 - nie korzystac z biur turystycznych ktore maja swoja siedzibe - te juz
      sobie licza duzo wiecej, minimum 25usd za dobe w takich samych warunkach.
      nr 4 - jesli chcecie miec duzo ofert do wyboru to koniecznie jalta, w innych
      miejscowosciach jest o wiele mniej ofert, a pozatym wydaje mi sie ze jalta jest
      najciekawsza, najpiekniejsza. to nie prawda co mowia ze jest strasznie drogo -
      mozna znalesc tanie lokum, jedzenie itd. polecam jadlodajnie krym - obiad dla
      dwoch osob - drugie danie, zupy, kompoty, desery, salatki - okolo 14 zl. np
      zupa grochowa 1 pln. herbata 0,5pln. i bardzo czysto.
      nr 5 - nie polecamy nocowac w simferopolu, syf kila i mogila, nuda nie ma co
      robic, lepiej od razu uciekac. malo ofert, duzo sobie zycza, za 10 usd
      dostalismy chate z kibelkiem na dworze, z deszczowka do mycia, no i jeszcze
      smierdzialo jak cholera.
      nr 6 - w aluszcie tez jest bardzo ladnie ale ofert znacznie mniej niz w jalcie,
      sama miescowosc oferuje tez mniej rozrywek i jest generalnie mniejsza

      jesli macie jakies pytania to chetnie odpowiem

      pozdr
      rafor
    • konsternacja1 Re: KRYM - na własną rękę 18.07.05, 13:50
      dziś o 23.14 z Poznania wyrusza pociagiem 4 osobowa ekipa studencka, docelowo
      na krym, przez przemyśl, lwów, symerfopol, odessę, przewodniczka zna
      rosyjski,jesteśmy dobrze przygotowni taktycznie i merytorycznie- szukamy grupy,
      która ewentualnie zechce dzielic z nami trudy i radosci podróży lub tez wyrusza
      w tym kierunku
      ania
      tel 691752508
        • Gość: kamilaroz Re: KRYM - na własną rękę IP: *.swidnik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 09:03
          Właśnie wrócilismy z Krymu (Ałuszta). Na pewno warto go zobaczyc, choc czuje
          sie lekko rozczarowana. Glownie plazami (brudne, ograniczane betonami). Ceny
          rowniez nie okazaly sie tak bajecznie niskie, jak ludzie pisali. Zalezalo nam
          na kwaterze jak najblizej morza, czystej, z ciepla woda non stop i aneksem
          kuchennym. Znalezienie takiej zajeło nam dwa dni... wykonczylismy trzech
          posredników - zamieszkalismy dopiero w 10-tej kwaterze, która nam pokazali. Bo
          mieszkanie w wiezowcu oddalonym pol godziny od plazy jakoś nam nie lezało. Ceny
          kwater owszem moze są niskie ale tych daleko odo morza i np. w czyims
          mieszkaniu. My, za nasza kwatere, na dwie rodziny odjechalismy 100 dolarów za
          dobe. Czyli drożej niz w chorwacji, a były jeszcze droższe. Ceny żywności na
          poziomie takim jak u nas, chociaz im bardzij na zachód tym taniej. Polecam do
          zabaczenia: twierdze w Sudaku, oczywiście Złote Wrota i Jaskółcze obowiazkowo,
          Jałta - niekoniecznie, no i jak ktoś ma dużo czasu - to podróż kolejką na Aj
          Petri (obowiązkowo ciepłe ubranie - cholernie wieje na górze). Jeśli kotś ma
          jeszcze jakieś pytania - chętnie odpowiem. Pozdrawiam szystkich - tych co
          wrócili i tych co jeszcze jadą. Chociaż muszę przyznać, że Polaków bardzo mało.
          Pod wzgledem bezpieczenstwa - absolutnie zadnych zastrzezen nie mam. Co dziwne -
          sprzedaja alkohol dzieciom - pani nawet pyta czy otworzyc butelke (wino). A
          antybiotyki maja bez recepty. Wolny kraj:)
        • Gość: Gosia Re: KRYM - na własną rękę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 22:53
          Bylismy w Odessie i na Krymie na przełomie lipca i sierpnia samochodami w dwie rodziny; Troche juz Jurek opisał. POjechalismy z Przemysla do Odessy w jeden dzień. Raniutko w Medyce granica poszła w niecałe pół godziny. Odessa mnie nie rozczarowała, inaczej niz wielu ludków piszących w necie.Kwatery wybiera się przy dworcu PKP (śliczny!) - jest sporo osób z kartkami i szukaja ludzi. Wprawdzie nasze warunki mieszkaniowe nie były cudowne ( ale ciepła woda i lodówka i kuchnia były, tylko troche jak u nas 20 lat temu)- 40$ za 2 rodziny, ale bardzo spodobały mi się spacery po mieście. Myslę, że warto wybrać się na wycieczkę do katakumb. Wycieczki startuja z dworca PKP - chodzi pani i zaprasza przez megafon. Jest +/- stały rozkład - w budce na rynku blisko dworca. Warto mieć plan miasta ( kupilismy w POlsce), bardzo ułatwia zwiedzanie samodzielne.
          Jęździlismy na plaże Arkadia - piaszczysta i jest tam fajny amfiteatr-kawiarnia: "Kaktus" (dzieci polecaja owocową sałatkę). Oczywiście trzeba zobaczyć słynne schody i ich okolice.
          Z Odessy pojechalismy na Krym do Mikołajewki a po 4 nocach do Nikity ( parę km za Jałtę). Bardzo polecam do obejrzenia: Eupatoria - czyste, piaszczyste plaże, ul Karaimska (weź przewodnik Pascala, bez niego za nic bym tam sie nie zapuścili, a jest fantastycznie), sobór św. Mikołaja, meczet piatkowy; Bakczysaraj, Wielki Kanion Krymu - warto wskoczyć na chwile w mrożącą krew wodę, Mangup - Kale: wg mnie obowiązkowa wycieczka, ale trzeba iśc na górę szlakiem ( 40 min.) nie daj sie wpakować łagodną ścieżką, mówią, że długa ale łatwa - przede wszystkim nudnawa i szlismy 2 godziny!
          Rozpisałam sie. To daltego, że wrażeń moc. Resztę opisze jeszce w najbliższych dniach. Hej!
          • Gość: gość Re: KRYM - na własną rękę IP: *.75.50.20.mielec50.tnp.pl 02.09.05, 10:05
            > Bylismy w Odessie i na Krymie na przełomie lipca i sierpnia samochodami w
            dwie
            > rodziny; Troche juz Jurek opisał. POjechalismy z Przemysla do Odessy w jeden
            dz
            > ień. Raniutko w Medyce granica poszła w niecałe pół godziny. Odessa mnie nie
            ro
            > zczarowała, inaczej niz wielu ludków piszących w necie.Kwatery wybiera się
            przy
            > dworcu PKP (śliczny!)

            To nasze bidne PKP przejeło koleje ukraińskie, szok.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka