Dodaj do ulubionych

chce jechac na Ukraine samochodem!! Co Wy na to?

IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 22.01.07, 22:05
Co myslicie o tym, zeby jechac na Ukraine samochodem. Oczywiscie bede mial
odpowiednie ubezpieczenie itd. Czekam na wskazowki.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • iberia.pl 22.01.07, 22:41
    poczytaj na forum bo juz bylo pisane:-)
  • Gość: ika IP: *.plock.mm.pl 23.01.07, 12:39
    dokładnie przeczytaj różnego rodzaju informacje które tu były podawane, ale
    jeżeli zdecydujesz sie jechac samochodem to przygotuj się na długie oczekiwanie
    na granicy i na kiepski drogi.
  • mallina2000 23.01.07, 22:35
    Wsiadaj w samochod i jedz.nie ma sie czego bać,ale trzeba troche poczytac o tym
    co cie moze spotkac po drodze,jak przed kazda podroza.Kto tego nie robi,sam
    sobie szkodzi i potem skarzy sie.Przejechalismy tam ponad 5 tys km.Nie jest tak
    zle,tylko te kolejki na granicach...
  • kresen 23.01.07, 22:41
    nawet jak pojedziesz 40-tką ,bo drogi na wiecej nie pozwola to i tak zapłacisz
    za przekroczenie szybkości ,bo oni maja radar w oczach i $,zł lub hrywnach
  • Gość: odys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 12:58
    Twoje OC jest już ważne na Ukrainie

    Wybierasz się na Ukrainę samochodem? Nie musisz już wykupywać dodatkowego
    ubezpieczenia, bo kraj ten zaczął honorować już tzw. Zieloną Kartę. To znaczy,
    że Twoje OC będzie ważne na Ukrainie.


    Kraj ten, od 1 stycznia, jak podało właśnie Ministerstwo Transportu, przystąpił
    do tzw. Programu Zielonej Karty. Oznacza to, że honoruje ubezpieczenie z
    każdego z kilkudziesięciu należących do niego państw, pod warunkiem, że
    pokażemy wystawiony przez nie specjalny, zielony właśnie, kartonik
    potwierdzający, iż wykupiliśmy polisę.

    Ale nie zwlekaj z nią do ostatniej chwili. Bo Zielona Karta wystawiana jest
    minimum na 15 dni. Oznacza to, że tyle jeszcze musi być ważna polisa twego
    auta. Jeśli wcześniej się kończy, będziesz musiał przed wyjazdem ją przedłużyć.
    A jeśli za granicę wybierasz się autem cudzym, musisz mieć specjalne
    upoważnienie właściciela lub firmy leasingowej, jeśli ona wpisana jest w
    dowodzie rejestracyjnym.

    Zielona karta obowiązuje w tych krajach:
    Austria, Albania, Andora, Belgia, Bułgaria, Bośnia i Hercegowina, Białoruś,
    Chorwacja, Cypr, Czechy, Niemcy, Dania, Hiszpania, Estonia, Francja, Finlandia,
    Grecja, Holandia, Izrael, Iran, Irlandia, Islandia, Luksemburg, Litwa, Łotwa,
    Malta, Maroko, Mołdawia, Macedonia, Norwegia, Portugalia, Polska, Rumunia,
    Szwecja, Serbia i Czarnogóra, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Tunezja, Turcja,
    Ukraina, Wielka Brytania, Węgry, Włochy.
  • buanitka 24.01.07, 16:26
    Zapomniałeś/aś dodać, że nie każde OC ma darmową Zieloną kartę. W niektórych
    firmach Zielona Karta kosztuje bardzo dużo.
    W przypadku braku Zielone Karty samo OC nie wystarczy!! W tym przypadku przeba
    dokupić ukraińskie ubezpieczenie na samochód. (nie kosztuje wiele i załatwia
    się tuż po przejściu przez granicę).
  • angela_s 24.01.07, 23:06
    nie ma sie czego bać
    ja jadę z mężem na krym dużym fiatem jak się rozkraczy po drodze to go zostawimy
    na poboczu,a na granicy przy powrocie coś sie wymyśli :)
  • lidkasm 29.01.07, 15:18
    Trzeba wiedziec o tym, że samochodem może kierowac tylko ta osoba, która ma
    wbity samochód w paszport (czyli przekroczyła granice za kierownica samochodu).
    Niestety czasami zdarza się, że rekwirują samochód jeśli osoba kierująca nie ma
    w paszporcie wbitego samochodu a wykupienie go kosztuje bardzo dużo.
  • Gość: bmw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:44
    samochód najlepiej zostawić przed granicą, prawdopodobnie jak nie ukradną to
    rozwalisz całe zawieszenie, drogi są tam gorsze jak po bombardowaniu w 44,
  • Gość: piooo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 07:57
    Byłem swoim samochodem, Seatem Ibiza, 2 razy w ubiegłym roku. Moje
    spostrzezenia: głowne drogi którymi jechałem, Zosin-Sarny oraz Hrebenne-Lwow i
    Korczowa-Lwow sa do przeżycia. Niższe kategorie to juz łut szczęscia - czasami
    równe zwykle zaś w miastach orane w poprzek. To samo na skrzyżowaniach - zwykle
    same dziury. Ostrzegam przed jazdą w nocy - no chyba że czołgiem. Bo często tych
    poprzecznych zaorań nie widać, już sie rozpedzasz do 80, jedziesz, jedziesz i
    łup, nie zdążyłeś wyhamować. Policję spotkałem raz, zapytali dokąd jadę,
    pokazali drogę, bo akurat rondo było nieoznakowane i tyle. Widać mam dużo szczęścia.
    P.
    PS. Zgrywanie idioty moim zdaniem zawsze z policja wychodzi na dobre. Potrenuj ;)
  • buanitka 09.02.07, 12:14
    Gość portalu: piooo napisał(a):
    > PS. Zgrywanie idioty moim zdaniem zawsze z policja wychodzi na dobre.
    Potrenuj
    > ;)

    Haha- popieram w 100%!!! :)
  • tutliputli_alejuzniepanna 15.06.07, 11:46
    Bylismy daewo Lanos w ubieglym roku W Teodozji na Krymie i naprawde nie ma sie
    czego bac! Fakt kierowcy ukrainscy jezdza na zgaszonych siwatlach po zmroku
    albo wala wszystkim co maja po oczach w nocy i to bywa troche meczace . Drogi
    im dalej od Lwowa tym lepsze - najgorsze sa w woj . Lwowoskim za Truskawcem
    jest juz coraz lepiej. Zreszta sorry ale w pl tez nie ma swietnych drog...
    Oznakowania dla nieczytajacych rozyjskiego alfabetu moga stanowic problem bo
    im dalej w glab tym juz nie ma alfabetu lacinskiego tylko prawie wszystko
    oznakowane cyrylica, i jak ktos tego nie czyta moze miec problem. Mity na temat
    policjantow lapiacych zeby zarobic sa bzdura. zreszta wytarczy przestrzegac
    przepisow w Pl tez za lamanie kodeksu cie zatrzymaja :) jadac 1700 km w jedna
    strone spotkalismy sporo patroli ale zatrzymalo nas moze z 5 i do tego ot tak
    na poagwedke bardziej z ciekawosci i chei pogadania. w Humaniu pomogli nam
    nawet znalezc stacje LPG. Przejechalismy w jedna i druga strone bez mandatu i
    problemow. O kradziez tez bym sie nie bala bo tak naprawde to Ukraincy sa
    zyczliwi a we Lwowie czy Odessie jezdza lepszymi samochodami niz np w
    Warszawie. Ja o swoj sie nie martwilam bo takich to tam maja jak u nas dawniej
    malych fiatow. Najgorzej jest na granicy - dlugie oczekiwanie
  • jutta12 19.02.07, 14:44
    Witaj(: Nie wiem kiedy wybierasz się na Ukrainę i jakie miejsca Cię
    szczególnie interesują ale ja na przełomie kwietnia i maja planuję rajd
    rowerowy z Krakowa do KIjowa.Nie chcę wieźć ze sobą całego sprzętu w sakwach
    dlatego szukam chętnej osoby z samochodem, która podążałaby za nami z bagażami.
    W zamian za to myślę, że zdobędę pieniądze na benzynę...przynajmniej. Jeśli
    jesteś zainteresowany/a czekam na odpowiedź jczyszczon@wp.pl
  • Gość: mm IP: *.retsat1.com.pl 18.03.07, 10:47
    do kijowa za rowerem?
    ciekawa propozycja...
    a w zamian za to kupisz benzyne?.... cudownie
    masz juz wielu chetnych?
  • agacik76 27.02.07, 23:36
    Byłam w zeszłym roku samochodem na Ukrainie z dwójką dzieci i w tym roku równiez
    sie wybieram. Jak widzisz spodobało mi się tam, a jedynie co moge Ci polecić, to
    zebys przed pojechaniem na wczasy poczytał troszke o tym kraju, zreszta przed
    kazdym zagranicznym wyjazdem nalezy najpierw zapoznac sie ze zwyczajami tam
    panujacymi. Jakbys miał jakies pytania to pisz na gg 7072151 lub email

    pozdrawiam
    agacik76
  • jano0244 28.02.07, 12:44
    Ja byłem w tamtym roku w Łucku. Droga od Zosina do Łucka nieco choropowata, ale
    nienajgorsza. Mniejsze drogi odchodzące od niej na boki przeważnie w zasadzie
    po kilkudziesięciu metrach przechodzą w coś bliżej nieokreślonego. Można by
    powiedzieć, że właściwie to zaraz się kończą. W miastach nawet tych dużych
    całkiem dobra jakość drogi po jakimś skrzyżowaniu przechodzi nagle w stan
    katastrofalny, w dziury, których nie sposób ominąć. Droga z Łucka w kierunku
    granicy białoruskiej szeroka, czasami świeżo remontowana o jakości co najmniej
    dobrej. Trzeba zauważyć, że na drogach po remoncie zostaje b. duża ilość
    kamyczków, które skutecznie okorowują maskę, ale i dach samochodu. Drogowcy b.
    często nie usuwają też znaków drogowych z czasów remontu. Kultura jazdy
    tubylców przyzwoita, choć szaleńców też można spotkać. Ogólnie da się spokojnie
    jechać, uważając na znaki, które czasami stoją wręcz w polu, innym zaś razem są
    skutecznie zarośnięte przez gałęzie drzew.
    Ale nie przerażajcie się. Ja jeśli będzie znowu okazja na pewno się tam wybiorę.
  • qwardian 29.03.07, 02:55
    Kto wpisuje (wbija) samochód w paszport kierującego? Nie rozumiem tego.
    --
    "W czasach powszechnego fałszu prawda jest rewolucyjnym aktem"
    George Orwell - 1984
  • Gość: darek IP: 62.29.136.* 29.03.07, 10:06
    Kontrola celna na przejściu po stronie UA.Kierowca-właściciel samochodu ma
    wbite auto do paszportu ,a wpis ten jest anulowany przy wyjeździe.Ogranicza to
    sprzedaż aut Ukraińcom.
  • irish76 02.04.07, 17:10
    ale po co chca ograniczyc ta sprzedac? pytam tak teoretycznie.
    --
    ida święta, nakarm dzieci www.pajacyk.pl/
    wejdz i kliknij, to nic nie kosztuje
  • Gość: jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 22:27
    chyba chodzi o to zeby kradzionych aut im nie sprzedawac.
  • Gość: darek IP: 62.29.136.* 03.04.07, 07:02
    Nie tylko.Jest to pokłosie państwa o charakterze kontroli wszystkiego co się
    rusza i gromadzenia każdej informacji o każdym.
  • Gość: Marek IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.07, 20:39
    Mam 2 pytania do osób, które były samochodem na Ukrainie:
    1. Jaka jest cena benzyny na stacjach paliw w tym kraju (tych lepszych
    stacjach)?,
    2. O której najlepiej przekraczać samochodem granicę w Medyce, żeby uniknąć
    stania w kolejkach?
    Dziękuję i pozdrawiam
  • Gość: olka_krakow IP: *.ghnet.pl 12.06.07, 14:22
    No wlasnie, napiszcie co s o tym, o ktorej godzinie najlepiej wyjechac z polski
    zeby jak najmniej stac na granicy. Jade z rocznym dzieckiem, no i ten czas
    stania, najlepiej jak by byl jak najmniejszy.
  • Gość: Darek IP: *.crowley.pl 12.06.07, 16:21
    Nie ma jakiejś optymalnej godziny,gdzie czas ozekiwania czy odpraw byłby
    najkrótszy.totalne na chybił-trafił.Natomiast z rocznym dzieckiem-wal pod
    szlaban(z boku) i proś celnika o zgodą na nieczekanie w kolejce z powody małego
    dziecka.Zazwyczaj nie ma problemu-działa tam i z powrotem
  • olka_krakow 15.06.07, 00:34
    Dzieki za rade.

    A tak , w ogole, to czy jechal ktos ostatnio przez korczowe - krakowec, w strone
    ukrainy, ile sie czeka na granicy? 2 godziny ? 10 godzin?

    Moj kolega ostatnio przekraczal to przejscie po dlugim majowym weekendzie, i
    stal 12 godzin, no ale moze to tylko w te dlugie weekendy tak jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka