Dodaj do ulubionych

Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł

IP: 88.220.67.* 19.07.09, 16:19

Jaka jest Ukraina oczmi turysty z Polski?
Taka normalna jak Polska, na zewnątrz, na ulicy, w knajpie i
restauracji. Sklepy pełne, wszystkiego wbród, czysto, schludnie,
atakujące reklamy telefonów komórkowych i telewizorów LCD. Lexusy
4x4, Bmw, Audi na ulicach oraz kluby skopiowane z zachodniej Europy
z dobrymi DJ'ami. Tak to wygląda naprawde.


Historie o dzikości i biedzie to przeszłość?
Na Ukrainie już niczego nie brakuje, wszystko jest nowiusieńkie, bo
dopiero kupione i zbudowane, śliczne banki, supermarkety, lokale i
nowe hotele, bankomat na każdym rogu, znaki i informacja turystyczna
w kilku językach.

Dla przeciętnego Polaka to naprawde tak wygląda i szokuje - bo
przecież miało być jak w Polskich wioskach 50 lat temu, najlepiej
bez prądu. Ale... to tak wygląda. Piękne opakowanie. Realia można
zobaczyć od kuchni.

Zarobki rzędu 80 Euro miesięcznie netto i pracy nie ma. Piękne
kluby, pełne - bo wstęp darmowy ale bar pusty, bo to kosztuje.
Restauracje - dla turystów, bogatsi miejscowi na herbate albo jedno
piwo przyjdą. Sklepy i galerie są pełne, spacerujących ludzi. Takie
nowoczesne miejsce spotkań. Zakupy? nie bo drogo. Zakupy to
wydarzenie bo ceny jak w Polsce. Duże ładne samochody to przestępcy
i przemytnicy mrówki. Reszta pieszo, albo 30-letnie wschodnie
wynalazki. Hobby? rozrywka? [...] Podobnie jak we wczesnych latach
90'tych w Polsce.


Wakacje na Ukrainie?
Nie mają już sensu. Ani tanio - bo ceny polskie, ani tam
egzotycznie - bo to taka mniej zatłoczona Polska. Nic innego, nic
nowego. Inny język, zresztą podobny i napisy uderzające cyrylicą.


Oprócz gór, dzikich karpat, morza czarnego, jest coś jeszcze?
Nie. Kultura w muzeach, bo na ulicy rządzi Coca-Cola i MTV.
Pozostają jeszcze resztki rozsypujących się sowieckich pomników
chwały.


A co z mitem pięknej i ponętnej kobiety z Ukrainy?
Tak naprawde są takie jak Polki. Tylko lepiej, albo
mniej 'opakowane'. Tak naprawde są tak egzotyczne jak Słowaczki,
albo jeszcze mniej.
Mocne solarium, świecąca biżuteria, ciemne okulary, obowiązkowe
szpilki przy każdej okazji, i 'minimalistyczny' ubiór. W większości
dodatków to tandeta, ale marka czy znaczek firmowy jest bardzo ważny
i musi być widoczny. Hałaśliwy makijaż i wygląd - spacerując ulicą,
dużo spacerować - bo to nie kosztuje, a pokazać się można nosząc
torebkę z niby zakupami i darmowy telefon komórkowy.


A mit internetowej żony z Ukrainy na jedno kliknięcie?
Bzdura. Ludzie którzy to robią - robią to dla zabawy, z nudów, na
pokaz, albo ze zwykłego nieudolnego lenistwa. Bo jest łatwiej,
wygodniej i nie trzeba sie umieć sie wysłowić (przy barierze
językowej). Wystarczy portfel i wygląd na początek.
Jak taka kobieta zaadoptuje się w nowym kraju? Ile to zajmie - 5, 10
lat? Nauka języka, doświadczenie zawodowe, praca? Dobra praca? I co
dalej? A później przychodzi bariera kulturowa. A rodzina, znajomi? A
dlaczego ukrainka miałaby mieszkać w Polsce jak na Ukrainie jest
wszysto, tylko pieniędzy brak. I chyba tego tylko naprawde potrzeba.
Pracowitość i małe wymagania pań ze wschodu wiążą się z mniejszym
poprzednim standardem, często biedą. Taka osoba mniej wymaga i jest
cicha i nie dyskutuje bo wchodzą tu kompleksy. Problem zaczyna się
gdy biedna osoba dostanie dużo pieniędzy albo poczuje się silna.
Może być nieprzewidywalna, nieracjonalna i chciwa. Nie zależy to
nawet od narodowości, ale od doświadczenia dobra materialnego w
przeszłości. Nowobogactwo, potrzeba poczucia wartości - pokazania
tego. Pracowitość wypracowana z domu, gdzie wiele rzeczy robi się
samemu ze względów finansowych - taka potrzeba. A jak już nie będzie
tej potrzeby?
Agencje pełne ogłoszeń, wyspecjalizowane firmy, internet zawalony
reklamami w stylu wakacje na Krymie i dwa bilety powrotne. Wynika to
często z niemożliwości wyjazdu, jak w Polsce w latach 80-tych i
chęci posiadania dużych pieniędzy. Często też dochodzi kwestia
ubogości wyboru spośród lokalnych kandydatów.

'[...] a gdzie masz żone?
-no sam akurat jade.
aaa bo moja córka to już ma meża, i dziecko, a wy w tym samym wieku,
patrz jaka ładna!
-no ładna - dlatego ma meża.
aaa tam... on taki, jak wszyscy[...]'


Byłoby fajnie, kolorowo, w niektórych regionach super ciekawie,
ale... tak naprawde to nie ma wielu powodów aby odwiedzić Ukrainę.
Wieczny problem na granicy, albo celnicy ich, albo nasi, bo mrówki,
bo nie można pieszo, bo rower nie ma numeru rejestracji, bo samochód
ma jeszcze drugiego właściciela, bo najważniejsza karteczka nie ma
nazwy ulicy napisanej poprawnie, bo zamknięte, bo strajk. Bo bez
łapówki na koniec kolejki. Bo pociąg znowu trzeba rozebrać na części
i poskładać. Bo strażnik ma pistolecik, czapke, a pod nią syndrom
Supermana i on sobie porządzi, mając w zanadrzu głupie odzywki.

Jak byłaby jeszcze ta egzotyka i inność rzucająca się w oczy, a
przechodzimy tę granicę i ...
NIC. Supermarkety, Pepsi i zachodnia muzyka z rosyjskim podkładem.
Zabytki jak zabytki. Drogo, drożej niż w Polsce i ładnie, albo tanio
i standard poniżej czyjejkolwiek akceptacji.


Problemem Ukrainy jest teraz konkurencja. Balaton i baseny na
Węgrzech, Morze Czarne i góry w Rumunii, słowackie lasy i jeziora, a
zimą wyciągi narciarskie.
Tam nie ma granicy, tam sie nie czeka, bo chłopcy z karabinami
którzy kiedyś byli bogami własnego lokalnego świata - stali się
wreszcie zwyczajnie niepotrzebni. Tam są prawdziwe drogi, GPS
działa, a Google maps pokazuje więcej niż drogi krajowe. Tam piwo
kosztuje 0,8 Euro w knajpie. Nocleg już poniżej 10 Euro za
przyzwoity standard. Tam jest tanio. A samochód ubezpieczony i
jesteśmy u siebie - w EU, gdzie policjant pomoże i nie weźmie
obowiązkowo w łape wymyślając prawo X, który właśnie złamaliśmy.

Ludzie też inaczej ubrani, też opaleni, mówią innym językiem,
inaczej gotują i jest tak samo egzotycznie.

A jak tam na waszej Ukrainie? 'a taka ta nasza kraina[...]'



art: fakty z rozmów z ludźmi. Pobytu na Zakarpaciu, własnych
obserwacji. Tekst jak najbardziej subiektywny. Zdjęcia są ale nie da
się wkleić ;/

Tom.


Obserwuj wątek
    • buanitka Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 19.07.09, 19:42

      Tom, zdjęcia można wkleić na fotoforum w podróżach (trzeba się
      zarejestrować/założyć konto na gazeta.pl) a następnie je zalinkować.
      Ja mam inne pytanie - co to jest i po co to jest? Napisałeś, że
      artykuł... Wybacz, ale to nie jest artykuł, jest to kolejny
      strasznie chaotyczny, wyraźnie subiektywny wymieszany z negatywnymi
      przeżyciami ... hm.. post forumowy/twór/wywiad/reportaż (tylko
      niewiadomo z kim, po co i dlaczego)... Czy "TO" Twoje, czy czyjeś i
      skąd? Ma "TO" zachęcić do dyskusji? czy jest to materiał
      informujący przyszłych podróżników o Ukrainie?
      Sorry, że tak wiele pytań.. ale po dwukrotnej lekturze nic oprócz
      tych pytań nie pozostało, bo o dziwo mój "swiatopogląd" w tej
      kwestii różni się od Twojego o 99,9%
      • Gość: ania Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: 77.222.246.* 19.07.09, 20:52
        buanitka, moglabys sie nie pieklic;
        nie wszyscy zgadzaja sie z twoja opinia, dla osob ktore nie znaja ukrainy
        roznorodnosc opinii jest pozadana;
        wiekszosc forumowych postow nie jest reportazem ani wywiadem tylko luznymi
        obserwacjami/spostzrezeniami i jakos nikomu to nie przeszkadza;
        nie zebym sie w 100% z autorem tych spostrzezen zgadzala (bo mimo wszystko np.
        ukraina jest znacznie tansza niz "stara unia" a kwestia zony z ukrainy mnie
        zupelnie nie obchodzi), ale takie opinie tez chetnie poczytam;
        • buanitka Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 19.07.09, 23:24

          > buanitka, moglabys sie nie pieklic;

          a niby dlaczego? denerwują mnie puste słowa wzięte z sufitu i tyle.
          Mam prawo do wypowiedzi jak każdy inny. Tak samo jak Ty masz prawo
          do czytania czegoś lub nie!

          > nie wszyscy zgadzaja sie z twoja opinia,dla osob ktore nie znaja
          ukrainy
          > roznorodnosc opinii jest pozadana;


          Akurat swoją opinię nie 'publikuję' na forum, a już tym bardziej
          nie nazywam tego 'artykułem'. Staram się trzymać konkretów, a nie
          uogólniania i podawania wątpliwych danych statystycznych, które
          jedynie wprowadzają w błąd i tworzą głupie stereotypy.

          • Gość: ania Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: 77.222.246.* 20.07.09, 10:02
            rzeczywiscie nazywanie tego artykulem jest gruba przesada;
            natomiast czy ci sie to podoba czy nie - wszyscy publikujemy na forum swoje opinie;
            to nie jest tak, ze tu same konkrety - konkrety sa wtedy, kiedy ktos pyta ile
            kosztuje benzyna, ale przejrzalam to forum dosc dobrze i mnostwo tu pytan
            rowniez o to, czy warto gdzies pojechac, co jest ciekawego w jakiejs okolicy
            itd. i to juz sa opinie - dla jednego cos bedzie cos ciekawe bo sie pasjonuje
            zamkami, albo egzotyczne, bo w zyciu w biedniejszym od polski kraju nie byl, dla
            kogos innego nuzace (bo widzial juz iles zamkow i to nie jest jego konik) albo
            malo egzotyczne bo wlasnie wrocil z indii;

            co do watpliwych danych statystycznych sie z toba zgadzam - jesli juz to ze zrodlem;
            zeby byla jasnosc - nie chodzi mi o to, ze wszystko co tom napisal to takie
            super, bo z wieloma rzeczami osobiscie sie nie zgadzam; ale nie podoba mi sie
            tez "gloryfikacja ukrainy" na forach jej poswieconych - dlatego chetnie czytam
            odmienne opinie;

            sama sobie potrafie wyrobic zdanie, czy pisal je ktos "nawiedzony" czy rzetelny;
            jesli znasz ukraine i bywasz tam czesto, opisuj prosze jej piekniejsze i
            nieznane strony - chetnie bede czytac;

            • buanitka Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 20.07.09, 10:41
              napiszę krótko, nie lubię skrajności - czyli gloryfikacja jak i
              negacja zawsze mnie.. jak to nazwałaś "piekli".

              > natomiast czy ci sie to podoba czy nie - wszyscy publikujemy na
              forum swoje opi
              > nie;
              no przecież nie mam nic przeciwko! i właśnie po to istnieje forum.
              Jedynie pozwolę sobie powrócić do mojej pierwszej wypowiedzi w tym
              wątku. Po lekturze "artykułu" pozostało u mnie wiele pytań o sens
              tej "publikacji", a zwłaszcza nazwanie tego "artykułem". Moim
              zdaniem, taki sposób prezentacji jakiejkolwiek treści o głośnej
              nazwie "artykuł" jedynie wprowadza w błąd i tworzy stereotypy. I o
              to ten cały "hałas".

              > sama sobie potrafie wyrobic zdanie,

              Dobrze, chciałabym tylko żeby inni też na to zwrócili uwagę.
              :)
              • Gość: country_1 Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: *.mielec.mm.pl 01.08.09, 11:33
                Nie lubisz skrajności? Właśnie Twoje odpowiedzi odbieram /zbyt
                często/,jako skrajnośc.Artykuł czy nie,wypowiedż Toma przeczytałem z
                uwagą ,jako spostrzeżenie jest ciekawa.Jak długo można jako egzotykę
                traktowac sytuację na przejściach granicznych czy skorumpowaną
                DAI.Trochę szacunku dla myślących i widzących nieco mniej lub
                bardziej niż my. Dla ścisłości:od Ciebie,Buanitko,też się sporo
                dowiedziałem i dzięki Ci za to.Nawet wyidealizowany wizerunek
                Ukrainy miw tym nie przeszkodził,ale czytam opinie innych i
                wybieram...Wyrazy szacunku !
      • Gość: Tom Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: 88.220.67.* 19.07.09, 21:03
        jest forma taka jaka miala byc. sam sie zlapalem na tym ze nawalilem
        zbyt wiele watkow... ale nie chcialem robic z tego 10 stron ;) i
        przekazac jak najwiecej... moze zaduzo.

        nie mialem zadnych negatywnych przezyc na Ukrainie, w co moi
        znajomi nie sa w stanie uwierzyc.
        szlo nawet gładko i szybko -
        ale bezplciowo. po jednym wyjezdzie ukraina zniecheca, albo raczej
        zanudza niestety.

        problem w tym ze dzisiaj sam brak negatywow (ktore tam zwykle sa) to
        nie wystarczy. Ukraina sie wykonczy sama turystycznie, tworzac mity
        i bezplciowy obraz kraju.

        Dzisiaj wakacje musza byc super, kraj musi cos oferowac, a oni sie
        cofaja do tylu. Kraj bez osobowosci, zatracaja urok... i nic nie
        oferuja (poza survivalem czasami).

        a szkoda bo... ludzie i kraj ma cos w sobie, ale nic z tym/ wtym
        kierunku nie chca zrobic.

        ps. a ceny przerazajace... calkiem z kosmosu.
          • Gość: Tom Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: 88.220.67.* 19.07.09, 21:49
            wlasnie o tym chcialem tez napisac:

            Ukraina turystycznie popelnia samobojstwo.

            Rosnie konkurencja i to wewnatrz EU - przyklad Rumunii - 5 lat temu
            90% nigdy by tam nie pojechala, teraz - 90% wraca zachwycona i 'za
            rok napewno wroci'. Nie mowiac o Bulgarii ktora sciaga pol
            zachodniej Europy co rok.
            Ukraina nie popuszcza i dalej sie izoluje i nie ulatwia niczego
            nawet na granicy, gdzie inne kraje nie maja wogole granic.

            Z obserwacji 90% turystow na Ukrainie jedzie bo nigdy nie byla... i
            90% stwierdza wracajac ze tam 'nie ma naprawde sensu jechac'.

            Tania Ukraina sie skonczyla, jezdza ludzie po fajki, wodke i
            benzyne... ale to nie turysci. A ile tej wodki jeden turysta wypije?
            czy naprawde warto tam jechac sie nawalic? NIE.

            Czesc ludzi wraca, maja sentyment, ale to sie tez konczy. Jest tak
            nijako.

            Sa studenci, jest grupa ludzi bez kasy... no ale dla nich musi byc
            ekstremalnie tanio. A tam czasy hoteli za $5 sie skonczyly. Wodka,
            papierosy, to mozna kupic w Polsce - a ludzi juz stac i jaka to
            oszczednosc?

            Polacy maja wiecej pieniedzy i wakacje chca miec SUPER! ... na
            Ukrainie? eee wole Teneryfe, albo Bulgarie? a moze Chorwacja? hmm
            moze Rumunia jest tansza... ale Ukraina? z jakiego powodu?

            ceny: obiad 1 danie + woda = 42PLN (centrum miasta restauracja
            ogrodek, z cennika bez oszustw)
            sklepy: ceny jak w Polsce
            owoce targ: winogrona 4pln
            woda mineralna 05l = 1pln
            taxi trasa trasa minimalna 1km = 4pln
            hotel.. zalezy od standardu...

            ale nie zauwazylem zadnych wiekszych oszczednosci wzgledem np
            Slowacji gdzie jest to slynne Euro, a piwo stoi po 3 PLN w knajpie.
            FastFood regionalny 4pln, Pole namiotowe 12pln za namiot nie osobe!
            hostele okolo 40pln, a za 75pln to juz prawdziwe 3gwiazdki (znany
            kurort)

            • Gość: ania Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: 77.222.246.* 19.07.09, 22:58
              tom, moim zdaniem nie tak szybko sie ukraina turystycznie wykonczy;
              (mam na mysli wyjezdzajacych tam polakow, nie masowa turystyke z zachowu)
              powodem sa ceny - jest tam jednak znacznie taniej niz w starej unii; owszem,
              bulgaria tez nie jest b. droga ale dochodza koszty dojazdu;
              tani jest tez wyjazd polegajacy na lezeniu nad basenem na teneryfie albo w
              egipcie, ale wiele osob tego nie lubi; a na pojezdzenie na wlasna reke po
              niemczech, lotwie, wloszech, szkocji czy szwajcarii (nie mowiac juz o
              skandynawii) czy innych krajach trzeba wiecej pieniedzy; znam te kraje i ceny
              tam panujace, jest zdecydowanie drozej niz w pl czy na ukrainie;
              stad moim zdaniem popularnosc ukrainy / rumunii / slowacji i wegier; dodatkowo
              dojazd do wymienionych krajow jest niedrogi;
              osobiscie nie znam nikogo (lacznie z osobami majacymi tam korzenie), kto majac
              mozliwosci finansowe by jechac tam gdzie chce mimo tego jezdzi co roku na
              ukraine czy wegry rezygnujac tym samym z innych miejsc;
              owszem, wypad na krym jest fajny, ale w nastepne wakacje np. andaluzja czy
              maroko (nie w wersji lezenie nad basenem z drinkiem tylko aktywnej);
              oczywiscie ze ukraina nie przyciagnie tylu ludzi co londyn, paryz czy rzym bo
              to, co oferuje nie jest jednak tej klasy (wedle oceny wiekszosci);
        • inna86 Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 31.07.09, 13:24
          Mimo tego że ja na Ukrainie nie mieszkam i jadę tam parę razy do roku odwiedzić
          rodzinę nie uważam, że to kraj "dziki" i że "zanudza" lub "zniechęca". Wiadomo
          jak się nie zna języka i nie umie się posługiwać mapą turystyczną (na której
          znajdziemy wiele zabytków i ciekawych miejsc), a no i było się na Ukrainie z
          takim na stawieniem raz lub dwa - to co ty możesz wiedzieć o tym kraju. Na
          pierwszy rzut oka nie jest łatwo, ale ile razy nie zabierałam ze sobą ludzi z
          Polski - Polaków to byli zachwyceni! Mieszkam na południu kraju blisko morza i
          Odessy i ZAPEWNIAM CIE że ten kraj jest piękny - ale jak ktoś patrzy
          powierzchownie, przez pryzmat taniej wódki, mitu pijaka i "mafii w super wozach"
          to widać że panuję u Ciebie jeszcze dość staroświecki pogląd. I opinie że jest
          on nudny są tu conajmniej nie trafione. Nie wiem czemu ci się ten ciekawy kraj
          wydał nudny???? jestem tego ciekawa.
    • Gość: ewa Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 09:38
      Właśnie wróciłam z Ukrainy i chyba nie prędko tam wrócę. To nie jest
      już tani wypoczynek, jaki był jeszcze kilka lat temu. Ceny wynajmu
      kwater wysokie, produkty, zwłaszcza żywnościowe, drogie. Najtańsza
      kiełbasa (mortadela) kosztuje około 500 hrywien, salami ponad 1000
      hrywien. Sklepy pełne towarów, ale ceny bardzo wysokie, a
      ekspedientki wyjątkowo niemiłe. Owoce droższe 3 razy. Owszem mają
      pyszne lody i produkty nabiałowe. Plaże nie są czyste i pogoda
      niestety też nie jest gwarantowana. Byliśmy tydzień, a przez 3 dni
      nie dało się wejść do morza - woda była chłodniejsza niż w Bałtyku
      (zmienił się front). Ogólnie mówiąc za daleko i za drogo aby
      planować wakacje w tym kierunku.
        • Gość: ewa Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 10:32
          Byliśmy w okolicach Odessy (40 km). Nie było moim zamiarem wywołanie
          przerażenia,ale na pewno nie należy się nastawiać na tani
          wypoczynek - szzcególnie w sytuacji gdy nie mamy zapewnionego
          wyżywienia i darmowych kwater. My wypoczywaliśmy u znajomych,
          dlatego nie ponosiliśmy kosztów noclegów. Z ogłoszeń, których jest
          mnóstwo wynika, że ceny kwater nie są niskie - wynajęcie mieszkania
          2 pokojowego kosztuje około 200 hrywien. Radzę zabrać ze sobą jakieś
          puszki, bo tak jak wspomniałam ceny wędlin, mięsa są bardzo wysokie.
          Jeszcze jedno spostrzeżenie - płatności kartą w sklepie są o wiele
          bardzieej korzystne niż gotówką. My kupowaliśmy w Polsce hrywny po
          0,49 zł, a po przeliczeniu potrąceń bankowych 1 hrywna kosztował
          0,39 zł. Życzę udanego wypoczynku.
        • inna86 Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 31.07.09, 19:07
          nie masz się co bać wcale nie jest tak drogo. Jest tak samo jak w Polsce moi
          znajomi jeżdżą na Krym i w tym roku też byli są to biedni studenci więc nie
          sądzę żeby jechali w drożyznę. Ja np. w zeszłym roku wiozłam pastę do zębów i
          żele pod prysznic do Polski bo były na Ukrainie tańsze niż w Polsce. Naprawdę
          nie jest tak źle. Fakt warto jest mieć więcej kasy.. ale to z tego powodu że
          jest tam bardzo dużo ładnych rzeczy od skórzanych kurtek, ładnych butów i futer.
          Warto sobie takie sprawić bo mają naprawdę piękne skóry z Turcji.
        • des4 akurat co do wysokich cen spożywki ewa ma rację 20.07.09, 11:16
          chociaż dopisało jej się pewnie jedno zero ;)

          niskie są ceny wódki, wina, papierosów, reszta porównywalnie z
          cenami polskimi albo drożej, robiłem z póltora miesiąca temu zakupy
          spożywcew dużym supermarkecie we Lwowie, to co rok temu było tansze
          niż w Polsce, teraz jest droższe - ketchupy i oliwki o 20-30%,
          wedliny min. o 50%, warzywa/owoce - 20%, słodycze w cenach polskich
          chleb/maka/makarony - ceny porównywalne do polskich...

          naprawdę dobre wynagrodzenie netto we Lwowie to 250-300 dolarów...

          --
          "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
          imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
          postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
          cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
          Fareed Zakaria
      • inna86 Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 31.07.09, 18:59
        Ewo nie zgadzam się z Tobą co do wakacji na Ukrainie. Fakt jest tam drogo a
        dokładniej mówiąc ceny są takie same jak w Polsce. Ale chyba coś Ci się pomyliło
        z tymi cenami. NIGDY W ŻYCIU MORTADELA NIE BĘDZIE KOSZTOWAŁA 500
        hrywen!!!!!!!!!!!! chyba 50 ZA 500 TO MOŻESZ SOBIE KUPIĆ BUTY SKÓRZANE ZIMOWE A
        NIE MORTADELĘ:)))nie przesadzaj. Co do pogody Ukraina to nie Wyspy Kanaryjskie.
        Ja jeżdżę tam każdego lata i spędzam ponad miesiąc. Mieszkam nad morzem i muszę
        powiedzieć że brzydkich dni było bardzo mało. Widocznie trafiłaś na taką pogodę
        akurat. Ja przeważnie narzekam ale na UPAŁY! bo wracam za każdym razem czarna do
        domu
    • vasylkova Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 20.07.09, 20:17
      Bardzo powierzchowna i w wielu miejscach bledna analiza.
      Zarobki 80 euro miesiecznie - tak, ale te najnizsze; tyle zarabia
      poczatkujacy nauczyciel. 250-300$ to duzo dla Lwowa? Nie sadze, bo
      tyle wynosi srednia zarobkow w obwodzie lwowskim (w samym Lwowie jest
      z pewnoscia sporo wyzsza). Zakupy to wydarzenie? Puste knajpy, bary?
      We Lwowie jest zupelnie odwrotnie. Najbardziej mnie rozsmieszylo, ze
      "duze i ladne samochody to mrowki albo przestepcy" - chcialabym
      zobaczyc, jak uzbierasz przenoszeneim papierosow przez granice na
      Lexusa! czasy, kiedy tylko przestepcy jezdzili dobrymi samochodami
      tez sie dawno skonczyla.

      "Oprócz gór, dzikich karpat, morza czarnego, jest coś jeszcze?"
      Owszem, jest.
      Lw
      ów
      , którego cale
      [url=http://www.flickr.com/photos/lyncis/167549784/sizes/o/]centrum[/
      url], budowane przez wloskich mistrzow renesansu jest wpisane na
      liste swiatowego dziedzictwa Unesco; srednowieczna
      kate
      dra ormianska
      , ktora atmosfera przypomina koscioly koptyjksie -
      podobnej nie zobaczysz ani w Polsce, ani na Slowacji, ani w Rumunii;
      Kijow, z swiatyniami, ktore siegaja czasow Rusi
      Kijowskiej, ukryte w skalnych pieczarach światynie Ławry Kijowskiej,
      Sofia Kijowska z
      mozaikami z XI i XII w.;
      Z
      łota Brama
      , o której mury wyszczerbił się slynny Szcerbiec;
      p
      rzepych
      , którego nie powstydziłby się wersal;
      Dnie
      pr
      - poteżna rzeka z licznymi zakolami i wyspami;
      Skansen Pirogowo, który przedstawia zabytki
      architektury drewnianej z obszaru całej Ukrainy, a jest tak ogromny,
      że pracownicy poruszają się po nim konno; i
      [url=http://www.flickr.com/photos/illin/2570560980/sizes/o/]centrum[/
      url], ktore nie ustępuje nowoczesnoscia innym miastom europejskim,
      metro, którego stacje mają
      ponad
      100m glebokosci
      , o charakterystycznym,
      socrealistycznym wystroju (tak, teraz to tez juz
      zabytki).
      Podole, które bylo w XVII w. jednym z najlepiej ufortyfikowanych i
      strzezonych regionow EUropy, z poteznymi twierdzami w
      Kamienc
      u Podolskim
      i
      Chocimiu chocby, obfitujące w czarnoziemy, które w
      czasie wojny Niemcy wywozili stąd wagonami. Ruiny pełnych przepychu
      rezydencji, które byłyby ozdobą kazdego kraju europejskiego - np.
      zamek w
      Podho
      rcach
      , w Czerwonogradzie;
      Krym to nie tylko morze czarne, to rowniez zabytki, takie jak
      najstarsze świątynie ormianskie, genueńskie twierdze, XIX-w. pałace
      rosyjskiej arystokracji (Alupka, Liwadia); bogata kultura karaimska
      (skalne miasto Czufut Kale), ormianska, tatarska (Bakczysaraj),
      piękne góry.
      Na Ukrainie można zobaczyć jedne z niewielu w Europie
      st
      epow
      , na Zakarpaciu na wiosnę w
      Doli
      nie Narcyzów
      zakwitają miliony tych kwiatów.
      Ukraina to też malownicza
      do
      lina Dniestru
      ,
      "[url=http://www.flickr.com/photos/stacy2005ua/3485651393/]towtry[/ur
      l]" pozostałości dawnych raf, ktorych nie zobaczy sie nigdzie indziej
      w Europie, tworzące malownicze urwiska;
      pa
      rk Zofiówka
      w Humaniu, w którym nawet drzewa z lotu ptaka
      układają sie w imię "Zofia" - założony przez Stanisalwa Potockiego
      dla ukochanej żony; ruiny antycznych miast
      (Chersones), jedyne na świecie
      muzeum
      pisanki
      w ksztalcie pisanki (Kolomyja),
      kozacki
      sk
      ansen
      na największej z wysp na Dnieprze - Chortycy;

      Nie zamierzam tu napisac przewodnika po Ukrainie, a jedynie poprzec
      swoja opinie, ze jest co robic, i nie na jeden raz. Nie dlatego, ze
      Ukraina jest super turystycznym rajem, ale dlatego, ze czlowiek
      ciekawy swiata wszedzie znajdzie cos ciekawego do zobaczenia i
      poznania.

      A odnosnie cen - rzeczywiscie nie nalezy sie nastawiac na tanioche,
      raczej ceny porownywalne z Polskimi, a czasem nawet wyzsze; choc dzis
      w centrum Lwowa zjedlismy z mezem obiad
      (szczwiowa+barszcz+pierogi+pierś kurczaka z serem i
      pieczarkami+frytki+2 soki) za 27 zl. Restauracja "Dzerelo", ul.
      Krakowska. Polecam, kto bedzie we Lwowie.
      --
      Katia
      na Kresach
      70/96
      • villadei Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 20.07.09, 21:22
        bardzo dobry glos;

        czytajac posty na tym forum odnosze wrazenie, ze Ukraina jako cel wypraw moze
        (albo juz tylko mogla)liczyc sie jedynie ze wzgledu na:
        A)odbycie sentymentalnej podrozy z Sienkiewiczem jako przewodnikiem (coz za brak
        pokory, narodowa bufonata i megalomania!);
        lub
        B) mimo, ze to kraj zlych drog, dziwacznych zwyczajow, prymitywnej
        infrastruktury to jednak tanie piwo, plaza, dyskoteka dzieki swojej niskiej
        cenie rekompensuja te niegdogodnosci, a tanie pokoje z ich usłużnymi
        wlascicielami pozwalaja poczuc sie choc przez 2 tygodnie jak nigdzie indziej -
        bogatym przybyszem z lepszego swiata (smutne);
      • Gość: Beck's Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 12:32
        oj glupoty piszesz. srednie zarobki na ukrainie wahaja sie od 50 do
        150 EURO(200-600 zeta na reke), a w obwodzie lwowskim(jednym
        znajbiedniejszych wkraju) okolo 100 euro na reke. owszem sklepy sa
        pelne ludzi, ale przeciez ogladanie nic nie kosztuje. zywnosc maja
        tak samo droga jak u nas, wiec sam sie dziwie jakim cudem daja sobie
        rade za 4-5krotnie mniejsze zarobki??
    • Gość: waldemar nocoń Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: 91.145.215.* 21.07.09, 06:54
      niby racja ale jeśli chodzi o turystyke to niby cyt:
      Wakacje na Ukrainie?
      Nie mają już sensu. Ani tanio - bo ceny polskie, ani tam
      egzotycznie - bo to taka mniej zatłoczona Polska

      jeśli chodzi o wypocznek np.4os rodziny nad Morzem Czarnym i
      Bałtykiem to mogę udowodnić że pogoda jest o dużo lepsza, woda w
      morzu o wiele cieplejsza, finansiwo (mimo niby tzw.wysokich cen)
      wychodzi korzystniej a egzotyczna jest cała Ukraina -nawet te
      paskudne drogi i niemiła ekspedientka w sklepie czy też
      infastruktura lub też raczej jej brak. czyż to nie egzotyka jeśli
      prawie na każdym kroku coś cię zadziwia?
      subiektywny pogląd nie upoważnia do tak jednoznacznych ocen: ot nie
      ma sensu. dla pewnej grupy ma sens i są zadowleni z wypoczynku tutaj.
      a ceny? tworzy się kolejny mit o drogiej Ukrainie-nie jest tanio o
      nie ale nie jest znowu tak że to jakieś ceny z kosmosu. takie
      wrażenia drożyzny powododuje stereotyp z poprzednich lat prawie że
      darmowej Ukrainy. wiem z doświadczenia jak to jest np: wymieniona
      gdzieś mortadela czy boczek( cena 48uah/kg) zobaczy klient i
      komentarz o jak tu drogo!! a nie wystarczyłby komentarz że wędliny
      są droższe niż w Polsce? a ja dodam że jakość tej mortadeli nie
      mówiąc o boczku to nie hypermarketowy s..f a prawdziwy produkt
      masarski. dotyczy to również nabiału
      zostawmy Teneryfy i Kanary komu trzeba a ja subiektywnie polecam
      Ukraine i Oczaków i powiem może tak: jeśli się wchodzi to baru
      mlecznego to nie oczekuj poziomu restauracji a jeśli wchodzisz do
      restaurcji to nie oczekuj niskich cen. na całe szczescie jest
      jeszcze średni poziom równowagi
      a co do kolejek na granicy to winna jest tu strona polska bo nie
      chce się naszej władzy zadbać o organizację pracy na granicy i
      zwiększenie ,,przepustowości' mimo istniejacych możliwości-ale
      otwarciem małego ruchu granicznego trzeba było się pochwalić a wy se
      róbta bidoki co chceta i se stujcie na powrót do Polski godzinami-
      toż to jest skandal XXI wieku- i o tym cicho sza?
      • Gość: oranjefanka Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł IP: 77.222.246.* 21.07.09, 15:20
        panie waldemarze ja blagam o jedno (nie tylko pana zreszta);
        oprocz kategorii tych co leza na plazy z drinkiem z parasolka na teneryfie i
        tych co uwielbiaja ukraine pod kazdym wzgledem, jest jeszcze jedna - ludzi,
        ktorzy organizuja sobie wakacje samodzielnie i chca w miare swoich mozliwosci
        finansowych jak najwiecej zobaczyc;

        kwestie finansowe przy wyjezdzie na ukraine na pewno nie beda przeszkoda;
        zreszta nie mamy motywacji do wyjazdu typu "jedziemy gdzies bo jest tanio", a
        raczej "jedziemy gdzies, bo tam nie bylismy, albo bylismy, ale jeszcze wiele
        zostalo do zobaczenia"

        co do egzotyki - bez przesady; znam wiele krajow znacznie bardziej egzotycznych;
        jesli ktos choc troszke pamieta prl to nie jest to specjalna "egzotyczna
        atrakcja"; i nie zadziwia - jakis czas temu tutaj przeciez bylo podobnie;
        rozwalone drogi mozna traktowac w tej kategorii, jesli ktos nigdy nie byl w
        kraju biedniejszym niz polska, i czesto ukraina moze byc pierwszym tego typu
        wypadem;

        ALE NIGDY NIE BEDE ANI JA, ANI WIELE INNYCH OSOB TRAKTOWAC W TEN SPOSOB
        CHAMSTWA, ktore niestety sie tam spotyka nierzadko (owe przyslowiowe niemile
        expedientki, NIE TYCZY SIE TO TYLKO UKRAINY PO PRAWDZIE, ALE WIELU KRAJOW
        POSTSOWIECKICH). mysle ze tak naprawde to, a nie trudne warunki niechcecaja
        czesc ludzi do podrozy tam; wkoncu na urlopie mamy sie czuc w miare komfortowo i
        ten komfort w sensie psychicznym jest tak naprawde waniejszy; o dziwo w krajach
        znaaaacznie biedniejszych niz ukraina (azja, afryka) tego nie ma, wiec to nie
        jest kwestia standardu zycia;

        wiec prosze sobie darowac taksty w stylu "jak sie ukraina nie podoba to na
        teneryfe"; nie, jak sie nie spodoba, to zostaje masa miejsc, do indywidualnych
        wypraw, z ciekawa architektura, kuchnia i ludzmi; lezenie na plazy z drinkiem
        nie jest jedyna opcja, mozna jezdzic z plecakiem np. po turcji czy maroko;
      • buanitka Re: czysty konkret- piękna wypowiedz i prawda nic 21.07.09, 10:51
        > P.S. Nie bardzo ( a może za bradzo) rozumiem, dlaczego buanitka
        > dostaje piany na ustach. ( pewnie znowu usunie tą wypowiedż:
        nadmiar
        > władzy w niedorosłych rękach)

        A już nic bardziej sensownego nie potrafisz napisać? Naucz się
        czytać ze zrozumieniem, chyba, że piana oczy ci przysłania..
        • gringo68 Re: czysty konkret- piękna wypowiedz i prawda nic 21.07.09, 11:16
          miłość do Ukrainy, nie może przesłaniać faktu, że jest to kraj dość
          hmmm specyficzny dla turystyki...

          jak ktoś wyżej napisał, miłosnicy turystyki kwalifikowanej i
          niszowej na pewno beda tam zadowoleni...nie jest to poki co kraj dla
          tzw. turystyki zorganizowanej - nie ten poziom cywylizacji,
          infrastrukury i standardów...

          jak ktoś lubi kwaterę u babuszki i samopdzielny styl spędzania
          wczasów jak za peerelu czemu nie, jak ktoś chce dolecieć wprost do
          hotelu/apartamentu z basenem, AI, klimatyzacją, wynająć na miejscu
          samochód, pojechać do aquaparku, musi jeszcze parę lat poczekać...


          --
          Ludzie dzielą się na ludzi, ludziska i kwakwarakwa...
          • buanitka Re: czysty konkret- piękna wypowiedz i prawda nic 21.07.09, 15:35

            To powiedz Aniu, w którym to zdaniu ja się wściekam? Tłumaczyłam,
            już, że denerwuje mnie jedynie skrajność! Osobiście nigdy nie
            powiedziałam, że Ukraina jest "be" tak samo jak nigdy nie
            powiedziałam, że "superextradoskonała"! Jeżeli tak ktoś odbiera
            moje słowa jako wyraz "wściekłości" - to przykro mi - to mylne
            wyobrażenie.. :)
            pozdrawiam
    • yassminium Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 21.07.09, 11:19
      Troche było mi przykro czytać takie rzecy o Ukrainie. W większości
      niestety sie zgadzam. Sama jestem ukrainką, mieszkam w Polsce od 7
      lat no i z jedną rzeczą sie nie zgadzam w tym artykule to co autor
      napisał o kobietach z Urainy, że trudno "zaadoptować" się ukraince w
      Polsce. Hmm, za te 7 lat skończyłam studia, mam swoją firmę (nie
      handluję na rynku i nie współpracuję z Ukrainą, w ogóle od handlu
      jestem daleko), mam rodzinę i przyjaciól tutaj a na Ukrainę jezdże w
      odwiedziny raz na 2 lata. I o jakiej barierze kulturowej mówi
      autor??? Mam tutaj duzo znajomych z Ukrainy i nikt nie ma żadnych
      problemów z różnicą kulturową.
      Co do zarobków na Ukrainie, to się częściowo zgadzam. Moja mama
      pracuje operatorem dzwigu tego co domy buduje, pracuje w bardzo
      dużym mieście na Wschodzie Ukrainy i zarabia raptem 100$ a rok temu
      zarabiała dwa-trzy razy tyle.
      Za pare dni jadę z mężem na Ukrainę, on tam jedzie pierwszy raz i
      mam dużą nadzieje że jemu tam spodoba się.
      • inna86 Re: Upadłe mity o egzotycznej Ukraine - artykuł 31.07.09, 19:03
        zresztą dodam że mnie pozytywnie zaskoczyły nad ukraińskim morzem ceny. Były
        takie same jak w mieście, a przecież to teoretycznie plaża więc powinno być
        drożej a ja popijałam BoraBora i Cosmopolitany, które były w takiej samej cenie
        jak w sklepie. Jedzenie też było tańsze o rybie nie wspomnę. Jak pojedziesz nad
        Bałtyk jedyną rybą na którą Cię stać to makrela z marketu. Ceny na plaży są
        zabójcze. Na Ukrainie jest inaczej. było mnie stać napić się piwka w knajpie i
        patrzeć na fale... i to jest piękne w tym kraju. Kto nie był nie wie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka