Pod nieobecność Manuela Almunii, z którego Arsene Wenger nie jest ostatnio zadowolony, Łukasz Fabiański stanął przed wielką szansą. Fabiański stanął, wziął i pokazał, że Wenger jeszcze długo nie będzie zadowolony. Polak popełnił niewybaczalne błędy przy obu straconych przez Arsenal bramkach.