Pierwszy mecz Arsenal przegrał 1:2. Niemała w tym była zasługa Łukasza Fabiańskiego. Na własnym boisku Anglicy nie pozostawili piłkarzom Porto złudzeń ani szacunku do samych siebie. Szkoda, że na ławce pozostawili Fabiańskiego. W kojnej rundzie po emocjonującym spotkaniu z Fiorentiną znalazł się również Bayern.