Dodaj do ulubionych

Skandal na granicy ukraińskiej

31.12.06, 03:54
Pozdrawiam wszystkich,

Kilka dni temu postanowilem pojechac ze znajomymi do Lwowa na sylewestra.
Slyszalem, ze to fajne miasto, a ukraincy to mili ludzie.
Szkoda, ze nie bedzie mi dane tego doswiadczyc.
Kilka godzin temu chcialem przekroczyc granice w Herebennem.
Po kilku milych godzinach stania w kolejce, bez mozliwosci skorzystania z
toalety, sklepy, baru, czegokolwiek, wsrod tysiecy przekraczajacych granice
ukraincow i polakow, doczekalem sie spotkania z kontrola graniczna, po
krotkiej, gora 2-godzinnej rozwmowie z urzednikami granicznymi, uslyszalem,
zebym spierd..... do Polszy, bo nie mam zgody notarialnej moich rodzicow na
jechanie ich samochodem.
Po kolejnych kilku godzinach (razem uzbieralo sie ich 14) stania w kolejce
powrotnej wjechalem w koncu do Polski.
Byla to moje pierwsze i wierze, ze ostatnie spotkanie z Ukraina.
Dramat, jezeli Ukraincy sa choc w czesci podobni do swoich pogranicznikow to
wspolczuje i nie chce miec z nimi nic wspolnego. Postaram sie zapomniec o tym
kraju, o ktorym na pewno nie mozna powiedziec, ze jest choc troche europejski.
Jezeli kiedykolwiek beda starac sie wejsc do UE, albo innej organizacji,
ktorej czlonkiem bedzie Polska to bede temu przeciwny.

Pozdrawiam i jeszcze raz prosze was nigdy nie jezdzie na Ukraine,
Dylo
Edytor zaawansowany
  • Gość: Coboka IP: *.tomaszow.mm.pl 31.12.06, 08:04
    Gdybyś wcześniej poczytał o przepisach to bys o tym wiedział! takie jest prawo!
    więc dla mnie skandalem jest to, że planujac wyjazd nie wiedziałeś o tak
    oczywistej rzeczy!
  • mmk9 31.12.06, 08:54
    Tup, tup, nóżką. I bęc zabawką o ścianę.
  • szelma81 23.02.07, 18:38
    trochę się dziwię że nie wiedziałęś o tym, ale to że pogranicznicy są chamscy i
    opieszali to też wszyscy dobrze wiemy, w Hrebennym to jeszcze luksus
  • Gość: tomek IP: *.earth.pl 09.01.07, 17:45
    a kilka baksow nie miales??trzeba bylo dac to by cie puscili albo prosic i
    prosic po ukrainsku cos gadac to wtedy by w koncu CIe puscili zebys im nie trul
  • Gość: tomek IP: *.earth.pl 09.01.07, 17:45
    no moze co do proszenia to moglbys w skrajnym przypadku dostac pała albo kilka
    butow:)
  • Gość: Oscar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 14:03
    Zgadzam się, że nleży znać przepisy prawa kraju do którego się udajemy.
    Niemniej jednak doskonale wiemy, iż nie o to tu chodzi, że człowieka nie
    wpuszczono. On uskarża się na czas jaki upłynął nim ponownie zanlazł się w
    kraju. Ponadto doskonale wiemy po jaki grzyb wymyślono taki przepis. Jak
    wręczysz kilka hrywien to juz upowarznienie notarialne do tego w języku
    ukraińskim zezwalające na dysponowanie pojazdem, którego nie jesteśmy
    właścicielem - jest niekoniecznie potrzebne. Mili internauci. Przekraczałem
    bardzo wiele razy przejścia graniczne polsko-ukraińskie. Widziałem tak wiele
    złego zarówno w wykonaniu " naszych" jak i ukraińskich pogranicznków i
    celników. Od zrzutek w autobusie rejsowym w polskim PKeSie za szybki przejazd
    przez granicę, przez łapaczy i wciskaczy ukraińskich "obowiązkowych"
    ubezpieczeń, przez pogranicznika, któremu ukrainski kierowca ukraińskiego
    samochodu, który wjeżdżał do Polski, pokazał polskie ubezpieczenie OC a ten
    twierdził, że go nie wypuści bo nie ma ukraińskiego ubezpieczenia, rzekomo
    potrzebnego w Polsce ( gdy wręczył 10 hrywien - juz wszystko było - OK )
    wreszcie po 3 godzinne wstrzymanie odprawy na pieszym przejściu granicznym w
    Medyce bo jedna z Polek " za głosno sie smiała a celniczka ukraińska przyjęła ,
    że to z jej makijażu. Zmam bardzo wiele podobnych sytuacji i z autopsji i z
    opowiadań moich wiarygodnych przyjaciół. Skandal, który jest bardzo szeroko
    znany także naszym władzą. Mijają kolejne lata i nic się nie zmienia a bywa, że
    jest gorzej. Będzie tak długo źle aż przeminie pokolenie i dorosna ci którzy
    właśnie sie rodzą. Może oni zostaną inaczej wchowani. Sam w to nie wierze gdyz
    dysproporcje ekonomiczne, intelektualne, obyczajowe, społeczno-socjalne sa tak
    duże, że jeszcze długo, długo będą się przejawiać właśnie w takim postępowanieu
    na granicy, która wszak jest wizytówką kraju. Szkoda bo i Ukraina i ukrańcy to
    wspaniały kraj i ludzie. Pozdrawiam, Oskar : kluboutdoor@poczta.fm
  • steefaan2 15.01.09, 15:31
    A czy takie pozwolenie jest takze potrzebne, jesli jestem współwłaścicielem
    pojazdu??
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 15:37
    całkowicie sie z toba zgadzam, mialem podobne problemy. kiedy juz uzyskalem
    notarialne(!) pozwolenie na prowadzenie nieswojego auta, udalo mi sie
    przekroczyc granice. nastepnie we lwowie zatrzymal mnie do kontroli tamtejszy
    pseudopolicjant, jak pozniej wyznal tylko dlatego ze jestem polakiem . i sie
    przyczepil ze nie mam tego pozwolenia przy sobie, a zostawilem je w hotelu zeby
    go nie zgubic. chcial mi odholowac samochod na parking i w koncu wymusil na
    mnie haracz w wysokosci 100 zl polskich. nie wroze temu krajowi nic dobrego,
    skisna we wlasnym sosie. tam nie ma zadnego panstwa tylko totalne bezprawie. a
    wiadomo ze to droga do nikad. np. sie okazuje ze w regionie lwowskim jest
    bardzo duzo zachorowan na odre, czy tam sie ludzi nie szczepi? mozna by dlugo
    wymieniac.
  • Gość: aga IP: *.plock.mm.pl 31.12.06, 15:51
    takie sa wymogi na grznicach, zanim sie je przekracza nalezy zapoznac sie z
    przepisami, a jwezeli chodzi o noszenie przy sobi etaych dokumentow to normalne
    w każdym kraju!A Ukraina już sie staro o członkostwo w UE.Na grznicy nawet nasi
    pogranicznicy są beznadziejni, ja absolutnie sie z tobą nie zgadzam.-
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 15:52
    ja slyszalem ze sie juz nie stara, w kazdym razie do unii wejdzie po moim
    trupie.
  • Gość: aga IP: *.plock.mm.pl 31.12.06, 18:33
    chyba jednak nikt o twoje zdanie sie nie bedzie pytal....ale nic to.Ja jeżdze
    tam często i nie mam problemów z przekraczaniem granicy,jeżeli ktoś nie wie co
    powinien mieć przekraczając granice, jakie dokumenty są mu potrzebne i jakie na
    terenie danego kraju trzeba posiadać to może mieć pretensje tylko do siebie, a
    nie do urzedników!
  • Gość: Kmicic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.07, 09:35
    he he, jakie dokumenty ??? :))), trzeba mieć przy sobie dolary i złotówki ... a
    w ( dokumenty ) nikt nie będzi ci zaglądał, typowe dzikie stepy :)
  • Gość: Darek IP: *.compower.pl 01.01.07, 13:03
    Przepisy przepisami, ale na granicy RP-UA służą one czesto do wyciągania
    łapówek. A chamstwo ukrainskich celników to rzeczywiscie skandal, który fatalnie
    wpływa na wizerunek tego bardzo ładnego kraju, gdzie rzeczywiście mieszka wielu
    sympatycznych i życzliwych ludzi.
  • Gość: bywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 20:38
    Rok temu wjechałem na farcie. Samochód służbowy, bez upoważnienia... ale ładna celniczka nie sprawiała problemów w Medyce.
    aa i miałe przy sobie 0 HR
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 14:27
    jak tu juz ktos zauwazyl wystarcza hriwny i zlotowki, raz stalem w kolejce w
    korczowej, jechalem do polski, i widze jak celnik ukrainski podchodzi do
    kazdego auta i cos dostaje od kazdego kierowcy, pierwszy raz jechalem sam autem
    na ukraine i nie bylem przyzwyczajony do tamtejszych standardow, facet podszedl
    do mnie i mowi dyszka dla mnie, ja udaje ze nie rozumiem, w koncu wyciagnal ode
    mnie 2 hriwny:P. Jakby Ukraina miala wejsc do Unii, co jest nierealne przez
    najblizsze 30 lat, to w referendum bede glosowal na nie, nie mow ze nikt sie
    mnie nie bedzie pytal bo mamy demokracje. Jest cos takiego jak spoleczenstwo
    obywatelskie. widze ze ukrainskie standardy uznajesz rowniez w Polsce.
  • Gość: kaktus IP: *.multicon.pl 01.01.07, 16:01
    Nie ujmujac nic Ukrainie ani Ukraincom, zwykle na granicy doswiadczalam
    chamstwa ukrainskich mundurowych. Odnosilam wrazenie, ze tam KAZDY, kto posiada
    minimum wladzy musi wyciagnac z tego maksimum korzysci albo przynajmniej dac
    popalic petentom. Moze po stronie ukrainskiej mialam pecha, a po polskiej -
    szczescie, bo zwykle zachowanie Polakow stanowilo diametralny kontrast z
    zachowaniem Ukraincow.Odprawa- rowniez.
  • Gość: aga IP: *.plock.mm.pl 01.01.07, 19:50
    zachowanie pograniczników nie wiele się różni zarówno polscy jak i ukraińscy
    pogranicznicy(nie wszyscy ale znaczna część)nie potrafią odnosić się z
    szacunkiem do osoby przekraczającej granice,ja już kilka razy ją przekraczałam i
    nie raz widziałam jak Polacy traktują Ukraińców przekraczających
    granicę-szczerze było mi za nich wstyd,bo nie traktowali ich oni jak ludzi, a i
    owszem dla Polaków byli uprzejmi i sympatyczni, dla Ukraińców zaś nie mieli za
    grosz szacunku,to samo można mówić o ukraińskich pograniczników
  • Gość: michal´fråns IP: *.skane.se 02.01.07, 06:07
    Na dworcu PKP w Przemyslu bylem swiatkiem jak w kasie pkp intercity
    kasjerka w wybitnie chamski sposob odnosila sie do Ukraincow.
    Takiego koncertu chamstwa nie spotkalem nigdzie na Ukrainie.
  • Gość: mmmm IP: *.retsat1.com.pl 18.03.07, 10:31
    Tak oczywiści Ty masz najwiecej do powiedzenia w sprawie przustapienia UA do UE
  • Gość: kyny IP: 89.108.247.* 16.11.08, 12:47
    Trzymam Cię za słowo. Myślę, że masz honor a Twoje słowa coś znaczą
    i w przypadku wejścia Ukrainy do UE będzie - Twój trup.
  • Gość: Bohdan IP: *.kiev.ua 02.01.07, 12:08
    Ciekawe jak bo to wyglondalo w Polsce, gdy by pan jechaw awtem bez dokumentow.
    Myslie ze pan zaplaciw by nie 100 zl, a 100 euro.
    Pozdrawiam
  • Gość: lulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 13:19
    Bardzo mi przykro że spotkało Pana wielkie rozczarowanie, ale będzie miał Pan
    wielką nauczkę na przyszłość. Sam zamieściłem na stronie link do strony
    polskiego konsulatu we Lwowie. Gdyby się Pan zapoznał z tamtymi komunikatami, to
    jestem pewien że nie spotkało by Pana takie rozczarowanie. Zamiast jechać
    samochodem, trzeba było pojechać autokarem, poznać lepiej realia, a dopiero
    później decydować się na podróż samochodem. Może to doświadczenie czegoś Pana
    nauczy. A Lwów polecam, ale najlepiej jedź właśnie autobusem, bo nie można nie
    być we Lwowie! Pozdrawiam noworocznie!
  • dylo_44 02.01.07, 19:33
    Moze najlepiej w ogole pojsc pieszo, jak 1000 lat temu.
    Jasne, mozna te informacje o notarialnych dokumantach jakos odszukac w
    internecie, jasne, ze sa mozliwosci ustalenia tego telefonicznie, pewnie, ze
    mozna popytac ludzi, ale to wszystko wymaga wczesniejszego planu.
    Moj wyjazd byl spowodowany spotanicznym pomyslem, po prostu ktos rzucil,
    pojedzmy do lwowa na sylwestra.
    Nie przyszlo mi nawet do glowy, ze bedzie to trudniejsze niz wyjazd do chin na
    przyklad, a okazuje sie, ze jest, chociaz ukraina wyobraza sobie, ze jest krajem
    europejskim, no wiec nie jest.

    Ja mam wrazenie, ze takie przepisy sa wprowadzane tylko po to, zeby wyciagac
    lapowki, a jakies bezpieczesntwo czy inne brednie sa tu bez znaczenia. Kilka
    miesiecy temu mialem okazje rozmawiac z ukrainskim kierowca z zytomierza.
    Opowiadal mi o calym tym ukrainskim systemie lapowek, o kasjerkach kolej, ktore
    nie sprzedadza biletu bez kilku dolarow, o milicji, o inzynierach odbierajacych
    budowy, o sobie samym, bo rowniez bral lapowki, jesli mial ku temu mozliwosc
    oraz o swojej zonie, ktora jako bibliotekarka w miejskiej bibliotece rowniez
    bierze w lape!!!

    Ktos na tym forum napisal, ze jakas polska kasjerka zachowywala sie gorzej niz
    ktokolwiek na ukrainie, sory, ale nigdy w to nie uwierze.
    Polscy urzednicy na granicy w porownaniu do tych ukrainskich to po pierwsze
    pracusie (bo ukrainscy mimo obrzymiej kolejki skupiaja sie przede wszystkim na
    paleniu papierosow), a po drugie byli normalni, a nie chamscy i wulgarni, jak
    ukrainscy. Dla mnie roznica jest oczywista.

    I powtarzam, jezeli ukraincy sa choc w czesci tacy jak ich pogranicznicy to
    wspolczuje tej, czuje, ze mniejszosci normalnych ludzi.
    Dylo
  • buanitka 02.01.07, 21:35
    > Jasne, mozna te informacje o notarialnych dokumantach jakos odszukac w
    > internecie, jasne, ze sa mozliwosci ustalenia tego telefonicznie, pewnie, ze
    > mozna popytac ludzi, ale to wszystko wymaga wczesniejszego planu.
    > Moj wyjazd byl spowodowany spotanicznym pomyslem, po prostu ktos rzucil,
    > pojedzmy do lwowa na sylwestra.

    Boszeee, "spontanicznie" to nie okoliczna wieś - to jest nadal ZAGRANICA podoba
    Ci się to czy nie... I jest to kraj postsowiecki. I zanim tam się pojedzie to
    trzeba chociaż trochę o tym wiedzieć.

    > Nie przyszlo mi nawet do glowy, ze bedzie to trudniejsze niz wyjazd do chin na
    > przyklad,

    No to życzę udanej podróży do Chin - aha i oczywiście nie bierz ze sobą żanych
    dokumentów.

    >chociaz ukraina wyobraza sobie, ze jest krajem
    > europejskim, no wiec nie jest.

    Kto wyobraża???? Gdzie o tym czytałeś??
    Każdy - kto chociaż trochę się orientuje w historii i wydarzeniach bieżących
    raczej wie czego się może spodziewać.

    > Ja mam wrazenie, ze takie przepisy sa wprowadzane tylko po to, zeby wyciagac
    > lapowki, a jakies bezpieczesntwo czy inne brednie sa tu bez znaczenia.

    O czym piszesz? - w ogóle bez sensu. Nie to żebym była "ZA" biurokracją tego
    typu, ale pewne sprawy istnieją i MUSZĄ istnieć w obecnych warunkach.

    > Ktos na tym forum napisal, ze jakas polska kasjerka zachowywala sie gorzej niz
    > ktokolwiek na ukrainie, sory, ale nigdy w to nie uwierze.

    No to gratuluje!! Że Ci się nie trafiło jeszcze. Następnym razem popytaj
    jakiegoś Ukraińca jak jest traktowany przy wjeździe do PL.

    > I powtarzam, jezeli ukraincy sa choc w czesci tacy jak ich pogranicznicy to
    > wspolczuje tej, czuje, ze mniejszosci normalnych ludzi.

    A tak na koniec złośliwie napiszę, że w pewnym sensie cieszę się, że Ci się nie
    udało wjechać na Ukrainę. Bo to nie jest kraj dla Ciebie.
    Powodzenia
  • dylo_44 02.01.07, 22:40
    > A tak na koniec złośliwie napiszę, że w pewnym sensie cieszę się, że Ci się nie
    > udało wjechać na Ukrainę. Bo to nie jest kraj dla Ciebie.

    Z ust mi to wyjelas, ewidentnie nie jest to kraj dla mnie. Bylem juz raz na
    Ukrainie, w Kijowie i nie byl to jakis super wyjazd, ale ta, zdecydowanie
    nieudana wycieczka, juz przechylila szale.

    > Boszeee, "spontanicznie" to nie okoliczna wieś - to jest nadal ZAGRANICA podoba
    > Ci się to czy nie... I jest to kraj postsowiecki. I zanim tam się pojedzie to
    > trzeba chociaż trochę o tym wiedzieć.

    Postowiecka jest tez estonia, czy łotwa, polecam jako odtrutke na ukrainski jad.

    > No to życzę udanej podróży do Chin - aha i oczywiście nie bierz ze sobą żanych
    > dokumentów.

    Bylem w Hong Kongu i Shanghaju, swoich traktuja niestety nienajlepiej, ale dla
    europejczykow maja mase szacunku, zadnych problemow.
    A co do dokumentów. Paszport, wypelniona karta graniczna, dowod rejestracyjny,
    ubezpieczenie, zielona karta, prawo jazdy to malo?
    Ty mowisz, ze nie jestes za biurokracja?

    "MUSZĄ istnieć w obecnych warunkach" twoje slowa, a dotycza pozwolenia na
    prowadzenie samochodu rodzicow, przetlumaczonego na ukrainski i potwierdzonego
    notarialnie.
    Jakby byl wymog posiadania zdjecia, jak sie stoi na glowie, a na stopach ma sie
    czapke czolgisty to tez oczywiscie wytlumaczylabys to obecnymi warunkami.
    Ja nie widzie podowu, zeby wozic takie dokumenty.

    > Ci się to czy nie... I jest to kraj postsowiecki. I zanim tam się pojedzie to
    > trzeba chociaż trochę o tym wiedzieć.

    Dla mnie informacja o dziwnych dokumentach nie jest informacja o kraju jednak.

    > Kto wyobraża???? Gdzie o tym czytałeś??
    > Każdy - kto chociaż trochę się orientuje w historii i wydarzeniach bieżących
    > raczej wie czego się może spodziewać.

    Oto co mowi prezydent, a wiec osoba, ktora jakis tam wplyw ma na "obecne
    warunki" (spodobal mi sie ten zwrot, zajezdza mi troche komuna, obecne warunki
    na rynku pasz, spodowaly przejsciowe braki wedlin i serow...)
    www.yuschenko.com.ua/eng/Future/206/
    pierwsze zdanie jest odpowiedzia na twoje "Kto wyobraża???? Gdzie o tym czytałeś?"

    Dylo





  • Gość: mmaciek IP: *.retsat1.com.pl 18.03.07, 10:37
    Nie ma co płakać nie ma co tupać nóżkami... zresztą może to dobrze że nie miał
    Pan tego zezwolenia... bo pewnie doszło by do wielu innych "skandali" np
    zapomniał by Pan o obowiązku wypełnienia deklaracji migracyjnej... i innych.
    Niestety nieznajomośc prawa nie zwalnia od jedo przestrzegania.
    Kaźdy kraj ma swoje prawo (czy polskie zawsze jest mądre)
    Dura lex sed lex...
  • Gość: Wiktoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 09:23
    A od kiedy Polska jest taka cywilizowana? Nie pamięta krowa jak
    cielem byla?A może to po wejściu do strefy Szengen tak sie tu
    pozmienialo?
  • Gość: jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 21:01
    w polsce jakbym nie mial przy sobie np. prawa jazdy, a mialbym dowod
    rejestracyjny to policjant pozwolilby mi pojechac po nie do domu i pokazac ze
    mam. w ogole u nas jest tendencja do minimalizowania ilosci biurokracji i
    dokumentow, a nie na odwrot. na stronie konsulatu we lwowie jest informacja ze
    tamtejsza policja chcac znalezc jakis problem u bogu ducha winnego polskiego
    kierowcy kontroluje nr karoserii czy tam silnika i jesli ich zdaniem sa nie tak
    to zdarza sie ze odholowuja auto na parking. to jest wlasnie lapowkarskie
    czepianie sie dziury w calym. chce tutaj obronic autora postu, zrozumcie ze
    mial prawo sie zniechecic.
  • Gość: lulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 21:28
    No cóż... skoro sam Pan przyznaje, że nie była to do końca przemyślana
    decyzja... Ja wczoraj wróciłem ze Lwowa autokarem. W kierunku Ukrainy staliśmy
    na przejściu 4 godziny, a w drodze powrotnej tylko 1, bo z miasta wyjechaliśmy o
    godzinie 11.00. Ja swój wyjazd zaliczam do szczęśliwych, z resztą już któryś raz
    z rzędu, a samochodem nie przędko się tam wybiorę z oczywistych wzdlędów...
    Pozdrawiam
  • Gość: aga IP: *.plock.mm.pl 02.01.07, 21:40
    z tym,że autor tego postu ocenia wszystko po jednym zdarzeniu.U nas w Polsce
    policja która zatrzyma ukraińca jadącego samochodem czepia sie wszystkiego i
    również bierze łapówki.A jeżeli chodzi o naszych pograniczników to naprawdę nie
    są cudowni i potrafią zmieszać człowieka z błotem.Ja któregos razu jak jechałam
    stałam na naszej poskiej granicy 4h,bez możliwości skorzystania z toalety, bo
    nasz uprzejmy pogranicznik czepił się młodej dziewczyny,która jechała do
    Polski.Jechała drugi raz z mamą wszystkie papiery miała w porządku,a on miał
    zły humor.Dlaczego dla nas są mili?mówią dzień dobry, dowidzenia,
    proszę,dziękuję, a do ukraińców się nie odezwą-mania wyższości.Podobnie myślą
    jak autor postu.Ci ludzie naprawdę są tacy sami.Pewnie zdarzają się mało
    kulturalni,ale tak samo często jak i u nas.A jeżeli chodzi o łapówki fakt
    biorą,ale nie za wszystko, nie wszyscy , a i u nas tez sie to jeszcze zdarza.
    Więc nie uogólniajmy.
  • Gość: jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 21:58
    aga, prosze nie usprawiedliwiaj ukraincow zachowaniem polakow. vice versa tez
    nie jest dobrze. ale nie mowmy ze u nich wszystko w porzadku bo jedna pani w
    przemyslu byla niegrzeczna dla kilku wschodnich turystow. na milosc boska.
  • Gość: aga IP: *.plock.mm.pl 02.01.07, 22:22
    to nie jest tak,że ich usprawiedliwiam,a jezeli chodzi o panią z Przemyśla to
    nie miałam z nia do czynienia, oczywiście że oni tez mają swoje wady i to wiem,
    byłam nie raz i swoje widziałam,ale nie można atakować kogoś bez powodów a wy to
    ciągle robicie.Znajdujecie dziure w całym.Najpierw dobrze poznajcie
    środowisko,kulturę a później oceniajcie.
  • dylo_44 02.01.07, 22:47
    jak ktos do ciebie mowi spierd...w polszu to juz nie wiem kto ma manie wyzszosci?

    Ja nie mowie, ze w polsce nie bierze sie lapowek, ale to co sie dzieje na
    ukrainie to nie jest choroba, to jest plaga, ktora dotyka wiekszosc
    spoleczenstwa i wszystkich przyjezdnych

    Dylo
  • agati9 02.01.07, 22:51
    to przykre doświadczenia,ale nie oznacza to że zawsze tak jest i na każdym
    przejściu granicznym,a dokumenty to raczej rzecz normalna w całym kraju nie
    zależnie od tego czy to wyjazd spontaniczny czy też planowany.Następnym razem
    jednak zainteresuj się wymogami danego kraju,a biurokracja jest wszędzie.
  • dylo_44 02.01.07, 22:50
    Gdybym byl ukraincem i jechalbym samochodem bez notarialnej zgody wlasciciela
    samochodu w jezyku polskim, to nic bym mnie zlego nie spotkalo, bo polska nie
    wymaga takich glupot

    Dylo
  • agati9 02.01.07, 22:52
    oczywiście,że wymagają dokumentów jak nie na granicy to na trasie, a po co te
    nieprzyjemności?
  • dylo_44 02.01.07, 22:54
    nie wymagaja takich dokumentow, taka otrzymalem informacje od polskich
    pogranicznikow i patrolu policji w Jaroslawiu.

    Dylo
  • agati9 02.01.07, 22:56
    to czemu policja która zatrzymuje samochód wymaga?
  • Gość: katus IP: *.multicon.pl 02.01.07, 23:25
    bo chce kase w lape- logiczne.
    Ja w kazdym razie wiecej sie na Ukraine wlasnym samochodem nie wybiore, nie
    jestem bogatym turysta z zachodu, ktorego mozna wydoic z byle wymyslonego
    powodu.I prosze mi tu nie mowic nic na temat poznania kultury, ludzi itp, a
    potem narzekania. Na Ukrainie bylam ladnych kilka razy i to nie tylko na
    dwudniowych wycieczkach do Lwowa. Musze jednak powiedziec, ze podrozowanie
    wlasnym samochodem po Ukrainie rok czy dwa temu kosztowalo mnie wiecej nerwow
    niz zwiedzanie samochodem Rumunii 10 lat temu.
  • dylo_44 03.01.07, 08:59
    czego?
    dowodu rejetracyjnego (moze wymagac zgody wlasciciela, gdy jest to samochod
    sluzbowy, leasingowany, ale nie mam mowy o zadnym notarialnym potwierdzeniu)

    Dylo
  • Gość: ina IP: *.plock.mm.pl 03.01.07, 15:08
    wejdź na strone konsulatu i przeczytaj dokładnie co tam piszą a później wdawaj
    się w jakąkolwiek dyskusje
  • Gość: ula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 16:11
    Jadąc do innego kraju wypada coś o nim wiedzieć... ale niektórzy utyskiwać !!!
    głupota kosztuje !!! Byłam są to inne klimaty Lwów ....cały Krym i wybieram się
    w tym roku !!!! A na granicy trochę cierpliwości uśmiechu działają cuda my
    omineliśmy mrowie ludzi żyjących z granicy usmiechem i żartem ....
  • Gość: aga IP: *.plock.mm.pl 03.01.07, 16:14
    trochę życzliwości zmienia nastawienie,popieram Cię ~ula.pozdrawiam
  • buanitka 03.01.07, 16:41
    macie całkowitą rację. Szacunek do innych, pokora, uśmiech i życzliwość jeszcze
    nigdy nikomu nie zaszkodziły :)
  • dylo_44 03.01.07, 18:34
    Jestem wzruszony!

    nigdy o tym nie pomyslalem, celnik do mnie z morda i tekstami typu spierd... a
    ja do niego z kwiatami, tancem, muzyka i spiewem.
    Busjegda budziet slonce, busjegda budziet niebo....

    zycie jest piekne, wetknijmy w lufy ukrainca kwiaty, napijmy sie z nim wina,
    Dylo
  • Gość: do dylo_44 IP: *.plock.mm.pl 03.01.07, 19:58
    ciekawa jestem jak Ty byś się zachował na miejscu tego pogranicznika gdybyś
    pracował którąś godzinę z kolei i jakiś ktoś przekraczający grznicy ot tak nie
    miał potrzebnych dokumentów.Aga
  • Gość: parusskitozeniet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:51
    Pust' wsiegda, kotuś, jak już.
  • Gość: :D IP: *.betanet.pl 03.01.07, 22:29
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: do D IP: *.plock.mm.pl 03.01.07, 22:45
    wiesz co chamstwa i braku kultury co niektórym nie brak min Tobie,pewno że mu
    daje.......paszport jak przekraczam granice,a Twoja wyobraźnia jest taka
    wybujała ,że pewnie sam o tym marzysz.
  • Gość: :D IP: *.betanet.pl 11.02.08, 22:57
  • Gość: :D IP: *.betanet.pl 11.02.08, 22:57
  • defenestrator 04.01.07, 00:20
    Faktem jest że ukraińscy pogranicznicy mają się za panów świata, a przepis jest
    kretyński. Ale dylo, nie zrażaj się do Ukrainy, tam naprawdę jest świetna
    atmosfera! Zwiedziłem wiele krajów zachodniej Europy, ale teraz chcę tylko na
    WSCHOOOOD! Mam nadzieję że pomimo swoich zapowiedzi, jeszcze nie raz odwiedzisz
    Ukrainę ;)
  • Gość: halinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 08:49
    Nie zapraszaj. Wstydu buraczysko tylko narobi.
  • dylo_44 04.01.07, 11:53
    Droga Halinko,

    W pełni sie z toba zgadzam, gdyby wiecej ludzi mialo takie tolerancyjne i
    przyjazne innym poglady, to swiat bylby lepszym miejscem.
    Taki dylo wyobraza sobie nie wiadomo co, najchetniej chcialby zniesc panujaca
    biurokracje, zlikwidowac wizy i kolejki na granicy.
    Wstyd to buractwo straszne, wyslac takiego na ukraine, a on nie bedzie dawal w
    lape, narzekal na kontrole i kolejki, nie pozwole na to.

    Ramie w ramie z Toba Halinko oglaszam pelen bojkot tego czlowieka.

  • Gość: halinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:19
    Najlepszym sposobem na osiągnięcie twoich świetlanych celow, które uważam za
    naprawdę słuszne, jest ..... przyjęcie Ukrainy do UE. Ale ich nie przyjmiesz,
    bo mają łapowki i biurokrację. I znikąd nadziei, kólko się zamknęlo, tylko ten
    chichot po rosyjsku coraz głośniejszy, eeech.
  • bogdanukr 04.01.07, 20:38
    pzsepisy na ukr wymagaja od osoby ktora prowadzi pojazd miec przy sobie
    upowarznienie od wlasciciela samochogu,nawet jezeli to samochod ojca,niestety!!!
    duzo polakow jada samochodami do ukrainy i spszedaja ich(chetnych kupic tania
    fure na ukrainie duzo,JA TEZ BYM KUPIL!!!!),wracajac do kraju po kilku dniach
    zglaszaja ze samochod zostal skradzony w polsce,sa przypadki kiedy
    jeszcze,nawet,dostaja odszkodowanie.celnicy o tym doskonale wiedza dla tego
    wymagaja odpowiedni dokumenty,w taki sposob walcza z tym.
    mam nadzieje ze kiedys te problemy znikna.z checia odpowiem na wszystkie
    pytannia.
    przepraszam za bledy.
    Bogdan z Ukrainy.pozdrawiam
  • Gość: bety IP: *.lublin.enterpol.pl 04.01.07, 22:00
    Ja tego sylwestra spedziłam we Lwowie i dojazd w obie strony był
    bezproblemowy.Chcielismy jechac własnym samochodem,ale chłopak jest jedynie
    wspólwłascicielem auta i przed wyjazdem dowiedzIałam się co jest niezbędne do
    przekraczanie granicy.Nalezy mieć zgode od notariusza przetłumaczona u tłumacza
    przysiegłego na język Ukraiński.Nie załatwilismy jej na czas i dlatego
    jechalismy autobusem, ale jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Lwów to nie
    jest miasto to samodzielnego jezdżenia samochodem, ulice brukowane w większości
    a zasady poruszania się trudno zrozumieć. Za to ludzie raczej pomocni i nawet
    jak spytac po polsku o droge to powiedzą, a autem nie ma mozliwości szybkiego
    zorientowania się w napisach pisanych cyrylicą.
  • Gość: do bety IP: *.plock.mm.pl 04.01.07, 22:06
    a fajny był sylwester we Lwowie?
  • Gość: bety IP: *.lublin.enterpol.pl 05.01.07, 12:14
    Bardzo fajny tym bardziej że milismy dwa Sylwestry ze wzgledu na róznice
    czasu.Ukraiński obchodzilismy na placu,a Polski już w mieszkaniu. Lwowiacy duzo
    dłużej świetuja sylwestra niz my,podobno około 2 tygodni. My bylismy zszokowani
    kiedy nastepnego dnia na placu były prawie takie same tłumy jak w sylwestra a w
    kolejnych tez niewiele mniej.
  • Gość: mieszczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 14:56
    to ty ze wsi jesteś ?
  • Gość: bety IP: *.lublin.enterpol.pl 15.01.07, 00:44
    Nie jestem z miasta i to nawet sporego i akademickiego i wiem co to imprezy,ale
    u nas dwa tygodnie pod rzad to mało kto wytrzumuje świętowania, no chyba ze po
    sesji
  • Gość: :D IP: *.betanet.pl 11.02.08, 22:59
    impreza na placu byla do bani..lepiej bylo 2 lata temu i 3 lata
    temu :)
  • Gość: bosman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:56
    Nie przesadzaj jednym icydentem wszystko przekreślasz.A na marginesie cza znac
    przepisy jak sie jedzie do danego kraju ,ja znam i nie mam klopotów.Polaki
    robią się panami jak mają pare dolców więcej to myślą że im wszystko wolno.A
    tak naprawde to jesteś pajac.
  • Gość: ines IP: *.sti.net.pl 07.01.07, 00:32
    A ja dla odmiany przekraczalam ostatnio granice pasem dla vip-ow!
  • Gość: :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 15:25
    nie szpanuj :P
  • Gość: marinka IP: 217.116.110.* 13.01.07, 10:49
    a ja dla odmiany przekraczam te granice kilka razy w roku, i moze ukrainscy cel
    nicy sa niemili dla polakow, ale nie wiecie jak bardzo niemili sa polscy
    celnicy dla ukraincow!!!!!!!!!!!
    a co do twojego pozwolenia notarialnego to jest to zbyt powazna sprawa zeby cie
    nawet za lapowke poscili, a gdyby sie okazalo ze ukradles ten samochod, wcale
    nie musi byc oczywiste ze nalezy do twoich rodzico to koles ktory by cie
    puscil, stracil by prace za takie cos.
    a poza tym to wy wszyscy chyba macie zbyt bujna wyobraznie, ja tez widzialam
    jak polacy brali lapowki, zeby ukrainiec mogl jechac w pasie dla obywateli
    Unii, a jak zadzwonilam na linie do Chelma, to mnie pan kierownik opieprzyl, ze
    glupoty gadam, czyli nawet naskarzyc nie mozna!!!!!!!!!!!!
    radzilabym w spokoju przekraczac kazda granice i niestety, olewac wszystko, bo
    jest to polityka nam nie pojeta jak i po polskiej tak i po ukrainskiej stronie.
  • Gość: sergiej IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.07, 12:36
    czesc.rozumiem cie co przezyles,podobna sytuacje mialem w 2005 jak jechalem na
    sylwestra do polski i wlasnie w tym samym miejscu przekraczalem granice.3
    godziny w kolejce.zona juz byla na terenie polski bo jest obywatelka z Katowic
    a ja kurde jestem na terenie ukrainskim a wiesz polacy nie chcieli mnie wpuscic
    nawiet dokument w jezyku polskim o tym ze mam zone nie pasowal im.A teraz
    tlumaczenie! To jest najgorsze przejscie graniczne Hrebenne i Medyka.Jak i
    polacy tak i ukraincy sa nie zadowoleni,wkurzeni na wszystko,no bo na lape nie
    dajesz.Nastepnie Lwow to jest fajne miasto jezeli chodzi o centrum historyczny
    reszta zachodniej ukrainy to dziura w ziemi.Drogi do niczego.Normalni ludzie i
    normalne zycie pojawia sie dopiero od miasta Ternopol.Chmielnickij,a jak bys
    pojechal dalej na poludzien to naprawde bylbys zachwycony Odessa-Krym.
    Nie mozna sadzic o ukrainie po pierwszym wrazeniu a tym bardziej nawiet nie
    masz prawa sadzic po tym jak cie odebrali na granicy.Myslisz ze polakow lepiej
    traktowali na niemieckiej granicy albo nas na polskiej.Zrozum ze tam jest
    przemyt,ruch.dlatego tak to jest i jeszcze sylwester.Trzeba bylo wyjechac 27 z
    polski wtedy moze by bylo lepeij.druga sprawa jezeli auto jest na rodzicow
    musiales miec dokument notarialny przetlumaczony na ukrainski ze rodzicy
    zezwalaja na prowadzenie pojazdu.Wiesz czemu? no bo mogli myslec ze auto
    kradzione! A tak naprawde 90 procent ludzi na ukrainie nie chca do unii.To
    tylko w telewizji leci ze chca,a naprawde to srany juszczenko chce i nic wiecej.
    Jak chcesz zobaczyc prawdzile zdjecia i przekonac sie ze jest tam pieknie
    napisz dombric@wp.pl
  • Gość: Kasandra IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.07, 13:09
    Potwierdzam Twoje uwagi. Mógłbym dodać wiel , wiele innych. Sami Ukraincy to
    ludzie stłamszeni , ledwo wiążą koniec z koncem. produkty spożywcze trzeba
    kupować bardzo uważnie. Bloki są brudne i klatki śmierdzące . Wokół bloków
    sadzą dużo kartofli. Milicja to łapówkarze - i to bezczelni. Długa droga
    Ukrainy do Europy.
  • krymcianin 20.01.07, 14:41
    Wszystcy sadzicie o ukrainie zle ale przecierz wasza Polska nie jest lepsza
    (Katowice,Slask,Rzeszow,przemysl)
  • Gość: Wiktoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 17:58
    Rozumiem pana.Ale z drugiej strony nie wolno tak się zrażac.Wiem granica to
    koszmar ,pograniczniki to hamy.Ale kazde państwo ma swoje pszepisy tak samo jak
    i. w Polsce prawo obowiązuje.Pierwsze wrażenie bywa omylne.Ukraina to nie tylko
    granica i pograniczniki.Pozdrawiam.
  • Gość: Adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:30
    też się zgadzam, byłem i potwierdzam, jeden syf !
  • aleks44 20.01.07, 14:19
    bylem widzialem i co moge powiedziec ???
    bylem tam 2004 w lipcu,przekraczalem granice w Kroscienku ,kolejka
    kilkadziesiat samochodow,szlo jako tako.Jakas dziewczyna chodzila od auta do
    auta i cos pytala,podeszla do nas (jechalem z dziecmi)zapytala czy ja zabiore
    do Sambora,powiedzialem zeby siadala.Jesli chodzi o SG Polska,problemow
    zero,ale gdy przyszlo na strone Ukrainy,to troche gorzej.Pierwsze musialem sie
    spowiadac dlaczego zabralem Ukrainke do samochodu,potem wysluchalem jak biedna
    dziewczyna zastala zbesztana,ze nie jedzie z Ukraincami tylko z Polakami.Potem
    okazalo sie ze nie mam wypelnionych jakis "kartuszek",polecono mi przejechac na
    boczny pas i musialem wypelniac,wpisac to samo co bylo w paszporcie.Chyba
    doszedl tylko cel podrozy.Biegalem chyba ze czery razy z tymi swistkami,zanim
    mi oddano paszporty i moglem pojechac.W miedzyczasie podszedl jakis
    mundurowy,zapytal grzecznie czy moze pozyczyc lornetke,zabral za chwilke
    odniosl,podziekowal i zyczyl milej podrozy.Potem ruszylismy dalej.Wszedzie a
    bylismy w Boryslawiu,Drohobyczu,Schodnicy i Lwowie spotaklem sie ze
    serdecznoscia i zlego slowa nie powiem.Gdy wracalem zatrzymala mnie
    milicja,sprawdzila dokumenty,zapytala: "gdzie jedziesz",powiedzialem ze do
    granicy.Powiedzieli "zle, jedz tam",to pojechalem,dwie godziny jezdzilem po
    takich bezdrozach ze klnalem i wyzywalem ze specjalie mnie tam skierowano.Po
    powrocie do domu jeszcze raz mala analiza i okazalo sie,ze milicjanci chcieli
    mi pomoc,ale ja przekraczalem granice w Kroscienku ( a w 2004 przeksztalcone na
    przejscie samochodowe) i oni chyba? nie wiedzieli i skierowano mnie na przelaj
    do Medyki.Wpadlem na to dopiero jak w domu spokojnie odetchnalem i
    popatrzylem,na miejscowosci przez ktore jechalem.Jesli chodzi o sam powrot i
    przekroczenie granicy to kosztowalo mnie to 10 krywien,bo zabralem sobie na
    pamiatke z Ukrainy 3 litry alkoholu i kanister paliwa.Natomist na stronie
    Polskiej kontrole samochodu,w tym zagladanie w kazdy zakamarek w poszukiwaniu
    papierosow,ktorych nie mialem.W sumie bylo OK,chyba sie tam jeszcze wybiore.
    Pozdrawiam
    --
    > aleks 44
  • Gość: a2d2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 16:17
    aleks44, czy ty jesteś ukraińcem mieszkającym w Polsce ?
  • aleks44 20.01.07, 23:21
    nie nie jestem,ale moja mama urodzila sie w Schodnicy.
    pozdr.
    --
    > aleks 44
  • Gość: Rutek IP: 217.97.185.* 21.01.07, 12:39
    Elo ty jesteś jakiś rasista wiadoma sprawa ze takie rzeczy trzeba wiedzieć a
    wiadomo ze jak w każdym narodzie po naszej i po ich stronie znajdziesz złych
    ludzi ja mam wielu znajomych z Ukrainy respekt dla tego kraju :) jest Ok
    ten naród
  • Gość: Bruno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 07:01
    tu się kolego mylisz. Takie są przepisy i zawaliłeś sprawę. A co do Ukraińców
    to naprawdę fajni ludzie.
  • czuk1 30.01.07, 09:12
    .
  • Gość: swój IP: *.zamosc.mm.pl 30.01.07, 09:14
    ..
  • Gość: nika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:45
    Jestem ukrainka i mam karte stalego pobytu.Mimo ze zawsze mam wszystko w
    porzadku i tak polacy sie przyczepia.Ostatnio na przejsciu Medyka/Szegini
    chcialam przejsc przez przejscie dla obywateli UE(mam na to prawo zgodnie z
    przepisami)Ale facet w okienku powiedzial ze tutaj odprawia sie tylko obywateli
    unii.Na nic zdaly sie tlumaczenia ze ja juz tutaj kilkakrotnie przekraczalam
    granice,wiec wrocilam do kolejki ukraincow.Wtedy podszedl do mnie inny
    pogranicznik i powiedzial ze nie powinnam tu stac bo mam karte wiec wrucilam do
    okienka i... znow mnie odeslali.Tak chodilam tam i z powrotem kilkakrotnie.W
    koncu mi sie to znudilo i powiedzialam ze bede stac w kolejce z ukraincami i
    sie wiencej nie rusze.Wtedy wyszedl do mnie ten pan z okienka i powiedzial ze
    on TYLKO ZARTOWAL.I czy wszyscy ukraincy sa tacy glupie i nie rozumieja zartow?
    Powiedzialam ze takich zartow,owszem,nierozumiem.Przy tym cala polska kolejka
    smiala sie do rozpuku.No i pogranicznicy tez,oczywiscie.I kto tu jest Europa?
    Chce tylko dodac ze wyjechalam do polski jako repatriantka ale po latach
    spedzonych tutaj coraz mniej chetniej utozsamiam sie z tym krajem.
  • Gość: dasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:55
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: fotech IP: *.chello.pl 24.02.07, 09:46
    Przejscie w Medyce ogólnie wyzwala buractwo totalne u każdego, kto sie na nim
    znajdzie. Z niewyjaśnionych powodów Polska i Ukraina toleruje to, co sie tam
    odbywa. Z pewnych powodow czasem przychodzi mi korzystac z tego przejścia, i
    tam jest mix wszystkich zachowań, o ktorych piszecie. Tak
    bardzo "nacjonalistycznego" MY i ONI nie ma nigdzie, jedynie łaczy ludzi
    syfista kolejka do odprawy polskiej, gdzie Ukrainiec czy Polak - bez róznicy,
    bo obaj są takimi samymi żebrakami, a wrazenie mam, że Polacy mnie chyba tam
    bardziej zawstydzają.
    Co do korzystania z okienka "EU" przez obywateli Ukrainy z karta polską, to nie
    dalej jak 2 dni temu była taka sytuacja - jadąc w autobusie kursowym ukrainskim
    ze Lwowa do Przemysla, polski juz pogranicznik zaproponował, ze moge wysiąść z
    autobusu nie czekajac w dwugodzinnej kolejce, i przejśc pieszym przejściem,
    siedząca nieopodal Ukrainka z kartą poprosiła, czy tez może, obydwoje
    odprawieni zostaliśmy poza kolejka w okienku UE, 200 osobowa kolejka nie
    protestuje, bo wie, że oni żyją z tego noszenia fajek, a normalni ludzie jada-
    ida bo muszą.
    Natomiast przy wychodzeniu w strone Ukrainy po godzinnym staniu w tłumie
    dostałem kartke do wypełnienia, i niestety robiłem to przy okienku
    pogranicznika juz, po wypełnieniu oddałem w okienku dla Ukraińców, co wzbudziło
    protest siedzacej tam Pani:) mówie jej " przecież do Pani nie ma nikogo" a ona
    na to "no tak" i postawila pieczątke...
  • furazerkadziadka 30.01.07, 09:39
    Mowę odebrało chlopakom ?
  • ebop 24.02.07, 10:09
    gadziny są po każdej stronie,to fakt.problemem jest proporcja-a z powodu szykan
    szczere współczucie.myślę że wiecej o takich zachowaniach można przeczytać na
    forum ukaińskim.
  • Gość: see IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:16
    a gdzie jest takie forum, można prosić o link :)
  • asdf401 02.03.07, 02:30
    Na tej granicy problemem jest to, że trzeba się uśmiechnąć, trzeba jakoś, z
    czegoś wybrnąć, okazać się sprytem, coś zgrabnie zagadać albo odpowiedzieć. Na
    pewno nie można sobie pozwolić na zajęcie się swoimi sprawami i okazać paszport,
    gdy przyjdzie twoja kolej. Zachowania normalne są tam karane dłuższym postojem,
    szykanami, obrazami. Dziwi mnie, że tak wielu z was traktuje je jako właśnie
    "normalne" i potrafi je usprawiedliwiać.
  • lukaszjurek 30.03.07, 00:53
    Przeczytałem wszystkie posty i tak sobie staram wyobrazić, co mówili Niemcy z
    jakieś 10 lat temu, którzy starali się wjechać do Polski np. bez ubezpieczenia
    czy innych "głupich świtków" i zostali cofnięci w np. Zgorzelcu. Jak musieli
    psioczyć: że "polskie świnie" zepsuły im weekend/wakacje/popołudnie. Że ten
    naród to same chamy, a laski są fajne bo tanie i nie mają zahamowań w 7 letniej
    BEEMCE z klimą. I wogóle dzili nas od NRD przepaść cywilizacyjna, którą nie
    nadrobimy przez STO lat.
    Ludzie,a zwłaszcza ty Dylo- miejcie przynajmniej margines tolerancji. Jak Was
    czytam to wydajecie sie inteligentnymi ludźmi, a Wasze posty niestety ociekają
    jakimś dziwnym "rasizmem". Wywyższacie się teraz zapominając, że u nas było
    dokładnie tak samo. Poza tym po co na chamstwo reagować chamstwem. Nie chcesz
    jechac na Ukrainę to nie jedź. Napisz ostrzeżenie dla przyszłych turystów, że
    jest tak i siak, a nie pwstw się człowieku nad całym narodem.
    Przy okazji- ja wybieram sie na łikend majowy do Lwowa i robie rekonesans
    odnoście norm, przepisów i zwyczajów. O tym nakazie notarialnym dowiedziałem
    sie z PIERWSZEJ strony, która wyskoczyła mi w googlach po wpisanie "LWÓW".
    PS. może tak pisze, bo dopiero sie wybieram na Ukraine. Może jak wróce bede
    klnął jeszcze bardziej :)
    Pozdrawiam
  • Gość: pepeg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 08:45
    Czytam osiemdzisiatom któromś wypowiedż, która jest kolejną bzdurą. Tu nie
    chodzi o przepisy, które są uciązliwe, albo niezrozumiałe. TYLKO O STAN TEJ
    GRANICY TAK PO STRONIE UKRAIŃSKIEJ I POLSKIEJ. 12 tysiecy mrówek na dobe w
    Medyce i na strone ukraińską wąskie przejście szerokości drzwi i dwóch
    celników, w strone polską rewizje każdego i szukanie jednej flaszki wiecej niż
    norma a obok jedzie Tir z cysterną kontrabandy i jego nikt nie widzi. GDYBY TO
    BYŁO NORMALNE PRZEJŚCIE TO PRZEKRACZAŁO BY SIĘ GO W 15 MINUT W KOMFORTOWYCH
    WARUNKACH. A po stronie ukraińskiej kwit by interes na granicy. I Polacy niczym
    Niemcy jechali by kilka metrów za granice do fryzejra, po chleb, na drinka i
    tysiące Ukraińców miało by normalny biznes. Ale to może jest celowa polityka
    uni euopejskiej i Ukrainy wyznaczającej granicy dziczy azjatyckiej.
  • Gość: Darek IP: *.crowley.pl 01.04.07, 11:24
    Racja w 100%
  • klon111 19.05.07, 12:21
    Jestem za tym by zamknęli granice całkowicie ze wschodem bo tam toczy se
    korupcja i wyzysk polaków którzy przecież nie są milionerami .
    I powinno być tak jak nie usuną korupcje granica zamknięta .
  • klon111 19.05.07, 12:11
    co przepisy mówią i ktoś nie spełnia ich i cofną to nie można narzekać na innych.
    Ale jest inny problem przy wjeździe na Ukrajne przez Dorohusk kasuią ciebie na
    20 hry przy wyjeździe na 40 hry to jest ok 40zł , za co płacimy że wspomagamy
    Ukrainę .
    I tu jest problem
  • korwina 18.04.07, 11:43
    Dla mnie to jest żenujące, co wypisuje dylo. Przekraczałam mnóstwo granic, w
    tym granicę turecką i albańską samochodem. Zawsze starałam się jaj najwięcej
    dowiedzieć o przepisach jakie panują w danym państwie.Na granicy zachowuję się
    spokojnie i grzecznie. Staram się uśmiechać, a jak czegoś nie wiem to grzecznie
    pytam. Nigdy nie miałam żadnych problemów. A biurokracja na granicy? Jest
    znacznie większa poza Unią i z tym się trzeba liczyć. Pamiętam doskonale jak
    było na przestrzeni lat z granicą bułgarską. Początki można porównać do
    horroru -kolejki, wyłudzanie lewych opłat, opieszłość, chamstwo, ale to się
    zmieniało, z roku na rok było lepiej. W ubiegłym roku przejechaliśmy granicę
    tak szybko, że prawie tego nie pamiętam:-)a jeszcze rok wcześniej staliśmy na
    granicy prawie 4 godziny. Ukrainie trzeba da szansę, nam też ją kiedyś dano. W
    tym roku wybieram się na Krym samochodem i to nie zdezelowanym polonezem,
    jestem przekonana, że mój mąż poradzi sobie świetnie na drodze, skoro poradził
    sobie w Neapolu i Istambule:-)
  • gzdyl 21.04.07, 11:16
    Czesc dylo_44,
    mi sie stalo dokladnie to samo w listopadzie na granicy Korczowa (jechalem z
    Katowic)... Wiec teraz bylem juz o 700 km madrzejszy, i pojechalem wlasnym
    autem. Wjazd bez problemu, bo po pasie "EU members" mozna ominac cala kolejke
    (tez Polakow ktorzy nie potrzebnie stoja na pasie dla ukraincow), ale na powrot
    czekalem 12,5 godzin w kolejce, bo juz tego pasa nie ma.

    Wiec radze albo wliczyc 12 godzin wiecej na trase powrotna, albo przygotowac
    200 PLN (mozna lapowke zmniejszyc na 150), i jechac lewa strona "autostrady"
    (raczej droga szybkiego ruchu 2 pasmowa) pod prad odrazu do przejscia
    granicznego.

    Ja nastepnym razem napewno juz zaplace...
    Pozdrawiam
    G.
  • Gość: ed IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.07, 13:20
    Istotnie widziałem na własne oczy jak te rozklekotane Łady sunęły pod prąd w
    kierunku przejścia na włączonych awaryjnych - a policja nawet nie reagowała -
    beczka śmiechu
  • Gość: detko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 08:23
    Tyle się tu pisało o tym co teraz widac?
  • klon111 10.02.08, 15:22
    Tak tyle sie pisze a władza nasza nie widzi co sie dzieje choć dobrze o tym
    wiedzą .
    Jest tylko jedno wyście puścić z dymem te korupcje jak z jednej strony tak i z
    drugiej .
    Wtedy władza sie zainteresuje może.
  • Gość: Siemion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 00:20
    Ale i ty durak, trzeba było im dać 20 hrywien i byś miał luzik. O to im chodziło...
  • Gość: Aleksander IP: *.ntt.pl 20.03.08, 19:28
    Elo, moim zdaniem nie mozna mowic o jakimkolwiek panstwie jesli ty nawet nie
    przekroczyles granicy. Pochodze z Ukrainy, i kazdego roku jezdze tam, nie bylo
    jeszcze takiego przypadku zebym przeszedl granice bez problemow!!! Za kazdym
    razem cos jest nie tak!!! Ale to nie powod zeby mowic zle.
  • Gość: aga IP: *.aster.pl 16.01.09, 11:31
    Nam kilka lat temu kazali wysiąść z autokaru do kontroli (byliśmy z
    wycieczką szkolną) jak wróciliśmy okazało się ze kilku osobom
    brakuje paczek papierosów które mieli w kurtkach a kilkanaście ma
    zjedzone lub ponadgryzane kanapki, więc nic mnie juz nie zdziwi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka