Trzynastka - pechowa? Szkoda, że nie dla Norweżek. Za to jak najbardziej dla polskich biegaczek, które brały dzisiaj udział w sztafecie. Tzn. Justyna Kowalczyk biegała - reszta brała udział.
warunki organizacyjne uprawiania sportów zimowych są w Polsce
takie... jakie są... Justyna założyła biegówki w wieku 13 lat, kiedy
Norweżki zasuwały od maleńkości. Koleżanki Justyny z kadry przygode z
nartami zaczynały jeszcze później. To, że taki talent nie został
zmarnowany należy zawdzięczać cudowi i sile jej charakteru. Justyna
Kowalczyk pociągnęła narciarstwo biegowe w Polsce i jeszcze
pociągnie. W kraju nie ma i nie będzie miała jeszcze godnych siebie
rywalek. Dzisiaj Maciuszek dała z siebie prawie wszystko wszystko,
Marek pobiegła na tyle, na ile ją stać, a Jaśkowiec nawet wyprzedziła
jedną rywalkę. Jeśli brać pod uwagę popularność narciarstwa biegowego
w Polsce i stan tras, to 6. miejsce jest ogromnym sukcesem.
Drugiego Małysza też nieprędko się doczekamy, ale nasz srebrny orzeł
pociągną tą dyscyplinę sportu. W epoce przedmałyszowej awans,
któregoś z naszych skoczków do 30. był fenomenalnym sukcesem. W
grudni mieliśmy konkurs, gdzie czterech Polaków było w piętnastce.
Malysz skakał na zawodach od 16 r. życia, a sukcesy zaczął odnosić
dopiero mając 23 lata. Nie ma on co prawda równych sobie następców,
ale jest nadzieja, że po zakończeniu przez niego kariery ta
dyscyplina nie umrze w Polsce śmiercią naturalną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.