W odroznieniu od tzw. polskich pilkarzy zawodowcy z NHL traktuja
reprezentowanie wlasngo kraju jako najwyzszy honor i przy takich
okazjach daja ze siebie 110% nie zwazajac na zblizajace sie playoffs.
Stad tez zapewnw silniejsze emocje - rzeczywiscie, miny mileli jak
grabarze podczs ceremonii.
A co do wygranej Kanaday...? Who cares... to przeciez taki "niszowy"
sport :-)
Dzieki Bogu za to gre, ktora cementuje Federacje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.